Gość: #
IP: *.wroclaw.tpnet.pl
26.06.02, 09:18
Re: o ŻYDOWSKIM MIASTECZKU tu jest
Autor: violalask@poczta.gazeta.pl
Data: 16-08-2001 09:52
--------------------------------------------------------------------------------
Wiesz, Perła, mój tata był z Józefowa. Rocznik 31, więc szczawik, kiedy to się
wszystko działo. Wymknął się z domu z innymi chłopakami, żeby patrzeć, jak
Żydów gnają. Opowiadał o smierci swego kolegi z klasy, o ludziach przerażonych,
zrozpaczonych. Pamietał wiele. To był dla mnie wstrząs. Ale najgorszy w jego
opowieści był chłód i dystans, z jakim opowiadał. Jakby nie jego bliźni
ginęli, ale jakiś odrębny gatunek stworzeń. Nie, żeby patrzył na to wszystko z
zadowoleniem. Co to to nie. Trudno mi to opisać, ale był w jego opowieści
rodzaj obojętności. I ta jego obojętność ciąży mi do dziś. Myślę, że ten
dystans, z jakim wielu patrzyło na zagładę Żydów, kładzie się dziś cieniem na
nasze wzajemne realacje.
Viola
--------------------------------------------------------------------------------