Gość: Fnoll
IP: *.ds.uj.edu.pl
30.06.01, 23:08
GW 30 czerwca - 1 lipca 2001:
Chiny:
"W kilka sekund po egzekucji chirurg wyspecjalizowany
w przeszczepach skory dla ofiar oparzen pobieral od
straconych ich skore i dodatkowa - na prosbe
zaprzyjaznionego szpitala okulistycznego - rogowke.
Jego koledzy usuwali w tym czasie innym skazancom
nerki, serca i watroby"
"W wiezieniach nikogo nie dziwi, ze w okolicach
Chinskiego Nowego Roku, tradycyjnego czasu
oczyszczania kraju przez masowe egzekucje, do cel
smierci zagladaja lekarze. Majac pod dostatkiem
dawcow, robia skazancom badania krwi i pobieraja im
wycinki tkanki. Wytypowany - niczego nie swiadomy -
czlowiek (juz dawca) dostaje lepszy wikt, a przed
straceniem zastrzyk heparyny, ktory ma zapobiec
skrzepom krwi utrudniajacym pobranie przeszczepu.
Egzekucja moze zostac przyspieszona, jesli szpitalowi
zalezy na czasie; sady oplacone przez szpitale moga
surowiej sadzic i zwiekszyc "dostawe" skazancow."
"...przyczyn zla nalezy dopatrywac sie w chinskim
systemie penitencjarnym - sprzezonym z obledna
komercjalizacja kazdej dziedziny zycia - ktory szafuje
kara smierci"
Doktor Mengele bylby dumny. Ale to sie dzieje TERAZ.