patience
23.02.05, 01:38
My w Europie często zapominamy, że zdobywanie i gromadzenie informacji
kosztuje. Oczekujemy, że wielki uczony wyjawi nam Istotę Rzeczy za darmo.
Amerykański profesor wyjawi, ale tylko o ile sponsor się zgodzi. Przecież
profesor nie chce zniszczyć własnego uniwersytetu przez odcięcie go od
sponsora. W dodatku wyjawi tylko tyle, ile wg niego potrzebne jest klientowi.
U lekarza lub adwokata możesz kupić informację o stanie swoich spraw i możesz
mieć zaufanie do jej rzetelności, bo na jej straży stoją poważnie traktowane
zawodowe kodeksy etyczne oraz groźba procesu. Zapłaciłeś --dostajesz dobrą
informację. Ale jak i od kogo kupić informację potrzebną np. do wyrobienia
sobie poglądów politycznych?
terra.blox.pl