Dodaj do ulubionych

głupawka...

31.07.02, 01:16
bez owijania w bawełne... czy w pracy częściej?

a co dopiero na kursie menadżerskim!

Urzędnik: (do kamery) Naprawdę lubię przeprowadzać rozmowy wstępne z
kandydatami na kurs menadżerski.
* [Słychać pukanie do drzwi]
Urzędnik: Proszę.
* [Wchodzi Aspirant]
Urzędnik: Niech pan siada.
* [Aspirant siada, urzędnik spogląda na niego, zapisuje coś na kartce.]
Urzędnik: Mógłby pan na chwilkę wstać ? (Aspirant wstaje) Niech pan siada.
Aspirant: Słucham?
Urzędnik: Siadaj pan.
* [Siada, trochę zdezorientowany]
Urzędnik: Ah..., (westchnięcie z dezaprobatą, zapisuje coś na kartce). Dzień
dobry!
Aspirant: Dzień dobry.
Urzędnik: Dzień dobry (akcentuje silnie pierwszy wyraz)
Aspirant: (zdezorientowany) Dzień dobry...
* [Urzędnik z wyraźną dezaprobatą spogląda na Aspiranta i znowu coś zapisuje.
Aspirant usiłuje zaglądnąć na kartkę, lecz Urzędnik zasłania ja ręką]
Urzędnik: Dlaczego powiedział pan dzień dobry skoro jest już popołudnie?
Aspirant: Pan powiedział dzień dobry.
Urzędnik: (kręci głową) Miłego Popołudnia.
Aspirant: Ah! (odzyskał pewność siebie) Miłego popołudnia.
Urzędnik: O rany! (znowu coś zapisuje)
Urzędnik: Dobry Wieczór.
Aspirant: (rozpaczliwie, siląc się na żart) Do widzenia?
Urzędnik: Ahahahahhahahah. Nie. (zapisuje)
* [Urzędnik podnosi dzwonek ze stołu i dzwoni nim. Po chwili stawia go z
powrotem na stół i patrzy wyczekująco na Aspiranta]
Urzędnik: Nie zapyta mnie pan czemu zadzwoniłem?
Aspirant: Czemu pan zadzwonił?
Urzędnik: A jak pan myśli? 5-4-3-2-1-0! (odlicza bardzo szybko i głośno)
Aspirant: Aah (usiłuje cos powiedzieć)
Urzędnik: Za późno (notuje coś na kartce)
* [Urzędnik podnosi dzwonek ze stołu i znowu nim dzwoni]
Urzędnik: Dobranoc... dzyń dzyń dzyń
Aspirant: (bardzo zdezorientowany) Czy to zapisy na kurs menadżerów?
Urzędnik: (przerywa dzwonienie) Tak.
Urzędnik: (znowu dzwoni) Dobranoc... dzyń dzyń
Aspirant: Rany, chyba nie najlepiej mi idzie...
Urzędnik: Niby dlaczego?
Aspirant: No nie wiem.
Urzędnik: Mówi pan tak, bo pan nie wie?
Aspirant: Nie wiem.
Urzędnik: (krzyczy, szybko odlicza) 5-4-3-2-1-0!
* [Zapisuje coś na kartce]
Urzędnik: Dobra.
* [Podnosi otwarte dłonie do uszu (wnętrze dłoni na zewnątrz) i ryczy jak łoś]
Aspirant: Przykro mi, ale nic nie kapuję.
Urzędnik: Jak pan myśli czemu to zrobiłem?
Aspirant: ...Nie wiem
Urzędnik: Ciekaw pan?
Aspirant: Tak.
Urzędnik: To proszę spytać... (szybko) Nazwisko?
* [Aspirant patrzy zdezorientowany na Urzędnika]
Urzędnik: Pańskie nazwisko.
Aspirant: David
Urzędnik: Na pewno?
Aspirant: Tak.
Urzędnik: (zapisuje) David Napewno...
Aspirant: Nie, Thomas!
Urzędnik: Thomas Napewno?
Aspirant: Nie! David Thomas.
* [Urzędnik patrzy zdegustowany i z dezaprobatą na Aspiranta. Bierze znowu
dzwonek i dzwoni]
Urzędnik: Dobranoc dzyń dzyń
Aspirant: O rany, znowu...
Urzędnik: Dobranoc dzyń dzyń
Aspirant: Nie wiem jak zareagować!
Urzędnik: Zrób pan coś, Dobranoc dzyń dzyń... 5-4-3-2-1-...
* [Aspirant robi takiego łosia jak wcześniej Urzędnik]
Urzędnik: Dobrze!
Aspirant: Dobrze?
Urzędnik: Doskonale, jeszcze raz!
* [Aspirant powtarza łosia]
Urzędnik: Rzeczywiście doskonale... wyśmienicie...
Urzędnik: (w stronę drzwi) Jesteśmy gotowi.
* [Wchodzą 4 osoby w syberyjskich futrach.]
Urzędnik: Dobra jeszcze raz. Dobranoc dzyń dzyń dzyń...
* [Aspirant patrzy najpierw zdezorientowany, ale po chwili robi łosia]
* [Osoby podnoszą kartki z ocenami : 6.7, 7.8, 8.9, 8.7]
* [Urzędnik patrzy na noty, sumuje i zapisuje]
Aspirant: Co tu jest grane?
Urzędnik: Dostał pan świetne oceny.
Aspirant: (unosi się, wstaje) Nieważne! Chcę wiedzieć co tu jest grane, pan
mnie z premedytacją upokarza, teraz stąd wyjdę i powiem policji co pan tu
wyprawia z ludźmi i dopilnuję żeby tego panu zakazano. I co pan na to eeeh!
co pan na to eeeh!?
* [4 osoby podnoszą znowu oceny : 7.9, 9.9, 9.8, 9.7]
Urzędnik: (zapisuje) Bardzo dobre oceny!
Aspirant: Zostałem przyjęty?
Urzędnik: (śmiejąc się) Niestety nie, wolnych miejsc nie ma już od kilku
tygodni!
* [Wszyscy wybuchają śmiechem, oczywiście oprócz Ciebie]
Koniec

Obserwuj wątek
    • _helga heheeeeeeee (n/t) 31.07.02, 01:24
      psycholog.w napisał:

      > bez owijania w bawełne... czy w pracy częściej?
      >
      > a co dopiero na kursie menadżerskim!
      >
      > Urzędnik: (do kamery) Naprawdę lubię przeprowadzać rozmowy wstępne z
      > kandydatami na kurs menadżerski.
      > * [Słychać pukanie do drzwi]
      > Urzędnik: Proszę.
      > * [Wchodzi Aspirant]
      > Urzędnik: Niech pan siada.
      > * [Aspirant siada, urzędnik spogląda na niego, zapisuje coś na kartce.]
      > Urzędnik: Mógłby pan na chwilkę wstać ? (Aspirant wstaje) Niech pan siada.
      > Aspirant: Słucham?
      > Urzędnik: Siadaj pan.
      > * [Siada, trochę zdezorientowany]
      > Urzędnik: Ah..., (westchnięcie z dezaprobatą, zapisuje coś na kartce). Dzień
      > dobry!
      > Aspirant: Dzień dobry.
      > Urzędnik: Dzień dobry (akcentuje silnie pierwszy wyraz)
      > Aspirant: (zdezorientowany) Dzień dobry...
      > * [Urzędnik z wyraźną dezaprobatą spogląda na Aspiranta i znowu coś zapisuje.
      > Aspirant usiłuje zaglądnąć na kartkę, lecz Urzędnik zasłania ja ręką]
      > Urzędnik: Dlaczego powiedział pan dzień dobry skoro jest już popołudnie?
      > Aspirant: Pan powiedział dzień dobry.
      > Urzędnik: (kręci głową) Miłego Popołudnia.
      > Aspirant: Ah! (odzyskał pewność siebie) Miłego popołudnia.
      > Urzędnik: O rany! (znowu coś zapisuje)
      > Urzędnik: Dobry Wieczór.
      > Aspirant: (rozpaczliwie, siląc się na żart) Do widzenia?
      > Urzędnik: Ahahahahhahahah. Nie. (zapisuje)
      > * [Urzędnik podnosi dzwonek ze stołu i dzwoni nim. Po chwili stawia go z
      > powrotem na stół i patrzy wyczekująco na Aspiranta]
      > Urzędnik: Nie zapyta mnie pan czemu zadzwoniłem?
      > Aspirant: Czemu pan zadzwonił?
      > Urzędnik: A jak pan myśli? 5-4-3-2-1-0! (odlicza bardzo szybko i głośno)
      > Aspirant: Aah (usiłuje cos powiedzieć)
      > Urzędnik: Za późno (notuje coś na kartce)
      > * [Urzędnik podnosi dzwonek ze stołu i znowu nim dzwoni]
      > Urzędnik: Dobranoc... dzyń dzyń dzyń
      > Aspirant: (bardzo zdezorientowany) Czy to zapisy na kurs menadżerów?
      > Urzędnik: (przerywa dzwonienie) Tak.
      > Urzędnik: (znowu dzwoni) Dobranoc... dzyń dzyń
      > Aspirant: Rany, chyba nie najlepiej mi idzie...
      > Urzędnik: Niby dlaczego?
      > Aspirant: No nie wiem.
      > Urzędnik: Mówi pan tak, bo pan nie wie?
      > Aspirant: Nie wiem.
      > Urzędnik: (krzyczy, szybko odlicza) 5-4-3-2-1-0!
      > * [Zapisuje coś na kartce]
      > Urzędnik: Dobra.
      > * [Podnosi otwarte dłonie do uszu (wnętrze dłoni na zewnątrz) i ryczy jak łoś]
      > Aspirant: Przykro mi, ale nic nie kapuję.
      > Urzędnik: Jak pan myśli czemu to zrobiłem?
      > Aspirant: ...Nie wiem
      > Urzędnik: Ciekaw pan?
      > Aspirant: Tak.
      > Urzędnik: To proszę spytać... (szybko) Nazwisko?
      > * [Aspirant patrzy zdezorientowany na Urzędnika]
      > Urzędnik: Pańskie nazwisko.
      > Aspirant: David
      > Urzędnik: Na pewno?
      > Aspirant: Tak.
      > Urzędnik: (zapisuje) David Napewno...
      > Aspirant: Nie, Thomas!
      > Urzędnik: Thomas Napewno?
      > Aspirant: Nie! David Thomas.
      > * [Urzędnik patrzy zdegustowany i z dezaprobatą na Aspiranta. Bierze znowu
      > dzwonek i dzwoni]
      > Urzędnik: Dobranoc dzyń dzyń
      > Aspirant: O rany, znowu...
      > Urzędnik: Dobranoc dzyń dzyń
      > Aspirant: Nie wiem jak zareagować!
      > Urzędnik: Zrób pan coś, Dobranoc dzyń dzyń... 5-4-3-2-1-...
      > * [Aspirant robi takiego łosia jak wcześniej Urzędnik]
      > Urzędnik: Dobrze!
      > Aspirant: Dobrze?
      > Urzędnik: Doskonale, jeszcze raz!
      > * [Aspirant powtarza łosia]
      > Urzędnik: Rzeczywiście doskonale... wyśmienicie...
      > Urzędnik: (w stronę drzwi) Jesteśmy gotowi.
      > * [Wchodzą 4 osoby w syberyjskich futrach.]
      > Urzędnik: Dobra jeszcze raz. Dobranoc dzyń dzyń dzyń...
      > * [Aspirant patrzy najpierw zdezorientowany, ale po chwili robi łosia]
      > * [Osoby podnoszą kartki z ocenami : 6.7, 7.8, 8.9, 8.7]
      > * [Urzędnik patrzy na noty, sumuje i zapisuje]
      > Aspirant: Co tu jest grane?
      > Urzędnik: Dostał pan świetne oceny.
      > Aspirant: (unosi się, wstaje) Nieważne! Chcę wiedzieć co tu jest grane, pan
      > mnie z premedytacją upokarza, teraz stąd wyjdę i powiem policji co pan tu
      > wyprawia z ludźmi i dopilnuję żeby tego panu zakazano. I co pan na to eeeh!
      > co pan na to eeeh!?
      > * [4 osoby podnoszą znowu oceny : 7.9, 9.9, 9.8, 9.7]
      > Urzędnik: (zapisuje) Bardzo dobre oceny!
      > Aspirant: Zostałem przyjęty?
      > Urzędnik: (śmiejąc się) Niestety nie, wolnych miejsc nie ma już od kilku
      > tygodni!
      > * [Wszyscy wybuchają śmiechem, oczywiście oprócz Ciebie]
      > Koniec
      >
      • psycholog.w jak oceniłabyś swój śmiech w skali od 1-10? 31.07.02, 01:28
        relax... teraz!
        • _helga 8 /nt 31.07.02, 01:31
          psycholog.w napisał:

          > relax... teraz!
          • _helga Re: 8 /nt .... czyli... 31.07.02, 01:34
            2 punkty odjete za stan lekkiej niewygody spowodowanej przedkolacyjnym glodemsmile
            • psycholog.w no wiesz żeby głodować z powodu głupawki? 31.07.02, 01:42
              ha ha haaa :}
              • _helga juz nie gloduje. Teraz moge dac 10:) 31.07.02, 01:59
                psycholog.w napisał:

                > ha ha haaa :}

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka