Dodaj do ulubionych

KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ

IP: *.olsztyn.mm.pl 28.01.05, 17:41
Australijscy księża domagają się prawa do zawierania małżeństw. "W petycji
skierowanej do Watykanu Narodowa Rada Księży (NCP), prosi o zniesienie zakazu
zawierania małżeństw" - donosi dziennik "The Sydney Morning Herald".

Jak poinformowała gazeta, Rada przed miesiącem skierowała pismo w tej sprawie
do watykańskiej Kongregacji Biskupów. Duchowni argumentują w nim,
że "zniesienie celibatu będzie najlepszym sposobem w walce przeciwko
niewystarczającej ilości księży i powołań kapłańskich".

Przewodniczący Rady ks. Hal Ranger powiedział gazecie, że "zmiany są
potrzebne, aby w przyszłości zapewnić katolikom dostęp do sakramentów".

Arcybiskup Sydney, kard. George Pell skomentował propozycję księży w sposób
dyplomatyczny. Jako członek NCP powiedział, że zgadza się z wieloma
postulatami zawartymi w petycji, lecz nie ze wszystkimi". "W domu naszego
Ojca jest mieszkań wiele" - powiedział kard. Pell.

Założona w 1971 r. NCP jest ogólnokrajową organizacją katolickich kleryków,
diakonów, księży, biskupów. Należy do niej ok. 50 proc. spośród 1.650
katolickich duchownych Australii, w tym 42 biskupów i 3 kardynałów.

KAI (tom //mr)
Obserwuj wątek
    • Gość: Czarny ;-) Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.access.telenet.be 28.01.05, 17:52
      > Duchowni argumentują w nim,
      > że "zniesienie celibatu będzie najlepszym sposobem w walce przeciwko
      > niewystarczającej ilości księży i powołań kapłańskich".
      >

      Tonacy brzydkiej sie chwyta smile)
    • Gość: ewa8 Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:27
      Celibat podobno żle wpływa na libido, ale po co od razu się żenić?
      • Gość: czarna_owca Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:36
        Czyli, jak chcesz piwa się napić to nie musisz od razu całego browaru kupować.

        czarna_owca

    • sas15 Celibat jest NIE DO ZNIESIENIA :) 28.01.05, 19:30
      • Gość: ewa8 Skąd wiesz? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:33
        • sas15 To taka gra słów.W obu przypadkach prawdziwa 28.01.05, 19:38
          Bo z jednej strony kościół nie chce małżeństw i potomstwa-i zarazem
          dziedziczenia,a z drugiej strony dla zdrowego młodego chłopa brak kobitki jest
          właśnie nie do zniesienia.
          • Gość: ewa8 Re: To taka gra słów.W obu przypadkach prawdziwa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:53
            To są chyba trochę inne chłopy. I zdaje się jakoś sobie radzą.
            • Gość: Palnick PYTANIA w sprawie celibatu :) IP: *.stenaline.com 28.01.05, 23:59
              Skad wywiedziono (b. późno wprowadzony - dla ochrony kasy kosciola) celibat
              księży?
              Czyzby bóg oczekiwal kwestionowania celu stworzenia?
              Przez wybrańców?
              Nie chce by zachowali swój nadzwyczajny kod genetyczny?
    • Gość: ubu_roy Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.nyc.rr.com 28.01.05, 20:44
      Zniesienie celibatu bedzie koncem watykanskiego totalitaryzmu. Dlatego do tego
      nie dojdzie, bo jest to jednoznaczne z koncem Kosciola Katolickiego. Najwyzej
      nastapi schizma. Pedaly w prawo, samczyki w lewo. Bedzie sie z czego posmiac.
      • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 20:49
        Dlaczego? Moim zdaniem zniesienie celibatu to niezły pomysł (kilkaset lat
        protestanckich testów to udowodniło), a jednocześnie nie widzę ni jednej
        przesłanki, czemu małżeństwa miałyby zachwiać hierarchiczną strukturą krk.
        • Gość: ewa8 Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:00

          Gość portalu: P.S.J. napisał(a):
          >nie widzę ni jednej
          > przesłanki, czemu małżeństwa miałyby zachwiać hierarchiczną strukturą krk.

          Jest taka jedna przesłanka - KASA

          • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:03
            A konkretnie? Ja tam nie widze problemu

            - kościół i budynki przykościelne są własnością Kościoła, nie księdza
            - ksiadz + ew. rodzina dostaja za darmo mieszkanie + comiesieczna wyplate od
            Kościoła (ustalana odgórnie przez episkopat). Żona wszak może podjąć własną pracę.
            - datki od wiernych idą do kasy Kościola, a nie księdza
            - wdowom i sierotom po księdzu przysługuje prawo renty

            jak widać, Kościół w zasadzie nic na tym nie traci, a zyskuje tzw. punkty
            autorytetu społecznego (odpada argument "ksiądz gada o rodzinie, a sam nie ma")
            • Gość: ewa8 Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:35
              Celibat zapobiega uszczuplaniu dóbr kościoła poprzez przekazywanie majątku
              potomstwu.
              • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:39
                Przypominam - ksiądz w takim modelu dostaje pensję episkopalną na bieżące
                potrzeby, a nie np. na budowanie domu (skoro lokum ma przydzielone, musi byc
                mobilny, a w dodatku musi pilnować i zarządzać swoim przydzielonym kościołem).
                Potomkowie mogą odziedziczyć wyłącznie ewentualne oszczędności ksiedza. To są
                "groszowe" sprawy. Bogactwem Kościoła są nieruchomości, a te są nadal własnością
                Kościoła, a nie ksiedza. Proste? Proste.
                • Gość: czarna_owca Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:48
                  Gość portalu: P.S.J. napisał(a)

                  Cos mi się wydaje, że taki model "rodziny służbowej" przerabiany był w armii.
                  Widzisz odeszli od tego.

                  sorry, że się wcięłam w Twoją i ewy8 rozmowę.

                  czarna_owca

                  • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:52
                    Nie wiem za co przepraszasz, w końcu to forum, a forum służy swobodnej wymianie
                    myśli, a nie prywatnym dialogom. smile

                    Model "rodziny służbowej" chyba obowiązuje w protestantyźmie poniekąd. prawda?
                    Przecież budynek zboru nie jest własnością pastora?

                    W armii odeszli, nie wiem zresztą dlaczego, ale chyba wierzący po księdzu ma
                    prawo oczekiwać wiecej niż obywatel po jakimś kapitanie, czyż nie? W końcu do
                    służby duchownej trzeba mieć powołanie boskie, a do służby wojskowej przychodzi
                    tylko powołanie z WKU smile
                    • Gość: czarna_owca Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:12
                      > Nie wiem za co przepraszasz, w końcu to forum, a forum służy swobodnej wymianie
                      > myśli, a nie prywatnym dialogom. smile

                      tylko że ja nie lubie sie wcinać, ot proste. Szczegónie gdy ktos sobie fajnie
                      dyskutuje.

                      > W armii odeszli, nie wiem zresztą dlaczego,

                      pewnie jak zawsze chodziło o kasę

                      > W końcu do służby duchownej trzeba mieć powołanie boskie, a do służby
                      wojskowej przychodzi tylko powołanie z WKU smile

                      To ja tak myślę, że najlepiej byłobyć żona kapelana. Dwa powołania w jednym smile)


                      czarna _owca
                      • Gość: ewa8 Wcinaj sie Owieczko do woli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:16
                      • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:16

                        > > W armii odeszli, nie wiem zresztą dlaczego,
                        >
                        > pewnie jak zawsze chodziło o kasę

                        No to jak? Tam mówicie, że nie opłaca się Kościołowi pozwalać na małżeństwa, bo
                        "chodzi o kasę", a tu stwierdzasz, że armia pozwoliła na normalne małżeństwa "bo
                        chodzi o kasę". Armia jak każda organizacja z własnymi finansami swój rozum ma,
                        więc nie pozwoliłaby chyba na zawieranie małżeństw przez oficerów, gdyby miało
                        to doprowadzić do znaczącego pogorszenia jej kondycji finansowej, co? smile Widzę
                        tu jakiś błąd w rozumowaniu.
                        • Gość: ewa8 Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:18
                          Oficerowie nie zbierają na tacę.
                          • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:29
                            Gość portalu: ewa8 napisał(a):

                            > Oficerowie nie zbierają na tacę.

                            No i co z tego? taca, przy odliczeniu bieżących wydatków kościelnych, zostaje
                            prawie pusta - ile osób może chodzić w niedzielę do kościoła w parafii w
                            przeciętnym mieście? 1 000 osób? a każda średnio pewnie daje c.a. 10 PLN.
                            (aczolwiek nie wiem, dawno nie widziałem tacy na własne oczy). To nie są jakieś
                            oszałamiające kwoty. Poza tym pisałem, że przy odrobinie chęci (mniejszej, niż
                            potrzebna na zniesienie celibatu big_grin ) można wprowadzić jakieś plombowane "tace"
                            czy cóś. Albo ofiary do skrzynek.
                        • Gość: czarna_owca Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:34
                          > W armii odeszli, nie wiem zresztą dlaczego,

                          "słuzbowe małżeństwa" miały wiele przywilejów i aby wprowadzić oszczędności w
                          MON zastosowano mnóstwo cięć i odebrano te przywileje. Czyli chodzi o kasę,
                          prawda! "Przelew" z rodziny na instytucję.

                          Kościół wprowadzając "służbowe małżeństawa" musiałby nadać przywileje rodzinom,
                          w postaci np tego mieszkania. Musiałby dokładać do tych rodzin, czyli także
                          zwiazek z kasą, ale przepływ w drugą stronę! Z episkopatu na rodzinę.


                          czarna_owca




                  • Gość: ubu_roy Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.nyc.rr.com 29.01.05, 00:42
                    Nie odeszli bo zakony wciaz maja generalow.
                • Gość: ewa8 Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:52
                  Rzeczywiste dochody księży nie są ewidencjonowane.Wiadomo, że nie przekaże
                  potomkowi plebanii. A ,,oszczędności " to raczej nie sa groszowe sprawy.
                  • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:59
                    Nooo... moim zdaniem są. Większość "tacy" pójdzie przecież na wydatki bieżące,
                    czyż nie? Koszty oświetlenia i ogrzania dużych kościołów idą w -naście tysięcy.
                    Koszty remontów w -dziesiąt lub -set tysięcy złotych. Ksiądz za utrzymanie
                    kościoła jest odpowiedzialny. Za utrzymanie lokalnych sióstr
                    zakonnych/organizacji przykościelnych/świetlic/salek/ itd. też. Więc nawet z
                    nieewidencjonowanych dochodów większość i tak musi wydać. Zostają mu grosze. I
                    pensum, którym obraca swobodnie, ale pensum jest ewidencjonowane, chociażby
                    wewnętrznie przez Episkopat, dla własnego użytku.

                    Episkopat może też wprowadzic jakieś, no nie wiem, plombowane skrzynki zamiast
                    tacy, które ksiądz co miesiąc przekazuje. Ale zakładam, że system kręci się z
                    większym zaufaniem człowieka do człowieka, jak u protestantów.

                    A smutny fakt gospodarczy jest taki, że wszystko, co nie jest nieruchomością lub
                    ew. papierami wartościowymi (regulaminy wewnętrzne Krk mogą zkazać księżom
                    posiadania pap. wart., czyż nie?) to groszowe sprawy. Czasy, gdzie można było
                    zdobyć jako-taki majątek na handlu skarpetami minęły w tym kraju gdzieś tak w
                    pierwszej połowie lat 90 ubiegłego wieku...
                    • Gość: ewa8 Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:02
                      Odnoszę wrazenie, że znasz to wszystko od podszewki.
                      • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:08
                        No, o tyle, o ile wiem, jakie są:

                        - uwarunkowania gospodarcze w PL
                        - rząd wielkości pewnych kosztów (np. utrzymania lokalu)
                        - mechanizmy działania przedsiębiorstw i organizacji różnej wielkości

                        a do tego na studiach uczyli mnie dyscypliny zwanej logiką, oraz wyciągania
                        poprawnych wniosków z faktów.
                        Nic więcej nie trzeba, by widzieć problem (i rozwiązania!) od "podszewki".

                        Chociaż... gdyby tu był jakiś ksiądz, to na pewno bardziej kompetentnie by się
                        wypowiedział. Ja bazuję tylko na obserwacjach "z zewnątrz".
                        • Gość: ewa8 Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:15
                          Bazowanie na ,,obserwacjach z zewnatrz" nijak się ma do logiki, na którą się
                          powołujesz. Bo z obserwacji wiemy, że księża prowadzą bardzo wystawne życie.
                          Przypuszczam, że w dyskusjach na forum bierze udział wielu księży ale zaden się
                          do tego nie przyzna.
                          • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:23
                            Wiemy? No, ja nie wiem. Księża z mojego najbliższego kościoła (aż takim
                            dociekliwym obserwatorem, żeby jeździć po innych parafiach i podglądać przez
                            lornetkę plebanie, to nie jestem...) żyją w stanie majątkowym, który określiłbym
                            "średnim": mieszkania (w domu parafialnym) dwupokojowe, jeden samochód i jeden
                            motocykl (na 4 księży) no i jakieś rowery (na szlakach rowerowych spotykam ich
                            czasami jak jeżdżą), chodzą ubrani w sutanny lub garnitury, ale raczej nie od
                            Armaniego, więc ciężko mowić o jakiś zbytkach ubraniowych, rolexów czy złotych
                            łańcuchów u nich nie stwierdziłem.

                            No, mamy prałata Jankowskiego, który wygląda jak z operetki (o BARDZO wysokim
                            budżecie smile), ale coś mi się widzi, że więcej jest księży "klasy średniej", niż
                            prałatów.

                            A bazowanie na obserwacjach z zewnątrz to chyba dość oczywiste i jak najbardziej
                            logiczne. Żeby badać zwyczaje goryli, nie musisz być gorylem. Jak jesteś
                            inżynierem od lotów kosmicznych, to sama nie musisz fruwać. Wystarczy ci właśnie
                            logika (i rozbudowane z poziomu logiki instrumentarium naukowe...). Już
                            starożytni to zauważyli...
                            • antyk52 marny Twój trud 28.01.05, 22:38
                              To Ty nie wiesz, że Kościół Katolicki to największe złodzieje we
                              wrzechświecie??? Kradną rocznie trylion dzylion bilionów funtów, księża
                              rozbijają się Maybachami i promami kosmicznymi i chodzą ubrani w złoto i
                              platyne???
                              Każdy "normalny" na tym forum ("inteligent") przecież wie:
                              > Bo z obserwacji wiemy, że księża prowadzą bardzo wystawne życie.

                              A ten, który obserwuje co innego najwyrażniej:
                              > Bazowanie na ,,obserwacjach z zewnatrz" nijak się ma do logiki, na którą się
                              > powołujesz.
                              Po prostu nie obserwuje "logicznie". Jedynie "logicznie" obserwuje
                              tutejsza "śmietanka inteligencka", która mimo że nie:
                              > zna tego wszystkiego wszystko od podszewki.
                              to ma jedyny monopol na "oczywistą prawdę", która broni się oczywiście sama bo
                              przecież "wszyscy ją obserwują".
                              A ten kto ewentualnie by znał to od podszewki, to przecież wiadomo, że nigdy
                              nie powie prawdy i będzie zwyczajnie łgał w żywe oczy kradnąc dalej.

                              Tym samym dochodzimy do jedynych "prawdziwie oświeconych", wi(e)dzących
                              wszystko o Kościele i księżach, czyli miłościwie nam panującej
                              tutejszej "yntelygencji".
                              • Gość: ewa8 Re: marny Twój trud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:46
                                W twoim przewrotnym wniosku jest sporo prawdy.
                                • antyk52 Re: marny Twój trud 28.01.05, 23:10
                                  Oczywiście, że jest. Dobrze, że sie chociaż nie wstydzisz tego typowo
                                  lewackiego myślenia, opartego standardowo na kłamstwach, fałszu,
                                  przekłamaniach, półprawdach i celowo przeinaczanych lub pomijanych faktach.

                                  Skrótowe "rozumowanie" forumowego
                                  antykościelnego/antykatolickieg o "inteligenta":
                                  - Kościół to złodzieje,
                                  - wszyscy księża to złodzieje, żyjący wytwornie jak lordowie i ociekający
                                  bogactwem,
                                  - wszyscy to wiedzą, bo przecież ciągle pisze o tym w 'NIE', 'Faktach i Mitach'
                                  i ciągle widać tego Rydzyka i Jankowskiego w TV, że już o pedofilach nie
                                  wspominając, co ksiądz w mediach to pedofil,
                                  - jest więc oczywistym, że _wszyscy_ "obserwują", że _wszyscy_ księża to
                                  złodzieje/pedofile/burżuje
                                  Sprawa dla takiego forumowego "inteligenta" powinna być więc zamknięta,
                                  oczywistość faktów (lepszych niż od "podszewki") nie pozostawia wątpliwości.
                                  Niestety znajdują się jacyś "idioci" (i to jeszcze czasami twierdzą, że są z
                                  tego Kościoła, co oni mogą wiedzieć!), którzy mówią, że proporcje to są jednak
                                  odwrotne. No ale co po takich "idiotach", przecież dyskfalifikuje ich z miejsca
                                  to, że:
                                  - są to głupi katole, którzy oczywiście będą bronili swojego Kościoła ergo
                                  kłamią
                                  - są to sami księża, co kompletnie ich dyskfalifikuje, napewno kłamią.
                                  No czasami zdarzy się jakiś nie-katol i nie-ksiądz, ale on i tak napewno kłamie
                                  omamiony przez katoli, albo jest po prostu głupi i nie myśli logicznie i
                                  nie "obserwuje tego co wszyscy".

                                  Uff dobrze, że mamy na tym forum tych naszych inteligentów, oni tak sie na
                                  wszystkim znają, tak wszystko widzą i wiedzą, a najwięcej o tym czego
                                  nienawidzą. Dziękujmy internetowi, TV i gazetom to prawdziwe okno na świat,
                                  nawet nie trzeba wyjść z domu żeby zobaczyć jak naprawde jest, na FA Ci
                                  powiedzą.
                                  • Gość: ewa8 Re: marny Twój trud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 23:25
                                    Owszem nie wstydze się tego lewackiego myślenia.Kościół to instytucja, która
                                    mnie brzydzi, ale nie zarzucam nikomu kłamstwa, nie uwazam, że mam patent na
                                    nieomylność i w przeciwieństwie do ciebie nie udzielam reprymend ludziom,
                                    którzy maja inne poglądy niz ja.
                                    • antyk52 Re: marny Twój trud 28.01.05, 23:45
                                      Dobrze, może wobec tego podejde z innej strony do tematu:

                                      > Bazowanie na ,,obserwacjach z zewnatrz" nijak się ma do logiki, na którą się
                                      > powołujesz. Bo z obserwacji wiemy, że księża prowadzą bardzo wystawne życie.

                                      a) "Wiemy" - kto taki wie?
                                      b) "księża prowadzą bardzo wystawne życie" - jacy księża, ilu ich znasz, podaj
                                      z kilkunastu chociaż, co rozumiesz przez pojęcie "wystawne życie" i jaki
                                      procent księży wg. Ciebie prowadzi to "wystawne życie"?
                                      • Gość: ewa8 Re: marny Twój trud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 00:55
                                        Antyku,
                                        Powiedziałabym ci po prostu, że się czepiasz, ale załózmy, że jesteś wyjatkowo
                                        wrazliwy intelektualnie i dostrzegasz logiczny wątek myśli, przewijający się
                                        przez wszystko, co innym wydaje się tak oczywiste, że nie wymaga tłumaczeń.
                                        odpowiadam na pytania :
                                        > a) "Wiemy" - kto taki wie?
                                        My wszyscy, którzy czytamy, słuchamy i obserwujemy
                                        > b) "księża prowadzą bardzo wystawne życie" - jacy księża, ilu ich znasz,
                                        podaj
                                        > z kilkunastu chociaż, co rozumiesz przez pojęcie "wystawne życie" i jaki
                                        > procent księży wg. Ciebie prowadzi to "wystawne życie"?
                                        Nie wiem jaki procent. Sądzę, że robi to każdy z nich, który odczuwa taką
                                        potrzebę, bo po prostu stac go na to. Osobiście nie znam żadnego, bo zerwałam z
                                        tym towarzystwem jeszcze w dzieciństwie, kiedy zaczęłam kojarzyć pewne rzeczy.
                                        Oznaką wystawnego życia jest chociażby - banalna rzecz- gosposia. Przyznasz
                                        chyba, że nie każdego na nią stać. Pomijając Jankowskich i Rydzyków dość często
                                        czytamy ,nierzadko w kronikach kryminalnych o proboszczach z małych parafii
                                        zamieszanych w rózne niesmaczne przygody w agencjach towarzyskich, o
                                        przejeżdżających (wcale nie polonezami czy maluchami) po pijanemu przechodniów.
                                        Oprócz pensji ksiądz ma do dyspozycji tacę i inne datki wpłacane przez
                                        parafian -śluby, pogrzeby, chrzty, msze za zmarłych, z resztą zapewne wiesz to
                                        lepiej ode mnie. Chyba nie sądzisz, ze kazdy z nich jest nieskazitelnie uczciwy
                                        i przeznacza to na cele koscielne.



                                        • Gość: czarna_owca do ewy8: marny Twój trud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 01:14
                                          ale ładne opisłaś antykowi52.smile)) Ty masz fajnie, bo nie znasz żadnego czarnego
                                          uniforma,a ja mam mniej fajnie, bo znam paru i wiem, że od czasu do czasu
                                          czytają to forum. W zaszłym roku jeden z nich stwierdził, że mi nawet gorliwa
                                          modlitwa nie pomoże, ale będzie sie modlił za moja poprawę. A inny uniform był
                                          nawet fajnisty, bo znał się na komputerach, naprawdę.

                                          czarna_owca
                                        • antyk52 Re: marny Twój trud 29.01.05, 10:12
                                          Dziekuje za odpowiedź, w zupełności mi wystarcza i mam nadzieje, że innym
                                          czytającym też, nie mam więcej pytań...

                                          PS. czarnej owieczce również dziękuje, równie konkretna i dogłębna odpowiedź.

                                          PS2.
                                          > Chyba nie sądzisz, ze kazdy z nich jest nieskazitelnie uczciwy
                                          >
                                          > i przeznacza to na cele koscielne.

                                          Oczywiście, że tak nie sądze. Tym sie właśnie różnimy, wy uważacie bowiem, że
                                          każdy ksiądz jest podły i nieuczciwy, złodziej, burżuj i pedofil (no w każdym
                                          razie prawie każdy), a Ci, którzy tak nie uważają to pewnie dla nich każdy
                                          ksiądz jest święty i nieskazitelny (więc w ten prosty sposób dyskutanta
                                          stawiacie na przegranej pozycji, bo wiadomo, że nie każdy jest bez wad, na co
                                          jest już gotowych pare przykładów).
                                          Ja natomiast wiem, że jest wielu księży, których zachowanie odbiega od tego co
                                          powinni sobą reprezentować i owszem ubolewam nad tym i uważam, że trzeba z tym
                                          walczyć, ale daleki jestem od automatycznego przekreślania z tego powodu całego
                                          Kościoła i całego duchowieństwa. Księża nie wywodzą się z jakiejś innej
                                          planety, tylko z tego samego społeczeństwa co my. Przekrój bedzie więc podobny,
                                          znajdą sie i głupki i prostaki i chamy i inteligenci i niestety bufoni, czy
                                          nawet pedofile. Trzeba z nimi walczyć, a nie z całym Kościołem. Podobnie jak
                                          przez alkoholizm w policji, nie walczy się z cała policją, czy jak przez afery
                                          na tle seksualnym wśród nauczycieli z całą klasą pedagogiczną...

                                          Dla przeciwników Kościoła i wiary jako takiej jest to jednak idealna pożywka i
                                          pozwala im w prosty sposób walczyć z całym duchowieństwem. Co zresztą idealnie
                                          udowadniacie, generalnie gó.. wiecie, ale wizja jest, to najważniejsze...
                                          Cos jak z tymi smarkami wypisującymi HWDP i niszczącymi stadiony, wlaczymy z
                                          policją bo Zdzisiek dostał pałą po plecach, a jednego to nawet zastrzelili
                                          przez przypadek. Nie ma pożytku z policji w tym kraju, trzeba z nią skończyć, z
                                          tymi złodziejami i mordercami...
                                      • Gość: czarna_owca Re: marny Twój trud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 00:59
                                        antyk52 napisał
                                        > a) "Wiemy" - kto taki wie?
                                        > b) "księża prowadzą bardzo wystawne życie" - jacy księża, ilu ich znasz, podaj
                                        > z kilkunastu chociaż, co rozumiesz przez pojęcie "wystawne życie" i jaki
                                        > procent księży wg. Ciebie prowadzi to "wystawne życie"?

                                        Pozwól, ża ja Ci odpowien

                                        musze powiedzieć, że im młodsi tym bardziej nieludzcy. Ci zupełnie najstarsi
                                        wybrali swój stan kapłański pewnie z powołania. Widac to po ich zachowaniu,
                                        sposobie bycia (choć nie zawsze!!) Nie maja tak nakiełbaszone w głowach jak ci
                                        młodzi. Bo z młodymi to tak jak tu na forum z Tobą, jak masz inne poglądy toś be
                                        i koniec. Powiem Ci jeszcze, że nawet słownictwo Krzysia52 jest przyjemniejsze
                                        dla ucha, niż nieraz to, jakim odzywaja sie do siebie. Słuszałeś jak ksiądz
                                        klnie i co drugie slowo pada kurawa, fee , ja tak. I to mnie brzydzi u nich też


                                        czarna_owca
                                        • Gość: czarna_owca Re: marny Twój trud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 11:23
                                          Wczoraj tak skorygowałam treść własnego wpisu, że całe sedno wycięłam. Ale pora
                                          była do spania a nie do myślenia.

                                          Może więc wrócę do tego wątku, bo wygląda jakbym w zakonie mieszkała, albo była
                                          gosposią u księdza, albo jeszcze gorzejsmile)

                                          Każdy z nas ma znajomych, wsród mojch jest paru księży, ale nie świeckich tylko
                                          zakonnych. Styl życia jaki prowadzą drażnił mnie i był tematem niejednej
                                          naszej rozmowy, Zazwyczaj w pierwszym rzędzie na tapetę wchodził temat ich
                                          słownictwa,
                                          To jednak wiernych nie kosztuje wiec niech sobia gadaja jak chcą,ale..
                                          denerwują mnie ich służbowe komórki (i to nie jedna), przesiadywanie w
                                          internecie, bezsensowene samochodowe wycieczki. Fakt, że mają jakieś tam byle
                                          jakie niemieckie samochody, ale znacznie lepsze niż mój smile))) Tych których znam
                                          mają swojego "cywilnego" kierowcę, bo żaden nie posiada prawa jazdy.Ilu jest
                                          takich wśród braci kapłańskiej nie wiem.
                                          Niedzielne przyjącia należą wręcz do tradycji. I poczęstunkiem nie są okraszone
                                          ziemniaki i daję ci słowo nie woda smile))Nie będe opisywała tu menu , bo tylko
                                          narobię Ci apetytu.

                                          Przy kościołach wiele prac wykonywanych było przez wiernych nieodpłatnie. O
                                          wypadkach swego czasu było nawet glośno w telewizji, nigdy jednak nie podano jak
                                          sprawy zkończyły się. Przecież nie powinno się wykorzystywać nikogo do prac, bez
                                          spełnienia uprzednich formalności.Prace społeczne-jaka to wieka oszczędność dla
                                          budżetu kościoła! Nie trzeba wnosić żadnych opłat za jelenia-pracownika Jemu tez
                                          nie trzeba płacic!.

                                          Kasę maja również z np święcenia samochodów, święcenia pół, zwierzaków,
                                          święcenia wszystkiego co się rusza i nie, z dzierżawy ziemi. W miastach nie
                                          jest to juz praktykowane, ale na wsi rodzina ma określąoną kwotę, którą musi
                                          wpłacić na kościół, np. podcazs kolędy. Z określonej kwoty mniej więcej, chłopi
                                          zawyczaj dają więcej, bo kościół jest przeciez biedny.

                                          Niektórzy braciszkowie-księża wysyłani są np na kursy językowe do np Włoch, a
                                          potem te umiejętnośi nabyte przez MIESIĄC/DWA (słyszałeś aby ktoś nauczya w tak
                                          krótkim czasie języka!!!) nie są nigdzie wykorzystywane. Za to przecież ktos
                                          płaci. Dla mnie to wycieczki krajoznawczo-turystyczne na koszt parafian, a nie
                                          żadne kursy językowe

                                          Nie mają pojęcia o niczym o zyciu, o problemach rodziny. Odnosze wrazenie że są
                                          egoistami jakich mało, Dla nich najpierw istnieje słowo "JA i KASA" a potem
                                          motłoch wiernych. Szczycą się, że w ramach misji rozdają ludziom różańce,
                                          zapominajac tylko dodać, że tuż za polską granicą. Naprawdę z okien naszych
                                          mieszkań nie widac co dzieje się na plebanii. Nikt Ciebie jednak w szczegóły
                                          finansowe nie wdroży. Pamietam, jak opowiadali koledzy-ministranci, fakt było
                                          to dawno temu jak kradli pieniądze z tacy kościelnej!

                                          czarna_owca

                                          wybacz konkretnych danych satystycznych nie podam ci bo żadasz ode mnie za
                                          wiele.!!! To jest odpowiedź na pytanie czy znasz księży. Tak znam. Spośród
                                          wszystkich z jednym rozmawialo mi sie normalenie. On jako jedyny chyba został
                                          kapłanem z powołania, a prywatnie lubiłam go bo znał się na komputerach.smile)))Z
                                          jedej strony to denerwuje mnie to co robia, mówią i jak żyją, a z drugiej
                                          strony, to kto ma księdza w rodzie tego bieda nie ubooooooodzie smile)))
                                          • Gość: wilkcolubijesc o wilkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 12:37
                                            > Gość portalu: czarna_owca napisal(a):
                                            same beeeeeeee jak to owca a teraz

                                            zezra cie wilcy, wrony rozdziubia gllupia zbaraniala owco!
                                            • Gość: czarna_owca Re: o wilkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 14:15
                                              > > Gość portalu: czarna_owca napisal(a):
                                              > same beeeeeeee jak to owca a teraz

                                              no właśnie, obojetnie co człowiek napisze zawsze jest źle. A co traktat mam
                                              napisać i dołączyć do niego adresy, zdjecia,faktury i ksiegi podatkowe?
                                              Zgłupiałeś. Ja i tak wiem swoje,a Antyk52 pewnie jest jakąs klasztorną duszą i
                                              dlatego nic sobie nie da powiedzieć. Było pytanie, czy znasz - odpowiedziałam znam.

                                              czarna-owca
                                              • antyk52 Re: o wilkach 30.01.05, 12:26
                                                Kretyńskość dyskusji z wami na te i podobne tematy wynika właśnie z tego:

                                                > no właśnie, obojetnie co człowiek napisze zawsze jest źle. A co traktat mam
                                                > napisać i dołączyć do niego adresy, zdjecia,faktury i ksiegi podatkowe?
                                                > Zgłupiałeś. Ja i tak wiem swoje,a Antyk52 pewnie jest jakąs klasztorną duszą i
                                                > dlatego nic sobie nie da powiedzieć. Było pytanie, czy znasz - odpowiedziałam
                                                z
                                                > nam.

                                                I z tego, że odnosze wrażenie, że wogóle mnie nie czytacie, albo nie chcecie
                                                zrozumieć co do was pisze... To oczywiście ja jestem ten, który nie da sobie
                                                nic powiedzieć, ten który uważa duchowieństwo za nieskazitelne, itd. itp. O
                                                Kościele można mówić tylko źle i atakować go, broniąc napewno jest sie samemu
                                                klechą... Doprawdy pozostaje bezradny wobec takiego podeścia do sprawy i
                                                poziomu dyskusji... pomijając już fakt, że rozpisuje sie i rozpisuje i ciągle
                                                nic nie dociera...

                                                Powtórze więc, ale po raz ostatni. Otóż do mnie DOCIERA to, że są księża,
                                                którzy mogą sie idiotycznie, źle i nieodpowiednio zachowywać. Ale w odróżnieniu
                                                od was nie podchodze przez to bezkrytycznie do całego duchowieństwa a co
                                                dopiero do całego Kościoła, czy nawet wiary. Takie podejście mnie po prostu
                                                śmieszy, jest infantylne i głupie i charakteryzuje się generalnie żałosnymi
                                                próbami podpierania już ukstzałtowanej teorii (nie cierpie Kościoła)
                                                jakimikolwiek przykładami. Chociażby Twoje, ok fajnie szanuje je. Znałaś księży
                                                (duchownych), którzy:
                                                - mieli złe słownictwo (przeklinali jak mniemam)
                                                - jeździli na wycieczki samochodem (nie za dobrym, ale lepszym od Twojego)
                                                - w niedziele mieli wystawniejszy obiad, a nie chleb i wode, którą powinni jeść
                                                - wierni udzielali sie społecznie przy budowie Kościoła i jakichśtam pracach i
                                                nie chcieli za to pieniędzy! (pewnie byli przymuszanie przez księdza-kapo
                                                niczym w obozach koncentracyjnych)
                                                - na wsi biorą opłaty za posługi kapłańskie, którze chłopi-idioci dają nie
                                                wiadomo dlaczego właściwie
                                                - wysyłani są na kursy językowe do Włoch???
                                                - masz wrażenie, że nie mają pojęcia o niczym i że są egoistami.
                                                Iście powalające podejście do tematu, myśle że niejednego może przekonać do
                                                znienawidzenia Kościoła... jakbyś teraz spróbowała może z taką skrupulatnością
                                                zobaczyć, czy coś dobrego są wstanie zrobić i czy robią Ci księża. Z taką samą
                                                skrupulatnością rozejrzeć się po wadach i zaletach policji, szkolnictwa,
                                                polityków, biznesmenów. Oni Cie nie drażnią?

                                                Na koniec przypomniała mi się jeszcze śmieszna historyjka apropo SLD. Klub ten
                                                jak wiadomo w ostatnich czasach mocno się stoczył, afera za aferą, korupcja za
                                                korupcją, przekręty, machloje, kompromitacje członków co i rusz. Na tyle dużo
                                                tego całego bagna, że nawet chyba PiS wystąpił o rozwiązanie tej partii, jako
                                                przestępczej i kryminogennej. O ile wtedy szumu sie zrobiło, ile lamentowania,
                                                ile tłumaczenia, że to tylko pojedyncze przypadki, wyjątki potwierdzające
                                                regułe, wypadki przy pracy, że cała partia generalnie to nieskazitelnie czysta
                                                jest, do rany przyłóż i wogóle... O jak ja bym chciał żeby ta partia i
                                                wszystkie jej lewackie pieski umiały też tak "skrupulatnie" i "obiektywnie"
                                                odnościć się do tego czego najbardziej nienawidzą, śmiertelnego wroga i
                                                głownego rywala do 'rzędu dusz' czyli Kościoła.
                                                • Gość: czarna_owca Re: o wilkach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:18
                                                  Antyku22, poprzedni post pisalismy prawie równolegle, z tym, że ja długo
                                                  czekałam zanim, nacisnęłam "wyślij" i może dlatego mój wpis odebrałeś jakbym
                                                  Ciebie nieczytała.

                                                  > > no właśnie, obojetnie co człowiek napisze zawsze jest źle.

                                                  powinnam napisać, że obojętnie ile bym nie napisała i jakimi podpierała sie
                                                  faktami zawsze, będzie źle. Ja nie napisałam, że wszyscy księża są źli, bo
                                                  przecież wszystkich nie znam. Napisałam, co mnie drażni u tych, którch znam
                                                  osobiście z podaniem konkretnych faktów. Pisałam również, że to starsze
                                                  pokolenie jest inne niż dzisiejszy narybek klerykalny. Kler, a nie wiara są
                                                  tematy moich odwiecznych dyskusji i kłótni. Nie miałam szczęścia do ludzi,
                                                  którzy z racji swego p_o_w_o_ł_a_n_i_a powinni być nieco inymi niż: polityk,
                                                  policjant czy czy jakiśtam chory partyjniak.

                                                  > to bezkrytycznie do całego duchowieństwa a co
                                                  > dopiero do całego Kościoła, czy nawet wiary

                                                  ja w sprawie w_i_a_r_y nie zabierałam glosu, bo uwazam, że forum nie jest
                                                  miejscem na to.


                                                  antyk52 napisał:
                                                  > Takie podejście mnie po prostu
                                                  > śmieszy, jest infantylne i głupie i charakteryzuje się generalnie żałosnymi
                                                  > próbami podpierania już ukstzałtowanej teorii (nie cierpie Kościoła)
                                                  > jakimikolwiek przykładami.

                                                  Do tej pory mi nikt nie wytłumaczł dlaczego kościół nie może być oddzielony od
                                                  państwa? Komu to przeszkadzałoby? A to, że może moje wypowiedzi (argumenty) sa
                                                  dziecinne wynika jedynie z fakŧów, ze są rzeczy o których nie mogą napisać, mimo
                                                  że bardzo chciałabym. Przyklady podane przez ze mnie są najprostszymi jakie moga
                                                  być, bo naprawdę antyku52 z naszych okien nie widać co dzieje się na
                                                  plebanii!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!

                                                  Trudno, może robię z siebie idiotke ale nie potrafię przyklaskiwać forumowym
                                                  fanatykom religijnym. Z wiary nie robię sobie hocków, niech sobie ludzie wierzą
                                                  w co chcą, nawet w Swiatowida. Nikogo z tego powodu nie wyzywam i nikomu nie
                                                  ubliżam. Nieraz sama chciałabym krzyczeć i tupać nogami i pisać do Was jak to
                                                  robi krzyś! To, że ja jestem skażona "tomiwisizmem",to wina księży, po prostu
                                                  kiedyś przyczynili sie, że jedna owca odeszła od ich stada.

                                                  pozdrawiam

                                                  • antyk52 Re: o wilkach 30.01.05, 14:57
                                                    > Nie miałam szczęścia do ludzi,
                                                    > którzy z racji swego p_o_w_o_ł_a_n_i_a powinni być nieco inymi niż: polityk,
                                                    > policjant czy czy jakiśtam chory partyjniak.

                                                    I takiego myślenia nie jestem właśnie wstanie pojąć i zaakceptować. Dlaczego
                                                    mieliby być inni niż polityk, policjant, doktor, czy nauczyciel??? Przecież Ci
                                                    ludzie też mają swoje powołanie i z jego racji powinni przestrzegać pewnych
                                                    zasad.

                                                    Policjant/prawnik powinien strzec prawa, być "nieskazitelny", dobry, pomocny,
                                                    uczciwy, itd. itp. Jak jest w rzeczywistości? Korupcja, łapówy, złodziejstwo,
                                                    chamstwo i grubiaństwo, często alkoholizm, itd. itp. Czy równie zawzięcie
                                                    atakujesz policje, sądy, rozpisujesz się o nich, dowcipkujesz i obrażasz? Czy
                                                    generalnie marginalizujesz te sprawy, uważasz je za złe i godne eliminacji, ale
                                                    koncentrujesz się na pozytywnej roli policji, sądownictwa?

                                                    Lekarz ma swoje powołanie, składa przysięgę Hipokratesa, ma za wszelką cene
                                                    ratować ludzkie życie, itd. Jak jest w rzeczywistości? Łowcy skór, błędy
                                                    medyczne, itp. itd. Czy równie zawzięcie atakujesz lekarzy, służbe zdroiwa
                                                    rozpisujesz się o nich, dowcipkujesz i obrażasz? Czy generalnie marginalizujesz
                                                    te sprawy, uważasz je za złe i godne eliminacji, ale koncentrujesz się na
                                                    pozytywnej roli lekarzy i służby zdrowia?

                                                    Tak samo moge napisać o politykach i nauczycielach, ale już nie chce mi sie
                                                    rozpisywać, mam nadzieje, że łapiesz o co mi chodzi.
                                                    Tutaj należy również dodać, że powołanie "duchowe" jest znacznie trudniejsze i
                                                    wymagające niż te podane przeze mnie wyżej. Logiczne jest więc, że i wytrwanie
                                                    w nim jest o wiele trudniejsze. To oczywiście lewactwa nie obchodzi, poszedł na
                                                    księdza to ma być święty, gada o tych przykazaniach i miłości to ma to robić...
                                                    co gada polityk, policjant, lekarz, nauczyciel a co czasem robi??? To nie
                                                    ważne, ważne zgnoić duchowieństwo i Kościół. Dla lewactwa Kościół jest
                                                    najwiekszym wrogiem bo jest dokładnym przeciwieństwem ideowym, a walka jaką z
                                                    nim prowadzi jest od wieków niezmienna i od wieków oparta na tych samych,
                                                    oklepanych schematach. Jakich, to właśnie staram się demaskować, bo Twoje
                                                    wypowiedzi idealnie pod to podchodzą. Od razu chce przeprosić i powiedzieć
                                                    żebyś nie brała tego zbyt personalnie, nie wiem jakie dokładnie przyświecają Ci
                                                    idee i skąd masz takie poglądy a nie inne, moje wypowiedzi traktuj bardziej
                                                    jako odezwe do wszystkich, a w szczególności tutejszej "inteligenckiej
                                                    śmietanki" pokroju Palnicków, Kafarów, Krzysiów, czy ubu_roy'ów.

                                                    > Do tej pory mi nikt nie wytłumaczł dlaczego kościół nie może być oddzielony od
                                                    > państwa?

                                                    Możesz rozszerzyć myśl, bo troche nie łapie o co Ci biega? Co rozumiesz przez
                                                    to, że Kościół jest "złączony" z państwem?
                                                  • Gość: czarna_owca zawód ksiądz. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 12:30
                                                    antyk52 napisał:
                                                    > I takiego myślenia nie jestem właśnie wstanie pojąć i zaakceptować.

                                                    Ksiądz, to nie zawód jak każdy inny, to misja, którą zaczyna pełnić młodzieniec,
                                                    otrzymawszy powołanie od Boga. Kapłaństwo, to sakrament, który wzywa i naznacza
                                                    tych, którzy mają Lud Boży w Jego imieniu (Boga) karmić słowem i łaską. Przy
                                                    święceniach kapłańśkich II stopnia (prezbiteratu) powtarza (powtarzało) się
                                                    taka regułkę:

                                                    "Prosimy Cię Ojcze Wszechmogący, daj tym sługom swoim godność kapłańską. Odnów w
                                                    ich serca ducha świętość, aby wykonywali otrzymany od Ciebie urząd drugiego
                                                    stopnia i aby przykładem swojego postępowania pociągali innych do p_o_p_r_a_w_y_
                                                    o_b_y_c_z_a_j_ó_w."
                                                    ..więc wbrew pozorom nie jest to taki zwyczajny zawód.

                                                    Prawnik, policjant czy przedstawiciel innego zawodu „z powołania” nie narzuca
                                                    mi praw, gdy natomiast kościół wiecznie stara się w nie ingerować. Miejscem
                                                    do szerzenia wiary niech zostanie kościół, do nauki religii (w tym
                                                    moralności)sale katechetyczne (których przy kościołach jest mnóstwo), ściany w
                                                    szkołach i w miejscach publicznych niech ozdabiają paprotki i obrazki. W
                                                    sprawie ciąży niech decyduje ta, która której to tyczy i jej najbliżsi. Ksiądz
                                                    niech żyje z pensji, niech zlikwidują tacę, niech wprowadzą spowiedź
                                                    zbiorową!!!!!Niech pohamują swoją niewstrzemięźliwość i ograniczą swój popęd do
                                                    dobrobytu, którym siebie coraz bardziej otaczają. Niech nie frymarczą za moimi
                                                    plecami ustawami o aborcji czy prawem do eutanazji i in. Każdy z nas dostał
                                                    sumienie, aby zgodnie z nim żyć. Kościółowi do "wychowywania wiernych" powinien
                                                    slużyć katechizm i słowo boże, a nie ustawy.
                                                    Nie może być tak, że gdy człowiek potrzebuje pomocy w zamian od nich nie
                                                    dostaje... nic. Taka gruba, rozlazła, foka-zakonnica nie może powiedzieć ”
                                                    Każdy swój Pański Krzyż nosi”, zapominając, że w wielu przypadkach ten krzyż oni
                                                    sami zarzucają ludziom na plecy!!!! Dla siebie wybierają taki malutki,
                                                    leciusieńki z piany morskiej, a ludziom na barki dają krzyż dębowy.

                                                    czarna_owca
                                                  • antyk52 owieczko... 31.01.05, 16:00
                                                    > Ksiądz, to nie zawód jak każdy inny, to misja, którą zaczyna pełnić
                                                    młodzieniec
                                                    > ,
                                                    > otrzymawszy powołanie od Boga. Kapłaństwo, to sakrament, który wzywa i
                                                    naznacza
                                                    > tych, którzy mają Lud Boży w Jego imieniu (Boga) karmić słowem i łaską. Przy
                                                    > święceniach kapłańśkich II stopnia (prezbiteratu) powtarza (powtarzało) się
                                                    > taka regułkę:
                                                    >
                                                    > "Prosimy Cię Ojcze Wszechmogący, daj tym sługom swoim godność kapłańską.
                                                    Odnów
                                                    > w
                                                    > ich serca ducha świętość, aby wykonywali otrzymany od Ciebie urząd drugiego
                                                    > stopnia i aby przykładem swojego postępowania pociągali innych do
                                                    p_o_p_r_a_w_y
                                                    > _
                                                    > o_b_y_c_z_a_j_ó_w."
                                                    > ..więc wbrew pozorom nie jest to taki zwyczajny zawód.

                                                    Dużo wiesz owieczko, czyżbyś była księdzem? A na serio, oczywiście, że nie jest
                                                    to identyczny zawód jak te co wymieniłem. Jest specyficzny, na swój sposób, jak
                                                    każdy. Ale policjant, lekarz, czy nauczyciel też ma jakąś swoją misje. Też
                                                    składają jakieśtam przysięgi, itd. Pytam sie czy wszyscy je wypełniają? Ksiądz
                                                    dostaje 'powołanie od Boga' jak to pięknie ujełaś, ale czy to znaczy, że każdy
                                                    umie to powołanie wykorzystać, albo, że każdy faktycznie prawdziwie je odkrył?
                                                    Człowiek to człowiek, istota ułomna i ksiądz też tutaj sie niczym nie różni.
                                                    Ludzie myślą, że to "jakiś zawód połączony z Bogiem" to tylko sami święci już
                                                    muszą tam iść... a to bzdura, bo równie dobrze mogą iść i przebiegłe cwaniaki,
                                                    które mają jakąś złą wole... i żadna przysiąga tutaj człowieka nie zmieni. I
                                                    wśród księży nie da sie przecież ustrzec od cwaniaków, Bóg ich własnoręcznie
                                                    nie wybiera, a "złych" traktuje piorunem z nieba...

                                                    > Prawnik, policjant czy przedstawiciel innego zawodu „z powołania”
                                                    > nie narzuca
                                                    > mi praw, gdy natomiast kościół wiecznie stara się w nie ingerować.

                                                    To właśnie prawnik, czy policjant w pewnym sensie narzuca Ci "prawo" i do tego
                                                    jeszcze je egzekwuje. Kościół natomiast nic nie narzuca. Mówi za to jak żyć
                                                    zgodnie z jego nauką, daje dobre rady, itd. Nikomu jednak niczego nie _KAŻE_
                                                    Sama zrobiłaś co chciałas, odeszłaś od Kościoła, osrałaś księzy, pienisz się na
                                                    nich na lewo i prawo, itd. Ktoś Cie za to zamknął do więzienia, na plebanii,
                                                    ksiądz kazał płacić kare??? To policjant, czy śedziowei mówią Ci jak masz żyć:
                                                    przestrzegać prawo, a sami go nie przestrzegają. Zajmij się może nimi, przecież
                                                    to kłamcy i hipokryci pierwszej wody, że już nie wspomne o tym jak sie bogacą
                                                    na machlojach, za które jeszcze potem sami scigają "niewinnych" ludzi.

                                                    > Miejscem
                                                    > do szerzenia wiary niech zostanie kościół, do nauki religii (w tym
                                                    > moralności)sale katechetyczne (których przy kościołach jest mnóstwo), ściany w
                                                    > szkołach i w miejscach publicznych niech ozdabiają paprotki i obrazki. W
                                                    > sprawie ciąży niech decyduje ta, która której to tyczy i jej najbliżsi. Ksiądz
                                                    > niech żyje z pensji, niech zlikwidują tacę, niech wprowadzą spowiedź
                                                    > zbiorową!!!!!Niech pohamują swoją niewstrzemięźliwość i ograniczą swój popęd
                                                    do
                                                    > dobrobytu, którym siebie coraz bardziej otaczają.

                                                    Ojejku, jejku niech ten Kościół wreszcie przestanie "mieszać się do państwa",
                                                    za to owieczka dokładnie powie Kościołowi co ma robić i jak...
                                                    Kościół jest częścią społeczeństwa, jak wszyscy inni obywatele i ma takie same
                                                    prawo a nawet obowiązek wypowiadać się na szeroko pojęte tematy wiary, jak i
                                                    moralności. I to robi. Nie "miesza się do państwa", tylko wypowiada swoje
                                                    zdanie na te właśnie tematy. Chcesz zabronić obywatelom mieć własne zdanie i je
                                                    prezetować? Zamknąć usta Kościołowi, jak za komuny normalnie, tfu... z tym, że
                                                    ten Kościół z wyjątkiem duchowieństwa to też ja i inni wierni i mam prawo mówić
                                                    co myśle o aborcji, eutanazji, związkach homoseksualnych, religii w szkole,
                                                    itd. itp. I mam prawo żądać od władzy takiego, a takiego działania i to samo
                                                    może robić i ksiądz bo jest obywatelem tego państwa jak każdy i też głosował w
                                                    wyborach i wybierał rządzących i ma absolutne prawo wypowiadać się na temat ich
                                                    poczynań oraz żądać od nich określonych działań.

                                                    > Nie może być tak, że gdy człowiek potrzebuje pomocy w zamian od nich nie
                                                    > dostaje...

                                                    Podziel sie może tymi doświadczeniami, prosze... chce usłyszeć jak to Kościół
                                                    nie udziela wogóle pomocy potrzebującym...
                                                  • Gość: czarna_owca Re: owieczko... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 16:42
                                                    Na resztę odpowiem Ci troche później, moze nawet jutro, pojutrze. Nie chcę, aby
                                                    moją odpowiedzią kierowały emocje, ale na jedno stwierdzenia nie omieszkam Ci
                                                    odpisać teraz.

                                                    antyk52 napisał:
                                                    > osrałaś księzy, pienisz się na nich na lewo i prawo, itd.

                                                    Były czasy, że dla nich przewoziłam przez wschodnią granicę Pisma Święte. Jedni
                                                    narażali się przemycając złoto a ja świętymi obrazkami i książkami smile. Antyku52,
                                                    przepraszam, ale ja nikogo nie osrałam. Są jednak sprawy, o których nie chcę
                                                    wspominać a tym bardziej pisać i to na FORUM!!!!!!. Możemy się opierać na
                                                    frazesach i na moich infantylnych argumentach, które w tej dyskusji przypuszczam
                                                    i tak do nikogo nie przemówią.

                                                    Ja jestem przyzwyczajona do wyzwisk, bo moi "bliscy" wink))), jak najbardziej
                                                    gromadnie biegają do kościoła wyzywając mnie przy tym tak po katolicku, pięknym
                                                    słowem "bydlak"!! Śmieję się im w twarz, bo wiem, że jestem o niebo lepsza od
                                                    nich, faryzeuszy.

                                                    pozdr.
                                                    czarna_Owca
                                                  • ewa08 Re: owieczko... 31.01.05, 19:15
                                                    Wyglada na to Owieczko, że dostałaś Antyka w spadku.
                                                    Ale spadek jak wiesz można odrzucić.
                                                  • owca_czarna Re: owieczko... 31.01.05, 21:03
                                                    ewa08 napisała:

                                                    > Wyglada na to Owieczko, że dostałaś Antyka w spadku.
                                                    > Ale spadek jak wiesz można odrzucić.

                                                    Dzięki ewo08 smile), czuje się jakby wlepiono mi mandat za jazdę z zawiązanymi
                                                    oczami, ale skutek pozytywny, powstrzymał mnie - powiedziałam sobie prrrrrrrrrr.....

                                                    czarna_owca
                                          • Gość: ewa8 Re: marny Twój trud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 18:07
                                            Bardzo ciekawy post, ale tym razem ,,marny Twój trud", bo takim jak Antyk
                                            wystarcza ślepa wiara w szlachetność funkcjonariuszy KK a przypadki, które
                                            opisałaś i tak określą jako marginalne i zapytają jaki to procent.
                              • Gość: czarna_owca Re: marny Twój trud IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 22:58
                                antyku masz pracę? Jak nie to moge Ci załatwić

                                jest w Polsce jeszcze jeden zakon, gdzie nadal, mimo protestów kleryków
                                funkcjonuje cenzura listów. Może załtwić ci tam zatrudnienie, zostaniesz
                                głównym cenzorem przeora, co? Bedziesz opiniować listy i mu donosić. Przy okazji
                                opowiesz co dzieje sie na forum, ale akurat to forum, to oni czytają. smile)))

                                czarna_owca
          • Gość: czarna_owca Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:06
            tak, tak, wszystko kraci sie koło SIANA.Oni zdecydowanie wolą komasację niz
            parcelację. No a dziedziczenie to niestety podział.

            czarna_owca
        • Gość: ubu_roy Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.nyc.rr.com 28.01.05, 21:35
          Dlatego, ze ksiadz posiadajacy rodzine i wychowujacy dzieci musialby zyc w/g
          katechizmu KrK a to jest nie mozliwe. Pozatym, w biednych krajach taki ksiadz
          musialby pracowac by sie utrzymac, a to dyskwalifikowaloby go jako zolnierza
          pana Boga i misjonarza.
          • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:41
            Na misje najczęściej jeżdzą zakonnicy, a nie "zwykli" księża. Zakonnikom celibat
            należy pozostawić, właśnie po to, by jako milites Dei mogli zajmować się
            bezproblemowo ewangelizacją. Ale zakonników nawet teraz jest znacznie mniej niż
            księży spoza zakonów.
            • Gość: Palnick KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ. Z ministrantami ??!! n/t IP: *.stenaline.com 29.01.05, 18:22
    • wolomin_w_nocy Ptaki z ciernistych krzewow 28.01.05, 21:06
      Pamietacie? Teraz moge to sobie inaczej wytlumaczyc,
    • Gość: ewa8 Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:17
      Zniesienie celibatu zmniejszyłoby zapewne liczbę przestępstw na tle
      seksualnym, popełnianych przez księży.
      ,,Katolickie pismo National Catholic Reporter podało, że Archidiecezja Santa Fe
      jest bliska bankructwa z powodu około 50 przewodów sądowych, jakie wytoczono
      pracującym w niej 45 duchownym, którzy oskarżeni są o seksualne molestowanie
      200 osób w ciągu ostatnich 30 lat. W 1994 roku archidiecezja chicagowska
      wypłaciła poszkodowanym ponad 2 miliony dolarów w podobnych procesach.
      Franciszkańskie seminarium duchowne w Santa Barbara w Kalifornii zostało
      zamknięte z powodu seksualnego zaangażowania większości pracujących w nim
      duchownych ze studentami.

      Sondaż przeprowadzony wśród 800 duchownych katolickich w USA, wykazał, że
      przynajmniej 400 księży zmarło na AIDS. Badacze sądzą, że liczba ta jest
      dwukrotnie wyższa, co przy ogólnej ilości duchownych katolickich oznaczałoby
      400-800% więcej przypadków zachorowań, niż w reszcie społeczeństwa."

      • Gość: czarna_owca Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 21:31
        W Polsce nie chcą podawać za bardzo liczby ksieży alkoholików, a co dopiero o
        AIDS mówić. A może już się przyznaja. Słyszał ktoś?

        czarna_owca
    • Gość: wikul KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ , WSZYSCY ? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 28.01.05, 22:13
      Przestraszyłeś mnie . Ale okazuje sie że tylko w Australii . Podejrzewam że to
      krecia robota tego szubrawca Kagana .
      • Gość: Janas Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ , WSZYSCY ? IP: *.pool.mediaWays.net 28.01.05, 22:17
        To nieprawda to zmowa zydo-komuny i marsjan!
        Oni chca tylko naszego papieza wpedzic do grobu.
        Prawdziwy katolik nie moglby wpasc na taka idee.
        Siac, siac moi drodzy ,widzicie sami do czego to
        dochodzi.
    • Gość: Palnick CZY CELIBAT TO ZBOCZENIE ? IP: *.stenaline.com 28.01.05, 23:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=3730705
    • Gość: Alfred A niech sie zenia. Kosciol rozklada sie i to juz IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.01.05, 18:54
      nie pomoze. Ani kler (zonaty czy nie) ani koscielna hierarchia nie sluzy juz od
      dawna ideom Jezusa. Ntomiast moze byc wesolo np. rozwody ksiezy - alimenty
      bedzie placila diecezja czy parafia? Fajnie tez moze byc jak zona ksiedza wpada
      przed msza do kosciola, ze maz chory i ona go zastapi. Spowiedz oczywiscie
      zniknie, bo nie ma sily aby zona nie wyciagnela z meza tajemnicy. Klub zon
      ksiezy, klub zon bylych ksiezy, klub bylych zon ksiezy - pole do popisu.
      • maniekxxxx Zesrała sie bida i placze 30.01.05, 01:40
      • Gość: P.S.J. u Protestantów jakoś działa... (n/t) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 14:46
    • Gość: Andrzej To niektórzy z nich lubią kobitki ? IP: *.chello.pl 30.01.05, 13:34
      To dobrze że niektórzy z nich nie myślą tylko o ministrantach i maja w miarę
      normalne odruchy. Tylko zastanawiam się po cholerę noszą jeszcze sukienki.
      Darmowy chlebek ich przy tym zawodzie trzyma ? Uwielbiają bajeczki dla
      dorosłych ? Infantylizm ?
    • Gość: Acro Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 17:09
      Niech się żenią. Czemu maja miec lepiej od innych smile
      • Gość: kris Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.wroclaw.mm.pl 30.01.05, 18:09
        Jestem przekonany, że znakomita większość osób duchownych utrzymuje stosunki
        płciowe zgodnie ze swoją orientacją. I w zasadzie ani mnie to nie ziębi ani nie
        grzeje. W sytuacji gdyby zawierali formalne związki małżeńskie to koszty ich
        utrzymania pójdą niewyobrażalnie w góre. W tej chwili z jakiejś ograniczonej
        kasy utrzymuje się sam ksiądz. Później musiałby utrzymać z takiej kwoty dzieci
        i może jeszcze żonę. A co z mieszkaniami? Przecież w dużych parafiach księża
        mają po jednym pokoju w domu parafialnym. Gdzie on się tam pomieści z rodziną?
        A proszę zauważyć, że społeczeństwo ubożeje. Ktoś szacuje że przeciętna ofiara
        na tacę to ok. 10PLN. Bzdura! Najczęściej 1, 2 w porywach 5 PLN. No a 10PLN to
        już rzadkość. I podejrzewam, ze o ile dziś sporo osób wrzuca coś do koszyczka
        na biednego księżulę to na jego babę już grosza nie da.
        Tylko, ze prawdę mówiąc dziś koszty utrzymania też nie są małe. Jakaś część
        księzy ma przecież dzieci i w sposób formalny (fundusz alimentacyjny) lub
        nieformalny (płacą sami) ponosi koszty ich utrzymania.
        Jednak bezżeństwo księży to prawo l u d z k i e a nie b o s k i e.
        I jest już pewnie całkiem blisko do chwili gdy zostanie ono zniesione. Czego
        wszystkim zainteresowanym z głębi serca życzę, bo nic mnie bardziej nie razi
        jak zakłamanie i obłuda i gwałcenie naturalnego prawa człowieka do zycia w
        bliskości z drugim człowiekiem.
        • Gość: Karbat Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.pool.mediaWays.net 31.01.05, 12:46
          Gość: P.S.J. 28.01.2005 22:23 + odpowiedz


          No, mamy prałata Jankowskiego, który wygląda jak z operetki (o BARDZO wysokim
          budżecie smile), ale coś mi się widzi, że więcej jest księży "klasy średniej", niż
          prałatów.




          Ksieza sa ambitni , kazdy z nich chcialby byc pralatem.
          • Gość: P.S.J. Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.itpp.pl 31.01.05, 13:40
            Posłowie są politykami, są b. ambitni, każdy chciałby być marszałkiem albo
            wicemarszałkiem Sejmu, ale nie każdy będzie. Z księżmi i prałaturą takoż.
        • kotek.filemon Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ 31.01.05, 14:46
          Faktycznie, koszta to jest pewien problem, niewielkie ofiary także. Ale jest
          już gotowa recepta u zachodniego sąsiada: podatek kościelny. W ten sposób od
          razu zweryfikuje się liczbę autentycznych katolików. Chwilowo wygladało to
          przez długie lata tak, że typek jeden z drugim w swojej parafii księdza
          dobrodzieja po nogach całował i na mszy krzyżem leżał a jak tylko przekroczył
          Odrę jadąc arbeiten to zaraz ateista, jak za dotknięciem różdżki
          czarodziejskiej. No bo przecież zapłacić trzeba...
      • Gość: Karbat Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.pool.mediaWays.net 31.01.05, 12:53
        Gość: kris 30.01.2005 18:09 + odpowiedz

        Jestem przekonany, że znakomita większość osób duchownych utrzymuje stosunki
        płciowe zgodnie ze swoją orientacją. I w zasadzie ani mnie to nie ziębi ani nie
        grzeje. W sytuacji gdyby zawierali formalne związki małżeńskie to koszty ich
        utrzymania pójdą niewyobrażalnie w góre. W tej chwili z jakiejś ograniczonej
        kasy utrzymuje się sam ksiądz. Później musiałby utrzymać z takiej kwoty dzieci
        i może jeszcze żonę. A co z mieszkaniami? Przecież w dużych parafiach księża
        mają po jednym pokoju w domu parafialnym. Gdzie on się tam pomieści z rodziną?


        Nie jestem zwolennikiem podwojnej moralnosci zwlaszcza wsrod duchownych .(Niech
        kopuluja na czarno jak piszesz, bo to jest taniej).
        Utrzymuja oni spoleczenstwo w zaklamaniu mowiac ,ze nie ma problemu i dobrze
        jest ,jak jest, w imie przyziemnych interesow.
    • Gość: chrześcijanka Wreszcie Biblię przeczytali IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 13:46
      "(2) Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny,
      przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, (3) nieprzebierający miary w piciu
      wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, (4)
      dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością.
      (5) Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się
      troszczył o Kościół Boży? (6) Nie [może być] świeżo ochrzczony, ażeby wbiwszy
      się w pychę nie wpadł w diabelskie potępienie. (7) Powinien też mieć dobre
      świadectwo ze strony tych, którzy są z zewnątrz, żeby się nie naraził na
      wzgardę i sidła diabelskie."

      1 list do Tymoteusza 3 roz.
      • antyk52 może troche szerzej 31.01.05, 16:35
        Nauka Kościoła nie opiera się na fragmentach, ale na Piśmie Świętym jako
        całości, jak i na naukach Ojców Kościoła i całej 20 wiecznej tradycji.

        KKK o celibacie:
        1579 Wszyscy pełniący posługę święceń w Kościele łacińskim, z wyjątkiem stałych
        diakonów, są zazwyczaj wybierani spośród wierzących nie żonatych mężczyzn,
        którzy chcą zachować celibat "dla Królestwa niebieskiego" (Mt 19, 1618 12).
        Powołani do tego, by poświęcić się niepodzielnie Panu i "Jego sprawom" (Por. 1
        Kor 7, 32.) , oddają się całkowicie Bogu i ludziom. Celibat jest znakiem nowego
        życia, do służby któremu jest konsekrowany szafarz Kościoła. Przyjęty radosnym
        sercem, zapowiada on bardzo jasno Królestwo Boże 73 .

        1580 W Kościołach wschodnich od wieków jest przyjęta inna dyscyplina. Podczas
        gdy biskupi wybierani są wyłącznie spośród celibatariuszy, mężczyźni żonaci
        mogą otrzymywać święcenia diakonatu i prezbiteratu. Od dawna ta praktyka jest
        uznana za prawowitą; żonaci prezbiterzy wypełniają owocnie swoją posługę w
        łonie ich wspólnot 74 . Celibat prezbiterów jest zresztą w wielkiej czci w
        Kościołach wschodnich i wielu prezbiterów wybiera go dobrowolnie dla Królestwa
        Bożego. Zarówno w praktyce Kościołów wschodnich, jak zachodnich nie może żenić
        się ten, kto już przyjął sakrament święceń.

        I dodatkowo troche więcej:
        www.mateusz.pl/pow/pow_991018.htm
        www.mateusz.pl/pow/040113.htm
    • Gość: igor Demokracja i wolnosc slowa zniszczyly chrzescijans IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 31.01.05, 14:30
      two. Jesli zrobia to samo z islamem to narodzi sie inny swiat, ktorego jescze
      nie mozemy przewidziec. Jesli nie, to cofamy sie do jaskin, bo Zachod juz nie
      ma podstawy moralnej oprocz hedonizmu, a na tym daleko cywilizacja nie zajedzie.
      • Gość: chrześcijanka Re: Demokracja i wolnosc slowa zniszczyly chrzesc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 14:41
        no i znaleźliśmy się w dobrym punkcie. Czas na przebudzenie. Lepiej teraz, niż
        wtedy kiedy będzie naprawdę nam b. źle.
    • Gość: Palnick Nic trudnego! Sami się związali, niech się sami... IP: *.stenaline.com 31.01.05, 14:44
      rozwiążą smile - jak by powiedział Siara.
    • Gość: Andrzej Myślałem że wśród nich tylko same zboki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 15:02
      A tu sie okazuje że niektórzy z nich nawet przepadają za kobitkamii żenic się
      chcą. Brawo !
    • Gość: krzys Re: KSIĘŻA CHCĄ SIĘ ŻENIĆ IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 31.01.05, 15:33
      No ale chyba tylko w Holandi mogą?
      A księża z ministrantami też? Czy tylko między sobą?
    • pkt4a księża 21.03.15, 16:01
      w zależności od orientacji seksualnej to niech już się żenią ci księża i niech się odczepią od ministrantów

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka