Dodaj do ulubionych

Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabijania?

21.03.05, 12:56
Tytul moze prowokacyjny, ale nie do konca. Dlaczego prawica uzywa przy sprawie
aborcji i eutanazji argumentu, ze nikt nie dal czlowiekowi prawa do osadu, kto
ma prawo do zycia, kto nie, a zaraz potem domaga sie kary smierci dla
zbrodniarzy, bo wlasnie osadzili, ze im sie smierc nalezy?

Why, ah why?
Obserwuj wątek
    • marianna.rokita tu mialo byc sorki : 21.03.05, 13:09
      Postawilas cholernie dobre pytanie:
      To w zasadzie temat dla folozofa i psychologa.
      Nie jestem nimi niestety ale opostaram cisie odpowiedziec jak najlepiej
      potrafie. I tak jak mi sie wydaje.
      Prawica, czesto odwoluje sie do wartosci katolickich.
      W katolicyzmie mozna dostrzec pewnegorodzaju kult smierci. Patrz ukrzyzowanie
      Jezusa Chrystusa, patrz kamieniowanie, gotowanie, wieszanie itd .
      Skoro ta partia powoluje sie na katolicyzm, ktory jest pelen opisow i podan o
      smierci, bedzie sie odwolywac do niej.
      Widzisz katolicyzm to troszke schizofreniczna religia ( nikogo tu nie chce
      obrazic ) z jednej strony masz zakaz zadawania smierci ( nie wolno :aborcja,
      zasada Hammurabiego oko za oko ), z drugiej w tej religii co rusz slyszysz o
      kulcie tego zjawiska ( patrz wlasnie swieci-meczennicy ).
    • xiazeluka Czemu prostych rzeczy osoby inteligentne nie... 21.03.05, 13:13
      ...rozumieją?

      Aborcja i eutanazja to zabicie osoby niewinnej, kara śmierci to odpłata za
      popełnione zbrodnie.
      Proste?
      • marianna.rokita Re: Czemu prostych rzeczy osoby inteligentne nie. 21.03.05, 13:16
        Xiazeluka:

        Co do kary smierci zawsze bylam przeciw.I jestem przeciw sztucznemu zawyzaniu
        wymiaru kary za poszczegolne paragrafy.Wazniejsza od samej kary, winna byc jej
        nieuchronnosc.

        Co do aborcji, nie wypowiadam sie, poniewaz jest to jedna z nielicznych
        kwestii, w ktorych nie mam zdania.

        Co do eutanazji : patrz aborcja.
        • xiazeluka Łesternowe żarty 21.03.05, 13:26
          Zdania:

          "I jestem przeciw sztucznemu zawyzaniu wymiaru kary za poszczegolne paragrafy."

          nie rozumiem. Co to jest "zawyżanie" i tym bardzije "sztuczne zawyżanie"?


          Co do nieuchronności i wysokości kar:

          Wyobraźmy sobie, że Kretynlandzie istnieje 100-procentowa pewność bycia
          schwytanym za np. kradzież samochodu. Kara za tego typu złodziejstwo jest w
          sposób "naturalny zaniżona" (zgodnie z Pani postulatem) i wynosi 1 PLN.

          Proszę mi powiedzieć: czy wydaje się Pani, że grzywna jednozłotowa przy 100%
          pewności bycia złapananym odstraszy złodziei od kradzieży aut? Jest raczej
          pewne, że samochody zmieniałyby właścicieli na potęgę, nieprawdaż?
          • marianna.rokita Re: Łesternowe żarty 21.03.05, 13:36
            A skad pomysl 7 ze mowie tylko o grzywnej ? Gdyby kazdego lapano i wsadzano na
            tyle, ile za to mu grozi, byla by to nieuchronnosc kary, prawda?
            Zawyzanie kar tj.postulowany przez niektore partie ( prawicowe )zwiekszony
            wymiar kary tj. p. 5 lat zamiast obecenj w tymczasowym kodeksie kary 1 roku.
            A ja pytam :z czyich podatkow utrzymywani sa wiezniowie ?
            Niestety z moich....... i twoich, i antyka i patience i kazdego polskiego
            forumowicza.
            Zapytaj ich, czy chca lozyc za dluzszy pobyt wieznia w zakladzie zamknietym.
            Pewnie przekornie powiesz,ze w takim razie np. mordercow powinno
            sie "eliminowac". Ale widzisz nie chce takze, by za moje pieniadze zabijano w
            celach smierci. Ot dylemat, nie?
            • xiazeluka A teraz jesteśmy w salunie 21.03.05, 13:49
              Dlaczego tylko grzywna? Ano dlatego, że ktoś tu coś opowiadał o "zawyżaniu kar"
              i to "sztucznym" oraz upierał się, że ważna jest "nieuchronność". No to podałem
              przykład takiej nieuchronności - a Pani ma najwyraźniej problemy z
              podtrzymaniem swojego własnego zdania: jeżeli "nieuchronność" jest ważniejsza
              od wysokości kary, to znaczy, że odstraszać "powinna" grzywna w wysokości 1 PLN.

              Proszę jednak rozwinąć swój problem w kwestii "zawyżania kar", ponieważ
              zaprezentowany wykład wyjaśniający sprawia wrażenie bełkotu pijanego kowboja:
              co to znaczy "podnieść z 1 roku do 5 lat"? Za co? Za kradzież samochodu -
              słusznie. Za wybicie szyby w piwnicy - niesłusznie. Nie umie Pani podać
              konkretnego przykładu?

              Z czyich podatków mają być utrzymywani więźniowie? A kto powiedział, że to
              jedyna metoda? W USA sprawdzają się więzienia prywatne, ewentualnie można
              spróbować uczynić pudła przedsiębiorstwami nastawionymi na zysk przy
              wykorzystaniu taniej siły roboczej.
              Po drugie - wolę już zapłacić podatek, by bandziorów trzymali w odosobnieniu,
              niż tracić kesz na coroczne łapanki i rozprawy sądowe (posiedzi rok, ukradnie,
              posiedzi rok, ukradnie itd. To kosztuje drożej od jednej pięcioletniej
              odsiadki, a policja ma więcej czasu na łapanie innych przestępców, a nie ciągle
              tych samych).

              Zastrzeżenia co do KS nie rozumiem - kara śmierci jest tańsza od dożywocia,
              więc dlaczego Pani narzeka, że egzekucja kosztuje???

            • antyk52 Re: Łesternowe żarty 21.03.05, 14:16
              > Zapytaj ich, czy chca lozyc za dluzszy pobyt wieznia w zakladzie zamknietym.
              > Pewnie przekornie powiesz,ze w takim razie np. mordercow powinno
              > sie "eliminowac". Ale widzisz nie chce takze, by za moje pieniadze zabijano w
              > celach smierci. Ot dylemat, nie?

              Pewnie, że nie chce łożyć, tak jak i na setki innych rzeczy, na które musze...
              ale z dwojga złego (1. będzie siedział w ciupie 2. zabije mnie, albo zgwałci mi
              córke) wole już łożyć. Inna sprawa, że każdy więzień (a już w szczególności ci
              z wyrokami po 25 lat, czy dożywocia) powinien zarabiać na swój pobyt w
              więzieniu... robotami, kopalniami, kamieniołomami, budowaniem nastepnych
              więzień... nie wiem... ale sprawa powinna być prosta nie zarobi na żarcie, nie
              je, nie zarobi na pobyt w celi, śpi pod gołym niebem otoczony zasiekami...
              Obawiam się niestety, że wiele partii (lewicowych) zaczęło by wtedy lamentować
              o okropnym, bestialskim i niehumanitarnym traktowaniu "biednych więźniów"...
      • patience Proste? Gdzie i kiedy proste? 21.03.05, 13:50
        > Proste?

        A skad wiesz, ze aborcja to zabicie osoby niewinnej, a kara smierci to odplata
        za zbrodnie? W waszym swiatopogladzie BNog wie wszystko, w takim razie wie
        rowniez weszystko o zbrodniach. Byc moze aborcja to kara smierci na zbrodniarzu
        albo prewencja, zeby jakis zbrodniarz nie zostal splodzony? A z kolei zbrodniarz
        siedzacy w celi smierci - przeciwz jego ma osadzac Bog, nie ty. A Ty mu
        odbierasz zycie. Skoro nie chcesz by popelnianie zbrodni kontynuowal, wystarczy
        go odizolowac. Ale Ty osmielasz sie uzurpowac Boskie prawo i decydowac o
        momencie, kiedy ma umrzec...
        • marianna.rokita Re: Proste? Gdzie i kiedy proste? 21.03.05, 13:54
          Dokladnie Patience:
          5. Nie zabijaj.

          Ale ten argument juz dawno do zwolennikow kary smierci przestal docierac.



          • xiazeluka Re: Proste? Gdzie i kiedy proste? 21.03.05, 14:01
            marianna.rokita napisała:

            > Dokladnie Patience:
            > 5. Nie zabijaj.

            Niedokładnie.
            5. Nie morduj.

            Lewacy już dawno przestali rozumieć ten niuans.
            • patience To moze precyzyjnie? 21.03.05, 14:06
              1. czym się różni "nie zabijaj" od "nie morduj"?
              2. Poprosze o stosowne odniesienia do Biblii, fdzie definiuje sie oba terminy.
              3. Kto ma prawo do kategoryzowania zabojstwa na "mord" oraz - no wlasnie, co?
              • xiazeluka Elementy 21.03.05, 14:13
                patience napisała:

                > 1. czym się różni "nie zabijaj" od "nie morduj"?

                "Morderstwo" to odebranie życia bliźniemu, "zabójstwo" to rezultat np.
                skutecznej samoobrony przed amatorem pierwszego.

                > 2. Poprosze o stosowne odniesienia do Biblii, fdzie definiuje sie oba terminy.

                W jakim języku? Hebrajskim? Hebrajskiego nie znam, ale polskie cytaty chyba są
                odpowiednie:
                "Jeśli kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego" (Rdz 9,
                6)
                "Ktokolwiek zabije człowieka, będzie ukarany śmiercią" (Kpł 24, 17. 21b)
                "Nie ma innego zadośćuczynienia za krew przelaną, jak tylko krew tego, który ją
                przelał" (Lb 35, 33).

                > 3. Kto ma prawo do kategoryzowania zabojstwa na "mord" oraz - no wlasnie, co?

                A odróżnia Pani zabicie kogoś dla 5 PLN od zabicia kogoś, kto strzelił mi w
                lewe płuco?
                • patience Dziekuje za uzasadnienie aborcji. 21.03.05, 14:23
                  ""Nie ma innego zadośćuczynienia za krew przelaną, jak tylko krew tego, który ją
                  przelał" (Lb 35, 33). "

                  Czyli aborcja po gwalcie jest biblijnie uzasadniona. To o co chodzi?

                  wink
                  • xiazeluka Nie umie Pani czytać? 21.03.05, 14:30
                    patience napisała:

                    > ""Nie ma innego zadośćuczynienia za krew przelaną, jak tylko krew tego, który
                    ją przelał" (Lb 35, 33). "

                    Czyją krew przelało dziecko w brzuchu?
                    • patience Prosze uprzejmie, skoro niie rozumiesz... 22.03.05, 17:00
                      > ""Nie ma innego zadośćuczynienia za krew przelaną, jak tylko krew tego, k
                      > tóry ją przelał" (Lb 35, 33). "

                      Ten cytat w przetłumaczeniu na język współczesności brzmi następująco:
                      "zadośćuczynieniem za gwałt jest zniszczenie DNA gwałciciela"

                      c.b.d.o.
                      wink
                      • xiazeluka Owszem, jednej rzeczy nie rozumiem 22.03.05, 17:05
                        Dlaczego udaje Pani mniej lotną niż jest w rzeczywistości?
                        "Krew przelana" to według Pani gwałt; mogę wiedzieć jaki był tok Pani
                        rozumowania prowadzący do tego niedorzecznego wniosku?

                        • patience Drogi mlodziencze...inaczej nie potrafisz? 22.03.05, 18:47
                          > Dlaczego udaje Pani mniej lotną niż jest w rzeczywistości?

                          Przez kilka kolejnych postow ignorowalam twoje wstawki w stylu jak ten cytat tu
                          zamieszczony... ale te dywagacje na temat inteligencji w kazdym poscie... hihi
                          ile ty wlasciwie masz lat, dzieciaku? To ze jestes mlody to sam kiedys pisales,
                          ale zaczynam podejrzewac, ze jestes jeszcze mlodszy niz myslalam. A dowod
                          osobisty masz?

                          wink))
                          • xiazeluka Droga nestorko... To jedyny sposób, aby wywabić.. 23.03.05, 09:46
                            ...Panią z ukrycia.

                            "Wstawki" tego typu istotnie często ostatnio goszczą w moich postach, ale nic
                            nie dzieje się bez przyczyny. Otóż z głębokim niepokojem obserwuję Pani
                            degrengoladę intelektualną, która nasiliła się ostatnio, a świadczą o niej Pani
                            wypowiedzi, których jakość nasuwa podejrzenie, iż padła Pani ofiarą paradentozy
                            umysłowej. Powyższy wpis Pani autorstwa potwierdza niestety tę obserwację, nad
                            czym boleję z całego serca.

                            Życzę powrotu do formy sprzed lat, szanowna Pani.
                          • jaceq Re: Drogi mlodziencze...inaczej nie potrafisz? 23.03.05, 23:24

                            Szanowna Patience, wydaje mi się, że Jaśnie Oświecony wierzy święcie w akt
                            stworzenia zamykający się w 6 dniach, z których każdy składał się z 86400
                            sekund, z których każda równa jest 9192631770 okresom promieniowania
                            odpowiadającego przejściu między dwoma poziomami struktury nadsubtelnej stanu
                            podstawowego atomu izotopu cezu (Cs133). Dlatego też DNA (o ile wierzy w jego
                            istnienie) uważa przypuszczalnie za wynalazek szatański, jako niezamoczony w
                            wodzie święconej (bo się nie da). Równie szatańskie pochodzenie może mieć
                            wynalezienie czegoś takiego jak związek przyczynowo-skutkowy.
                            _____________________________
                            "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
                            • xiazeluka Drugie wcielenie Brechta? 24.03.05, 10:00
                              Chętnie bym Nobliście odpowiedział, ale niestety już pierwsze zdanie jest
                              fałszywe (podobnie jak wszystkie następne), co łatwo dostrzec czytając całość
                              wypowiedzi w wątku, zatem tym razem ku swemu najwyższemu żalowi nie mogę Cię
                              zaszczycić pogawędką.
                • quasar5 Re: Elementy 22.03.05, 14:29
                  Tak się składa, że o ile widzę, wymieniłaś tylko cytaty ze Starego Testamentu. (mogę się mylić, bo nie orientuję się ultradokładnie) Chrześcijaństwo jest jednak zbudowane na nauce Jezusa Chrystusa, którą w Biblii znajdziesz jedynie w Nowym Testamencie, konkretnie głównie w Ewangeliach. Odniesień do nich nie widzę. Każdemu chrześcijaninowi nauka Chrystusa kojarzy się chyba z -> nie zabijaj - nigdy. (przypomnę o nadstawianiu drugiego policzka itd.) Warto też posłuchać nauk Jana Pawła II, które są w tej sprawie dokładnie takie same.
                  • xiazeluka Re: Elementy 22.03.05, 14:36
                    Szukajmy, a znajdziemy:
                    www.opcja.pop.pl/numer21/21saw.html
                    Nie wiem, z czym się kojarzą "każdemu" chrześcijaninowi nauki Chrystusa, ale
                    różnica między "nie morduj" i "nie zabijaj" jest oczywista.
          • allegro.con.brio Re: Proste? Gdzie i kiedy proste? 21.03.05, 19:28
            marianna.rokita napisała:

            > Dokladnie Patience:
            > 5. Nie zabijaj.

