Dodaj do ulubionych

Z cyklu "Bohaterowie prawicy" : Mc Veigh

20.04.05, 00:12
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34591,2622689.html
19 kwietnia minęło dziesięć lat od wydarzenia znanego jako "Oklahoma
bombing". Ciężarówkę wypełnioną nitrometanem i innymi łatwo dostępnymi
chemikaliami zaparkował wtedy pod elewacją budynku federalnego w Oklahoma 27-
letni Timothy McVeigh. Podpalił prymitywny lont i poszedł. Po czterech
godzinach zatrzymała go policja, jego samochód miał bowiem tablice
rejestracyjne niekompletne, auto było nieubezpieczone, a sam McVeigh trzymał
w kieszeni nabity pistolet. Na wojnę z systemem wybrał się niechlujnie.

Był rozmiłowany w broni palnej. Pierwszą strzelbę otrzymał od dziadka, gdy
miał 13 lat. Żeby strzelać jak najwięcej z najbardziej wymyślnych urządzeń,
wstąpił do wojska. Wziął udział w operacji Pustynna Burza. Potem jednak -
cios: nie przyjęto go do elitarnych "Zielonych Beretów". Poczuł się odrzucony
przez tych "na górze", urzędników władz federalnych, którzy chcą obywatelom
odebrać prawo do noszenia broni i każą płacić podatki. Spotykał się z
podobnie myślącymi, których w USA jest wielu. W głośnej książce "Dzienniki
Turnera" wyczytał opis, jak bohaterski Earl Turner wysadza siedzibę FBI w
Waszyngtonie, używając do tego wypełnionej materiałami wybuchowymi
ciężarówki. Zachciało mu się zostać samotnym mścicielem. Za cel ataku wybrał
budynek federalny w Oklahomie - w błędnym przekonaniu, że musi się tam
znajdować kwatera FBI oraz szczególnie znienawidzonego przez zwolenników
wolnego obrotu bronią BATF (Burau of Alchohol, Tobacco & Firearms). Za
szklaną ścianą, przy której - wystrojony w koszulkę z napisem "Drzewo
wolności musi być podlewane krwią patriotów i tyranów" - McVeigh umieścił
swój ładunek, najbliżej znajdowało się przedszkole. Niemal wszystkie dzieci
zginęły. McVeigh również i to uznał za powód do sławy. Sam milczał podczas
procesu. Oczekiwał, że wrzawę wokół niego będą robili inni. Był wściekły, że
nie chcą go przywozić do sądu helikopterem.

Dziewięciopiętrowy gmach im. Alfreda P. Murraha, zwany też "federalnym",
budowany był bardzo solidnie, ze względu na tornada, częste w tych okolicach.
A jednak zawalił się w dwóch trzecich w wyniku eksplozji silnego, choć
prymitywnego ładunku, ulokowanego na zewnątrz jego bryły. Zginęło 168 osób.

------------------------------------------------------------------------------

Niech spoczywają w pokoju

Obserwuj wątek
    • xiazeluka A propos niechlujności: 20.04.05, 10:31
      gdzie w tekście jest uzasadnienie, że Makwejt to "prawicowiec"?
      • hazet_95 Re: A propos niechlujności: 20.04.05, 11:29
        xiazeluka napisał:

        > gdzie w tekście jest uzasadnienie, że Makwejt to "prawicowiec"?

        Jak to gdzie? "Był miłośnikiem broni palnej" smile)))

        ==========================================================================
        "Government is not the solution to our problem; government is the problem"
        Ronald Reagan's 1st inaugurate
    • stary-wyjadacz Re: Z cyklu "Bohaterowie prawicy" : Mc Veigh 20.04.05, 19:21
      Cale to wasze tlumaczenie o umilowaniu broni palnej i temu podobne dyrdymaly
      warte sa smiechu. W cytowanym wypocie jest takie zdanie: "Zachciało mu się
      zostać samotnym mścicielem". Co chcial pomscic? Tego wypot nie tlumaczy. A wy
      towarzyszu widac nie jestescie wystarczajaco ciekawi. Zastanofcie sie
      towarzyszu, doczytajcie w rzetelnych zrodlach i wtedy wypacajcie sami.
      PS. Posiadanie broni palnej jest zagwarantowne w Konstytucji i jest niezbywalnym
      prawem a nie przywilejem. Ponadto wielu demokratycznych kongresmanow popiera
      prawo do posiadania broni wraz z bylym kandydatem na prezydenta a obecnie
      przewodniczacym partii demokratycznej. Durni wyscie towarzyszu, oj durni.
    • blong to przeciez normalny lewicowiec 20.04.05, 22:03
      Poczuł się odrzucony przez tych "na górze", urzędników władz federalnych,
      którzy chcą obywatelom odebrać prawo do noszenia broni i każą płacić podatki.

      sztandarowe hasla lewicy to prawo do broni, protest przeciw podatkom, protesty
      przeciwko wzmocnionemu rzadowi itd. itp.
      taki komuch z upru byl ten mcveigh
      • xiazeluka Raczej normalny psychol, towarzyszu 21.04.05, 09:40
        Z notki zacytowanej przez tow. VC wyraźnie wynika, że Tymoteusz "mścił się" za
        osobistą zniewagę, jaką było nie przyjęcie go do rządowej formacji wojskowej.
        Chłopak lubił sobie postrzelać po prostu, a tu krawaciarze mu taką przykrość
        zrobili... No to ich w odwecie wysadził. Koniec historii.

        Gdzie jest więc tu powód do robienia z niego "bohatera prawicy", jak to
        nieudolnie usiłował robić towarzysz z Częstochowy, głupku blong?
        • blong towarzyszu, zacytowalem jego czysto lewicowe 21.04.05, 15:15
          poglady, podobne do komunistow z upru
          nic wiecej gluptaku
          • xiazeluka Daj link do tych "cytatów", tępaku /nt 21.04.05, 15:18
            • blong glupolu ty ani nie przeczytales wstepnego tekstu ? 21.04.05, 15:20

              • xiazeluka A były tam zacytowane jakieś jego poglądy? 21.04.05, 15:25
                To daj linka, półgłówku.
                Albo od razu przyznaj się do nadinterpretacji - opis osoby trzeciej uznałeś za
                osobiste wyznanie tego Makjakmutam.
                • blong glupolu, tonacy sie brzydko chwyta 21.04.05, 16:02
                  link masz na wstepie, jakos do tej pory czymkolwiek nie potrafiles
                  zakwestionowac prawdziwosci stwierdzen
                  "Poczuł się odrzucony przez tych "na górze", urzędników władz federalnych,
                  którzy chcą obywatelom odebrać prawo do noszenia broni i każą płacić podatki."

                  jesli to uwazasz za klamstwo to sam podaj cos co by to wywracalo
                  • xiazeluka Napisałeś, kłamco, że były tam cytaty 21.04.05, 16:06
                    ...z wypowiedzi Makwejta. To je teraz podaj, idioto. Informacja z pierwszego
                    postu nie zawierała żadncyh wypowiedzi Makwejta, zatem nie mogłeś się powoływać
                    na cytaty - dociera, głupcze? To relacja narratora o Makwejcie, a nie jego
                    słowa in extenso.
                    • blong glupolu, ty czytac nie umiesz 21.04.05, 16:07
                      Poczuł się odrzucony przez tych "na górze", urzędników władz federalnych,
                      którzy chcą obywatelom odebrać prawo do noszenia broni i każą płacić podatki.

                      a to co jak nie uproszczony opis jego pogladow ?
                      • xiazeluka Mam Cię, pacanie 21.04.05, 16:13
                        blong napisał:

                        > Poczuł się odrzucony przez tych "na górze", urzędników władz federalnych,
                        > którzy chcą obywatelom odebrać prawo do noszenia broni i każą płacić podatki.
                        >
                        > a to co jak nie uproszczony opis jego pogladow ?

                        Wygląda. Tyle, że nie są to cytaty z jego wypowiedzi, jak fałszywie się
                        upieraliście, durny towarzyszu.

                        Na drugi raz nie podskakuj mi, bo znowu się skompromitujesz.
                        • blong glupolu znow czytac nie umiesz 21.04.05, 16:14
                          jak sie tak upierasz przy dokladnosci to,
                          gdzie dokladnie napisalem ze to "cytaty z jego wypowiedzi" ?
                          • xiazeluka Drugi nokdałn 21.04.05, 16:32
                            Tutaj:

                            "zacytowalem jego czysto lewicowe poglady".
                            • blong wracaj do podstawowki 21.04.05, 16:34
                              nigdzie nie widze tam stwierdzenia
                              ze to "cytaty z jego wypowiedzi"
                              • xiazeluka Wracaj do żłobka, tego na Kolskiej 21.04.05, 16:36
                                To co cytowałeś, głupie?
                                • blong podaj klamco gdzie stwierdzilem 21.04.05, 16:37
                                  dokladnie ze to "cytaty z jego wypowiedzi"
                                  • xiazeluka Tutaj, ośle: 21.04.05, 16:42
                                    "zacytowalem jego czysto lewicowe poglady".

                                    Jeżeli cytowaliście jego poglądy to znak, że mieliście dostęp do jego
                                    wypowiedzi - bo chyba telepatą nie jesteście, co, towarzyszu?

                                    Poza tym - czego się tak boicie? Jeśli cytowaliście jego "czysto lewicowe
                                    poglądy", to zróbcie to jeszcze raz, rozłozycie lukę na łopatki.
                                    • blong nieuku, nie ma tam nigdzie stwierdzenia 21.04.05, 16:45
                                      ze to "cytaty z jego wypowiedzi"
                                      jesli moje slowa mozecie opisywac i tlumaczyc swoimi to raczcie to towarzyszu
                                      uczynic juz wczesniej
                                      • xiazeluka To z czego są te cytaty, kretynie? 21.04.05, 16:48
                                        Jakie poglądy i czyje towarzysz cytował?
                                        • blong na pewno nie wypowiedzi, niedouczony idoto 21.04.05, 20:15
                                          a o reszcie jak pomyslisz z tydzien to moze i do ciebie dotrze
                                          • piq to wśród czeskich komunistów wąchanie... 21.04.05, 23:50
                                            ...butaprenu jest tak popularne, jak widać po tovariszu Blongu? Może jednak
                                            trochę kleiku z kaszki przed pójściem do szkoły, co? Zamiast? Bo butapren
                                            szkodzi, towarzyszu wnuczku Gustava Husaka.
                                            • blong to ze ty cpasz, to widac 22.04.05, 01:10
                                              ale nie sadz innych wedlog siebie
                                            • blong btw piqus, twojego ojca polpota sie nie czepiam 22.04.05, 01:17
                                              ani tego ze masz buciory od gnoju, ale tylko tego ze jestes debil co nigdy nie
                                              ma nic do powiedzenia poza bluzgami
                                              oczywiscie pamietam na wyjatek ze jak kazdy bezmozgi kibol na tydzien byles
                                              chrzescijaninem
                                              • piq Czemu polpota? Ach, bo to skrajna prawica... 22.04.05, 12:35
                                                ...zdaniem towarzyszy blonga i VCi. Hhehehe.

                                                blong napisał:

                                                > ani tego ze masz buciory od gnoju, ale tylko tego ze jestes debil co nigdy
                                                nie
                                                > ma nic do powiedzenia poza bluzgami

                                                A ty masz coś do powiedzenia, owieczko? Dawno temu próbowałem z tobą wymieniać
                                                jakieś poglądy, ale z twojej strony napotkałem takąż reakcję, jak Luka dziś -
                                                czyli objawiła się kulka betonu pod twoją czaszeczką. Może nie umiesz
                                                przytoczyć jakiejkolwiek myśli z powodu słabej znajomości języka polskiego? No
                                                ale trzeba się uczyć, choć wiem, że nauka przychodzi ci niesporo.

                                                > oczywiscie pamietam na wyjatek ze jak kazdy bezmozgi kibol na tydzien byles
                                                > chrzescijaninem

                                                Jestem, owieczko. Dlatego traktuję cię tak łagodnie. Jestem teraz dużo
                                                łagodniejszy, i dlatego nie użyłem wobec ciebie żadnego wyzwiska. Stałem się
                                                teraz bardziej tolerancyjny dla ubogich w... no, może nie w duchu, ale w umyśle
                                                z pewnością.
                                                A teraz ładnie po krakowsku szuram kłaniając się tovariszowi zagnojonymi
                                                buciorami i udaję się czytać tempo, jak każdy kibol.
                                                • xiazeluka Piotrze, ja wiem, dla towarzysz blong... 22.04.05, 12:57
                                                  ...się tak zaperzył - poszło mu o "głupka", którym go obdarowałem na dzień
                                                  dobry.
                                          • xiazeluka A z czego, głupku? 22.04.05, 10:21
                                            Wyjaśnię Wam, towarzyszu, gdzie robicie błąd:

                                            nie cytowaliście poglądów, tylko relację o poglądach. Zresztą to również nie
                                            były cytaty, tylko Wasze streszczenie.

                                            Dwa błędy w jednym.

                                            Dotarło już?

                                            PS. A cytować wypowiedzi oczywiście nie mogliście, ponieważ żadnych cytatów z
                                            Makwejna w tekście nie było. Dlatego sobie kpiłem, byście takie wypowiedzi
                                            zacytowali.
                                            • blong mowilem ci ze jak pomyslisz z tydzien 22.04.05, 11:29
                                              to moze to odkryjesz

                                              nie wiem czemu ciagle zyles z jakimis halucynacjami ze cytowalem czy chcialem
                                              cytowac jakies wypowiedzi
                                              musze ci jeszcze raz powtorzyc ze wypowiedzi jak ci sie ciagle wydawalo nie
                                              cytowalem i nigdzie tak nie twierdzilem
                                              • xiazeluka Kretynie, nie idź w zaparte grając w otwarte karty 22.04.05, 11:34
                                                Napisałeś, czerwony pomyleńcze:

                                                "zacytowalem jego czysto lewicowe poglady"

                                                Pytam się zatem - gdzie znalazłeś jego poglądy? W tekście żadnych jego
                                                wypowiedzi osobistych nie było, zatem nie sposób cytować czegokolwiek, co można
                                                określić jako jego "poglądy". A zatem - skąd znasz jego poglądy, na podstawie
                                                jakich JEGO wypowiedzi?

                                                Drugie pytanie, równie trudne:
                                                Co właściwie towarzysz cytował?
                                                • blong matolku, juz znow zapomniales ? 22.04.05, 11:38
                                                  przed chwila dla ciebie wielkim odkryciem bylo napisac to co napisalem 6 postow
                                                  wczesniej
                                                  uwazalem to za wielkie twoje osiagniecie, ze wreszcie nie masz halucynacji o
                                                  cytowaniu pogladow i troche sie poduczyles w czytaniu, ale pewnie znow wracasz
                                                  do urojen
                                                  • blong wersja 2 dla umyslowo uposledzonego luki 22.04.05, 11:43
                                                    ktory nie wie o jakim tekscie sie rozmawialo:

                                                    towarzyszu, zacytowalem jego czysto lewicowe poglady, podobne do komunistow z
                                                    upru, ktore zostaly skrocone w artykule gazety wyborczej - Krwią podlewane -
                                                    z dnia 25-03-2005 i godziny 19:19 napisanym Andrzejem Oseka, cytowany cytat sie
                                                    znajduje prawie na poczatku drugiego akapitu i do przeczytania jego i
                                                    zrozumienia luki musza znow wrocic do podstawowki i odkryc uroki alfabetu

                                                    nic wiecej gluptaku

                                                  • xiazeluka Słuchajcie no, półmózgu 22.04.05, 12:14
                                                    Wasza głupota jest zjawiskiem doskonale mi znanym. Nie musicie coraz tego mi
                                                    dowodzić. Wasze nieszczęście jest mi znane i bardzo Wam współczuję. Nie liczcie
                                                    więc na więcej, przestańcie się narzucać.

                                                    Rozbiór Waszego bełkotu jest tutaj:

                                                    "towarzyszu, zacytowalem jego czysto lewicowe poglady, podobne do komunistow z
                                                    upru, ktore zostaly skrocone w artykule gazety wyborczej..."

                                                    To "jego" odnosi się do Makwejta, "jego poglądy" zatem to osobiste wypowiedzi
                                                    rzeczonego zamachowca. Czy je cytowaliście? Nie, podwójnie nie, ponieważ ich a)
                                                    nie cytowaliście, b) to nie są jego poglądy, ale relacja dziennikarza.

                                                    Co znaczy zwrot "poglądy, które zostały skrócone" - dokładnie nie wiem,
                                                    jednakże biorąc poprawkę pod Waszą dysgrafię genialnie domyślam się, że
                                                    towarzysz usiłował napisać tak: "poglądy, które zostały przedstawione w
                                                    skrótowy sposób"; wynika więc z tego, że nie "cytowaliście", towarzyszu, jego
                                                    (Tymoteusza) poglądów, tylko okrojone wypisy z artykułu napisanego przez osobę
                                                    trzecią.

                                                    Tym samym nie jest uprawnione twierdzenie "cytowałem jego poglądy" - ponieważ
                                                    takowych in extenso w artykule nie było. A może chodzi Wam o to,
                                                    że "cytowaliście" poglądy Osęki? A przecież Osęka relacjonuje historię życia
                                                    Makwejta, a nie swoje poglądy... No i za "bohatera prawicy" raczej chyba nikt
                                                    go nie uważa...

                                                    Czy to jasne? Zróbcie sobie na wszelki wypadek przerwę na papieroska,
                                                    pierwotniaku.

                                                    Po pauzie czytajcie dalej:


                                                    "...- Krwią podlewane -
                                                    z dnia 25-03-2005 i godziny 19:19 napisanym Andrzejem Oseka,"

                                                    No i macie - "cytowaliście" Osękę, a nie Makwejta.
                                                    Ostrzegałem, że zrobię z towarzysza mielone, ale skoro sami się napraszacie...

                                                    " cytowany cytat sie znajduje prawie na poczatku drugiego akapitu i do
                                                    przeczytania jego i zrozumienia luki musza znow wrocic do podstawowki i odkryc
                                                    uroki alfabetu"

                                                    "Cytowany cytat" - ach ta tludna polski jensyk. No, ale jak na amebę idzie Wam
                                                    całkiem, całkiem, towarzyszu.

                                                    Po drugie - cytaty zaznacza się cudzysłowami. Widzicie jakieś w swoim poście, w
                                                    którym reklamujecie, że coś cytujecie?

                                                    Po trzecie, merytorycznie - "Poczuł się odrzucony
                                                    przez tych "na górze", urzędników władz federalnych, którzy chcą obywatelom
                                                    odebrać prawo do noszenia broni i każą płacić podatki" - gdzie tu jest
                                                    dowód "prawicowości"? Gdybyście nie mieli także dysleksji, to
                                                    spostrzeglibyście, że nie chodziło mu o abstrakcyjne prawo do noszenia broni,
                                                    ale realizację swej strzeleckiej pasji, pasji, którą federalni mu usiłują
                                                    zniszczyć podwójnie - najpierw nie dając mu miejsca w wojsku, a potem
                                                    kombinując, jak by go pozbawić spluwy także w cywilu. Mamy tu więc do czynienia
                                                    z egoistyczną, samolubną postawą dziecka, któremu pani przedszkolanka usiłuje
                                                    odebrać pistolet na wodę, a nie ultrasa wartości prawicowych.
                                                    A urażona duma to nie pogląd, towarzyszu, tylko znieważona godność osobista.

                                                    Reasumując - nie zacytowaliście, towarzyszu, żadnych poglądów Makwejta z tej
                                                    prostej przyczyny, że takowych w tekście nie było. Na drugi raz nie nazywajcie
                                                    swoich luźnych impresji "cytatami z poglądów", unikniecie w tym sposobem
                                                    kolejnego lania.

                                                    Ciao, głupku.
                                                  • blong drogi debilku 22.04.05, 12:21
                                                    na poczatku zakladalem ze mam do czynienia z czlowiekiem o przynajmniej
                                                    szczatkowej inteligencji
                                                    niestety znow odkrywam, ze spotkalem tylko glupkowatego bufona, ktory jesli nie
                                                    potrafi zanegowac meritum /czyli prawicowych pogladow mcveigha/, to zajmuje sie
                                                    tylko i wylacznie grzebaniem w polszczyznie

                                                    a glupolu oseka w tym artykule nie pisal o sobie ale o mcveighu, takze
                                                    niedoksztalcony debilku, nie byly to poglady oseki ale jesli juz to poglady
                                                    oseki na temat mcveigha i to jest olbrzymia roznica przedszkolaku
                                                  • xiazeluka Drogi ślepaku 22.04.05, 12:30
                                                    blong napisał:

                                                    > na poczatku zakladalem ze mam do czynienia z czlowiekiem o przynajmniej
                                                    > szczatkowej inteligencji

                                                    Błędne założenie. Towarzysz ma do czynienia z geniuszem.

                                                    > niestety znow odkrywam, ze spotkalem tylko glupkowatego bufona, ktory jesli
                                                    nie
                                                    > potrafi zanegowac meritum /czyli prawicowych pogladow mcveigha/, to zajmuje
                                                    sie tylko i wylacznie grzebaniem w polszczyznie

                                                    Nie zdołaliscie wykazać, towarzyszu, że Makwejt ma prawicowe poglądy.
                                                    A meritum byście bez trudu dostrzegli, gdyby nie Wasza dziedziczna dysleksja.

                                                    > a glupolu oseka w tym artykule nie pisal o sobie ale o mcveighu,

                                                    Zgadza się. Jednak nie znaczy to, że a) oddał wiernie jego poglądy b)
                                                    uprawnione jest twierdzenie towarzysza, że cytował poglądy Makwejta. Cytat,
                                                    towarzyszu, to "dosłowne przytoczenie w tekście fragmentu innego tekstu lub
                                                    czyichś słów" - a w tym przypadku towarzysz mógł jedynie powtórzyć słowa osęki,
                                                    a nie Makwejta. Zrozumiano czy mam przejść na cyrylicę?

                                                    > niedoksztalcony debilku, nie byly to poglady oseki ale jesli juz to poglady
                                                    > oseki na temat mcveigha i to jest olbrzymia roznica przedszkolaku

                                                    Buhahaha!
                                                    Kretyn wpadł do własnoręcznie wykopanego dołka: "jesli juz to [były] poglady
                                                    oseki na temat mcveigha".

                                                    To dlaczego wczoraj towarzysz palnął: "zacytowalem jego czysto lewicowe
                                                    poglądy"?

                                                    Co za dureń...
                                                  • blong drogi gluptaku 22.04.05, 12:33
                                                    nie z geniuszem ale z kretynem mam do czynienia

                                                    skad wiesz ze na temat mcveigha nie mam informacji i z innych zrodel, ty nie
                                                    potrafiles nijak zanegowac prawicowosc mcveigha, to jest fakt, nad ktorym
                                                    ciagle placzesz

                                                    jak sie czepiasz polszczyzny to czemu napisales ten kretynizm na temat pogladow
                                                    oseki
                                                    bo o sobie oseka nie pisal
                                                  • xiazeluka Flejo pisarska 22.04.05, 12:49
                                                    Geniusz jest kretynem tylko dla idiotów, idioto blong.

                                                    Inne źródła nie mają tu nic do rzeczy - moje pytanie do tow. VC, na które
                                                    usiłowaliście odpowiedzieć, odnosiło się wyłącznie do zaprezentowanego tekstu.
                                                    Tak się mści brak umiejętności czytania ze zrozumieniem.

                                                    PS. A gdzie ja to niby usiłowałem zanegować prawicowość akwejta? Zacytuj, haha.

                                                    PPS. Osęka nie pisał o sobie, ale o kimś innym, jednak żadnych dosłownych
                                                    cytatów z wypowiedzi tego innego nie podał. Jak więc mogliście cytować poglądy
                                                    tego kogoś?
                                                  • d.nutka1 Re: Flejo pisarska 22.04.05, 13:04
                                                    xiazeluka napisała:

                                                    > Geniusz jest kretynem tylko dla idiotów, idioto blong.
                                                    >


                                                    czyżby?
                                                    czyżby tylko dla idiotów?
                                                    to nie idioci nie mają swoich geniuszy?
    • alfalfa Re: zemsta 21.04.05, 15:28
      trochę kiedys czytałem - zemścił się za opresję rządu federalnego, za Waco i
      Koresha (19.04.1993).
      A.
      • xiazeluka Re: zemsta 21.04.05, 15:32
        A o jego przekonaniach politycznych coś było? Albi przynajmniej cytaty z
        wypowiedzi? Towarzysz blong właśnie szuka jakiegoś w krwawym pocie czoła,
        chętnie by kupił od Ciebie ze dwie palety.
    • pulbek Cytat z McVeigh'a 21.04.05, 15:50
      Z wywiadu dla Time'a, 16 kwietnia 1996:

      TIME: You were friends with James Nichols and he told us that you both discussed
      government and freedom and you have similar views? What is your feeling about
      our system of tax?

      MCVEIGH: I think one of the intents of the Founding Fathers in keeping to
      indirect taxation, and really not providing for direct taxation except in
      unusual circumstances, was to keep government limited. They realized that the
      more income the government had, the larger it would grow. Our President told us
      during the subcommittee hearings on crime and terrorism that we should not be
      focused on Ruby Ridge and Waco, we should be focusing on bombs. Well, that's the
      tendency toward a narrow view that is contributing to the problem. Each one of
      these events that I've named are just symptoms. A good physician is going to
      examine the symptoms to find the disease. And no one's paying attention to what
      the disease is. They are not trying to identify it. All they're trying to do is
      to treat the symptoms. People have to really analyze, step back and try to think
      what is the cause of all this? It's all inter-related, whether it be the events
      I named or the growing resentment of taxation in America, obtrusive government.
      There is larger problem.

      TIME: Do you think our democratic system permits a full airing out of grievances
      that anyone might have against the government?

      MCVEIGH: I believe there are many checks and balances built into our system of
      government. However, I think many of them have been circumvented and right now
      you have an arrogance of attitude, an omnipotent attitude. An example would be
      property seizure, asset seizure. If it's unjustified, what do you have to do to
      get the stuff back? You have to sue. They know that people don't have the money
      to sue the federal government, to go up against their unlimited resources. I
      think another aspect to that has to do with to secure these rights, governments
      are instituted among men, deriving their just powers from the consent of the
      governed. Their just powers. I believe we've lost track of what the just power
      of the federal government is and what it is not. There are too many things that
      are being given to a democracy that shouldn't be the subject of a vote, that are
      inalienable rights that are not to be decided by a central government.


      Jak tak na to patrze, to mi wychodzi ze jednak jakby prawicowiec. Ale bohater
      prawicy z niego taki jak bohater lewicy.

      Pulbek.
      • xiazeluka Dziękujemy - ja i biedny tow. blong 21.04.05, 16:03
        Całkiem rozsądnie gadał ten Makcośtam. Pewnie był go polubił... gdyby nie
        zachował się jak lewak, kiedy przyszło do czynów - mam na myśli mordowanie
        niewinnych, bo wysadzenie w powietrze budynku federalnego też mi chodzi po
        głowie, konkretnie chciałbym zobaczyć, jak zawala się raz na zawsze pewien
        odrażający budynek przy ul. Świętokrzyskiej 12 w Warszawie.
      • blong biedny glupoluka, znow upokorzony 21.04.05, 16:06
        nie potrafil znalezc stwierdzen wywracajacych teze autora artykulu z gazety
        a ty mu wbijasz jeszcze taki gwozdz do trumny smile
        • xiazeluka Niestety, towarzyszu, za wcześnie na fajerwerki 21.04.05, 16:12
          Nigdzie tutaj nie twierdziłem, że Makwejt nie był prawicowcem, pytałem jedynie,
          na podstawie czego towarzysz VC tak twierdzi, ponieważ w zacytowanym tekście
          nic tej tezy nie potwierdzało. Skoro zaś tow. VC postawił tezę, że Makwejt to
          prawicowiec, to do niego należało jej uzasadnienie - a nie do mnie. Towarzysz
          VC był niezdolny do wykonania kwerendy, towarzysz również, na szczęście zawsze
          można liczyć na normalnych ludzi w rodzaju kol. pulbeka.

          Reasumując - żadnej przewagi nie osiągnęliście, towarzyszu. Odwrotnie -
          wyszliście na patentowanego kretyna. A propos - znaleźliście już w artykule,
          towarzyszu, te cytaty, na które się powoływaliście?
          PS. A jaka to była "teza autora artykułu z gazety", co? Znowu walnęliście byka,
          tym razem myląc tow. VC z autorem cytoweanego tekstu? Co za lewicowy baran z
          czerwonym runem...
          • blong ty to glupol niedouczony jestes 21.04.05, 16:17
            jesli z wstepnego tekstu - ktory nie byl przeciez interview z mcveighiem - nie
            potrafisz wyciagac wnioskow to o tobie zle swiadczy
            V.C. sie oparl na stwierdzeniach autora i ty nie potrafisz tych stwierdzen
            nijak zanegowac a tylko biegasz i krzyczysz, daj link, daj link
            • xiazeluka No to zacznijmy od elementów: 21.04.05, 16:31
              blong napisał:

              > V.C. sie oparl na stwierdzeniach autora i ty nie potrafisz tych stwierdzen
              > nijak zanegowac a tylko biegasz i krzyczysz, daj link, daj link

              ...wskażcie, towarzyszu, co w tekście uprawdopodabnia tezę tow. VC, że Makwejt
              to prawicowiec.
              • blong naucz sie czytac 21.04.05, 16:35
                ten cytat tu przytaczalem kilka razy
                • xiazeluka Wam nauki nie proponuję, bo nie warto 21.04.05, 16:40
                  Jaki cytat? Z artykułu, prawda? Znaleźliście sobie ze trzy punkty, które można
                  powiązać z osobą o poglądach prawicowych, zgoda. Problem jednak w tym, że ja
                  znalazłem inne wyjaśnienie zachowania Makwejta, nijak się mające z jego
                  poglądami politycznymi - z dokładnie tego samego artykułu. Jednak tow. VC i Wy,
                  jako jego klaka, upieracie się, że możliwa jest tylko Wasza interpretacja;
                  pytam zatem jeszcze raz - na jakiej podstawie?
                  • blong nieuk nie powinien innym cos proponowac 21.04.05, 16:43
                    ooo wreszcie cos do ciebie dotarlo

                    ty miales swoja interpretacje ja swoja i nic nie wyklucza ze to byl psychol o
                    prawicowych pogladach
                    • xiazeluka To nie proponuj, nieuku 21.04.05, 16:50
                      Ja interpretowałem na podstawie artykułu zamieszczonego przez tow. VC, zaś Wy,
                      towarzyszu blong, znaleźliscie gdzieś w tym tekście poglądy Makwejta, które
                      cytowaliście. No to zacytujcie te "poglądy" jeszcze raz, bardzo proszę.
                      • blong ty czytac wcale nie potrafisz ? 21.04.05, 20:16
                        ten cytat byl tu podany wiele razy
                        • piq To wy jednak, tovariszu, wąchajcie ten butapren,.. 21.04.05, 23:51
                          ...tak będzie lepiej dla świata i dla narodu czeskiego.

                          A co sądzicie o waszym dziadku Gustavie Husaku, tovariszu? Zwłaszcza po
                          kolejnej porcji butaprenu?
                          • blong zacielo sie to, jak kazde nacpane stworzenie /nt 22.04.05, 01:10

      • alfalfa Re: no to sie spóźniłem 21.04.05, 16:59
        i własne słowa jego chyba lepsze ale moze to dodam:

        "As a child, Timothy McVeigh was full of fun and easy to like. Born April
        23,1968, he was the middle child of three, and the only boy. He grew up in
        Pendleton N Y a small town just south of the Canadian border by the Erie Canal.
        Mainly white, blue collar and Christian, it was the kind of place where kids
        could run into a neighbor's house without knocking. Young "Timmy" did just
        that, and was always welcome.

        The town, established by Sylvester Pendleton Clark, was called after his
        mother's maiden name. It maintains a strong connection with nearby Lockport
        famous before the Civil War as a departure point for slaves escaping to Canada
        and freedom. Clark himself was a rugged individual who had led a rebellion
        against government taxes in the early 1800s. A strong independent spirit still
        characterizes Pendleton.

        On graduating, Tim quit his high school job at Burger King, sold his Commodore
        64 computer and spent much of his time researching the Second Amendment. He was
        developing an intense interest in the rights of gun owners. At his father's
        insistence, he did a stint at business college, but found it too monotonous.
        His days of formal education were over.

        It was at this time that he discovered The Turner Diaries. He obsessed over
        this novel by former American Nazi Party official William Pierce. Writing under
        the name Andrew Macdonald, Pierce pumps out a litany of hate through the main
        character Earl Turner. This "hero" demonstrates his contempt for gun control
        laws by truck-bombing the Washington FBI headquarters. He also appears to favor
        Adolf Hitler and dismiss blacks and Jews as worthy of annihilation."

        No a Hitler był przecież prawicowcem...
        A.
        • xiazeluka Re: no to sie spóźniłem 21.04.05, 17:04
          alfalfa napisal:

          > No a Hitler był przecież prawicowcem...

          No jasne - jak każdy socjalista.
          • alfalfa Re: co gorsze 21.04.05, 17:09
            to są wolnosciowe hasła wplecione w rasistowskie poglądy. Mieszanka
            zdecydowanie wybuchowa.
            A.
    • stary-wyjadacz Waco i Ruby Ridge 21.04.05, 23:22
      Wszystkim zapalonym antyrewolwerowcom goraco polecam zapoznanie sie i to
      doglebne z akcja FBI i ATF w Ruby Ridge i nastepnie w Waco.
      Te dwa wydarzenia byly bezposrednia przyczyna poczynan McVeigh'a.
      Wybuch w Oklahoma City nastapil dokladnie 2 lata po zbrodni w Waco i wedlug
      McVeigha byl zemsta za zamordowanie przez rzad federalny, na polecenie Janet Reno
      74 niewinnych osob w tym 21 dzieci.
      W Ruby Ridge FBI zastrzelilo kobiete i jej syna i ........ poszukajcie sobie,
      nie badzcie leniwi.
      • jaski Re: Waco i Ruby Ridge 22.04.05, 02:51
        W Waco, to swiry od Koresza mialy bron maszynowa( co z tego ze legalnie,
        wlasciwie to tylko ponoc mialy, ale papiery mialy na pewno, czyli jak mialy
        papiery to proste domniemanie kaze twierdzic, ze automaty tez, nie?)granaty( co
        z tego, ze puste w srodku w ramach przyciskow na papiery, kazdy moze kupic,
        $4.95 +S&H) no i swinie w ogole to byly bo ponoc bzykali sie tam wszyscy w te i
        nazad miedzy soba. I do tego dzieci tam byly, i powiedzcie sami, jak takie
        dziecko mozna na dobrego obywatela wychowac? Jak ono widzi i slyszy swinstwa
        same takie naokolo? A on zboj najwiekszy, koresz tfu!!, to sie na koniec Panem
        Naszym J.C oglosil, jakby my jeszcze malo bylo, no to i slusznie, ze mu ATF i
        FBJ spalily te sodomie i gomorie. Amen
        • xiazeluka Ktoś może wie.. 22.04.05, 10:26
          ...czy bandziory z efbiaj zostały pociągniete do odpowiedzialności za napad w
          Waco?
          • jaski Re: Ktoś może wie.. 22.04.05, 15:40
            Nie bardzo, byla jakas komissja sejmowa, ale nic nie stwierdzono poznikalo mase
            dowodow, zwlaszcza te co fbj zabezpieczala na miejscu w waco. Jest film,' rules
            of engagement" ktory polecam, zreszt pogoogluj Skywalker, jest pare websites o waco.
            • stary-wyjadacz Re: Ktoś może wie.. 22.04.05, 21:08
              Za Waco nikt nie kwiknal bo wtedy prezydentem byl ulubieniec prasy, radia i
              telewizji. Tak jak nikt nie kwiknal za jawne przekroczenie kompetencji w sprawie
              Elijana Gonzalesa (spelling?). U nas jest tak, ze jak media lubiom presydenta to
              on moze robic co chce a jak nie lubiom to mu zaglondajom w ipod.

              PS. A co rzadowi do tego kto z kim spi ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka