Dodaj do ulubionych

Korepetycje z religii

21.02.05, 09:14
"Wystarczy popatrzeć na telewizyjne teleturnieje - pisze biskup. - Czyż nie
czujemy się zawstydzeni, gdy ich uczestnicy nie potrafią dość często
odpowiedzieć na elementarne pytania dotyczące Chrystusa, Pisma św., historii
Kościoła?".

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2562655.html
ano czułam się bardzo zawstydzona i zakłopotana, a szczególnie wtedy
(autentyczny przypadek!!), gdy kleryk nie potrafił odpowiedzieć mi na pytanie,
co to jest za święto "Boże Ciało".


pzdr

czarna_owca


Obserwuj wątek
    • 7em Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 09:25
      owca, ja mysle ze gdyby ciebie zapytac o urodziny satlina, ulubiony kolor kim
      ir sena, czy kolor czapki lenina tez mialabys nielada problem.

      5040
      • owca_czarna Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 09:40
        7em napisał:

        > owca, ja mysle ze gdyby ciebie zapytac o urodziny satlina, ulubiony kolor kim
        > ir sena, czy kolor czapki lenina tez mialabys nielada problem.


        Chcesz mi udzielić korepetycji smile))))))))))))))?

        czarna_owca
        • 7em Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 09:44
          owca_czarna napisała:

          > 7em napisał:
          >
          > > owca, ja mysle ze gdyby ciebie zapytac o urodziny satlina, ulubiony kolor
          > kim
          > > ir sena, czy kolor czapki lenina tez mialabys nielada problem.
          >
          >
          > Chcesz mi udzielić korepetycji smile))))))))))))))?
          >
          > czarna_owca

          chce ci dowiesc nonsensu ataku czerwonych pudelków z gw.
          5040
          • owca_czarna Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 10:25
            7em napisał:

            > owca_czarna napisała:
            >
            > > 7em napisał:
            > >
            > > > owca, ja mysle ze gdyby ciebie zapytac o urodziny satlina, ulubiony
            > kolor
            > > kim
            > > > ir sena, czy kolor czapki lenina tez mialabys nielada problem.
            > >
            > >
            > > Chcesz mi udzielić korepetycji smile))))))))))))))?
            > >
            > > czarna_owca
            >
            > chce ci dowiesc nonsensu ataku czerwonych pudelków z gw.
            > 5040

            siódemko, to nie jest atak, to jest po prostu stwierdzenie faktów. Katolicy o
            swojej wierze mało wiedzą. Nie potrafia wymienić świąt kocielnych (prócz
            Wielkiejnocy i Bożego Narodzenia), nie potrafią śpiewać kolęd( prócz pierwszej
            zwrotki, oj co ja mówię pierwszej linijki i fragmentu refrenu!), nie znają
            katechizmu, nie wiedzą nic o wydarzeniach kościelnych, Szybciej odpowiedzieliby
            właśnie kiedy urodził sie stalin, jaką czapkę nosił lenin jaki jest ulubiony
            kolor kim ir sena. Oczywiście, że jest to problem dla kościola, więc niech
            edukują wiernych,ja przeciwko temu nic nie mam i z nikogo nie dworuję.


            pzdr

            czarna_owca


            • 7em Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 10:28
              owca_czarna napisała:

              > edukują wiernych,ja przeciwko temu nic nie mam

              to po ch.. zakladasz ten watek?
              5040
              • antyk52 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 10:36
                No jakto po co, żeby pokazać jaki ten katolik to ciemniak. Wierzy niby w tego
                Boga, a nie umie litanii z pamięci powiedzieć, czy nie ma wykutych uczynków
                miłosiernych co do duszy, albo, o zgrozo, nie zna wszystkich błogosławieństw.
                Przecież to kpina, 'ciemnogród' jeden, oni wogóle nie wiedzą o co w wierze
                chodzi, na szczęscie 'GW' nam powie, ryli 'Miedzynarodówke' na pamięć, peany
                pochwalne na cześć Wielkiego Wodza, wierszyki 1 majowe i tak im już zostało.
                • kropekuk POLSKI KATOLIK - FANATYCZNY OBRONCA ZLEJ SPRAWY 21.02.05, 14:55
                  Na was nawet nie mozna byc wscieklym, wami mozna tylko gleboko gardzic...
              • owca_czarna Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 10:41
                7em napisał:

                > owca_czarna napisała:
                >
                > > edukują wiernych,ja przeciwko temu nic nie mam
                >
                > to po ch.. zakladasz ten watek?
                > 5040
                >

                Po to aby ukazać z jakimi problemami boryka się kościół!!!!!!!!!!! Jakie ogromne
                zadanie przed nim stoi i jakie ma zaniedbania. To Ty skoczyłeś na mnie jak w
                dzikim oślepieniu.
                To, co napisałam o kleryku, to święta prawda.Tez maja braki edukacyjne.
                Siódemko, czy wiesz dlaczego to święto nazywa się Bożym Ciałem???? Ja nie wiem
                .sad(

                ps, czemu tak brzydko sie wyrażasz smile))))))))))))))) Dobrze, że masz jedną
                siódemkę w nicku, bo gdyby były dwie to źle. Siódemki są waleczne jak toporki.
                Wg przepowiedni Sybilli 77 to dwa toporki, czyli wojna- babcia moja tak kiedyś
                mówiła. Ty jesteś singiel 7 -wojny nie będzie smile))

                pozdrwiam

                czarna_owca
                • 7em Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 10:47
                  owca_czarna napisała:

                  > dzikim oślepieniu.

                  ZIEEEEW

                  > To, co napisałam o kleryku, to święta prawda.Tez maja braki edukacyjne.
                  > Siódemko, czy wiesz dlaczego to święto nazywa się Bożym Ciałem???? Ja nie wiem

                  no ale wnioski prosze. zdelegalizowac katoli?

                  5040
                  • czyzunia Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 10:56
                    satlin ur.12.07.1881
                    kim ir sen ulubiony kolor sraczkowaty
                    czpka lenina-leninówka brązowa, narciarka-błękitna, pilotka -w barwie
                    nieokreslonej.
                    prosze o nastepne pytania.
                  • owca_czarna Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 11:02
                    7em napisał:

                    > owca_czarna napisała:
                    >
                    > > dzikim oślepieniu.
                    >
                    > ZIEEEEW
                    >
                    > > To, co napisałam o kleryku, to święta prawda.Tez maja braki edukacyjne.
                    > > Siódemko, czy wiesz dlaczego to święto nazywa się Bożym Ciałem???? Ja nie
                    > wiem
                    >
                    > no ale wnioski prosze. zdelegalizowac katoli?

                    hehehe, zdelegalizować? Dlaczego? Niech sobie wierni wierzą, niech się edukują,
                    ale w zaciszu murów kościelnych. Nic więcej nie wymagam. Po to są świątynie i po
                    to wybudowano sale katechetyczne! Tam wiedzę z zakresu religii łatwiej się
                    przyswaja niz w szkolnych ławkach.A stan oświaty religijnej jest w bardziej
                    opłakanym stanie niż wiedzy świeckiej

                    czarna_owca

                    Siódemko, nie dam Ci teraz żyć: co z tym "Bożym Ciałem"?











                    • antyk52 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 11:30
                      > hehehe, zdelegalizować? Dlaczego? Niech sobie wierni wierzą, niech się
                      edukują,
                      > ale w zaciszu murów kościelnych. Nic więcej nie wymagam. Po to są świątynie i
                      p
                      > o
                      > to wybudowano sale katechetyczne! Tam wiedzę z zakresu religii łatwiej się
                      > przyswaja niz w szkolnych ławkach.A stan oświaty religijnej jest w bardziej
                      > opłakanym stanie niż wiedzy świeckiej

                      Tak jest, biologii niech uczą w ogorodach botanicznych, wf-u na stadionach,
                      fizyki w elektrowniach jądrowych, chemii w laboratoriach farmaceutycznych,
                      matematyki i informatyki w Dolinie Krzemowej, itp. itd. bo w ławkach szkolnych
                      trudniej sie skupić...

                      Owieczko z łaski swojej wsadź sobie gdzieś tą swoją zakłamaną troske o naszą
                      edukacje religijną i zajmij się swoją edukacją podstawową. Sale katechetyczne
                      powstały za PRLu, który jako przykład typowo świeckiego, ateistycznego i
                      antykościelnego reżimu, pierwsze co zrobił to pozbawił społeczeństwo naukii
                      religii. Nie dziwi to kompletnie bo każde ateistyczne państwo boi się edukacji
                      katolickiej jak diabeł święconej wody, wie że jest dla niego szkodliwe bo
                      zabiera "rząd dusz" i nie pozwala kierować bezwolnymi baranami i "pożytecznymi
                      idiotami" pozbawionymi Boga i nauki chrześcijańskiej. Takie społeczeństwo
                      pozbawione praw moralnych, prawa naturalnego płynącego z nauki chrześcijańskiej
                      jest totalnie uległe i poddane formowaniu zlewaczonego i świeckiego państwa,
                      które może mu wmówić każdy kretynizm, każde prawo i każdą swoją zachcianke.
                      I to sie dzieje i teraz a zacząć trzeba jak zawsze od edukacji, urabiać grunt
                      już od najmłodszego, nie od dzisiaj znane są te metody, płynące bezpośrednio z
                      masońskiego postrzegania świata, także nihil novi owieczko... ta walka będzie
                      trwała zawsze...
                      • jaceq Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 14:05

                        antyk52 napisał:
                        > ...PRLu, który (...) pierwsze co zrobił to pozbawił społeczeństwo naukii
                        > religii.

                        Nie jest powyższe nijak prawdą. Religia ze szkół wycofana została dosyć późno.
                        Widać reżim PRL miał ważniejsze sprawy na łbie, niż "pozbawiać społeczeństwo
                        nauki [piszemy: jedno "i"] religii. To tyle w temacie tzw. "edukacji
                        podstawowej" antyka.
                        Zresztą nie "pozbawił" nigdy - nie było prawa zakazującego nauki religii w
                        parafiach, z czego korzystał także i wyżej podpisany i b. sobie chwalił takie
                        rozwiązanie.

                        > ...każde ateistyczne państwo boi się edukacji
                        > katolickiej jak diabeł święconej wody...

                        Za to nie boi się np. edukacji prawosławnej, luterańskiej, baptystycznej? To do
                        d..py z takim ateizmem!

                        > ...prawa naturalnego płynącego z nauki chrześcijańskiej ...

                        Ciekawość, dlaczego akurat TEGO prawa naturalnego, ze wszystkich praw
                        naturalnych? Wybiórczość taka, co ma na celu? Nie "pożytecznych idiotów" aby?

                        > ...może mu wmówić każdy kretynizm...

                        Ja przypuszczam, że jednak nie każdy. Że jest to kwestia wiary, a więc bardzo
                        indywidualna i nie dająca się ująć w ramy ścisłego poznania zmysłowego.

                        > ...masońskiego postrzegania świata...

                        He he, no jakże by się bez tego mogło obyć?
                        _____________________________
                        "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
                        • antyk52 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 14:32
                          > Nie jest powyższe nijak prawdą. Religia ze szkół wycofana została dosyć
                          późno.
                          > Widać reżim PRL miał ważniejsze sprawy na łbie, niż "pozbawiać społeczeństwo
                          > nauki [piszemy: jedno "i"] religii. To tyle w temacie tzw. "edukacji
                          > podstawowej" antyka.

                          Dobra, dobra, nie bądź taki dokładny, wiadomo co chciałem przekazać.

                          > Zresztą nie "pozbawił" nigdy - nie było prawa zakazującego nauki religii w
                          > parafiach, z czego korzystał także i wyżej podpisany i b. sobie chwalił takie
                          > rozwiązanie.

                          Nie no oczywiście... Przecież można domyślić się, że chodziło mi tylko o
                          wyrzucenie religii ze szkół państwowych. Bardzo często szły za tym i dalsze
                          działania (np. we Francji) gdzie likwidowane całe pozapaństwowe nauczanie,
                          likwidowano zakony (m.in. jezuitów), itd. itp. wszystko po to żeby maksymalnie
                          ograniczyć wychowanie chrześcijańskie i/lub zdusić je całkowicie.

                          > Za to nie boi się np. edukacji prawosławnej, luterańskiej, baptystycznej?

                          Przy okazji i je obejmuje, w Rosji prawosławną, w Europie Zachodniej
                          protestancką i katolicką, itd. Może zamiast starać być się tak szczegółowym i
                          dokładnym skupiłbyś się na istocie rzeczy...

                          > Ciekawość, dlaczego akurat TEGO prawa naturalnego, ze wszystkich praw
                          > naturalnych? Wybiórczość taka, co ma na celu? Nie "pożytecznych idiotów" aby?

                          Ale o co Ci chodzi? Przecież ja pisze, że to właśnie ateistów i 'bojowników o
                          świeckość' najbardziej boli właśnie Dekalog, sam sie ich spytaj dlaczego. Ja
                          wiem, ale po co mam za nich odpowiadać, niech sami sobie odpowiedzą, powinni to
                          chyba wiedzieć najlepiej...
                      • mycha70 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 16:48
                        A czy jesteś pewien, że wprowadzenie religii do szkół było tak dobrym posunięciem?
                        Nawet księża wypowiadali się przeciwko. W tygodniu kościoły opustoszały. Dotąd
                        rodzice, którzy prowadzili dzieci na religię mieli chwilę czasu na to, żeby
                        wstąpić, pomodlić się, uczestniczyć we mszy. Same dzieci wychodząc z katechezy
                        kończyły ją wizytą w kościele. Chodzili na religię młodzi ludzie, którzy
                        NAPRAWDĘ chcieli, przez co nie zaniżali poziomu, nie robili sobie głupich
                        żartów, salka katechetyczna sprzyjała skupieniu, modlitwie.
                        Teraz religia jest jednym z przedmiotów, kolejnym po matematyce, polskim i
                        wf-ie, a wiadomo jak się traktuje naukę w szkole. Po wyjściu z religii nie ma
                        nawet chwili na przyswojenie wzniosłych nauk, bo giną one w hałasie przerwy,
                        smrodzie papierosów w toalecie, przekleństwach kolegów.
                        Religia nie jest jednym z wielu przedmiotów do zakucia, zdania i zapomnienia. To
                        jest przedmiot, który powinien kształtować osobowość i wg mnie nie powinien być
                        podawany w szkole, która obecnie ma coraz mniej autorytetu i coraz mniej
                        kształtuje osobowość ucznia.
                        • antyk52 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 19:55
                          > A czy jesteś pewien, że wprowadzenie religii do szkół było tak dobrym
                          posunięci
                          > em?

                          Trudno powiedzieć, jest to faktycznie dość ciężka sytuacja... napewno niedobrym
                          posunięciem było jej usunięcie, teraz odrobienie 'zaległości' będzie bardzo
                          ciężkie.

                          > jest przedmiot, który powinien kształtować osobowość i wg mnie nie powinien
                          być
                          > podawany w szkole, która obecnie ma coraz mniej autorytetu i coraz mniej
                          > kształtuje osobowość ucznia.

                          Ale wyrzucenie religii nie wzmocni autorytetu szkoły i nie zmieni uczniów, tu
                          sie trzeba właśnie tym zająć, a nie na siłe martwić się, że religia to nie
                          przetrwa w takim 'upadłym środowisku'... trzeba właśnie te środowisko zmieniać
                          i religia/etyka powinna w tym pomagać, zresztą dyskutowałem już o tym z
                          xiazeluką:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=19600944&a=19612749
                • antyk52 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 11:07
                  > Po to aby ukazać z jakimi problemami boryka się kościół!!!!!!!!!!! Jakie
                  ogromn
                  > e
                  > zadanie przed nim stoi i jakie ma zaniedbania.

                  Oh co za szczera troska, czuje się dogłębnie wzruszony.

                  > Ja nie wiem

                  Jesteś w internecie kobieto... wpisz w google i kliknij pierwszy link, który
                  sie pojawi...

                  > To, co napisałam o kleryku, to święta prawda.Tez maja braki edukacyjne.

                  Kleryk... znaczy studiuje jeszcze, który rok? Może jeszcze go douczą...
                  Ja mam kolege, znajomego, wujka, ciotki, który zna kolege, który jest kierowcą
                  rajdowym i nie wie co znaczy niebieski znak z 30 i jest to "święta prawda"...
                  • owca_czarna Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 11:20
                    antyk52 napisał:

                    > Oh co za szczera troska, czuje się dogłębnie wzruszony.

                    tylko się nie popłacz.

                    > Ja mam kolege, znajomego, wujka, ciotki, który zna kolege, który jest kierowcą
                    > rajdowym i nie wie co znaczy niebieski znak z 30 i jest to "święta prawda"...

                    jest kierowcą rajdowym, a z jakiej formuły? Mój kleryk-zakonnik złozył wszystkie
                    śluby i też przestrzega formułysmile)

                    czarna_owca
                    • d.nutka1 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 11:37
                      owca_czarna napisała:

                      > antyk52 napisał:
                      > > Ja mam kolege, znajomego, wujka, ciotki, który zna kolege, który jest kie
                      > rowcą
                      > > rajdowym i nie wie co znaczy niebieski znak z 30 i jest to "święta prawda
                      > "...
                      >
                      > jest kierowcą rajdowym, a z jakiej formuły? Mój kleryk-zakonnik złozył
                      wszystki
                      > e
                      > śluby i też przestrzega formułysmile)
                      >
                      > czarna_owca

                      smile)))))))))))))))
            • rzewnix Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 12:03
              A po co mu cytować litanię na pamięć? Czy znać jakieś durne katechizmy co nic
              dobrego nie wnoszą. Ważne żeby znał Pismo Święte (tam jest wszystko zawarte co
              chrześcijanin powinien wiedzieć) nie jakieś durne katechizmy!
              • antyk52 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 12:26
                > Czy znać jakieś durne katechizmy co nic
                > dobrego nie wnoszą. Ważne żeby znał Pismo Święte (tam jest wszystko zawarte
                co
                > chrześcijanin powinien wiedzieć) nie jakieś durne katechizmy!

                Nawet nie wiesz jak bardzo się mylisz...
            • ampolion Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 17:29
              Przedziwny ten test "wiedzy religijnej"...

              "Katolicy o swojej wierze mało wiedzą. Nie potrafia wymienić świąt kocielnych
              (prócz Wielkiejnocy i Bożego Narodzenia), nie potrafią śpiewać kolęd( prócz
              pierwszej zwrotki, oj co ja mówię pierwszej linijki i fragmentu refrenu!)..."
              • owca_czarna Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 17:39
                ampolion napisał:

                > Przedziwny ten test "wiedzy religijnej"...
                >
                > "Katolicy o swojej wierze mało wiedzą. Nie potrafia wymienić świąt kocielnych
                > (prócz Wielkiejnocy i Bożego Narodzenia), nie potrafią śpiewać kolęd( prócz
                > pierwszej zwrotki, oj co ja mówię pierwszej linijki i fragmentu refrenu!)..."

                Sprawdź jeszcze czy wszędzie przecinki powstawiałam..... Trudniejszego testu na
                pewno by nie zdali.
                Jakoś do tej pory nie otrzymałam odpowiedzi na temat Bożego Ciała. Co to za
                święto? Czekałam na odpowiedź, taką zwykłą nie encyklpoedyczn-internwetową.


        • t0g URODZINY STALINA? Kazdy wie, 21 grudnia 21.02.05, 17:40
          Poniewaz jestem rocznik 45, "załapałem się" jeszcze na uroczyste obchodzenie.
          Ponadto to akurat dzień moich imienin...
      • kropekuk Nie bredz, 7em: polski katolicyzm ludowo-ludyczny 21.02.05, 14:42
        to od wiekow tylko wstyd i hanba chrzescijanstwa... Poganie, niech was!
    • d.nutka1 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 11:28
      Pan jest pasterzem moim
      Niczego mi nie braknie
      Na niwach zielonych pasie mnie
      Nad wody spokojne prowadzi mnie
      Duszę moją pokrzepia
      Wiedzie mnie ścieżkami sprawiedliwości
      Ze względu na imię swoje
      Choćbym nawet szedł ciemną doliną....

      kto dokończy?
      • oraw Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 11:46
        Kochani czy Wy siebie "słyszycie" , czy tylko tak na niby nienawiścią dyszycie?
        Czy Religia ten "palec" wskazujący na Boga musi być przyczyną takich
        zjadliwości?
        Nie bójcie się nikt Wam nie odbierze tego w co wierzycie!
        BO WIERZYCIE ?
        Nikt Wam nie narzuci zmiany Waszych przekonań!
        BO JE MACIE?
        Miłość to nie deklaracja!
        MIŁOŚĆ TO CZYNY!!!!!!!!!!!!!
        A kto Miłości by nie miał ....................

        ORAW NIEŚMIERTELNY
        • d.nutka1 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 11:57
          oraw napisał:

          > A kto Miłości by nie miał ....................
          >
          > ORAW NIEŚMIERTELNY

          .....ten jest jak....
      • tissaia.de.vries Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 13:31
        Psalm 23. Nie będę dopisywała reszty.

        wink
      • rebjot Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 14:25
        śmierci, zła się nie ulęknę, gdy Ty jesteś ze mną.

      • jaceq Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 17:01

        d.nutka1 napisała:
        >
        > kto dokończy?

        Może nie zaraz dokończy, ale (chyba) na temat:

        The Lord is my shepherd, I shall not want
        He makes me down to lie
        Through pastures green he leadeth me the silent waters by.
        With bright knives he releaseth my soul.
        He maketh me to hang on hooks in high places.
        He converteth me to lamb cutlets,
        For Lo, He hath great power, and great hunger.
        When cometh the day we lowly ones,
        Through quiet reflection, and great dedication
        Master the art of karate,
        Lo, we shall rise up,
        And then we’ll make the bugger’s eyes water.

        (Pink Floyd, "Sheep", za www.lyricsfreak.com/p/pink-floyd/108575.html )
        _____________________________
        "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
    • siwy80ja Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 13:19
      nie chodze do kościoła nie dostalem rozgrzeszenia a wszystko przez to że czytam
      Pismo Święte i zadaje pytania i oczekuje jasnych odpowiedzi. Zawsze
      przedkładałem treśc nad formą. Cyba dzięki temu mam problem z byciem katolikiem.
    • zbawiony Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 13:23
      problem jest taki że żyjemy kraju ateistycznym, mało jest prawdziwych katolików
      tzn. takich którzy mają wiare, którzy znają doktryny K.K., którzy wiedzą czemu
      K.K. przekłada tradycje na Pismo Święte itp. Ja codziennie szukam prawdziwych
      katolików z którymi mogę rozmawiać nt.wiary, nie spotykam praktycznie wcale.
      • d.nutka1 Re: Korepetycje z religii------na czy nad? 21.02.05, 13:27
        zbawiony napisał:

        > którzy wiedzą czemu
        > K.K. przekłada tradycje na Pismo Święte

        KK przekłada na czy nad?
        • zbawiony Re: Korepetycje z religii------na czy nad? 21.02.05, 13:47
          oczywiście "nad" ,zjadłem "d" przepraszam
      • 7em Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 13:28
        A ja z utesknieniem czekam na jakies wnioski.

        5040
      • antyk52 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 14:36
        > którzy wiedzą czemu
        > K.K. przekłada tradycje na Pismo Święte itp.

        KK nie przedkłada tradycji nad Pismo Święte.
    • palnick Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 21.02.05, 13:31
      Mateusza 10

      WYSŁANIE DWUNASTU APOSTOŁÓW

      Wybór Dwunastu

      2 A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany
      Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, 3
      Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, 4
      Szymon Gorliwy [2] i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

      Taką samą listę prezentuje MK 3:16-19

      U Łukasza na powyższej liście ŁK 6:13-16 są wszyscy poza Tadeuszem, którego
      miejsce zajmuje Juda syn Jakuba

      Dzieje Apostolkie 1:13 i 1:23
      13 Przybywszy tam weszli do sali na górze [1] i przebywali w niej: Piotr i Jan,
      Jakub i Andrzej, Filip i Tomasz, Bartłomiej i Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i
      Szymon Gorliwy, i Juda, [brat] Jakuba .
      W miejsce Judasza Iskarioty apostołowie wybrali (drogą losowania) Macieja.

      Pytania-
      Czy Tadeusz był apostołem? Czy Juda syn Jakuba nim był? Obaj jednocześnie być
      nimi nie mogli!

      • amigo7 Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 21.02.05, 15:33
        > Pytania-
        > Czy Tadeusz był apostołem? Czy Juda syn Jakuba nim był? Obaj jednocześnie być
        > nimi nie mogli!
        >

        Akurat oni mogli być apostołem równocześnie, o wszechwiedzący, zagadkę tę
        pozostawiam do samodzielnego rozwiązania.
        • palnick NT podaje imiona 13 apostołów :) amigo udzielam Ci 21.02.05, 16:26
          bezpłatnych korepetycji smile
          Oczywiście chcesz sugerować, że Tadeusz był zwany Judą smile)))))))).
          To wystarcza większości katolików. Zapraszam Cię w małą podróż faktograficzną.

          Mateusza 10

          WYSŁANIE DWUNASTU APOSTOŁÓW

          Wybór Dwunastu
          [1] 1 Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy
          nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i
          wszelkie słabości. 2 A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy Szymon, zwany
          Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, 3
          Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, 4
          Szymon Gorliwy [2] i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

          Marka 3
          16 Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; 17 dalej Jakuba,
          syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges [1] ,
          to znaczy synowie gromu; 18 dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza,
          Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego 19 i Judasza
          Iskariotę, który właśnie Go wydał.

          Łukasza 6

          Wybór Dwunastu
          [3]
          12 W tym czasie Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na
          modlitwie do Boga. 13 Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał
          spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: 14 Szymona, którego
          nazwał Piotrem; i brata jego, Andrzeja; Jakuba i Jana; Filipa i Bartłomieja; 15
          Mateusza i Tomasza; Jakuba, syna Alfeusza, i Szymona z przydomkiem Gorliwy; 16
          Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą.

          A teraz skup się amigo wink

          Jakub syn Alfeusza figuruje we wszystkich trzech wersjach. Tadeusz tylko w
          dwóch pierwszych. U Łukasza w jego miejsce jest wymieniany Juda syn JAKUBA!
          Poczytaj tez to:

          www.laczkibrzeskie.tarnow.opoka.org.pl/legendy.htm
          W baśni, którą przytaczam dla obalenia twojej mylnej interpretacji polegającej
          na utożsamianiu Tadeusza apostoła z posłańcem Judą zwanym Tadeuszem stoi jak
          byk:
          “Szymon Chananejski i Juda, zwany Tadeuszem, byli braćmi Jakuba Młodszego.
          Matką ich była Maria Kleofasowa, poślubiona Alfeuszowi.”

          WYJAŚNIAM uprzejmie.
          1. Szymon Chananejski (Kananejski = Gorliwy) jest na liście apostołów u
          wszystkich ewangelistów.
          2. Jakub syn Alfeusza (Młodszy) również widnieje na wszystkich listach był zaś
          bratem osobnika z pkt.1 oraz Judy zwanego TADEUSZEM.
          3. Juda zwany Tadeuszem (który ponadto był bratem Szymona Chananejskiego oraz
          Jakuba syna Alfeusza) był jak oni również synem ALFEUSZA. Wymieniany zaś jest
          jedynie przez dwóch pierwszych ewangelistów.
          4. Marek pomija tę postać a w jego miejsce wprowadza JUDĘ syna JAKUBA!
          5. PYTAM raz jeszcze, który z nich był apostołem: Juda zwany Tadeuszem (syn
          Alfeusza) czy Juda syn Jakuba?
          A może po prostu było ich 13 smile ?!

          TO SĄ DWIE RÓŻNE OSOBY amigo! Poradź się jakiegoś bystrego biskupa wink

          Radzę nie cieszyć się przedwcześnie w przyszłości i nie zarzucać komuś braku
          wiedzy. To bywa “rydzykowne” wink
          • owca_czarna Re: NT podaje imiona 13 apostołów :) amigo udziel 21.02.05, 16:54
            palnick napisał:

            > bezpłatnych korepetycji smile

            > TO SĄ DWIE RÓŻNE OSOBY amigo! Poradź się jakiegoś bystrego biskupa wink

            Rzeczywiści, Juda s.Jakuba wygryzł wujka Tadzia (tak wynika z koligacji)


            czarna_owca

            • owca_czarna sorry errata stryja Tadzia 21.02.05, 16:55
              owca_czarna napisała:

              > palnick napisał:
              >
              > > bezpłatnych korepetycji smile
              >
              > > TO SĄ DWIE RÓŻNE OSOBY amigo! Poradź się jakiegoś bystrego biskupa wink
              >
              > Rzeczywiści, Juda s.Jakuba wygryzł wujka Tadzia (tak wynika z koligacji)
              >
              >
              > czarna_owca


              brat ojca to stryj a nie wujek!
              • amigo7 Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 21.02.05, 19:45
                Bez odwoływania się do biskupów, a tym bardziej do ojca dyrektora wink :

                Wszystko prawdopodobnie jest kwestią tłumaczenia, warto przejrzeć np. na
                www.biblegateway.com tłumaczenia na kilkanaście języków (w tym 20 na angielski)
                podajac w wyszukiwarce "luke 6:16".

                We jedynym określanym jako dosłowne - "Young's Literal Translation" widnieje po
                prostu "Judas of James", we wszystkich pozostałych jest mniej więcej po równo:
                "Judas the son of James" lub "Judas the brother of James" (lub odpowiednio "el
                hermano de Jacobo", "fratello di Giacomo", "irmao de Tiago" itd.) z lekkim
                wskazaniem jednak na "son".
                Nie mam pojęcia dlaczego w Biblii Tysiaclecia (niestety jedynej polskiej jaką
                znalażłem w sieci) jest "Judę syna Jakuba" - trzeba by o to popytać biblistów,
                i nie zamierzam w to wnikać.
                Faktem jest, że w wydaniu z 1961 r. "Biblia to jest całe Pismo Święte (...) z
                hebrajskiego i greckiego języka na polski pilnie i wiernie przetłómaczona",
                jakie znalazłem na półce, stoi (Łk 6:13-16):
                "A gdy był dzień, zwołał uczniów swych i wybrał z nich dwanaście, które też
                nazwał Apostołami: Szymona, którego też nazwał Piotrem, i Andrzeja brata jego,
                (...) Judasza brata Jakóbowego, i Judasza Iszkaryjotę, który potem był zdrajcą."

                Reasumując, jeżeli w oryginale (do hebrajskiego czy też aramejskiego nigdy mnie
                nie ciągnęło) jest "Judasza Jakubowego" lub też podobnie, to być może ma to
                określać ich powinowactwo brat-brat, a nie ojciec-syn.

                Co należało udowodnić...
                • amigo7 PS: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 21.02.05, 20:01
                  A tak najprościej to widać tu:
                  www.biblegateway.com/passage/?search=luke%206:16;&version=61;
                  16 Judas hermano de Jacobo,[a] y Judas Iscariote, que llegó a ser el traidor.

                  Footnotes:

                  Lucas 6:16 Hermano de Jacobo: o de Santiago. También puede entenderse como Hijo
                  de Jacobo o de Santiago: Véase 5.10 n.

                  Zatem wersji może być tyle ile tłumaczeń, a apostołów nie 12tu ale np. 20tu, w
                  zależności od intencji.

                  Do podań, legend tudzież klechd domowych nie będę się ustosunkowywał.
                  • palnick Re: PS: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów 21.02.05, 20:09
                    amigo7 napisał:

                    >Do podań, legend tudzież klechd domowych nie będę się ustosunkowywał.
                    ----------
                    Czym, przynam, zdumiał mnie niesłychanie składając taką deklarację po wytrwałym
                    przekopywaniu się w internecie przez BAŚŃ jaką jest biblia i ustosunkowywaniu
                    sie do niej smile))))))))))
                    Przeczytaj jeszcze raz spokojnie moje korepetycje dla Ciebie i postaraj się,
                    kiedy zabraknie Ci argumentów, nie obracać w absurd tego co samo w sobie jest
                    absurdem - treści NT.
                • amigo7 Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 21.02.05, 20:27
                  Tak na marginesie, dziwnie się składa, że wszystkie wydania papierowe, jakie
                  mam na półce mówią w ewangelii św. Łukasza, rozdział 6, wers 16 o Judzie,
                  bracie Jakuba (a nie synu Jakuba), a są to wspomniane wcześniej:
                  polskie : wspomniane wcześniej - Brytyjskie i Zagraniczne Towarzystwo Biblijne,
                  Warszawa 1961
                  angielskie : The Holy Bible (conformable to the edition of 1611, commonly known
                  as the authorized or King James version), Ashland Ohio 1994
                  hiszpańskie : Dios habla al hombre - El Nuevo Testamento, Sociedad Biblica,
                  Madrid 1971
                  portugalskie: O Novo Testamento traduzido por Joao Ferreira de Almeida, Gideoes
                  Internacionais, 1988

                  No cóż, przeczytałem również jeszcze raz posty, wynika mi z tego że i św.
                  Mateusz, i św. Marek, i św. Łukasz mówią o tym samym Judzie (bądź Tadeuszu bądź
                  Lebeuszu), synu Alfeusza, i zadnej sprzeczności w tym nie widzę. Być może w
                  innych tłumaczeniach u Łukasza występuje jakiś Juda syn Jakuba, ale nie
                  zamierzam odwoływać się do oryginału z przyczyn uprzednio wyjaśnionych.
                  • antyk52 Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 21.02.05, 20:34
                    > No cóż, przeczytałem również jeszcze raz posty, wynika mi z tego że i św.
                    > Mateusz, i św. Marek, i św. Łukasz mówią o tym samym Judzie (bądź Tadeuszu
                    bądź
                    >
                    > Lebeuszu), synu Alfeusza, i zadnej sprzeczności w tym nie widzę.

                    To jest oczywiste, Juda Tadeusz to jest jedna osoba, jednak Palnick i tak w to
                    nie uwierzy tylko będzie nam udowadniał (i to jak skrupulatnie, dokładnie i
                    wyczerpująco), że w bajce o 3 świnkach tak naprawde to bylo 13 świnek (bo
                    Biblia to dla niego bajka przecież).
                    • palnick Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 21.02.05, 20:50
                      antyk52 napisał:

                      > Jednak Palnick i tak w to nie uwierzy tylko będzie nam udowadniał (i to jak
                      > skrupulatnie, dokładnie i wyczerpująco), że w bajce o 3 świnkach tak naprawde
                      > to bylo 13 świnek (bo Biblia to dla niego bajka przecież).
                      -----------
                      Antyku ! dostaniesz wpierdziel od szefa (tego w koloratce) - zaczynasz
                      umieszczać biblię w prawidłowych kontekstach! Bajka o 3 świnkach jest jednak
                      zbyt subtelna aby porównywać ją z tą erupcją okrucieństwa jaką jest Bajka o
                      Jahwe zwana biblią smile
                      • antyk52 Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 21.02.05, 21:02
                        Palnicku! Naprawde licze na Twoją bystrość i przenikliwość intelektu i to, że
                        jednak załapałeś jaki morał płynął z tej ironii. Jak nie to wróć do:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=20833836&a=20857368
                    • amigo7 Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 21.02.05, 20:55
                      Ponieważ trochę przypadkowo wszedłem w te dywagacje, a ostatnio braknie mi
                      czasu na wszystko, pozwalam sobie poprzestać na tym wyjaśniając ludziom pokroju
                      palnicka, dlaczego nie warto czepiać się pojedynczych słówek w różnorodnych
                      interpretacjach Biblii. I wracam do zajęć, proszę o wyrozumiałość (i
                      cierpliwość w odszyfrowywaniu tych wywodów i ewentualnych własnych
                      poszukiwaniach) Prawdę mówiąc zaciekawiło mnie to, bo nigdy nie słyszałem o
                      takiej rozbieżności co do św. Judy Tadeusza, chociaż jest to apostoł o którym
                      ogólnie mało wiadomo, a tym bardziej mi, który jestem z daleka od tego.
                      • amigo7 Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 21.02.05, 22:35
                        Szkoda że tylko 13. Im więcej tym lepiej, no nie?

                        Biblia faktycznie jest erupcją okrucieństwa, ale dlaczego od razu bajką. Takie
                        były czasy. Trudno żeby goście sprzed ponad 2000 lat pisali o kwiatkach i
                        motylkach. Jeżeli pewnego razu Izraelici wymordowali kilkuset jakichś tam
                        Filistyńczyków, no to ci drudzy musieli im chyba oddać wink Przoduje w tych
                        bezeceństwach ponoć jedna księga, tylko musiałbym poszukać która, może się do
                        tego kiedyś zmuszę (a może znajdzie się ktoś dobry i mnie w tym wyręczy).
                        Jeżeli ktoś jest zbyt delikatny to może Biblii nie czytać (jak również nie
                        oglądać horrorów).

                        No to co, że większość rzekomych cudów mozna wytłumaczyć racjonalnie albo
                        przypisać konfabulacji autorów, nie zmienia to raczej faktu, że coś chcieli w
                        ten sposób pokazać.

                        No i muszę napisać jeszcze jedno: zarąbiście się czyta to wydanie sprzed 40
                        lat. Powinni to chyba znowu wydać. Dla przykładu coś z samego początku (chyba
                        nie jest to przekroczenie praw autorskich):

                        Księga 1 Mojżeszowa 18, od wersu 11

                        "A Abraham i Sara byli starzy i zeszli w leciech; i przestało było bywać Sarze
                        według zwyczaju niewiast. I rozśmiała się Sara sama w sobie, mówiąc: Gdym się
                        zstarzała rozkoszy zażywać będę; i pan mój zstarzał się.
                        Zatem rzekł Pan do Abrahama: Czemu się rozśmiała Sara, mówiąc: Zaż prawdziwie
                        porodzę, gdym się zstarzała? Izali jest co trudnego u Pana?
                        O tymże czasie wrócę się do ciebie roku przyszłego, a Sara będzie miała syna.
                        I zaprzała się Sara, mówiąc: Nie śmiałam się; bo się bała. A Pan rzekł: Nie mów
                        tak; boś się śmiała."

                        Gdyby taka wersja była czytana na mszach, ręczę, że frekwencja wzrosłaby
                        niepomiernie wink

                        Dobrej nocy
                        • palnick Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 22.02.05, 00:39
                          Nie opieram się na liczbie imion a tzw.z ros. "otcziestwie". Jeden Juda
                          (dowolnej liczby przydomków i imion) był synem ALFEUSZA a drugi JAKUBA. Czy to
                          jasne?
                          Poczytaj jeszcze, choć ty nie chcesz zrozumieć.

                          3. Juda zwany Tadeuszem (który ponadto był bratem Szymona Chananejskiego oraz
                          Jakuba syna Alfeusza) był jak oni również synem ALFEUSZA. Wymieniany zaś jest
                          jedynie przez dwóch pierwszych ewangelistów.
                          4. Marek pomija tę postać a w jego miejsce wprowadza JUDĘ syna JAKUBA!
                          5. PYTAM raz jeszcze, który z nich był apostołem: Juda zwany Tadeuszem (syn
                          Alfeusza) czy Juda syn Jakuba?
                          A może po prostu było ich 13 smile ?!

                          TO SĄ DWIE RÓŻNE OSOBY katecheto. Poradź się jakiegoś bystrego biskupa wink

                          Pozdr.
                          P.
                          • antyk52 Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 22.02.05, 01:20
                            > Poradź się jakiegoś bystrego biskupa

                            Poradź się jakiegoś bystrego psychiatry.
                            • palnick Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 22.02.05, 01:38
                              Jeżeli chcesz, żebym Cię traktował poważnie, podejmij próbę odpowiedzi! Zawężam
                              pytanie do najprostszej możliwej formy:

                              "PYTAM raz jeszcze, który z nich był apostołem: Juda zwany Tadeuszem (syn
                              Alfeusza) czy Juda syn Jakuba? TO SĄ DWIE RÓŻNE OSOBY "

                              Masz kilka możliwości uczciwej odpowiedzi. Ty stosujesz wariant odpowiedzią nie
                              będący - uniki, obrażanie się, przekierowywanie rozmowy na boczny tor,
                              inwektywy...
                              Boisz się powiedzieć, że nie wiesz choć przedstawiałeś się tu na początku jako
                              ekspert i próbowałeś kpić ze mnie.
                              Boisz się, że coś w tym wszystkim nie gra? Boisz się samodzielnie myśleć i
                              wnioskować - nie bój się nie omawiamy przecież podstawowych fundamentów Twojej
                              wiary.
                              Ciekaw jestem czy potrafisz być tak po ludzku uczciwy i odpowiedzieć co
                              naprawdę myślisz? smile

                              Pozdr,
                              P.
                              • antyk52 Re: Nowy Testament podaje imiona 13 apostołów :) 22.02.05, 10:19
                                Palnicku amigo Ci już to usiłował wytłumaczyć, ale nadal udajesz kretyna,
                                którym zresztą niewątpliwie jesteś. Co ja moge Ci jeszcze powiedzieć? Tylko to
                                co już napisałem, najlepiej sam udaj się do jakiegoś 'bystrego' (obawiam się
                                niestety, że 'bystry' w Twoich ustach to tylko ten, który przyzna Ci racje,
                                więc takiego oczywiście nie znajdziesz) biskupa a najlepiej do bystrego
                                psychiatry może Ci coś przepisze co ulży Twojej smutnej egzystencji.

                                PS. Powodzenia z udowadnianiem błędów w bajkach, w które nie wierzysz.
                      • palnick Czy św Paweł jest 14 apostołem? 22.02.05, 02:29
                        Z listu do Koryntian:

                        Miłość jest cierpliwa,
                        jest łagodna.
                        Miłość nie zazdrości,
                        nie przechwala się,
                        nie unosi się pychą,
                        nie zachowuje się nietaktownie,
                        nie szuka swego,
                        nie unosi się gniewem,
                        nie pamięta złego,
                        nie cieszy się z nieprawości,
                        a raduje się z triumfu prawdy.
                        Miłość wszystko znosi,
                        każdemu wierzy,
                        każdemu ufa,
                        wszystko przetrzyma.
                        Miłość nigdy nie ustaje.

                        (Paweł z Tarsu)

                        To chyba najbardziej zagadkowy fragment w calym NT.
                        Pawel, doglebi przekonany, ze on sam doczeka nadejscia Jezusa za swojego
                        doczesnego zycia, goraczkowo starajacy sie zmisjonowac cale cesarstwo jeszcze
                        przed nadejsciem Chrystusa, ten sam Pawel pisze ponadczasowa pochwale milosci.
                        Milosc jest wazniejsza niz oczekiwanie konca, wazniejsza niz wiara i nadzieja.
                        W Pawla teologii wiara i tylko wiara w Chrystusa jest warunkiem zbawienia.
                        W 1Kor.13 pisze on: " Gdybym też miał dar prorokowania i znał wszystkie
                        tajemnice, i posiadał wszelką wiedzę, i wszelką [możliwą] wiarę, tak iżbym
                        góry przenosił, a miłości bym nie miał, byłbym niczym."

                        Gdzie tu logika pytam sie? Doprawdy zadziwiajace...
                        -----------
                        Pawel podobno ożenil się z córką Jezusa (chyba, ba NA PEWNO z milości). smile))
                        • amigo7 Re: Czy św Paweł jest 14 apostołem? 22.02.05, 09:19
                          But let your communication be, Yea, yea; Nay, nay: for whatsoever is more than
                          these cometh of evil.

