Stoją skini przed synagogą Remu w Krakowie i widzą, że tłum chasydów wchodzi do
synagogi.
Jeden skin do drugiego: Może ich na........y?
Drugi: Jasne! Chodźmy!
Pierwszy trochę się zastanawia: Tak, powinnismy ale...ich jest tak dużo.
Drugi: No to co?
Pierwszy: A jak oni nas na..........ą?
Drugi zdumiony: A za co?!