ach jak mnie śmieszą wypowiedzi narodowych kolektywistów na tym forum!

)
nawet przy piłce "piszą" o "narodowych" zależnościach i kolektywnych przywarach
mają w mózgach - nazizm...
fenomen? a jak!
Jednym z najbardziej przerażających rezultatów antyindywidualistycznych
tradycji, które nie potrafiły nauczyć Niemców tolerancji, był antysemityzm
narodowych socjalistów. Każde etatystyczne rządy opierają się na tworzeniu
kozłów ofiarnych obwinianych za niepowodzenia mające faktycznie swój początek w
administracji. Normalnie jednak tymi kozłami ofiarnymi są krytycy,
intelektualiści, nonkonformiści i cudzoziemcy. Oczywiście te kozły ofiarne też
były przez nazistów używane. Ale swoją najzagorzalszą nienawiść naziści
skierowali przeciwko Żydom. Nienawiść ta opierała się na wierze, że jakaś osoba
może być częścią spisku zwyczajnie na mocy urodzenia. Nie da się wyjaśnić,
dlaczego tak wielu Niemców poparło ten absurdalny, nieracjonalny pogląd, jeśli
nie weźmie się pod uwagę długiej tradycji kolektywistycznego, nietolerancyjnego
myślenia.
To antyindywidualistyczne myślenie wciąż funkcjonuje, na przykład wtedy, gdy
uważa się Niemców (lub oni sami siebie uważają) za zbiorowo winnych faszyzmu,
nawet jeśli urodzili się po wojnie. Lub gdy po ekscesach brytyjskich kibiców w
Brukseli w 1985 r. obciąża się odpowiedzialnością cały brytyjski "naród".