                          Dzień dobry. Mam cichą nadzieję, że te inwektywy i uniki to jednak nie u mnie...

                          Ja natomiast nie opieram się ani na liczbie imion, ani na otcziestwie (otkuda u
                          was towariszcz takoj sientiment k russkomu jazyku wink ), ale na liczbie
                          przekładów. I powtarzam po raz n-ty: Jezus według wszystkich ewangelistów
                          powołał tylko 12-tu apostołów (jak widać o dużo za mało), w tym Judę Tadeusza,
                          syna Alfeusza, [brata] Jakubowego. Oczywiście można wklepać w googla "13
                          apostles" i znaleźć, że Mathias zastąpił Judasza, a Paweł nazywał się też
                          apostołem, ale tu chyba należałoby sięgnąć do etymologii słowa "apostoł"
                          (apostle), być może wyraz ten miał kiedyś szersze znaczenie od przypisywanego
                          mu obecnie.

                          Co do Hymnu o miłości - akurat nie bardzo pasjonują mnie Twoje filozoficzne
                          rozważania. Radzę poszukać dobrego katechety - wcale nie musi to być ksiądz z
                          najbliższej parafii, czytający co tydzień z kartki to samo kazanie - ja takim
                          dobrym katechetą nie jestem. W końcu ktoś kiedyś "podobno"
                          powiedział "Szukajcie, a znajdziecie." Czy Pismo Św. musi być logiczne w każdym
                          calu? W końcu to nie definicja matematyczna do wklepania na pamięć. No i też
                          pisali je ludzie. Zaiste, zadziwiające.

                          > Ciekaw jestem czy potrafisz być tak po ludzku uczciwy i odpowiedzieć co
                          naprawdę myślisz? smile

                          Do mnie czy nie do mnie uncertain. "Podobno" do mnie. - Potrafię być uczciwy aż do
                          bólu. Czasami jednak uczciwiej jest coś przemilczeć.

                          Tak jak "podobno" tutaj (King James Authorized Version):
                          "But let your communication be, Yea, yea; Nay, nay: for whatsoever is more than
                          these cometh of evil."

                          Howgh.
    • patience Re: Korepetycje z religii - antychryst istnieje? 21.02.05, 13:31
      Pomysl na korepetycje z religii wcale nie jest taki glupi. Na przyklad ta
      dyskusja miedzy kardynalem Martinsem a Alim Agca. Przeciez Antychryst to
      fragment tego mitu o zakonczeniu swiata, ze najpierw musi sie pojawic
      Antychryst. Malo ktory mit religijny byl tak plodny w literaturze. A tu
      przedstawiciel Watykanu mowi, ze nie ma i daje wykladnie 'antyczlowieka'. To
      bardzo niefortunnie z ich strony, ze w sprawie antychrysta przechodza na
      pozycje agnocystyczne, gdyz tym samym daja argument twierdzacym, ze antynomia
      do antyczlowieka jest czlowiek, a nie Bog. Watykan przechodzi na agnostycyzm?

      Watykan odpowiada: Antychryst nie istnieje

      Antychryst nie istnieje, to tylko owoc fantazji - w ten sposób prefekt
      Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych kardynał Jose Saraiva Martins odpowiedział na
      łamach dziennika "La Repubblica" Alemu Agcy, który w 1981 roku strzelał do Jana
      Pawła II.

      W wywiadzie dla rzymskiej gazety watykański hierarcha skomentował nadesłany do
      jej redakcji list otwarty, w którym przebywający w wiezieniu w Turcji
      zamachowiec zwrócił się z apelem o ujawnienie, kto jest Antychrystem.

      "Jaki Antychryst? Antychryst nie istnieje. To tylko owoc wyobraźni" -
      powiedział kardynał Martins, śmiejąc się, jak dodała gazeta, z listu Alego Agcy.

      "Może lepiej byłoby - stwierdził purpurat - mówić o antyczłowieku, czyli
      prawdziwych osobach, których czyny i gesty wymierzone były w ludzką godność i
      życie; o dyktatorach, zwłaszcza największych i krwawych despotach. Wystarczy
      spojrzeć na miniony wiek, naznaczony przez takie postaci, jak Hitler i Stalin,
      którzy jak niestety wiemy i jak historia pamięta, posłali na śmierć miliony,
      miliony mężczyzn, kobiet i dzieci".

      W liście, napisanym 15 lutego tego roku z wiezienia w Turcji Ali Agca napisał
      między innymi: "31 grudnia 1992 lub 1993 roku podczas uroczystości Te Deum
      papież powiedział: »ponieważ pojawiło się wielu Antychrystów, koniec świata
      jest bliski«. Teraz Watykan powinien ujawnić światu imię człowieka, uważanego
      przez Watykan za ostatniego Antychrysta".
      PAP, JP /2005-02-21 11:13:00

      info.onet.pl/1057121,11,item.html
    • palnick Kościół katolicki...no cóż :( 21.02.05, 13:38
      O jakich korepetycjach z religii tu mowa?
      Kosciół rzymski i wiara? Paradne! smile)))))
      Kosciół katolicki, to wielki miedzynarodowy koncern o duzej tradycji i dobrze
      rozpoznawalnym logo, to praktyczna religia oparta na hierarchii,
      posłuszeństwie, autorytecie i kulcie skutecznosci ekonomicznej. Naiwne
      idealizacje typu święci, Jezus; to skuteczne chwyty marketingowe pozwalające
      maksymalizować zysk. Niewiele lub zgoła brak tu miejsca dla własnych
      przemyśleń.
      Trzeba przyznać, że kk skutecznie podtrzymuje porządek społeczny, jakikolwiek
      by nie był(równiez całkowicie sprzeczny z własnymi hasłami marketingowymi).
      Jest to zrozumiała chęć kooperacji z każdą władzą świecką (która na to pójdzie)
      celem utrzymania własnej pozycji ekonomicznej. A niezbędne naiwne idealizacje
      są podtrzymywane, by to się kręciło, według sprawdzonego od 2 tysiącleci
      scenariusza wink.
    • jaceq Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 13:45

      owca_czarna napisała:

      > "...nie potrafią dość często odpowiedzieć na elementarne pytania
      > dotyczące Chrystusa, Pisma św., historii Kościoła?".
      (...)
      > co to jest za święto "Boże Ciało".

      Ja akurat wiem, ale dajmy szansę siedememu, niech poszpera po książkach i też
      się wykaże.

      Swoją drogą o tym, że warto było podnieść taką także kwestię świadczy forma i
      styl ataków na zakładającego wątek: od typowego "a u was Murzynów..." po
      obscenalia ad personam.
      _____________________________
      "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
      • 7em Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 14:04
        wyjasnij mi czerwony tłumoku po co jest ten watek?
        5040
        • patience Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 14:06
          > wyjasnij mi czerwony tłumoku po co jest ten watek?

          Uwazasz ze to spisek?
          • d.nutka1 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 14:07
            patience napisała:

            > > wyjasnij mi czerwony tłumoku po co jest ten watek?
            >
            > Uwazasz ze to spisek?
            >
            >

            szamana z danutką smile
          • 7em Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 14:13
            nie wiem kiedy jest boze cialo. czekam na podsumowanie. bo gdzies z
            miedzywiersza wyziewa tryumf komunizmu. o patrzcie katole nie wiedza nawet ze
            sa katolami
            5040
            • kropekuk To katolicyzm CZYSTO deklaratywny, tj. ZADEN 21.02.05, 14:45
              katolicyzm - tak to smutnie wyglada, 7em. I NIE STARAJ SIE BYC MADRZEJSZY W TYM
              ZAKRESIE OD BISKUPOW I SAMEGO PAPIEZA! Grzechem jest zaciekla obrona zlej
              sprawy. A analfabetyzm w zakresie elemntarza wlasnej religii i wyznania jest
              wlasnie taka zla sprawa. I tyle.
      • owca_czarna Korepetycje z matematyki. 21.02.05, 14:07
        Gdybym załozyła wątek "Korepetycje z matematyki" wtedy nikt nie biłby w dzwony.
        Niestety, w wielu przypadkach, taki dzwon głosno bijący jest jedyną oznaką
        zachowanej w nas wiary. Korepetycje, kojarzą się ze złym nauczycielem
        przedmiotu. Skoro religia jest przedmiotem szkolnym, to czy określenie
        KOREPETYCJE w zestawie z religią jest aż tak hańbiące?

        czarna_owca


        • dorsai Zagadka 21.02.05, 15:58
          Mała zagadka dla dobrze wyksztłaconej braci"7em", "antyk52" itd.
          CO TO JEST i KTO TO NAPISAŁ??

          "Warownym grodem jest nasz Bóg, Orężem nam i zbroją! On nas wybawia z wszelkich
          trwóg, Co nas tu niepokoją. Stary, chytry wróg Czyha, by nas zmógł, Moc i złych
          rój On na nas wiedzie w bój; na ziemi któż mu sprosta?

          My złego nie zdołamy zmóc, Wnet zginąć by nam trzeba. Lecz walczy za nas chrobry
          Wódz, Sam Bóg go zesłał z nieba. Kto On?
          • antyk52 Takie zagadki w internecie są bez sensu 21.02.05, 16:03
            Bo google zna odpowiedź na praktycznie każdą z nich...
            • dorsai Re: Takie zagadki w internecie są bez sensu 21.02.05, 16:05
              Aaaa, Gooogle??? Bardzo interesujące...a wiara też z Netu poprzez wyszukiwarki???
              • antyk52 Re: Takie zagadki w internecie są bez sensu 21.02.05, 16:09
                A wiara to jest wiedza kto napisał jakiś psalm, albo na którym soborze ustalono
                jaki dogmat?
                • dorsai Re: Takie zagadki w internecie są bez sensu 21.02.05, 16:13
                  Tak "kto napisał jakiś psalm" i o czym on mówi jest bardzo ważne, zwłaszcza
                  jeśli jest to pslam biblijny. Ważne nawet dla katolika. "Na którym soborze
                  ustalono jakiś dogmat", to powinno być dla katolika jeszcze ważniejsze. Toż sam
                  KK stwierdził iż wiara katolicka stanowi "połączenie Słowa Bozego i Tradycji" a
                  dogmaty to właśnie tradycja...No chyba, że nie jesteś katolikiem...
                  • antyk52 Re: Takie zagadki w internecie są bez sensu 21.02.05, 16:25
                    Przeczytaj jeszcze raz moje pytanie i zastanów się czy na nie odpowiedziałeś.
                    • dorsai Re: Takie zagadki w internecie są bez sensu 21.02.05, 16:33
                      Antyk52 ja stwierdziłem rzecz konkretną. Dal katolika jest potrzebne,inne
                      wyznania chrześcijańskie mają albo tylko Słowo (luteranie, reformowani) albo
                      Słowo i Interpretację. Nie rozumiem wobec tego dlaczego ty wykręcasz kota
                      ogonem?? U luteran wiary uczy siena każdym nabowżeństwie (i w szkólce
                      niedzielnej oraz naukach przedkonfirmacyjnych do 14 roku życia). Gdyby
                      katolikowi miało wystarczyć tylko przygotowanie do Komunii Sw. za całą edukację
                      religijną - to byłoby nieco dziwne...
                      • antyk52 Re: Takie zagadki w internecie są bez sensu 21.02.05, 16:51
                        Albo Ty nie wiesz o czym mówisz, albo ja nie wiem o co Ci chodzi.
                        Wiara to nie jest nauka historii Kościoła, to nie jest wykucie pacierza na
                        pamięć, czy umiejętność wymienienia wszystkich papieży, albo soborów. To nie
                        jest nawet umiejętność cytowania z pamięci fragmentów z Biblii...

                        Miesza Ci się chyba trochę wiedza szkolna i nauki teologiczne z pojęciem
                        wiary... wiare poznaje się przede wszystkim przez uczynki, a nie przez klepanie
                        wyrytych formułek... nie da się ukryć, że trudno być prawdziwie wierzącym bez
                        znajomości Dekalogu, Przykazań Kościelnych, Prawd Wiary, Biblii, itp. To nie
                        one jednak stanowią o tym, czy ktoś wierzy, czy nie bo i Palnick zna
                        przykazania a i Biblie często cytuje (że bez sensu to inna sprawa, ale zawsze)
                        a to co człowiek wyraża swoją postawą, uczynkami, przekonaniami... i nie trzeba
                        znać dat wszystkich soborów ani tego, że akurat na Soborze Nicejskim potępiono
                        arian a na Florenckim sformułowano naukę o czyśćcu... to jest wiedza
                        teologiczna, przeciętnemu człowiekowi albo zbędna albo jedynie istotna z punktu
                        widzenia samego istnienia danej nauki a nie kiedy i jak została ona
                        sformułowana...
                        • owca_czarna o soborach też sie uczą 21.02.05, 17:29
                          dzieci na religii uczą się o soborach !!!!, więc dorsai się nie pomylił i nie
                          jest w błędzie. Wiara i wiedza muszą isć w parze, przynajmniej takie jest
                          załozenie kościoła, W innym przypadku, po co Kosciół nalegał na wprowadzenie
                          religii do szkół?

                          czarna_owca
                          • antyk52 Re: o soborach też sie uczą 21.02.05, 18:03
                            O soborach uczą o cholercia, ja na katechezie kolorwałem obrazki, uczyłem się
                            pacierza, dekalogu, itp. No ale świat idzie do przodu u owieczki lekcje religii
                            to jak wykłady na studiach teologicznych...

                            > Wiara i wiedza muszą isć w parze, przynajmniej takie jest
                            > załozenie kościoła.

                            A czy ja mówie, że nie? Oczywiście, że tak, ale trzeba umieć odróżniać samą
                            wiedze od wiary i o tym pisałem, ale jak widze zarówno Ty jak i dorsai nie
                            potraficie tego ciągle pojąć...
                            Pozatym trzeba umieć odróżniać wiedze na poziomie katechezy (podstawowej,
                            licelanej) od wiedzy ze studiów teologicznych...
                            • owca_czarna Re: o soborach też sie uczą 21.02.05, 18:22
                              antyk52 napisał:

                              > O soborach uczą o cholercia, ja na katechezie kolorwałem obrazki, uczyłem się
                              > pacierza, dekalogu, itp. No ale świat idzie do przodu u owieczki lekcje
                              religii to jak wykłady na studiach teologicznych...

                              hahaha widzisz jak mało wiesz! Myślisz że na dzisiajszej religii uczy się
                              paciorkow i maluje się obrazki???????? NIE!!! I dlatego są potrzebne
                              KOREPETYCJE, albo, jak bardzo drażni Ciebie to słowo, to lekcje wyrownawcze!!!
                              Dzisiaj wiara to nie tylko odklepanie "Wyznania wiary".

                              > Pozatym trzeba umieć odróżniać wiedze na poziomie katechezy (podstawowej,
                              > licelanej) od wiedzy ze studiów teologicznych...

                              pewnie nie masz zielonego pojęcia o czym i jak w szkołach uczą!!!!
                              Szkoda, bo nasza dyskuja miałaby diametralnie inny przebieg!

                              czarna_owca
                              • antyk52 Re: o soborach też sie uczą 21.02.05, 18:44
                                > hahaha widzisz jak mało wiesz! Myślisz że na dzisiajszej religii uczy się
                                > paciorkow i maluje się obrazki????????

                                No właśnie myśle, że nie, przynajmniej nie na poziomie licealnym (czy tam
                                gimnazjalnym, ja pisałem co robiłem na katechezie mając jakieś 9 lat, napisałaś
                                owieczko, że _dzieci_ uczą się o soborach, pomijając już fakt, że nie
                                sprecyzowałaś co masz na myśli mówiąc o "nauce o soborach" - nauka o samym
                                fakcie czegoś takiego jak sobór, czy rycia każdego po kolei, co, jak, gdzie,
                                kiedy, po co i dlaczego?).
                                Więc nie uważam żeby były potrzebne korepetycje... raczej odpowiednia edukacja
                                za wczasu... artykuł o którym pisałaś w poście otwierającym jest bowiem
                                wyjątkowo kretyński i tendencyjny... mówi o 'wtórnym anafalbetyzmie Polaków' na
                                podstawie idiotów z teleturniejów... genialne... ludzie z teleturniejów nie
                                wiedzą również kiedy była bitwa pod Grunwaldem i co?? Trzeba cały naród wysłać
                                na korepetycje z historii bo oni nie mogą nazywać się Polakami... patriota to
                                tylko ten kto umie konstytucje na wyrywki? Itd. itp. pomijając już fakt, że
                                skąd można wiedzieć, czy jakiś nieuk z teleturnieju jest katolikiem...

                                > NIE!!! I dlatego są potrzebne
                                > KOREPETYCJE, albo, jak bardzo drażni Ciebie to słowo, to lekcje wyrownawcze!!!

                                Podobnie jak z historii, matematyki, geografii, fizyki, języka polskiego, itd.
                                itp.

                                > Dzisiaj wiara to nie tylko odklepanie "Wyznania wiary".

                                Ale o tym właśnie pisze w tym artykule... o tym, że ludzie nie wiedzą ilu było
                                apostołów, nie znają grzechów głównych, darów Ducha Św., dat świąt... Ty
                                zdecyduj sie może wreszcie o co Ci chodzi co?

                                > pewnie nie masz zielonego pojęcia o czym i jak w szkołach uczą!!!!
                                > Szkoda, bo nasza dyskuja miałaby diametralnie inny przebieg!

                                Pamiętam tylko jak to wyglądało za moich czasów. Uczyło się katechizmu, czytało
                                Biblię owszem, ale już szczegółowej historii Kościoła sobie jakoś nie kojarze.
                                A nawet jeśli to człowiek jak czegoś nie używa to zapomina to, tak jak
                                matematyke, czy geografie... są oczywiście drastyczne i rażące przykłady, jak
                                właśnie ta liczba apostołów, czy nieznajomość Dekalogu, ale nie żądajmy od
                                ludzi, że będą znali całą Biblie na pamięć, Katechizm i jeszcze historie
                                Kościoła...
            • palnick Jeżeli google zna odpowiedź na każdą zagadkę 21.02.05, 18:02
              to musi być bogiem smile
              -----------
              antyk52 napisał:

              > Bo google zna odpowiedź na praktycznie każdą z nich...
              • antyk52 to jest właśnie tok rozumowania palnicka 21.02.05, 18:14
                Widzi tylko to co chce widzieć i dzięki temu jest wstanie stworzyć sobie każdą,
                nawet najbardziej kretyńską teoryjke. Chce widzieć 'praktycznie' to zobaczy,
                nie chce widzieć to nie zobaczy, do tego dochodzi jeszcze rozumowanie na
                poziomie 8-latka i cały Palnick gotowy.
                • palnick U mnie tok rozumowania jest widoczny :) 21.02.05, 18:35
                  U Ciebie dla odmiany mozna dostrzec tylko pasmo uniesień religijnych, objawień,
                  widzeń i niezachwianej wiary w największy idiotyzm podsunięty ci przez
                  indywiduum w koloratce smile)))
                  • antyk52 Palniczku przecież to ja jestem ponoć księdzem 21.02.05, 18:45
                    Zapomniałeś już?
                    • palnick Wiem, że jesteś :) 21.02.05, 19:01
                      Indywiduum w koloratce to twój przełożony drogi kiecuchu smile
                      • antyk52 A no to wszystko w normie, bo już sie bałem, 21.02.05, 19:03
                        że zmądrzałeś.
                        • palnick Korepetycje antykowi.Boisz się, boś chrzescijanin 21.02.05, 19:13
                          Bojaźń i drżenie Kierkegaarda

                          Głęboko religijny Soren Kierkegaard (1813-55) ukazał połączenie religii i
                          strachu w kontekście egzystencjalnym. Wprawdzie jego ponura religijność wyrosła
                          na tle poczucia winy i lęku przed karą boską, lecz jej treść była całkiem inna.
                          Religijność ta była nie tylko zbiorem przekonań co sposobem życia, a w życiu
                          widział głównie dylematy moralno-religijne, które biorą się z zestawienia
                          doczesnej i skończonej egzystencji ludzkiej z wiecznością: to powoduje
                          cierpienia i lęki. Boskość, którą może człowiek widzieć jedynie irracjonalnie,
                          z uwagi na swoją marność, przyprawia go o kolejne dylematy. Jednak byt wieczny
                          jest bytem prawdziwym, do niego człowiek powinien dążyć. Ma więc do wyboru:
                          albo-albo. Może iść łatwą ścieżką doczesnej egzystencji nie odrywając swych
                          myśli od ziemi; albo też wznosić je ku wieczności i wystawiać swój umysł na
                          ciężką próbę poczucia znikomości, sprzeczności, antynomii, itd. Formy zwykłego
                          codziennego życia są tylko formami ucieczki przed Wiecznością, lekkim muskaniem
                          rzeczywistości. Dopiero typ życia, który wprowadza Absolut w jego istotę, jest
                          prawdziwym obcowaniem z rzeczywistością. Widzimy więc, że ten rodzaj
                          religijności nie przewiduje jakiegokolwiek pocieszycielskiego znaczenia
                          religii. Jest zarazem najbardziej zintelektualizowany i uwznioślony.
                          Kierkegaard pisał, że lęk i drżenie to naturalny sposób w jaki objawia się w
                          życiu Bóg. Rozróżnił dwa rodzaje religii: taką, która ukazuje się jako dalsze
                          tło egzystencji i taką która wdziera się w jej istotę. Obie religie powodują
                          męczarnie i paradoksy, ale pierwszy rodzaj religii jest łatwiejszy i wymaga
                          mniejszych poświęceń. Drugi rodzaj religii jest znacznie cięższym wyzwaniem:
                          otwarcie urąga rozumowi potęgując paradoks i męki, naturalnym stosunkiem wobec
                          boga jest tylko lęk i groza. Takie jest właśnie chrześcijaństwo właściwie
                          pojęte. Pisał, że ukazywanie chrześcijaństwa jako pociechy jest jego całkowitym
                          zafałszowaniem. W jednej z jego książek czytamy: "Siedzę w swoim cichym pokoju
                          i znam tylko jedno niebezpieczeństwo: religię". Rzeczywistość przepojona Bogiem
                          zadaje męczarnie, ale daje zarazem napięcie i głębię.
                          • antyk52 specjalnie dla Palnicka 21.02.05, 19:30
                            Jako, że jesteś jednym z moich ulubieńców tego forum obok Krzysiaczka, Kafara,
                            czyzuni czy ubu_roya, specjalnie dla Ciebie fragment jednej z książek Łysiaka,
                            który nieodmiennie mi się zawsze z Tobą kojarzy:

                            "Ker (Palnick - przyp. moja) jest wojującym bogożercą, ale do osłów nie należy
                            (ta druga część akurat się nie zgadza - przyp. moja). Być może nie należy i do
                            ateistów. To, rzecz prosta, brzmi jak głupi dowcip, biorąc pod uwagę rzeczy,
                            które on wygaduje, ale czy stałe zwalczanie Boga nie jest najoczywistszym
                            przejawem wiary w Niego?... To tak, jak z wielkimi twórcami, synku. Większość
                            pisarzy czy malarzy to ateiści. Ale spójrz. Każda ich powieść to modlitwa do
                            Boga. Wszelkie te wspaniałe pogańskie obrazy... W każdym dziele wielkich
                            heretyków jest prośba, jest rozpaczliwe wycie o istnienie Boga! I być koże tak
                            jest z Kerem i z całą tą jego bluźnierczą gadaniną... Wiesz co, synku, czasami
                            podejrzewam Galtona (Ker/Palnick - przyp. moja), że on się regularnie modli,
                            chociaż to wydaje się niemożliwe..."
                            • palnick doceniam :) 21.02.05, 19:58
                              że robisz coś specjalnie dla mnie smile Łysiak - żaden dla mnie autorytet a i
                              fragment cienki logicznie i warsztatowo smile Ale dzięki jeszcze raz antyku.
                              Powiem ci szczerze, że ten cały katolicyzm jest w pożo. Nikt nie traktuje go
                              poważnie - od Watykanu po Wąchock. Każdy cos tam na nim skorzysta a to na
                              płatnej mszy a to na lampce nocnej w kształcie Miriam. Katolicyzm tak sie
                              wtopił w pogaństwo i tak głęboko odciął od Biblii, że nie można go już zaliczać
                              do religii księgi.
                              Największą zaś jego zaletą jest skrajny idiotyzm baśniowych dogmatów z nim
                              związanych - tworzonych przez kolejnych satrapów Watykanu i sobory. Dzięki tej
                              paranoi stosunkowo łatwo było pod koniec średniowiecza odrzucić tę głupotę i
                              rozpocząć okres świadomego życia ludzi na Ziemi.
                              Gdyby nie pobłażliwe, z przymrużeniem oka traktowanie tego steku bzdur nie
                              miałbyś w co dzisiaj stukać tłustymi paluchami wystającymi z rękawów komży smile
                              • antyk52 doceniam, że doceniasz :-) 21.02.05, 20:16
                                > Katolicyzm tak sie
                                > wtopił w pogaństwo i tak głęboko odciął od Biblii, że nie można go już
                                zaliczać
                                >
                                > do religii księgi.

                                Ciągle to samo Palnicku, już Ci kiedyś cytowałem KKK a Ty dalej swoje. Jaka
                                znowu religia księgi? Twoja Palniczku 'religia' jest 'religią księgi' a
                                raczej 'religią internetu', z którego czerpiesz swoje 'natchnione' teorie...
                                tyle tego informacyjno-netowego bełkotu z racjonalistą na czele, że już sam
                                sobie ułożyłeś swoją własną 'wiare', będącą w dużej mierze jakimś chorym
                                wypaczeniem wiary chrześcijanskiej a mającą zapewne na celu zanegowanie jej
                                sensu i podważenie jej prawdziwości...

                                A co do 'religii Księgi':

                                KKK 108 Wiara chrześcijańska nie jest jednak "religią Księgi". Chrześcijaństwo
                                jest religią "Słowa" Bożego: "Słowa nie spisanego, lecz Słowa Wcielonego i
                                żywego" 78. Aby słowa Pisma świętego nie pozostawały martwą literą, trzeba, by
                                Chrystus, wieczne Słowo Boga żywego, przez Ducha Świętego oświecił nasze
                                umysły, abyśmy "rozumieli Pisma"(Łk 24,45).

                                oraz

                                KKK II. Relacja między Tradycją i Pismem świętym

                                Wspólne źródło...

                                80 "Tradycja święta i Pismo święte ściśle się z sobą łączą i komunikują...
                                wypływając z tego samego źródła Bożego, zrastają się jakoś w jedno i zdążają do
                                tego samego celu 46 . Tradycja i Pismo święte uobecniają i ożywiają w Kościele
                                misterium Chrystusa, który obiecał pozostać ze swoimi "przez wszystkie dni, aż
                                do skończenia świata" (Mt 28, 20).

                                ...dwóch różnych sposobów przekazywania

                                81 "Pismo święte jest mową Bożą, utrwaloną pod natchnieniem Ducha Świętego na
                                piśmie.
                                Święta Tradycja słowo Boże przez Chrystusa Pana i Ducha Świętego powierzone
                                Apostołom przekazuje w całości ich następcom, by oświeceni Duchem Prawdy,
                                wiernie je w swym nauczaniu zachowywali, wyjaśniali i rozpowszechniali".

                                82 Wynika z tego, że Kościół, któremu zostało powierzone przekazywanie i
                                interpretowanie Objawienia, "osiąga pewność swoją co do wszystkich spraw
                                objawionych nie przez samo Pismo święte. Toteż obydwoje należy z równym
                                uczuciem czci i poważania przyjmować i mieć w poszanowaniu 47
                                Tradycja apostolska i tradycje eklezjalne

                                83 Tradycja apostolska, o której tu mówimy, pochodzi od Apostołów i przekazuje
                                to, co oni otrzymali z nauczania i przykładu Jezusa, oraz to, czego nauczył ich
                                Duch Święty. Pierwsze pokolenie chrześcijan nie miało jeszcze spisanego Nowego
                                Testamentu; sam Nowy Testament poświadcza więc proces żywej Tradycji.
                                Od Tradycji apostolskiej należy odróżnić "tradycje" teologiczne, dyscyplinarne,
                                liturgiczne i pobożnościowe, jakie uformowały się w ciągu wieków w Kościołach
                                lokalnych. Stanowią one szczególne formy, przez które wielka Tradycja wyraża
                                się stosownie do różnych miejsc i różnych czasów. W jej świetle mogą one być
                                podtrzymywane, modyfikowane lub nawet odrzucane pod przewodnictwem Urzędu
                                Nauczycielskiego Kościoła.

                                Od razu mógłbyś i rozdział III przeczytać, ale już nie chce Cie zamęczać na
                                początek, sam zadecydujesz:
                                www.katechizm.diecezja.elk.pl/rkkkI-1-2.htm
                                > Gdyby nie pobłażliwe, z przymrużeniem oka traktowanie tego steku bzdur nie
                                > miałbyś w co dzisiaj stukać tłustymi paluchami wystającymi z rękawów komży smile

                                A tam komży, toć ja mam całą pozłacaną sutanne z platynowymi ornatami, a na
                                tłustych paluchach same złote sygnety, łącznie z pierścieniem arcybiskupim. No
                                nic lece, bo jutro u Glempa zebranie.
                                • palnick Kult Marii,Jezusa i dogmat trójcy bałwochwalstwem 21.02.05, 20:44
                                  Miło, że opisujesz jak KK zaparł się swoich korzeni i jakiej ekwilibrystyki
                                  uzywał, żeby słowo papieży było ponad bozym smile Tradycja. Tradycja tworzenia
                                  religii sprzecznej z bozymi zaleceniami smile

                                  NT został dodany do ST a przecież wiadomo, że ST wyczerpuje to co Bóg zamierzał
                                  przekazać człowiekowi. Jedyny Bóg, występujący pojedyńczo!
                                  Nie wolno w tej spuściźnie zmienić nawet jednej litery. Bóg to JHWH smile

                                  Pwt 6,4: "Słuchaj Izraelu, Pan Bóg nasz jest Panem Jedynym" - nie ma tu mowy o
                                  posrednikach typu Jezus smile

                                  Pamiętaj też o tym drobiazgu:

                                  "Ja jestem pierwszy" (Iz. 44,6)gdyż nie mam ojca, i " Ja jestem ostatni, gdyż
                                  nie mam brata, oprócz mnie nie ma innego Boga, gdyż nie mam syna" (Exod.R.29,5).

                                  Zarzuty o bałwochwalstwo (politeizm) dotyczą nie tylko kultu Maryi, świętych,
                                  sanktuariów, figurek, obrazków i innych gadżetów, ale również zabiegu
                                  ubóstwienia pewnego rabiego, syna cieśli smile. Syna człowieczego - jak sam o
                                  sobie mawiał. Dokonał tego śmiertelnik - cesarz Konstantyn na soborze w Nicei z
                                  powodów politycznych. To jest praźródło tradycji KK.

                                  • antyk52 znowu ten sam stek bzdur... 21.02.05, 20:58
                                    Palniczku ja już to znam, naprawde, tą wyssaną z palca wiedzą, pseudo
                                    rozumowaniem i jakże 'yntelygentną' retoryką to 'szpanuj' sobie przed swoimi
                                    mentorami z racjonalisty...

                                    Ja z Tobą na temat wiary gadać nie zamierzam, bo to jak tłumaczenie dziecku
                                    autystycznemu fizyki kwantowej...

                                    Mam tylko prośbe żebyś czasami oprócz internetu, zajrzał też do tego co Ci
                                    podałem i spróbował wyciągnąć jakieś własne wnioski oraz zrozumiał jak swoją
                                    wiare widzi katolik a nie interpretacje i odpowiedzi spłodzone przez 'mądre
                                    głowy' z racjonalisty...
                                    • palnick sciana :) ? 21.02.05, 22:50
                                      antyk52 napisał:

                                      > Palniczku ja już to znam, naprawde, tą wyssaną z palca wiedzą, pseudo
                                      > rozumowaniem i jakże 'yntelygentną' retoryką to 'szpanuj' sobie przed swoimi
                                      > mentorami z racjonalisty...
                                      ----------------
                                      Widzę, że trafiłem w sedno smile Brak agumentów, dużo emocji. Zero argumentów. To
                                      standard u Ciebie.
                                      -----------------
                                      > Ja z Tobą na temat wiary gadać nie zamierzam, bo to jak tłumaczenie dziecku
                                      > autystycznemu fizyki kwantowej...
                                      -------------
                                      Wiara i fizyka kwantowa ? Czy ty akceptujesz fizykę kwantową? Nie daj boże
                                      ewolucjonizm?
                                      -------------
                                      > Mam tylko prośbe żebyś czasami oprócz internetu, zajrzał też do tego co Ci
                                      > podałem i spróbował wyciągnąć jakieś własne wnioski oraz zrozumiał jak swoją
                                      > wiare widzi katolik a nie interpretacje i odpowiedzi spłodzone przez 'mądre
                                      > głowy' z racjonalisty...
                                      ----------
                                      Wiem, że wiara katolika nie ma nic wspólnego z głową smile Zwłaszcza mądrą. Chyba
                                      rozumiesz, że wiara nie ma nic wspólnego z mądrością ?
                                      • antyk52 zgadza sie i nie chce mi sie do niej gadać n/t 21.02.05, 23:05
                                        • palnick Re: zgadza sie i nie chce mi sie do niej gadać n/ 21.02.05, 23:13
                                          JHWH to nie Twój bóg ???
                                          • w.duchu.swietym.asia Uszanuj moze Palnicku jego wiare w te idiotyzmy 22.02.05, 06:16
                                            takze taki debil jak ten Antyk potrzebuje duchowego wsparcia. Niech ze wiec
                                            sobie ma idiota te swoje krasnoludki.
    • a.adas Tak, w pierwszym rzędzie dla księży i katechetów.. 21.02.05, 16:05

    • piegusik77 Re: Korepetycje z religii 21.02.05, 17:39
      Nasza niewiedza religijna wcale mnie nie dziwi: wszak wiekszosc Polakow to
      katolicy tylko w teorii (wierzacy niepraktykujacy). Skoro nie zalezy im nawet na
      tym, zeby raz w tygodniu udac sie do kosciola, to dlaczego mieliby siegac po
      Biblie czy ksiazki religijne, zeby odswiezac/poglebiac swoja wiedze religijna z
      czasow szkolnych...?
      Jesli natomiast chodzi o nauke religii w szkole, to uwazam to za
      nieporozumienie. Uwazam za dobry pomysl nauczanie przedmiotu pt. "religie
      swiata" (jak jest np. w Danii), ktory bylby okazja do poszerzenia horyzontow
      kulturowych, lepszego umiejscowienia i zrozumienia wlasnej religii, a takze -
      nie bez znaczenia w Polsce - nauczenia tolerancji... Natomiast studiowanie
      szczegolowych zasad wlasnej religii jest sprawa osobista i scisle zwiazana z
      posiadaniem kogos w rodzaju "przewodnika duchowego" i na pewno nie ma na to
      miejsca w swieckiej szkole... Jesli oczywiscie traktuje sie wlasna religie powaznie.
    • lodz123 Tak samo jest z historia jak z religia 21.02.05, 18:14
      Smutno bo wielu Polakow ani nie zna dobrze ani wiary Katolickiej ani wlasnej
      historii-dwoch kanonow Polskosci. Wielu ludzi nie wie np. z kim Rzeczpospolita
      walczyla pod Chocimiem albo Grunwaldem. Wielu z mlodego pokolenia, ktorgo
      jestem przedstawicielem, nie wie ktore panstwa byly zaborcze, albo co sie stalo
      w Katyniu.
      Coz sie dziwic po 50 latach rzadow tepych lewakow. Oni nie przywiazywali wagi
      do religii and historii bo chcieli stworzyc nowego czlowieka- czlowieka tepego
      gotowego sluzyc swojej ojczyznie...sowieckiej ojczyznie to znaczy.
      • palnick Re: Tak samo jest z historia jak z religia 21.02.05, 18:31
        lodz123 napisał:

        > Smutno bo wielu Polakow ani nie zna dobrze ani wiary Katolickiej ani wlasnej
        > historii-dwoch kanonow Polskosci. Wielu ludzi nie wie np. z kim
        > Rzeczpospolita walczyla pod Chocimiem albo Grunwaldem. Wielu z mlodego
        > pokolenia, ktorgo jestem przedstawicielem, nie wie ktore panstwa byly
        > zaborcze, albo co sie stalo w Katyniu.
        > Coz sie dziwic po 50 latach rzadow tepych lewakow. Oni nie przywiazywali wagi
        > do religii and historii bo chcieli stworzyc nowego czlowieka- czlowieka
        > tepego gotowego sluzyc swojej ojczyznie...sowieckiej ojczyznie to znaczy.
        ------------
        Przedstawicielu młodego pokolenia. Poziom Waszej wiedzy jest niski nie dlatego,
        że w Polsce do 1989 rządzili PZPR-owcy, ale dlatego, że od zwycięstwa
        kapitalizmu systemowi potrzebni są nieświadomi konsumenci. Uczyć zaś trzeba ich
        tyle, żeby potrafili dojechać do pracy (jeżeli ją mają) a stamtąd do
        supermarketu, gdzie powinni wydać wszystkie zarobione pieniądze. Od 1990 jesteś
        towarem a nie człowiekiem a towar nie musi byc kształcony. Welu z was ochoczo
        się temu poddaje sad
        • aurora.we.mgle Re: Tak samo jest z historia jak z religia 21.02.05, 23:20
          Oj szczyra prawde piszesz Palnicku. Kapitalistyczne szkoly i media tresuja
          lobywateli w konsumpcyjnej nirwanie. ludzie zakonsumowuja sie na smierc, a
          umierajac twierdza, ze sa w ekstaziewink.
          pozdro
          • palnick Emily.... 21.02.05, 23:24
            wiesz, ze Cię...?
            • aurora.we.mgle Re: Emily.... 22.02.05, 01:41
              ???
              • palnick Re: Emily.... 22.02.05, 01:47
                aurora.we.mgle napisała:

                > ???
                --------
                Nie prowokuj, przy tych wszystkich nienawistnikach smile Ty wiesz smile
                • aurora.we.mgle Re: Emily.... 22.02.05, 01:54
                  napisz po chinsku, wiesz jak? ja juz posiadlam te sztuke (podstepem
                  technologicznym), bardzo przydatna, bo jak wiadomo Chiny to nasza
                  przyszloscwink).
                  • palnick Re: Emily.... 22.02.05, 02:08
                    Autor: Gość: Emily IP: *.dc.dc.cox.net
                    Data: 23.01.2004

                    Stoimy w pustce, samotni --
                    ziemia daleko przed nami,
                    • aurora.we.mgle Re: Emily.... 22.02.05, 02:16
                      Trzeba posnic, moze sen podpowie.... Niektorzy, jak wiadomo, robili we snie
                      wielkie okrycia, od ktorych zaczynaly sie rewolucje inteletualno-spirytualn-
                      realne.... Tymczasem dobranoc Palnicku, bo musze jeszcze popracowac, a Ciebie
                      juz chyba budza hormony analepsycznewink).
                      • palnick Re: Emily.... 22.02.05, 02:23
                        Jam pozbawion hormonów ?! smile A Ty? - musisz pracować - dobranoc smile

                        Zobowiązanie

                        Jeremi Przybora i Jerzy Wasowski

                        Nie zakocham się tej wiosny już w nikim
                        Choćby śpiewem się zaniosły słowiki
                        Choćby zapachniały wszystkie jaśminy
                        Choćby zapłakały wszystkie dziewczyny

                        Nie zakocham się tej wiośnie na przekór
                        No i chyba słusznie Boś nie w tym wieku
                        Trzeba umieć się wycofać z arenki
                        Gdy zaczyna służyć sofa do drzemki

                        Nie uwikłam się z tą wiosną w ten wątek
                        Górę w Tobie wziął po prostu rozsądek
                        Nie usłucham ja tej wiosny zupełnie
                        Postulatów jej najprostszych nie spełnię

                        Nie, nie pójdę ja tej wiośnie na rękę
                        Serce w żadną mi nie wrośnie panienkę
                        Za to darzę Cie estymą nareszcie
                        Zakochałem ja się zimą już wcześniej
                        • aurora.we.mgle Re: Emily.... 22.02.05, 06:35
                          Palnicku, ja dopiero ide spac, a Ty juz niedlugo wstajesz. Pisalam o hormonach
                          analeptycznych, czyli takich, ktore rozbudzaja nas ranem i powoduja, ze pare
                          godzin po polnocy niektorzy maja klopoty z zasnieciem. O innych
                          hormonach "wiosenno-zimowych" tu sie nie wypowiadam, to inna para kaloszywink)
                          dobranocny-dzien zatemsmile
      • d.nutka1 Re: Tak samo jest z historia jak z religia 21.02.05, 18:59
        lodz123 napisał:

        > Coz sie dziwic po 50 latach rzadow tepych lewakow. Oni nie przywiazywali wagi
        > do religii and historii bo chcieli stworzyc nowego czlowieka- czlowieka
        tepego
        > gotowego sluzyc swojej ojczyznie...sowieckiej ojczyznie to znaczy.

        jesteś sierotą?
        komunistyczny dom dziecka cię nauczał i wychowywał?
    • palnick Korepetycje z religii nie wystarczą :( 21.02.05, 18:23
      Mogą pomóc komus kto cokolwiek wie. W Polsce panuje pierwotny analfabetyzm
      religijny.
      Rzesze parafian są jedynie tresowane dla wyuczenia kilku niezbednych odruchów,
      potrzebnych klerowi do wygodnego życia w luksusach. Nikt nie ma zamiaru uczyć
      katolików przesłania Chrystusa, bo to tylko przeszkadza. Nie przypadkowo Biblia
      była na indeksie koscielnym (w odróżnieniu od Mein Kampf). Cały wysiłek kleru
      koncentruje się na wzbudzeniu u wiernych stałego poczucia winy i własnej
      marności z jednoczesnym twardym sugerowaniem, że można to pokonać wyłącznie,
      rozgrzeszeniem, mszą lub innymi sztuczkami - odpłatnie. Oczywiście jedynie za
      pośrednictwem księdza smile
      Cały zaś system nakazów jest tak skonstruowany, żeby nikt normalny nie był w
      stanie ich dotrzymać, a to skutkuje najważniejszym dla KK - produkcja
      grzeszników. Bez nich KK umiera, bo nikt klechom nie musiałby płacic
      za "odkupienie" grzechów smile
      • milka30 Re: Korepetycje z religii nie wystarczą :( 21.02.05, 19:45
        palnick napisał:

        > Cały zaś system nakazów jest tak skonstruowany, żeby nikt normalny nie był w
        > stanie ich dotrzymać, a to skutkuje najważniejszym dla KK - produkcja
        > grzeszników. Bez nich KK umiera, bo nikt klechom nie musiałby płacic
        > za "odkupienie" grzechów smile

        Drogi Palnicku ten fragment twojej światłej wypowiedzi skojarzył mi się wypisz
        wymaluj z sytuacją za PRL -u. Gmatwanina i nadmiar idiotycznych przepisów,
        nakazów i zakazów w państwie socjalistycznym powodował, że nikt z obywateli nie
        mógł się nigdy czuć do końca w porządku. I o to chodzi!
        Przepraszam za dygresję nie bardzo na temat i pozdrawiam, Miłka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka