bx16
29.07.02, 15:35
Bulwersują mnie - obywatela RP - każdorazowe wypowiedzi kasty sędziowskiej,
która uważa się, iż są jakąś lepszą grupą, która nie musi podlegać kontroli
bo to - rzekomo - godzi w ich niezawisłość. Jako osoby NIEWYBRANE przez
społeczeństwo w bezpośrednich wyborach (co jest warunkiem demokracji - teorie
o delegacji władzy są warte niszczarki), nie mają moralnego mandatu do
sprawowanie jakiejkolwiek władzy. Tym bardziej stawianie się tych osób ponad
innych obywateli pokazuje, iż daleko nam jeszcze do normalności. Gdyby
sędziowie byli wybierani przez społeczeństwo, mieliby świadomość, że działają
przede wszystkim w interesie społecznym (spełniają jedną z funkcji instytucji
Państwa, które ponoć jest po to by służyć swoim obywatelom), a tak mogą
bezkarnie zasłaniać się "niezawisłością" i podejmować decyzje szkodliwe
społecznie (np. o niepociąganiu do odpowiedzialności innych sędziów, czy o
nieuchylaniu immunitetu - po co on zresztą im?, czy też wypuszczać z
więzienia aferzystów). I jeszcze mają pretensje, jak obywatela chcą wiedzieć
dlaczego. Drodzy Sędziowie, na szacunek trzeba sobie zasłużyć siłą
argumentów, a nie argumentami siły.