galba
10.04.05, 00:18
Znowu wyjdzie na to, że się czepiam, że Boga nie mam w sercu no i że nie
dostrzegam piękna tam gdzie jest go najwięcej...
Ale cóż- Forum jest od tego żeby poruszać tematy interesujące a mnie w tej
chwili zastanawia czy tylko ja dostrzegam tę obłudę przelewającą się w tych
dniach przez ekrany TV czy jest to raczej powszechne odczucie?
Chodzi oczywiście o zbolałych i przejętych mędrków tuczących swoje tele-ego
przy okazji śmierci Papieża.
Program Forum – siedmiu łajdaków (zwanych dla niepoznaki "przedstawicielami
partii politycznych") leje łka opowiadając jak to biorą sobie do serca Jego
nauki, jak to się nimi kierują i kierować będą jeszcze bardziej. Łobuz
Borowski zarzeka się, że nie uroni ani słowa z papieskiej spuścizny
(zobaczymy co będzie przy głosowaniu sprawy aborcji czy czegoś w tym stylu),
szuja Janik bije się w piersi i obiecuje, że od dziś będzie dwa razy
intensywniej pracował dla dobra Ojczyzny, miłujący bliźniego swego Frasyniuk
dalej będzie kroczył wyznaczoną przez Ojca Świętego drogą miłości i
zrozumienia bliźniego (określanie przeciwników politycznych mianem faszystów
i sadystów to pewnie pierwszy krok na tej drodze), itd., itd… Zbolałe miny,
łamiące się głosy, szczera troska w oku...
TVN – Najsztub pyta. Jolka Kwaśniewska (ta od Polisy, Fundacji, magisterium
które na jej oczach było zdobyte) odpowiada. Mówi (oczywiście obowiązkowa
zaduma, szczery wyraz zatroskania, ściśnięte gardło), że Olek płakał jak małe
dziecko na wieść o Jego śmierci. Oboje to przeżyli. Wszak Olek wychował się
nie tylko na paryskiej Kulturze ale i na papieskich encyklikach. Co tam
encykliki! On zna całe pismo święte na pamięć...
Prezydent wszystkich łajdaków - ten oczywiście też jest przejęty i obiecuje,
że od teraz będzie jeszcze lepszy niż dotychczas (w hołdzie Ojcu Świętemu of
course). Jego nauczanie będzie mu (tak jaki dotychczas) latarnią morską
wskazującą drogę ku przyszłości, każdą decyzję podejmie iluminowany niezwykłą
łaską uwielbienia dla Niego i jego nauczania… W najbliższych tygodniach
odmówi zeznań przed kolejnymi komisjami badającymi przekręty jego i jego
małżonki (bo tak nakazuje Jego nauczanie – a jakże!), opluje parę gazet
(wiadomo- UBeckie mutacje czepiające się Bogu ducha winnego Olka to dzieło
szatana, którego on natchniony duchem ekumenizmu na obowiązek zdeptać jak
pluskiew) oraz w imię miłości bliźniego spotka się z paroma podejrzanymi
biznesmenami by ulżyć ich sumieniom (i portfelom)...
Dziennikarze... Też cierpią, przeżywają, rozumieją... Oni doskonale wiedzą,
że jednym z głównych przesłań płynących z ukochanego przez Niego Pisma jest
Prawda Was Wyzwoli. Tak więc teraz będą z ekranów i stron gazet przekazywać
tej prawdy jeszcze więcej niż dotychczas. Będzie jeszcze prawdziwiej, jeszcze
uczciwiej, jeszcze bardziej bezstronnie i apolitycznie. Lis i Durczok już
nigdy nie będą kłamać i manipulować, będzie pięknie, cudownie – bo wszyscy
oni tak bardzo przeżywają, tak bardzo żyją Jego nauczaniem…
Nie wiem jak inni ale mnie się chce rzygać gdy widzę tych wszystkich
szubrawców opalających się przy Jego słońcu.
OK. Czas na reakcje – pewnie znów się okaże, że nie rozumiem ducha epoki…
G.