            Oznacza on "nie morduj". Zresztą Biblia którą przytaczasz, można powiedzieć, że
            raczej nic przeciwko karze śmierci nie ma (wręcz przeciwnie).
        • xiazeluka Wszędzie. 21.03.05, 14:00
          Jak to skąd wiem, że aborcja to zabicie osoby niewinnej??? A zna Pani jakiegoś
          paromiesięcznego niedorostka, który z brzucha mamy zdołał coś przeskrobać? Karę
          śmierci natomiast wymierza się osobom dorosłym, a chyba nawet Pani potrafi
          sobie wyobrazić przestępcę w wieku bardziej niż licealnym?
          Róznica jest taka: KS to następstwo zaistnienia przestępstwa, aborcja to
          zamordowanie niewinnego. Proste?

          Nie wiem, o czyim światopoglądzie Pani pisze, ponieważ:
          a) piszę samodzielnie
          b) nie ma we mnie, nad czym ubolewam, Boga

          dlatego element teologiczny jest zbędny. Jest on zbędny również dlatego, że
          sprzeciw wobec mordowania dzieci i pochwała elimininacji zwyrodnialców nie jest
          kwestią dotykającą jedynie wierzących, to rzecz uniwersalna. Nie umie Pani
          polemizować inaczej niż z ateistyczną maczugą w dłoni?

          Izolowanie morderców - jak Pani sobie to wyobraża? Każdego takiego mamy
          traktować jak Hannibala Lectera, w klatce, w pasach, na odległość? Ktoś
          (strażnicy, lekarze, adwokaci) miałby jednak z nim fizyczny kontakt - a jemu
          przecież wszystko jedno, czy jeszcze kogoś nie zabije, ponieważ wyrzekając się
          KS na korzyść dożywocia pozbawia się Pani jednocześnie argumentów... Przy
          okazji wychodzi lewicowa skłonność do sadyzmu: KS nie, to takie okropne, ale
          dożywotnie tortury, aaaa, to co innego, przecież facet żyje...
          • sabinka707 Re: Wszędzie. 22.03.05, 12:42
            "Śmierć wymierza się w wieku bardziej niż licealnym" - wystarczy poczekać, aż
            licealista sobie w więzieniu podrośnie - wtedy można go będzie zgładzić. USA
            przecież mają cudowny system KŚ - chorzy psychicznie, upośledzeni mogą tam
            liczyć na krzesło elektryczne bez względu na stopień świadomości popełnienia
            czynu. Czasem poczekają trochę, aż taki uposledzony podhoduje sobie poziom
            inteligencji i wtedy, jako rozumującego skazanego na krzesełko albo do komory
            gazowej. Czemu nie skorzystać z doświadczeń największej demokracji świata?
            Zastanawia mnie jedno - gdyby pani bliski miał byc skazany na KŚ, pani byłaby
            przekonana, że jest niewinny, że dowody są sfałszowane albo w pani ocenie brak
            wystarczających dowodów - czy czekałaby pani spokojnie na egzekucje, czy tez
            walczyłaby pani o zamiane KŚ na inny wyrok, by zyskać czas na obronę? KŚ ma to
            do siebie, że trupa trudno przywrócić do życia po błędnym wyroku. Uwolnić
            człowieka zawsze można.
            • xiazeluka Re: Wszędzie. 22.03.05, 12:58
              Jeżeli granica wykonywania KS wynosi powiedzmy 18 lat, to nie skazujemy na nią
              piętnastolatka, ani tym bardziej nie hodujemy go sobie przez trzy lata, by
              podrósł - ponieważ sądzilismy 15-latka właśnie. Skąd Pani bierze tak
              niedorzeczne pomysły? O ile mi wiadomo, to w USA skazańcy siedzą latami w
              celach śmierci nie dlatego, że się ich "hoduje", ale dlatego, że tysiące
              pozytecznych idiotów kolejnymi apelacjami przeciąga w nieskończość wykonanie
              wyroku.

              Gdyby ktoś z moich bliskich (albo dalekich, co za różnica?) był oskarżony
              niewinnie, to naturalnie walczyłbym o sprawiedliwość. Jednak przed ewentualną
              pomyłką sądową winna bronić oskarżonych ostra procedura sądowa, a każde
              wątpliwości winny być rozstrzygane na jego korzyść. To tylko kwestia techniczna.
              • sabinka707 Re: Wszędzie. 22.03.05, 15:39
                To nie kwestia techniczna, tylko realna. Żaden system nie jest do końca
                sprawiedliwy. Jeśli kogoś stać na dobrego obrońcę, to się wybroni - jesli nie-
                to go skażą. Czy jest pani w takim razie zwolenniczką kary nieodwracalnej w
                skutkach, wiedząc że możliwe są pomyłki sądowe i że zdarzają się często?
                • xiazeluka Re: Wszędzie. 22.03.05, 16:03
                  Techniczna jednak. Problem nie polega bowiem na tym czy stosować KS czy nie,
                  tylko na tym, by maksymalnie utrudnić popełnienie omyłki. Dlatego właśnie
                  napisałem, że wina musi być dowiedziona na 120%. W sprawie zabójstwa w sklepie
                  Ultimo nie wydałbym KS, ponieważ istnieją liczne wątpliwości co do sprawczyni,
                  natomiast zabójców z Kredyt banku wysłałbym na stryczek bez wahania.
          • wiewiorzasta Re: Wszędzie. 22.03.05, 13:24
            xiazeluka napisała:

            > A zna Pani jakiegoś
            > paromiesięcznego niedorostka, który z brzucha mamy zdołał coś przeskrobać?

            Niedorostek??? paromiesieczny??? Brzuch mamy???

            Ile ty masz lat, dziewczynko???

            Masz juz biologie w szkole? chyba nie.

            Odsylam do encyklopedii PWN:encyklopedia.pwn.pl/18575_1.html
            "DZIECKO, człowiek w pierwszym okresie postnatalnego rozwoju osobniczego
            (ontogeneza człowieka), _od_chwili_urodzenia_ do zakończenia procesu wzrastania.
            [podkreslenie moje]
            • xiazeluka Czy to prośba o korepetycje? 22.03.05, 13:40
              Uprzejmie informuję, że zgodnie ze znaczeniem słowa "dziecko" zamieszczonym w
              słowniku języka polskiego, można tak nazwać każdego potomka niezależnie od jego
              wieku. W skrócie o człowieku w brzuchu ("brzuch" to oczywiście również skrót
              myślowy) mówimy "dziecko", co jest zrozumiałe nawet dla amatorów mordowania
              tychże. Zdanie "człowiek w fazie rozwoju embrionalnego znajdujący się w silnie
              umięśnionym narządzie rozrodczym ssaków" brzmi karykaturalnie, znacznie jaśniej
              i prościej jest napisać to samo tak: "dziecko w brzuchu".

              Ma Pani jeszcze jakieś naiwne pytania?
              • wiewiorzasta Re: Czy to prośba o korepetycje? 22.03.05, 14:18
                xiazeluka napisała:

                > Uprzejmie informuję, że zgodnie ze znaczeniem słowa "dziecko" zamieszczonym w
                > słowniku języka polskiego, można tak nazwać każdego potomka niezależnie od jego
                >
                > wieku.

                Jaka slodka i infantylna manipulacyjka...
                Dlaczego pominelas poczatek definicji, na ktora siepowolujesz?
                dziecko - «człowiek od urodzenia do wieku młodzieńczego; każdy, niezależnie od
                wieku potomek w stosunku do rodziców; syn, córka»

                Jaka date masz wpisana w legitymacje szkolna? Date poczecia?

                > Ma Pani jeszcze jakieś naiwne pytania?

                Same naiwne, jak widac.
                Znizam sie do poziomu gimnazjalistki... To faktycznie zenada.
                • lala.laleczna Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego, 22.03.05, 14:25
                  człowiek podlega prawnej ochronie od momentu poczęcia.
                  W polskim prawie istnieje też pojęcie "nasciturus" - dziecko poczęte, lecz nie
                  narodzone, mające warunkowo (jeśli urodzi się żywe) zdolność dziedziczenia.
                  To chyba ostatecznie kończy naiwny wiewiórzasty tok rozumowania, prawda?
                  A przy okazji: proszę się pofatygować i kupić sobie PRAWDZIWĄ, porządną,
                  papierową encyklopedię. Bo te internetowe to na ogół śmieci zawierają. Służę
                  przykładami na życzenie ;-D
                  • wiewiorzasta Re: Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjne 22.03.05, 18:38
                    lala.laleczna napisała:

                    > człowiek podlega prawnej ochronie od momentu poczęcia.

                    do _naturalnej_ smierci zapomnialas dodac. Czy to tez bylo po sredniku?

                    > W polskim prawie istnieje też pojęcie "nasciturus" - dziecko poczęte, lecz nie
                    > narodzone, mające warunkowo (jeśli urodzi się żywe) zdolność dziedziczenia.

                    No i co w zwiazku z dyskusja o aborcji?

                    > To chyba ostatecznie kończy naiwny wiewiórzasty tok rozumowania, prawda?

                    hehehehe

                    > A przy okazji: proszę się pofatygować i kupić sobie PRAWDZIWĄ, porządną,
                    > papierową encyklopedię.

                    a to bardzo poprosze o wpukanie definicji dziecka, plodu, embrionu, zarodka,
                    zygoty.... mnie sie nie chce, nawet w ramach edukowania.

                    > Bo te internetowe to na ogół śmieci zawierają. Służę
                    > przykładami na życzenie ;-D

                    Bardzo sie ucieszy wydawnictwo pwn, ze w takim powazaniu maja je internauci.
                    • lala.laleczna Re: Zgodnie z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjne 23.03.05, 09:21
                      wiewiorzasta napisała:

                      > lala.laleczna napisała:
                      >
                      > > człowiek podlega prawnej ochronie od momentu poczęcia.
                      >
                      > do _naturalnej_ smierci zapomnialas dodac.
                      Owszem. Naturalna śmierć wyklucza eutanazję. Dziękuję za dostarczenie mi
                      argumentu.
                      > > W polskim prawie istnieje też pojęcie "nasciturus" - dziecko poczęte, lec
                      > z nie
                      > > narodzone, mające warunkowo (jeśli urodzi się żywe) zdolność dziedziczeni
                      > a.
                      >
                      > No i co w zwiazku z dyskusja o aborcji?
                      No bo albowiem, panieneczko, abortujesz jednak CZŁOWIEKA, nie płód. Już teraz
                      rozumiesz ten związek, czy mam go lepiej wytłumaczyć?
                      >
                      > > To chyba ostatecznie kończy naiwny wiewiórzasty tok rozumowania, prawda?
                      >
                      > hehehehe
                      Śmiech charakterystyczny dla pacjentów Tworek, aż mi ciarki przeszły po
                      plecach>
                      > > A przy okazji: proszę się pofatygować i kupić sobie PRAWDZIWĄ, porządną,
                      > > papierową encyklopedię.
                      >
                      > a to bardzo poprosze o wpukanie definicji dziecka, plodu, embrionu, zarodka,
                      > zygoty.... mnie sie nie chce, nawet w ramach edukowania.
                      A po co mam "wpukać", skoro efektem będzie przekłamanie?
                      >
                      > > Bo te internetowe to na ogół śmieci zawierają. Służę
                      > > przykładami na życzenie ;-D
                      >
                      > Bardzo sie ucieszy wydawnictwo pwn, ze w takim powazaniu maja je internauci.
                      Może się wreszcie wezmą do rzetelnej pracy ,-D
                • xiazeluka Dobrze. Przyjmę Panią w piątek, o 17... 22.03.05, 14:26
                  ...w zbiorczej szkole podstawowej w Zagłębokiu Dalekim. Proszę zabrać ze sobą
                  elementarz i kogoś dorosłego.

                  Definicja złożona jest kilku równoważnych części, każda z nich samodzielnie
                  oznacza słowo "dziecko". Dlatego mogę nazywać płód dzieckiem, zgodnie z jednym
                  ze znaczeń definicji. Średniki w tym przypadku rozdzielają poszczególne
                  określenia, a nie je łączą, proszę zdezorientowanej Pani. Dlatego pominąłem
                  początek definicji, ponieważ używam słowa "dziecko" zgodnie ze środkowym
                  znaczeniem.
                  Gdzie tu jest manipulacja, aniołku?
                  • wiewiorzasta Re: Dobrze. Przyjmę Panią w piątek, o 17... 22.03.05, 18:44
                    xiazeluka napisała:

                    > ...w zbiorczej szkole podstawowej w Zagłębokiu Dalekim. Proszę zabrać ze sobą
                    > elementarz i kogoś dorosłego.

                    Bede miala problem z dotarciem na twoja gleboka prowincje... zwlaszcza z kims
                    doroslym. chyba ze moze byc maz?

                    > Definicja złożona jest kilku równoważnych części, każda z nich samodzielnie
                    > oznacza słowo "dziecko".

                    Jasssne...

                    > Dlatego mogę nazywać płód dzieckiem, zgodnie z jednym
                    > ze znaczeń definicji.

                    Mozesz nawet plemnik nazwac dzieckiem, ale nie zmienia to podstawowych faktow
                    naukowych.

                    > Średniki w tym przypadku rozdzielają poszczególne
                    > określenia, a nie je łączą, proszę zdezorientowanej Pani. Dlatego pominąłem
                    > początek definicji, ponieważ używam słowa "dziecko" zgodnie ze środkowym
                    > znaczeniem.
                    > Gdzie tu jest manipulacja, aniołku?

                    Wlasnie w tym, co piszesz, mowisz i myslisz.
                    Nazywasz rzeczy zgonie z wlasnym widzimisie, a jesli nie zgadza sie to z
                    faktami, tym gorzej dla faktow, nieprawdaz?

                    I nie nazywaj mnie aniolkiem, bo maz bedzie zazdrosny.
                    • xiazeluka Obiektywne trudności? 23.03.05, 09:55
                      wiewiorzasta napisała:

                      > Bede miala problem z dotarciem na twoja gleboka prowincje... zwlaszcza z kims
                      > doroslym. chyba ze moze byc maz?

                      Jeśli będzie przecierał szlak z Państwa szałasu zagubionego w borze...
                      oczywiście!

                      > Jasssne...

                      O, niepojęte? To może inny przykład:
                      "inicjatywa:
                      bodziec, impuls do działania; projekt, pomysł do realizacji, propozycja"

                      "Mam pomysł" będzie zdaniem znaczącym to samo co zdanie "Wystąpiłem z
                      inicjatywą".

                      Przykład zapewne za trudny, zatem proponuję zacząć jednak od nauki literek.

                      > Mozesz nawet plemnik nazwac dzieckiem, ale nie zmienia to podstawowych faktow
                      > naukowych.

                      Myli Pani encyklopedię ze słownikiem mowy ojczystej.

                      > Nazywasz rzeczy zgonie z wlasnym widzimisie, a jesli nie zgadza sie to z
                      > faktami, tym gorzej dla faktow, nieprawdaz?

                      Nie z własnym widzimisię, ale definicją z SJP. Zdania w "" są cytatami z tego
                      wydawnictwa, proszę Pani. Jeśli ma Pani zastrzeżenia, proponuję, by je Pani
                      przekazała pod właściwy adres:
                      Wydawnictwo Naukowe PWN SA
                      00-251 WARSZAWA, ul. Miodowa 10,
                      tel. (0-prefix-22) 69 54 321,
                      fax (0-prefix-22) 69 54 288

                      > I nie nazywaj mnie aniolkiem, bo maz bedzie zazdrosny.

                      A nie powinien???
                • alfalfa Re: jeśli można 23.03.05, 00:51
                  krótko. Pani popełnia pewien błąd, jak sądzę. Przyjmując, że zygota, płód itd.
                  prowadzi w końcu do urodzenia człowieka i równoczesnie nie do końca mogąc
                  ustalić kiedy własciwie człowiek się w takim razie zaczyna, przechodzi Pani do
                  uproszczenia w tej kwestii: "to w takim razie umawiamy się, że ...". Otóż nie.
                  Nie umawiamy się. Sprawa jest zbyt poważna i łatwe uproszczenia nie są na
                  miejscu.
                  A.
        • lala.laleczna Dlaczego pakujesz Boga do tej dyskusji? Istnieją 21.03.05, 14:14
          na forum również ludzie niewierzący (bądź wierzący innej wiary niż katolicy).
          Obsesja jakaś, czy brak argumentów?
          • patience A kto pakuje Boga do dyskusji o aborcji? /nt 21.03.05, 14:21

            • lala.laleczna No przecież nie prawica jako całość, co usiłowałam 21.03.05, 14:30
              ci wytłumaczyć. W tym kontekście warto, żebyś przeczytała post biedronki.
            • biedronka24 Niestety Helgo- ty zaczelas 21.03.05, 14:40
              dla mnie to bylby temat neutralny, gdybym nie dostrzegala tej b. powszechnej
              tendencji obecnie - najezdzania na ludzi wierzacych...
              Wystarczy postawic - jak dobry eksperymentator- wlasciwe pytanie o motywacje..
              Mianowicie- komu ta wiara przeszkadza?
              Organizacje - partie polityczne - to inna historia.
              Ale czyjas wiara?! Co to za roznica czy jakis posel w sejmie za zrodlo swoich
              postaw i wartosci zyciowych podaje wiare czy etyke? Istotne jest czy w praktyce
              realizuje program, dla ktorego go wybrano. Czy jego dzialanie potwierdza to co
              mowi. Czy nie jest skorumpowany. Czy jesli obiecal dbanie o interesy przemyslu i
              gospodarki - robil cos w tym kierunku by polska przedsiebiorczosc mogla sie
              swobodnie rozwijac. Potem istotne jest czy np nie zalatwil dzieki znajomosciom
              synkowi prawa jazdy..
              Ma pelne prawo powolywac sie na wartosci ktore wyznaje- dlaczego nie?
              Wiekszosc ludzi w Polsce jest wierzaca- zgodnie z tym co twierdzi. O to sie
              pieklisz? A moze przyszloby ci na mysl, ze mimo tak ogromnej sily i poparcia
              jaka dysponuja rozne Koscioly to nie one tak najczesciej wykorzystuja te wladze
              a rozni przyczepiacze? Nie miej pretensji do zwyklych ludzi, ze podczepili sie
              pod wiare komunisci. Oni sie jutro - pojutrze podczepia pod Leppera. To stary numer.
              • patience Doprawdy? JA wzywalam Boga z kazalnicy sejmowej!?? 22.03.05, 16:40
                Polecam stenogramy z debat sejmowych. Powszechnie dostepne...
                Pozdrawiam.
                • lala.laleczna A co ma SEJM do internetowej dyskusji, cna 23.03.05, 09:10
                  Patience? Czy masz też zwyczaj powoływać się na stenogramy z posiedzeń Rządu RP?
                  • patience Re: A co ma SEJM do internetowej dyskusji, cna 24.03.05, 10:46
                    > Patience? Czy masz też zwyczaj powoływać się na stenogramy z posiedzeń Rządu RP
                    > ?

                    Internetowa dyskusja dotyczy argumentacji prawicy padajacej z trybuny sejmowej
                    na temat wartości ludzkiego życia. Jesli chodzi o sankcjonowanie przemocy wobec
                    kobiet, to prawica uzywa argumentu ze zycie ma wartosc absolutna, jesli chodzi o
                    kare smierci lub pomysly na wyslanie oficjalnej delegacji sejmowej do Pinocheta
                    - ludzkie zycie nie jest zadnym problemem, bo sa inne problemy, wazniejsze.
                    Szczegóły o tej zaiste szczególnej moralnosci mozna znalezc w stenogramach z
                    posiedzen.
                    • lala.laleczna Nie, nie, NIE. Twój wątek brzmiał "dlaczego 24.03.05, 10:51
                      prawica używa (...)". Prawica, jak zostało to udowodnione, niekoniecznie musi
                      utożsamiać się z obecną tzw. "prawica" występującą w Sejmie - a raczej jest
                      tak, że się NIE utożsamia. Pseudoprawica sejmowa np. jakoś nie wspomina o
                      likwidacji socjalistycznego przymusu przeróżnych ubezpieczeń, jest więc de
                      facto lewicą. Proszę więc do dyskusji o prawicy nie ładować automatycznie
                      Kościoła ani, oczywiście, Sejmu.
                      Było to powiedziane bardzo poważnie i słowo honoru, o ile potrafię wybaczyć
                      przeróżne uchybienia, to w kwestii nazewnictwa taka tolerancyjna już nie jestem.
      • wiewiorzasta Re: Czemu prostych rzeczy osoby inteligentne nie. 22.03.05, 13:10
        > Aborcja i eutanazja to zabicie osoby niewinnej

        Jakies problemy z podstawowymi definicjami.

        Czy zarodek/plod jest osoba?

        Czy eutanazja jest zabojstwem czy raczej forma samobojstwa?

        I juz na koniec - dlaczego wszyscy obroncy "zycia poczetego" nie bronia zycia
        juz narodzonego? Na przyklad wypowiadajac sie, ze kazdy rodzic ma prawo robic ze
        swoim dzieckiem, co mu sie podoba? Na przyklad sprzeciwiajac sie ustawie o
        przeciwdzialaniu przemocy w rodzinie?
        Plod jest wlasnoscia panstwa i podlega ochronie, a dziecko jest wlasnoscia
        rodzicow i juz nie wymaga ochrony?
        • xiazeluka Re: Czemu prostych rzeczy osoby inteligentne nie. 22.03.05, 13:27
          Rzeczywiście, problemy. Takie specyficzne, socjalistyczne ("Jakie są cztery
          przyczyny utrudniające rolnictwu PRL osiągnięcie wysokich plonów? Wiosna, lato,
          jesień, zima").

          Kiedy powstaje człowiek? Pytanie, na które nie sposób udzielić precyzyjnej,
          jednoznacznej odpowiedzi. A skoro tak, to należy logicznie uznać, że nowy
          człowiek powstaje w chwili zapłodnienia, kiedy pojawia się organizm o genotypie
          różnym od ciała nosicielki. Konsekwencją jest zatem uznanie, że dziecko w
          brzuchu to człowiek.

          Eutanazja to dozwolonie prawnie morderstwo, odrażający rytuał spotykany w
          zacofanych krajach w rodzaju Holandii. Jak ktoś nie chce żyć - to niech popełni
          samobójstwo, dlaczego ma wciągać w to jeszcze osoby trzecie? Zaraz pojawi się
          pseudoargument o sparaliżowanych w 158%, którzy jednak potrafią mruganiem oczu
          przekazać alfabetem morsa swoją prośbę o zabicie, jednak powiedzmy sobie
          szczerze - życie nie jest usłane różami i nie ma najmniejszych podstaw, by dla
          czyjejś wątpliwej i niepotwierdzonej satysfakcji obracać w gruzy podstawy
          etyczne cywilizacji białego człowieka.

          Obrońcy życia poczętego bronią również życia narodzonego, na przykład wykonując
          kary śmierci na mordercach bądź pakując do lochów amatorów dziecięcych
          wdzięków. I proszę nie utożsamiać instytucji Rodziny z patologicznymi
          wyjątkami, których przecież nie sposób uniknąć nie sterylizując alkoholików,
          mętów czy narkomanów. Wspomniana zaś ustawa jest nie do przyjęcia, ponieważ
          miesza się w wewnętrzne sprawy rodzinne, usiłując musztrować rodziców wedle
          jednego postępowego etalonu. Państwo nie jest od wychowywania dzieci, od tego
          są rodzice. Płód nie jest własnością państwa, podobnie jak narodzone dzieci,
          które są chronione (czasami aż za bardzo) kodeksem karnym, rodzinnym i cywilnym.
          • jaceq Re: Czemu prostych rzeczy osoby inteligentne nie. 24.03.05, 00:02

            xiazeluka napisała:
            > Kiedy powstaje człowiek? Pytanie, na które nie sposób udzielić precyzyjnej,
            > jednoznacznej odpowiedzi. A skoro tak, to należy logicznie uznać, że nowy
            > człowiek powstaje w chwili zapłodnienia ...

            Rzeczywiście, "mocne" logicznie. 'Nie sposób udzielić precyzyjnej, (...) skoro
            tak, to należy logicznie uznać, że (...) powstaje w chwili ...'.
            Równie "logiczne" byłoby uznać, że powstaje w chwili ukończenia lat 56. Albo
            65.

            xiazeluka napisała:
            > Eutanazja to dozwolonie prawnie morderstwo, odrażający rytuał spotykany
            > w zacofanych krajach w rodzaju Holandii. Jak ktoś nie chce żyć - to niech
            > popełni samobójstwo, dlaczego ma wciągać w to jeszcze osoby trzecie?

            Ewidentny bzdet. Jaśnie Oświecona wiedzę swoją czerpie najwyraźniej z tzw.
            nauki społecznej nazizmu (godne podkreślenia zwłaszcza w kontekście
            zdumiewającej zbieżności poglądów JO z nazistami na kwestię aborcji).
            Bardziej oczywiste byłoby nazwać rzecz po imieniu: 'eutanazja to zaplanowane
            samobójstwo popełnione z pomocą osób trzecich'.
            A dlaczego wciągać? A dlaczego nie, zwłaszcza gdy sobie tego (osoby te) życzą,
            przy jasno wyrażonej akceptacji osoby zainteresowanej?

            xiazeluka napisała:
            > dla czyjejś wątpliwej i niepotwierdzonej satysfakcji obracać w gruzy
            > podstawy etyczne cywilizacji białego człowieka.

            Właśnie. Po cholerę przyjmować podstawy etyczne cywilizacji niebiałego
            człowieka, z ich gloryfikacją cierpienia jako wartości samej w sobie?

            xiazeluka napisała:
            > Obrońcy życia poczętego bronią również życia narodzonego...

            Bez dwóch zdań, zdarza im się to od czasu do czasu.
            __________________________
            "Bóg. Ojczyzna. Honorarium."
        • 7em Re: Czemu prostych rzeczy osoby inteligentne nie. 22.03.05, 13:47
          wiewiorzasta napisała:


          > I juz na koniec - dlaczego wszyscy obroncy "zycia poczetego" nie bronia zycia
          > juz narodzonego?

          skad takie wnioski. po prostu o oczywistosciach sie nie dyskutuje. twoja
          manipulacja jest nie na miejscu


          Na przyklad wypowiadajac sie, ze kazdy rodzic ma prawo robic z
          > e
          > swoim dzieckiem, co mu sie podoba? Na przyklad sprzeciwiajac sie ustawie o
          > przeciwdzialaniu przemocy w rodzinie?

          bolszewickie łgarstwa. my dla rodzicow 'kapuscianych' dzieci proponujemy KS. to
          jest obrona kolejnych niewinnych jednostek

          > Plod jest wlasnoscia panstwa i podlega ochronie, a dziecko jest wlasnoscia
          > rodzicow i juz nie wymaga ochrony?

          uruchom 3i neuron pod czaszka i pomysl odrobinkę. panstwo ingeruje w rodzine by
          wychowac zastepy młodych komsomolców, wiernych psów systemu totalitarnego. stad
          takie ukochanie stołówek, przedszkoli, zycia obozowego w ZSRR [a dzis w Związku
          Ełropejskim]

          5040
          • wiewiorzasta Re: Czemu prostych rzeczy osoby inteligentne nie. 22.03.05, 14:23
            7em napisał:

            > wiewiorzasta napisała:
            >
            >
            > > I juz na koniec - dlaczego wszyscy obroncy "zycia poczetego" nie bronia z
            > ycia
            > > juz narodzonego?
            >
            > skad takie wnioski. po prostu o oczywistosciach sie nie dyskutuje. twoja
            > manipulacja jest nie na miejscu

            A jakie sa te oczywistosci, o ktorych sie nie dyskutuje?
            I gzdie tu manipulacja?

            > Na przyklad wypowiadajac sie, ze kazdy rodzic ma prawo robic z
            > > e
            > > swoim dzieckiem, co mu sie podoba? Na przyklad sprzeciwiajac sie ustawie
            > o
            > > przeciwdzialaniu przemocy w rodzinie?
            >
            > bolszewickie łgarstwa.

            Moze jakis racjonalny argument?

            > my dla rodzicow 'kapuscianych' dzieci proponujemy KS. to
            >
            > jest obrona kolejnych niewinnych jednostek

            Jassssne...
            A dla biskupa Paetza beatyfikacje...
            Wystarczy poczytac sobie stengoramy z posiedzen sejmowych w sprawie ustawy o
            przeciwdzialaniu przemocy wobec dzieci.

            > > Plod jest wlasnoscia panstwa i podlega ochronie, a dziecko jest wlasnosci
            > a
            > > rodzicow i juz nie wymaga ochrony?
            >
            > uruchom 3i neuron pod czaszka i pomysl odrobinkę. panstwo ingeruje w rodzine by
            >
            > wychowac zastepy młodych komsomolców, wiernych psów systemu totalitarnego. stad
            >
            > takie ukochanie stołówek, przedszkoli, zycia obozowego w ZSRR [a dzis w Związku
            >
            > Ełropejskim]
            >
            > 5040
            >
            Uruchamiam swoje neurony i jakos nie widze zwiazku z obrona praw dziecka a
            wychowywaniem przez panstwo. Trzeba miec powazne zwarcie, zeby do takiego
            wniosku dojsc. Ale jak widac zwarcia nie powoduja odciecia od sieci globalnej. A
            szkoda.
            • 7em Re: Czemu prostych rzeczy osoby inteligentne nie. 22.03.05, 14:48
              > A jakie sa te oczywistosci, o ktorych sie nie dyskutuje?
              > I gzdie tu manipulacja?

              takie ze chronimy zycie juz poczete. male i wieksze dzieci. dbamy o nie.
              manipulujesz jakoby zalezalo nam na plodach a urodzonych wcale. jedna z
              ulubionych bredni bolszewików. czuj czuwaj
              5040
              • wiewiorzasta Re: Czemu prostych rzeczy osoby inteligentne nie. 22.03.05, 18:48
                7em napisał:

                > > A jakie sa te oczywistosci, o ktorych sie nie dyskutuje?
                > > I gzdie tu manipulacja?
                >
                > takie ze chronimy zycie juz poczete. male i wieksze dzieci. dbamy o nie.
                > manipulujesz jakoby zalezalo nam na plodach a urodzonych wcale.

                widze, ze mam racje, skoro nie chcesz dyskutowac z ciagiem dalszym. bo przeciez
                z oczywistosciami sie nie dyskutuje.


                > jedna z
                > ulubionych bredni bolszewików. czuj czuwaj

                taaaa....
                kiedys bym przez ciebie zostala nazwana "zaplutym karlem reakcji", dzis jestem
                "bolszewikiem".
                Bardzo ciekawe - system sie zmienil, a sposob myslenia wcale.

                > 5040
                • 7em poddaje sie /nt 23.03.05, 10:23
                  wiewiorzasta napisała:

                  > 7em napisał:
                  >
                  > > > A jakie sa te oczywistosci, o ktorych sie nie dyskutuje?
                  > > > I gzdie tu manipulacja?
                  > >
                  > > takie ze chronimy zycie juz poczete. male i wieksze dzieci. dbamy o nie.
                  > > manipulujesz jakoby zalezalo nam na plodach a urodzonych wcale.
                  >
                  > widze, ze mam racje, skoro nie chcesz dyskutowac z ciagiem dalszym. bo
                  przeciez
                  > z oczywistosciami sie nie dyskutuje.
                  >
                  >
                  > > jedna z
                  > > ulubionych bredni bolszewików. czuj czuwaj
                  >
                  > taaaa....
                  > kiedys bym przez ciebie zostala nazwana "zaplutym karlem reakcji", dzis jestem
                  > "bolszewikiem".
                  > Bardzo ciekawe - system sie zmienil, a sposob myslenia wcale.
                  >
                  > > 5040
        • patience Brawo wiewiora! 24.03.05, 10:39
          wiewiorzasta napisała:

          > > Aborcja i eutanazja to zabicie osoby niewinnej

          > Jakies problemy z podstawowymi definicjami.
          > Czy zarodek/plod jest osoba?
          > Czy eutanazja jest zabojstwem czy raczej forma samobojstwa?
          > I juz na koniec - dlaczego wszyscy obroncy "zycia poczetego" nie bronia zycia
          > juz narodzonego? Na przyklad wypowiadajac sie, ze kazdy rodzic ma prawo robic
          > ze swoim dzieckiem, co mu sie podoba? Na przyklad sprzeciwiajac
          > sie ustawie o przeciwdzialaniu przemocy w rodzinie?
          > Plod jest wlasnoscia panstwa i podlega ochronie, a dziecko jest wlasnoscia
          > rodzicow i juz nie wymaga ochrony?

          Nic dodac, nic ujac. Kult przemocy w postaci czystej. Chodzi o sankcjonowanie
          prawem (albo zapewnienie bezkarnosci, jak kto woli) przemocy wobec kobiet (i
          stad ustawa o aborcji w obecnym ksztalcie) i sprzeciw wobec ustawy o przemocy w
          rodzinie. Czyli jak sie to do kupy pozbiera, to prawicy chodzi o taki system
          prawny, ktory sankcjonuje stosowanie przemocy wobec kobiet i dzieci.

          Kult przemocy i smierci.

          c.b.d.o.
          • xiazeluka Tania i nachalna klaka 24.03.05, 10:48
            Ochrona życia to wedle Pani Helgi "kult przemocy". Mordowanie własnych dzieci
            to w takim razie zapewne "kult życia".
            Ma Pani szalone problemy z nazywaniem białego białym...


            PS. Nie udowodniła Pani niczego, co by chciała udowodnić.
    • 7em Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 21.03.05, 13:16
      > Tytul moze prowokacyjny, ale nie do konca. Dlaczego prawica uzywa przy sprawie
      > aborcji i eutanazji argumentu, ze nikt nie dal czlowiekowi prawa do osadu

      bo lewica jest zainfekowana oswieceniowa idea zrownania czlowieka z bogiem. np
      taka komisja szyszkowskiej DS usypiania zbędnych staruszków. prawica wrecz
      przeciwnie. dlatego nazywacie nas ciemniakami, zacofancami a my was
      złodziejami, zbrodniazami i debilami.

      zaraz potem domaga sie kary smierci dla
      > zbrodniarzy, bo wlasnie osadzili, ze im sie smierc nalezy?

      nie ma sensu rozpoczynac kolejnej dyskusji o "karze smierci". zbrodniarza
      likwiduje sie jak wscieklego psa chroniac tym samym ZYCIE. wy wypuszcacie go po
      6 latach by zemscil sie na [niedobitych] ofiarach i znalazl sobie nowe.

      5040
      • marianna.rokita Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 21.03.05, 13:19
        > nie ma sensu rozpoczynac kolejnej dyskusji o "karze smierci". zbrodniarza
        > likwiduje sie jak wscieklego psa chroniac tym samym ZYCIE. wy wypuszcacie go
        po
        > 6 latach by zemscil sie na [niedobitych] ofiarach i znalazl sobie nowe.

        A nie powiem. Jest to problem.Ale dalej twierdze,ze jestem przeciw karze
        smierci.

      • patience Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 21.03.05, 13:53
        Nie nazywam ciemniakiem ani zacofancem tylko wskazuje, ze domagajac sie kary
        smierci dla jednych tracisz prawo domagania sie zycia dla drugich. Proste jak
        drut. Albo - albo.
        • xiazeluka Co takiego? 21.03.05, 14:04
          patience napisała:

          > Nie nazywam ciemniakiem ani zacofancem tylko wskazuje, ze domagajac sie kary
          > smierci dla jednych tracisz prawo domagania sie zycia dla drugich. Proste jak
          > drut. Albo - albo.

          A od kiedy to prawo naturalne człowieka - życie - może zaistnieć po spełnieniu
          jakichś warunków??? Tu nie ma żadnego "albo-albo", porównuje Pani teraz czołg
          ciężki z okrągłym kwadratem...
          • patience Re: Co takiego? 21.03.05, 14:17
            > patience napisała:
            >
            > > Nie nazywam ciemniakiem ani zacofancem tylko wskazuje, ze domagajac sie
            > > kary smierci dla jednych tracisz prawo domagania sie zycia dla drugich.
            > > Proste jak drut. Albo - albo.
            >
            > A od kiedy to prawo naturalne człowieka - życie - może zaistnieć po spełnieniu
            > jakichś warunków??? Tu nie ma żadnego "albo-albo", porównuje Pani teraz czołg
            > ciężki z okrągłym kwadratem...

            A od kiedy to prawo siodemki do decydowania komu sie nalezy kara smierci jest
            prawem naturalnym??? Gdzie to w Biblii znalazles?
            • xiazeluka Powtarza się Pani 21.03.05, 14:22
              ...co najwyraźniej dowodzi miałkości Pani argumentów. Pisałem już, że mieszanie
              do KS i aborcji Biblii to ślepa uliczka.

              Decydowanie o czymiś życiu nie jest oczywiście prawem naturalnym, przeciwnie,
              to odbieranie bliźnim prawa naturalnego (życia, znaczy się), jednak nie dzieje
              się to bez przyczyny, jak w przypadku aborcji: KS to jedna z prawnych szykan (z
              których każda gwałci prawa naturalne) stosowanych wobec osób, które cudze prawa
              naturalne mają za nic.
              Mogę przy okazji prosić o potwierdzenie narzucającej się hipozy, iz jest Pani
              amatorką zlikwidowania wymiaru sprawiedliwości?
              • patience Morderstwo jako 'prawna szykana"? Interesujace... 21.03.05, 14:28

                • xiazeluka O, łapanie za słówka? Bardzo merytorycznie, bardzo 21.03.05, 14:37
                  1. Jak to zwał, tak to zwał - KS to odpłata ze strony prawa, polegająca na
                  pozbawieniu nędznego życia osobie, która pozbawia innych życia.

                  2. Tutaj chyba Pani czegoś nie pojęła.

                  3. "Bez przyczyny" to skrót myślowy, przepraszam, ze nieczytelny - często
                  popełniam ten sam błąd, polegający na tym, że uznaję dyskutantów za co najmniej
                  równie inteligentnych. Jeszcze raz zatem przepraszam i tłumaczę ów nienajlepszy
                  zwrot:

                  Aborcja to zamordowanie człowieka niewinnego, zatem czyn, który jest popełniony
                  bez przyczyny, gdzie przez przyczynę rozumiem czynności, które można uznać za
                  wrogie.
                  • sabinka707 puste słowa 22.03.05, 12:48
                    Pewna mądra głowa wyrazała się precyzyjnie, bowiem niechlujstwo wypowiedzi
                    świadczyło jej zdaniem o niechlujstwie mysli - nie ma to nic wspólnego z
                    inteligencją lub jej brakiem.
                    • 7em Re: puste słowa 22.03.05, 13:43
                      sabinka707 napisała:

                      > Pewna mądra głowa wyrazała się precyzyjnie, bowiem niechlujstwo wypowiedzi
                      > świadczyło jej zdaniem o niechlujstwie mysli - nie ma to nic wspólnego z
                      > inteligencją lub jej brakiem.

                      sabinkom czy ty jestes ostatnim przerzutem glejaka d.enatki?
                      5040
                      • sabinka707 Re: puste słowa 22.03.05, 15:29
                        Brawo 7em, umiesz czytać hasła w encyklopediach! Teraz pozostaje jeszcze
                        zrozumieć ich treść i poprawnie używać.
              • marianna.rokita Re: Powtarza się Pani 21.03.05, 14:35
                Ihihiiiiii
                morderstwo to szykana?
                Nikt nigdy tego tak nie ujal smile

                Aborcja bez przyczyny ? Niech pan zapyta jakas z kobiet dlaczego usunely SWOJE
                dziecko. Czy byla jakas przyczyna czy usunely tak sobie.
                Jak pan chce moze mnie pan rowniez o to zapytac, ok ?

                • xiazeluka Ośle ryki są raczej niestosowne 21.03.05, 14:40
                  "Aborcja bez przyczyny" została wyjaśniona powyżej.

                  Powody, dla których niektóre kobiety zamordowały swoje dzieci nie interesują
                  mnie. W więzieniach siedzą sami niewinni, proszę pójść do któregoś i się
                  zapytać tych typów spod celi, dlaczego ich zapuszkowano. Będzie to równie
                  rozwijające jak Pani propozycja.

        • hymen Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 21.03.05, 14:42
          patience napisała:

          > Nie nazywam ciemniakiem ani zacofancem tylko wskazuje, ze domagajac sie kary
          > smierci dla jednych tracisz prawo domagania sie zycia dla drugich. Proste jak
          > drut. Albo - albo.

          Jeśli miałaby obowiązywać symetria, to zakaz zabijania, czego domaga się
          lewactwo winien skutkować zakazem eutanazji i aborcji.
    • lala.laleczna Stawiasz sprawę na głowie. Jako żywo można mnie 21.03.05, 13:19
      zaliczyć do prawicy, ale nie argumentuję w podany przez ciebie sposób.
      Mianowicie, w kwestii aborcji uważam, że nie istnieje żadna cezura, która w
      sposób zadowalający określałaby, w którym momencie płód zamienia się w
      człowieka, w związku z powyższym jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest uznanie,
      że nie wolno dokonywać aborcji (z wyjątkami określonymi w tzw. ustawie
      antyaborcyjnej).
      Jeśli chodzi o eutanazję, to jestem zdania, że nie istnieje (zwłaszcza w
      Polsce) sposób gwarantujący, że eutanazja byłaby dokonywana na życzenie
      zainteresowanego. Przeciwnie, jestem zdania, że przy obecnym poziomie korupcji -
      eutanazja zastąpiłaby pobyt w szpitalu.
      A jeśli chodzi o kary śmierci dla morderców, to zważ, droga cierpliwości, że to
      morderca podejmuje decyzję. Nawet, gdyby ustawodawca określił karę dla
      morderców na ciąganie za koniem i wbijanie na pal, to MORDERCA de facto
      podejmuje decyzję: może albo zabić, albo nie.
      • 7em Re: Stawiasz sprawę na głowie. Jako żywo można mn 21.03.05, 13:30
        lala.laleczna napisała:

        > Jeśli chodzi o eutanazję, to jestem zdania, że nie istnieje (zwłaszcza w
        > Polsce)

        nawet lale czasem padaja ofiara negatywnych medialnych szablonow o polsce
        [zwlaszzca w polsce]. wiec ja napisze: "nawet w usa" jest z tym problem.
        ostatnia sprawa: pan chce wykonczyc uspiona [wczesniej znienawidzona zone] i
        ulzyc niedoli firmy ubezpieczeniowej [pewnie cos mu wpadnie od nich]. diabli
        wiedza ile jeszcze pociagnie za kilka tys usd dziennie.

        > eutanazja zastąpiłaby pobyt w szpitalu.

        na zachodzie predzej. pobyty w szpitalu radykalnie drozsze.

        5040
        • lala.laleczna Korupcja w Polsce to "negatywny medialny szablon"? 21.03.05, 14:02
          Chciałabym, żeby tak było. Niestety, zarówno niezależne badania przeprowadzane
          przez organizacje biznesowe, polski NIK, jak i zwykłe powszechne odczucia
          powtwierdzają, że jest to prawda. Nie zmienia sytuacji fakt, że w innych
          krajach "też się to zdarza". Naprawdę nie wiem, czy w USA zdarza się, że
          wiceminister kultury na zlecenie premiera i we współpracy z sekretarzem
          KRRiT "ustawiają" ustawę. A medialna przecież, co oczywiste, nie była jedyna. Z
          tych najsłynniejszych można wspomnieć o innych roślinach biokomponentowych ;-(((
          • 7em ech 22.03.05, 14:51
            lala.laleczna napisała:

            > Chciałabym, żeby tak było. Niestety, zarówno niezależne badania
            przeprowadzane
            > przez organizacje biznesowe, polski NIK, jak i zwykłe powszechne odczucia
            > powtwierdzają, że jest to prawda. Nie zmienia sytuacji fakt, że w innych
            > krajach "też się to zdarza". Naprawdę nie wiem, czy w USA zdarza się, że
            > wiceminister kultury na zlecenie premiera i we współpracy z sekretarzem
            > KRRiT "ustawiają" ustawę. A medialna przecież, co oczywiste, nie była jedyna.
            Z
            >
            > tych najsłynniejszych można wspomnieć o innych roślinach biokomponentowych ;-
            ((
            > (


            wlasnie w usa i holandii i wielu innych [wlochy masowe morderstwa popelniane
            przez pielegniarke] zadaja kłam twoim twierdzeniom. krrrrrritiwi nie ma tu nic
            do zreczy. bydle jest bydle i tyle niezaleznie od szerokosci geograficznej.

            5040
            • lala.laleczna Bydlę jest bylę, fakt. I oczywiście pod każdą 22.03.05, 15:05
              szerokością geograficzną, być może z dużym naciskiem na przesławną Holandię,
              zdarzają się bydlęta. Z tym, że mnie chodziło o bydlęcość
              zinstytucjonalizowaną. Bo trudno zaprzeczyć, że Polska jest jednym z niewielu
              krajów na świecie, gdzie rządzi mafia.
              • 7em Re: Bydlę jest bylę, fakt. I oczywiście pod każdą 22.03.05, 17:50
                polska
                rosja
                moldawia
                kolumbia
                bialorus
                koreapn
                urugwaj
                belize
                kongo
                libia
                litwa

                mafie z ludzka twarza:
                szfecja
                uesa
                belgia
                francja

                5040
      • patience Zgoda, morderca podejmuje decyzje. 21.03.05, 13:55
        Ale druga decyzje podejmujesz ty, uzurpujac sobie Boskie prawo do decydowania
        kiedy ma sie zakonczyc ludzkie zycie. Jestes takim samym morderca jak ten,
        ktorego skazujesz na powieszenie. W konsekwencji, powinnas byc nastepnym
        wiezniem w tej celi, skazanym za mord dokonany w pelni przytomnosci umyslu.
        • xiazeluka I jego - mordercy - decyzję szanujemy 21.03.05, 14:07
          Jeśli dorosła osoba zdecydowała się zagrać w rosyjską ruletkę z etyką i prawem -
          to jej decyzja. Na końcu drogi rozpoczętej morderstwem stoi sobie stryczek,
          morderca może jedynie liczyć na to, że nieudolność policji i jego własny spryt
          pozwolą mu zboczyć z tej ścieżki gdzieś w krzaki.
          To bardzo proste zasady gry.***


          ***Idąc tokiem Pani rozumowania można podważyć karę więzienia - kto Pani dał
          prawo do ograniczania wolności bliźnich itd.
          • patience Re: I jego - mordercy - decyzję szanujemy 21.03.05, 14:19
            > ***Idąc tokiem Pani rozumowania można podważyć karę więzienia - kto Pani dał
            > prawo do ograniczania wolności bliźnich itd.

            Nie. Ograniczenie wolnosci to obrona konieczna. Zabicie czlowieka nie jest
            konieczne do obrony zycia innego czlowieka. To kary smierci nie da sie uzasadnic
            w zaden sposob.
            • xiazeluka Re: I jego - mordercy - decyzję szanujemy 21.03.05, 14:27
              Wie Pani, jak kryminały nazywają takich beztroskich naiwniaków jak
              Pani? "Frajerami".
              Zresztą - myli się Pani. KS służy obronie życia niewinnych ludzi z bardzo
              prostego powodu - jeśli wielokrotnego, zawodowego mordercę uśmiercę, to tym
              samym zakończę jego zbrodniczą działalność raz na zawsze. Pani natomiast woli
              ryzykować życiem strażników, lekarzy, adwokatów i kogo tam mających kontakt z
              takim smieciem w sposób zaprezentowany przez lorda Farkłada w "Szreku": "To
              ryzyko, które gotów jestem podjąć".
        • lala.laleczna Nie. Przede wszystkim, to nie ja podejmuję decyzję 21.03.05, 14:08
          o czyimś życiu lub śmierci. Robi to sąd, a morderca może się dość długo
          odwoływać. Po drugie - jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy zamordowaniem z zimną
          krwią, a ODPŁATĄ BESTII przez społeczeństwo - to przepraszam, ale z osobą o
          wypaczonym poczuciu sprawidliwości rozmawiać nie mam zamiaru.
          A jeszcze innym aspektem tej sprawy jest to, że morderca może uciec z
          więzienia, wyjść na przepustkę, skorzystać z amnestii, wywołać bunt w więzieniu
          (wszystkie opisane sytuacje zdarzały się w Polsce) I DALEJ ZABIJAĆ. Ku radości
          Patience.
        • biedronka24 Bzdura. Chodzi tylko o to ze masz pelne prawo 21.03.05, 14:25
          do ochrony swojego interesu, pod warunkiem ze nie godzi to bezposrednio w
          interes spolecznosci z ktora sie identyfikujesz.
          To prosta zasada i uczciwa. To ze ma potwierdzenie w b. wielu religiach wynika z
          tego ze na przestrzeni lat potwierdzilo sie iz takie zasady najlepiej funkcjonuja.
          Jak masz watpliwosci to przecwicz sobie kilka symulacji..
          Dojrzaly przestepca biologicznie ma b. niewielkie szanse by sie zmienic.
          Swiadomosc konsekwencji jego czynow ma olbrzymie znaczenie w ksztaltowaniu
          odpowiedzialnosci i swiadomosci istnienia w spoleczenstwie u niedojrzalych
          ludzi. Natomiast w przypadku aborcji- masz do czynienia z rozwijajaca sie
          jednostka ludzka i twoje wyrokowanie o tym - czym bedzie jest o wiele bardziej
          symulacja nie trzymajaca sie kupy, niz zalozenie ze morderca w istniejacych
          warunkach resocjalizacji i tych, ktore juz wyprobowano bedzie dzialal
          aspolecznie w przyszlosci. Nawet jesli - co bierze sie pod uwage- istnieje
          ryzyko fatalnej pomylki to i tak trzeba wziasc pod uwage ze nie skazuje sie na
          nia nawet jednokrotnych mordercow. Liczebnosc tych przypadkow jest mniejsza z
          zalozenia w stosunku do dajmy na to aborcji, ktora sie liczy na conajmniej
          dziesiatki w jednym dniu- w dowolnej klinice.
          Chodzi o mit- prawica ani nie dziala z zalozenia niecharytatywnie czy
          niehumanitarnie, ani przeciwko mniejszosciom. Dziala uczciwie w imieniu tych
          interesow, ktore dotycza jej. W praktyce b. wiele tych interesow obejmuje tez
          interesy jednostki. Poniewaz klamstwa szkodza samej prawicy z zasady i zalozenia
          sie ich wystrzega. Vide- mechanizmy antymonopolowe nie sa dzielem lewicy a
          prawicy wlasnie i efektem jej prawidlowego funkcjonowania. Ochrona praw
          pracownikow handlu do ich wolnego dnia - to tez dzielo zwiazkow zawodowych
          funkcjonujacych w ZACHODNICH Niemczech. Niestety socjalisci- utopijni idealisci
          powinni przyjac za zasade, ze moga funkcjonowac tylko tam, gdzie sprawnie dziala
          prawica. Bez niej- moga w panstwie tylko szkodzic.
          Co zas sie tyczy komuchow- ci z zalozenia sa zaklamani- nawet z definicji..wiec
          powinno sie ich tepic i wywozic- jak to swojego czasu robiono w Stanach.
          Sa to jednostki rownie aspoleczne i desktrukcyjne, ktorych celem- jak bakterii
          jest infekowanie w masie. Niestety odzywiaja sie wylacznie bialkami i cukrami z
          organizmu gospodarzy, w dodatku uzywaja tych bialek wylacznie do ich niszczenia
          i tworzenia wlasnych nowych jednostek. Sadze wiec ze bardzo oplacalne dla
          organizmu jest wczesne wykrywanie owych czynnikow zakaznych a jesli system
          immunologiczny nie funkcjonuje - stosowanie specjalnie modyfikowanych fagow wink

          Takze - szanowna Helgo- nie chodzi o kare smierci a o konsekwencje w wymierzaniu
          kary i unikniecie samosadow.
          Nieprawda jest tez ze cala prawica stanowi jednosc- i wszyscy w jej jednostkach
          glosuja za kara smierci bo to bzdura.
          Nieprawda jest tez, ze prawica zrzesza wylacznie gleboko religijnych ludzi i nie
          ma w niej miejsca dla ateistow. Nie ma w niej miejsca tylko dla tych- ktorzy
          swym rozpolitykowanym ateizmem szkodza interesom podstawowym - i ani wiecej ani
          mniej.
          Dlaczego mam takie dziwne wrazenie Helgo, ze nalezysz do tych, ktorzy te dziwne
          mity propaguja?
    • antyk52 Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 21.03.05, 13:19
      Ja uważam się za osobę o poglądach prawicowych i bynajmniej nie jestem do końca
      przekonany za karą śmierci a raczej jej przeciwny (nie mówie tu o wyjątkowych
      warunkach, jak np. stan wojny), więc prosze nie generalizować.
      Rozumiem jednak osoby, które ją popierają, bo wynika to z elementarnych zasad
      sprawiedliwości i ochrony państwa przed elementami dla niego szkodliwymi.
      Natomiast porównywanie tego do aborcji czy eutanazji uważam za przejaw
      wyjątkowej ignorancji i/lub głupoty osoby posługującej się taką retoryką i
      argumentacją...

      Moje stanowisko jak zwykle podparte jest nauka mojego Kościoła, który sam nie
      wyklucza stosowania takiej kary, jednak w miare możliwości mówi o jej unikaniu:

      2265 Uprawniona obrona może być nie tylko prawem, ale poważnym obowiązkiem
      tego, kto jest odpowiedzialny za życie drugiej osoby. Obrona dobra wspólnego
      wymaga, aby niesprawiedliwy napastnik zpstał pozbawiony możliwości wyrządzania
      szkody. Z tej racji prawowita władza ma obowiązek uciec się nawet do broni, aby
      odeprzeć napadających na wspólnotę cywilną powierzoną jej odpowiedzialności.

      2266 Wysiłek państwa, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się zachowań,
      które łamią prawa człowieka i podstawowe zasady obywatelskiego życia wspólnego,
      odpowiada wymaganiu ochrony dobra wspólnego. Prawowita władza publiczna ma
      prawo i obowiązek wymierzania kar proporcjonalnych do wagi przestępstwa.
      Pierwszym celem kary jest naprawienie nieporządku wywołanego przez wykroczenie.
      Gdy kara jest dobrowolnie przyjęta przez winowajcę, ma wartość
      zadośćuczynienia. Poza ochroną porządku publicznego i bezpieczeństwa osób, kara
      ma wartość leczniczą; powinna w miarę możliwości - przyczynić się do poprawy
      winowajcy.

      2267 Kiedy tożsamość i odpowiedzialność winowajcy są w pełni udowodnione,
      tradycyjne nauczanie Kościoła nie wyklucza zastosowania kary śmierci, jeśli
      jest ona jedynym dostępnym sposobem skutecznej ochrony ludzkiego życia przed
      niesprawiedliwym napastnikiem.
      Jeżeli jednak środki bezkrwawe wystarczą do obrony i zachowania bezpieczeństwa
      osób przed napastnikiem, władza powinna ograniczyć się do tych środków,
      ponieważ są bardziej zgodne z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i
      bardziej odpowiadają godności osoby ludzkiej.
      Istotnie dzisiaj, biorąc pod uwagę możliwości, jakimi dysponuje państwo, aby
      skutecznie ukarać zbrodnię i unieszkodliwić tego, kto ją popełnił, nie
      odbierając mu ostatecznie możliwości skruchy, przypadki absolutnej konieczności
      usunięcia winowajcy "są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale".
      • patience Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 21.03.05, 13:58
        > Ja uważam się za osobę o poglądach prawicowych i bynajmniej nie jestem do końca
        > przekonany za karą śmierci a raczej jej przeciwny (nie mówie tu o wyjątkowych
        > warunkach, jak np. stan wojny), więc prosze nie generalizować.

        Ok. przepraszam, nie bede generalizowac. Problem obrony koniecznej to cos, co
        rozumiem, i co sie miesci w glowie, w zwiazku z czym z Twoim stanowiskiem raczej
        bym nie polemizowala.
        • antyk52 Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 21.03.05, 14:33
          > Problem obrony koniecznej to cos, co
          > rozumiem,

          No właśnie i o to chodzi, że KS możemy podciągnąć pod obrone konieczną. W
          starym wydaniu KKK było napisane:

          "2266 Ochrona wspólnego dobra społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia
          napastnika. Z tej racji tradycyjne nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione
          prawo i obowiązek prawowitej władzy publicznej do wymierzania kar odpowiednich
          do ciężaru przestępstwa, nie wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej
          wagi. Z analogicznych racji sprawujący władzę mają prawo użycia broni w celu
          odparcia napastników zagrażających państwu, za które ponoszą odpowiedzialność."

          Tu można dokładnie zobaczyć co zostało "uaktualnione" w nowszym wydaniu
          (Kościół jakby troche złagodził swoje zdanie na temat KS):
          www.katechizm.diecezja.elk.pl/rkkkIII-2-2.htm
          Gadki o tym, "że tylko Bóg może decydować o życiu i śmierci" są więc akurat w
          tym przypadku zupełnie nie na miejscu gdyż:
          "Jeśli ktoś w obronie własnego życia używa większej siły, niż potrzeba, będzie
          to niegodziwe. Dozwolona jest natomiast samoobrona, w której ktoś w sposób
          umiarkowany odpiera przemoc... Nie jest natomiast konieczne do zbawienia, by
          ktoś celem uniknięcia śmierci napastnika zaniechał czynności potrzebnej do
          należnej samoobrony, gdyż człowiek powinien bardziej troszczyć się o własne
          życie niż o życie cudze"
          policjant, który zabija gościa prującego do niego z Kałacha bynajmniej nie
          wyręcza Boga w "decydowaniu o życiu i śmierci człowieka"... lekki nadużycie,
          nieprawdaż?
          • lala.lateczna Och Antyku 21.03.05, 14:47
            czytam te katechizm z zapartym tchem. Jak to dobrze, że są na tym forum tacy
            mądrzy i uczeni ludzie jak Ty, którzy w odpowiednim momencie potrafią wyciągnąć
            odpowiednie materiały, potwierdzające słuszność Twoich i moich poglądów.
            Składam Ci antyku wyrazy najgłębszego szacunku.
            To oszczerstwo, że nosisz sutannę, prawda ?
            • antyk52 przydupasku Palnicka musisz się bardziej postarać 21.03.05, 14:50
              Zdradza cie typowy pierwotniakowy tok rozumowania: człowiek czytający KKK i
              stosujący się do jego zasad = ksiądz. Z drugiej strony to jednak pocieszające,
              że ludzi o klarownych, katolickich poglądach utożsamiasz od razu z księżmi,
              znaczy, że nie do końca z nimi tak źle.
              • lala.lateczna dlaczego jestes taki srogi Antyczku ? 21.03.05, 14:54
                Jestem od dawna Twoją miłośniczką. Tego heretyka Palnicka juz dawno wygasiłam.
                Liczysz się tylko TY.
                • antyk52 mówie, postaraj się bardziej, podszywanie nie 21.03.05, 14:56
                  wystarczy.
          • leanda Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 23.03.05, 00:14
            "Kara śmierci a Kościół" - znalazłam ciekawy tekst na tej stronie -
            www.wiara.pl/tematcaly.php?curr_hit=6&idenart=1085049588
            • patience Ano wlasnie, slowa papieza 23.03.05, 09:53
              Dzieki za linka. Rzeczywiscie interesujaca witryna. Fragmenty z ks. Luczaka:
              Katolicy za czy przeciw?

              W Stanach Zjednoczonych trwała kampania wyborcza. Jednym z kandydatów do fotela
              prezydenckiego był G. W. Bush. Jan Paweł II kilkakrotnie zwracał się do niego z
              prośbą o ułaskawienie skazanych na śmierć. Niestety, szanse na ich uratowanie
              były nikłe. W Teksasie, gdzie rządził obecny prezydent USA, rocznie wykonywano
              więcej egzekucji niż we wszystkich pozostałych stanach razem wziętych.
              ...
              W 56. numerze encykliki Ewangelium vitae Papież pisze: „Wymiar i jakość kary
              powinny być dokładnie rozważone i ocenione, i nie powinny sięgać do najwyższego
              wymiaru, czyli do odebrania życia przestępcy, poza przypadkami absolutnej
              konieczności, to znaczy gdy nie ma innych sposobów obrony społeczeństwa. Dzisiaj
              jednak, dzięki coraz lepszej organizacji instytucji penitencjarnych, takie
              przypadki są bardzo rzadkie, a być może już nie zdarzają się wcale”.

              Jednocześnie Jan Paweł II potwierdził to, co zostało sformułowane w 2267 numerze
              Katechizmu Kościoła Katolickiego: „Jeśli środki bezkrwawe wystarczają do obrony
              życia ludzkiego przed napastnikiem i do ochrony porządku publicznego oraz
              bezpieczeństwa osób, władza powinna stosować te środki, gdyż są bardziej zgodne
              z konkretnymi uwarunkowaniami dobra wspólnego i bardziej odpowiadają godności
              osoby ludzkiej”.

              Jedno jest pewne: prawne usankcjonowanie odbierania ludzkiego życia w sytuacji,
              kiedy nie mamy do czynienia z obroną konieczną, jest zjawiskiem demoralizującym.
              Bowiem w ludzkiej świadomości zapisuje ono niebezpieczną informację: człowiek
              może odebrać życie drugiemu człowiekowi. Jeśli ten proceder ocenimy z
              uwzględnieniem takich zjawisk, jak aborcja, eutanazja czy wykorzystywanie
              ludzkich embrionów do celów badawczych - bardziej zrozumiemy papieską diagnozę
              na temat cywilizacji śmierci.

              www.wiara.pl/tematcaly.php?curr_hit=8&idenart=1085049588

              Taka jest rowniez moja diagnoza. Jesli w ogole mozna sie posunac do tak
              radykalnego nazewnictwa jak 'cywilizacja smierci' to prawica jest jej integralna
              czescia. Papiez posluguje sie zasadami moralnymi wynikajacymi z religii i mowi
              to co powyzej. Osoby wprowadzajace uczucia religijne na scene polityczna nie
              wlasnie te zasady niszcza, poprzez relatywizacje pojecia grzechu jednoznacznie
              zapisanego w przykazaniu 'nie zabijaj'. Nie mozna przyporzadkowywac zasad
              boskich ludzkim zasadom bez szkody dla zasad ludzkich. Ta cytowana ksiazka jest
              moim zdaniem gleboko ateistyczna, gdyz wlasnie to robi.
    • hymen Gdyż w przeciwieństwie do lewicy cierpi, 21.03.05, 13:54
      patience napisała:

      > Tytul moze prowokacyjny, ale nie do konca. Dlaczego prawica uzywa przy sprawie
      > aborcji i eutanazji argumentu, ze nikt nie dal czlowiekowi prawa do osadu, kto
      > ma prawo do zycia, kto nie, a zaraz potem domaga sie kary smierci dla
      > zbrodniarzy, bo wlasnie osadzili, ze im sie smierc nalezy?
      >
      > Why, ah why?

      gdy giną ludzie niewinni, cierpiący lub zagubieni. Lewicy sprawia to
      zadowolenie i dlatego chroni życie morderców, chce zabijać w eutanazji i
      niszczyć życie w zarodku.

      pozdr
      • marianna.rokita Fraszka 21.03.05, 13:58
        Gdyby Giertycha zgodnie z litera prawa wieszali
        To czy dalej o smierc tak by wolali ?
        Bo teraz na prawicy zrobilo sie modnie
        ze o 5 przykazaniu wolaja, gdy wygodnie.
        • lala.laleczna Giertych kogoś ZABIŁ? O czym ty piszesz, panienko? 21.03.05, 14:15
        • hymen Re: Fraszka 21.03.05, 14:35
          Nie mieszaj Giertycha z prawicą!
          Czy mieszasz klientów z lewicą?
          Giertych prawicą wybiórczo pachnący
          Jak burdelu klienci lewactwem śmierdzący.

          Choć nie w smak mu zabijanie
          i godzi się na karanie
          w prawości jest niekompletny
          ten cel lewactwa konkretny.
          • lala.lateczna Z `całym szacunkiem Hymenie.... 21.03.05, 15:12
            Roman Giertych to najprawdziwsza prawica. A twoje fraszki o za przeproszeniem
            burdelu, uważam za wielce niestosowne.
            Ostatnie wersy fraszki
            > w prawości jest niekompletny
            > ten cel lewactwa konkretny

            pachną mi wręcz grafomaństwem. Spróbuj lepiej pisać prozą.
            Z całym szacunkiem
            Lala
            • hymen Re: Z `całym szacunkiem Lateczna.... 21.03.05, 15:18
              lala.lateczna napisała:

              > Roman Giertych to najprawdziwsza prawica. A twoje fraszki o za przeproszeniem
              > burdelu, uważam za wielce niestosowne.
              > Ostatnie wersy fraszki
              > > w prawości jest niekompletny
              > > ten cel lewactwa konkretny
              >
              > pachną mi wręcz grafomaństwem. Spróbuj lepiej pisać prozą.

              Z pokorą przyjmuję zasłużną krytykę, ale tu treść nad formę przedkładam i prozą
              zgodnie z życzeniem odpowiadam.

              > Z całym szacunkiem
              > Lala

              Z równym szacunkiem...
            • lala.laleczna Jeśli dla ciebie Giertych to prawica, to co jest 21.03.05, 15:20
              dla ciebie lewicą?
      • nowymail Re: Gdyż w przeciwieństwie do lewicy cierpi, 22.03.05, 15:33
        Macie już internet na wsi ? Niesamowite.
        • hymen Re: Gdyż w przeciwieństwie do lewicy cierpi, 22.03.05, 16:06
          nowymail napisał:

          > Macie już internet na wsi ? Niesamowite.

          Co ma wieś do tego i co chciałeś przez to powiedzieć?
    • porter11 Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 21.03.05, 14:23

      To jest akurat bardzo proste: prawo do życia jest prawem przyrodzonym każdego
      człowieka, ale można być pozbawionym tego prawa za karę. Na taką karę zasługuje
      np. zabójca. Nie zasługuje na tą karę zaś ktoś śmiertelnie chory, nie mówiąc
      już o nienarodzonym.
      Ty mi lepiej wyjaśnij jak lewica może jednocześnie twierdzić, że życie ludzkie
      jest święte bezwzględnie i nie można wieszać zabójców, a jednocześnie dopuszcza
      eutanazję i aborcję?
      -----------------------------------------
      Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
      (c) bzyk7
      • biedronka24 moje gratulacje :) 21.03.05, 14:53
        za jasnosc- zwiezlosc. Nie wiem czy kibica, ale naprawde gratuluje.
        Dlaczego tak mozna zamotac ludziom ich naturalne poczucie dobra i zla, ze nic
        juz nie rozumieja i maja problemy z tak prostymi nawet pytaniamismile.
        No ale tez nie trzeba przesadzac i twierdzic ze prawica jest nierozerwalnie
        zwiazana z religijnoscia, niechecia do homoseksualizmu (czego nie ma tu- ale
        bylo gdzie indziej), zachecaniem do posiadania licznego potomstwa plus kary
        smierci- jak czynia to niektorzy.
        To wierutna bzdura. Po prostu interesy prawicy dotycza przede wszystkim faktow -
        konkretow i uczciwych zasad w ekonomii. Cala reszta - to sa specyficzne niuanse-
        czesto doklejane jej przez niektorych, ktore w oczach pewnych mniejszosci
        prawicy moga szkodzic. Na to wlasnie cierpi prawica w naszym kraju. Prawica
        naturalnie sklania sie ku tradycji bo ta gwarantuje stabilnosc praw niezbedna
        dla pomyslnego funkcjonowania ekonomii. Ale ani wiecej ani mniej.
        Niestety nie brak roznorodnych przekrecaczy tych faktow- a najwiecej w
        skompromitowanych korupcja organizacjach politycznych...
      • nowymail Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 22.03.05, 15:44
        Jak rozumiem jesteś niewierzący ? Zgodnie z religią katolicką to Bóg dał człowiekowi życie i tylko Bóg może go tego życia pozbawić. Nie rozumiem jak osoby uważające się za katolików chcą dać prawo do decydowania o czyimś życiu w ręce sędziów, z których 80% zaczęło swoją karierę w PRL-u. Tym bardziej mnie to dziwi, że większość ludzi wie, że w Polsce o wyroku decyduje raczej zasobność kieszeni i koneksje a nie faktyczna wina.
        • porter11 Re: Czemu prawica cierpi na kult smierci i zabija 22.03.05, 19:59
          Zgodnie z religią katolicką to Bóg dał człowi
          > ekowi życie i tylko Bóg może go tego życia pozbawić

          Ależ oczywiście, że jestem wierzący. Też uważam, że najlepiej byłoby nikogo
          życia nie pozbawiać, ale skoro juz musimy kogoś życia pozbawiać, to wole żeby
          postępować tak z morderą, niż z czlowiekiem nienarodzonym, czy ciężko chorym
          starcem.

          -----------------------------------------
          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
          (c) bzyk7
      • patience Prawo przyrodzone mozna odbierac uznaniowo!!!? 22.03.05, 16:50
        > To jest akurat bardzo proste: prawo do życia jest prawem przyrodzonym każdego
        > człowieka, ale można być pozbawionym tego prawa za karę. Na taką karę
        > zasługuje np. zabójca. Nie zasługuje na tą karę zaś ktoś śmiertelnie chory,
        > nie mówiąc już o nienarodzonym.

        Bardzo interesujaca filozofia. Bog nadaje prawa przyrodzone, ale ludzie
        uznaniowo te prawa odbieraja, w zaleznosci od aktualnego pojmowania czym jest
        czyn spolecznie niepozadany? Czyli to czlowiek a nie Bog decyduje o prawie do zycia?

        Dla ulatwienia dodam, ze np. w sredniowieczu zabicie chlopa panszczyznianego, a
        nawet calej rodziny chlopow panszczyznianych, nie bylo czynem spolecznie
        niepozadanym i nikt by nawet nie pomyslal o karnym powieszeniu magnata. Z czego
        wniosek, ze to ludzie ustalaja komu sie "przyrodzone" prawo zycia nalezy. W
        takim razie o co chodzi z aborcja? Tu tez ludzie decyduja...
        • porter11 Re: Prawo przyrodzone mozna odbierac uznaniowo!!! 22.03.05, 20:05

          Ależ prawa przyrodzone, to niekoniecznie prawo Boże! Przecież trudno za prawo
          dane od Boga zaliczyć np. prawo własności, czy wolności osobistej. A to też są
          prawa przyrodzone i też mogą być odebrane za karę.

          > Dla ulatwienia dodam, ze np. w sredniowieczu zabicie chlopa panszczyznianego,
          a
          > nawet calej rodziny chlopow panszczyznianych, nie bylo czynem spolecznie
          > niepozadanym i nikt by nawet nie pomyslal o karnym powieszeniu magnata.

          Oczywiście, płacono tylko grzywnę i baserunek właścicielowi chłopa. I było to
          barbarzyństwo, które na szczęście mamy za sobą, w odróżnieniu od aborcji, która
          jest wprawdzie również barbarzyństwem, ale nie mamy jej jeszcze za sobą.
          -----------------------------------------
          Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
          (c) bzyk7
          • patience Zrownujesz prawo do zycia z prawem wlasnosci!??? 22.03.05, 20:33
            No... jakby to powiedziec. To teraz lepiej rozumiem luke, ktory nazwal kare
            smierci 'prawna szykana'. No, faktycznie, jesli jedno i drugie sie zrowna, to
            skoro odebranie komus wlasnosci mozna nazwac prawna szykana, to odebranie zycia
            rowniez niczym wiecej nie jest...

            Przymiotnik 'barbarzynski' nic tu nie upiekszy ani nie zmieni... Powiadasz, ze
            aborcja jest barbarzynstwem, ktorego nie mamy jeszcze za soba? ha. Kara smierci
            jako 'prawna szykana' i zrownanie prawa do zycia z prawem do posiadania na
            przyklad samochodu, to barbarzynstwo, ktore nas czeka... w najblizszej
            przyszlosci, biorac pod uwage, ze prawica ma zamiar te wybory wygrac. A w ogole
            to dzieki tobie ten swiatopoglad zaczal mi wygladac na spojny logicznie. Prawo
            do posiadania samochodu jest prawem przyrodzonym, a przeciez nie kazdy musi
            posiadac samochod. Skoro wiec prawo do zycia jest takim samym prawem... to nie
            kazdy musi zyc?

            W takim razie skad sie w tym kulcie smierci bierze taka fiksacja na temat
            aborcji. Chyba rzeczywiscie chodzi o przesladowanie kobiet, prawna forme wladzy
            nad ich cialem. Bo przy tak niskiej ocenie wartosci zycia to nie wierze, zeby
            chodzilo o zycie plodu.
            • porter11 Re: Zrownujesz prawo do zycia z prawem wlasnosci! 23.03.05, 00:57
              Prawa przyrodzone to prawo do życia, własności, wolności, szczęścia osobistego
              oraz swobody polityczne. Mówisz, że nie można porównywać prawa do życia z
              pozostałymi prawami przyrodzonymi (nawiasem mówiąc - mam wrażenie, że to Ty
              zrównujesz, ale tylko w zakresie, w którym jest to Ci wygodne). Zastanów się
              zatem, jak często ludzie oddawali życie za wolność, własność, czy swobody
              polityczne.
              Prawo do życia jest dla Ciebie święte, ale znów w tylko w tym, w którym jest to
              dla Ciebie wygodne. Twierdzisz, że prawica zrówna prawo do życia z prawem do
              posiadania samochodu i że jest to dla Ciebie barbarzyństwo. Ciekawe, czy jeśli
              na mocy jakiejś bolszewickiej ustawy władza zabrałaby Ci samochód, to nie
              uznałabys tego za barbarzyństwo. Ja bym uznał. Nie takie samo, jak eutanazję,
              czy aborcję, ale barbarzyństwo.
              Rozumiesz - nazwanie różnych rzeczy tym samym terminem nie zrównuje wcale tych
              rzeczy. Słoń i mrówka są zwierzętami, ale różnią się od siebie wieloma
              rzeczami, w tym także znaczeniem (jak w ZOO zdechnie słoń, to dzieciom jest
              smutna, a jak zdechnie mrówka, to przechodzi to zwykle bez echa).

              Co do tego, że zakaz aborcji jest formą represji wobec kobiet, to ja uprzejmie
              stwierdzam, że po pierwsze w krajach rozwiniętych aborcja wynika z wygodnictwa
              i lenistwa umysłowego, a po drugie naprawdę nikt nie zabrania oddawać
              niechcianych dzieci do adopcji, zamiast je zabijać.

              -----------------------------------------
              Kibice piłki nożnej lubują sie w dobrych zespołach, nieważne skąd pochodzą.
              (c) bzyk7
    • hymen A może tu mi ktoś odpowie? 21.03.05, 15:01
      Dlaczego lewica europejska tak zawzięcie broni życia kanalii?
      • lala.laleczna Bo swój broni swego ;-D n/t 21.03.05, 15:04
      • xiazeluka Ja odpowiem 21.03.05, 15:04
        Kruk krukowi oka nie wykole.
    • patience Czemu prawica Pinocheta wielbi zamiast żądac KSa? 22.03.05, 17:30
      Jak to kurczę jest? Pinochet niewatpliwie odebral prawo przyrodzone do zycia
      wielu ludziom, i to z okrucienstwem. Dlaczego więc miłość do praw przyrodzonych
      objawiła się u polskiej prawicy biciem czółkiem w ziemię na jego cześć? Dlaczego
      jednego zbrodniarza prawa przyrodzone nie dotycza, a innego ze pogwalcenie tych
      samych praw, i to nie tak drastyczne, chca wieszac?

      Mam taką hipotezę, że prawica rozumie prawa przyrodzone dokladnie tak samo jak
      marksisci. Innymi słowy, uważają, że to oni są źródłem praw przyrodzonych, a nie
      Bóg. "Prawna szyjkana" - tak określił karę śmierci Luka w tym poście:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21914284&a=21918031

      Czyż można znaleźć lepszy dowód na pogardę wobec ludzkiego życia u naszej
      prawicy? Skoro więc nie o ochronę życia chodzi, to o co?

      Moim zdaniem prawica uprawia kult przemocy i śmierci... Dlatego są w stanie
      uwielbiać Pinocheta... Histeria antyaborcyjna wobec powyzszych niekonsekwencji
      wcale nie wyglada na obronę ludzkiego życia, tylko na sposób sankcjonowanej
      prawem państwowym (a więc bezkarnej) przemocy wobec kobiet.
      • 7em Re: Czemu prawica Pinocheta wielbi zamiast żądac 22.03.05, 17:57
        patience napisała:

        > Jak to kurczę jest? Pinochet niewatpliwie odebral prawo przyrodzone do zycia
        > wielu ludziom,

        prrrr! to nie byli ludzie tylko lewicowcy. dziekuje za podanie tego znakomitego przykladu. oto pinoczet wymierzyl kare ludziom ktorzy prowadzili jego kraj ku lewicowej postepowej kazni.

        5040
        • patience Morderstwo prewencyjne jest ok? 22.03.05, 18:06
          > prrrr! to nie byli ludzie tylko lewicowcy. dziekuje za podanie tego znakomitego
          > przykladu. oto pinoczet wymierzyl kare ludziom ktorzy prowadzili jego kraj ku
          > lewicowej postepowej kazni.

          To morderstwo prewencyjne jest ok? Czyli prawa przyrodzone nie sa wartoscia
          bezwzgledna, tylko zaleza od kalkulacji POLITYCZNEJ danego przypadku, i to nawet
          niekoniecznie po fakcie, bo rownie dobrze przed faktem?

          Czyli w sprzeciwie wobec aborcji nie chodzi o prawa przyrodzone, a kalkulacje
          polityczna. Hmmm... Wlasnie ci odpadl siodemko jedyny argument jaki posiada
          prawica, za obecnym ksztaltem ustawy aborcyjnej. Wedle waszych wlasnych slow
          "przyrodzone prawo do zycia" nie jest wartoscia absolutna...
          • 7em Re: Morderstwo prewencyjne jest ok? 22.03.05, 18:14
            patience napisała:

            > > prrrr! to nie byli ludzie tylko lewicowcy. dziekuje za podanie tego znako
            > mitego
            > > przykladu. oto pinoczet wymierzyl kare ludziom ktorzy prowadzili jego kra
            > j ku
            > > lewicowej postepowej kazni.
            >
            > To morderstwo prewencyjne jest ok? Czyli prawa przyrodzone nie sa wartoscia
            > bezwzgledna, tylko zaleza od kalkulacji POLITYCZNEJ danego przypadku, i to nawe
            > t
            > niekoniecznie po fakcie, bo rownie dobrze przed faktem?
            >
            > Czyli w sprzeciwie wobec aborcji nie chodzi o prawa przyrodzone, a kalkulacje
            > polityczna. Hmmm... Wlasnie ci odpadl siodemko jedyny argument jaki posiada
            > prawica, za obecnym ksztaltem ustawy aborcyjnej. Wedle waszych wlasnych slow
            > "przyrodzone prawo do zycia" nie jest wartoscia absolutna...
            >


            wiesz, gdy to pisalem wiedzialem ze mnie wyhaczysz na tej "prewencji". jestes niezla/ły. coz ide sobie zurek podgrzac.

            5040
            ps
            ale tak miedzy nami to nie byla prewencja. ci komunisci prowadzili juz dzialania. kara musiala byc taka poniewaz socjalizm to wyjatkowo grozny rak i tylko szybkie wyciecie pomaga.
            • patience Re: Morderstwo prewencyjne jest ok? 22.03.05, 18:30
              No a ja wiedzialam ze wiesz ze mi sie podkladasz. Ale to wlasciwie nie ty sie
              podkladasz, tylko fakty polityczne. Cena jaka prawa boskie placą za wprowadzenie
              ich do polityki jest to, że zaczynają być relatywizowane niemal natychmiast po
              ich wkroczeniu na scenę polityczną. Przestają mieć charakter praw absolutnych.
              Ciagnac ta argumentacje dalej, rozdzial kosciola i panstwa jest dobry takze dla
              wierzacych, gdyz przy rozdziale kosciola i panstwa ich wiara nie zostaje poddana
              rygorom polityki.

              Z kolei kategoryzowanie wydarzen politycznych z religijnego punbktu widzenia ma
              wlasnie takie skutki, jak widac. Dogmaty wiary na scenie politycznej staja sie
              przedmiotem negocjacji i targow...
              • 7em Re: Morderstwo prewencyjne jest ok? 22.03.05, 18:50
                patience napisała:

                > wierzacych, gdyz przy rozdziale kosciola i panstwa ich wiara nie zostaje poddan
                > a
                > rygorom polityki.

                czyli polityka jest zla[bo przeciez nie kosciol] a jesli polityka jest zla to rowniez lewicowa polityka jest przynajmniej ZŁA.


                > Z kolei kategoryzowanie wydarzen politycznych z religijnego punbktu widzenia ma
                > wlasnie takie skutki, jak widac. Dogmaty wiary na scenie politycznej staja sie
                > przedmiotem negocjacji i targow...


                bzdura. ja wierze ze czerwoni sa dobrz co z tego gdy oni uparcie wciaz sa bardzo zli.

                5040
                • patience Re: Morderstwo prewencyjne jest ok? 22.03.05, 19:55
                  > czyli polityka jest zla[bo przeciez nie kosciol] a jesli polityka jest zla to r
                  > owniez lewicowa polityka jest przynajmniej ZŁA.

                  Hehe za daleko idziesz z tym wnioskowaniem. Polityka sama w sobie nie jest ani
                  zla ani dobra. Dzisiaj sie nieczesto o tym wspomina, ale ten wyraz pochodzi od
                  "polis" - zycie miasta. I dokladnie tym wlasnie jest, zyciem miasta. Sposobem na
                  bezkrwawe rozstrzyganie sporow i bezkrwawa gre o wlasne interesy. Ale zeby w
                  ogole polis zaistnialo, to musi zaistniec warunek wstepny, ze wszyscy obecni
                  zgadzaja sie na wspolistnienie roznych "prawd". Prawda polityczna nie jest
                  prawda absolutna, tylko swoista emanacja tego, co tkwi w glowach jakiejs konkrej
                  czesci populacji. Polityka bedzie wiec "prawdziwa," jesli na scenie politycznej
                  beda mialy swoje miejsce wszystkie "emanacje" w mniej wiecej stosownej proporcji
                  do liczby zwiazanych z nimi ludzi. Dlatego np. komunizm czy nazizm sa czyms
                  wiecej, niz tylko systemami przemocy, one falszowaly sama istote sceny
                  politycznej, nie pozwalajac innym "emanacjom" na ujawnienie sie.

                  A religia jest zbiorem wartosci absolutnych. Wprowadzajac te wartosci na scene
                  polityczna pomniejszasz je - nie tylko przez to, ze staja sie przedmiotem ataku.
                  Takze przez to, ze ty sam tez jestes uczestnikiem gry politycznej, i jak wszyscy
                  pozostali - relatywizujesz swoja "prawde" w zaleznosci od gry interesow. Tyle,
                  ze relatywizacja prawd bioracych poczatek w uczuciach religijnych jest bardzo
                  niebezpieczna, gdyz siega bardzo gleboko. Np. dla osob wierzacych poczucie zla i
                  dobra ma swoje korzenie wlasnie w uczuciu religinym. W tym watku widac, co sie
                  dzieje z jednym z 'praw naturalnych' - prawem do zycia, ktore zaczyna podlegac
                  relatywizacji... To w takim sensie polityka degraduje religijne, nie dlatego, ze
                  jest zla, lecz dlatego, ze ma taka strukture. I dlatego ze my, ludzie tacy
                  jestesmy - poki istnieje polis, poty bedzie gra interesow i relatywizacja. A
                  chyba polis mamy wpisane w naszych genach, bo nawet za komuny polis istnialo -
                  co prawda w skrajnie zdegenerowanej formie (gry roznych koterii w obrebie
                  aparatu) - ale jednak.
                  • hymen Re: Morderstwo prewencyjne jest ok? 22.03.05, 20:18
                    patience napisała:

                    > W tym watku widac, co sie
                    > dzieje z jednym z 'praw naturalnych' - prawem do zycia, ktore zaczyna podlegac
                    > relatywizacji...

                    A na czym polega owa relatywizacja? I w czyim wykonaniu? KS dla barbarzyńcy i
                    zbrodniarza pozbawionego wszelkich skrupułów jest zrównana z mordem dokonanym
                    przez tego zbrodniarza i w relacji dobra i zła przedstawiana jest jako takie
                    samo zło. To jest ta relatywizacja?

                    • patience Re: Morderstwo prewencyjne jest ok? 22.03.05, 20:35
                      > A na czym polega owa relatywizacja? I w czyim wykonaniu? KS dla barbarzyńcy i
                      > zbrodniarza pozbawionego wszelkich skrupułów jest zrównana z mordem dokonanym
                      > przez tego zbrodniarza i w relacji dobra i zła przedstawiana jest jako takie
                      > samo zło. To jest ta relatywizacja?

                      Nie. Zacznij czytac odtad:

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21914284&a=21967458
                      • hymen Re: Morderstwo prewencyjne jest ok? 22.03.05, 20:49
                        patience napisała:

                        > > A na czym polega owa relatywizacja? I w czyim wykonaniu? KS dla barbarzyń
                        > cy i
                        > > zbrodniarza pozbawionego wszelkich skrupułów jest zrównana z mordem dokon
                        > anym
                        > > przez tego zbrodniarza i w relacji dobra i zła przedstawiana jest jako ta
                        > kie
                        > > samo zło. To jest ta relatywizacja?
                        >
                        > Nie. Zacznij czytac odtad:
                        >
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=21914284&a=21967458

                        Akurat Pinochet to pstać, ża którą nie chciałbym nadstawiać karku ale link
                        potwierdza, że tak a nie nie. Każdy czyn jest oceniany, w tym postępowanie
                        Pinocheta, zabójatwo męża przez maltretowaną żoną czy zrzucenie 9-latka z mostu
                        do rzeki. W wątku stawia się zarzut prawicy, że nie traktuje każdego zabójstwa
                        w identyczny sposób, biorąc prawo dożycia jako zasadę nadrzędną. W ten sposób
                        wskazany przez Ciebie "polis" nigdy nie będzie miał miejsca.
      • xiazeluka Żądam pomnika dla Pinocheta 23.03.05, 10:15
        Pinochet działał w samoobronie. W przypadku odpierania napaści, wszelkie jej
        konsekwencje spadają na agresora. Nazwie Pani zbrodniarzami aliantów***
        zabijających nazistów?

        Prawa naturalne człowieka są niezależne od czegokolwiek, opinia Prawicy nie
        może tu niczego zmienić. Przypominam, że to właśnie Lewica ma ambicję
        zmieniania świata wedle własnego, postępowego widzimisię, Prawica przyjmuje zaś
        rzeczywistą taką, jaka jest. Dlatego właśnie za Czerwonymi ciągnie się długa i
        szeroka ścieżka krwi z milionami trupów na poboczach - teoria nie chciała się
        dopasować do wydumanej doskonałości. Lewica ma ludzkie życie za nic, ważniejsza
        jest Idea. Obrona przed tymi zboczeńcami jest zatem samoobroną rodzaju
        ludzkiego.

        "Kultu przemocy" ma dowodzić szacunek dla Generała, człowieka, który ocalił
        Chile przed kolejnym gułagiem? 3196 trupów po OBU stronach to promil strat,
        ktore ponosiła ludność w dowolnym kraju zniewolonym przez komunę. Wiecznie żywy
        Lenin, Cze na koszulkach, zakrwawione krwią 100 mln ludzi czerwone szmaty
        powiewające nad uczestnikami pochodów Lewicy o "kulcie śmierci" oczywiście nie
        świadczą, ponieważ Lewica ma ludzkie życie gdzieś, Czerwoni nie widzą przecież
        człowieka, tylko kolektywne masy.
        Myli się więc Pani gruntownie.

        Nazywanie zaś sprzeciwu wobec mordowania nienarodzonych dzieci "histerią"
        dowodzi czegoś dokładnie przeciwnego od tego, co usiłuje Pani nieudolnie
        udowodnić - Pani jest kapłanką kultu Kostuchy, krew wywająca się z gabinetów
        aborcyjnych miło Panią podnieca, a w każdym razie - nie budzi odrazy. Podobnie
        jak walka z przemocą wobec kobiet za pomocą przemocy wobec nienarodzonych.



        ***Nie mam zamiaru Pani niczego ułatwiać, dlatego przez "aliantów" w tym
        konkretnym przypadku rozumiem państwa obozu antyhitlerowskiego, które
        wypowiedziały wojnę III Rzeszy jako pierwsze.
        • 7em uwazaj 23.03.05, 10:24
          xiazeluka napisała:

          > Pinochet działał w samoobronie. W przypadku odpierania napaści, wszelkie jej
          > konsekwencje spadają na agresora. Nazwie Pani zbrodniarzami aliantów***
          > zabijających nazistów?

          zaraz ci wyciagnie i wypomnie naloty na drezno gdzie stois zpo stronie
          szkopskich staruszek i dzieci.

          5040
          • xiazeluka To byłoby zbyt proste 23.03.05, 10:33
            Dlatego odpowiednio zabezpieczyłem się przed taką interpretacją.
          • patience Re: nie wyciagne. 23.03.05, 10:34
            > > Pinochet działał w samoobronie. W przypadku odpierania napaści, wszelkie
            > > jej konsekwencje spadają na agresora. Nazwie Pani zbrodniarzami
            > > aliantów*** zabijających nazistów?
            >
            > zaraz ci wyciagnie i wypomnie naloty na drezno gdzie stois zpo stronie
            > szkopskich staruszek i dzieci.

            Nie dyskutuje z historiami alternatywnymi. Pinochet tym sie od aliantow rozni,
            ze w czasach gdy urzadzal wspolobywatelom mordy i tortury nie bylo czwartej
            wojny swiatowej. W zwiazku z czym nie ma jakby punktu zaczepienia do dyskusji. A
            poza tym nie dyskutuje na powazne tematy z dziecmiwink
            • xiazeluka Unik zbyt głęboki 23.03.05, 11:11
              Jakimi historiami alternatywnymi??? Spytałem o ocenę stanu faktycznego - nazwie
              Pani Brazylię krajem zbrodniczym, ponieważ wypowiedziała wojnę III Rzeszy, w
              konsekwencji czego żołnierze brazylijscy zabijali żołnierzy Wehrmachtu?

              Pinochet nie urządzał "mordów współobywatelom", tylko komuchom - niestety nie
              wszystkim. A różnica jest raczej pozorna - wojna bowiem w Chile się toczyła
              (guerilla), a bitwa o ten kraj była jedną z kampanii światowej wojny z
              agresywnym komunizmem. Punktów do zaczepienia jest bez liku.

              Ponieważ jednak Pani przyjęła właśnie na wszelki wypadek swoją ulubioną taktykę
              odpowiadania niejasnymi wykrętami na konkretne pytania, to zdaje się, że nie
              pozostaje mi chwilowo nic innego od podziwiania Pani pleców, znikających w
              tempie ekspresowym za wydmami frazesów.
            • 7em Re: nie wyciagne. 23.03.05, 21:28
              patience napisała:


              > ze w czasach gdy urzadzal wspolobywatelom mordy i tortury nie bylo czwartej
              > wojny swiatowej.

              sprawiedliwa wsrod narodow swiata. dziwwi sie kto czemu nie zajmie sie Alfredo Spawaczem i jego mordami w polszy.

              5040
      • darq Re: Czemu prawica Pinocheta wielbi zamiast żądac 23.03.05, 21:05
        Co do oddzielenia polityki od religii zgadzam się. Ale jeśli chodzi o
        pozbawianie ludzi życia, to wszyscy - i lewica i prawica - odróżniają stan
        wojny (czy stan wyjątkowy) od stanu pokoju. Dlatego nie łączyłbym Pinocheta z
        dyskusją o aborcji i eutanazji. Jeśli już, to z naszym stanem wojennym, a może
        i z Rewolucją Francuską. Jak to możliwe, że Francuzi do dziś oddają hołd tej
        bezprzykładnej rzezi? Bo przyniosła im Lepszy Świat? A cóż innego zrobił
        Pinochet, poza tym, że zginęło kilkadziesiąt razy mniej ludzi? (owszem, R.F. to
        inna epoka, ale dlaczego do dziś się ją wychwala?)
        Zgadzam się, że Pinochet powinien ponieść karę za udokumentowane przypadki
        łamania prawa (tak jak Jaruzelski czy Kiszczak - jeśli dałoby się udowodnić, że
        to oni kazali strzelać do górników). Ale nie on jeden. Powinien z nim trafić do
        celi Putin, może i Bush. W wielkiej polityce niewielu jest czystych. Niemal
        wszyscy - także polscy politycy - milcząco wspierają eksterminację
        Tybetańczyków czy Ujgurów, ledwo zerkają na Darfur itd. To też jest jakaś forma
        odpowiedzialności za cudzą śmierć, może nie odpowiedzialności sprawczej - ale
        jednak interesy ekonomiczne i polityczne przedkłada się nad ludzkie życie. I to
        wszystko jest tak zagmatwane, że sprawiedliwe osądzenie jest rzadko możliwe.
        Jak się da - niech osądzają. Tylko mam wrażenie, że zachodnia Europa aż rwie
        się do sądzenia prawicowych dyktatorów (jeśli już nie da się z nimi zrobić
        dobrych interesów), a na lewicowych woli przymykać oczy.
        • patience Re: Czemu prawica Pinocheta wielbi zamiast żądac 24.03.05, 10:32
          A ja z kolei zgadzam sie z ocena rzezi s okresu Rewolucji Francuskiej. Nie wiem
          czemu do dzisiaj Francuzi oddaja jej hold, tak samo, jak nie rozumiem, dlaczego
          do dzisiaj ich delegacje rzadowe skladaja kwiaty na grobie Petaina i jak to sie
          ma do pamieci o ofiarach nazizmu. Lewica jest bardzo grzeszna, wystarczy
          popatrzec na historie XX wieku, ale juz grzech relatywizacji ludzkiego zycia
          jest jednak grzechem tylko prawicy - w tym sensie, ze lewica z natury rzeczy
          swoj system wartosci nie buduje na uczuciach religijnych.

          Mysle ze wlaczanie Pinocheta jest jednak uprawnione, to prawo daje argumentacja
          samej prawicy przy okazji dyskusji aborcyjnej, w ktorej ich czolowym argumentem
          byl argument o absolutnej wartosci zycia. Miedzy innymi tym argumentem zalatwili
          sie z problemem lamania praw kobiet przy realizacji tej ustawy. Uprzejmie
          przypominam, ze zgodnie z litera ustawy, kobieta podejrzana o wykonanie aborcji
          moze byc przymusowo doprowadzona na badania na fotel ginekologiczny. A jesli sie
          na przyklad nie zgadza i wyrywa? To co, przemoc fizyczna? przywiazywanie nog i
          ogluszanie?

          Skoro wiec wg prawicy obrona zycia ma wartosc absolutna i nadrzedna wobec innych
          praw, to jak najbardziej jest uprawnione pytania o niekonsekwencje na przyklad w
          odniesieniu do Pinocheta czy kary smierci. Moim zdaniem taka relatywizacja
          szkodzi samej religii, a ponadto ta niekonsekwencja swiadczy o mnotywacjach
          prawicy. Ustawa aborcyjna jest w gruncie rzeczy ustawa o sankcjonowanej prawem
          przemocy wobec kobiet i jej zadaniem jest konserwacja systemu patriarchalnego, a
          nie ochrona jakiegokolwiek zycia. REodzaj politycznego kultu smierci, nie
          wahajacego sie siegac po srodki i argumenty ostateczne, jesli mu to pasuje.
          Pinochet wygodny, wiec jest wspanialym politykiem. Kobiety podskakuja, to
          morderczynie...
          • xiazeluka Czemu Lewica upycha swoje trupy do cudzych szaf? 24.03.05, 11:15
            Prawica buduje swe wartości na prawach naturalnych, a nie na religijnych, choć
            faktycznie zachodzi tu iunctim - i bardzo dobrze. Wolność i własność - opoka
            wartości Prawicy - to dla Lewicy najważniejsze cele, które z zapałem zwalczają
            w imię mętnych obietnic hednonistycznego raju, a środkami prowadzącymi do
            wierzei owego edenu jest przemoc i rabunek. Jak wygląda relatywizacja życia w
            wykonaniu Czerwonych dowodzi ich stosunek do życia niewinnych (aborcja,
            eutanazja) i życia winnych (kara śmierci); wzdragają się przed zabiciem
            mordercy, lecz bez wahania zabijają bardzo małe dzieci (bo to "płód" - na
            przykład Pani Helga nigdy nie była w brzuchu mamy, od razu pojawiła się na
            świecie z umiejętnością chichotania, w nienagannej fryzurze i olśniewającym
            makijażu), likwidują osoby nieproduktywne ("bo cierpią, biedne sparaliżowane
            roślinki... skąd wiemy, że chcą umrzeć? A pan by chciał żyć w takim stanie? No
            właśnie! Do gazu!"), zaś mordercy (czyli osoby, które odbierają bliźnim życie z
            powodów ważniejszych od religijnych, na przykład chęci posiadania cudzego
            portfela) mogą liczyć na stałą i troskliwą opiekę humanistów spod znaku Sierpa
            i Młota.

            Owa relatywizacja wzmaga się, kiedy ktoś wspomni o Generale Pinochecie,
            pogromcy czilijskich mafiozów na żołdzie Hawany (Hawana to amerykańskie centrum
            wolności i szczęścia, prostolinijny ateistyczny towarzysz Kastro w pocie czoła
            troszczy się o swoich obywateli, hasłem "Socjalizm albo śmierć" uwalniając ich
            od bezproduktywnych rozważań "Dlaczego mamy ginąć dla socjalizmu?") - wzmaga
            się, ponieważ nie chodzi o jakieś głupie płody, ale biednych terrorystów,
            którym soldateska Pinocheta uniemozliwiła zamienienie kolejnego kraju w obóz
            koncentracyjny. A że trupów byłoby więcej niż 3 tysiące? Cóż z tego? Ważniejsza
            jest Idea, dyktatura proletariatu, ruina gospodarki, dziarski marsz za
            horyzont - jak tylko do niego (horyzontu) dotrzemy, to otworzą się bramy
            Arkadii!

            Wolność człowieka nie może godzić w wolność drugiego człowieka, dlatego Prawica
            dopuszcza zabijanie - na wojnie, w samooobronie, w obronie wartości. Zabijanie
            to nie ma jednak charakteru bezwględnego holokaustu wobec niewinnych, śmierć
            może spotkać jedynie agresorów. I tu występuje rozbieżność określeń używanych
            przez normalnych ludzi z opętanymi bizantyjsko-azjatycką wizją świata, w której
            napastnikami są nieludzkie płody, a ofiarami - skazani na KS mordercy. No i ci
            sparaliżowani staruszkowie, dręczący swoim widokiem czerwonych wrażliwców,
            gotowych zrzucać ze skały każdego, kto ma jakieś wady fizyczne. Mordowanie jako
            przejaw miłosierdzia - oto wykładnia lewicowych wartości, zwana przez Panią
            Helgę "kultem życia".
          • darq Re: Czemu prawica Pinocheta wielbi zamiast żądac 24.03.05, 14:53
            Ja uznaję się za prawicowca i uznaję prawo do życia za wartość nadrzędną. Jak
            pisałem, sądzić zbrodniarzy wojennych należy, szczególnie jeśli są niezbite
            dowody złamania prawa. Ale sytuacja podczas wojen (także domowych) nie zawsze
            jest tak jednoznaczna, jak by tego chcieli zwolennicy jednej czy drugiej
            strony. Dlatego samo wymienienie liczby ofiar niewiele mówi, ważne są
            okoliczności - czy ktoś zginął po torturach, czy np. w otwartej walce, do
            której świadomie przystąpił.
            Niestety, historia pokazuje, że jeśli państwo chce funkcjonować, to musi sobie
            uzurpować prawo do odbierania życia. Jeśli nie wyposaży swojego wojska w
            karabiny, a policji w pistolety, to szybko się rozpadnie. Jest tu niejaka
            sprzeczność z uznawaniem życia za wartość nadrzędną, ale jak świat stary, nikt
            nic lepszego nie wymyślił.
            Każdy z problemów "cywilnych": karę śmierci, aborcję i eutanazję,
            rozpatrywałbym osobno, bo się bardzo między sobą różnią. W każdym z tych
            przypadków skłaniam się "ku życiu", ale dostrzegam ich specyficzne
            uwarunkowania.
            Co do przymusu: jeśli ktoś uparcie odmawia płacenia podatków, to też zostanie
            siłą i przymusem doprowadzony w wiadome miejsce (i ma szansę, że kumple spod
            celi zrobią mu przymusowe "badanie ginekologiczne", jeśli nie zechce się z nimi
            zbratać). Państwo opiera się na przymusie, zawsze się opierało.
    • zawadzki.jozef W US ta prawica wlasnie po lapach dostaje 24.03.05, 16:03
      za mieszanie sie w takie prywatne sprawy:


      story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&cid=578&e=1&u=/nm/20050324/ts_nm/rights_schiavo_dc
      • zawadzki.jozef Re: W US ta prawica wlasnie po lapach dostaje 24.03.05, 16:44
        story.news.yahoo.com/news?tmpl=story&cid=578&e=1&u=/nm/20050324/ts_nm/rights_schiavo_dc


        US Top Court Rejects Request in Brain-Damage Case

        9 minutes ago Top Stories - Reuters



        WASHINGTON (Reuters) - The U.S. Supreme Court (news - web sites) on Thursday
        rejected a request from the parents of a brain-damaged Florida woman for an
        emergency order allowing Terri Schiavo's feeding tube to be reinserted.


        Reuters Photo


        AFP
        Slideshow: Terri Schiavo Right-to-Die Case

        Judge Won't Order Reinsertion of Feeding Tube
        (AP Video)



        Without any comment or recorded dissent, the high court turned down the request
        from the parents, Robert and Mary Schindler, for an order preventing any
        further withholding of nutrition and hydration from their 41-year-old daughter.


        The Supreme Court's action marked the fourth time since January that it has
        refused to intervene in the emotional right-to-die case in which Christian
        activists have supported the parents against Terri Schiavo's husband and
        guardian, Michael Schiavo.






Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka