perla
23.06.05, 20:03
15-letni chłopiec utonął w Wiśle w Kazimierzu Dolnym (Lubelskie). Jego
rówieśnika, który usiłował ratować kolegę i też zaczął się tonąć, uratował
przechodzący ksiądz - poinformowała policja.
Grupa uczniów drugiej klasy z miejscowego gimnazjum kąpała się w Wiśle, na
dzikiej plaży w okolicach przystani promowej w Kazimierzu Dolnym. Postanowili
przedostać się na wyspę położoną około 30 metrów od brzegu. Jeden z 15-
latków, który nie umiał pływać, zniknął pod wodą. Usiłował ratować go kolega,
ale też zaczął tonąć.
"Na ratunek tonącym rzucił się przechodzący przypadkowo w pobliżu ksiądz
Zygmunt Woźniak z parafii pod wezwaniem Miłosierdzia Bożego w Puławach.
Wyciągnął jednego chłopaka. Tego, który pierwszy zaczął tonąć, już nie
zdołał" - powiedział rzecznik komendy policji w Puławach Roman Maruszak.
Ciało 15-latka wydobyli strażacy-płetwonurkowie.