Dodaj do ulubionych

"Kod Leonarda" to nie stek absurdów

IP: *.acn.waw.pl 29.01.05, 15:18
to po prostu inna wizja rozwoju europejskiej cywilizacja w porównanią z
przedstawianą w tradycji chrześcijańskiej.
I co najmniej równie uprawniona faktograficznie.
Wywiad z księdzem augystianinem w linku poniżej:

kiosk.onet.pl/art.asp?DB=162&ITEM=1213372&KAT=238.
popularność i długotrwałe przodowanie na listach bestsellerów zaniepokoiło
towarzystwo posiadające monopol na prawdę.



Obserwuj wątek
    • tm51 Re: "Kod Leonarda" to nie stek absurdów 29.01.05, 15:24
      heh, mnie śmieszą te wszystkie artykuły- książka o sekretach "Kodu...", przecież
      to wszystko JEST stek bzdur, poczyając od tego, że autor w orginalnym tytule
      popoełnia vbłąd. "Da Vinci's code"- przecież da Vinci to nie nazwisko, zresztą
      autor umie świetie prowadzić akcję i dzięki temu nie zauważa się mnostwo błędow
      i nielogicznosci.
    • Gość: Alfred Oczywiscie, ze nie. To przepis na robienie szmalu IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.01.05, 15:46
      z bezmozgowcow, ktorzy placa za kazda bzdure. Erich von Daeniken tez zarobil
      mase pieniedzy.
      • Gość: ? Re: Oczywiscie, ze nie. To przepis na robienie sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 16:14
        A jesli to wszystko prawda, to co zrobicie?
        • Gość: Alfred Oferuje zaklad , no co? Wszystkie te bzdury sa IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.01.05, 19:50
          jednak znakomitym potwierdzeniem ludzkiego dazenia do umyslowgo poporzadkowania
          chaosu swiata w jakis sensowny ciag. Stad religie, proroctwa, inyerwencje
          kosmitow, Talmudy, Nostradamusy i teorie konspiracji. Za pare lat pijawis ie
          nastepna ksiazka, z nastepnymi rewelacjami itd, itd, itd.
    • indris W sprawie popularności 29.01.05, 16:45
      Bzdury też mogą być popularne, zwłaszcza wśród ludzi niezorientowanych w
      szczegółach. Np. nagłośniony ostatnio zwrot "polskie obozy zagłady". 40-letni
      przeciętny Kanadyjczyk lub Brazylijczyk łyka to bez wrażenia, bo jego wiedza o
      II wojnie światowej w Europie jest podobna do wiedzy o stosunkach w Palestynie
      w I wieku.
      Warto zauważyć, że przywołany tekst jest wywiadem czysto świeckiego pisma,
      wynikającym niewatpliwei z popularności książki a nie zaniepokojenia.
      A odpowiedzi augustianina brzmią sensownie.
      • Gość: Alfred Tak jest. Aby polska wies spokojna. brawo indris IP: *.detroit-19rh15rt.mi.dial-access.att.net 29.01.05, 20:00
        te wszystkie emigracje milionow ludzi, te zmiany w technologii, ze mozesz w 12
        godzin byc na kazdym kontynencie, te surowce i produkty z calego swiata, ta
        informacja o wszystkim i wszedzie - to wszystko i jeszcze wiecej, jest
        niewazne. Wycofac sie i tyle.
        PS. Czytales Andrzeja Szczypiorskiego "Poczatek"? W pierwszym rozdziale sa
        ladne spostrzezenia o wojnie i pokoju. Zachecam.
    • Gość: . JAKA wizja - to klasyczna "faction", a tak wogole IP: *.range81-156.btcentralplus.com 29.01.05, 19:54
      LITERATURA PIEKNA. To pisarz ma prawo tworzenia dowolnej rzeczywistosci
      przedstawionej, mogl nawet uczynic z Chrystusa homoseksualiste...Albo kobiete.
      A ksiezulo mnie wkurzal braniem fikcji literackiej za prawde historyczna do
      czasu, w ktorym przeczytalem tweoj post - faktycznie, przy pewnym poziomie (nie)
      oczytania mozna brac "faction" za dokument.
      • Gość: Astra Re: JAKA wizja - to klasyczna "faction", a tak wo IP: 64.163.150.* 29.01.05, 21:19
        Ksiezulo nic nie bral na serio i wytknal redaktorowi ignorancje
        kiedy ten mowil o Ewangeliach z Qmran. Rzeczywiscie da Vinci code
        jest dla cwiercinteligentow.
      • Gość: Observator Re: JAKA wizja - to klasyczna "faction", a tak wo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 21:26
        Co by nie mówić o reszcie - przyjrzałem się uważnie świetnej
        reprodukcji "Ostatniej Wieczerzy". Rzeczywiście po prawicy Jezusa widać
        ewidentnie rudą kobitkę, którą jeszcze do tego wyraźnie uwodzi siedzący obok
        apostoł (ciekawe który). Najwyraźniej Leonardo zrobił sobie jaja z Jego
        Świątobliwości zleceniodawcy malunku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka