Dodaj do ulubionych

Strzelanie do psów i kotów

IP: 62.93.97.* 02.07.02, 18:06
Osobiście odstrzelę łeb takiemu "myśliwemu" jak tylko się dowiem.
Obserwuj wątek
    • Gość: Fuj. Re: Strzelanie do psów i kotów IP: *.altkom.com.pl 04.07.02, 13:46
      Gość portalu: SETER napisał(a):

      > Osobiście odstrzelę łeb takiemu "myśliwemu" jak tylko się dowiem.

      Najpierw zastrzel wszystkich "miłośników" zwierząt,
      którzy wyrzucają je na ulicę.
    • jacek#jw Re: Strzelanie do psów i kotów 04.07.02, 15:15
      Gość portalu: SETER napisał(a):

      > Osobiście odstrzelę łeb takiemu "myśliwemu" jak tylko się dowiem.

      Powinni odstrzelić wszystkie psy i koty ze schronisk dla zwięrząt. Życie w takich
      warynkach to męczarnia dla nich.

      • Gość: Fuj. Re: Strzelanie do psów i kotów IP: *.altkom.com.pl 06.07.02, 12:33
        jacek#jw napisał(a):

        > Gość portalu: SETER napisał(a):
        >
        > > Osobiście odstrzelę łeb takiemu "myśliwemu" jak tylko się dowiem.
        >
        > Powinni odstrzelić wszystkie psy i koty ze schronisk dla zwięrząt. Życie w taki
        > ch
        > warynkach to męczarnia dla nich.
        >

        Dlatego najpierw należy zastrzelić wszystkich "miłośników" zwierząt,
        którzy wyrzucają je na ulicę.
      • Gość: apel Re: Strzelanie do psów i kotów IP: *.altkom.com.pl 13.07.02, 10:20
        jacek#jw napisał(a):

        > Gość portalu: SETER napisał(a):
        >
        > > Osobiście odstrzelę łeb takiemu "myśliwemu" jak tylko się dowiem.
        >
        > Powinni odstrzelić wszystkie psy i koty ze schronisk dla zwięrząt. Życie w taki
        > ch
        > warynkach to męczarnia dla nich.
        >

        A może by tak odstrzelić tych miłośników zwierząt,
        którzy doprowadzają zwierzęta do zdziczenia i cierpień?
    • jorgus Co zrobić 13.07.02, 10:51
      Kilka dni temu jechałem leśną przecinką na rowerze. Środek lasu. Za mną kilka
      kilometrów i przede mną kilka. Nagle na drodze w odległości ok. 100 m zauważyłęm
      dużego psa. A może wilk? Sam, czy w stadzie?. Co robić? Cofnąć się? Szukać kija?
      Stanąłem. On też. Myślę : Nie mogę okazać strachu, bo jeszcze zacznie mnie gonić.
      Ruszam do przodu. On też. 50 m. 20 m... on schodzi na bok w las i czeka.
      Ostrożnie, nie spuszczając z niego oka mijam go, prowadząc rower. Uff, udało się.
      A co by było, gdybym był małą sarenką? Pozdrawiam.
    • kasiaprim Re: Strzelanie do psów i kotów 13.07.02, 20:47
      ja tez !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka