Gość: Sasza Do Luki 14 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 01:02 O nie patafianie, ty nie interpretowales, ty negowales fakt istnienia wspolpracy Gestapo i NKWD w sprawie Tuchaczewskiego, a to jest wielka roznica. Prosze oto cytat z twojego postu z dnia 21 sierpnia, godzina 09.43. "Brednie rozpowszechnione przez Schellenberga. Niemcy RZEKOMO (podkreslenie moje) donieśli Stalinowi, że istnieją w Rosji i Niemczech spiski wyższych wojskowych na przywódców tych krajów - i że w ZSRS na jego czle stoi Tuchaczewski. Stalin (którego nieufność przy każdej innej okazji się podkreśla na czerwono!) uwierzył bez wahania i rozpoczął czystki itd." Tak wiec ty negujesz samo przekazanie dokumentow spreperowanych przez SD na Tuchaczewskiego, a nie zajmujesz sie ich interpretacja. Kazdy wie, ze taka teczke, zreszta za mase forsy NKWD kupilo, podobnie jak kazdy wie i ja to stale podkreslalem, ze wielkiego znaczenia dla losu Tuchaczewskiego ona nie miala, choc niemcom moglo sie wydawac inaczej. ) Skoro nie miał się czym wykazać - to skąd wiara, że nie tracił ) czasu? Wykazał się jakimiś osiągnieciami teoretycznymi na przykład? A czy Zukow wykazal sie jakimis teoretycznymi osiagnieciami? A przeciez nie znaczy to wcale, ze byl dyletantem. ) ) Pierwsze zdanie bez sensu. Co do drugiego to pusluzylem sie )) artykulem Marka Steinberga, ) Link poproszę. Mam pewne zabawne podejrzenie. Coz to za podejrzenia moze miec nasz Luka?? ) Ja mam zwykle gazetowe wydanie, ale na ich stronie internetowej, mozna wejsc przez www.ng.ru - "NVO" to dodatek do "NG" jest archiwum. Interesujacy nas numer to 032 (106) от 28 августа 1998 г, dodam ze artykul znajduje sie na stronie 5. )) A za co Rokossowski dorobil sie polamanych zeber i wybitych )) zebow??? Za dyletanctwo??? Zalosny jestes. ) Zabito go? Nie. O co więc chodzi? Ludzi uczy się posłuszeństwa ) kijem i marchewką. To był ten kij. Teraz wiem skad taki zapal do Frynowskiego. Do Czeka lub SA pasowalbys idealnie. A moze Rokossowski powinien byc wdzieczny za te cenna lekcje. Dobrotliwy ten wujaszek Joe, przeciez mogl zabic )) Gdzie napisalem, ze Blucher jest lepszy od Malinowskiego. Cytat )) chce, bo widze ze inaczej z toba nie mozna dyskutowac, nie tylko )) bezczelnie klamiesz, ale przytaczasz cos co rzekomo powiedzialem. ) Utyskujesz, młotku, że pozbawiono RKKA najlepszych dowódców, a ) premiowano miernoty. Zadaję więc pytanie, dlaczego uważasz zabitego ) geniusza za lepszego od kogoś z awansu. To przykład, analogia, porównanie ) wynikające z Twego stanowiska, a nie cytat. A dlatego durniu, ze straty AC byly nieporownywalnie wieksze niz straty niemieckie i to poczas kazdego niemal typu operacji. A kleska AC w 1941 jest tego najdobitniejszym przykladem. Caly czas podkreslam, ze znaczenie czystki nie sprowadza sie do zabicia Tuchaczewskiego, Bluchera czy Jakira, ale ponad 10 000 najwyzszych dowodcow co zupelnie zalamalo strutkure dowodzenia w AC. Do tego dodac trzeba 20 000 dalszych ktorzy zostali z armii usunieci. Jak czlowiek po dowodzeniu pulkim moze odnalezc sie jako dowodca armii??? Jak taki na przyklad Kirponos moze dowodzic Frontem jesli wczesniej dowodzil jedynie kompaniami w szkole oficerskiej. Jest takie powiedzenie: im wiecej potu na manewrach tym mniej krwi na wojnie. Stalin o tym zapomnial i trzeba bylo sie uczyc zwyciezac bezposrednio w walce placa za to nie potem a krwia. )) Istota naszego sporu dotyczacego wielkiej czystki w armii )) czerwonej nie jest jednostkowy przyklad Jakira, Tuchaczewskiego )) czy Bluchera ale jej calkowity wplyw na ta armie, ktory wg ciebie byl korzystny, a )) wg mnie i ogromnej wiekszosci logicznie myslacych badaczy tego procesu byl )) negatywny. ) Ponawiam pytanie: czy alkoholik Bluecher byłby dla RKKA zbawieniem w ) 1941 r., czy wręcz przeciwnie? Analogia - pijany Potocki i ślepy Kalinowski ) doprowadzili do Korsunia... Moglym powtorzyc to co napisalem powyzej, ale to nie ma sensu. Jak za kazdym razem wyjezdzasz z Blucherem i Frynowskim to mnie tylko pusty smiech ogarnia. W tej sprawie powiedzialem wszystko co mialem do powiedzenia i w sprawie czystki wiecej glosu juz nie bede zabieral. Zreszta jak sie okazalo tej naszej dyskusji przysluchiwalo sie kilka osob i musze z sastysfakcja przyznac, ze to mi przyznali racje a nie tobie-Rezunowi. A ta dyskusja sprowadzalaby sie coraz bardziej do tego, ze trzeba by powtarzac argumenty juz raz uzyte. ) Gen. Apanasienko zginął wkrótce po przeniesieniu na front, zatem ) trudno cokolwiek o nim sądzić jako taktyku. ) Przy okazji - jak widać, tow. Stalin powinien był rozwalić także ) Budionnego, który skompromitował się na Ukrainie. Skąd przypuszczenie, że ) pozostali weterani wojny domowej byliby lepsi? A skad przypuszczenie, ze nie? Budionny mial przynajmniej jakies osiagniecia podczas wony domowej, ale Woroszylow czy Timoszenko nawet tym nie moga sie wykazac. Poza tym wiekszosc ofiar czystki to tacy sami weterani wojny domowej jak Zukow czy Bagramian, ktorzy wowczas dowodzili co najwyzej kompania lub szwadronem. )) Sluchaj idiota - czy ty w ogole wiesz kiedy Frynowski objal )) stanowisko komisarza spraw morskich????????? W wrzesniu )) 1938 gdy czystka miala sie juz ku koncowi dyletancie. ) Co za różnica kiedy? Gdyby został na tym stanowisku do 1941 r. ) byłoby lepiej? Czekista zrobił swoje, więc zaliczył kulkę w łeb - na ) szczęście dla floty. Roznica zasadnicza. On po pierwsze w ogole nie powinien objac tego stanowiska, a to ze je objal to zasluga tak wychwalanej przez ciebie czystki. I te 3000 ofiar we flocie to tez na szczescie dla floty?? ) Tam, gdzie napisałeś nieutulony w żalu, że ofiarą czystek padło ) prawie 100% oficerów politycznych i wyższych oficerów - nie zastrzegłeś ) wszak, że czekistów wyłączasz z rachunku. To chyba jasne, ze inicjatorow czystek nie moglem zalowac. Natomiast co do politrukow to bym nie przesadzal. Od 1935 bodaj w Armii czerwonej zaczeto wprowadzac zasade jednoosobowego kierownictwa i znaczenie komisarzy uleglo oslabieniu. W gruncie rzeczy zaczeli spelniac funkcje kogos w rodzaju oficerow wychowaczych czy kapelanow. ) Powyższy akapit natomiast świadczy o Tobie, znawco nie czytający ) materiałów źródłowych, a jedynie prof. Wieczorkiewicza. Chcesz powiedziec, ze masz dostep do materialow zrodlowych traktujacych o wielkiej czystce w AC?? ) Spytam jeszcze raz - czy prof. Wieczorkiewicz jest podobnie jak ja ) głupi, kiedy twierdzi, że NSDAP to partia lewicowa? Jesli prawicowosc pojmuje bardzo, bardzo, bardzo waziutko to pewnie zakres lewicowosci objalby nie tylko Hitlera, Roosvelta, Salazara, ale i wszyskich papiezy, ktorzy wieloktornie bardzo ostro wypowiadali sie o liberalizmie chociazby. i Jana Pawla II )) W ktorym miejscu pisze ze nominacja Frynowskiego to wzmocnienie Floty )) idioto? ) Zatem osłabienie, tak? To dlaczego się w durny sposób kłócisz, skoro ) podzielasz moje zdanie? Trzeba miec anielska cierpliwosc w kontaktach z toba. Pieprze Frynowskiego, ale nie moge zapomniec, ze zginal nie tylko on, ale i 3000 oficerow marynarki, a jakos mnie nie przekonuje twoje zdanie, ze wszyscy to byli albo czekisci, albo dyletanci. )) Dyskusja z toba o wielkiej czystce w ogole traci sens. )Powtarzasz się. Albo skończ, albo daruj sobie wtórność. Koncze, nie chce juz sluchac jaki to z Bluchera byl pijak, a z Frynowskiego czeksita )) I co Maczek zrobilby broniac Warszawy???? Dowodzil 10 Brygada i )) wykazal sie wielkim talentem, ale obrona miasta z gory jest skazana na )) niepowodznie zwlaszcza w takiej sytuacji jak we wrzesniu 39. ) A kto mówi o Warszawie? Pytam o różnice na stanowisku Naczelnego ) Wodza. Maczkowi przeciwstawiles gen. Rommla, Juliusza. A on nie byl przeciez glownodowodzacym lecz jedynie dowodca armii Lodz, a potem obrony Warszawy. ) Jak widzę, Ty nie masz zielonego pojęcia o czym ja piszę. ) Sikorski, jako Naczelny Wódz, rozka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy - Trez IP: *.k.mcnet.pl 05.09.02, 16:34 Gość portalu: Sasza napisał(a): > O nie patafianie, ty nie interpretowales, ty negowales fakt istnienia wspolpracy > Gestapo i NKWD w sprawie Tuchaczewskiego, a to jest wielka roznica. Prosze oto > cytat z twojego postu z dnia 21 sierpnia, godzina 09.43. "Brednie > rozpowszechnione przez Schellenberga. Niemcy RZEKOMO (podkreslenie moje) > donieśli Stalinowi, że istnieją w Rosji i Niemczech spiski wyższych wojskowych > na przywódców tych krajów - i że w ZSRS na jego czle stoi Tuchaczewski. Stalin > (którego nieufność przy każdej innej okazji się podkreśla > na czerwono!) uwierzył bez wahania i rozpoczął czystki itd." Tak wiec ty > negujesz samo przekazanie dokumentow spreperowanych przez SD na Tuchaczewskiego Ślepa komendo parafialna, między "donieść" a "przekazać dokumenty" istnieje zasadnicza różnica, tak jak między raportem szpiega ulicznego, który coś podsłuchał, a zdobytym tajnym dokumentem. Ty durniu, nawet nie potrafisz zacytować bez przeinaczeń. Rzekomo - ponieważ ta intryga była tak naiwna, że trudno uwierzyć, by Stalin i OGPU dało się nabrać. Najprawdopodobniej Sowieci postanowili wykorzystać naiwność SD i rozegrać aferę według własnego scenariusza. Za materiały zapłacili rublami - w które następnie wyposażano niemieckich szpiegów w Rosji. Stalin nie wykorzystał tych Twoich rewelacji - a więc nie przykładał do nich wagi, ponieważ brak analogicznych procesów generałów w Niemczech jasno dowodził, że to grubymi nićmi szyta intryga! Sowieckie służby specjalne istniały już lat kilkanaściei miałyby się nabrać na tanią sztuczkę opracowaną w nowo powstałym resorcie kierowanym przez syna małomiasteczkowego rzeźnika? > A czy Zukow wykazal sie jakimis teoretycznymi osiagnieciami? A przeciez nie > znaczy to wcale, ze byl dyletantem. Nie musiał - wygrał II wś. > Interesujacy nas numer to 032 (106) оm Coś mi nie działa ten link. Podaj bezpośrednie odwołanie albo skopiuj całość. > Teraz wiem skad taki zapal do Frynowskiego. Do Czeka lub SA pasowalbys idealnie. Wniosek raczej kretyński. > A dlatego durniu, ze straty AC byly nieporownywalnie wieksze niz straty > niemieckie i to poczas kazdego niemal typu operacji. A od kiedy Sowieci przejmowali się losem swych obywateli? Zresztą - nie tylko swych... Nawet w 1945 r. szafowali życiem żołnierzy dla osiągnięcia celów taktycznych lub politycznych. > A kleska AC w 1941 jest > tego najdobitniejszym przykladem. To konsekwencja usytuowania wojsk na granicy, a nie błędów dowódców polowych. Caly czas podkreslam, ze znaczenie czystki nie > sprowadza sie do zabicia Tuchaczewskiego, Bluchera czy Jakira, ale ponad 10 000 > najwyzszych dowodcow co zupelnie zalamalo strutkure dowodzenia w AC. To tylko 10%. Nawet jeśli w stopniach wyższych było 90%, to niewiele to zmienia - świeżo awansowani na generałów do 1941 r. mieli kilka lat służby. Guderian awansował na generała mniej więcej w tym samym czasie... > Jak czlowiek po > dowodzeniu pulkim moze odnalezc sie jako dowodca armii??? Tak samo jak lejtnant Tuchaczewski w 1920 r. > W > tej sprawie powiedzialem wszystko co mialem do powiedzenia i w sprawie czystki > wiecej glosu juz nie bede zabieral. Rozumiem. To pytanie jest dla Ciebie za trudne. > Zreszta jak sie okazalo tej naszej dyskusji > przysluchiwalo sie kilka osob i musze z sastysfakcja przyznac, ze to mi > przyznali racje a nie tobie-Rezunowi. To bardzo naukowa metoda - ustalanie prawdy historycznej drogą głosowania. > A skad przypuszczenie, ze nie? Stąd, że Budionny okazał się całkowicie niezdolny do dowodzenia w warunkach nowoczesnej wojny! > Roznica zasadnicza. On po pierwsze w ogole nie powinien objac tego stanowiska, a > to ze je objal to zasluga tak wychwalanej przez ciebie czystki. Tępaku, gdyby stanowiska tego nie objął, nie byłoby takiego pytania! > Natomiast co do > politrukow to bym nie przesadzal. Od 1935 bodaj w Armii czerwonej zaczeto > wprowadzac zasade jednoosobowego kierownictwa i znaczenie komisarzy uleglo > oslabieniu. W gruncie rzeczy zaczeli spelniac funkcje kogos w rodzaju oficerow > wychowaczych czy kapelanow. Zatem - to nic wielkiego, że ich się pozbyto. > Jesli prawicowosc pojmuje bardzo, bardzo, bardzo waziutko to pewnie zakres > lewicowosci objalby nie tylko Hitlera, Roosvelta, Salazara, ale i wszyskich > papiezy, ktorzy wieloktornie bardzo ostro wypowiadali sie o liberalizmie > chociazby. i Jana Pawla II To nie jest odpowiedź. > Pieprze Frynowskiego, ale > nie moge zapomniec, ze zginal nie tylko on, ale i 3000 oficerow marynarki, a > jakos mnie nie przekonuje twoje zdanie, ze wszyscy to byli albo czekisci, albo > dyletanci. Podziękuj Frynowskiemu i ciesz się razem ze mną, że nie dowodził w 1941 r.! > Maczkowi przeciwstawiles gen. Rommla, Juliusza. A on nie byl przeciez > glownodowodzacym lecz jedynie dowodca armii Lodz, a potem obrony Warszawy. No i? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Do Luki 15 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 01:04 ) Jak widzę, Ty nie masz zielonego pojęcia o czym ja piszę. ) Sikorski, jako Naczelny Wódz, rozkazał desantować Brygadę we francji ) w chwili, kiedy wszystko się waliło, a Angole i żabojady uciekali z tego ) tonącego okrętu. Sikorski po prostu nie wierzył w to, że Francja może paść - i ) zatracił podhalańczyków. Już jasne? Epizod z walkami SBSP na t.zw "reducie bretonskiej" jest tak malo znany, ze nie sadzilem iz mogles o nim slyszec.Stad tez moj passus o Narviku. Faktycznie tutaj wziela u Sikorskiego jego wiara we Francje. Zreszta moze chcial pokazac, ze Polacy nie sa poodbni do swych sojusznikow, ktorzy zostawili nas samych. ( Czy znasz jeszcze kogoś poza prof. Wieczorkiewiczem? A może ma On ( monopol na omawianie okresu 1937-39? Moglbym Ci podac kilka nazwisk: Wolkogonow, Wert, Zienkowicz, Miedwiediew ale zaden z nich nie koncentruje swej uwagi tylko na czystce w armii. Z tego powodu Wieczorkiwicz nie ma konkurencji. ) To norma, dyletancie, że broniący się ponosi mniejsze straty od ) atakującego - dlatego stosunek sił powinien wynosić co najmniej 3:1 ) na korzyść napastnika. Ale strata 450 tysiecy zolnierzy w ostatniej operacji jest zdecydowanie nie racjonalna. poza tym broniacy sie nie zawsze ponosi mniejsze straty vide kampania wrzesniowa, czy francuska z 1940. Nawet na Ivo Jimie, ktora byla najkrwawsza bitwa piechoty morskiej podczas wojny straty obroncow byly wieksze niz atakujacych. Wiec na prawde, nie pozuj na wielkiego speca gdyz przykladow gdy obroncy tracili wiecej niz atakujacy mozna znalezc znacznie wiecej. )) W pierwszym uderzeniu na pozycje Japonczykow brygada pancerna )) Jakowlewa wyslana przez Zukowa stracila polowe swego stanu. )) Japonczykow udalo sie zatrzymac, ale zatrzymal sie i sam Zukow )) czekajac na wzmocnienia. )"Japończyków udało się zatrzymać" - widzisz, coś napisał, pajacu? I coz takiego walku cie raduje w tym zdaniu??? Tak sam Zukow przedstawia atak brygady Jakolewa: Бригада была сильная, около 200 машин. Она развернулась и пошла в атаку. Половину личного состава бригада потеряла убитыми и ранеными и половину машин, даже больше. Еще больше потерь понесли бронебригады, которые поддерживали атаку. Танки горели на моих глазах. На одном из участков развернулось 36 танков, и вскоре 24 из них уже горело. Но зато мы раздавили японскую дивизию. " Zatrzymal Japonczykow, nie pozwolil by kontynuowali ofensywe w glab Mongolii, a po otrzymaniu wzmocnien ostatecznie rozbil wojska japonsko-mandzurskie. Aha, i co do rzekomego dogmatu o wiekszych stratach atakujacych. W operacji Chalchyn-Gol Japonczycy stracili 61 ooo zolnierzy, 660 samolotow, podczas gdy strona rosyjsko-mongolska 18,5 tysiaca zolnierzy i 207 samolotow. Nie musze dodawac, ze atakowali Rosjanie. )) Do uprzedzajacego uderzenia szykowala sie Armia czerwona, Niemcy ))nic tu nie uprzedzali. ) Jeżeli RKKA szykowała się do uderzenia i nie zdążyła przed niemiecką ) ofensywą, to znaczy, że spadł na nią atak uprzedzający, matole! Sluchaj idioto. Rosjanie zaczeli szykowac uderzenie w odpowiedzi na przygotowania niemieckie. Mylisz przyczyny ze skutkiem. ) Co tam towarzysz Tuchaczewski "przewidział"? Dawaj cytaty, ) popatrzymy na wizje geniusza... Przeciez wiesz, ze tylko ty masz te przyjemnosc, iz mozesz czytac Tuchaczewskiego w oryginale "М Н. Тухачевский написал специальную работу, посвященную начальному периоду войны, "Характер пограничных операций" В этой работе он как бы предвидел ту обстановку, которая реально сложилась в 1941 году. Он писал, что пограничная зона стала слишком уязвимой со стороны авиации и мотомеханизированных войск противника, так как, учитывая летно-тактические данные самолетов, реальная глубина воздействия воздушных сил будет не менее 250 километров. В этой зоне авиация буд Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy - Katorz IP: *.k.mcnet.pl 05.09.02, 16:41 Gość portalu: Sasza napisał(a): > Moglbym Ci podac kilka nazwisk: Wolkogonow, Wert, Zienkowicz, Miedwiediew ale > zaden z nich nie koncentruje swej uwagi tylko na czystce w armii. Z tego powodu Wieczorkiwicz nie ma konkurencji. Jako jedyny na świecie, tak? W takim razie jak zweryfikować, czy nie pisze aby od rzeczy, skoro brak konkurencji? > poza tym broniacy sie nie zawsze ponosi mniejsze straty vide > kampania wrzesniowa, czy francuska z 1940. Mylisz atak na pozycje obronne przygotowane zawczasu z mordobiciem na otwartym polu. > Nawet na Ivo Jimie, ktora byla > najkrwawsza bitwa piechoty morskiej podczas wojny straty obroncow byly wieksze > niz atakujacych. Większe straty ponieśli Amerykanie - ranni, mój drogi, to również straty. > Wiec na prawde, nie pozuj na wielkiego speca gdyz przykladow > gdy obroncy tracili wiecej niz atakujacy mozna znalezc znacznie wiecej. Znowu ten dogmatyzm... > I coz takiego walku cie raduje w tym zdaniu??? Ten trud i mozół! > Aha, i co do rzekomego dogmatu o wiekszych stratach > atakujacych. W operacji Chalchyn-Gol Japonczycy stracili 61 ooo zolnierzy, 660 > samolotow, podczas gdy strona rosyjsko-mongolska 18,5 tysiaca zolnierzy i 207 > samolotow. Nie musze dodawac, ze atakowali Rosjanie. Zapominasz, że atak poszedł skrzydłami, omijając przygotowane zawczasu pozycje obronne. To zdanie ma sens tylko w takim przypadku, a nie w ogóle, matołku. > Sluchaj idioto. Rosjanie zaczeli szykowac uderzenie w odpowiedzi na > przygotowania niemieckie. Mylisz przyczyny ze skutkiem. Doprawdy? Od 1939 r.? Wtedy to rozpoczęła się ogromna mobilizacja sowieckiej armii. Jasnowidze, którzy przeoczyli atak, na który czekali, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Do Luki 16 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 01:06 В этой зоне авиация будет бомбить аэродромы, совершать налеты на железнодорожные и шоссейные мосты, изолируя отдельные гарнизоны. Сочетание ударов авиации с действиями механизированных войск и, где возможно, посаженных на автомобили стрелковых войск создаст такую обстановку, которая сорвет или крайне затруднит плановую мобилизацию и сосредоточение в пограничной полосе не только главных сил, но и войск прикрытия. (Владимир Карпов. Маршал Жуков, его соратники и противники в годы войны и мира (книга 1) ss. 45-47. Karpow to byly general Armii Radzieckiej wiec dyletantem nie jest. )) Jegorow inna ofiara czystki pisal w 1932: )Wnioski! Tych ludzi zabraklo gdy doszlo do prawdziwej wojny. Zreszta teoretykow wojskowosci zginelo znacznie wiecej: Wierchowski, Wakulicz, Swieczin, Alsknis, Batorski, Alafuzo, Malewski, Zigur, Michajlow czy Cyffer. ) ) Takze Zukow musial na zebraniu partyjnym tlumaczyc sie, ze nie )) jest wrogiem narodu. ) Wierzenie Żukowowi na słowo to mniej więcej to samo, co wierzenie na ) słowo Suworowowi. No, ale jak widać Tobie wolno. Co innego wierzyc wspomnieniom czlowieka, ktore sa zgodne z nasza wiedza o sytuacji w AC podczas wielkiej czystki a co innego w piramidalne teorie jakiegos szpiega. )) Nie smieszne a prawdziwe dyletancie. Ponizej fragment decyzji )) Stalina z 16 lipca 1941 o aresztwoaniu i oddaniu pod sad dowodcow Frontu )) Zachodniego. Niewiele braklo by wsrod nich widnialo i nazwisko Koniewa. . ) Widniało czy nie? "Niewiele brakowało" - a więc: nie. Opowiadaj komu ) innemu bajki o żelaznym wilku. Gdyby widnialo nie byloby w ogole dyskusji, a ze nie widnialo to zasluga Zukowa. ) Miernoty z Konarmii i geniusze od Tuchaczewskiego. Bardzo ładnie. ) Tylko: i Tuchaczewski i Budionny dostali w 1920 r. łomot, dlaczego ) więc ten pierwszy to geniusz, a drugi to miernota? Geniusze to twoje okreslenie, a miernoty gdyz takimi okazali sie podczas walk z Niemcami. poza tym juz pod Carycynem nie blysneli inteligencja. )) Z armii jak sam pisales usunieto ponad 40 000 oficerow. To juz )) dyletancie jest 40%. Okolo jednej czwartej wrocilo w jej szeregi )) w roznym okresie, takze juz pod II w.sw. 99033 kadry oficerskiej )) stanowili kapitanowie i lejtnanci. Te 10 000 zabitych zas to przede )) wszystkim srednie i wyzsze dowodztwo. Ludzie od kombriga ) ) w gore zostali zabici w 93% Nawet dla takiego ignoranta jak ty )) powinno byc jasne, ze strata dowodcy armii czy korpusu to nie to )) samo co strata dowodcy plutonu czy kompanii. Ponial?? ) Nawet, jeśli to czekista albo alkoholik? Alkocholikow, zwlaszcza w Rosji, bym nie przekreslal z gory Poza tym powtarzasz sie. Oprocz Frinowskiego i Bluchera znasz jeszcze jakichs pijakow i czekistow wsrod represjonowanych? ) Trzech represjonowach komandarmów I stopnia - Kulik, Timoszenko, ) Szaposznikow - powróciło do RKKA w 1940 r. w rangach marszałków. Po pierwsze te stopnie na pewno nie dostali przed 1938 r. Po drugie z tej trojki represjonowany i to po wojnie byl tylko Kulik. Po trzecie Szaposznikow to jeden z tych nielicznych wojskowych, do ktorych Stalin czul szacunek i zawsze z szacunkiem sie do niego zwracal. Nigdy tez Szaposznkow nie byl represjonowany. Po czwarte jak Timoszenko mogl powrocic do RKKA po represjach w 1940 r jesli 17 wrzesnia 1939 roku wkraczal do Polski na czele Frontu Ukrainskiego, a podczas wojny zimowej dowodzil Polnocno-zachodnim Frontem i choc za straty podczas walk z Finami zaslyzyl co najmniej na degradacje to nie tylko, ze nie zostal ukarany, ael awansowal na stanowisko Ludowego Komisarza Obrony. Jak rozumiem do tych odkrywczych faktow doszedles sam, dzieki wytezonej pracy swych szarych komorek ) Dla odmiany - 3 z 4 dywwojenjuristów było czekistami i otrzymało kulkę w łeb. ) Czy te tragiczne 75% osłabiło armię? Prawnikow i lekarzy nie bralem pod uwage przedstawiajac zestawiania ofiar. Poza tym w jaki sposob prokuratorzy mogli wplywac na wartosc bojowa armii? I chyba nie sadzisz, ze prokuratorem wojskowym mogl byc ktos inny niz czekista.. ) Większość nie miała nic wspólnego - ale też i większość wróciła z ) powrotem do armii. Niestety nie wiekszosc, a zaledwie 20%, z tego czesc dopiero po II w.sw. )) Ty naprawde masz probmey z przeczytaniem prostego tekstu. Od ofiar )) czystki. A moze ich tez trzeb bylo wykonczyc? Wtedy armiami w 1941 )) dowodziliby nie niedawni majorowie czy pulkownicy ale pewnie kaprale. ) Skąd ta pewność? Toż to zwykłe gdybanie, analfabeto. Gdyby NKWD bylo rownie gorliwe w ocenie pozytywow czystki jak ty do tego by pewnie doszlo )) Rozmawiamy o tym jaki wplyw miala wielka czystka. Ja mowie ze zly, )) ty w slad za stalinistami, ze dobry. Tutaj narodowosc nie ma nic do rzeczy. ) Nie w ślad, tylko samodzielnie. Ja nie zasłaniam się Wieczorkiewiczem czy ) Żukowem. Nie zaslaniam a powuluje sie na nich gdyz wg mnie tak jest uczciwiej. Pierwszy przez wiele lat zajmowal sie ta tematyka, drugi mial to szzcescie, ze czystke przezyl. A do czego prowadzi twoja samodzielnosc to mozna sie przekonac gdy co chwile okazuje sie, ze sie mylisz. Tutaj nie dyskutujemy o dupie Marynii, o ktorej kazdy moze miec swoje zdanie i kazde zdanie ma taka sama wartosc, tylko o pewnych faktach historycznych, ktore ty lubisz przekrecac. ) Natomiast wojne wygrali, ale wielkich strat nie unikneli - zadna armia ) podczas II w.sw nie poniosla takich strat jak Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Saszy - Kęz 06.09.02, 09:17 Gość portalu: Sasza napisał(a): > Tych ludzi zabraklo gdy doszlo do prawdziwej wojny. Zreszta teoretykow > wojskowosci zginelo znacznie wiecej: Wierchowski, Wakulicz, Swieczin, Alsknis, > Batorski, Alafuzo, Malewski, Zigur, Michajlow czy Cyffer. Skąd wiesz, że by coś pomogli? Jeśli należeli do kręgu tow. Tuchaczewskiego, to zapewne podzielali jego genialne opinie o nieprzydatności odwodów czy wspaniałości "uderzeń taranowych"? No to całe szczęście dla RKKA, że zostali ustrzeleni. > Co innego wierzyc wspomnieniom czlowieka, ktore sa zgodne z nasza wiedza o > sytuacji w AC podczas wielkiej czystki a co innego w piramidalne teorie jakiegos szpiega. Żukow łże jak najęty, a jego opowieści nie warte są funta kłaków. Ofiara, stalinista, antystalinista, chruszczowowiec, współtwórca legendy o geniuszu Tuchaczewskiego - a odnośnie 1941 r. nie potrafi doliczyć się swoich czołgów i samolotów. > Geniusze to twoje okreslenie, a miernoty gdyz takimi okazali sie podczas walk z Niemcami. Skąd więc pewność, że Tuchaczewski, Bluecher, Jegorow et consortes nie byliby miernotami? > Oprocz Frinowskiego i Bluchera znasz jeszcze jakichs pijakow i czekistow > wsrod represjonowanych? A może ten - komandarm II stopnia Dybienko, dowódca Leningradzkiego OW? > Po pierwsze te stopnie na pewno nie dostali przed 1938 r. A kto twierdzi, że przed? Napisałem wyraźnie - w 1940 r. > Po trzecie Szaposznikow to > jeden z tych nielicznych wojskowych, do ktorych Stalin czul szacunek i zawsze z szacunkiem sie do niego zwracal. No proszę - to zatem dobrze czy źle, że awansował na marszałka w miejsce Tuchaczewskiego? Przy okazji - Szaposznikow to dawny wróg Tuchaczewskiego i jego poronionych koncepcji począwszy od 1920 r. Skoro zdawał sobie sprawę z naiwności metod wojowania Tuchaczewskiego to znaczy, że lepiej nadawał się na stanowisko marszałka. Dzięki czystce je zajął. > Po czwarte jak Timoszenko mogl powrocic do RKKA po represjach w 1940 r jesli 17 wrzesnia 1939 roku wkraczal do Polski Owszem, mój błąd. > wojny zimowej dowodzil Polnocno-zachodnim Frontem i choc za straty podczas walk > z Finami zaslyzyl co najmniej na degradacje to nie tylko, ze nie zostal ukarany, > ael awansowal na stanowisko Ludowego Komisarza Obrony. I bardzo słusznie - wszak dokonał niemożliwego: dokonał przełamania uprzednio przygotowanej linii fortyfikacji o głębokości większej niż Linia Maginota na wąskim odcinku i to w warunkach zimowych, w warunkach zimy stulecia! Europa tej zimy zamarzła, a w Finlandii było jeszcze zimniej... Podobnego wyczynu dokonali dopiero w 1944 r. alianci we Włoszech, ale przełamanie Linii Gustawa zajęło im pół roku, a nie trzy tygodnie, w dodatku sojusznicy atakowali w maju! Straty nie powinny więc dziwić, tym bardziej, że Sowieci dokonali podobnej pomyłki, co naziści w 1941 r. - nie docenili słabego, jak im się wydawało - przeciwnika. > Prawnikow i lekarzy nie bralem pod uwage przedstawiajac zestawiania ofiar. "Prawników". Prokurator wojsk NKWD, przewodniczący Trybunału Wojskowego NKWD, zastępca Ludowego Komisarza Sprawiedliwości. Wybitni juryści, ofiary. > Poza > tym w jaki sposob prokuratorzy mogli wplywac na wartosc bojowa armii? Wydając wyroki śmierci na Twoich ulubionych Bluecherów, Tuchaczewskich i Jegorowów, torturując w śledztwach Rokossowskich itd. > I chyba > nie sadzisz, ze prokuratorem wojskowym mogl byc ktos inny niz czekista.. A co za różnica? Wliczono ich, biedaków, w poczet ofiar... > Niestety nie wiekszosc, a zaledwie 20%, z tego czesc dopiero po II w.sw. 20% z czego? Represjonowanych? Zwolnionych? Przyjętych z powrotem? > Nie zaslaniam a powuluje sie na nich gdyz wg mnie tak jest uczciwiej. Tam, gdzie nie masz na kogo się powołać, rura Ci bardzo mięknie. > Pierwszy > przez wiele lat zajmowal sie ta tematyka, drugi mial to szzcescie, ze czystke > przezyl. Ale temu pierwszemu uwierzyć jakoś nie chcesz, że NSDAP to lewica. Dobierasz sobie tylko to, co Ci pasuje. A odnośnie tego drugiego - fakt "przeżycia" tego gnoja, który zachowywał się jak chorągiewka na wietrze, uprawdopodobnia automatycznie jego relacje? > A do czego prowadzi twoja samodzielnosc to mozna sie przekonac gdy co > chwile okazuje sie, ze sie mylisz. To właśnie dowód samodzielności, palancie. Nie myli się tylko ten, co przepisuje bez śladu oryginalnego własnego wnioskowania. Jak już wspominałem - mam przeprowadzkę i siedzę na walizkach, zatem dostęp do literatury jest w zasadzie niemożliwy - dlatego piszę głównie z pamięci. Stąd omyłki, przeoczenia czy błędy. Mnie nie sprawia przyjemności przepisywanie całych stron, wolę żywą dyskusję; myślisz jednak, że to jakiś problem dla mnie wygrzebać z waliz parę książek i przeładować łączą postami z tysiącami stron cytatów a propos, archiwisto? > Tutaj nie dyskutujemy o dupie Marynii, o > ktorej kazdy moze miec swoje zdanie i kazde zdanie ma taka sama wartosc, tylko o pewnych faktach historycznych, ktore ty lubisz przekrecac. Ty przekręcasz fakty - twierdzisz, że NSDAP była prawicowa, że Sowiety nie szykowały się do ataku, że wojna w Finlandii była krwawą łaźnią, a nie wspaniałym zwycięstwem itd. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Do Luki 17 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 01:07 Nie zaslaniam a powuluje sie na nich gdyz wg mnie tak jest uczciwiej. Pierwszy przez wiele lat zajmowal sie ta tematyka, drugi mial to szzcescie, ze czystke przezyl. A do czego prowadzi twoja samodzielnosc to mozna sie przekonac gdy co chwile okazuje sie, ze sie mylisz. Tutaj nie dyskutujemy o dupie Marynii, o ktorej kazdy moze miec swoje zdanie i kazde zdanie ma taka sama wartosc, tylko o pewnych faktach historycznych, ktore ty lubisz przekrecac. > Natomiast wojne wygrali, ale wielkich strat nie unikneli - zadna armia > podczas II w.sw nie poniosla takich strat jak Armia Czerwona. > Zabraklo tych tysiecy dowodcow rozstrzelanych pomiedzy 1937 a 1941. > I co oni by zrobili? Zmniejszyli straty? Zdecydowanie. Straty bylyby mniejsze. > Przed chwilą żeś twierdził, że o zwycięstwie nie świadczą straty, > schizofreniku! Demencja starcza co luka. Nie pamietamy co sie niedawno czytalo i pisalo, czy tez takie nedzne chwyty to twoje typowe zachowanie? Ty pisales o walkach nad jeziorem Chassan: "A klęska owszem była, po pierwszych starciach, co sam potwierdzasz pisząc o wysokich stratach." Na co ja odpowiedzialem: "Podczas operacji berlinskiej Front dowodzony przez Zukowa stracil znacznie wiecej ludzi niz broniacy sie Niemcy, a mimo to zwyciezyl. Wiec nie mow bajek, ze zwyciestwo zalezy od wielkosci strat." Czyli to ty twierdziles, ze Rosjanie poniesli porazke powolujac sie na fakt, ze mieli wieksze straty. Ja swojego zdania o tym, ze nie straty decyduja o zwyciestwie nie zmieniam, ale chyba nawet dla ciebie jest jasne, ze cenniejsze jest zwyciestwo odniesione jak najmniejszym kosztem, przede wszystkim ludzkim. Ponial? > > Rezun ma grupe admiratorow wsrod zatwardzialych stalinistow a >> kazdy hitoryk - vide Wieczorkiewicz ocenia go jako lgarza. >Wieczorkiewicz to nie jest "każdy historyk", niemoto. To tym bardziej palancie >> Niestety tych czoglow bylo w Armii czerwnej w 1941 jak na lekarstwo. >Ponad 2100, czyli stanowiły prawie 66% ogółu Panzerwaffe. Nie trać z > oczu proporcji, głupolu. Na 1 kwietnia 1941 r w AC bylo na stanie 25 tysiace czolgow okolo 25-30 typow, w tym nowych typow, czyli T-34 i KW okolo 800. W zachodnich okregach znajdowalo sie 10700 czolgow: w Kijowskim 4800, w tym nowoczesnych 457, w Zachodnim 3313, w tym tylko 145 nowoczesnych, w Nadbaltyckim 1882, w tym 128 nowoczesnych, w Odeskim 783 i 10 nowych, a w Leningradzkim 783, w tym 8 nowoczesnych. I co nie mniej wazne z tych czolgow az 60-75% czolgow nie nadawalo sie do bojowej eksploatacji: 15% wymagalo biezacego remontu, 30% sredniego i 20-25% — kapitalnego. Do rozpoczecia wojny nadeszly do jednostek moze z 400-500 sztuk T-34 i KW, ale tak daje to tylko 5-6% ogolu radzieckich czolgow. Podstawa radzieckich jednostek pancernych w czerwcu 1941 r. byly lekkie czlogi typow: Т-37, Т-26, БТ-5 oraz БТ-7. Ich uzbrojenie to dzila 45 mm i pancerz bardzo skromny bo 15-22 mm. Przeciwn niemieckim P.Kpfw III i IV o pancerzu 30 mm o dziale odpowiedno 37 i 75 mm nie byly w stanie skutecznie walczyc. Do tego KW i T-34 nie byly jeszcze dostatecznie opanowane przez zalogi, braklo systemy ich eksploatacji i bazy remontowej. Duzo tych czoglow tracona nawet nie podczas walk, gdyz z reguly niemieckie czolgi przede wszystkim wobec KW byly bezbronne - znany jest przypadek gdy na pancerzu KW policzono przeszlo 20 trafien bez przestrzalu - ale gdy wykorzystywano je jako ciagniki do sciagania uszkodzonych maszyn. Osobnym problemem jest jakosc dowodznia jednostkami pancernymi, ktora pozostawiala wiele do zyczenia, ale to juz przyczynek do wielkiej czystki. Wielu oficerow szkolacych sie od poczatku lat trzydziestych do dzialan w warunkach walk pancernych na pierwszych radzieckich czolgach: T-18, T-27, i pozniejszych T-37, T-38, T-35, T-38 czy z rodziny BT zginelo podczas wiekiej czystki. Zreszta fakt, iz przezbrojenie armii w nowoczesne czolgi mial sie zakonczyc pod koniec 1943 roku stawia pod watpliwosc teze Rezuna, iz to Stalin szykowal sie do uderzenia i to juz w lipcu na Niemcow. >> Nie analfabeto, twierdze, ze do powstania ZSRR istniala juz >> Rosyjska Federacyjna Socjalistyczna Republika Radziecka. >> A poniewaz radziecka miala w nazwie wiec jej wojska jak >> najbardziej mozna juz nazywac radzieckimi, z malej litery rzecz >> jasna. > Napisałeś o wojskach radzieckich - a ten zwrot zawsze pisze się z > małej litery (tak jak wojska polskie - Wojsko Polskie). Popełniłeś > drobny błąd, więc nie musisz na siłę szukać usprawiedliwień, nie > jestem małostkowy. Malostkowy nie, ale klamliwy na pewno. Gdzie to popelnilem ow blad, nawet drobny? Cytat z postu Re: ........Cud nad Wisłą.III adres: *.k.mcnet.pl Gość: luka 21-08-2002 10:27 . Sasza: "Podobnie postapilismy my oskrzydlajac od polnocy wojska radzieckie zgrupowane nad Niemnem" Luka: "To byla perspektywa manewru całego ugrupowania, a nie szaleńczy rajd w nieokreślonym kierunku na setki kilometrów.Przy okazji - wtedy nie istniały żadne wojska "radzieckie". Wiec kto sie tutaj myli - istniala Rosja Radziecka mozna wiec mowic o wojskach radzieckich, ktore jak widzisz sa nie inaczej jak z malej litery. To kolejny kamyczek do twojej nieuczciwosci. Sasza Odpowiedz Link Zgłoś
samsaranathanal Re: Do Luki 17 05.09.02, 03:52 "Zreszta jak sie okazalo tej naszej dyskusji przysluchiwalo sie kilka osob i musze z sastysfakcja przyznac, ze to mi przyznali racje a nie tobie-Rezunowi." No i wywołałeś mnie Saszo. Milczałem, ponieważ nie jestem zwolennikiem plebiscytowego ustalania prawdy. Jednakowoż kiedy powołałeś się na społeczny dowód słuszności, to się stawiam, by ci oznajmić, że jest i taki, który Ci racji nie przyznał. Twoja wymiana postów z Luką przestała nosić znamiona dyskusji już jakiś czas temu. Została zastąpiona atakami ad personam - co wprawdzie dostarczyło mi sporo radości, ale napewno nie pomogło w zrozumieniu argumentacji... A Twój upór, żeby lewicą nazywać tylko tych, którzy dążą do nacjonalizacji środków produkcji "przeszył mnie na wskroś". A Ci, którzy dążą do wprowadzenia gospodarki planowej, ci którzy dążą do upaństwowienia zysków z środków produkcji to co? Może było łatwiej i Tobie i Luce, gdybyście użyli prostego pojęcia Lewica gospodarcza i analogicznego Prawica gospodarcza? Argument, że skoro wielcy kapitaliści popierali Adolfa, to jego stronnictwo było prawicowe możesz spokojnie wrzucić do śmietnika. Chyba, że nie znasz przypadków kiedy wielcy kapitaliści i finansjera popierali lewicę gospodarczą... Wtedy służę przykładami. To tyle na razie Pozdrawiam Sam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # Profesjonalizm historykow i historia zycia reszty! IP: *.wroclaw.tpnet.pl 05.09.02, 08:29 To watek, ktory uzmyslawia jakim strasznym narzedziem moze byc interpretacja historii, dla ukaranych ta historia. Wstawki Pana, jakich wiele w rodzaju przytoczonych nizej, psuja mi przyjemnosc czytania tej pasjonujacej polemiki: "Poszukaj protekcji u p. Bubla to moze nawet wyda jakas twoja ksiazke pelna twych historycznych przemyslen - on celuje w takich nowatorskich spojrzeniach na dzieje." I kolejna: "Oczywiscie, ze Hitler straszyl zydokomuna, czy jak to tam nazwiesz." Wydawalo mi sie ze "nowatorskie spojrzenie" na dzieje mieli historycy PRL w rodzaju Heleny Michnik i rzeszy innych. Zas Bubel jest redaktorem malenkiej gazety w mikronakladzie oraz tak marginalnym politykiem, ze az dziwi zacieklosc z jaka zwalczany jest przez jedna, uprzywilejowana mniejszosc, roszczaca sobie od dawna prawo do gloszenia jedynej prawdy. W sprawie Jedwabnego to Bubel byl blizszy prawdy ujawniajac przekrety, klamstwa i lamanie prawa! Przesiedzial uroczystosc 10.07.02 w areszcie. To bym sobie chocby za to geby nie wycieral jego nazwiskiem. Wytknal tez wiele przeinaczen i przemilczen profesjonalnych historykow jednej, slusznej opcji, przedrukowujac dla rownowagi, kontestujacych ich profesjonalistow, chociazby emigracyjnych. Gdyby nie on, nie dowiedzialbym bym sie nigdy od profesjonalistow w kraju, ze eksterminacje Polakow rozpoczeto specjalnym rozkazem Hitlera, rowniez przeznaczonym dla (tak wybielanego) Wermachtu o 1-go dnia wojny a Zydow dopiero od 1942 r., gdy miedzynarodowa spolecznosc zydowska nie tylko nie ruszyla palcem, ale odmowila im prawa do zycia. O przeklamanych liczbach i przemilczanej hekatombie ofiar Polakow. Polsce, co widac wyraznie na F. w mediach i polityce, podmieniono elity inteligenckie. Nie ufa sie zbytnio profesjonalistom, ktorzy nie wycieraja sobie geby oszczercom i potwarzcom w rodzaju Urbana a jedynie tak nielicznym redaktorom, ktorzy wbrew obowiazujecej modzie,ujawniaja intrygi antypolskie. Zas mlode pokolenia Polakow skazane sa na filmy o historii negatywnej Polakow - Wajdy, Arnold... a moze w bliskiej przyszlosci i Polanskiego. Te moje polskie paranoje, tak idace pod Wiatr Unii, nie umniejszaja uznania dla Pana, za Panski wklad do przyblizania do prawdy w pasjonujacym pojedynku z Luka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Profesjonalizm historykow i historia zycia re IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 20:31 Przeczytałem jak Wislawa Szymborska pracjąc w gazecie Machejka-Zycie Literackie recenzowała probki poezji nadsyłanych przez naiwnych czytelników-a ona równo - poczekaj,przestań nie ośmieszaj się itd...Ale listę przymusowych lektur to jej dzieło,które przez 50 lat wytworzyło lukę w pamięci historycznej Polaków np.historia Polski przepieknym językiem napisana F.Konecznego i wiele innych... Mój dziadek miał w 1920 roku 20 lat ale gdy usłyszał że trzeba bić bolszewików to się bił-ranny pod Kijowem zawsze uważał to za zaszczyt...A był biednym bardzo biednym rolnikiem-żeby zdobyc 3 morgi karczował las przez 2 lata... Gdy teraz czytam te wypociny-juz widzę tych dyskutantów Jak Boy ,Lec i inni którym Polska dała tak dużo a oni w chwili prawdy stają się NKWd-istami,UPA- wcami,Volks i td... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: # W moim wieku juz sie wie... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 06.09.02, 08:29 jak bylo a jak historycy opisuja i ucza mlodziez. Polityka, perfidia, klamstwo, oszczerstwo, manipulacja, propaganda i tyle. Zreszta po co siegac do lat 50 z prowokacja UBecka w Kielcach, czy 60 z oskarzeniem zwyklych Polakow o wypedzenie Zydow w tym zbrodniarzy UB, a nawet o inwazje na Czechoslowacje. Wystarczy porownac etos Walesy obalenia calej komuny z jego rzeczywista rola w pacyfikowaniu strajkow, jako jednego wielkiej liczby moderatorow tak wielu polskich przemian jak 48, 53, 57, 68, 70, 76, 80-81, 89. Duzo wody uplynie zanim Polacy doczekaja sie wlasnych historykow. Na razie mamy specow od wybielania Ukraincow, Niemcow, Czechow i... Litwinow, czy kogos zapomnialem? - kosztem nas. Prawda o historii Polski zmiotla by wielu ze sceny politycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Saszy - Sez 06.09.02, 10:25 Gość portalu: Sasza napisał: > Zdecydowanie. Straty bylyby mniejsze. Skąd ta pewność? To nawet nie przekręcanie faktów, ale hipotez! > Ty pisales o walkach nad > jeziorem Chassan: "A klęska owszem była, po pierwszych starciach, co sam > potwierdzasz pisząc o wysokich stratach." Na co ja odpowiedzialem: "Podczas > operacji berlinskiej Front dowodzony przez Zukowa stracil znacznie wiecej ludzi > niz broniacy sie Niemcy, a mimo to zwyciezyl. Wiec nie mow bajek, ze zwyciestwo > zalezy od wielkosci strat." Czyli to ty twierdziles, ze Rosjanie poniesli > porazke powolujac sie na fakt, ze mieli wieksze straty. Głupolu, na jakie zdanie zwróciłem Ci uwagę, a Ty dwa razy, jak widać, nie zrozumiałeś? "Udało się powstrzymać" itd. Ten sukces plus duże straty świadczą wyraźnie o porażce Sowietów poniesionych w wyniku pierwszego natarcia. Po drugie - nauczałem Cię, jednak bez powodzenia, że nie można dogmatycznie podchodzić do stwierdzenia o wyższych stratach broniących się itd. Przykładem pierwszym z brzegu jest kampania wrześniowa. Polska się broniła, ale miała trzykrotnie wyższe straty w zabitych, choć np. na Westerplatte proporcje były odwrotne i to znacznie bardziej. Ponieważ zapewne nadal nie rozumiesz, więc wyjaśnie łopatologicznie: Jeśli atakujesz, musisz zapewnić sobie przewagę lokalną. Jeśli przeciwnik da się przełamać i otoczyć - to wtedy ponosi straty wyższe od atakującego - kampania 1939. Natomiast w przypadku przygotowanej zawczasu linii obronnej i niemożności dokonania manewru ostrzydlającego - dochodzi do natarcia wprost, które kończy się dużymi stratami - Westerplatte. Jasne czy to nadal zbyt trudne dla Ciebie? > Ja swojego zdania o > tym, ze nie straty decyduja o zwyciestwie nie zmieniam, ale chyba nawet dla > ciebie jest jasne, ze cenniejsze jest zwyciestwo odniesione jak najmniejszym > kosztem Straty istotnie nie decydują, ale nie zawsze i wszędzie, wszystko zależy od okoliczności! Podczas wojny secesyjnej armie Południa zwykle ponosiły niższe straty, nawet w przegranych bitwach, ale w przeciwieństwie do Północy nie miały możliwości uzupełnienia ubytków. Jasnym jest również, że szafowanie krwią swych żołnierzy jest nieekonomiczne i mija się z celem - ale są sytuacje, kiedy decydują inne względy: polityczne, symboliczne czy okolicznościowe (vide chęć zdobycia przez Sowietów Berlina 1 maja). > To tym bardziej palancie Co tym bardziej, świrusie? Napisałeś, że p. Wieczorkiewicz to "każdy historyk", co jest idiotyzmem i semantycznym i logicznym. > Na 1 kwietnia 1941 r w AC bylo na stanie 25 tysiace czolgow okolo 25-30 typow, w tym nowych typow, czyli T-34 i KW okolo 800. Niżej piszesz sam, że do momentu wojny doszło kolejnych 400-500 sztuk KW i T- 34, więc o co Ci chodzi? Nowe typy czołgów zostały porachowane bardzo dokładnie, było ich ok. 2100. > W zachodnich okregach znajdowalo > sie 10700 czolgow: w Kijowskim 4800, w tym nowoczesnych 457, w Zachodnim 3313,> w tym tylko 145 nowoczesnych, w Nadbaltyckim 1882, w tym 128 nowoczesnych, w Odeskim 783 i 10 nowych, a w Leningradzkim 783, w tym 8 nowoczesnych. Które to, Kolego, są te nowoczesne, a które nie? Czy BT-7 to czołg nowoczesny czy przestarzały? > z tych czolgow az 60-75% czolgow nie nadawalo sie do bojowej > eksploatacji: 15% wymagalo biezacego remontu, 30% sredniego i 20-25% > kapitalnego. Czołg to delikatna zabawka, zawsze coś się odkręca, nawala, psuje, zużywa. Dlatego na pole bitwy dowozi je się koleją. A propos - a ile to niemieckich czołgów wymagało "biezacego, sredniego i kapitalnego" remontu? A może były bezawaryjne? > Do rozpoczecia wojny nadeszly do jednostek moze z 400-500 sztuk > T-34 i KW, ale tak daje to tylko 5-6% ogolu radzieckich czolgow. 5-6% z ogółu sowieckich czołgów to 66% ogółu niemieckich. Nie ośmieszaj się. > Podstawa > radzieckich jednostek pancernych w czerwcu 1941 r. byly lekkie czlogi typow: > ?-37, ?-26, ??-5 oraz ??-7. Ich uzbrojenie > to dzila 45 mm i pancerz bardzo > skromny bo 15-22 mm. Przeciwn niemieckim P.Kpfw III i IV o pancerzu 30 mm o > dziale odpowiedno 37 i 75 mm nie byly w stanie skutecznie walczyc. Bredzisz, Kolego. Sowiecka armata ppanc. kal. 45 mm przebijała pancerz każdego niemieckiego czołgu (w dodatku 45 mm to chyba więcej niż 37 mm PzKpfw. III?), 30 mm to nie jest przeszkoda dla działa takiego kalibru. Po drugie PzKpfw IV był czołgiem wsparcia, a nie czołgiem do walki z pojazdami przeciwnika - tę rolę spełniał PzKpfw. III, którego Panzerwaffe miała 22 czerwca ok. 1000 sztuk. BT-5 i BT-7 były w dodatku niemal trzykrotnie szybsze i zwrotniejsze od czołgów niemieckich, posiadały ponadto profilowany pancerz kadłuba i wieży, w przeciwieństwie do kwadratowych pudeł wszystkich nazistowskich czołgów do czasów Pantery. Czyli: sowieckie czołgi były szybsze, miały mocniejsze armaty, nieco cieńszy, ale profilowany pancerz, no i było ich kilka razy więcej. I to tylko lżejsze typy RKKA. A tysiące T-28, T-34 i KW? > Do tego KW i > T-34 nie byly jeszcze dostatecznie opanowane przez zalogi, braklo systemy ich > eksploatacji i bazy remontowej. KW brały udział w wojnie z Finlandią, T-34 znajdowały się w składzie RKKA od roku. We wrześniu 1939 r. Niemcy zaczęły produkcję wersji F, podstawowej na początku wojny z ZSRS. Niemcy opanowali nowy typ, a Sowieci nie? I nie mów, że T-34 był czymś innym od bliźniaczo podobnego BT - pierwotnie nosił zresztą oznaczenie BT-20. Można jedynie kwestionować umocowanie nowych czołgów w zasadach taktycznych - te potężne pojazdy nie miały sobie wtedy równych na świecie, więc by je wykorzystać właściwie, należało zastosować nowe rozwiązania na polu bitwy ze słabymi czołgami niemieckimi. > Osobnym problemem jest jakosc dowodznia jednostkami > pancernymi A propos: wprowadzaniu T-34 przeciwny był marszałek Kulik, z kolei nowy czołg popierał marszałek Woroszyłow. Czy mi się wydawało, że coś pisałeś o tępocie tego ostatniego? > Wielu oficerow szkolacych sie od poczatku lat trzydziestych do > dzialan w warunkach walk pancernych na pierwszych radzieckich czolgach: zginelo podczas > wiekiej czystki. Wielu to nie wszyscy. To nawet nie większość. To właściwie niewiadoma - ilu tych "wielu" było dowódcami sił pancernych? > Zreszta fakt, iz przezbrojenie armii w nowoczesne czolgi mial > sie zakonczyc pod koniec 1943 roku stawia pod watpliwosc teze Rezuna, iz to > Stalin szykowal sie do uderzenia i to juz w lipcu na Niemcow. Teraz bredzisz - a właściwie, jak to piszesz, kłamiesz. Nie ma czegoś takiego jak całkowite przebrojenie - że wywalamy z wojska stare T- 28 i przesiadamy się wszyscy na T-34/41. Dlaczego? Ano dlatego, że w 1943 był już T-34/43, a w przyszłym roku pojawił się T-34/85. I co, znowu by się zaczęło przezbrojenie i znowu Sasza by twierdził, że w wyniku wymiany sprzętu uderzenie na Niemcy nastąpiłoby w 1946 r. I tak dalej. > Sasza: "Podobnie postapilismy my oskrzydlajac od > polnocy wojska radzieckie zgrupowane nad Niemnem" Luka: "Przy okazji - wtedy nie istniały żadne wojska "radzieckie". > Wiec kto sie tutaj myli - istniala Rosja Radziecka mozna wiec mowic o wojskach > radzieckich, ktore jak widzisz sa nie inaczej jak z malej litery. To kolejny > kamyczek do twojej nieuczciwosci. Zakłamany cymbale, wojsk Lubomirskiego podczas jego rokoszu nikt nie nazywał polskimi, chociaż z pewnością były polskie. Formalnie nazwa brzmiała RKKA, potocznie - Armia Czerwona. Nikt nie mówił "armia radziecka" czy "armia sowiecka", raczej "bolszewicka". Ja wiem, że semantycznie możesz utrzymać swoje stanowisko (skoro uzurpatorzy powołali sobie RFSS, to...), ale historycznie, zacytuję Ciebie, kłamiesz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re: Do Luki 1 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:44 )Gość portalu: Luka napisał(a): ))Gość portalu: Sasza napisał(a): ) Bierzesz odpowiedzialność za wszystkie cytaty, którymi ) obrzucasz czytelników (nie racząc nawet zaznaczyć, że ) to nie Twoje, ale skądś odpisane)? Biore. Poza tym cytaty jesli sa, sa wyraznie zaznaczone. ) W przeciwieństwie do ) Ciebie nie udaję, że znam się na każdym okresie historycznym ) i nie stawiam zasłon dymnych z tasiemcowych odpisów. Zgadza sie, nie znasz. A te tasiemcowe odpisy jak piszesz sa tylko po to by w zestawieniu z twymi gleebookiimi przemysleniami typu Blucher pijak, Jakir idiota i to jakoby dowodzic ma pozytecznosci wielkiej czystki, pokazac ich bezsens. Moze w podobny sposob zechcesz wytlumaczyc ile zyskala radziecka oswiata na smierci M.S. Epsteina, M.A Aleksinskiego, A.P Pinkiewicza, A.P. Szochina, M.M. Pistrak, ile zyskala radziecka lingwistyka na smierci I.M Sijaka, E.D Poliwanowa, czy aresztowaniu N.A Newskiego. Ile zyskala radziecka nauka na smierci wybitnego mlodego fizyka M.P Bronsteina, czy jego kolegow: W.K. Frederiksa, J.A Krutkowa, S.P. Szubina, A.A Witta, genetyka S.G Lewita, ktorego Medyczno-Genetyczny Instytut zostal zamkniety, biologow A.I Muralowa, G.K. Meistera, N.K. Kolcowa, A.W Znamienskiego, I.N Filipjewa, N.N Troickiego, genetyka N.I. Wawilowa znanego w calym swiecie naukowym. Aresztowano jego uczniow, a wiekszosc z nich nie przezyla wiezien: Karpieczenko. Lewicki, Goworow, Kowaliew. Zgineli wybitni mikrobilodzy: G.A Nadson, Barykin, Gartoch, Kriczewski, Szuster, Zilber, agronomowie: Tulajkow i Cincadze, I.A Teodorowicz, szef Instytutu Oceanografii K.A. Miechonoszin, botanik A.A Michiejew, wybitni lekarze: prof. W.S Cholcman, chirurg K.Ch. Koch. Ilu bylo reperesjonowanych inzynierow i konstruktorow nie musz Ci chyba mowic. Pewnie wiesz, ze znaczna czesc radzieckiego uzbrojenia powstalo wlasnie w wieziennych instytutach typu CKB-29. A ilu nie mialo takiego szczescia i nawet nie trafilo do tych wieziennych biur kosntrukcyjnych. Przyklad prosze bardzo: dyrektor instytuty zajmujacego sie silnikami rakietowymi I.T. Klejmonow i jego zastepca G.E. Langiemak, faktyczny tworca powszechnie znanych katiusz. Korolew poczatkowo pracowal fizycznie na Kolymie, dopiero w czasie wojny trafil do CKB 29. Zgineli takze inni konstruktorzy broni: W.I Biekauri, W.I Zaslawskij, L. Kurczewski tworca dziala bezodrzutowego. Po aresztowaniu P.K Oszczepkowa i jego wspolpracownikow w ZSRR urwaly sie prace nad stacjami radiolokacyjnymi - to takze pozyteczny efekt czystki? A moze pozyteczne efekty miala czystka wsrod ludzi kultury i sztuki?? Pilniak, Babel, Sieriebrakowa, nasz Bruno Jasienski, S.M Trietiakow, A. Wiesiolyj, G.K Nikiforow, N.A Kliujew, M.P Gieresimow, A. Zoricz, A.I. Tarasow-Rodionow, Mandelsztam, Cwietajewa, W.P Bobonski, M. Kulisz, J. Taubin, P. Golowacz. P. Jaszwili, M. dzawachszwili i cale mnostwo pisarzy poszczegolnych narodow ZSRR. Zginal wybitny rezyser B. Meierchold itd. )Szukając dalej po nazwiskach: sir Oswald Mosley, szef brytyjskich ) faszystów, wywodził się z Partii Pracy... Balicki takze zaczynal w PPS. I czego to dowodzi, ze byl lewicowcem gdy stal sie jednym z czolowych ideologow endecji? To, z ktos kiedys byl w partii socjalistycznej nie dowodzi jeszcze, ze jest lewicowcem. Mosley poza tym nim zalozyl BUF byl nie tylko w LP ale i w partii konserwatywnej. A czego dowodzi fakt, ze zalozyciele holenderskiej partii faszystowskiej National Socialistische Beveging Anton Adriaan Mussert oraz C. van Geelkerken wywodzili sie z partii liberalnej?? ) W kwestii rzekomej "prawicowości" Partii Narodowego Socjalizmu ) Niemieckich Robotników? Wg ciebie nazisci byli partia lewicowa poniewaz po pierwsze w nazwie parii wpisali sobie socjalizm i po drugie byli wrogami liberalizmu, zwlaszcza w gospodarce. Pierwszy agrument wlasciwie jest zadnym argumentem, gdyz trzymajac sie tego podejscia trzeba by uznac, ze Zyrynowski jest nie tylko liberalem, ale i demokrata W Portugali dominuja dwie partie: socjalistyczna i socjaldemokratyczna, z ktorych jedna jest w istocie partia socjaldemokratyczna, ale druga to w rzeczy samej partia konserwatywna. Drugi argument jest racjonalny, ale tylko jesli przyjac, ze prawica moze byc tylko ugrupowanie wierne doktrynie liberalizmu, a wszystko co nie jest z tym zgodne automatycznie podpada pod lewice. Wowczas okazuje sie, ze na przyklad taki KPN, LPR i wiekszosc kanapowych polskich partyjek samych okreslajacych sie jako prawicowe jest lewica. ) Jak to co? Gospodarka miała zostać podporządkowa państwu - to ) postulat lewicowy. Gospodarka ta miała być centralnie sterowana 4-letnimi ) wielkimi planami - to lewactwo w postaci czystej. Nazizm zwalczał tradycję, ) liberalizm, Kościół, natomiast promował pogaństwo, opiekę socjalną i ) totalitaryzm. Mało? Plany czteroletnie pojawily sie w 1936 r gdy Hitler zdecydowanie przestawial juz panstwo na potrzeby przyszlej wojny do ktorej zmierzal bardzo wyraznie. Chyba nie zaprzeczysz, ze wojna jest jego celem ukazanym juz w "MK". A sam gdzies pisales odparowujac moj zarzut wobec Wilhelma o wprowadzenie kapitalizmu panstwowego podczas I w.sw, ze co innego gospodarka czasow wojny, co innego czasu pokoju. Zreszta w panstwach kapitalistycznych po wielkim krachu w 1929 r elementy interwencjonizmu zaczely pojawiac sie coraz czesciej. Przeciez w USA to nie tylko new deal Rossvelta, ale juz jego poprzednik z partii republikanskiej Hoover byl zwolennkiem korporacjonizmu, ktory ty z uporem godnym lepszej sprawy usilujesz pomalowac na czerwono. Sadze, ze nie tylko Salazar, ale i Dmowski czuliby sie dotknieci gdybys powiadomil, ich, ze w istocie to sa(byli) oni kryptolewakami ) Korporacjonizm cieszyl sie zdecydowanym poparciem Kosciola Katolickiego, ktory rownie wrogo odnosil sie i do socjalizmu i do liberalizmu, ale nie czyni to chyba z niego organizacji lewackiej Na przyklad faszyzm wloski mial w POlsce wielu zwolennikow wsrod ksiezy katolickich. Cieplo wypowiadal sie o nim na przyklad Stefan Wyszynski. W Portugalii zas w przypadku rezimu Salazara mozna wrecz mowic o chrystianizacji panstwa, Kosciol obok armii i tajnej policji byl ostoja jego wladzy. Konstytucja portugalska ustanawiajaca Estado Nowv glosila na przyklad potrzebe "ograniczenie nadmiernej korzysci kapitalu, aby nie dopuscic do tego by uchylal sie od swojej funkcji ludzkiej i chrzescijanskiej" Moj drogi Luko, nie ma jednej wersji prawicy Salazara wspierala burzuazja, wielcy wlasciciele ziemscy i Kosciol gdyz stanowil wg nich zapore dla lewicy. Zreszta gdyby i Mussolini i Hitler byli jak uwazasz lewakami to dlaczego nie poparli lewakow, ktorzy doszli do wladzy w Hiszpanii, a karlistow, zdecydowanie prawicowych i konserwatywnych silnie zwiazanych z Kosciolem? Okazuje sie, ze takze sam Franco to w istocie kryptolewak gdyz w 1939 roku wychodzac z zalozen korporacjonizmu podporzadkowal zorganizowane w syndykaty spoleczenstwo i gospodarke hiszpanska panstwu w mysl zasady "Jednosc, totalizm, hierarchia". Nawet gospodarka hiszpanska nie byla wolna od planowania - vide Plan Stabilizacji czy Plan Rozwoju realizowane w latach 50-60-tych. Ale jak to pogodzic z faktem, ze w rzadach Franco zasiadali czlonkowie Opus Dei? Czy wiec Franco to lewak, czy tez prawicowiec niechetny liberalizmowi? Opieke socjalna propagowal juz Wilhelm I z Bismarckiem, a kto jak kto ale Zelazny Otto socjalista nie byl ) To nie jest zaden dowod na lewicowosc gdyz trudno znalezc w XX wieku nawet liberala, ktory domagalby sie likwidacji oslon socjalnych. W jaki sposob nazizm zwalczal Kosciol?? Zwalczal Kosciol na terenach wlaczonych dorzeszy w 1939, ale niemiecki kosciol katolicki ani ewangelicki specjalnych przesaldowannie doznaly. Konferencja biskupow katolickich zebrana w Fuldze poparla Hitlera juz w marcu 1933 r!! Nie zrobila nic by ratowac partie Centrum, ktorej wielu czlonkow jak chocby von papen zrobilo nastepnie kariere Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Saszy A 13.10.02, 19:04 Gość portalu: Sasza napisał(a): > Poza tym cytaty jesli sa, sa wyraznie zaznaczone. Nieprawda. Z całym szacunkiem, ale z pamięci wszystkiego z pewnością nie pisałeś. > Zgadza sie, nie znasz. Zgadza się. Ale nie udaję jak Ty, że znam, mądralo. > A te tasiemcowe odpisy jak piszesz sa tylko po to by w > zestawieniu z twymi gleebookiimi przemysleniami typu Blucher pijak, Jakir idiota i > to jakoby dowodzic ma pozytecznosci wielkiej czystki, pokazac ich bezsens. Nieprawda. Przyjrzałem się Twoim wypowiedziom w innych wątkach - wszędzie tasiemce, na dowolny temat. Stawiasz ścianę słów i przydziewasz laur zwycięzcy. > Moze > w podobny sposob zechcesz wytlumaczyc ile zyskala radziecka oswiata na smierci [...] Nazwiska podałeś z pamięci? W najbardziej opresywnym systemie na świecie - komunizmie - mordowanie ludzi to czynność zrozumiała sama przez się. Równie dobrze można by spytać - ile ZSRS zyskało na śmierci kilkunastu milionów ludzi w latach 30? Komunizm nie interesuje się losem pojedynczych ludzi, ważna jest idea, umocnienie władzy, wskazanie wroga. Pytanie Twoje jest po prostu infantylne. > A czego dowodzi > fakt, ze zalozyciele holenderskiej partii faszystowskiej National Socialistische > Beveging Anton Adriaan Mussert oraz C. van Geelkerken wywodzili sie z partii > liberalnej?? Samo w sobie - nic. Ważna jest ciągłość ideologiczna, rosnący radykalizm (jak w przypadku tow. Mussoliniego). > Wg ciebie nazisci byli partia lewicowa poniewaz po pierwsze w nazwie parii > wpisali sobie > socjalizm i po drugie byli wrogami liberalizmu, zwlaszcza w gospodarce. Nie tylko wpisali w nawę, wpisali także w program NSDAP, który później wprowadzali w życie. A wrogość do liberalizmu to właśnie dowód lewicowości. Pierwszy > agrument wlasciwie jest zadnym argumentem, gdyz trzymajac sie tego podejscia > trzeba by uznac, ze Zyrynowski jest nie tylko liberalem, ale i demokrata Zapominasz o inflacji pojęcia "liberalizm" - przecież aby podkreślić swoje klasyczne poglądy liberalne niekiedy jest się zmuszonym określać siebie jako "libertarianina". W > Portugali dominuja dwie partie: socjalistyczna i socjaldemokratyczna, z ktorych > jedna jest w istocie partia socjaldemokratyczna, ale druga to w rzeczy samej > partia konserwatywna. A jaki jest program tej "konserwatywnej" partii? > Drugi argument jest racjonalny, ale tylko jesli przyjac, ze prawica moze byc > tylko ugrupowanie wierne doktrynie liberalizmu, a wszystko co nie jest z tym > zgodne automatycznie podpada pod lewice. A jak inaczej odróżnić lewicę od prawicy jak nie poglądami na gospodarkę i wolność człowieka? > Wowczas okazuje sie, ze na przyklad > taki KPN, LPR i wiekszosc kanapowych polskich partyjek samych okreslajacych sie jako prawicowe jest lewica. KPN i LPR to właśnie lewica! A określają się jako prawica tylko na zasadzie antynomii do SLD/UP. > Plany czteroletnie pojawily sie w 1936 r gdy Hitler zdecydowanie przestawial juz > panstwo na potrzeby przyszlej wojny do ktorej zmierzal bardzo wyraznie. W 1936 r. tow. Hitler nie myślał jeszcze o wielkiej wojnie. Zbrojenia niemal od zera tego nie dowodzą. A metoda - socjalistyczne plany wieloletnie - to właśnie dowód jego lewackich upodobań. No i jest to samobój - przykładając Twoją koncepcję do ZSRS: szykowali się do wojny jeszcze wcześniej... > A sam gdzies > pisales odparowujac moj zarzut wobec Wilhelma o wprowadzenie kapitalizmu > panstwowego podczas I w.sw, ze co innego gospodarka czasow wojny, co innego > czasu pokoju. Z kim tow. Hitler toczył wojnę w 1936 r.? > Zreszta w panstwach kapitalistycznych po wielkim krachu w 1929 r > elementy interwencjonizmu zaczely pojawiac sie coraz czesciej. Przeciez w USA to > nie tylko new deal Rossvelta, ale juz jego poprzednik z partii republikanskiej > Hoover byl zwolennkiem korporacjonizmu, ktory ty z uporem godnym lepszej sprawy > usilujesz pomalowac na czerwono. A niby czego to dowodzi? Rosnących wpływów lewackich w koncepcjach elit politycznych. Krach spowodowany był ingerencją państwa w gospodarkę - a jego pojawienie się przyczyniło się do ugruntowania przekonania, że wolny rynek sam w sobie nie jest w stanie zapewnić stabilizacji. W przypadku Włoch argumentujesz niewłaściwie - socjalista Mussolini zadekretował wprowadzenie korporacjonizmu, podporządkowując mu gospodarkę. W USA nie doszło do systemowego wprowadzenia korporacjonizmu. > Korporacjonizm cieszyl sie zdecydowanym poparciem Kosciola > Katolickiego, ktory rownie wrogo odnosil sie i do socjalizmu i do liberalizmu, Sam sobie właśnie odpowiedziałeś. > Na przyklad faszyzm > wloski mial w POlsce wielu zwolennikow wsrod ksiezy katolickich. No i co z tego? Z sympatii jakiejś grupy ludzi w Polsce wynika, że jakieś zjawisko we Włoszech jest takie a nie inne? Błąd logiczny. > W Portugalii zas w przypadku > rezimu Salazara mozna wrecz mowic o chrystianizacji panstwa, Kosciol obok armii i tajnej policji byl ostoja jego wladzy. Napisałeś przed chwilą, że KK nie jest przychylnie usposobiony do liberalizmu - więc nie czyń z tego argumentu odwrotnego! > Konstytucja portugalska ustanawiajaca > Estado Nowv glosila na przyklad potrzebe "ograniczenie nadmiernej korzysci > kapitalu, aby nie dopuscic do tego by uchylal sie od swojej funkcji ludzkiej i > chrzescijanskiej" Lewactwo. Nie ma czegoś takiego, jak "nadmierne korzyści kapitału" w wolnym rynku. > Moj drogi Luko, nie ma jednej wersji prawicy Salazara > wspierala burzuazja, wielcy wlasciciele ziemscy i Kosciol gdyz stanowil wg nich zapore dla lewicy. Najwyraźniej uznano komunizm za gorszego wroga. Zdajesz się nie rozumieć, że socjalizm w łagodnej wersji jest łatwiejszy dla ludzi w odbiorze niż leseferyzm, w którym każdy jest kowalem własnego losu. Ludzie wolą bezpieczeństwo socjalne, odrzucając pogląd "chcącemu nie dzieje się krzywda". > Zreszta gdyby i Mussolini i Hitler byli jak uwazasz lewakami to dlaczego nie > poparli lewakow, ktorzy doszli do wladzy w Hiszpanii, a karlistow, zdecydowanie prawicowych i konserwatywnych silnie zwiazanych z Kosciolem? W polityce nie ma wiecznych przyjaciół, są tylko wieczne interesy. Hitler zawarł wszak pakt ze Stalinem, co dowodzi głupoty Twojej argumentacji. > Nawet gospodarka hiszpanska nie byla wolna od planowania - vide Plan > Stabilizacji czy Plan Rozwoju realizowane w latach 50-60-tych. Ale jak to > pogodzic z faktem, ze w rzadach Franco zasiadali czlonkowie Opus Dei? Czy wiec > Franco to lewak, czy tez prawicowiec niechetny liberalizmowi? Franco wymyka się jednoznacznym ocenom. Pobożny lewak. > Opieke socjalna propagowal juz Wilhelm I z Bismarckiem, a kto jak kto ale > Zelazny Otto socjalista nie byl ) Był - przecież sam piszesz, że wprowadzał lewactwo! > To nie jest zaden dowod na lewicowosc gdyz > trudno znalezc w XX wieku nawet liberala, ktory domagalby sie likwidacji oslon > socjalnych. Mnie daleko szukać nie musisz. W dodatku nie rozumiesz, że liberalizm, jako koncepcja indywidualistyczna, jest programowo przeciwna socjalizacji życia. > W jaki sposob nazizm zwalczal Kosciol?? Zwalczal Kosciol na terenach wlaczonych > dorzeszy w 1939, ale niemiecki kosciol katolicki ani ewangelicki specjalnych > przesaldowannie doznaly. Zwalczał, metodą bardzo popularną obecnie - oskarżeniami o homoseksualizm i pedofilię, chociażby. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Saszy - A1 14.10.02, 09:12 Gość portalu: Sasza napisał(a): > ) Bierzesz odpowiedzialność za wszystkie cytaty, którymi > ) obrzucasz czytelników (nie racząc nawet zaznaczyć, że > ) to nie Twoje, ale skądś odpisane)? > > Biore. Poza tym cytaty jesli sa, sa wyraznie zaznaczone. W poście z 27-08-2002 z godz. 00:10 zacytowałeś, nie podając źródła ani nawet nie zaznaczając tego, cytat z pracy tow. Roba Sewella pt. "Germany - from revolution to counter-revolution". Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Luki 1 14.10.02, 09:18 Gość portalu: Sasza napisał(a): > Biore. Poza tym cytaty jesli sa, sa wyraznie zaznaczone. > > ) W przeciwieństwie do > ) Ciebie nie udaję, że znam się na każdym okresie historycznym > ) i nie stawiam zasłon dymnych z tasiemcowych odpisów. > > Zgadza sie, nie znasz. A te tasiemcowe odpisy jak piszesz sa tylko po to by Zdanie pierwsze: "zaznaczam cytaty". Zdanie drugie: "jednak stosuję odpisy, tylko najczęściej nie daję, wbrew deklaracji z pierwszego zdania, cudzysłowów. Przez roztargnienie, oczywiście". Wystarczy przyjrzeć się Twoim postom z 20-08-2002 (godz. 20:58, 21:00), 22-08 (godz. 23:56) i 27-08 (godz. 00:03) - kobyczków brak, a teksty przekraczają limit znaków. Totall recall, twierdzisz. Kto głupi, ten kupi, pozerze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy - A2 IP: *.k.mcnet.pl 14.10.02, 11:55 Gość portalu: Sasza napisał(a): > A te tasiemcowe odpisy jak piszesz sa tylko po to by w > zestawieniu z twymi gleebookiimi przemysleniami typu Blucher pijak, Jakir idiota i > to jakoby dowodzic ma pozytecznosci wielkiej czystki, pokazac ich bezsens. Moze > w podobny sposob zechcesz wytlumaczyc ile zyskala radziecka oswiata na smierci > M.S. Epsteina, Z faktu, iż Bluecher był alkoholikiem, a Jakir idiotą, nie wynika wcale, że wymienieni (odpisani) przez Ciebie dżentelmeni byli również pijakami i głupcami. > Balicki takze zaczynal w PPS. I czego to dowodzi, ze byl lewicowcem gdy stal sie jednym z czolowych ideologow endecji? Balicki był członkiem PPS podczas studiów w Petersburgu? Jesteś pewien? W Szwajcarii Balicki współpracował z pismem socjalistycznym "Równość", zresztą pozostał wierny ideałom tzw. narodowego nurtu socjalizmu także w okresie działalnośći już w ruchu narodowym. Tożsamość ideowa Balickiego jest wykazuje zatem stały i konsekwentny rozwój. > To, z ktos kiedys byl w partii > socjalistycznej nie dowodzi jeszcze, ze jest lewicowcem. I odwrotnie - jak Hitlera popiera bankier, to nie znaczy, że Adolf jest prawicowcem. A Twoja ulubiona metoda dowodzenia rzekomej prawicowości tego pacykarza. > Mosley poza tym nim > zalozyl BUF byl nie tylko w LP ale i w partii konserwatywnej. Był, ale bardzo krótko (2-3 lata) w młodości, czyli w okresie, kiedy człowiek kształtuje dopiero swoje poglądy. Członkiem LP był 7 lat, a jego droga z lejburzystami rozeszła się po odrzuceniu przez gabinet MacDonalda programu gospodarczego opartego o lewackie koncepcje Keynesa. > A czego dowodzi > fakt, ze zalozyciele holenderskiej partii faszystowskiej National Socialistische > Beveging Anton Adriaan Mussert oraz C. van Geelkerken wywodzili sie z partii > liberalnej?? Ciekawe, co to za liberałowie. Pewnie tacy Twoi - od osłon socjalnych. podaj program tej partii, to zobaczymy. > Drugi argument jest racjonalny, ale tylko jesli przyjac, ze prawica moze byc > tylko ugrupowanie wierne doktrynie liberalizmu, a wszystko co nie jest z tym > zgodne automatycznie podpada pod lewice. Wowczas okazuje sie, ze na przyklad > taki KPN, LPR i wiekszosc kanapowych polskich partyjek samych okreslajacych sie jako prawicowe jest lewica. Liberalizm głosi, że gospodarka rozwija się najlepiej przy pełnej swobodzie gospodarczej jednostek, bez ingerencji państwa; człowiek to jednostka gospodarująca, który kieruje się w swym postępowaniu motywacją ekonomiczną - dążeniem do maksymalnego zysku lub maksymalnego zmniejszenia strat. Liberalizm zakłada nieograniczoną własność prywatną, całkowitą wolność umów i racjonalne postępowanie w stosunkach społecznych, czyli realizację zasady wolnej konkurencji. Państwo nie powinno zajmować się gospodarką, a jedynie pełnić rolę nocnego stróża chroniącego własność prywatną, czuwającego nad przestrzeganiem zasad porządku publicznego oraz nad stosowaniem przez jednostki gospodarujące reguł uczciwej gry. Indywidualizm liberalizmu podkreśla autonomię myśli i sumienia, wolność słowa i druku, prawo jednostki do zrzeszania się, do wyboru zawodu. A teraz porównaj sobie z tym programy lewaków z KPN i LPR. Tylko kryteriami gospodarczymi mozna odróżnić Lewicę od Prawicy, kolektywizm od indywidualności, opiekę społeczną od wolności kształtowania samodzielnie swego losu (do sprzedania się w niewolę włącznie!). > Zreszta w panstwach kapitalistycznych po wielkim krachu w 1929 r > elementy interwencjonizmu zaczely pojawiac sie coraz czesciej. Pomyłka. "Depresja, która zaczęła się w połowie roku 1929, była dla Stanów Zjednoczonych katastrofą na skalę bezprecedensową. Zanim gospodarka osiągnęła w roku 1933 dno kryzysu, dochód narodowy spadł o połowę, produkcja globalna o jedną trzecią, a bezrobocie osiągnęło nie notowany nigdy dotąd poziom 25 procent całej siły roboczej. Depresja stanowiła nie mniejszą katastrofę również dla reszty świata. Rozszerzając się na inne kraje, wywoływała wszędzie mniejszą produkcję, większe bezrobocie, głód oraz niedolę. [...] W świecie idei depresja przekonała opinię publiczną, że kapitalizm jest systemem niestabilnym, skazanym na coraz poważniejsze kryzysy. Opinia publiczna zaczęła teraz wyznawać poglądy, które już przedtem zyskiwały rosnącą aprobatę wśród intelektualistów. Głosiły one, że rząd musi odgrywać aktywną rolę, że musi interweniować dla przeciwdziałania niestabilności wywoływanej przez nie poddaną regulacji prywatną przedsiębiorczość i że musi pełnić funkcję balansjera, utrzymującego stabilność i zapewniającego bezpieczeństwo. Zmiana poglądów opinii publicznej na temat tego, jaka jest właściwa rola prywatnej przedsiębiorczości i rządu, stała się ważnym katalizatorem szybkiego, od tamtej pory, wzrostu aparatu państwowego, zwłaszcza na szczeblu centralnym.[...] Katastrofa gospodarcza rozbiła długo głoszony i umocniony jeszcze w latach dwudziestych pogląd, że polityka monetarna jest instrumentem zdolnym do utrzymania stabilności gospodarczej. Poglądy odwróciły - się teraz o 180 stopni. Uznano, że "pieniądze nie mają znaczenia". Alternatywną, w stosunku do poprzednich, teorię zaproponował jeden z wielkich ekonomistów XX wieku, John Maynard Keynes. Rewolucja keynesowska nie tylko zawładnęła myślą ekonomiczną, ale była także pociągającym usprawiedliwieniem oraz receptą na rozległą interwencję rządową. Zmiana poglądów zarówno opinii publicznej jak i zawodowych ekonomistów wynikała z niezrozumienia tego, co się faktycznie wydarzyło. Wiemy obecnie, podobnie jak niektórzy wiedzieli to i wówczas, że depresja nie została wywołana wadami prywatnej przedsiębiorczości lecz niepowodzeniami rządu w dziedzinie, za którą był od początku odpowiedzialny w dziedzinie "bicia monety, określania jej wartości oraz wartości walut zagranicznych", by posłużyć się sformułowaniem zawartym w § 8 art. I Konstytucji Stanów Zjednoczonych." Milton i Rose Friedman "Wolny Wybór" > Na przyklad faszyzm > wloski mial w POlsce wielu zwolennikow wsrod ksiezy katolickich. "Wielu" nie oznacza "cały KK...". Księża, jak wszyscy inni ludzie, mają swoje sympatie i antypatie polityczne. > W jaki sposob nazizm zwalczal Kosciol?? "w marcu 1938 r., deklarował: “Wszystko jedno, jakiego to dotyczy wyznania. Nie ma ono żadnej przyszłości; w każdym bądź razie dla Niemców. Faszyzm może w imię Boże zawierać pokój z Kościołem. Uczynię to, dlaczego by nie? Ale to mnie nie powstrzyma, żeby gruntownie do końca, ze swoimi korzeniami i etapami wytępić chrześcijaństwo w Niemczech”. [Positio super martyrio O. Neururer: Oenipotan. Beatificationis seu declarationis martyrii Servi Dei Ottonis Neururer, presbyteris e clero dioecesano (1882-1940), vol. I, Roma l992, 124.] "W sformułowaniach centralnego urzędu Rzeszy ds. Kościoła odnośnie do programu działania używa się terminu: “geschlossene Bekämpfung der Kirche, des gefährlichsten aller gefährlichen Gegner” – wpisane w program [Rzeszy] zwalczanie Kościoła, najbardziej niebezpiecznego ze wszystkich przeciwników." [To samo źródło] Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re Do Luki 2 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:46 )Gość portalu: Luka napisał(a): ))Gość portalu: Sasza napisał(a): Nie zrobila nic by ratowac partie Centrum, ktorej wielu czlonkow jak chocby von papen zrobilo nastepnie kariere w NSDAP. Jeszcze bardziej przejecie wladzy przez Hitlera poparl Kosciol Ewangelicki. Podczas swego pierwszego wystapienia po marcowych wyborach 1933 Hitler uznal religie za czynnik konsolidacji narodu. A juz twoj poglad, ze jakies promowanie poganstwa jest dowodem lewicowosci po prostu zwala z nog ))))))))) Dawno rownie pociesznej bzdury nie slaszalem )) Nie przypominam sobie by Marks, Engels, Lenin, Trocki, Kautsky, Liebknecht, Luksemburg, Daszynski i inni zajmowali sie restauracja kultu Odyna, Walkirii,Swaroga czy innego Raroga )) Niechec do chrzescijanstwa i jakies ciagotki do poganstwa to typowe dla kregow skrajnie nacjonalistycznej prawicy, w dodatku czesto o zabarwieniu antysemickim. A tak przy okazji. Mussolini mial bardzo dobre stosunki z Watykanem. Pius XI odmowil udzielenia audiencji matce i wdowie po Matteotim!! Zas o Mussolinim przed studentami Uniwersytetu Katolickiego w Mediolanie powiedzial "Bez watpienia potrzebny byl czlowiek taki jak ow, ktorego Opoatrznosc nam zeslala". Jasne!!! Faszyzm jako tarcza i miecz wymierzony w lewice cieszyl sie popraciem nie tylko burzuazji ale i Kosciola. Nie przypadkowo podczas II w.sw. Pius XII zachowywal sie tak jak sie zachowywal. Dla niego wrogiem byl bolszewizm nie faszyzm, nawet nazizmu nigdy nie potepil. Charakterystyczne jest jego milczenie wobec agresi Niemiec na katolicka Polske podczas gdy na wiesc o agresji ZSRR na Finlandie od razu okreslil ja jako "zimna, wykalkulowana zbrodnie, ktora nie ma sobie rownej". Ba, gdy podpisano konkordat, ktory nie gwarantowal mozliwosci odprawiania nabozenstw w jezyku polskim przez 1,5 milionowa mniejszosc w Niemczech, podczas gdy zobowiazywal Watykan do popierania lekci religii w jez niemieckim wszedzie tam gdzie Niemcy zyja udal sie do Watykanu delegacja "Rodla". I co uslyszala?? Owczesny podsekretarz stanu Pocceli, pozniejszy Pius XII oswiadczyl, ze interesy Kosciola wymagaja calkowitej germanizacji Nadodrza dla umocnienia niemieckiego katolicyzmu, a papiez przemowi do nich po niemiecku i w obecnosci ambasadora III rzeszy. Ta menda - Pius XII doskonale wiedzial, ze Hitler to nie zadna lewica, ale prawica i w interesie Watykanu jest jego popieranie. Duce wzial slub koscielny i ochrzcil swe dzieci!! W Italii panowala pelna komitywa pomiedzy Kosciolem a faszystami. W Niemczech po zakonczeniu kampanii w Polsce dzwony kosciolow katolickich bily przez tydzien pelna godzine pomiedzy 12.00 a 13.00 dla uczczenia zwyciestwa Niemiec. A klerykofaszyzm ksiedza Tiso w Slowacji?? jak to sie ma do rzekomej walki z Kosciolem?? ) Według Ciebie natomiast, to nie jest dowód? "Socjalizm" i ) "Robotnicy" w nazwie partii politycznej to dowód prawicowości? Wg Ciebie liberalna i demokratyczna w nazwie partii Zyrynowskiego to dowod jego liberalnych i demokratycznych przekonan?? )Każda! Lewacy są znani z tego, że wyciągają gorliwie brudne łapska ) po znienawidzone, jak oficjalnie głoszą, "dulary". Naturalnie do czasu. Och, lewacy wyciagaja nie lapska ale pistolety i biora co chca bez pytania sie burzuazji czy to jej sie podoba czy nie Dla burzuazji faszysci, ktorzy nie grozili nacjonalizacja, a wrecz zapewniali jej niesamowite zyski przy spacyfikowaniu jakichkolwiek prob rewolty ze strony robotnikow byli darem opatrznosci. Monopol to nie swiadectwo ich lewicowsci lecz checi maksymalizacji zysku. ) Lenin wprowadzający kapitalistyczne rozwiązania podczas ) NEPu to według Ciebie prawicowiec? Przeciez wiesz, ze objelo to tylko rolnictwo oraz handel detaliczny. Wszystkie dziedziny uznane za strategiczne pozostaly pod kontrola panstwa. Inna sprawa, ze do dzisiaj nie ma pewnosci czy Lenin traktowal NEP jako rozwiazanie koncowe czy tylko przejsciowe. ) Po pierwsze: nie na prawicy. NSDAP to lewica, która częściej ) znajdowała wspólny język z komunistami w sferze postulatów ) społecznych niż partiami prawicy. Podobnie jak papieze, czy dowodzi to ich lewicowosci? Poza tym postulaty socjalne nie sa obce zadnej partii, takze liberalnej, o chadeckich juz nie wspominajac, a przeciez nikt chadecji nie sytuuje na lewicy. Dlaczego Hitler kladl nacisk na postulaty socjalne? A mial inne wyjscie jesli marzyl o milionowej armii?? Kto mial w niej sluzyc?? Synowie Kruppa i Thyssena? Hiler nie raz pokazal, ze hasla spoleczne traktuje tylko jako propagandowe chwyty majace mu zjednac wyborcow sposrod bezrobotnych i robotnikow. W istocie zawsze przed interesami klasy robotniczej kladl interes swej ideologii, a ta oznaczala koniecznosci dogadania sie z wielkim kapitalem niezbednym do militaryzacji Niemiec. Z tego powodu wszyscy w partii, ktorzy zbyt powaznie traktowali hasla rewolucji spolecznej skonczyli swa kariere 30 czerwca 1934.r. Juz 1 lutego 1933 czyli natychmiast po objeciu urzedu kanclerza Hitler wydal oswiadcznie o zrywie SIL NARODOWYCH przeciwko partiom marksistowskim!! Ladna mi lewica )) ) Po trzecie: większość członków i elektoratu NSDAP stanowili ) robotnicy i inni pracownicy najemni. Sławny z piosenki Horst ) Wessel w swych wspomnieniach wyraźnie zaakcentował, że ) do SA wstąpił powodowany ideologią socjaliztyczną, a nie ) chęcią służenia burżuazji. Zwykle jest juz tak, ze w kazdym spoleczenstwie wiekszosc to pracobiorcy, a nie pracodawcy. To zaden argument. Z pewnoscia znacznie wiekszy odsetek stanowili robotnicy wsrod KPD i SPD. A Wessel kiedy napisal swe wspomnienia? Moze to Goebels byl ich autorem by wykreowac meczennika SA. Gdyby kierowal sie ideologia socjaliztyczna wstapilby raczej do SPD lub KPD. Do NSDAP wstepowali ci co uwazali, ze w 1918 politycy zdradzili armie walczaca na froncie i skrajni nacjonalisci. A nacjonalizm ma tyle wspolnego z socjalizmem co pingwin z Sahara. ) Po czwarte: o sile partii decydowały masówki, wiece, pochody, ) zaplanowane burdy... To ulica zadecydowała o sukcesie NSDAP ) , a nie konszachty z przemysłowcami. Ten polityczny marketing NSDAP sporo kosztowal kolego. Hitler jako pierwszy polityk w kampaniach wyborczych wykorzystal w takim stopniu samolot by moc odwiedzic jak najwiecej miast w Niemczech. To wszystko musialo kosztowac, nawet te brunatne mundury i pochodnie. Jak myslisz, mial na to ze skladek bezrobotnych i honorariow za "MK"? Tutaj pieniadze wielkiego kapitalu bardzo sie przydaly. )) Nie przypadkowo pierwszy rzad w jaki weszla NSDAP byl rzadem )) kolalicyjnym z deustchnationale Hugenberga partia junkrow oraz )) burzuazji. ) A jaki miał być? Hitler odrzucił drogę rewolucyjną zdobycia władzy, ) postępował wedle przyjętego scenariusza. Jesliby byl lewakiem naturalnym partnerem koalicyjnym bylyby inne partie lewicowe, cos a'la pozniejsze Fronty Ludowe. To, ze nawet przez mysl mu nie przeszla taka mysl jasno dowodzi, ze idealy socjalizmu nic dla niego nie znaczyly. ) W wyborach po 1933 r. NSDAP zdobywało ponad ) 90% głosów; w pewnym momencie . Jak widzisz, ) poparcie dla tow. Adolfa przekraczało granice klasowe. Po 1949 roku poparcie dla przewodniej sily narodu w PRL wynosilo regularnie 97-99%. jak widzisz popracie dla tow. Bieruta/Gomulki/Gierka/Jaruzelskiego przekraczalo granice klasowe ) ) Ponadto dla nazistów gospodarka miała służyć tylko Niemcom, a ) więc w ramach dosyć wąskiej definicji, wedle nakazowych ustaw ) i wytycznych planów centralnych. To typowe lewactwo. To typowy nacjonalizm nie majacy nic wspolnego z socjalizmem. )Sam żeś przyznał, że Krupp to lewak. Więc o co chodzi? Cieszy się ) z sukcesu swego ideowego kumpla. To zdanie konczyl ) Jeszcze w 1943 r. Goebbels zżymał się, że nie udało mu się ) oczyścić samego Berlina z Żydów. A zwalczał ich zawzięcie ) od samego początku swej kariery gaulaitera. Chyba nie ubolewasz z tego powodu? )Hitler zwalczał komunę głównie dlatego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy B IP: *.k.mcnet.pl 14.10.02, 14:50 Gość portalu: Sasza napisał(a): > A juz twoj poglad, ze jakies promowanie poganstwa jest dowodem > lewicowosci po prostu zwala z nog "Hitler wypowiedział następujące słowa: "Gdy dojdę do władzy Kościół katolicki nie będzie w Niemczech mieć głosu, lecz by cel swój osiągnąć nie mogę się bez niego obejść." Wkrótce dały się zauważyć kolejne , wyraźne etapy stopniowego nasilania walki z Kościołem. Organizacje katolickie pozamykano już w 1933 roku zaś w 1935 roku zlikwidowano modlitwę w szkołach. Konsekwentnie usuwano także księży ze szkół tak, że już w 1935 roku około 700 duchownych pozbawiono prawa nauczania religii. Wykorzystując sfabrykowane oskarżenia stawiano pod sądy setki duchownych i katolików świeckich. Jednocześnie wszystkim tym antykościelnym akcjom towarzyszyła coraz intensywniejsza agitacja antyreligijna. Jedno z haseł hitlerowskiej propagandy głosiło "... Kościół musi upaść , aby Niemcy mogły żyć ... ." W refrenie jednej z pieśni hitlerowskich oddziałów szturmowych SA powtarzano "Towarzysze z oddziałów szturmowych wieszajcie Żydów, stawiajcie księży pod ścianę", z kolei młodzież z Hitlerjugend śpiewała podczas zlotu norymberskiego w 1934 roku "... Żaden podły ksiądz nie wydrze z nas uczucia, że jesteśmy dziećmi Hitlera. Czcimy nie Chrystusa, lecz Horsta Wessela. Precz z kadzidłami i wodą święconą. Kościół nie rozumie , co dla nas jest cenne. Ta swastyka przynosi zbawienie światu, chcę podążyć za nią krok w krok." Ostatecznie w Trzeciej Rzeszy stanęło na tym, że według wyrażenia dra Hompfla "kultura którą posiadamy nie jest chrześcijańską , a co jest chrześcijańskie nie jest dla nas kulturą." Biorąc pod uwagę fakty należy stwierdzić, że w istocie ideologicznych "korzeni" hitleryzmu można się doszukiwać w neopoganiźmie i okultyźmie jeśli nie w samym sataniźmie w przybraniu "germańsko-mistyczno-aryjskim". Jak pisze J.Carr - "Wiemy ,że Hitler i jego najwyżsi dostojnicy byli albo adeptami nauk tajemnych albo zupełnymi satanistami ." Wielkim uznaniem hitlerowskich elit cieszyły się przykładowo także różne fantastyczne przepowiednie i wzniosłe wizje głoszone przez partyjnego jasnowidza, wiedeńskiego Żyda Herschela Steinschneidera, który występował pod nazwiskiem Eric Jan van Hanussen. Wiadomo też, że duże wrażenie na Hitlerze i ludziach z jego otoczenia wywoływała działalność angielskiego satanisty Aleistera Crowleya, którego idee zawierały także pewne zarodki mistycznego faszyzmu." Całość na stronie: www.kki.krakow.pl/piojar/polemiki/ novus/hitler/hitl1.html > Dawno rownie pociesznej bzdury nie slaszalem )) Masz ograniczone horyzonty, ot co. Nazistowskie misteria, wprowadzanie nowych symboli, mistyczna otoczka Nowej Ery to przecież oczywiste dowody prób stworzenia nowej religii. Do symboliki z czasów przedchrześcijańskich totalitaryzmy sięgały często i chętnie. > Nie przypominam sobie by Marks, Engels, Lenin, > Trocki, Kautsky, Liebknecht, Luksemburg, Daszynski i inni > zajmowali sie restauracja kultu Odyna, Walkirii,Swaroga czy innego > Raroga )) Mowa o narodowych socjalistach, czerpiących garściami ze starożytnych wierzeń Germanów, czy skomunizowanych kosmopolitycznych Żydach i bezpaństwowcach z wyboru? Ty jednak nie pojmujesz różnicy między socjalizmem narodowym a internacjonalistycznym. Nawiasem pisząc komunistyczny kult jednostki to nic innego jak wprowadzanie kategorii eschatologicznej wobec Drogich Przywódców. > Niechec do chrzescijanstwa i jakies ciagotki do poganstwa > to typowe dla kregow skrajnie nacjonalistycznej prawicy, w dodatku > czesto o zabarwieniu antysemickim. Prawica, nawet ta bezbożna, uznaje porządek i etykę chrześcijańską. Prawica zwalcza postawy rasistowskie, ponieważ ocenia człowieka podług jego poczynań, a nie przynależności do rasy, narodu czy koloru włosów. To Lewica dzieli ludzi na klasy, warstwy, bogatych, biednych, Żydów, Murzynów czy pedałów. > Mussolini mial bardzo dobre stosunki z Watykanem. Pius XI > odmowil udzielenia audiencji matce i wdowie po Matteotim!! Zas o Mussolinim > przed studentami Uniwersytetu Katolickiego w Mediolanie powiedzial "Bez > watpienia potrzebny byl czlowiek taki jak ow, ktorego Opoatrznosc nam zeslala". A dlaczego miałby nie mieć? "W przeciwieństwie do publicznych deklaracji stosunek faszyzmu do religii miał charakter instrumentarny i utylitarno-polityczny. Kościół katolicki był poważną siłą w jednolitych wyznaniowo Włoszech (inaczej niż w Niemczech). Do faktu tego faszyzm musiał się przystosować. zadanie polegało na pozyskaniu hierarchii duchownej i katolickiego społeczeństwa." "Doktryna faszyzmu", przypis ze str. 70] Prof. Tomasz Wituch jednoznacznie ocenił, iż faszyzm "w istocie podobny [był] do bolszewizmu". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy B1 IP: *.k.mcnet.pl 14.10.02, 14:51 Sasza napisał: Gość portalu: Sasza napisał(a): ) A juz twoj poglad, ze jakies promowanie poganstwa jest dowodem ) lewicowosci po prostu zwala z nog "Hitler wypowiedział następujące słowa: "Gdy dojdę do władzy Kościół katolicki nie będzie w Niemczech mieć głosu, lecz by cel swój osiągnąć nie mogę się bez niego obejść." Wkrótce dały się zauważyć kolejne , wyraźne etapy stopniowego nasilania walki z Kościołem. Organizacje katolickie pozamykano już w 1933 roku zaś w 1935 roku zlikwidowano modlitwę w szkołach. Konsekwentnie usuwano także księży ze szkół tak, że już w 1935 roku około 700 duchownych pozbawiono prawa nauczania religii. Wykorzystując sfabrykowane oskarżenia stawiano pod sądy setki duchownych i katolików świeckich. Jednocześnie wszystkim tym antykościelnym akcjom towarzyszyła coraz intensywniejsza agitacja antyreligijna. Jedno z haseł hitlerowskiej propagandy głosiło "... Kościół musi upaść , aby Niemcy mogły żyć ... ." W refrenie jednej z pieśni hitlerowskich oddziałów szturmowych SA powtarzano "Towarzysze z oddziałów szturmowych wieszajcie Żydów, stawiajcie księży pod ścianę", z kolei młodzież z Hitlerjugend śpiewała podczas zlotu norymberskiego w 1934 roku "... Żaden podły ksiądz nie wydrze z nas uczucia, że jesteśmy dziećmi Hitlera. Czcimy nie Chrystusa, lecz Horsta Wessela. Precz z kadzidłami i wodą święconą. Kościół nie rozumie , co dla nas jest cenne. Ta swastyka przynosi zbawienie światu, chcę podążyć za nią krok w krok." Ostatecznie w Trzeciej Rzeszy stanęło na tym, że według wyrażenia dra Hompfla "kultura którą posiadamy nie jest chrześcijańską , a co jest chrześcijańskie nie jest dla nas kulturą." Biorąc pod uwagę fakty należy stwierdzić, że w istocie ideologicznych "korzeni" hitleryzmu można się doszukiwać w neopoganiźmie i okultyźmie jeśli nie w samym sataniźmie w przybraniu "germańsko-mistyczno-aryjskim". Jak pisze J.Carr - "Wiemy ,że Hitler i jego najwyżsi dostojnicy byli albo adeptami nauk tajemnych albo zupełnymi satanistami ." Wielkim uznaniem hitlerowskich elit cieszyły się przykładowo także różne fantastyczne przepowiednie i wzniosłe wizje głoszone przez partyjnego jasnowidza, wiedeńskiego Żyda Herschela Steinschneidera, który występował pod nazwiskiem Eric Jan van Hanussen. Wiadomo też, że duże wrażenie na Hitlerze i ludziach z jego otoczenia wywoływała działalność angielskiego satanisty Aleistera Crowleya, którego idee zawierały także pewne zarodki mistycznego faszyzmu." Całość na stronie: www.kki.krakow.pl/piojar/polemiki/ novus/hitler/hitl1.html ) Dawno rownie pociesznej bzdury nie slaszalem )) Masz ograniczone horyzonty, ot co. Nazistowskie misteria, wprowadzanie nowych symboli, mistyczna otoczka Nowej Ery to przecież oczywiste dowody prób stworzenia nowej religii. Do symboliki z czasów przedchrześcijańskich totalitaryzmy sięgały często i chętnie. ) Nie przypominam sobie by Marks, Engels, Lenin, ) Trocki, Kautsky, Liebknecht, Luksemburg, Daszynski i inni ) zajmowali sie restauracja kultu Odyna, Walkirii,Swaroga czy innego ) Raroga )) Mowa o narodowych socjalistach, czerpiących garściami ze starożytnych wierzeń Germanów, czy skomunizowanych kosmopolitycznych Żydach i bezpaństwowcach z wyboru? Ty jednak nie pojmujesz różnicy między socjalizmem narodowym a internacjonalistycznym. Nawiasem pisząc komunistyczny kult jednostki to nic innego jak wprowadzanie kategorii eschatologicznej wobec Drogich Przywódców. ) Niechec do chrzescijanstwa i jakies ciagotki do poganstwa ) to typowe dla kregow skrajnie nacjonalistycznej prawicy, w dodatku ) czesto o zabarwieniu antysemickim. Prawica, nawet ta bezbożna, uznaje porządek i etykę chrześcijańską. Prawica zwalcza postawy rasistowskie, ponieważ ocenia człowieka podług jego poczynań, a nie przynależności do rasy, narodu czy koloru włosów. To Lewica dzieli ludzi na klasy, warstwy, bogatych, biednych, Żydów, Murzynów czy pedałów. ) Mussolini mial bardzo dobre stosunki z Watykanem. Pius XI ) odmowil udzielenia audiencji matce i wdowie po Matteotim!! Zas o Mussolinim ) przed studentami Uniwersytetu Katolickiego w Mediolanie powiedzial "Bez ) watpienia potrzebny byl czlowiek taki jak ow, ktorego Opoatrznosc nam zeslala". A dlaczego miałby nie mieć? "W przeciwieństwie do publicznych deklaracji stosunek faszyzmu do religii miał charakter instrumentarny i utylitarno-polityczny. Kościół katolicki był poważną siłą w jednolitych wyznaniowo Włoszech (inaczej niż w Niemczech). Do faktu tego faszyzm musiał się przystosować. zadanie polegało na pozyskaniu hierarchii duchownej i katolickiego społeczeństwa." "Doktryna faszyzmu", przypis ze str. 70] Prof. Tomasz Wituch jednoznacznie ocenił, iż faszyzm "w istocie podobny [był] do bolszewizmu". ) Dla niego wrogiem byl bolszewizm nie ) faszyzm, nawet nazizmu nigdy nie potepil. W 1937 r. Pius XI ogłosił wymierzoną w doktrynę nazistowską encyklikę ,,Mit brennender sorge'', krytykującą III Rzeszę bardziej zdecydowana niż to, na co zdobywały się ówczesny Paryż, Londyn i Waszyngton: "Gdy, Czcigodni Bracia, w lecie 1933 r., uwzględniając inicjatywę rządu Rzeszy, poleciliśmy wznowić pertraktacje konkordatowe nawiązujące do długoletniego poprzedniego projektu i ku zadowoleniu was wszystkich zakończyć je uroczystym traktatem, kierowała Nami, jak tego wymaga Nasz obowiązek, troska o wolność zbawczego posłannictwa Kościoła w Niemczech i o zbawienie dusz mu powierzonych - równocześnie jednak wpłynęło na naszą decyzję szczere pragnienie, by rzeczywiście przyczynić się do dalszego pokojowego rozwoju i do dobra narodu niemieckiego. Pomimo wielu poważnych wątpliwości powzięliśmy jednak wtedy decyzję, by swej zgody nie odmówić. Chcieliśmy wówczas, w miarę możliwości, zaoszczędzić Naszym synom i córkom w Niemczech tarć i cierpień, których w ówczesnych stosunkach z całą pewnością można by się było spodziewać. Chcieliśmy wówczas pokazać czynem, ze szukając jedynie Chrystusa i tego, co do Chrystusa należy, wyciągamy do wszystkich rękę do zgody, tak długo, dopóki ktoś jej nie odtrąci. 4. Jeżeli drzewo pokoju, wsadzone przez Nas w najczystszej intencji do ziemi niemieckiej, nie przyniosło tych owoców, których pragnęliśmy dla dobra narodu, to nikt w całym świecie, kto oczy ma, by widzieć, i uszy, by słyszeć, nie będzie już mógł obecnie powiedzieć, że wina leży po stronie Kościoła i jego Głowy. Lekcja poglądowa ostatnich lat wyjaśnia, kto ponosi odpowiedzialność. Ujawnia ona knowania, których od samego początku celem było zniszczenie. W bruzdy, w których usiłowaliśmy posadzić nasienie szczerego pokoju, inny - jak ów inimicus homo (nieprzyjazny człowiek), o którym wspomina Pismo święte - posiali kąkol nieufności, niezgody, nienawiści, oszczerstwa, zasadniczej nieprzyjaźni ukrytej i otwartej, płynącej z tysiąca źródeł i posługującej się wszelkimi środkami w stosunku do Chrystusa i Jego Kościół. Oni i tylko oni oraz ich ukryci i widoczni pomocnicy ponoszą odpowiedzialność za to, że zamiast tęczy pokoju na horyzoncie Niemiec widoczna jest chmura dzielących walk religijnych.[...] Kiedy nadejdzie czas ujawnienia tych Naszych starań przed całym światem, wszyscy ludzie dobrej woli będą wiedzieli, gdzie mają szukać obrońców, a gdzie burzycieli pokoju. Każdy [...] będzie musiał wówczas przyznać, że w tych ciężkich i pełnych wydarzeń czasach pokonkordatowych każde Nasze słowo i wszelkie Nasze postępowanie było nacechowane wiernością dla zobowiązań. Jednak również z niemiłym zdziwieniem i wewnętrzną odrazą będzie musiał stwierdzić, jak po drugiej stronie przekształcenie umowy, jej obchodzenie, pozbawianie jej wewnętrznej treści, wreszcie jej łamanie stały się niepisanym prawem postępowania.[...] 6. Okazywane przez Nas pomimo wszystko umiarkowanie było podyktowane względami na korzyść ziemskie albo niegodną słabością, lecz wypływało jedynie z p Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy B2 IP: *.k.mcnet.pl 14.10.02, 14:52 6. Okazywane przez Nas pomimo wszystko umiarkowanie było podyktowane względami na korzyść ziemskie albo niegodną słabością, lecz wypływało jedynie z pragnienia, by wraz z kąkolem nie wyrwać roślin wartościowych, z chęci, by nie prędzej wydać sąd publiczny, aż zmysły dojrzeją do przekonania, że sąd taki stał się nieunikniony. Dalej, było ono podyktowane zdecydowaną wolą, by definitywnie nie zarzucać innym niedotrzymywania umów, dopóki w sposób oczywisty nie udowodni im się systematycznego kamuflażu, ukrywającego ataki przeciw Kościołowi. I dzisiaj raz jeszcze, kiedy otwiera się walka przeciwko szkole wyznaniowej, chronionej konkordatem, i pozbawianie głosu katolickich rodziców i wychowawców w szczególnie ważnej dziedzinie życia kościelnego uwydatniają przejmującą grozą powagę położenia i bezprzykładny ucisk sumienia wierzących chrześcijan - dzisiaj jeszcze ojcowska troska o zbawienie dusz każe Nam uwzględnić istniejącą jeszcze, choć małą nadzieję powrotu do przestrzegania umowy i do porozumienia.[...] Odrzucenie tego nadprzyrodzonego wyniesienia przez łaskę, z racji rzekomej niemieckości, jest błędem, jest otwartym wypowiedzeniem walki jednej z podstawowych prawd chrześcijańskich. Stawianie na tym samym poziomie łaski nadprzyrodzonej z darem natury jest burzeniem skarbca językowego stworzonego i uświęconego przez religię. Pasterze i stróże ludu bożego zrobili dobrze, przeciwstawiając się czynnie tej grabieży świętości i dążeniu do wprowadzenia zamieszania w umysłach.[...] Jesteśmy pewni, że słowa, z którymi w decydującej chwili zwracamy się do was, a przez was do katolików Niemiec, odbijają się w szeregach i czynach naszych drogich dzieci takim echem, jakiego wspólny Ojciec z pełną miłości troski oczekuje. Ze szczególną żarliwością błagamy pana o jedno, by słowa Nasze doszły do uszu i do serc i skłoniły do namysłu także tych, którzy już częściowo ulegli namowom i groźbom wrogów Chrystusa i Jego świętego Królestwa.[...] ...pragniemy jedynie jak najgoręcej przywrócenia w Niemczech prawdziwego pokoju pomiędzy Kościołem i państwem. Jeżeli zaś bez Naszej winy pokoju nie będzie, Kościół Boży będzie bronił swych praw i swobód w imię Boga wszechmogącego, którego ramię i dzisiaj nie jest ukrócone." "Pomimo wzrostu nacisków ze strony aliantów, Pius XII odmówił imiennego potępienia Niemców. Jak wyjaśnił to przedstawicielowi USA Myronowi Taylorowi, takiemu precedensowi winno towarzyszyć jednoczesne ujawnienie okrucieństw nowego sprzymierzeńca Ameryki, Związku Radzieckiego. Ponadto z postawą Piusa XII wiązało się pragnienie uniknięcia zemsty wojujących krajów, co miało tak nieszczęsne konsekwencje w Wersalu. Być może to właśnie spowodowało jego przerażenie, gdy w 1942 r. pan Taylor ogłosił, iż Zachód optuje za bezwarunkową kapitulacją" i że Stalin ma odegrać istotną rolę w odbudowie powojennego świata. Wielu w Watykanie odczuło, iż Roosevelt wprowadził ich w błąd swymi wcześniejszymi propozycjami pokojowymi i że celowo wciągnął swój kraj do wojny. Na potwierdzenie tego dodajmy, iż amerykański prezydent w tym samym roku storpedował inne inicjatywy pokojowe przywódców niemieckiego ruchu oporu.[...] Główną ostoją oskarżeń wysuwanych przeciwko Piusowi XII jest jego rzekome milczenie wobec tego, co działo się w Polsce w latach 1940-42. Falconi poświęca tylko temu oskarżeniu ponad sto stron. Prawdą jest, jak już wspomnieliśmy, iż Papież odmówił imiennego potępienia Niemiec i Hitlera. Głównym powodem była chęć uniknięcia akcji odwetowej ze strony nazistów. Kard. Sapieha, arcybiskup Krakowa, w liście wystosowanym do Watykanu w październiku 1942 r. przekazał Piusowi XII następującą informację: ?Nie jesteśmy w stanie publicznie przekazywać treści listów Waszej Świątobliwości naszym wiernym, gdyż to by tylko zwiększyło prześladowania. W każdym razie, już cierpimy z powodu tajnych kontaktów ze Stolicą Apostolską"19. W końcu jednak Pius XII bardzo jednoznacznie wypowiedział się w imieniu Polski, gdy uznał, iż może to uczynić w bezpieczny sposób. W swym przemówieniu 2 czerwca 1943 r., które zostało ciepło przyjęte przez polskich przywódców, powiedział: ?Chciałbym zwrócić waszą szczególną uwagę na obecne tragiczne położenie Polaków (...) Błagamy Królową Niebios, aby tym ludziom wystawionym na tak straszną próbę, jak i wszystkim innym, którym dane było spożywać ten kielich goryczy wojny, zechciała zapewnić przyszłość harmonizującą z prawowitością ich pragnień i wielkością ich ofiary, w Europie odnowionej na podstawach chrześcijańskich, w jedności państw wolnych od błędów i wypaczeń przeszłości". Matthew A. Anger, "Katolicy, Żydzi i III Rzesza" > Ta menda - Pius XII doskonale wiedzial, ze > Hitler to nie zadna lewica, ale prawica i w interesie Watykanu jest jego > popieranie. Wyjątkowo idiotyczne zdanie, nawet jak na Ciebie. Zbieżność lub rozbieżność interesów politycznych nie świadczy o ideologii! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy B3 IP: *.k.mcnet.pl 14.10.02, 14:53 Sasza napisał: > A > klerykofaszyzm ksiedza Tiso w Slowacji?? jak to sie ma do rzekomej walki z > Kosciolem?? Tiso był wyrazicielem dążeń narodowych Słowaków, wykorzystując upadek Czechosłowacji. Tobie się wydaje, że jak ktoś jest księdzem, to automatycznie staje się przez to prawicowcem??? > Wg Ciebie liberalna i demokratyczna w nazwie partii Zyrynowskiego to dowod jego liberalnych i demokratycznych przekonan?? Jak na eksperta od przepisywania cudzych tekstów historycznych dziwnym się wydaje, że gubisz notorycznie kontekst historyczny. "Liberalizm" dzisiaj i na początku XX w. to niestety dwa różne pojęcia. > Och, lewacy wyciagaja nie lapska ale pistolety i biora co chca bez pytania sie > burzuazji czy to jej sie podoba czy nie Szczególnie socjaldemokracja, nieprawdaż? > Dla burzuazji faszysci, ktorzy nie > grozili nacjonalizacja, a wrecz zapewniali jej niesamowite zyski przy > spacyfikowaniu jakichkolwiek prob rewolty ze strony robotnikow byli darem > opatrznosci. Monopol to nie swiadectwo ich lewicowsci lecz checi > maksymalizacji zysku. Monopol państwowy godzi w wolny rynek równie mocno, jak nacjonalizacja, panie profesorze. To w zasadzie to samo. > Przeciez wiesz, ze objelo to tylko rolnictwo oraz handel detaliczny. No i co z tego? Dla Ciebie w przypadku tow. Hitlera to dowód przeciwny! > Podobnie jak papieze, czy dowodzi to ich lewicowosci? Wszystkich papieży? Zdajesz się nie rozumieć, że KK jest antyliberalny ze względu na rzekomy dyktat pieniędzy i ubóstwo duchowe. No a zawarcie konkordatu z kimkolwiek nie świadczy wcale o poglądach danego papieża - Jan Paweł II to członek lub sympatyk UD lub KLD? > Poza tym postulaty > socjalne nie sa obce zadnej partii, takze liberalnej, o chadeckich juz nie > wspominajac, a przeciez nikt chadecji nie sytuuje na lewicy. Chadecja to tzw. centrum czyli zwykłe bagno. A postulaty socjalne, cokolwiek to miałoby znaczyć, mogą być takiej treści: "należy znieść przymus ubezpieczania się, prawda? > Dlaczego Hitler > kladl nacisk na postulaty socjalne? A mial inne wyjscie jesli marzyl o > milionowej armii?? Kładł nacisk dlatego, że był lewicowcem i obiecał socjał w programie NSDAP. A wydatki na zbrojenia wymagają dużych pieniędzy, które osiągnąć można dwojako: zamordyzmem socjalistycznym (na to postawili tow.tow. Hitler i Stalin) lub wolnym rynkiem (bogate państwo bez trudu przestawi się na gospodarkę wojenną). > Hiler nie > raz pokazal, ze hasla spoleczne traktuje tylko jako propagandowe chwyty majace > mu zjednac wyborcow sposrod bezrobotnych i robotnikow. W istocie zawsze przed > interesami klasy robotniczej kladl interes swej ideologii, a ta oznaczala > koniecznosci dogadania sie z wielkim kapitalem niezbednym do militaryzacji > Niemiec. Podporządkowania sobie kapitału, a nie dogadania się. Podobnie komuniści - wszak Konstutucji ZSRS niczego w zakresie swobód obywatelskich czy ochrony socjalnej zarzucić nie można. Stalin to prawicowiec, tak? > Z tego powodu wszyscy w partii, ktorzy zbyt powaznie traktowali hasla > rewolucji spolecznej skonczyli swa kariere 30 czerwca 1934.r. Jak na przykład Józef Goebbels? > Juz 1 lutego 1933 > czyli natychmiast po objeciu urzedu kanclerza Hitler wydal oswiadcznie o zrywie > SIL NARODOWYCH przeciwko partiom marksistowskim!! Ladna mi lewica )) Przecież był socjalistą narodowym, to do kogo miał się zwracać, do kosmopolitycznych Żydów? Nie wypisuj głupot. > Zwykle jest juz tak, ze w kazdym spoleczenstwie wiekszosc to pracobiorcy, a nie pracodawcy. To zaden argument. Każda partia kieruje swoją ofertę do określonych grup wyborców. Zażarte walki z komunistami były spowodowane właśnie tą przyczyną - odwoływania się do tego samego elektoratu. Zresztą argument Twój można równie dobrze dopasować do komuchów. > Z pewnoscia znacznie wiekszy odsetek stanowili robotnicy wsrod KPD i SPD. To stwierdzenie faktu czy puste rozważania? > A Wessel kiedy napisal swe wspomnienia? Moze to > Goebels byl ich autorem by wykreowac meczennika SA. Nie był. Nie pasuje Ci ten fakt, więc szukasz kretyńskich uzasadnień? Sprawdź sobie w biografii Goebbelsa pióra Irvinga. > Gdyby kierowal sie ideologia > socjaliztyczna wstapilby raczej do SPD lub KPD. Przecież napisał wyraźnie: wstąpił do NSDAP, ponieważ pociągał go socjalizm. Kula w płot, mój drogi. > Do NSDAP wstepowali ci co > uwazali, ze w 1918 politycy zdradzili armie walczaca na froncie i skrajni > nacjonalisci. Oraz radykalni socjaliści antymarksistowscy. > A nacjonalizm ma tyle wspolnego z socjalizmem co pingwin z Sahara. Nonsens. Kto powiedział, że socjalizm musi być internacjonalistyczny? Wielka Wojna Ojczyźniana Narodów Radzieckich to co? Albo prześladowania całych narodów dokonywane przez Stalina (m.in. Tatarzy, Czeczeni, Niemcy Nadwołżańscy)? Albo kampanie antysemickie w PRL czy ZSRS? > Jak myslisz, mial na to ze skladek bezrobotnych > i honorariow za "MK"? Tutaj pieniadze wielkiego kapitalu bardzo sie przydaly. I cóż z tego? Jak dają, to się bierze. Bogaci, którzy popierają obecnie SLD to niby kto, prawica? > Jesliby byl lewakiem naturalnym partnerem koalicyjnym bylyby inne partie > lewicowe, cos a'la pozniejsze Fronty Ludowe. To, ze nawet przez mysl mu nie > przeszla taka mysl jasno dowodzi, ze idealy socjalizmu nic dla niego nie > znaczyly. Bzdury. "W 1935 zebrał się siódmy (i ostatni) kongres Kominternu. Ultraradykalna taktyka "trzeciego okresu" zastąpiona została skrajnie oportunistyczną taktyką "zjednoczonego frontu ludowego walki o pokój i przeciwko podżeganiu do wojny". Front ludowy jednoczyć miał partie proletariackie z partiami burżuazyjnymi. "Wszyscy zainteresowani w utrzymaniu pokoju powinni zostać wciągnięci do wspólnego frontu" - głosiła nowa linia Kominternu". [Trockizm - główne idee myśli politycznej Lwa Trockiego] Nie po to tow. Hitler walczył z KPD, by dobrowolnie oddawać się pod wpływy Kominternu! > To typowy nacjonalizm nie majacy nic wspolnego z socjalizmem. Centralne plany gospodarcze to czysty socjalizm, a nie nacjonalizm. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re: Do Luki 3 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:48 )Hitler zwalczał komunę głównie dlatego, że a) byli to Żydzi, b) ) rywalizował z nimi o ten sam elektorat. Mowienie, ze komuna to Zydzi to daleko idace uproszczenie. I KPD nie starala sie o popracie panow Kruppa, Siemensa czy Thyssena. ) No i nie była to retoryka, ale konsekwentnie realizowany ) Program NSDAP - podporządkowania wszelkich przejawów ) życia (gospodarczego, społecznego, ideologicznego) partii. ) Jeżeli to nie jest lewactwo, to co nim jest? To nie lewactwo kolego, to totalitaryzm. Mylisz pojecia. Jest wiele podobienstw pomiedzy ustrojem ZSRR a nazistowskich Niemiec, ale sa i zasadnicze roznice. Lewica dazyla do zasadniczych zmian gospodarczych oraz spolecznych, do zlikwidowania klasy kapitalistow, kladla nacisk na internacjonalizm oraz walke klas. Faszym wloski i niemiecki absolutnie tych celow nie podzielal wiec przeciwnie zaciekle je zwalczal majac za soba poparcie tych wartw spoelcznych, ktore rewolucyjnym radykalizmem lewicy czuly sie zagrozone. Stad tez jako remedium na walka klas wysunal haslo korporacjonizmu oraz skrajnego nacjonalizmu, ktory w Niemczech osiagnal niespotykana skale rasizmu. Komunizm i socjalizm byl idea uniwersalna, faszyzm i nazizm na pewno takimi nie byly. To prawicowy totalitaryzm tak jak komunizm stanowil totalitaryzm lewicowy. ) A w jakim niby kontekście? Po zwycięstwie nazistów całe komórki KPD ) przechodziły do NSDAP - z powodu bliskości ideowej. Czy Thalmann i inni rozsiani po roznych KL takze? ) No wlasnie ) Co "no właśnie"? Od kiedy to bycie kapitalistą automatycznie ) oznacza bycie prawicowcem, dogmatyku? Przeciwnie - im ) kto większy monopolista, tym większą chęć zdradza do ) rozwiązań socjalistycznych, pod pretekstem walki z "nieuczciwą ) konkurencją", w trosce o swą pozycję! Stad tez mowi sie o kapitalizmie monopolowym. Kapitalista dazy do maksymalizacji zysku a to najlepiej zapewni mu monopol - vide Bill gates To ty jestes dogmatykiem uznajac za prawicowca tylko wyznawcow liberalizmu w krystalicznie czystej postaci, nie wystepujacej w naturze. )) I co tez wprowadzila w zycie NSDAP po przejeciu wladzy?? ))Nacjonalizacje przemyslu, kolektywiazacje??? )Podporządkowała przemysł i rolnictwo państwu, wprowadziła ) plany centralne, rozbudowała socjał tworząc m.in. Front Pracy, ) Narodowo-Socjalistyczną Opiekę Społeczną, Państwo objęło ) pieczę na wszelkimi przejawami życia, także kulturalnego i ) religijnego, Praktycznie nie istniała możliwość nie bycia ) członkiem jakiejś organizacji. To swiadczy o totalitarnym, nie lewackim charakterze panstwa. ) Kiedy nazistom nie spodobały się filmy wytwórni UFA, to ) po prostu nakazano gazetom rozpocząć kampanię prasową ) wyśmiewającą i dezawuującą te dzieła. W rezultacie UFA ) straciła dochody i została bez problemu wykupiona przez państwo. ) A teraz podaj przykład jakiegoś nurtu prawicowego, który w podobny ) sposób uzurpuje sobie władzę nad obywatelem. Sam podales wymieniajac osiagniecia hitlerowskich Niemiec na tym polu. Socjalisci obejmujac wladze w roznych panstwach rowniez nigdy nie osiagneli takiej koncentracji wladzy i wplywu na obywateli jak komunisci. Hitler nigdy nie byl liberalem , faszyzm i nazizm to przyklad skrajnej prawicy, ktora na szczescie skonczyla sie ze smiercia swych tworcow. Zreszta co do kontroli nad produkcja filmowa to Hoolywood w latach 50-tych tez przezyl swe polowanie na czarownice oraz kampanie dezawujaca pewnych tworcow podejrzanych o nieodpowiedni swiatopoglad. )Środek, a nie jedyną metodę! Centralistyczne, wieloletnie plany )gospodarcze to domena lewicy. I militarystycznej prawicy vide Japonia oraz Niemcy. )) Prawica ewoluowala tak samo jak lewica i byla bardziej autorytatna )) dazaca do autarki i korporacyjnego modelu rozwoju spolecznego jak )) i bardziej liberalna. Salazar to takze socjalista??? ) Korporacjonizm to wynalazek zastosowany w praktyce ) przez tow. Mussoliniego, innego lewaka. To lewica jest ) totalitarna, ponieważ uznaje, że państwo ma władać głupim ) obywatelem, a nie, jak prawica, że państwo jest tylko stróżem ) nocnym. Rozstrzyga stosunek do gospodarki - prawica stawia ) na ludzki egoizm, indywidualizm, wolny rynek, lewica odwrotnie. A wiec za prawice moze uwazac sie tylko zwolennik liberalizmu, do tego ortodoksyjnego. Ot jakie proste ) Biedny Dmowski i De Gaulle i cala masa innych prawicowcow, ktorzy nie mieszcza sie na polce przyszykowanej tylko dla prawdziwych prawicowcow przez Luke. Za to jak sie poszerzyla paleta lewicowosci )) A co "tow" Mussolini uwazal w tym punkcie? Mussolini, wielki wzor dla Hitlera 9 listopada 1921 r podczas kongresu swej partii w Rzymie mowil: " W dziedzinie ekonomicznej jestesmy LIBERALAMI ... Koleje i telegrafy przywroce kompaniom prywatnym... Nie chodzi o to aby wkroczyc w socjalizm, ale o to by z niego wyjsc". Bojowki faszystowkie walcza ze strajkujacymi robotnikami oraz chlopami dazacymi do uniezaleznienia sie od wielkich posiadaczy ziemskich. Pisales, ze faszyzm zwalczal tradycje. Ale sie pytam gdzie? Dla Mussoliniego tradycja byla bardzo wazna czescia ideologii: "Poza historia czlowiek jest niczym. Faszyzm jes przeto przeciwko wszelkim abstrakcjom indywidualistycznym, opartym na materializmie w typie XVIII wieku i przeciwko wszystkim utopiom i innowacjom jakobinskim" A w Enciclopedia Italiana z 1932 pod haslem "Doktryna faszystowska" napisanym przez samego Duce mozna przeczytac: "Uznajac, iz wiek XIX byl stuleciem liberalizmu, socjalizmu, demokracji nie jest powiedziane, ze rowniez XX stulecie powinno byc stuleciem liberalizmu, socjalizmu, demokracji. Doktryny polityczne mijaja, narody pozostaja.Mozna myslec, ze to stulecie bedzie stuleciem autorytarnym, stuleciem PRAWICY, stuleciem faszystowskim; jezeli wiek XIX byl wiekiem jednostki (liberalizm oznacza indywidualizm) mozna myslec, ze to stulecie bedzie kolektywnym i stad stulecie panstwa." Faszyzm neguje socjalizm, liberalizm i demokracje. To skrajnie nacjonalistyczna i totalitarna prawica. A niejaki Franco, ktoremu chyba nawet ty nie zarzucisz lewactwa w ustawie konstytujacej panstwo hiszpanskie w opraciu o zasady korporacjonizmu sformulowal trzy podstaowe zasady tegoz panstwa: "Jednosc, totalizm, hierarchia" A na monetach poslugiwal sie jakze lewackim tytulem "caudilio por gracia de Dios" ) Oj Luka dalbys sobie juz spokoj. Chocbym nie wiem jak sie staral z brunatnego nie zrobisz czerwonego Ma lewica swa odmiane totalitarna ma i prawica. ) Odpowiedź na Twoje pytanie jest oczywista - Salazar ) to lewak. Decyduje stosunek do gospodarki, wrogość ) do leseferyzmu, a zatem antyindywidualistyczne ) ograniczenie wolności obywateli. Jak to mozliwe, ze w Polsce takim uwielbieniem cieszy sie w takim razie znany lewak Jan Pawel II?? Co to za lewak, ktory oddaje edukacje w rece Kosciola, buduje w kazdej szkole kaplice a jako triade wartosci cementujacych panstwo uznaje: Boga, ojczyzne i rodzine???? O prymacie kregow burzuazyjno-obszarniczych w zyciu kraju juz nie wpsominajac. Kryterium stosunku do gospodarki jest tylko jednym z wielu, ktory pozwla ocenic czy ma sie do czynienia z ugrupowaniem o charakterze lewicowym czy prawicowym. I tylko ty twierdzisz, ze jedyna prawica sa liberalowie, ktorzy zreszta lubia mowic, iz sytuuja sie w centrum sceny politycznej, a nie na prawicy. Antyidnywidualistczna potrafi rownie dobrze byc prawica kladaca interes narodu ponad interes jednostki. Przykladow jest az nadto poczynajac od Horthy'ego, Codreanu, Ulmanisa, naszego Dmowskiego po chociazby Le Pena. )Trzon NSDAP stanowili robotnicy i pracownicy najemni, stanowiący )odpowiednio 53,7% w 1930 r. i 55,6% w 1933 r. W ciągu tych trzech )lat ilość robotników w NSDAP wzrosła z 34 tys. do 233 tys., a )pracowników najemnych z 31 tys. do 148 tys. Dla porównania, )przemysłowcy i rzemieślnicy stanowili tylko 9,1% (11 tys. w 1930 r.) ) i - procentowo spadek! - 8,4% (36 tys. w 1933 r.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy - C IP: *.k.mcnet.pl 14.10.02, 16:14 Sasza napisał: > Mowienie, ze komuna to Zydzi to daleko idace uproszczenie. Tow. Hitler stosował te pojęcia wymiennie. > I KPD nie starala sie o popracie panow Kruppa, Siemensa czy Thyssena. A jak się miała o nie starać? "Dajcie nam teraz kasę, a w nagrodę w przyszłości pozbawimy was majątku i postawimy pod murem z rodzinami"? > To nie lewactwo kolego, to totalitaryzm. Mylisz pojecia. To Ty mylisz. Dla Ciebie pewnie ZSRS nie był rządzony przez Lewicę? bardzo wygodnie - upchać kolanem do worka z napisem "totalitaryzm" wszystkie ideologie, którym udowodnić się prawicowości nie udaje. > Lewica dazyla do zasadniczych zmian gospodarczych oraz spolecznych, do > zlikwidowania klasy kapitalistow, kladla nacisk na internacjonalizm oraz walke > klas. Nie Lewica, ale marksiści, podzbiór Lewicy. Socjaldemokracja nawoływała do eksterminacji klas posiadających? Nie. To pewnie w takim razie jest Prawicą? > Stad tez jako > remedium na walka klas wysunal haslo korporacjonizmu oraz skrajnego > nacjonalizmu, ktory w Niemczech osiagnal niespotykana skale rasizmu. Odrzucając marksizm nie sposób go propagować - odmienność autoidentyfikacji jest więc zrozumiała. > Komunizm i socjalizm byl idea uniwersalna Jaka? Antyludzka wymowa komunizmu jest uniwersalna? Towarzyszu, pojebało Was? > To prawicowy totalitaryzm tak jak komunizm stanowil totalitaryzm lewicowy. Niestety, towarzyszu, narodowy socjalizm jest również skrajną lewicą i nic nie pomoże Wasze doszukiwanie się herbatek z przemysłowcami. To błąd uproszczenia, drogi towarzyszu. > Czy Thalmann i inni rozsiani po roznych KL takze? Gdzie ja napisałem "wszyscy członkowie KPD"? > Stad tez mowi sie o kapitalizmie monopolowym. Kapitalista dazy do maksymalizacji > zysku a to najlepiej zapewni mu monopol - vide Bill gates W warunkach wolnego rynku każdy naturalny monopol można obalić, w warunkach monopolu państwowego nie, ponieważ jest chroniony przez nieuczciwe państwo. A gates nie ma monopolu, tylko dominującą pozycję. Nie jest ponadto chroniony przez państwo, przeciwnie, lewacka administracja Clintona ciągała go po sądach. > To ty jestes > dogmatykiem uznajac za prawicowca tylko wyznawcow liberalizmu w krystalicznie > czystej postaci, nie wystepujacej w naturze. Jakieś kryterium należy przyjąć. Najlepsze jest gospodarcze, ponieważ wolny rynek i maksymalne swobody obywateli są takimi wyznacznikami najlepszymi w identyfikowaniu Prawicy. Każdy, kto występuje przeciw wolnemu rynkowi i wolności osobistej sytuuje się coraz bardziej na lewo. Towarzysz Hitler, będący wrogiem liberalizmu i indywidualizmu, znajduje się o lata świetlne od Adama Smitha czy von Hayeka. > To swiadczy o totalitarnym, nie lewackim charakterze panstwa. O lewackim. Zmuszanie ludzi do przynależności do jakielkolwiek organizacji jest lewicowym zawłaszczaniem możliwości swobodnego wyboru. Prawica nikogo nie zmusza do bycia członkiem tego czy owego. Ponadto naziści wprowadzili socjalizm do gospodarki, co również jest czystym lewactwem, w odróżnieniu od leseferyzmu. To Lewica uzurpuje sobie prawo do dysponowania ludźmi, ich zachowaniami czy postępowaniem. > Socjalisci obejmujac wladze w roznych panstwach rowniez nigdy nie osiagneli > takiej koncentracji wladzy i wplywu na obywateli jak komunisci. Hitler nigdy nie > byl liberalem , faszyzm i nazizm to przyklad skrajnej prawicy, ktora na > szczescie skonczyla sie ze smiercia swych tworcow. Skrajni socjaliści w ZSRS - komuniści - nie mieli wpływu na państwo? I co ma idiotyczne w swej wymowie pierwsze zdanie z drugim? Nie podałeś żadnego (słownie: żadnego) dowodu na prawicowość tow. Hitlera. A, zapomniałem, pił kawę w towarzystwie Thiessena. > Zreszta co do kontroli nad > produkcja filmowa to Hoolywood w latach 50-tych tez przezyl swe polowanie na > czarownice oraz kampanie dezawujaca pewnych tworcow podejrzanych o nieodpowiedni swiatopoglad. Histeria ta związana była z pojawieniem się w ZSRS wykradzionej z USA bomby atomowej. To już nie były żarty. A Hollywood to tradycyjnie ośrodek lewactwa. Prawicowych aktorów czy producentów mozna policzyć na palcach jednej ręki. > I militarystycznej prawicy vide Japonia oraz Niemcy. Socjalistycznej III Rzeszy, słusznie. A propos: tow. Tuchaczewskiego oskarżono podczas procesu o "czerwony militaryzm". Prawicowiec jakiś czy co? > Biedny Dmowski i De Gaulle i cala masa > innych prawicowcow, ktorzy nie mieszcza sie na polce przyszykowanej tylko dla > prawdziwych prawicowcow przez Luke. Jak zwykle się mylicie, towarzyszu. Bush jr. to prawicowiec, ale gorszej jakości niż będący znacznie bliżej ideologicznie czystej prawicy niż Ronald Reagan. Obecnie nie występuje czysty kapitalizm w żadnym kraju na świecie, ale nie wszystkie z tego powodu można określić jako lewicowe. > Mussolini, wielki > wzor dla Hitlera 9 listopada 1921 r podczas kongresu swej partii w Rzymie mowil: > " W dziedzinie ekonomicznej jestesmy LIBERALAMI ... Koleje i telegrafy przywroce > kompaniom prywatnym... Nie chodzi o to aby wkroczyc w socjalizm, ale o to by z > niego wyjsc". Przywrócił? Co gadał, to gadał, z głów szybko wywietrzało. Natomiast nie wietrzały literki z jego sztandarowego dzieła, "Doktryny faszyzmu": "Z punktu widzenia państwowości koncepcja faszystowska jest antyindywidualistyczną[...] [Faszyzm] Przeciwny jest klasycznemu liberalizmowi [...] Liberalizm w interesie poszczególnej jednostki przeczył państwu; faszyzm jest afirmacją państwa[...] faszyzm chce, by w ramach państwa, normującego słuszne wymagania, z których wziął pozątek ruch socjalistyczny i syndykalistyczny, wymagania te zostały uznane i w pełni zdobyły znaczenie w systemie korporacyjnym interesów sharmonizowanych z jednością państwa." [str. 21-23] Co bardziej utkwiło w głowie tow. Hitlerowi - jakieś jedno z wielu przemówień czy wyłożona czarno na białym pełna doktryna? > Doktryny polityczne mijaja, narody pozostaja.Mozna myslec, ze to stulecie bedzie > stuleciem autorytarnym, stuleciem PRAWICY To fragment "Doktryny faszyzmu". Słowo "prawica" jest ujęte w oryginale w cudzysłów. > Faszyzm neguje socjalizm, > liberalizm i demokracje. To skrajnie nacjonalistyczna i totalitarna prawica. Konia z rzędem temu, kto z pierwszego zdania wysnuje logicznie drugie. > Oj Luka dalbys sobie juz spokoj. Chocbym nie wiem jak sie staral z brunatnego > nie zrobisz czerwonego Ma lewica swa odmiane totalitarna ma i prawica. Oj Sasza dalbys sobie juz spokoj. Chocbym nie wiem jak sie staral z brunatnego nie zrobisz czarnego Ma lewica swa odmiane totalitarna ma i prawica. Te lewicowe to: komunizm, nazizm, faszyzm. > Jak to mozliwe, ze w Polsce takim uwielbieniem cieszy sie w takim razie znany > lewak Jan Pawel II?? Jak każdy socjalista - SLD-UP nadal ma ponad 30% poparcia, choć spycha kraj do przepaści. > Co to za lewak, ktory oddaje edukacje w rece Kosciola, > buduje w kazdej szkole kaplice a jako triade wartosci cementujacych panstwo > uznaje: Boga, ojczyzne i rodzine? Pobożny socjalizm. To coś dziwnego? > O prymacie kregow burzuazyjno-obszarniczych > w zyciu kraju juz nie wpsominajac. Obszarniczych? Towarzyszu, cytujecie "Trybunę Ludu" sprzed 50 lat? > Kryterium stosunku do gospodarki jest tylko > jednym z wielu, ktory pozwla ocenic czy ma sie do czynienia z ugrupowaniem o > charakterze lewicowym czy prawicowym. A jakie są te inne i dlaczego? > Antyidnywidualistczna potrafi rownie dobrze byc > prawica kladaca interes narodu ponad interes jednostki. To już nie prawica. Prawica jest indywidualistyczna, a nie masowa w jakikolwiek (klasowy, narodowy, branżowy) sposób. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re: Do Luki 4 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:50 Trzeba patrzec nie na liczby bezwzgledne a na stosunek czlonkow NSDAP danej grupy spolecznej do ich liczbnosci ogolem. Wowczas okazuje sie, ze udzial robotnikow przemyslowych w NSDAP byl znacznie ponizej ich udzialu w spoleczenstwie niemieckim. . )"Czerwony Berlin", gdzie gaulaiterem został Goebbels, zanotował )wzrost sympatii do NSDAP z bodajże 4% do ponad 30% w okresie ) 1926-1930 Tak, ale nie odbywal sie on kosztem partii lewicowych: SPD i KPD, ktore swego elektoratu w Berlinie nie tracily. Jeszcze jesienia 1932 r. rzad pruski tworzyli socjaldemokraci, usunal go Papen dazacy do dyktatury. )Aż się boję spytać, gdzie lokujesz swe sympatie polityczne, )ale już na oko widać, że to manowce UP lub bezdroża PPS. W takim razie, w trosce o twe serce nie bede odpowiadal )) A moze prawica wg Luki nie lubi produkowac armat? )Prawica produkuje to, co liczy, że sprzeda, a nie to, co marzy )się politykom. Doskonale wiedziala co sie sprzeda gdy utoruja droge do wladzy Hitlerowi i nie zawiodla sie. Produkcja broni jest znacznie bardziej oplacalna niz masla czy koszul. Program militaryzacji panstwa jaki przedstawial Hitler na spotkaniach z niemieckimi przemyslowcami calkowicie odpowiadal ich interesom. Dla niej nie ma znaczenie czy odbiorca jest osoba prywatna czy panstwo, zas biorac pod uwage kryzys gospodarczy takie zakupy panstwowe jakie obiecywal Hitler to byl miod na ich kapitalistyczne dusze. Czy ty sadzisz, ze dzieki czemu niemiecki przemysl tak wspaniale sie rozwijal na przelomie XIX/XX wieku, dziki panstwowym zamowieniom. Hitler gwarantowal im powrot do tego raju. )) Dyskusja z toba staje sie coraz bardziej nuzaca. Moze )) powiesz co ty rozumiesz przez socjalizm, gdyz chyba wszystko co ))nie jest zgodne z pogladami Hayka i Friedmana wg Luki to juz ))lewactwo )) )Aby nie dopuscić do przegrzania Twoich obwodów w tej lewicowej )czaszce - uznajmy roboczo, że tak właśnie jest. Tak jest w twojej wyjatkowo waskiej puszce mozgowej, w swiecie realnym prawica promienuje mnogoscia odmian co pozwala zyc z pisania analiz na jej temat tysiacom politologow Nie wiem czy pamietasz sejm I Kadencji gdy do zajecia miejsc po lewej stronie sali gotowe bylo tylko SLD, wszystkie inne partie zamawialy sobie miejsca jak najlbizej prawego skrzydla. I iluz wsrod nich bylo libertarian? )Tow. Hitler wprowadził socjał oraz liczne programy osłonowe typu )Pomoc Zimowa. Ubezpieczenia społeczne były traktowane tak )poważnie, że jednym z pierwszych posunięć okupantów w Polsce ) było właśnie ubezpieczenie ludności polskiej... Pewnie lapanek ubezpieczenie juz nie obejmowalo. I myslisz, ze w II RP ubezpieczen spolecznych nie bylo?! A moze w ramach walki z bezrobociem Hitler zaprosil polskich pracownikow na saksy?? I jak sie ta rzekoma troska Hitlera ma do faktow, ze Polki w ciazy nie byly zwolnione od ciezkiej fizycznej pracy, przyslugiwal im o wiele krotszy okres urlopu wychowawczego, nie dostawaly zasilku pologowego oraz porodowego mimo, ze z ich zarobkow odciagano srodki na swiadczenia socjalne, dzieci polskie nie dostawaly tego co niemieckie. dzieci polskie nie podlegaly tak jak niemieckie obowiazkowi szczepien przeciw szkarlatynie oraz dyfterytowi. Popatrzmy jak sie przedstawial przyrost naturalny wsrod Polakow i Niemcow w Poznaniu: w 1940 odpowiednio 2,2%o i 7,6%o, w 1942 odpowiednio 2,1%o i 15,6%o, 1943 1,1%o i 15,7%o, w 1944 przyrost wśród Polakow 0,8%o a wśród Niemcow 16%o. Moze najpierw sie zastanowisz nim cos napiszesz Luka. )) Hitler zwalczal komunistow i socjaldemokratow najostrzej )) ze wszystkich swych politycznych przeciwnikow i to )) jest swiadectwo jego stosunku do lewicy. )Odwrotnie - zwalczał nie dlatego, że był prawicowcem, ale )dlatego, że był lewakiem! Walczył bowiem o ten sam elektorat! ) Propaganda może być kierowana ku potencjalnym zwolennikom, ) a nie środowiskom, które i tak pozostaną głuche na apele. I po to spotykal sie z niemiecka elita przemyslowo-finansowa zapewniajac ja by nie traktowala powaznie hasel jego kolegow?? Ktoz tez pozostal gluchy na apele Hitlera? A moze w Niemczech nie bylo prawicowych wyborcow? Jego negacja marskizmu swiadczy o nim samym. Poza tym SPD w ostatnich wolnych wyborach zdobyla ponad 7 milionow glosow, a KPD blisko 5 milionow. Wbrew twoim przekonaniom Hitler nie zabiegal o ten sam elektorat co niemiecka lewica. Widac to zreszta wyraznie po wynikach wyborow do Reichstagu. Warto sie temu przyjrzec by zobaczyc, ze nie masz abolutnie racji moj drogi Luko 10 maja 1928: NSDAP 3% glosow, Duetschnationale 14%, drobne partyjki chlopskie zdecydowanie konserwatywne jak Konservative Volkspartei, Christlichsozialer Volksdienst, Landbund, Volksreichpartei, Bayerischer Bauersbund i kilka innych 14%, Centrum i Bawarska Partia Ludowa 15%, lewica liberalna - demokraci 5%, prawica liberalna Volkspartei 9%, SPD 30%, KPD 11% 14 wrzesnia 1930: NSDAP 18% glosow, Duetschnationale 7%, drobne partyjki chlopskie 14%, Centrum i Bawarska Partia Ludowa 15%, lewica liberalna - demokraci 4%, prawica liberalna Volkspartei 4,5%, SPD 25%, KPD 13% 31 lipca 1932: NSDAP 37% glosow, Duetschnationale 6%, drobne partyjki chlopskie 3%, Centrum i Bawarska Partia Ludowa 16%, lewica liberalna - demokraci 1%, prawica liberalna Volkspartei 1%, SPD 22%, KPD 15% 6 listopada 1933: NSDAP 33% glosow, Duetschnationale 9%, drobne partyjki chlopskie 3%, Centrum i Bawarska Partia Ludowa 15%, lewica liberalna - demokraci 1%, prawica liberalna Volkspartei 2%, SPD 20%, KPD 17%. Jasno z tego wynika, ze NSDAP przejmowala przede wszystkim nie lektorat partii lewicowych, ale swych konkurentow na prawicy: partyjek chlopskich, Duetschnationale oraz Volkspartei. Lewica pomiedzy 1928 a 1932 stracila 4% glosow podczas gdy wzrost glosow oddanych na NSDAP wyniosl 34%!!! Te glosy to glosy przejete od stronnictw prawicowych, ktorych klientala slusznie uznala, ze to NSDAP stanowi na prawicy sile zdolna zapobiec "bolszewickiej rewolucji" jaka Hitler nieustannie ich straszyl. I tyle na temat twych poronionych przemyslen o rzekomej lewicowosci NSDAP. )Jako wizjoner - kompromitował się opowieściami o tym, że )Kriegsmarine miała w 1935 r. 9 okrętów liniowych. To ty sie moj drogi kompromitujesz, nie po raz pierwszy zreszta. Tuchaczewski pisze wyraznie o okretach w sluzbie, okretach w rezerwie oraz okretach budowanych - ty chyba jednak masz problemy z rosyjskim. I w 1935 roku Niemcy posiadali: stare liniowce typu "Deutschland": "Elsass" zezlomowany w 1936 r, "Hessen", ktory został zastąpiony przez nowy liniowiec "Admiral Scheer" i był używany jako okręt-cel, "Lothringen" w rezerwie oraz dwa inne okrety tej klasy, ktore nawet wzialy jeszcze udzial w II w.sw. i sa nam Polakom doskonale znane: "Schleswig-Holstein" i "Schlesien". One nie przedstawialy juz wielkej wartosci bojowej, tym niemniej figurowaly jako pancerniki. Pod koniec lat 20-tych zaczeto budowac t. zw pancerniki "kieszonkowe" typu "Deutschland". 01.04.1933 wszedl do sluzby "Deutschland" pozniejszy "Lützow"; 12.11.1934 wszedl do sluzby "Admiral Scheer" a 30.06.1934 zwodowono "Admiral Graf Spee". W maju 1935 mialo miejsce polozenie stępki pod "Gneisenau", a miesiac pozniej pod jego blizniaka "Scharnhorst". Radziecki wywiad dzialal dosc sprawnie wiec nic dziwnego, ze Tuchaczewski w swym zestawieniu ujal juz dwa ostatnie okrety, ktorych budowa miala ruszyc na dniach. (BTV rowniez w maju 35 ukonczono projekty pancernikow klasy Bismarck). Jest 9? Jest, nawet 10 jesli liczyc jeszcze "Hessen" ) W 1935 r. straszył Europę niemieckimi 36 dywizjami piechoty. To byl dopiero poczatek. Juz pod koniec 1936 Niemcy mieli pod bronia 900 000 zolnierzy, czyli 40% wiecej niz Francja. ) Nie zauważył istnienia Polski, choć o niej wspominał, a jakże. Dlaczego mial cos o niej wspominac jesli z Polska wiazal wowczas ZSRR pakt o nieagresji? )Opowiadał głodne kawałki o usypianiu czujności Fran Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Saszy - D 15.10.02, 10:00 Gość portalu: Sasza napisał: > Trzeba patrzec nie na liczby bezwzgledne a na stosunek czlonkow NSDAP danej > grupy spolecznej do ich liczbnosci ogolem. Wowczas okazuje sie, ze udzial > robotnikow przemyslowych w NSDAP byl znacznie ponizej ich udzialu w > spoleczenstwie niemieckim. Fakt jest taki: 1/3 członków NSDAP to robotnicy. Ich ilość bezwzględna w społeczeństwie jest nieistotna. > Tak, ale nie odbywal sie on kosztem partii lewicowych: SPD i KPD, ktore swego > elektoratu w Berlinie nie tracily. Jeszcze jesienia 1932 r. rzad pruski tworzyli socjaldemokraci, usunal go Papen dazacy do dyktatury. Traciły. SPD w okresie 1928-1932 straciła 1,2 mln głosów. > Doskonale wiedziala co sie sprzeda gdy utoruja droge do wladzy Hitlerowi i nie > zawiodla sie. Produkcja broni jest znacznie bardziej oplacalna niz masla czy > koszul. Program militaryzacji panstwa jaki przedstawial Hitler na spotkaniach z > niemieckimi przemyslowcami calkowicie odpowiadal ich interesom. Dla niej nie ma > znaczenie czy odbiorca jest osoba prywatna czy panstwo, zas biorac pod uwage > kryzys gospodarczy takie zakupy panstwowe jakie obiecywal Hitler to byl miod na ich kapitalistyczne dusze. Towarzysz Goering wrzeszczał: "Armaty są ważniejsze od masła!". Teoretycznie to istotnie miód na dusze kapitalistów, ale społeczeństwo nie spożywa na śniadanie armatnich oporopowrotników, ale właśnie masło. To społeczeństwo - głosami blisko 14 mln ludzi - uczyniło z NSDAP najsilniejszą partię w Reichstagu. Raczysz twierdzić, te masy ludzi zrobiło to po to, by sprawić przyjemność kapitalistom? oczywiście, że nie. Oznacza to, że program NSDAP - socjalizm w wersji narodowej - spodobał się Niemcom. > Czy ty sadzisz, ze dzieki czemu niemiecki przemysl > tak wspaniale sie rozwijal na przelomie XIX/XX wieku, dziki panstwowym > zamowieniom. Hitler gwarantowal im powrot do tego raju. Jaki procent wyborców stanowili kapitaliści zbrojeniówki? > Nie wiem czy pamietasz sejm I Kadencji gdy do zajecia > miejsc po lewej stronie sali gotowe bylo tylko SLD, wszystkie inne partie > zamawialy sobie miejsca jak najlbizej prawego skrzydla. I iluz wsrod nich bylo > libertarian? Trzech. A niechęć do siedzenia obok SLD była wtedy zrozumiała - to byli ci wstrętni komuniści, a my, neoficka klasa polityczna, byliśmy naturalnie cacy. > I myslisz, ze w II RP ubezpieczen spolecznych nie bylo?! A co to ma do rzeczy? Skoro twierdzisz, że tow. Hitler planował wyniszczenie Polaków, to chyba nie powinien się o nich tak troszczyć? A tu proszę, logika socjalisty jest bezwzględna. > I jak sie ta rzekoma troska Hitlera ma > do faktow, ze Polki w ciazy nie byly zwolnione od ciezkiej fizycznej pracy, > przyslugiwal im o wiele krotszy okres urlopu wychowawczego, A dlaczego w ogóle przysługiwał? Jak niszczyć Polaków, to niszczyć, a nie troskiwie udzielać urlopu wychowawczego i narażać się na przestoje w fabryce czy gdzie tam. > nie dostawaly > zasilku pologowego oraz porodowego mimo, ze z ich zarobkow odciagano srodki na swiadczenia socjalne Ale leczono je "za darmo" w szpitalach. A odciąganie haraczu na socjał z pensji i nie dawanie nic w zamian to typowe dla socjalistów - dzisiaj, aby się wyleczyć (zęby, wzrok, słuch) i tak dymasz do prywatnego gabinetu, a nie do rozsadnika zarazków zwanych dla niepoznaki szpitalami. > dzieci polskie nie dostawaly tego co niemieckie. dzieci > polskie nie podlegaly tak jak niemieckie obowiazkowi szczepien przeciw > szkarlatynie oraz dyfterytowi. Mowa jest o kraju podbitym, a nie sojuszniczym. Pretensje co najmniej zdumiewające. > Popatrzmy jak sie przedstawial przyrost naturalny wsrod Polakow i Niemcow w > Poznaniu: w 1940 odpowiednio 2,2%o i 7,6%o, w 1942 odpowiednio 2,1%o i 15,6%o, > 1943 1,1%o i 15,7%o, w 1944 przyrost wśród Polakow 0,8%o a wśród Niemcow 16%o. > Moze najpierw sie zastanowisz nim cos napiszesz Luka. To Ty się zastanów. Z okoliczności, że socjalista niewoli haraczami na socjał ludzi nie wynika wcale, że robi im tym dobrze - i ta uwaga odnosi się i do czasów współczesnych. Dzisiaj jestem okradany z ponad 60% swojej pensji, płacę wyższe podatki niz za Hitlera i jeszcze bulę krocie w podatkach pośrednich. Cholerne lewactwo potrafi tylko okradać ludzi, nieważne czy metodami tow. Hitlera czy tow. Millera. > I po to spotykal sie z niemiecka elita przemyslowo-finansowa zapewniajac ja by > nie traktowala powaznie hasel jego kolegow?? I po to spotykal sie z niemieckimi masami robotniczo-proletariacką zapewniajac ja by nie traktowala powaznie hasel jego kolegow?? Ile razy spotkał się z przemysłowcami (w dużej mierze o lewackich poglądach, co zresztą sam przyznałeś), a ile razy przemawiał na wiecach? > A moze w Niemczech nie bylo prawicowych wyborcow? Jego negacja > marskizmu swiadczy o nim samym. Świadczy o Tobie - lewica to nie tylko marksiści. > Poza tym SPD w ostatnich wolnych wyborach > zdobyla ponad 7 milionow glosow, a KPD blisko 5 milionow. Wbrew twoim > przekonaniom Hitler nie zabiegal o ten sam elektorat co niemiecka lewica. Zabiegał, ale nie zdobył, co naturalne i oczywiste, wszystkich! SPD straciło, ale zyskali komuniści i naziści, co dowodzi radykalizacji przekonań elektoratu. Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Saszy - D1 15.10.02, 10:01 > Widac > to zreszta wyraznie po wynikach wyborow do Reichstagu. Warto sie temu przyjrzec > by zobaczyc, ze nie masz abolutnie racji moj drogi Luko > Jasno z tego wynika, ze NSDAP przejmowala przede wszystkim nie lektorat partii > lewicowych, ale swych konkurentow na prawicy: partyjek chlopskich, W kluczowym okresie 1928-1930 wzrosły notowania lewicowych partii radykalnych (NSDAP i KPD) i centrum. Pozostałe partie traciły elektorat, co dowodzi radykalizacji nastrojów oraz zwiększenia liczby niezdecydowanych. W dodatku liczba oddanych głosów wzrosła o 3,5 mln, na czym najbardziej zyskała właśnie NSDAP. W następnych wyborach 1932 r. NSDAP otrzymała 7,4 mln głosów więcej kosztem SPD, DDP, DVP i DNVP. Jednak te 7,4 mln głosów to więcej, niż wynosiło poparcie dla DVP i DNVP łącznie w okresie 1928-30! Do urn znowu pofatygowało się więcej elektorów - aż o 5,2 mln osób więcej! Masowe poparcie dla NSDAP dowodzi, że głosy oddawali na tę partię robotnicy i lumpenproletariat, dotychczas niechętni uczestnictwu w wyborach, a nie zdyscyplinowana klasa średnia, która na takie imprezy zasadniczo uczęszczała. Ta okoliczność oraz stały wzrost poparcia dla KPD potwierdza moją tezę o radykalizacji nastrojów w Niemczech. Przy okazji - 1930 i 1932 rok to okres kryzysu gospodarczego, upadku wiary w wolny rynek i leseferyzm. Oczywistym zatem jest, że NSDAP nie mogła być partią kapitalistyczną, prawicową, ponieważ w takich warunkach gospodarczych na sukces liczyć nie mogła. Absolutnie więc nie masz racji, drogi Saszo. > Duetschnationale oraz Volkspartei. Lewica pomiedzy 1928 a 1932 stracila 4% > glosow podczas gdy wzrost glosow oddanych na NSDAP wyniosl 34%!!! Lewica to również NSDAP. > Te glosy to glosy przejete od stronnictw prawicowych, Nieprawda. Marginalizacji uległa DVP oraz centrowa DDP, pozostałe partie w zasadzie utrzymały stan posiadania. DNVP straciła 3,5 mln głosów, ale przyrost poparcia dla NSDAP to kolejno niemal 5,6 mln i 7,4 mln głosów, a więc znacznie więcej! W kryzysie gospodarczym wyborcy postawili na radykalną, antykapitalistyczną lewicę (KPD, NSDAP), a zdezorientowani lub zaniepokojeni rozwojem sytuacji oparli się na Centrum, które w okresie 1928-32 zwiększało liczbę swych wyborców. Masz nieźle porąbane we łbie - kapitalistyczny porządek świata właśnie się wali, a Ty uważasz, że Niemcy głosują na partię prawicową! I to tyle na temat Twoich opowieści z mchu i paproci na temat rzekomej prawicowości NSDAP. > To ty sie moj drogi kompromitujesz, nie po raz pierwszy zreszta. Tuchaczewski > pisze wyraznie o okretach w sluzbie, okretach w rezerwie oraz okretach > budowanych - ty chyba jednak masz problemy z rosyjskim. > I w 1935 roku Niemcy > posiadali: stare liniowce typu "Deutschland": "Elsass" zezlomowany w 1936 r, > "Hessen", ktory został zastąpiony przez nowy liniowiec "Admiral Scheer" i był > używany jako okręt-cel, "Lothringen" w rezerwie oraz dwa inne okrety tej klasy, > ktore nawet wzialy jeszcze udzial w II w.sw. i sa nam Polakom doskonale znane: > "Schleswig-Holstein" i "Schlesien". Buhahahhaha!!! Saszo, skompromitowałeś się w tej chwili makabrycznie. Podejrzewam, że próbując obronić rzecz nie do obrony skorzystałeś z własnego mózgu, zamiast coś odpisać. Tytuł elaboratu tow. Tuchaczewskiego to "Wojenne plany Hitlera". Chodzi mu o przyszłą wojnę, prawda? To może powiesz mi, jakie zadania w przyszłej wojnie miały wykonywać okręty-cele, dożywającego swej kariery w zapomnianych dokach? Sugerujesz, że tow. Tuchaczewski straszył Europę niemieckimi okrętami-celami i jednostkami szkolnymi? Aż za takiego idiotę go nie brałem, ale skoro potwierdzasz... Ten zezłomowany w 1936 r. - toż to musiała być potęga w swej klasie, skoro uważasz, że tow. marszałek uznał okręt ten za zagrożenie dla Europy w przyszłej wojnie... Buhahahahaha!!!! "Schleswig-Holstein" i "Schlesien" (rok budowy - 1908) należały do podklasy pancerników obrony wybrzeża i już w chwili swego wodowania były słabsze od klasycznych okrętów liniowych. Podczas I wojny służyły zresztą tam, gdzie ich miejsce - bałtyckiej flotylli obrony wybrzeża. W latach 30. były całkowicie przestarzałe, ich jedynym wyczynem było uczestnictwo w wojnie 1939 r. Potem używano ich jako pływające baterie. Niesamowite zagrożenie dla Europy, tak, tak, towarzyszu... > Pod koniec lat 20-tych > zaczeto budowac t. zw pancerniki "kieszonkowe" typu "Deutschland". 01.04.1933 > wszedl do sluzby "Deutschland" pozniejszy "Lützow"; 12.11.1934 wszedl do sluzby > "Admiral Scheer" a 30.06.1934 zwodowono "Admiral Graf Spee". Nazwę "pancerniki kieszonkowe" nadali tym okrętom Anglicy, ale nie oznaczało to wcale, że rzeczywiście traktowano je jak okręty liniowe. Sami Niemcy wynaleźli dla nich specjalną nazwę - okręty pancerne (Panzerschiffe), klasa pośrednia między ciężkimi krążownikami a krążownikami liniowymi; były one zbyt słabe, by mierzyć się z ciężkimi jednostkami Royal Navy, natomiast doskonale nadawały się do korsarskich wypraw w celu zwalczania żeglugi na Atlantyku. W 1940 r. oficjalnie uznano je za ciężkie krążowniki. > W maju 1935 mialo > miejsce polozenie stępki pod "Gneisenau", a miesiac pozniej pod jego blizniaka > "Scharnhorst". To również nie były pancerniki, ale krążowniki liniowe. Ich uzbrojenie - 9 x 280 mm - powodowało, że podobnie jak tzw. pancerniki kieszonkowe były zbyt słabe, by walczyć jak równy z równym z brytyjskimi cięzkimi jednostkami. W 1940 r. angielski krążownik liniowy "Renown" przepędził tę parę z zasięgu swej artylerii - 6 dział kal. 381 mm przeważyło 18 dział kal. 280 mm. Niemcy wykorzystali przewagę szybkości i uciekli (salwa burtowa "Renowna" niemal dorównywała wagowo salwie dział obu niemieckich krążowników). > Radziecki wywiad dzialal dosc sprawnie wiec nic dziwnego, ze > Tuchaczewski w swym zestawieniu ujal juz dwa ostatnie okrety, ktorych budowa > miala ruszyc na dniach. Policzmy - okręt-cel, złom, dwa okręty szkolne, kilka ciężkich krążowników, po części w budowie... Niesłychana potęga. > (BTV rowniez w maju 35 ukonczono projekty pancernikow > klasy Bismarck). Jest 9? Jest, nawet 10 jesli liczyc jeszcze "Hessen" A może 12? Były już koncepcje pancerników typu super-Bismark. No i jakie zadania w przysżłej wojnie miały wykonywać okręty-cele? Przypominam Ci, że tow. Tuchaczewski bredził o przyszłej wojnie! > To byl dopiero poczatek. Juz pod koniec 1936 Niemcy mieli pod bronia 900 000 > zolnierzy, czyli 40% wiecej niz Francja. Czyli 800 000 niewyszkolonych rekrutów. > Dlaczego mial cos o niej wspominac jesli z Polska wiazal wowczas ZSRR pakt o > nieagresji? I co z tego? 17 września 1939 r. też wiązał, o 23 sierpnia tegoż roku nie wspominając... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re: Do Luki 5 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:52 )Opowiadał głodne kawałki o usypianiu czujności Francji gwarancjami )granic zachodnich. I czy Francja nie zostala uspiona? Rok pozniej nie zrobila nic by przeciwdzialac remilitaryzacji Nadrenii, oddala Saare. potem Austrie i Czechoslowacje. Ze tez nasi politycy nie mieli tej przenikliwosci co Tuchaczewski, ktory slusznie ocenil, ze Zachod nie bedzie chcial umierac za swych wschodnich sojusznikow. )Tow. Tuchaczewski najwyraźniej nie słyszał o pakcie polsko- )niemieckim o niegrasji z 1934 r. To tekst oficera politycznego, )a nie wizjonera. Ktory to byl wart mniej niz papier na ktorym go spisano. Przemawia przez ciebie uprzedenie i nie jestes w stanie dostrzec tego, ze Tuchaczewski jako jeden z pierwszych w Europie dostrzegl prawdziwa nature wladzy Hitlera. Byc moze i to bylo powodem rozprawy z nim Stalina. )Skomentowałem go juz wyżej, ślepa komendo. )Nawet się przyznałem do omyłki w jednym z punktów. To rzeczywiscie wymagalo od ciebie nie lada heroizmu. )Jakiego rodzaju zagrożenie ZSRS występowało ze strony )Niemiec w 1935 r.? Albo nawet później? A dla Polski? A jednak gdyby akcja z wojna prewencyjna sie powiodla uniknelibysmy wielkiego nieszczescia. Poza tym Hitler w MK pisal, ze jego celem jest zwalczenie "zydokomuny" vel bolszewii. Chyba Tuchaczewski mogl to odebrac jako powazne ostrzezenie. Znal Niemcy i wiedzial, ze latwo moga byc znowu militarna potega. )Hitler decyzję o ataku na Polskę podjął dopiero w 1939 r., )wobec głupiego sprzeciwu Warszawy w kwestii Gdańska i )korytarza. Wcale na wschód go nie ciągnęło. Czyli wg ciebie powinnismy oddac Gdansk i korytarz Hitlerowi?! Jestes tak naiwny by liczyc, ze po tym nie zechcialby Wielkopolski, Slaska a byc moze i Lodzi gdzie zylo sporo Niemcow?! I coz wowczas by zostalo??? Czy przyklad Czechoslowacji, ktora po oddaniu Sudetow bynajmniej nie ocalala nic cie nie nauczyl?! Dasz cukierek, zechce calej reki. A moze powinnimsy wspolnie z Niemcami maszerowac na Moskwe jak Rumunia, Wegr czy Slowacja?? Wowczas i tak stracilibysmy kresy wschodnie a zapewne nie dostalibysmy rekompensaty na zachodzie. Doprawdy coraz bardzie mnie ksiaze zaskakuje. A to, ze Hitlera na wschod nie ciagnelo dowodzi, ze to ty nie przeczytales "MK". Lebensraum wg ciebie to widocznie jakas komunistyczna propaganda . ROTFL )Zresztą z czym? Z 36 dywizjami? ZSRS posiadał ich kilka razy ) więcej... I jak nazwiesz opowieści z mchu i paproci tow. )Tuchaczewskiego o nieistniejących niemieckich 9 )pancernikach - kłamstwami? Tuchaczewski nie pisal, ze Niemcy napadna na ZSRR za dwa tygodnie, ale ze taka napasc to kwestia czasu. I zlotko, te 9 pancernikow bylo. Poczytaj niz zaczniesz wyglaszac takie zdecydowane sady gdyz znowu mozesz wyjsc na ... )) Mniszech nie byl wojewoda morawskim a sandomierskim kolego, )) czyli byl polskim senatorem )Gdzie ja napisałem, że Mniszech był wojewodą morawskim - hm, jak to )się mówi po lewicowemu - kłamco? Był Morawianinem, a nie Polakiem, ) o jego godność nic nie pisałem. Batory byl Wegrem i czy to cos zmienia w sprawie wojen polsko-moskiewskich?? Badz powazny ksieciu, takie blazenstwa nie przystoja waszej wysokosci )) i absolutnie nie ma znaczenia skad pochodzil gdyz )) tak czy siak w oczach Rosjan reprezentowal Polske. )Wcale nie. Nie miał żadnego mandatu do występowania oficjalnie ) jako wysłannik Rzeczpospolitej. Zapewne, ale dla mieszkancow Moskwy nie mialo to zadnego znaczenia, iz on i jego polscy kompanii sa u nich "nieoficjalnie". W gruncie rzeczy zas ta akcja byla na reke takze polskim wladzom, ktore w koncu sie do niej przylaczyly. )10 marca (lub wg innych źródeł, pod koniec lutego) 1609 r. Moskwa )zawarła sojusz wojskowy z wrogą Polsce Szwecją. Był to bezpośredni ) powód przystąpienia do działań zbrojnych. Ale do dzialan przeciwko Polsce nie przystapila, prawda. Czyli byla to wojna prewencyjna i agrsorem bylismy my, gdyz nie spodobal sie nam wybor sojusznika przez niezalezne panstwo. Czy to ci czegos nie przypomina? )Ocenianie wartości oddziału wojska na podstawie składu )etnograficznego... A może pułk wielkopolski był po prostu )lepiej uzbrojony, Kolego? Lepiej uzbrojnony, lepiej wyszkolony, o wyzszym morale. Dokladnie kolego. )Wojna zaimponowała Mussoliniemu, według niego była )dogodnym momentem do wykorzystania zawieruchy i )przeprowadzenia rewolucji socjalnej, dlatego opowiedział ) się za przystąpieniem Włoch do konfliktu, czym właśnie ) popadł w konflikt z zachowawczą wierchuszką WPS. ) Kto tu więc zdradził ideały rewolucji - ten, kto chciał jej dokonać, ) czy partia, która odmówiła wykorzystania okazji? Hahah, pusty smiech To jak mozna bylo wykorzystac wojne dla przemienienia jej w rewolucje pokazal przyklad Rosji. Mussulini wrocil z wojny jako skonczony nacjonalista, rozczarowany skromnym wynagrodzeniem Wloch ze strony innych mocarstw na konferencji wersalskiej - stad tez jego poparcie dla akcji D'Annunzio. Ani w glowie mu byla rewolucja socjalistyczna, moze tylko w wyobrazni ksiecia rewolucjonista moze byc ktos kto przyjmuje nominacja na szefa rzadu z rak krola ) Kto zdradzil socjalizm jest pytaniem retorycznym. Socjalisci tez nie byli rewolucjonistami, ale przynajmniej nie kadzili krolowi. Podczas otwarcia pierwszej po wojnie sesji parlamentu 156 deputowanych socjalistycznych w chwili gdy na sali pojawil sie Wiktor Emanuel wstalo jak jeden maz-kazdy mial w butonierce czerwony godzik i z okrzykiem "precz z krolem" oraz spiewajac "bandierra rossa" opuscilo gmach. Ksiaze strzelasz slepakiami ) W 1923 r partia faszystowska polaczyla sie z partia nacjonalistyczna co zapewne wg ciebie jest kolejnym swiadectwem lewactwa Mussoliniego, podobnie jak jego zblizenie z Kosciolem i Watykanem )) A od 1927 r. Mussolini jest formalnie kuzynem krola, po odznaczeniu go Orderem sw. Annuncjaty. Toz to z niego prawdziwy jakobin i do tego bolszewik!!!!! )))))) )Zgadza się. Antydemokratyczna i antyliberalna jest lewica. QED. Hahahahahah, winszuje dobrego samopoczucia ) pamietamy demokrate Pinocheta, demokrate i liberala Franco, demokrate i liberala Czon Du Chwana i Ro Te Wu, greckich pulkownikow, demokratycznych liberalow z Pretorii czy Iana Smitha, znanegi demokrate i liberala Suharto i Czang Kaj Szeka, Zia Haqua, Carlosa Castillo Armasa osadzonego w palacu prezydenckim przez CIA, Fulgencio Batiste, Somoze, Raffaela Trujillo, J.M Bordaberry'ego w Urugwaju, Stroessnera, generalow Viola i Galtieri w Argentynie, Ngo Dinh Diema i Lon Nola w Indiochinach itd itp )Znane są wypowiedzi tow. Hitlera, szefa niemieckiej partii )socjalistycznej, o tym, że jest właśnie socjalistą. Nie słyszałem )natomiast o takiej, w której by pisał, iż jest prawicowcem. A po co mial mowic, kon jaki jest kazdy widzi. Poza tym to byla partia narodowo-socjalistyczna co z socjalizmem mialo tyle samo wspolnego co demokracja ludowa z demokracja. )"Nie zrobiliśmy jedynie Narodowej Rewolucji, lecz )Narodowo-Socjalistyczną i podkreślamy słowo ) Socjalistyczną." Kto to powiedział? Mitoman. Rewolucja socjalistyczna miala miejsce w Rosji, nie w Niemczech gdzie stosunki spoleczne i gospodarcze nie ulegly zadnej kardynalnej zmianie poza podporzadkowaniem tejze gospodarki militarystycznym planom Hitlera. )) Pilsudski na przystanku niepodleglosc opuscil tramwaj socjalizm. )Nie zauważyłem po 1926 r. budowy wolnego rynku, ale raczej dalsze )wciąganie II RP w otchłań socjału. Tak, stad pewnie i przywodcy Centrolewu w Brzesciu. UWAGA! UWAGA! Luka obwieszcza, ze nikt kto nie jest glosicielem wolnego rynku nie moze uchodzic za prawice!!! Tako rzecze Luka i tak ma byc!! ROTFL )) A o tym jakim "socjalista" byl Pilsudski po 1926 to )) przekonuje chocby istnienie "popierajacego" go ))Centrolewu i proces brzeski )Czyli: Stalin to prawicowiec, ponieważ wykończył lewicowego )Trockiego? Czytales Leosia? )Moja rodzina dla odmiany straciła z nazwiska jedn Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy - E IP: *.k.mcnet.pl 17.10.02, 12:09 Gość portalu: Sasza napisał(a): > Ktory to byl wart mniej niz papier na ktorym go spisano. A pakt polsko-sowiecki z 1932 r. ile był wart? Wytrzymał niewiele dłużej, do 23 sierpnia 1939 r... > Przemawia przez ciebie > uprzedenie i nie jestes w stanie dostrzec tego, ze Tuchaczewski jako jeden z > pierwszych w Europie dostrzegl prawdziwa nature wladzy Hitlera. Byc moze i to > bylo powodem rozprawy z nim Stalina. Hitlera, stawiającego w pogotowiu bojowym okręty-cele? No i zabawne, że w drugiej części wypowiedzi argumentujesz jak Suworow... > To rzeczywiscie wymagalo od ciebie nie lada heroizmu. Do usług. Od Ciebie tego nie wymagam, gdyż wiem, że nie ma po co. > A dla Polski? Co dla Polski? Pytałem się o ZSRS! > A jednak gdyby akcja z wojna prewencyjna sie powiodla > uniknelibysmy wielkiego nieszczescia. Nikt nie zamierzam wszczynać wojny prewencyjnej, był to sondaż rozpowszechniony kontrolowanymi przeciekami. > Poza tym Hitler w MK pisal, ze jego celem > jest zwalczenie "zydokomuny" vel bolszewii. Chyba Tuchaczewski mogl to odebrac > jako powazne ostrzezenie. Znal Niemcy i wiedzial, ze latwo moga byc znowu > militarna potega. Skąd znał Niemcy? A, no tak, wszak szkolił ich czołgistów. Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego Sowieci, rzekomo bojąc się III Rzeszy, udostępniali im poligony, technologie i tajniki taktyki? Celem ZSRS była destabilizacja sytuacji w Europie, a najlepiej taki cel można było osiągnąć popierając Niemcy (od Rapallo), a następnie agresywnego tow. Hitlera. A militarna potęga Niemiec to straszak dla Polski czy Francji, a nie najpotężniejszej armii na świecie - Robotniczo-Chłopskiej Armii Czerwonej. > Czyli wg ciebie powinnismy oddac Gdansk A był nasz? Nie można oddawać czegoś, czego się nie ma! > i korytarz Hitlerowi?! Nie korytarz, ale eksterytorialny pas komunikacyjny. Niemcom zależało na usprawnieniu komunikacji z Prusami, zatem można było im drogo sprzedać tę trasę w zamian za gwarancje, technologię, układ handlowy czy co tam. > Jestes tak naiwny > by liczyc, ze po tym nie zechcialby Wielkopolski, Slaska a byc moze i Lodzi > gdzie zylo sporo Niemcow?! A dlaczego mieliby chcieć więcej? Szykowali się do rozprawy z Francją, od Polski chcieli jedynie przyrzeczenia pozostania neutralną. Beck jednak jednoznacznie owiadczył, że w razie ataku Niemiec na zachód Polska wypełni swe zobowiązania - w tej sytuacji Hitlerowi nie pozostało nic innego jak napaść na nas. Fall Weiss powstał przecież dopiero wiosną 1939 r. Po drugie: a co to by zmieniło? Czy z trasą w korytarzu czy bez sytuacja była dokładnie taka sama. > Czy przyklad > Czechoslowacji, ktora po oddaniu Sudetow bynajmniej nie ocalala nic cie nie > nauczyl?! Czechosłowację sprzedali wiarołomni zachodni politycy. A korytarz i tak nie nadawał się do obrony, we wrześniu 1939 r. stał się grobem 9 DP. > A moze powinnimsy wspolnie z > Niemcami maszerowac na Moskwe jak Rumunia, Wegr czy Slowacja?? Wowczas i tak > stracilibysmy kresy wschodnie a zapewne nie dostalibysmy rekompensaty na > zachodzie. Doprawdy coraz bardzie mnie ksiaze zaskakuje. To już gdybanie, mój drogi. Ale odpowiedz: czy powojenny los Węgier, Słowacji, Rumunii i Bułgarii był gorszy niż sprzed konfliktu? Co za różnica, czy walczylibyśmy z czy przeciw Niemcom? Kresy stracilibyśmy tak czy inaczej, a tzw. rekompensata była założona przez tow. Stalina z innych względów. > Lebensraum wg ciebie to widocznie jakas komunistyczna propaganda . ROTFL Tak jak dla Ciebie socjalne hasła tow. Adolfa. > Tuchaczewski nie pisal, ze Niemcy napadna na ZSRR za dwa tygodnie, ale ze taka > napasc to kwestia czasu. I zlotko, te 9 pancernikow bylo. Zatem kwestią czasu było, kiedy na ZSRS napadnie Kriegsmarine z okrętami-celami i jednostkami szkolnymi na czele, złotko? Nie było ani jednego klasycznego pancernika, tow. Tuchaczewski po prostu fantazjował. Ciekawe, że już w 1936 r. jeden z Twoich "pancerników", którymi straszył tow. marszałek Europę, poszedł na żyletki, ha, ha, ha... > Poczytaj niz zaczniesz > wyglaszac takie zdecydowane sady gdyz znowu mozesz wyjsc na ... No dawaj, jakie zadania ofensywne wykonały po 22 czerwca 1941 r. "Schlesien" i "Schleswig-Holstein"? A ten okręt-cel? Zaatakował taranem Kronsztad? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy - E1 IP: *.k.mcnet.pl 17.10.02, 12:10 > Batory byl Wegrem i czy to cos zmienia w sprawie wojen polsko-moskiewskich?? Teraz Ty zmieniasz temat zaraz po tym, jak przyłapałem Cię na nieścisłości. > Zapewne, ale dla mieszkancow Moskwy nie mialo to zadnego znaczenia, iz on i jego > polscy kompanii sa u nich "nieoficjalnie". Zdanie "mieszkańców Moskwy" animatorzy polityki obu stron mieli gdzieś. Mieszkańców się wykorzystuje, a nie sadza przy stole rokowań czy rady wojennej. >W gruncie rzeczy zas ta akcja byla na > reke takze polskim wladzom, ktore w koncu sie do niej przylaczyly. Czyli w gruncie rzeczy przyznajesz mi rację. > Ale do dzialan przeciwko Polsce nie przystapila, prawda. Prawda. 1.9.1939 ZSRS również od razu do wojny nie przystąpiły, zrealizowały swe zobowiązania sojusznicze po tym, jak minęła wieczność - aż 17 dni. > Czyli byla to wojna > prewencyjna i agrsorem bylismy my, gdyz nie spodobal sie nam wybor sojusznika > przez niezalezne panstwo. Czy to ci czegos nie przypomina? Nie wybór sojusznika, ale zawarcie paktu wojskowego z naszym otwartym wrogiem. Był to jawny akt wrogości. Czy potępiłbyś hipotetyczny atak Polski na III Rzeszę 24 sierpnia 1939 r.? Okoliczności są zbliżone... > To jak mozna bylo wykorzystac wojne dla przemienienia jej > w rewolucje pokazal przyklad Rosji. Mussulini wrocil z wojny jako skonczony > nacjonalista, rozczarowany skromnym wynagrodzeniem Wloch ze strony innych > mocarstw na konferencji wersalskiej - stad tez jego poparcie dla akcji > D'Annunzio. Ani w glowie mu byla rewolucja socjalistyczna, moze tylko w > wyobrazni ksiecia rewolucjonista moze byc ktos kto przyjmuje nominacja na szefa > rzadu z rak krola ) Posłuchajmy zatem profesora Tomasza Witucha, który według Saszy zapewne również konfabuluje: "Mussolini do 1914 r. był socjalistą i to skrajnym, radykalnym. [...] Z socjalizmem rozstał się nagle i w nader burzliwych okolicznościach. Gigantyczne zmagania wojenne ogarniające całą Europę w skali nieporównywalnej z niczym w przeszłości zaimponowały Mussoliniemu. Nie warto było już, jego zdaniem, zabiegać mozolnie o walkę rewolucyjną [...] Tocząca się wojna była najwspanialszą i najpotężniejszą z wyobrażalnych walk i rewolucją jednocześnie. [...] Mussolini opowiedział się więc za włączeniem Włoch do wojny, co przeciwstawiło go socjalistom i ich doktrynerstwu. [...] napotkał po zakończeniu niszczącej wojny wzbierającą gwałtownie falę socjalistycznych i rewolucyjnych nastrojów w stylu bolszewickim. W latach 1919- 1920 Włochom zupełnie realnie groziła bolszewizacja. [...] on sam i w imieniu setek tysięcy kombatantów czuł się do głębi znieważony antynarodową nagonką socjalistów [...]". >Kto zdradzil socjalizm jest pytaniem retorycznym. W świetle powyższej opinii prof. Witucha - istotnie. Znowu się mylisz. > Socjalisci tez nie byli rewolucjonistami, ale przynajmniej nie kadzili krolowi. To tak, jak Mussolini. W 1928 r. Wielka Rada Faszystowska w praktyce swym powstaniem doprowadziła do likwidacji monarchii. Sama istota faszyzmu - zawładnięcie życiem obywateli - wyklucza istnienie królestwa. > Podczas otwarcia pierwszej po wojnie sesji parlamentu 156 deputowanych > socjalistycznych w chwili gdy na sali pojawil sie Wiktor Emanuel wstalo jak > jeden maz-kazdy mial w butonierce czerwony godzik i z okrzykiem "precz z krolem" > oraz spiewajac "bandierra rossa" opuscilo gmach. Ksiaze strzelasz slepakiami Hołotę zawsze bez trudu się dostrzeże. I tak przy okazji - czego dowodzi zachowanie tych śmierdzieli? > W 1923 r partia faszystowska polaczyla sie z partia nacjonalistyczna co > zapewne wg ciebie jest kolejnym swiadectwem lewactwa Mussoliniego, podobnie jak jego zblizenie z Kosciolem i Watykanem )) Czego dowodem jest wchłonięcie przez PPR kilku partyjek? Zmiany oblicza ideowego? Prowadzisz huraganowy ostrzał z kapiszonów. > A od 1927 r. Mussolini jest > formalnie kuzynem krola, po odznaczeniu go Orderem sw. Annuncjaty. Toz to z > niego prawdziwy jakobin i do tego bolszewik!!!!! )))))) W tej chwili pomyliłeś skutek z przyczyną. A propos, Breżniew miał bodajże pięć gwiazd Bohatera Związku Sowieckiego. Czy ten komisarzyna rzeczywiście był bohaterem? Nawet Virtuti Militari mu dali, bo miał jeszcze kawałek wolnego miejsca na plecach. > pamietamy demokrate Pinocheta,[...] Z faktu, że bohaterski Generał Pinochet dokonał puczu nie wynika wcale, że poprzednie zdanie jest fałszywe! Dowód pierwszyz brzegu - 69% Polaków jest za karą śmierci. Co na to lewaccy parlamentarzyści? > A po co mial mowic, kon jaki jest kazdy widzi. Czyli przyznajesz mi rację, dziękuję. No a Twoja naiwność zdaje się nie mieć granic: facet zarzeka się, że jest socjalistą, ale Sasza wie, że to tylko zasłona dymna. Czyli, zgodnie z Twoją logiką, gdyby choć raz powiedział, że jest prawicowcem, to automatycznie uznałbyś go za lewaka? > Poza tym to byla partia > narodowo-socjalistyczna co z socjalizmem mialo tyle samo wspolnego > co demokracja ludowa z demokracja. PROGRAM NSDAP: 7. Żądamy, aby państwo uznało za swój podstawowy obowiązek ożywienie przemysłu i poprawę warunków życia obywateli państwa. 11. [Żądamy] Niehonorowania dochodów nie osiągniętych przez pracę. 13. Żądamy nacjonalizacji wszelkich przedsięwzięć, które dotychczas ukształtowały się w formie kompanii. 14. Żądamy rozdzielenia korzyści osiągniętych w drodze handlu hurtowego. 15. Żądamy wszechstronnego zabezpieczenia socjalnego dla ludzi w wieku emerytalnym. I tak dalej, nie chce mi się przepisywać. A pogróżki pod adresem "spekulantów" brzmią znajomą, wczesnopeerelowską nutą. Czyste lewactwo. Czy jest tam w ogóle jakiś punkt, który można uznać za prawicowy, towarzyszu? > Mitoman. Rewolucja socjalistyczna miala miejsce w Rosji, nie w > Niemczech gdzie stosunki spoleczne i gospodarcze nie ulegly > zadnej kardynalnej zmianie poza podporzadkowaniem tejze > gospodarki militarystycznym planom Hitlera. No tak, nie tylko wiesz lepiej od Hitlera, kim był, ale znasz nawet jego myśli. Tym gorzej dla faktów, prawda? > Tak, stad pewnie i przywodcy Centrolewu w Brzesciu. UWAGA! UWAGA! Luka > obwieszcza, ze nikt kto nie jest glosicielem wolnego rynku nie moze uchodzic za prawice!!! Tako rzecze Luka i tak ma byc!! ROTFL Przecież to oczywiste! Tylko wolny rynek gwarantuje jednostce możliwie najwiekszą wolność w państwie, zatem każdy, kto domaga się interwencjonizmu z grona prawicy się wyklucza! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magiczny Re: Do Saszy - E IP: hno.* / *.echostar.pl 17.10.02, 12:43 Dyskusja jest ciekawa - wiec wzywam panów dyskutantów do opamietania aby osobiste wycieczki nie zamacily podstawowych kwestii w dyskusji poruszanych. Jeżeli wolno sie odniesc do meritum to moim zdaniem: 1) w dyskusji nad charakterem NSDAP p. Luka ma racje 2) odnosnie sprzedania Niemcom "korytarza przez korytarz" itd. to p. Luka popuscil wodze fantazji (pan chyba jest libertarjaninem ? ) czy sugestia aby dalsza dyskusje toczyc w nowym watku nie bedzie z mej strony bezczelnoscia ? ten watek jest juz malo czytelny .... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: Do Saszy - E IP: *.k.mcnet.pl 17.10.02, 12:47 Gość portalu: magiczny napisał(a): > 2) odnosnie sprzedania Niemcom "korytarza przez korytarz" itd. to p. Luka > popuscil wodze fantazji (pan chyba jest libertarjaninem ? ) Zgadł Pan, Panie magiczny. Natomiast co do kwestii "oddać korytarz przez korytarz czy nie" interesująco uzasadnił zgodę na tę opcję prof. Łojek w przedmowie do "Agresji 17 września". > ten watek jest juz malo czytelny .... Warte rozważenia, ale dopiero po tym, jak znajdę czas na odpowiedź Saszy w pozostałych punktach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re: Do Luki 6 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:53 )Moja rodzina dla odmiany straciła z nazwiska jedną literkę - )ponieważ było nieprawomyślne. Sadze, ze te jedna literke to w ramach reprywatyzacji mozna wam zwrocic. Wielkim obciazeniem dla budzetu to byc nie powinno. )) To, ze gospodarke podporzadkowano panstwu nie oznacza jeszcze, )) ze wprowadzono socjalizm. )Aha. A co oznacza wprowadzenie socjalizmu? Poczytaj sobie klasykow. Na pewno nie jest nim pozostawienie klasy kapitalistow z wszystkimi wynikajacymi z tego konsekwencjami.. Nieprzypadkowo wielu z nich bylo nastepnie sadzonych jako zbrodniarze wojenni. Inna sprawa, ze wprowadzenie socjalizmu w postaci jaka przewidywali M i E nigdzie nie zaszlo ) Jak chciał wygrać? Osłabiając siły na północy broniące dostępu do ) Warszawy? Toż nawet dla laika jasne jest, że w takiej sytuacji ) musiałby wycofać się z Ukrainy nawet bez Budionnego... Piłsudski ) liczył na wsparcie Ukraińców, ponieważ to był jedyny możliwy ) scenariusz takiego natarcia. Powstanie samiostijnej Ukrainy )byłoby argumentem w negocjacjach z zachodem. Nie docenil wiec sily bolszewikow i pokazal, ze marny z niego nie tylko taktyk alei strateg jesli liczyl, ze zdobedzie poparcie Ukraincow. )) Ale tak jak juz wspomnalem on faktycznie oznaczal uznanie )) prze Niemcy swej wschodniej granicy okreslonej rozejmem w Trewirze. )Czysto formalnie. Dopóki nie było traktatu pokojowego między oboma )krajami, mozna było mówić o prowizorce prawnej. Już dostojnicy )Republiki Weimarskiej kwestionowali kształt granicy wschodniej. Podobnie jak niemiecka prawica w RFN po II w.sw. I jak mozna bylo podpisywac traktat pokojowy jesli Polska faktycznie w stanie wojny z Niemcami wowczas nie byla? )) Iran tez byl brany pod uwage. Zreszta bolszewicy bardzo powaznie ))traktowali kraje muzulmanskie i kolonialne widzac w nich swego ))sprzymierzenca w walce z Zachodem. )No popatrz, znowu podobieństwo do nazistów, którzy czynnie wsparli )rewoltę antybrytyjską w Iraku... No popatrz, znowu podobienstwa do nazistow, kilkadziesiat lat pozniej USA i jego sojusznicy czynnie wsparli antyradziecka rebelie w Afganistanie... )) Ale daj namiary na prace Wieczorkiewicza traktuje o tej rzekomej ))lewicowosci NSDAP. )Archiwum TVP, program Fronda sprzed iluś tam lat, nagrywany na )ławeczce pod budynkiem Instytutu Historii UW. No tak - Fronda, glupio sie przyznac ze mialo sie po tej samej stronie kogos tak antypatycznego jak herr Hitler. A moze wg Frondy ONR to takze lewica?? )) Dziwnym trafem tacy znawcy NSDAP jak prof. )) Grunberg czy Luczak nawet sie nie zajakneli, ze to byla partia )) socjalistyczna, a cala praktyka jej dzialana dowodzi jasno, ze )) socjalistyczna nie byla. )Nie wymienili ani razu jej nazwy? Nie wierzę. )A napisali przynajmniej, że to partia prawicowa? I ewentualnie - )dlaczego? Co do nazwy patrz casus partii Zyrynowskiego. Zss co do je prawicowego charakteru patrz na przyklad: K. Grunberg, Adolf Hitler, Warszawa 1988, s. 46-7, 78, 82-3, 94-5, 103, 106-107, 120, 134. Podczas procesu Hitlera po puczu monachijskim prokurator(!) byl wrecz obronca Hitlera!! Chwalil m.in Hitlera za utworzenie NSDAP, ktorej celem stalo sie zwlaczanie marksizmu, rozprawienie z t.zw. listopadowymi zdrajcami oraz szerzenie t.zw. swiadomosci narodowej we wszystkich warstwach, a szczegolnie wsrod robotnikow. Nie moze to dziwic jesli zwazy sie, ze po upadku Bawarskiej Republiki rad Hitler zostal jako oficer oswiatowy oddelegowany do prowadzenia wsrod powracajacych z niewowoli jencow propagandy antylewicowej. A wiesz skad w NSDAP takie jej symbole jak swastyka, runiczne znaki SS czy powitanie "sieg heil". Ni mniej ni wiecej a od ultranacjonalistycznej i skrajnie prawicowej organizacji "Zakon Germanski" zalozonego przez barona von Sebottendorffa. Zreszta podstawe ruchu nazistowskiego tworzyli byli weterani, czlonkowie freikorpsow oraz roznego rodzaju prawicowych bojowej w rodzaju Korpusu Rossbacha - Turnerschaften, Deutsch-Volkischer Schutz und Trutzbund itp. Siegnij takze do ksiazki prof twojego uniwerka Jerzego W. Borejszy "Historia faszyzmow europejskich" Ossolineum 1999. )Nieprawda. Motywem przewodnim MK jest walka z Francją, )utożsamianą jako strażniczka dyktatu wersalskiego. O terenach ) na wschodzie jest tylko jeden fragment - trochę mało, szczególnie ) w porównaniu z częstotliwością pojawiania się słowa "Francja". Opowiadasz bzdury. Motywem jest zdobycie przestrzeni zyciowej dla Niemcow, ktorzy jakoby sie dusza w swych granicach. Sadzilem, ze znasz na tyle rosyjski by nie miec problemow ze zrozumieniem obszernych fragmentow "MK" ktore popprzednio wkleilem. Ale specjalnie dla ciebie tlumaczenie centralnego zdania odnoszacego sie do roli Francji. "Wszyscy rozumiemy, ze czeka nas wielka i bardzo ciezka walka z Francja. Ale ta walka bylaby zupelnie bezcelowa jesliby na niej wyczerpaly sie dazenia naszej polityki zagranicznej. Walka z Francja moze miec i bedzie miala sens tylko o tyle o ile zabezpieczy ona nam tyly w walce o powiekszenie naszych terytoriow w Europie. Nasze zdanie to nie zdobycz kolonialne. Rozwiazanie stojacych przed nami problemow widzimy tylko wylacznie w zdobyciu nowych ziem, ktore bedzie mozan zasiedlic Niemcami. Przy tym potrzebujemy ziem, ktore bezposrednio przylegaja do rdzennych ziem naszej ojczyzny. Tylko w takim wypadku nasi osadnicy moga zachowac scisly kontakt z rodakami pozostalymi w Niemczech. Czyli wojna z Francja nie jest celem samym w sobie, ale ma sluzyc wylacznie zabezpieczeniu zaplecza gdyz glowne starcie czeka Niemcy na wschodzie, tam sa tereny, owa przestrzen zyciowa, ktorejzdobycie jest nadrzednym celem polityki nazistow . )) Zreszta popatrz na okupacje Francji a krajow wschodnch )) by sie przekonac o tym. )Kraje wschodnie zamieszkane były przez rasy niższe. Stosunek jest )więc oczywisty. Mogles te "nizsze rasy" walnac w "". Chyba nie podzielasz tej diagnozy )) Polecam tez stenogramy z rozmow Hitlera z Richardem )) Breitlingiem, wsrod ktorych sa rozwiniete w porownaniu z biblia ))nazistow tezy polityki wschodniej po zdobyciu wladzy -"Ostpolitik" )) - sa odstepne na przyklad w "W kregu Hitlera" M. Podkowinskiego. )Ten tytuł uruchomił w mojej głowie sygnał alarmowy. )Chociaż jestem w trakcie przeprowadzki i żyję na walizkach, zadałem )sobie trud dotarcia do tej pozycji. )"W kręgu Hitlera" to zbiór felietonów wydanych po raz pierwszy w )1975 r. Do 1987 r. książka miała pięć masowych wydań - )zatem włodarzom PRLnajwyraźniej jej wymowa odpowiadała. Zapewne odpowiadala, ale tez nie bylo to tworzenie historii. Hitler nie raz dawal wyraz swemu stanowisku wobec Slowian. To dzielo nie jest jednak skazone rzekoma komunistyczna propaganda. Adolf Hitler, Rozmowy przy stole 1941-1944, Rozmowy w Kwaterze Glownej zapisane na polecenie Martina Bormanna przezj jego adiutanta Hienricha Heima, Wyd. Charyzma 1996. I tam na stronie 87 pod data 17 X 1941 mozna przeczytac coz takiego dnai fufrere powiedzial. A powiedzail ni mniej ni wiecej, ze "Ten teren musi stracic charakter azjatyckiego stepu... Tubylcy, przejdziemy do ich selekcjonowania. Destruktywnych Zydow calkiem wyrzucimy. Do rosyjskioch miast nie bedziemy sie wtracac, musza calkowicie wymrzec. Nie ma co sobie zawracac glowy wyrzutami sumienia. Nie przyszlismy tam bawic sie w nianke, nie mamy wobec tych ludzi zadnych zobowiazan. Jest tylko edno do zrobienia: przedsiewziac germanizacje przez sciaganie tam Niemcow, a pierwtonych mieszkancow traktowac jak Indian.[...] Wiem, ze teraz udostepnilismy narodowi niemieckiemu, to czego potrzebuje aby osiagnac swiatowe znaczenie. A 6 sierpnia 1942 "Kiedy skonczylo sie zagospodarwoanie przestrzeni zyciowej, Niemcy pograzyly sie w wojnach relihgijnych. Katastrofa dla Europy nastapila z chwila gdy Piotr Wielki zalozyl Sankt Petersburg. Dlatego Ptersburg musi zniknac z powierzchni ziemi. Moswa tak samo. Dopiero wowczas wycofaja sie na Syberia. Nie p Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Saszy - F 17.10.02, 16:00 Gość portalu: Sasza napisał(a): > Poczytaj sobie klasykow. Na pewno nie jest nim pozostawienie klasy kapitalistow > z wszystkimi wynikajacymi z tego konsekwencjami.. Piszesz teraz o lewicy radykalnej, komunistyczno-nazistowskiej, a nie socjaldemokracji. > Nieprzypadkowo wielu z nich > bylo nastepnie sadzonych jako zbrodniarze wojenni. Za co byli sądzeni, za to, że byli kapitalistami? > Inna sprawa, ze wprowadzenie > socjalizmu w postaci jaka przewidywali M i E nigdzie nie zaszlo Tego by jeszcze brakowało... > Nie docenil wiec sily bolszewikow i pokazal, ze marny z niego nie tylko taktyk > alei strateg jesli liczyl, ze zdobedzie poparcie Ukraincow. To samo odnosi się i do tow. Tuchaczewskiego. > Podobnie jak niemiecka prawica w RFN po II w.sw. I jak mozna bylo podpisywac > traktat pokojowy jesli Polska faktycznie w stanie wojny z Niemcami wowczas nie > byla? Polska nie ma do dziś traktatu pokojowego z Niemcami. > No tak - Fronda, glupio sie przyznac ze mialo sie po tej samej stronie kogos tak > antypatycznego jak herr Hitler. A moze wg Frondy ONR to takze lewica?? To nie Fronda mówiła o lewicowości NSDAP, a Twój ulubieniec, prof. Wieczorkiewicz. Naginamy fakty, no nie, towarzyszu? > Co do nazwy patrz casus partii Zyrynowskiego. To twierdzenie ahistoryczne, nie uwzględniające lewackiej manipulacji wokół pojęcia "liberalizm". > Zss co do je prawicowego > charakteru patrz na przyklad: K. Grunberg, Adolf Hitler, Warszawa 1988, s. 46- 7, 78, 82-3, 94-5, 103, 106-107, 120, 134. Ejże, zapomniałeś to przepisać! > Podczas procesu Hitlera po puczu > monachijskim prokurator(!) byl wrecz obronca Hitlera!! I z tego niby wynika prawicowość NSDAP? Czy raczej sympatie tego pana? > Nie moze to dziwic jesli > zwazy sie, ze po upadku Bawarskiej Republiki rad Hitler zostal jako oficer > oswiatowy oddelegowany do prowadzenia wsrod powracajacych z niewowoli jencow > propagandy antylewicowej. Antybolszewickiej. Bolszewicy i naziści to dwa bękarty Lewicy. > A wiesz skad w NSDAP takie jej symbole jak swastyka, runiczne znaki SS czy > powitanie "sieg heil". Ni mniej ni wiecej a od ultranacjonalistycznej i skrajnie > prawicowej organizacji "Zakon Germanski" zalozonego przez barona von > Sebottendorffa. Symbolika narodowego socjalizmu odwoływała się do starogermańskiej mitologii, a nie okultystycznej organizacji Germanenorden. Jak już wspominałem, antychrześcijańska NSDAP potrzebowała atrybutów różnych od tradycyjnych, tworząc swoją neopogańską religię. Wielu dostojników socjalistycznego reżimu III Rzeszy pasjonowało się mistycyzmem, okultyzmem i ezoteryką. Poza tym Sebottendorf był założycielem organizacji Thule, rozłamówki ZG, a nie jego samego. > Zreszta podstawe ruchu nazistowskiego tworzyli byli weterani, > czlonkowie freikorpsow oraz roznego rodzaju prawicowych bojowej w rodzaju > Korpusu Rossbacha - Turnerschaften, Deutsch-Volkischer Schutz und Trutzbund > itp. Równie dobrze możesz napisać, że dresiarze to prawicowcy, ponieważ biją hippisów. > Siegnij takze do ksiazki prof twojego uniwerka Jerzego W. Borejszy "Historia > faszyzmow europejskich" Ossolineum 1999. I co mam tam znaleźć? > Mogles te "nizsze rasy" walnac w "". Chyba nie podzielasz tej diagnozy Ciekawe. To za każdym razem, gdy piszę o jakimś lewicowym zbrodniarzu w typie Hitlera muszę koniecznie dawać "", żebyś nie miał wątpliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re: Do Luki 7 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 16:59 powierzchni ziemi. Moswa tak samo. Dopiero wowczas wycofaja sie na Syberia. Nie przez to zdobedziemy przestrzen zyciowa, ze sie wprowadzimy do starych roskich chat, Niemcy musza pod kazdym wzgledem, takze domow stac na wyzszym szczeblu. Nigdy nie weszlismy na pusty teren. Te smieszne sto milionow Slowian zasymilujemy albo wyprzemy. Tu sa jeszcze wielkie odlamy narodu germanskiego. Skad w przewciwnym wypadku wzielyby tu sie dzieci o blond wlosach i niebieskich oczach?" (sic!) )To tyle, jeśli chodzi o podziwianą tu przez Snajperfuehrera, )historyka-amatora i rycha-ileś-tam wiedzę "zawodowego historyka". ??? )PS. Te, Sasza, przeczytaj dokładnie oświadczenia tow. Hitlera ze )stenogramów Breitlinga odnośnie stosunku Adolfa do burżuazji i )polityki wobec ZSRS. Mówiąc po Twojemu, robotniczemu: )"kordon sanitarny wokół ZSRS" - mówi Ci to coś? Hitler mogl i burzuazja gardzic, co nie przeszkadzalo mu zreszta doskonale sie z nia dogadywac, ale nie zmienia to faktu, ze burzuazji jego polityka byla bardzo na reke. )) A co to jest internacjonalistyczne zydostwo?? )Żydzi, jako kosmopolici, mieli nadreprezentację w ruchach )komunistycznych. Podobnie jak wsrod zdobywcow nagrody Nobla A nie zwrociles uwag Luka, ze ataki Hitlera na burzuazje maja ten sam podtekst? Przeciez Hitler atakuje przede wszystkim miedzynarodowa finansjere, a pewnie wiesz kto sie za tym kryje. Przeciw niemieckim kapitalistom Hitler absolutnie nic nie ma. )) I co tam Japoczykom przeszkadzali Zydzi?? )Żydzi im nie przeszkadzali. To był pakt antykominternowski, a nie )antyżydowski. Ano widzisz, jednak antykomunistyczny )) Pozniej do paktu przystapil i Mussolini, ale w przeciwienstwie do )) Hitlera Zydow do niemal konca swych rzadow nie ruszal specjalnie. )Podobnie jak i ZSRS. ??? )Nazizm był skierowany do wewnątrz, komunizm na zewnątrz. Tak, przekonalismy sie 1 wrzesnia jak bardzo nazizm byl skierowany do wewnatrz. To moze lebensraum tez mial powstac w wyniku intensyfikacji rolinictwa?? ))Tuchaczewski to dostrzegal. )Podobnie jak 9 niemieckich pancerników w 1935 r.? Dokladnie WW )) Jaki lewak walczy z silami czerwonych??? )Każdy z konkurencyjnej partii. Komuniści chińscy i wietnamscy tłukli )się z zapałem między sobą - czyli zgodnie z Twoją definicją, któreś z tych )państw było rządzone przez prawicę, tak? Konkurencyjnymi partiami dla Hitlera byly niemieckie partie prawicowe, co jasno wynika z rozkladu glosow podczas kolejnych wyborow. Komunisci i SPD byli jego ideologicznymi wrogami. Zwaz jednak, ze dopoki Wietnam Polnocny walczyl z prawicowym rezimem z Sajgonu, mogl na poparcie Pekinu liczyc. To, ze doszlo do wojny to skute walki o przywodztwo w ruchu komunistycznym pomiedzy Moskwa a Pekinem. W Hiszpanii jednak lewica walczyla z prawica. Dziwnym wiec jest fakt, ze "lewak" Hitler poparl prawice. )) Czy Hitler popadl w schizofrenie, ze bedac )) socjalista glownego wroga widzi w innnnych socjalistach? )A Stalin, który zwalczał socjaldemokrację? Prawicowiec? Niezupelnie. On sam, zreszta jak wiekszosc komunistow, socjaldemokracje uwazal za prawice. )Przyjąłeś idiotyczne kryterium oceniania lewicowości/prawicowości, )stąd łatwo doprowadzić takie głupie rozumowanie do absurdu. Twoje jedyne kryterium odnoszace sie do stosunku wobec gospodarki tez nie jest idealne gdyz a priori przyjmuje, ze nie moze istniec prawica antyliberalna, a proza zycia caly czas nam udowadnia, ze taka prawica istaniala i istnieje. )) Czyli komunista byc nie moze )A kto twierdzi, że tow. Hitler był komunistą? Lewactwo niejedno ma )imię - PPS chyba postępowała nieco inaczej i inne miała cele niż KPP? Prawica niejedno ma imie, jedno z nich to wlasnie faszyzm i nazizm. )Hitler był socjalistą narodowym, a nie internacjonalistycznym - )dociera to do Ciebie? Hitler to niemiecka nacjonalistyczna i antyliberalna prawica. )Gubisz kontekst, Kolego. Hitler piętnował politykierstwo i wrzenie )wzmiecane przez Żydów w chwili, gdy nadchodziło decydujące )rozwiązanie na froncie. Jako narowiec ubolewał nad upadkiem )Niemiec. Nie ma tu natomiast niczego, co by podważało jego )oddanie socjalizmowi - przecież ostatnie zdanie tego rozdziału )brzmi: "Postanowiłem zostać politykiem". I to zdanie ma niby byc tego swiadectwem??? czyzbys nigdy nie spotkal prawicowego polityka? Poza tym ten rodzial nie konczy sie tym zdaniem. Ale poniewaz zaraz bedziesz mial do mnie jakies pretensje, ze sie czepiam a przeciez to nie towja wina, ze korzystasz z jakiegos bryka pozwole sobie tylko zacytowac ostatnie dwa zdania tego rozdzialu: "To dalo mi asumpt by w niwielkim gronie przyjaciol mowic o tym, ze po zakonczeniu wojny postaram sie zostac mowca, zachowujac swoj stary zawod. Myslalem o tym caly czas i ja sie okazalo nie nadaremnie." )To partie socjalistyczne i socjaldemokratyczne były en masse )marksistowskie? W miedzywojniu kazda lewica, niezaleznie czy rewolucyjna czy reformistyczna byla marksistowska i od MiE bezposrednio sie wywodzila. NSDAP taka parria nie byla. )Weźmy takiego Bugaja - lewak, ale antykomunista. Podobnie jak Kautsky czy Ciolkosz. Poza tym nie przesadzajmy z tym lewactwem Bugaja. )Przeciwstawienie się marksizmowi nie oznacza automatycznie bycia )prawicowcem - bo niby dlaczego? Enver Hodża wyzywał regularnie )Moskwę i Pekin od prawicowców... To byl zdeka swirniety facet. Poza tym ksiazek Marksa jednak nie palil. ) Nonsens. Pisał o socjalizmie narodowym, stojącym w opozycji do )socjalizmu internacjonalistycznych Żydów. Nie jesteś jednak zbyt )rozgarnięty. I vice versa. Socjalizm intenacjonalistyczny to nie domena Zydow czlowieku, za duzo sie naczytales Adolfa. Socjalizm narodowy ma tyle wspolnego z socjalizmem co krzeslo elektryczne z humanitarna smiercia. )Socjalizm Hitlera miał być niemiecki, a nie cudzy, to Niemiec miał )władać przemysłem, ziemią i handlem (nacjonalizm) dla dobra Rzeszy )(socjalizm). To nie socjalizm gdyz w przewciwnym razie socjalista bylby i Dmowski )Nigdzie. To socjalista narodowy, zainteresowany wprowadzeniem )rozwiązań lewicowych u siebie w kraju, a nie na całym świecie. ) W dodatku nie może tu zachodzić żadna "międzynarodowa" solidarność ), ponieważ istnieją rasy niższe. Socjalista, a tym bardziej lewak nie operuje kryteriami narodowymi, a tym bardziej rasowymi. Dla niego podstawowym kryterium jest przynaleznosc klasowa. Dla Hitlera przynaleznosc klasowa nie miala zadnego znaczenia i walke klas zwalczal on jako podwazajaca wspolnote narodowa, ktora dla niego byla swietoscia. Czy w takim razie moze uchodzic za socjaliste?? Oczywiscie, ze nie. To antyliberalna nacjonalistyczna prawica. )) Po pierwsze medrku z bozej laski tytul rozdzialu nie brzmi )) "Polityka wschodnia" a "Orientacja na wschod i polityka ))wschodnia" - zobacz chociazby u Grunberga. )Miej pretensje, półgłówku, do tłumacza wydania polskiego. ROTFL Wasza wyskosc wybaczy, ze nie przewidzialem, iz wasza wyskosc korzysta z jakiegos bryku, w ktorym nie tylko zle przetlumaczono tytuly rozdzialow, ale i pominieto szereg zdan ) To rzeczywiscie straszne niedopatrznie z mojej strony. mea magna culpa ) )No i? Problemy z wycaganiem wnioskow, czy tez nie znamy rosyjskiego? Jezeli pisze, ze Rosja ma fundamentalne i decydujace znaczenie dla calej polityki zagranicznej Niemiec to inteligentny czlowiek nie zadaje pytania "no i?" Z przetlumaczonego nieco wyzej fragmentu jasno wynika, ze znaczenie Francji bylo drugorzedne, trzba bylo ja pokonac by miec zabezpieczone plecy nim sie przystapi do realizacji zasadniczych celow na Wschodze. )To zapowiedź agresji na ZSRS czy stwierdzenie, że każdy naród )potrzebuje przestrzeni do rozwoju? Czy ZSRS jest tu celem czy )przykładem takiego państwa? A gdzie tej przestrzenii Hitler szukal, w Australii?? )Hitler co brał "bardzo poważnie" - słowa Himmlera? Jaki masz )dowód na to, że Himml Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Saszy - G 21.10.02, 09:18 Gość portalu: Sasza napisał(a): > Hitler mogl i burzuazja gardzic, co nie przeszkadzalo mu zreszta doskonale sie z > nia dogadywac, ale nie zmienia to faktu, ze burzuazji jego polityka byla bardzo na reke. Co wcale jednocześnie nie oznacza, że był prawicowcem! > Przeciw niemieckim kapitalistom Hitler absolutnie nic nie ma. Oczywiście! Przecież to narodowy socjalista, taki a la LPR. > Ano widzisz, jednak antykomunistyczny Dla Japończyków. Naziści nie rozróżniali bolszewizmu od żydowstwa. > Konkurencyjnymi partiami dla Hitlera byly niemieckie partie prawicowe, co jasno > wynika z rozkladu glosow podczas kolejnych wyborow. Naziście bardziej atakowali komunistów i socjaldemokratów niż partie prawicowe, co oznacza, że elektorat lewicy uważali za własny. Walczy się o głosy tych, których można przekonać, a nie tych, którzy i tak pozostaną głusi. > Komunisci i SPD byli jego ideologicznymi wrogami. Owszem, na lewicy. Stąd tak zażarta walka. > Zwaz jednak, ze dopoki Wietnam Polnocny walczyl z > prawicowym rezimem z Sajgonu, mogl na poparcie Pekinu liczyc. To, ze doszlo do > wojny to skute walki o przywodztwo w ruchu komunistycznym pomiedzy Moskwa a > Pekinem. Dla Ciebie jest to zwykle dowód prawicowości jednej ze stron. Podziwiam jednak Twoją elastyczność - jak pięknie potrafisz zaprzeczać własnym słowom. > W Hiszpanii jednak lewica walczyla z prawica. Dziwnym wiec jest fakt, > ze "lewak" Hitler poparl prawice. Lewica walczyła również z lewicą! POUM był traktowany przez Moskwę jako bardziej niebezpieczny przeciwnik - a powyżej masz wytłumaczenie dlaczego, w konteście walki NSDAP o elektorat KPD i SPD. > Niezupelnie. On sam, zreszta jak wiekszosc komunistow, socjaldemokracje uwazal > za prawice. Za socjalfaszystów, jeśli chodzi o ścisłość. > Twoje jedyne kryterium odnoszace sie do stosunku wobec gospodarki tez nie jest > idealne gdyz a priori przyjmuje, ze nie moze istniec prawica antyliberalna, a > proza zycia caly czas nam udowadnia, ze taka prawica istaniala i istnieje. Nie może istnieć prawica antyliberalna, ponieważ oznaczałoby to, że istnieje prawica antywolnościowa. Nie ma czegoś takiego. To Lewica chce niewolić ludzi. > Prawica niejedno ma imie, jedno z nich to wlasnie faszyzm i nazizm. Znowu Ci się coś pomyliło - faszyzm i nazizm to skrajna lewica. > ostatnie dwa zdania tego rozdzialu: "To dalo mi asumpt by w niwielkim gronie > przyjaciol mowic o tym, ze po zakonczeniu wojny postaram sie zostac mowca, > zachowujac swoj stary zawod. Myslalem o tym caly czas i ja sie okazalo nie > nadaremnie." No i? > W miedzywojniu kazda lewica, niezaleznie czy rewolucyjna czy reformistyczna byla marksistowska i od MiE bezposrednio sie wywodzila. Nonsens. Marksiści byli rewolucjonistami, a socjaldemokraci nie. > NSDAP taka parria nie byla. No pewnie, zawężaj sobie definicje do oporu, to bardzo ułatwia polemikę. > Podobnie jak Kautsky czy Ciolkosz. Poza tym nie przesadzajmy z tym lewactwem > Bugaja. Co dowodzi, że można być antykomunistycznym lewakiem! A Bugaj to bolszewik. > To byl zdeka swirniety facet. Poza tym ksiazek Marksa jednak nie palil. Powoływałeś się na zdanie Stalina, więc ja mogę na Hodży - jedna lewicowa szajka. > Socjalizm intenacjonalistyczny to nie domena Zydow czlowieku, za > duzo sie naczytales Adolfa. Socjalizm narodowy ma tyle wspolnego z socjalizmem > co krzeslo elektryczne z humanitarna smiercia. Socjalizm narodowy ma tyle wspólnego z prawicą, co krzesło elektryczne z humanitarną śmiercią. Za dużo się naczytałeś m,arksistowskich bredni na stronach typu www.lewica.to.jest.to.gówno.international. > To nie socjalizm gdyz w przewciwnym razie socjalista bylby i Dmowski Socjalizm - upaństwowienie gospodarki. Dmowski natomiast uderzał w inne nuty: "Należało od pierwszej chwili, gdy państwo polskie powstało, powiedzieć sobie; trzeba zaspokoić wszystkie najniezbędniejsze potrzeby państwa, ale tylko najniezbędniejsze, nie puszczać się na żadne reformy najpostępowsze, lecz wydawać najskromniej i najniezbędniej. Niechby nasi ministrowie przy sosnowych stolikach siedzieli, ale niechby nasz budżet był w porządku, to by nas więcej szanowano zagranicą. Z drugiej strony, każdy prywatnie winien był sobie powiedzieć: jak najskromniej będę żył. Będę jak najbardziej oszczędzał, pracował, urabiał ręce po łokcie, a wtedy się ta gotówka z oszczędności sypnie i będziemy mieli za co na tym naszym dziedzictwie gospodarować.[...] Druga zmiana polega na tym, że podczas wojny światowej ogromnie wzrosły dążenia rewolucyjne w Europie. Przeciętny zwłaszcza robotnik fabryczny wyszedł z tej wojny o wiele większym rewolucjonistą, niż w tę wojnę wszedł. I te dążenia rewolucyjne takiej nabrały siły, że wywarły presję na politykę rządów i polityka rządów musiała pod tym względem wielkie ustępstwa porobić i iść w kierunku antykapitalistycznym. Jakkolwiek rządy są w rękach obrońców kapitałów, to jednak pracują nad zniszczeniem kapitałów.[...] Pod wpływem wzrostu dążeń do przewrotu społecznego, dążeń, których rządy w Europie się boją, robi się tym dążeniom ustępstwa.[...] Bo pamiętajcie, że w tym okresie, kiedy się wzmagają te siły, macie z jednej strony obrońców kapitalizmu, którzy starają się mydlić na różne sposoby oczy robotników, rozmaite rzeczy opowiadać, a z drugiej strony macie zawziętych przeciwników tego kapitalizmu, którzy z dnia na dzień robią zdobycze i dążą do nagłego przewrotu. A pośrodku, między tymi dwoma żywiołami, macie żywioł narodowy, któremu nie chodzi ani o kapitalizm, ani o obalenie kapitalizmu, tylko chodzi oto, ażeby Ojczyzna była. [...] Bo jakim jest narodowy kierunek, który o całości kraju myśli, a nie o utrzymaniu kapitału, ani o obaleniu kapitalizmu? To jest myśl o utrzymaniu Ojczyzny. Wszystko jedno, jak świat pójdzie, tymi, czy innymi drogami, a my swoją Ojczyznę utrzymamy. Do tego trzeba dążyć." [NASZ PROGRAM - mowa Romana Dmowskiego na konferencji krajowej Związku Ludowo - Narodowego w Warszawie, dnia 18.10.1925 r.] > Socjalista, a tym bardziej lewak nie operuje kryteriami narodowymi, a tym > bardziej rasowymi. Dla niego podstawowym kryterium jest przynaleznosc klasowa. Socjalista marksistowski. Narodowy socjalizm odrzucał "talmudyczność" marksizmu. > Dla Hitlera przynaleznosc klasowa nie miala zadnego znaczenia i walke klas > zwalczal on jako podwazajaca wspolnote narodowa, ktora dla niego byla > swietoscia. Skoro był wrogiem maksiszmu, to nie mógł przecież według niego postępować! Socjalizm narodowy był lewicą niemarksistowską, więc Twoje pretensje są doprawdy głupie. > Czy w takim razie moze uchodzic za socjaliste?? Oczywiscie, ze nie. Dlaczego nie? Czyżbyś był współczesną mutacją Envera Hodży i ex cathedra ustalał, że Lewica to tylko marksiści? SLD to lewica czy nie? > Problemy z wycaganiem wnioskow, czy tez nie znamy rosyjskiego? Jezeli pisze, ze > Rosja ma fundamentalne i decydujace znaczenie dla calej polityki zagranicznej > Niemiec to inteligentny czlowiek nie zadaje pytania "no i?" Dlaczego nie? Przecież zdanie to równie dobrze może oznaczać "to nasz najlepszy sojusznik" - co zresztą miało pokrycie w faktach (Rapallo, rok 1932, współpraca wojskowa, 23 sierpnia 1939). > Z przetlumaczonego nieco wyzej fragmentu jasno wynika, ze znaczenie Francji bylo > drugorzedne, trzba bylo ja pokonac by miec zabezpieczone plecy nim sie przystapi do realizacji zasadniczych celow na Wschodze. Co znaczy, że miało pierwszorzędne - to Francja była celem nr 1, to francja była gwarantką i strażniczką porządku wersalskiego. ZSRS nie był nawet w LN, zatem wpływu na politykę europejską nie miał. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re:Do Luki 8 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 17:01 )Hitler co brał "bardzo poważnie" - słowa Himmlera? Jaki masz )dowód na to, że Himmler przedstawił wytyczne oficjalnej polityki ) socjalistów narodowych, a nie swoje przemyślenia? Czy to aby ) nie opowieść z gatunku "Tysiącletnia Rzesza"? Dowod to 6 milionow zamordowanych polskich obywateli. Innych dowodow nie potrzeba. Nigdy nie znaleziono zadnego pisemnego dowodu potwierdzajecego wydanie przez Hitlera rozkazu "ostatecznego rozwiazania kwestii zydowskiej" ale nikt przy zdrowych zmyslach znaczenia Hitlera dla przeprowadzenie "endlosung" nie kwestionuje. ))Osoba, ktora miala to wyniszczenie Polakow w Kraju Warty ))prowadzic Arhtur Greiser 14 wrzesnia 1940: "Fuhrer przyslal ))mnie tutaj nie po to by glaskac tych kilku ksiezy katolickich i )) ewanegelickich, ale dla WYNISZCZENIA NARODU POLSKIEGO, )) BY NAROD NIEMIECKI MOGL ZYC. .Zapewniam was, ze uwazam )) to za cel mojego zycia". )Podobnie gadali naziści na temat Żydów - a mimo to jeszcze w 1943 )r. w Berlinie było pełno Mośków. Te same zresztą słowa, tyle że w odniesieniu )do Żydów, wypowiedział Goebbels. Mimo to musiał wymóc na Hitlerze zgodę ) na rozpoczęcie deportacji z Berlina. To nie bylo gadanie, to bylo wyrachowane dzialanie czlowieku. Gdyby Niemcy utrzymali swe tempo zaglady Polakow to pod koniec lat 60-tych podzielilibysmy los Prusow czy Wieletow. )Wathergau nie było zresztą rejonem, który szczególnie był poddany terrorowi. Widac kongresowke. W GG to byl piknik nieomal w porownaniu z warunkami okupacji jakie panowaly w Wielkpolsce. Nie masz pojecia o czym bredisz ksiaze. Dla przykladu. W GG polscy ziemianie zachowali podczas okupacji swe majatki i czesto nawet podejmowali obiadami oficerow niemeckich. W Wielkpolsce jesli ziemianie przezyli pierwsze dwa miesiace gdy przez Wielkpolske i Pomorze przetoczyla sie fala masowych rozstrzeliwan, to najpozniej zima 1939/40 w ramach czystki etnicznej zostali wypedzeni do GG. )"Wyniszczyć" a "wytępić" to jakaś różnica? Ilu Polaków Bismarck )"wytępił"? Zjednym Drzymałą i paroma bachorami z Wrześni )Niemcy nie mogli dać sobie rady... No popatrz, nie mogli. Podobnie jak Gaj z wielkopolska piechota podczas gdy inna lal jak chcial. Siegnij do ksiazki warszawiaka zreszta "Najdluzsza wojna nowoczesnej Europy", wowczas przekonasz sie dlaczego Prusacy przegrali. )A i owszem, i tak dalej. Nikt nazistów o uczucia wyższe wobec )Polaków nie posądza, ale nie było też żadnego odgórnego planu ) wytępienia ludności RP w chcociażby takim zarysie ustalenia )konferencji w Wannasee odnosnie Żydów. Niemcy sa metodyczni, po Zydach przyszlaby kolej na Polakow. Bez planow potrafili wymordowac trzy miliony. Dla Slowian w tym rejonie Europy nie bylo miejsca. Przez pewien czas byliby potrzebni jako darmowa sila robocza, ale predzej czy pozniej podzielilibysmy los Zydow. )Elba to dość daleki wschód... Kiedys Berlin nazywal sie Kopanica... )A kierunek osadnictwa niemieckiego był północno-wschodni, wzdłuż )wybrzeża Bałtyku, oraz południowo wschodni na Śląsk i Siedmiogród. )Czy te ziemie znajdowały się pod władzą Rosji w 1923 r.? To skad t.zw Niemcy wolynscy czy nadwolzanscy?? Hitlerowi marzyla sie Germania po Ural, a to byla juz jak najbardziej Rosja. Wczesniej juz przytoczylem jego uwagi wygloszone w 1941 i 1942. )) Gdyby nie kleska Hitlera Luki nie byloby wcale, )) albo urodzilby sie w najjlepszym wypadku gdzies nad Wolga )Ciebie pewnie też by nie było, co stanowiłoby niesłychaną stratę dla )ludzkości. Bardzo mi przykro, ze nie moge powiedziec tego samego o ksieciu. Faktem jest, ze na urodzny w Wielkopolsce mialbym bardzo male szanse. Na szczescie ten czarny scenariusz nie sprawdzil sie. )) czyli rewizja postanowien traktatu nie jest absolutnie jego ))priorytetem - ba uwaza to za idiotyzm i nawet zbrodnie - ))gdyz priorytetem jest uzyskanie na wschodzie przestrzeni ))zyciowej. )Wszystko się zgadza z wyjątkiem tego "wschodu". Czyli gdzie widzial Hitle ta przetrzen?? W Belgii, Holandii a moze na Wyspach Brytyjskich. takimi uwagami dowodzisz, ze w ogole nie przeczytales,a jesli przeczytales to nie zrozumiales "MK" ). Po drugie - Hitler cały czas miał nadzieję, że żydowski )reżim komunistyczny w Moskwie upadnie albo sam, albo, po 22 )czerwca 1941 r., z jego pomocą. Łudził się tak aż do co najmniej 1942 r. Co za zydowski rezim???? Nie slyszales nigdy znanego dowcipu naszego rodaka Karola Radka jaka jest roznica pomiedzy Mojzeszem a Stalinem. Mojzesz wyprowadzil Zydow z niewoli egipskiej a Stalin z Biura Politycznego WKP (b). Hitler nic sie nie ludzil, ze w tym wypadku obejdzie sie bez wojny, zreszta wojne bardzo sobie chwalil. Uwazal, ze nic tak nie hartuje narodu jak wojna. )Cały plan napaści na ZSRS opierał się na ułudach. Trzeba bylo pamietac o Napoleonie. )Natomiast ten lebensraum Niemcy realizowali na Zamojszczyźnie, a )obszar ten trudno uznać za sowiecki. A jacy osadnicy chcieliby upraiwac ziemie na zapleczu frontu?? Na Ukraine i czarnoziem rosyjski przyszedlby czas po zwyciestwie, a ze zwyciestwa nie bylo... )Nie przeszkodziło mu to jednak w zawarciu sojuszu ze )Stalinem, który zapewne przetrwałby znacznie dłużej, gdyby Stalin )nie zwrócił się w kierunku Rumunii i Bałkanów. Sojusz ze Stalinem pozwolil przerwac negocjacje Moskwy z Zachodme toczone niemal rownoczesnie w Moskwie z wizyta Ribbentropa. Pozwolilo to Hitlerowi zabezpieczyc sie na pewien czas przynajmniej od wschodu. Zreszta jako jeden z powodow braku zdecydowania Zachodu co do zawarcia sojuszu ze Stalinem wymieniano takze slabosc Armii czerwonej po czystce. )) poza tym dlaczego tylko Pomorze? A Wielkoplska, a Slask?? )Wielkopolska? A co ona ma do Niemiec? Dopiero po I rozbiorze dostała )się w ręce Prusaków. Co nie przeszkadzalo im glosic iz to odwiecznie niemiecka ziemia. Dla Himlera praniemickim miastem byl nawet Krakow. )Przecież Paryża nie zamieszkiwali podludzie, więc nic dziwnego, że )polityka była inna! Takich Duńczyków traktował bardzo łagodnie, co )rozumie się samo przez się - to nordycy. A Warszawe zamieszkiwali "podludzie"?? I jaka byla przyszlosc tych "podludzi" w planach Hitlera?? Nie wiedzisz, ze sam zabrnales w slepa uliczke? ) Zakon realizował własne interesy, a nie rozbitego na rywalizujące )księstwa cesarstwa. Nie zmienia to faktu, iz sluzyl germanizacji tych ziem i to z Zakonu wyroslo panstwo Pruskie, ktore stalo sie obok Rosji i Austrii glownym sprawca zaborow, stad tez wywodzi sie dynastia Hohenzollernow ktorej Hitler nie raz oddawal swe uwielbienie. )) A przy tym Prusy bedac jeszcze formalnie lennem )) Polski juz spiskowaly ze Szwedami i rakoczym o rozbiorze Polski. )Północna granica, północna. Niemcy kolego, Niemcy. )) tak piekny, taki sojusznik. )Mylisz okresy. Pisałem o 1790 roku. Powinienem napisać przed II i )III rozbiorem, ale najwyraźniej przeceniłem Twoją ograniczoną )inteligencję. Dokladnie napisales o Prusach rzekomym sojuszniku Polski przed rozbiorami. Jezeli piszesz w manierze dziesieciolatka dla ktorego 10 lat w te czy w druga strone nie ma znaczenia, to stawia to pod watpliwosc twoja zdolnosc logicznego wyslowienia sie. Nie oczekuj, iz ktos bedzie domyslal sie co tez Luka-pytia mial na mysli. Poza tym nawet w tym zdaniu tez sie mylisz. Ladny mi to sojusznik co bierze udzial w II rozbiorze Polski. Ty chyba masz problemy ze soba Nie dodales, ze Prusy domagaly sie w zamian Gdanska oraz Torunia i absolutnie odrzucaly ewizje niekorzystnego dla Polski traktatu handlowego z 1776. Kluczowy artykul VI traktatu polsko-pruskiego mowil: " W razie gdyby jakies obce mocarstwo chcialo, na mocy katow lub umow poprzednich albo ich wlasnej interpretacji przyznawac sobie prawo mieszania sie do spraw wewnetrznych Rzeczypospolitej lub jej krajow zaleznych w jakimkolwiek czasie i w jakikolwiek sposob, JK Mosc krol pruski zaoferuje najpierw swoje najbardziej energiczne bona officia dla Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re:Do Saszy - H 21.10.02, 10:16 Gość portalu: Sasza napisał(a): > Dowod to 6 milionow zamordowanych polskich obywateli. To nie dowód - liczba ta jest ostatnio kwestionowana i redukowana do 5,4 mln. >Innych dowodow nie potrzeba. Jak widać powyżej - trzeba. Połowa z tych 5-6 mln to Żydzi, 200 tys. kosztowało nas Powstanie, 123 tys. żołnierzy i 444 tys. zabitych podczas działań wojennych. W wyniku eksterminacji zginęło więc 2,2 mln (przyjmując wyjściową liczbę wyższą), z czego od rachunku nazistów należy odpisać co najmniej 700 tys. Zostaje 1,5 mln. Piszesz zatem nonsensy, obwiniając towarzysza Hitlera o zabicie 6 mln Polaków - bo o nich Ci chodziło, a nie "obywateli polskich". > Nigdy nie znaleziono zadnego pisemnego dowodu potwierdzajecego wydanie > przez Hitlera rozkazu "ostatecznego rozwiazania kwestii zydowskiej" ale nikt > przy zdrowych zmyslach znaczenia Hitlera dla przeprowadzenie "endlosung" nie > kwestionuje. Czyli: zdrowy zmysły zastępują aparat historyczny i dowody. Ważniejsze jest wspólne stanowisko kilku panów niż niezbite dowody winy. Właśnie zaprezentowałeś typową dla lewackiego barbarzyństwa pogardę dla prawa, domniemania niewinności czy możności sprawiedliwego procesu. > To nie bylo gadanie, to bylo wyrachowane dzialanie czlowieku. Gdyby Niemcy > utrzymali swe tempo zaglady Polakow to pod koniec lat 60-tych podzielilibysmy > los Prusow czy Wieletow. To było gadanie. Więcej Polaków wywieziono na roboty do Niemiec, niż zamordowano. > Widac kongresowke. W GG to byl piknik nieomal w porownaniu z warunkami okupacji > jakie panowaly w Wielkpolsce. Nie masz pojecia o czym bredisz ksiaze. Dla > przykladu. W GG polscy ziemianie zachowali podczas okupacji swe majatki i czest > o > nawet podejmowali obiadami oficerow niemeckich. W Wielkpolsce jesli ziemianie > przezyli pierwsze dwa miesiace gdy przez Wielkpolske i Pomorze przetoczyla sie > fala masowych rozstrzeliwan, to najpozniej zima 1939/40 w ramach czystki > etnicznej zostali wypedzeni do GG. Obszar Watergau został włączony do rzeszy, zatem nie obowiązywały tam przepisy prawa międzynarodowego odnośnie terenów okupowanych. > No popatrz, nie mogli. Podobnie jak Gaj z wielkopolska piechota podczas gdy inna > lal jak chcial. Siegnij do ksiazki warszawiaka zreszta "Najdluzsza wojna > nowoczesnej Europy", wowczas przekonasz sie dlaczego Prusacy przegrali. Ciekawy o lewaka nacjonalizm dzielnicowy... A sam się zapierał wcześniej, że dla prawdziwego socjalisty są to podziały nieistotne. > Niemcy sa metodyczni, po Zydach przyszlaby kolej na Polakow. "Przyszłaby" to hipoteza, pobożne życzenie czy spekulacja? > Bez planow potrafili wymordowac trzy miliony. Trzy miliony kogo/czego? > To skad t.zw Niemcy wolynscy czy nadwolzanscy?? Albo Tatarzy polscy? > Hitlerowi marzyla sie Germania > po Ural, a to byla juz jak najbardziej Rosja. Wczesniej juz przytoczylem jego > uwagi wygloszone w 1941 i 1942. Wtedy toczył już wojnę z ZSRS, zatem oczywistym jest, że cele uległy przewartościowaniu. > Czyli gdzie widzial Hitle ta przetrzen?? W Belgii, Holandii a moze na Wyspach > Brytyjskich. takimi uwagami dowodzisz, ze w ogole nie przeczytales,a jesli > przeczytales to nie zrozumiales "MK" Pierwszy etap: aneksja wszystkich ziem zamieszkałych przez Niemców. Drugi etap: wzdłuż wybrzeża Bałtyku, z biegiem Dunaju, nawet Bliski Wschód. Czyli: Polska, państwa bałtyckie, Siedmiogród, Ukraina. Teoretrycznie zatem Polska winna być pierwszym celem, jednak aż do wiosny 1939 r. nie była! Dopiero opór Becka przesądził o ataku. > Co za zydowski rezim???? Żydowski w pojęciu nazistów. Sam chyba nie zrozumiałeś MK, skoro co chwila masz wątpliwości. > Hitler > nic sie nie ludzil, ze w tym wypadku obejdzie sie bez wojny, zreszta wojne > bardzo > sobie chwalil. Uwazal, ze nic tak nie hartuje narodu jak wojna. Ja sobie chwalę inne cnoty niż ten lewicowy obłąkaniec. > Trzeba bylo pamietac o Napoleonie. Raczej o ciepłych płaszczykach i rękawiczkach. > Sojusz ze Stalinem pozwolil przerwac negocjacje Moskwy z Zachodme toczone niemal > rownoczesnie w Moskwie z wizyta Ribbentropa. Słowo negocjacje powinieneś wziąć w cudzysłów. Sowietom zależało na sprowokowaniu wojny w Europie, a nie pomocy burżujom z Londynu, Paryża i Warszawy. > Pozwolilo to Hitlerowi zabezpieczyc > sie na pewien czas przynajmniej od wschodu. Co to za bezpieczeństwo, które powoduje, że otrzymuje się długą granicę z państwem dysponującym najpotężniejszą armią na świecie? > Zreszta jako jeden z powodow braku > zdecydowania Zachodu co do zawarcia sojuszu ze Stalinem wymieniano takze slabosc Armii czerwonej po czystce. Tak, tak, niemieccy idioci nie potrafili uwierzyć w siłę RKKA nawet w 1941 r. Przed Barbarossą z niedowierzaniem przyjmowali informacje o tym, że Sowieci mają po 10 tys. czołgów i samolotów - uznawali je za niewiarygodne. A ZSRS miał ponad dwukrotnie sprzętu więcej, w dodatku lepszego... > Co nie przeszkadzalo im glosic iz to odwiecznie niemiecka ziemia. Dla Himlera > praniemickim miastem byl nawet Krakow. Dla nacjonalistów białoruskich granice ich państwa winny sięgać Wisły z "odwiecznym" białoruskim miastem Gdańskiem włącznie (sic!), o Wilnie nie wspominając - widziałem u kolegi z organizacji nacjonalistów białoruskich taką mapę. To jakiś dowód? > A Warszawe zamieszkiwali "podludzie"?? I jaka byla przyszlosc tych "podludzi" w planach Hitlera?? Nie wiedzisz, ze sam zabrnales w slepa uliczke? Nie, dlaczego? > Nie zmienia to faktu, iz sluzyl germanizacji tych ziem A czemu miał służyć, zchińszczeniu? Przecież ci faceci w krzyżastych prześcieradłach gadali po niemiecku! > i to z Zakonu wyroslo > panstwo Pruskie, ktore stalo sie obok Rosji i Austrii glownym sprawca zaborow, To, że z państwa zakonnego wyrosły Prusy jest tylko naszą winą - należało Prusy inkorporować i nie byłoby problemu. > stad tez wywodzi sie dynastia Hohenzollernow ktorej Hitler nie raz oddawal swe > uwielbienie. Mylisz teraz przyczyny ze skutkami. Ponadto gdyby Prusy wcielono do Korony, to kto wie, może Hohenzollernowie byliby w RP kimś w rodzaju Wiśniowieckich czy Czetwertyńskich... > Niemcy kolego, Niemcy. Jakie Niemcy? Które z kilkuset księstw? > Jezeli piszesz w manierze dziesieciolatka dla ktorego 10 lat w te czy w druga > strone nie ma znaczenia, to stawia to pod watpliwosc twoja zdolnosc logicznego > wyslowienia sie. Mój drogi, niewłaściwie odczytałeś dosyć jasne przesłanie, więc nie zwalaj teraz na mnie winy za to, że Ci się cos pomyliło. Wyśmiewałeś mój "heroizm", kiedy przyznałem się do omyłki, ale sam najwyraźniej nie dorosłeś do zachowań ludzi honorowych. Twoja pycha nie zna najwyraźniej granic. > Poza tym nawet w tym zdaniu tez sie mylisz. Ladny mi to sojusznik co > bierze udzial w II rozbiorze Polski. Głupiś, kolego. W takich warunkach, w jakich się znalazła Rzeczpospolita, nie można było przebierać sobie w ofertach. Agresor z 17 września zawarł z Sikorskim w 1941 r. pakt. > Nie > dodales, ze Prusy domagaly sie w zamian Gdanska oraz Torunia i absolutnie > odrzucaly ewizje niekorzystnego dla Polski traktatu handlowego z 1776. Mój drogi, szło o istnienie Polski, a nie jakieś zafajdane miasta! Cóż nam po Gdańsku, oddzielonym komorami celnymi od reszty kraju? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re: Do Luki 9 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 17:03 Kluczowy artykul VI traktatu polsko-pruskiego mowil: " W razie gdyby jakies obce mocarstwo chcialo, na mocy katow lub umow poprzednich albo ich wlasnej interpretacji przyznawac sobie prawo mieszania sie do spraw wewnetrznych Rzeczypospolitej lub jej krajow zaleznych w jakimkolwiek czasie i w jakikolwiek sposob, JK Mosc krol pruski zaoferuje najpierw swoje najbardziej energiczne bona officia dla zapobiezenia dzialaniom wojennym z powodu tego rodzaju pretetensji. Gdyby zas te bona officia nie odnosily skutku, a przeciwko Rzeczypospolitej podjete by zostaly w tej sytuacji dzialania zbrojne, JK MOsc krol pruski uzna ten wypadek za spelniajacy warunek realizacji sojuszu i udzili Polsce pomocy wg brzmienia art. IV nieniejszego traktatu" Czyli Prusy zobowiazaly sie udzielic pomocy w poczatkowym stadium konfliktu w sile 30 000 zolnierzy, a gdyby to okazalos ie niewystarczajace uzyc wszystkich swych sil. Polska z kolei miala wystawic okolo 12 ooo w przypadku agresji na Prusy. W rzeczy samej Prusy traktowaly ten uklad, zwlaszcza po konwencji w Dziwrzoniowie z Austria jako skkuteczny srodek nacisku na Petersburg w rozgrywce, ktorej ofiara miala stac sie Polska, rzekomy sojusznik Prus. Dla Prus stale potrzebujacych pieniedzy na ich armie bogate Gdansk , Torun oraz uprzemyslowiona znacznie bardziej niz Brandenburgia Wielkopolska byla lakomym kaskiem. Rok po zawarciu "przymierza" z Polska Prusy juz sondowaly Ptersburg co do mozliwosci wspolnej akcji w Polsce. jaki to sojusznik z Prus okazalo sie gdy Rosja wkroczyla do POlski w nocy z 18 na 19 maja 1792 r. Berlin i Wieden wiedzieli o planowanej agresji od 21 kwietnia i jakos sojusznik nie tylko, ze nie wyslal owych 30 000 zolnierzy, ale nie raczyl nawet Warszawy uprzedzic o planach Rosji. Chyba nie tylko ja nie dostrzegam pod Zielencami i Dubienka pruskich "sojusznikow". Juz 13 czerwca posel tegoz sojusznika w Warszawie Lucchesini pisal do Berlina: "Oprocz korzysci zniweczenia egzystencji politycznej Polski, co jest z pewnoscia dla Rosji bardzo wzzne, osmielam sie wyrazic zyczenie by nasze porozumienie z nia zostalo nagrodzone przez pozyskanie Gdanska i wyrownianie granicy slaskiej". Po wojnie Prusy wg Luki sojusznik Polski tazke przed III rozbiorem -ROTFL - natychmiast wyrazily popracie do kolejnego rozbioru Polski. Odpowiednia umowe Prusy i Rosja zawarly 23 stycznia, ale prusacy weszli na teren ziem przewidzianych dla nich juz w grudniu 1792. Prawdziwy sojusznik!!! Prusy zajely 57 100 km2 Wielkopolska, Kujawy, ziemia leczycko-sieradzka i czesc Mazowsza oraz Gdansk i Torun. To sie nazywa pomoc sojusznicza wg Luki ) Kolejna kompromitacja luka, twoja ograniczona inteligencja idzie w parze z twa ograniczona wiedza. I jak wytlumaczysz, ze w 1794 przeciw temu sojusznikowi wybuchlo w Wieplkopolsce powstanie?? )) Prusy sojusznikiem Polski, czego to ty Luka jeszcze nie wymyslisz )Kwestionujesz fakt sojuszu z 1790 r.? Patrz nieco powyzej. Sojusz nie polega na wbiciu noza w plecy co nam tak ladnie Prusy zrobily. Zastanow sie czasem nim cos palniesz inaczej mozna boki zrywac z twej interpretacji historii ) )) Interesujacy nas numer to 032 (106) оm )Coś mi nie działa ten link. )Podaj bezpośrednie odwołanie albo skopiuj całość. z linkiem sobie na radzisz Czekaj na calosc w skrzynce. )I bardzo słusznie - wszak dokonał niemożliwego: dokonał )przełamania uprzednio przygotowanej linii fortyfikacji o )głębokości większej niż Linia Maginota na wąskim odcinku Linia Manercheima moze jest nieco lekcewazono gdyz glownie wykorzystywala warunki naturalne, forty artyleryjskie byly nieliczne, ale nie jest tez prawda, ze stanowila az tak trudny do przelamania pas umocnien. Tak sie sklada, ze wiekszosc tych betonowych bunkrow znajdowalo sie wokol miejscowosci Taipele i Summa, i tak sie sklada, ze wlasnie tam kierowaly sie glowne ataki Armii Czerwonej co chyba nie bylo zbyt dobrym pomyslem. Mozna jeszcze zrozumiec ataki na Summa, ktore oslanialy Wyborg, ale po co atakowano Taipele? Rozsadnym wyjsciem bylo je obejsc. Jeszcze 19 lutego przeprowadzono szturm mimo, iz Finowie opuscili juz zachodnia czesc Linii Manrcheima??13 Armia radziecka szturmujaca Taipele podczas 79 dni - od 25 grudnia -dzialan wojennych poniosla straty:16 878 poleglych, 3826 zaginionych, ogolem jej straty uwgledniajac rannych wyniosly 61% jej stanu. Dla porownania najwieksza z radzieckich armii - 7 podczas 105 dni dzialan wojennych na zachodnim odcinku Linii Manercheima dwukrotnie wieksza od 13 stracila 16 878 zabitych i 2037 zaginionych.A juz wielkie straty Frontu Polnocnego - musisz wiedziec, ze gros strat Rosjanie poniesli nie na Linii Manerchiema ale podczas walk w Karelii i Laponii - wola o pomste do nieba. Radziecka 15 Armia operujaca na polnoc od Ladogi tylko pomiedzy 12 lutego a 13 marca stracila 14.689 poleglych 3.376 zaginionych, dodajac rannych jej straty siegaly 42%. A trzeba zaznaczyc, ze przeciw tej 100 000 armii stala tylko jedna finska dywizja 13. Rosjanie gineli w okrazeniach nie probujac sie nawet przedrzec do swoich gdyz byl rozkaz nie stracic raz zdobytych pozycji. W okrazonej 44 dywizji dochodzilo ponoc do kanibalizmu. Podczas tej wojny straty bezzwrotne Armii czerwonej wynosly ponad 125 tysiecy zolnierzy, Finow prawie 100 000 mniej. Trudno uznac, iz takie wysokie straty byly wymuszone tylko oporem Finow i warunkami klimatycznymi, a nie bledami radzieckiego dowodztwa, w tym Woroszylowa i Timoszenki. )i to w warunkach zimowych, w warunkach zimy stulecia! )Europa tej zimy zamarzła, a w Finlandii było jeszcze zimniej... Termin ofensywy zostal wybrany jednak bardzo dobrze, gdyz zgodnie z danymi meteorologicznymi poczatek grudnia w tym rejonie nie byl specjalnie mrozny - ok. -10 stopni i slabe opady sniegu. To mialo pozwolic przejsc przez zamarzniete jeziora, rzeczki i blota radzieckim czolgom. W 1939 roku jednak bylo nieco inaczej, poczayek grudnia byl cieplejszy niz zwykle a do tego przyszly wielkie opady sniegu, ktore zupelnie sparalizowaly ruch ciezkich jednostek radzieckich. Mo, a potem przyszly mrozy i po -45 stopni w Laponii i -30 na Przesmyku. )Podobnego wyczynu dokonali dopiero w 1944 r. alianci we )Włoszech, ale przełamanie Linii Gustawa zajęło im pół roku, )a nie trzy tygodnie, w dodatku sojusznicy atakowali w maju! Rosjanie atakowali rowniez nie trzy tygodnie, tyle zajela tylko lutowa ofensywa, ale ponad 100 dni liczac od pierwszych walk w grudniu. )) A do czego prowadzi twoja samodzielnosc to mozna sie przekonac gdy ))co chwile okazuje sie, ze sie mylisz. )To właśnie dowód samodzielności, palancie. Nie myli się tylko ten, )co przepisuje bez śladu oryginalnego własnego wnioskowania. Tak, jak w przypadku rzekomego pruskiego sojusznika przed 2 i 3 rozbiorem. ROTFL )) To dowod twego tworczego myslenia, rzeklbym nawet bardzo kreatywnego. Historical fiction )Po drugie - nauczałem Cię, jednak bez powodzenia, że nie można )dogmatycznie podchodzić do stwierdzenia o wyższych stratach )broniących się itd. A bynajmniej, napisales dokaldnie tak: "To norma, dyletancie, że broniący się ponosi mniejsze straty od atakującego - dlatego stosunek sił powinien wynosić co najmniej 3:1 na korzyść napastnika." Teraz jak widze nieudolnie probujesz sie z tego wycofywac, ale to juz musztarda po obiedzie. Norma nie jest dogmatem ? To ja tobie zwrocilem uwage, ze wielkosc strat nie zalezy od tego czy sie broni czy sie atakuje, a ty teraz odwracasz kota ogonem. I nawet te same przyklady podajesz, a to juz z lekka zalatuje bezczelnoscia. )Czyli: sowieckie czołgi były szybsze, miały mocniejsze armaty, nieco )cieńszy, ale profilowany pancerz, no i było ich kilka razy więcej. I to tylko )lżejsze typy RKKA. A tysiące T-28, T-34 i KW? Jezeli przyjac, ze Niemcy mieli na Froncie Wschodnim kolo 3350 czolgow 22 czerwca to ZSRR posiadal przeciw nim okolo trzykrotnie wieksza liczbe, mniej wiecej 10 750. T Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Saszy - I 21.10.02, 10:47 Gość portalu: Sasza napisał(a): > Kluczowy artykul VI traktatu polsko-pruskiego mowil: To sie > nazywa pomoc sojusznicza wg Luki ) Kolejna kompromitacja luka, twoja > ograniczona inteligencja idzie w parze z twa ograniczona wiedza. I jak > wytlumaczysz, ze w 1794 przeciw temu sojusznikowi wybuchlo w Wieplkopolsce > powstanie?? Odsyłam Cię, przepisywaczu, do książki Jerzego Łojka "Przed konstytucją III maja". Tam znajdziesz fachowy opis sytuacji Polski w kontekście międzynarodowym i odpowiedź na te naiwne wątpliwości. W dodatku całkowicie absurdalne - przypomnij sobie, skrybo, w jakim kontekście pisałem o "sojuszniku". No i w 1794 r. Prusy żadnym tam sojusznikiem nie były, podobnie jak Niemcy dla ZSRS w 1941 r. > Patrz nieco powyzej. Sojusz nie polega na wbiciu noza w plecy co nam tak ladnie > Prusy zrobily. Zastanow sie czasem nim cos palniesz inaczej mozna boki zrywac z twej interpretacji historii ) Tępaku, Twój ahistorycyzm zaczyna mnie zastanawiać. 1. Interpretujesz wydarzenia wstecz, z całą mądrością dzisiejszych publikacji, z gruntu jednak nie potrafiąc zrozumieć kontekstu dziejowego. 2. Egocentryzm to rzecz, która akurat mnie niespecjalnie oburza, ale w Twoim przypadku samouwielbienie przebija nawet narcyzm Łysiaka. 3. Twoja - marksistowska - interpretacja historii również mnie setnie bawi. > Linia Manercheima moze jest nieco lekcewazono gdyz glownie wykorzystywala > warunki naturalne, forty artyleryjskie byly nieliczne, ale nie jest tez prawda, ze stanowila az tak trudny do przelamania pas umocnien. Dlaczego to nieprawda? Ktoś inny próbował oprócz RKKA? Podaj źródło tego zapewnienia. > Tak sie sklada, ze > wiekszosc tych betonowych bunkrow znajdowalo sie wokol miejscowosci Taipele i > Summa, i tak sie sklada, ze wlasnie tam kierowaly sie glowne ataki Armii > Czerwonej co chyba nie bylo zbyt dobrym pomyslem. Na tak wąskim odcinku frontu wyboru specjalnego nie ma. Po drugie - atak lasami był niemożliwy, zatem pozostawały tylko tereny otwarte, naturalnie najlepiej umocnione. > Mozna jeszcze zrozumiec ataki > na Summa, ktore oslanialy Wyborg, ale po co atakowano Taipele? Rozsadnym > wyjsciem bylo je obejsc. Którędy? > W okrazonej 44 dywizji dochodzilo ponoc do kanibalizmu. To wyglądało mniej więcej tak: kolumna sowiecka wjeżdżała drogą w las. W penym momencie Finowie niszczyli ostatni pojazd kolumny, podczas gdy pierwszy wylatywał w powietrze na zaminowanej kładce. Po obu stronach zaspy i skamieniały las oraz fińscy narciarze. Tym sposobem w "okrążenia" dostawały się całe pułki, metodycznie niszczone przez nieuchwytnych, nielicznych Finów. > Podczas tej wojny straty bezzwrotne Armii czerwonej wynosly ponad 125 tysiecy > zolnierzy, Finow prawie 100 000 mniej. Trudno uznac, iz takie wysokie straty > byly wymuszone tylko oporem Finow i warunkami klimatycznymi, a nie bledami > radzieckiego dowodztwa, w tym Woroszylowa i Timoszenki. Były błędy - to oczywiste, cały pierwszy etap walk był kompromitacją. Jednak starannie przygotowana ofensywa lutowa doprowadziła do przełamania Linii Mannerheima i zwycięstwa. Przełamanie LM to duży wyczyn operacyjny, niezależnie od błędów z grudnia 1939 r. > Rosjanie atakowali rowniez nie trzy tygodnie, tyle zajela tylko lutowa ofensywa, ale ponad 100 dni liczac od pierwszych walk w grudniu. To nadal dwa razy szybciej. > Tak, jak w przypadku rzekomego pruskiego sojusznika przed 2 i 3 rozbiorem. Sojusznikiem Prusy BYŁY - korzyści obu stron to inna sprawa. Dlaczego po prostu nie przyznasz się, że nie zrozumiałeś co miałem na myśli? > A bynajmniej, napisales dokaldnie tak: "To norma, dyletancie, że broniący się > ponosi mniejsze straty od atakującego - dlatego stosunek sił powinien wynosić > co najmniej 3:1 na korzyść napastnika." Teraz jak widze nieudolnie probujesz sie > z tego wycofywac, ale to juz musztarda po obiedzie. Norma nie jest dogmatem ? : Norma (z łacińskiego), ustalona, ogólnie przyjęta zasada, reguła, wzór, przepis; wypowiedź informująca o sposobie postępowania w określonych sytuacjach. Dogmat: osąd lub pogląd akceptowany bezkrytycznie, wyłącznie z racji zawierzenie autorytetowi. Języka ojczystego też nie rozumiesz, towarzyszu? Może powinienem napisać to cyrylicą? > To ja tobie zwrocilem uwage, ze wielkosc strat nie zalezy od tego czy sie broni > czy sie atakuje, a ty teraz odwracasz kota ogonem. I nawet te same przyklady > podajesz, a to juz z lekka zalatuje bezczelnoscia. Jeżeli napotykasz umocnioną zawczasu linię oporu - to zależy. Wtedy straty atakującego są zazwyczaj wyższe (Iwo-jima, na przykład). To nie moje wymysły, ale ogólnie przyjęte standardy dowodzenia. A jeśli podaję przykłady te samo to dlatego, że nie zostały przez Ciebie podważone, matołku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Sasza Re: Do Luki 10 IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.02, 17:04 Jezeli przyjac, ze Niemcy mieli na Froncie Wschodnim kolo 3350 czolgow 22 czerwca to ZSRR posiadal przeciw nim okolo trzykrotnie wieksza liczbe, mniej wiecej 10 750. To, ze mimo takiej przewagi Rosjanie ponosili kleski tylko potwierdza fakt, ile kosztowala Armie Czerwona czystka. Widac to bylo po efektach bitwy pod Brodami, chyba drugiej najwiekszej bitwy pancernej II w.sw. >A propos: wprowadzaniu T-34 przeciwny był marszałek Kulik, z kolei >nowy czołg popierał marszałek Woroszyłow. Czy mi się wydawało, >że coś pisałeś o tępocie tego ostatniego? I zepsuty zegar dwa razy dziennie pokazuje dobra godzine. >> Sasza: "Podobnie postapilismy my oskrzydlajac od >> polnocy wojska radzieckie zgrupowane nad Niemnem" Luka: "Przy >>okazji - wtedy nie istniały żadne wojska "radzieckie". >Zakłamany cymbale, wojsk Lubomirskiego podczas jego rokoszu nikt nie >nazywał polskimi, chociaż z pewnością były polskie. Bo tez byla to wojna domowa. Uwazasz, ze wojna 1920 to rowniez wojna domowa? >Formalnie nazwa brzmiała RKKA, potocznie - Armia Czerwona. Nikt nie >mówił "armia radziecka" czy "armia sowiecka", raczej "bolszewicka". >Ja wiem, że semantycznie możesz utrzymać swoje stanowisko ( >skoro uzurpatorzy powołali sobie RFSS, to...), ale historycznie, >zacytuję Ciebie, kłamiesz. Od 1918 czy tego chcesz czy nie istaniala RFSRR i twoje bluzgi niczego tu nie zmienia. Mowilo sie o "sowietach" we wszystkich mozliwych przypadkach, zupelnie wiec naturalnym jest mozliwosc wymiennego uzywania okreslenia wojska bolszewickie czy tez radzieckie. To, ze Armia Radziecka jako oficjalna nazwa pojawila sie pod koniec II w.sw. nie zmienia faktu, iz wojska radzieckie istnialy juz wczesniej. Sasza Odpowiedz Link Zgłoś
xiazeluka Re: Do Saszy - J 21.10.02, 10:59 Gość portalu: Sasza napisał(a): > Jezeli przyjac, ze Niemcy mieli na Froncie Wschodnim kolo 3350 czolgow 22 > czerwca to ZSRR posiadal przeciw nim okolo trzykrotnie wieksza liczbe, mniej > wiecej 10 750. To, ze mimo takiej przewagi Rosjanie ponosili kleski tylko > potwierdza fakt, ile kosztowala Armie Czerwona czystka. Widac to bylo po > efektach bitwy pod Brodami, chyba drugiej najwiekszej bitwy pancernej II w.sw. W warunkach zaskoczenia przez przeciwnika na pozycjach wyjściowych do ataku, a nie obrony, innego efektu być nie mogło. Tysiące dział, czołgów, zapasów i innego dobra wojennego wpadło wszak w ręce niemieckie w stanie nienaruszonym - powstała nawet seria dział pancernych uzbrojonych w sowieckie armaty kal. 76,2 mm. > Bo tez byla to wojna domowa. Uwazasz, ze wojna 1920 to rowniez wojna domowa? Mowa o Rosji! > Od 1918 czy tego chcesz czy nie istaniala RFSRR Ta "RFSRS" w 1918 r. istniała tylko w wyobraźni bolszewików. > i twoje bluzgi niczego tu nie > zmienia. Mowilo sie o "sowietach" we wszystkich mozliwych przypadkach, zupelnie > wiec naturalnym jest mozliwosc wymiennego uzywania okreslenia wojska > bolszewickie czy tez radzieckie. Bardzo ciekawe - a tego, że tow. Hitler używał wymiennie pojęć "bolszewizm" i "Żydowstwo" nie potrafisz pojąć. > To, ze Armia Radziecka jako oficjalna nazwa > pojawila sie pod koniec II w.sw. nie zmienia faktu, iz wojska radzieckie > istnialy juz wczesniej. Istniała przed swoim pojawieniem się - coraz ciekawiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jchmielowska@go2.p Re: ........Cud nad Wisłą. IP: 157.25.137.* 14.10.02, 09:34 niestety tak sie w polsce porobiło, że szum informacyjny ma zagłuszyc to co wazne. Znajomość historii i tego co ważne, co dodaje ducha ma zostac wykrzewione. mam coraz czesciej wrażenie,że Polskę ktoś skazał na zagładę. Pozdrowienia Jadwiga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Nie tylko Polski, ale nie na zawsze IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 14.10.02, 16:34 Gość portalu: XXL napisał(a): > wykreślenie Polski z mapy na długie lata, > a może i na zawsze. Będąc ścisłym, od razu w 19 powstała Polska Socjalistyczna Republika Radziecka, tak więc na mapie bylibyśmy na podobieństwo Ukrainy. Po drugie, jeszcze przynajmniej Niemcy stałyby się Republiką Radziecką. Naród niemiecki wtedy tęsknił za socjalizmem, u nich rewolucja prawie się udała. Samo pojawienie się czerwonoarmistów nad Wartą byłoby dla Niemców jak ewangelia. Po trzecie, socjalizm tak czy inaczej skazany był na upadek w konkurencji z rozwijającym się kapitalizmem. Gdyby czerwoni zajęli Niemcy, to zamiast II Wojny mielibyśmy od razu Zimną Wojnę - być może historia oszczędziłaby wiele milionów ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: ........Cud nad Wisłą. IP: proxy / *.cpe.net.cable.rogers.com 14.10.02, 19:55 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: ........Cud nad Wisłą. IP: *.man.bialystok.pl 21.10.02, 10:53 a co tam raz sie zyje i raz umiera, w cuda trzeba wierzyc, ja szukam kochanka i mam nadzieje ze znajde Odpowiedz Link Zgłoś