Dodaj do ulubionych

Rosja i Irak podpisza porozumienie gospodarcze

IP: *.toya.net.pl 17.08.02, 20:18
Rosja i Irak podpiszą porozumienie gospodarcze PAP 2002-08-17 (08:27)
Mimo amerykańskich gróźb odsunięcia od władzy przywódcy Iraku Saddama
Husajna, Bagdad i Moskwa planują podpisanie umowy o współpracy gospodarczej,
której wartość szacuje się na 40 miliardów dolarów.

Informację taką podał w sobotę dziennik "Washington Post".

Powołując się na irackie i rosyjskie źródła oficjalne dziennik napisał, że
umowa ma dotyczyć pięcioletniej współpracy w takich dziedzinach jak
energetyka, przemysł chemiczny, koleje, i transport. Według źródeł gazety,
dokument jest gotowy do podpisania.

Rosja była, jest i będzie naszym najważniejszym partnerem - powiedział
cytowany w publikacji Abbas Chalaf, iracki ambasador w Moskwie.

Irak pokazał całemu światu, że może się sam obronić. Od Rosji potrzebujemy
wsparcia moralnego, politycznego i dyplomatycznego - mówił ambasador,
zauważając, że pogróżki Waszyngtonu pod adresem reżimu Husajna wywołały
negatywną reakcję Moskwy.

Zdaniem "Washington Post", porozumienie o współpracy gospodarczej może
jeszcze bardziej zwiększyć rezerwę, jaką wobec amerykańskiego planu uderzenia
na Irak zachowuje Rosja, a także inne kraje.

Dziennik zauważa, że mimo chętnie demonstrowanej przyjaźni z prezydentem
Georgem W. Bushem, Władimir Putin przedstawił w ubiegłym miesiącu plan
rozwoju współpracy z Iranem w dziedzinie nuklearnej, natomiast kilka dni temu
zaprosił do złożenia wizyty w Rosji przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Ila.

Bush oba te kraje, obok Iraku, zaliczył do światowej "osi zła". (mag)
Obserwuj wątek
    • Gość: Sala Re: + jeszcze jedna informacja IP: *.toya.net.pl 17.08.02, 21:19
      Russia, Iraq to sign $40 bln deal

      MOSCOW - Russia and Iraq are preparing to sign a $40 billion economic
      cooperation plan, the Iraqi ambassador to Moscow said Saturday. The pact was
      likely to strain Moscow's relations with Washington as the United States
      considers a military attack against Baghdad.
      The five-year agreement envisions new cooperation in the fields of oil,
      irrigation, agriculture, railroads, other transportation sectors and
      electrical energy. It will most likely be signed in Baghdad in the beginning
      of September, Ambassador Abbas Khalaf told The Associated Press.

      The announcement came as Washington struggles to rally international support
      for a possible invasion of Iraq.

      Washington is determined to topple Iraqi leader Saddam Hussein — possibly
      through a military operation — because of the threat posed by his regime's
      efforts to develop nuclear, chemical and biological weapons. Russia, a
      longtime ally of Iraq, has forcefully warned against a U.S. invasion.

      Moscow has also has supported lifting United Nations sanctions imposed after
      Baghdad's 1990 invasion of Kuwait. Moscow hopes lifting sanctions would allow
      Baghdad to start paying off its $7 billion Soviet-era debt and help expand
      trade.

      Khalaf emphasized that the new cooperation deal, which is to include new
      projects as well as the modernization of some Soviet-built infrastructure,
      would not violate the sanctions. Russia's Foreign Ministry said Saturday it
      had no comment on the deal.

      In the current standoff with the United States, Iraq is counting on Russia to
      use its leverage in the U.N. Security Council and other diplomatic channels
      to deprive Washington of international support for a military operation,
      Khalaf said.

      "First of all we need moral, political and diplomatic support. Because Iraq
      knows how to defend itself," Khalaf said.

      "The main thing for us is that American aggression does not go through the
      U.N. Security Council and that America does not receive a U.N. mandate," he
      said. "Let America act (alone) as an aggressor. It will be condemned from all
      sides."

      Khalaf dismissed the idea that Russia could yield to U.S. pressure and drop
      its opposition to an invasion.

      "There won't be any concessions," he said. "Iraq is Russia's most dependable
      partner in the East."

      At the same time, Khalaf said he saw no contradiction between Russia's
      friendship with Iraq and its ties with Washington, which have strengthened
      since the Sept. 11 attacks.

      "We see friendship among various countries and civilized peoples of the world
      as a positive step. Any enmity brings harm to a country," he said.

      The news of the deal with Iraq followed signs that Moscow is maintaining or
      even increasing its cooperation with Iran and North Korea. Along with Iraq,
      those two countries make up what President Bush has labeled the "axis of
      evil" because of their efforts to obtain weapons of mass destruction.

      Last month, Russia announced a 10-year plan for nuclear cooperation with
      Iran. Under the plan, Russia would build another five reactors in addition to
      the one currently under construction at Bushehr. Washington fears such
      cooperation could help Iran develop nuclear weapons.

      This week, the Kremlin announced that North Korean leader Kim Jong Il will
      visit Russia later in August for the second summer in a row.


      /The Associated Press

      • Gość: +++IGNOR Putin ma rację! Kieruje się własnymi interesami... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.02, 15:02
        • _helga Re: Putin ma rację! Kieruje się własnymi interesa 18.08.02, 15:24
          Jasne! Kieruje sie wlasnymi interesami. Ciekawych ma partnerow. Na przyklad
          taki swiatly przywodca Korei Polnocnej. On wpadl na pomysl tzw. "sierocincow".
          Nie mylic z tutejszymi sierocincami. Sierociniec w Korei Polnocnej to budynek,
          w ktorym zamyka sie dzieci, ktorych rodzice umarli z glodu. Tym dzieciom tez
          sie nie daje pozywienia. Te sierocince posiadaja kraty w oknach oraz straznikow.

          W wyniku wspolpracy gospodarczej swiatly przywodca Korei Polnocnej bedzie mial
          wiecej kasy na produkcje broni oraz sierocincow. Gratuluje, Ignor, twojego
          entuzjazmu dla swiatlych decyzji swiatlego Putina.
          • Gość: +++IGNOR To, że Sadam jest ssynem nie znaczy, że... IP: *.dialog.net.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 18.08.02, 17:03
            Witam!

            To, że Irakijczycy nie mają szczęścia do swojego przywódcy, nie znaczy, że mamy
            ich porzucić...

            Bo wspólpraca gospodarcza jest z Irakiem a nie z Sadamem...

            I niepotzrebnie straciliśmy ten ważny dla nas rynek...

            A po odejściu Sadama będzie nam b trudno powrocić...

            Wcale nie namawiam do sprzedaży broni Irakowi...

            Chociaż ostatnio tak było, ża Amerykanie nam zabronili sprzedać broń ( nie
            pamiętam juz komu) a potem sami sprzedali...

            Czy wobec tego mamy ich bezwględnie popierać..?

            Przecież mamy włąsne interesy, ięc wspólpracujmy z Amerykanami tam gdzie są one
            zbieżne...

            A nie tam gdzie są one przeciwstawne...

            Ignorant
            +++

            PS To, że nie lubimy Sadama nie znaczy, że mamy się przyczyniać do głódu wśród
            Irakijczyków...
            Pozatem gdy nie mamy ożywionych stosunków to mamy bardzo malo argumentów aby
            wpływać na tego niedobrego wujka...
            Cieszy jednak, że to my prowadzimy interesy amerykańskie w Iraku...
            • _helga Re: To, że Sadam jest ssynem nie znaczy, że... 18.08.02, 17:21
              Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):

              Pozdrawiam uprzejmie. Prawda o dzisiejszym Iraku jest taka, ze 1 na 6
              irakijczykow zyje na uchodzctwie. Niedawno w Londynie byla konferencja na temat
              ewwentualnej interwencji w Iraku. Uczestniczyli w niej Amerykanie, Europejczycy
              oraz Irakijczycy. Amerykanie i Europejczycy wypowiadali sie przeciw
              interwencji, Irakijczycy zdecydowanie za, pod warunkiem, ze "nie zostanie
              powstrzymana w pol drogi, jak za ostatnim razem." Jeden na szesciu musial
              uciekac z wlasnego kraju! Ci irakijczycy na uchodzctwie to wyznawcy islamu. Nie
              islamisci, ktorych finansuje Hussajn.

              Handel handlem. Mozna handlowac z Hussainem, mozna z jego nastepcami. Istnieje
              bardzo silna opozycja iracka przeciwko Hussainowi. Putin ma wybor. Jesli Rosja
              bedzie sie zwiazywala z najohydniejszymi dyktaturami swiata, to zle to wrozy
              dla Rosji. To samo w odniesieniu do Korei Polnocnej. Jej przywodztwo prawie
              caly budzet panstwa przeznacza na zbrojenia oraz narzedzia terroru wobec
              wlasnej ludnosci cywilnej. Doprowadzili do LUDOZERSTWA. Robia to samo, co swego
              czasu stalinowcy zrobili na Ukrainie.

              To nie jest tak, ze Rosja nie ma wyboru. Na swiecie jest wiele panstw, z
              ktorymi mozna handlowac. W Iraku i Korei Polnocnej prowadzone sa badania nad
              bronia biologiczna. Pewnie zyski z tego handlu z Rosja posluza finansowaniu
              tego typu badan. Zarazkow nie da sie powstrzymac kontrolami granicznymi. Jesli
              zostana gdziekolwiek uzyte, to moga predzej czy pozniej dotrzec i do Putina.

              Pozdrewiam,
              • Gość: Tomasz Hipokryzja i podwójne standardy... IP: *.ibch.poznan.pl 18.08.02, 17:45
                _helga napisała:

                > Gość portalu: +++IGNOR napisał(a):
                >
                > Pozdrawiam uprzejmie. Prawda o dzisiejszym Iraku jest taka, ze 1 na 6
                > irakijczykow zyje na uchodzctwie. Niedawno w Londynie byla konferencja na temat
                >
                > ewwentualnej interwencji w Iraku. Uczestniczyli w niej Amerykanie, Europejczycy
                >
                > oraz Irakijczycy. Amerykanie i Europejczycy wypowiadali sie przeciw
                > interwencji, Irakijczycy zdecydowanie za, pod warunkiem, ze "nie zostanie
                > powstrzymana w pol drogi, jak za ostatnim razem." Jeden na szesciu musial
                > uciekac z wlasnego kraju! Ci irakijczycy na uchodzctwie to wyznawcy islamu. Nie
                >
                > islamisci, ktorych finansuje Hussajn.
                >
                > Handel handlem. Mozna handlowac z Hussainem, mozna z jego nastepcami. Istnieje
                > bardzo silna opozycja iracka przeciwko Hussainowi. Putin ma wybor. Jesli Rosja
                > bedzie sie zwiazywala z najohydniejszymi dyktaturami swiata, to zle to wrozy
                > dla Rosji. To samo w odniesieniu do Korei Polnocnej. Jej przywodztwo prawie
                > caly budzet panstwa przeznacza na zbrojenia oraz narzedzia terroru wobec
                > wlasnej ludnosci cywilnej. Doprowadzili do LUDOZERSTWA. Robia to samo, co swego
                >
                > czasu stalinowcy zrobili na Ukrainie.
                >
                > To nie jest tak, ze Rosja nie ma wyboru. Na swiecie jest wiele panstw, z
                > ktorymi mozna handlowac. W Iraku i Korei Polnocnej prowadzone sa badania nad
                > bronia biologiczna. Pewnie zyski z tego handlu z Rosja posluza finansowaniu
                > tego typu badan. Zarazkow nie da sie powstrzymac kontrolami granicznymi. Jesli
                > zostana gdziekolwiek uzyte, to moga predzej czy pozniej dotrzec i do Putina.
                >
                > Pozdrewiam,
                >
                • _helga Re: Hipokryzja i podwójne standardy... 18.08.02, 17:59
                  Gość portalu: Tomasz napisał(a):
                  >
                  > Zwykle się z Tobą zgadzam, ale nie w tym przypadku. Gra nie toczy się o prawa
                  > człowieka, ani tez o to jak okrutny jest Saddam, ale o ropę (tylko i
                  wyłącznie)
                  > .
                  > Amerykanie chcą mieć swoje wpływy w tym regionie. Od 91 r mają stałe bazy
                  > w Arabii Saudyjskiej, Kuwejcie a teraz chcą mieć je jeszcze w Iraku. Żaden z
                  ty
                  > ch
                  > krajów nie stanowi przyk ładu demokracji, czy troski o prawa człowieka.
                  > W tym konflikcie nie chodzi o Saddama, tylko o zastapienie go innym
                  dyktatorem
                  > , który
                  > będzie proamerykański. Saddam nie może w niczym zaszkodzić Ameryce.
                  Opowiadania
                  >
                  > o groźbie jaką stanowią jego bronie biologiczne, czy chemiczne to są
                  opowiadani
                  > a dla
                  > dwunastolatków (taki jest mniej więcej poziom amerykańskiej opinii
                  publicznej).
                  > Ameryka popiera reżimy, przy których Castro to anioł. Kryterium czy ktoś jest
                  z
                  > ły, czy dobry
                  > zależy jedynie od tego na ile jest przydatny Ameryce. To są całkowicie
                  podwójne
                  > standardy.
                  > Ta hipokryzja i arogancja nie przysparzają im przyjaciół.
                  > Wszyscy to widzą, i trudno jest wymagać od innych państw żeby te chciały
                  uczest
                  > niczyć w
                  > tych amerykańskich obsesjach, tylko dlatego że ci ostatni zapomnieli już
                  jakie
                  > lanie dostali w
                  > Wietnamie.


                  Alez ja sie z toba zgadzam. Na Polwyspie Arabskim, cokolwiek by sie nie dzialo,
                  chodzi o rope. Tylko ta ropa mozna z roznymi ludzmi handlowac. Nikt oczywiscie
                  nie jest swiety. Amerykanie dbaja glownie o swoje interesy. A ze im wychodzi
                  przy okazji ze nalezy stawiac na sily antyhussajnowskie i zwalczac dyktature w
                  K.Pln. to tym lepiej dla praw czlowieka, nie? I to nie jest tak, ze Putin stoi
                  przed dramatycznym wyborem: albo Hussajn i Korea Polnocna, albo ropy nie
                  bedzie. Interesy rosyjskie na Polwyspie moga byc rozmaicie rozgrywane,
                  nieprawdz? Oceniam nawet, ze oni tam maja calkiem duzy ruch, biorac pod uwage
                  powszechnosc nastrojow antyamerykanskich. Wcale nie sa skazani na Hussajna.
                  Wrecz przeciwnie, w jakims sensie maja tam wiekszy ruch niz Amerykanie. Skoro
                  wiec Hussajna wybieraja, to jest to swiadomy wybor Putina. Kurs zimnowojenny,
                  sprzymierzanie sie z kimkolwiek kto jest na amerykanskiej czarnej liscie.
                  Obojetnie czy to rosyjskim interesom sluzy dobrze, czy zle.
                  • Gość: Tomasz Re: Hipokryzja i podwójne standardy... IP: *.ibch.poznan.pl 18.08.02, 18:27

                    > Alez ja sie z toba zgadzam. Na Polwyspie Arabskim, cokolwiek by sie nie dzialo,
                    >
                    > chodzi o rope. Tylko ta ropa mozna z roznymi ludzmi handlowac. Nikt oczywiscie
                    > nie jest swiety. Amerykanie dbaja glownie o swoje interesy. A ze im wychodzi
                    > przy okazji ze nalezy stawiac na sily antyhussajnowskie i zwalczac dyktature w
                    > K.Pln. to tym lepiej dla praw czlowieka, nie? I to nie jest tak, ze Putin stoi
                    > przed dramatycznym wyborem: albo Hussajn i Korea Polnocna, albo ropy nie
                    > bedzie. Interesy rosyjskie na Polwyspie moga byc rozmaicie rozgrywane,
                    > nieprawdz? Oceniam nawet, ze oni tam maja calkiem duzy ruch, biorac pod uwage
                    > powszechnosc nastrojow antyamerykanskich. Wcale nie sa skazani na Hussajna.
                    > Wrecz przeciwnie, w jakims sensie maja tam wiekszy ruch niz Amerykanie. Skoro
                    > wiec Hussajna wybieraja, to jest to swiadomy wybor Putina. Kurs zimnowojenny,
                    > sprzymierzanie sie z kimkolwiek kto jest na amerykanskiej czarnej liscie.
                    > Obojetnie czy to rosyjskim interesom sluzy dobrze, czy zle.
                    >
    • Gość: Tomasz Re: Rosja i Irak podpisza porozumienie gospodarcz IP: *.ibch.poznan.pl 18.08.02, 15:44
      Bush jest samotny w swojej krucjacie przeciwko państwom stanowiącym
      ową "os zła". W sprawie Iranu nie ma poparcia nawet Wielkiej Brytanii. Zarówno
      Irak, jak i Iran to kraje, które kiedys stanowiły wielki plac budowy. Mysmy także
      mieli w tym swój, całkiem pokaźny udział. Gra się więc toczy o przyszłe inwestycje.
      Póki Saddam rządzi w Bagdadzie Amerykanie (i my także) nawet nie mamy co
      marzyć, że będziemy mieć jakis swój udział w tym torcie. Stąd ich irytacja. Rosjanie
      mają dobre stosunki z Iranem, co nie znaczy że chcą przekształcenia tego kraju w
      mocarstwo atomowe. Iran jest dużym odbiorcą rosyjskiej broni, czyli Rosjanie
      zastąpili w tej roli Amerykanów (nowy powód do złosci). Pamiętać trzeba, że Rosja
      poza bronią nie ma zbyt wiele do zaoferowania.
      Tylko patrzeć jak w slady Rosji pójdą Francja, Chiny, Niemcy i inne kraje nie
      oglądając się na pomruki Amerykanów. Sami sobie winni, zamiast robić biznes
      stali się talibami swiata zachodniego.
    • Gość: Tomasz Re: Rosja i Irak podpisza porozumienie gospodarcz IP: *.ibch.poznan.pl 18.08.02, 15:46
      Bush jest samotny w swojej krucjacie przeciwko państwom stanowiącym
      ową "os zła". W sprawie Iranu nie ma poparcia nawet Wielkiej Brytanii. Zarówno
      Irak, jak i Iran to kraje, które kiedys stanowiły wielki plac budowy. Mysmy także
      mieli w tym swój, całkiem pokaźny udział. Gra się więc toczy o przyszłe inwestycje.
      Póki Saddam rządzi w Bagdadzie Amerykanie (i my także) nawet nie mamy co
      marzyć, że będziemy mieć jakis swój udział w tym torcie. Stąd ich irytacja. Rosjanie
      mają dobre stosunki z Iranem, co nie znaczy że chcą przekształcenia tego kraju w
      mocarstwo atomowe. Iran jest dużym odbiorcą rosyjskiej broni, czyli Rosjanie
      zastąpili w tej roli Amerykanów (nowy powód do złosci). Pamiętać trzeba, że Rosja
      poza bronią nie ma zbyt wiele do zaoferowania.
      Tylko patrzeć jak w slady Rosji pójdą Francja, Chiny, Niemcy i inne kraje nie
      oglądając się na pomruki Amerykanów. Sami sobie winni, zamiast robić biznes
      stali się talibami swiata zachodniego.
    • Gość: Tomasz Re: Rosja i Irak podpisza porozumienie gospodarcz IP: *.ibch.poznan.pl 18.08.02, 15:46
      Bush jest samotny w swojej krucjacie przeciwko państwom stanowiącym
      ową "os zła". W sprawie Iranu nie ma poparcia nawet Wielkiej Brytanii. Zarówno
      Irak, jak i Iran to kraje, które kiedys stanowiły wielki plac budowy. Mysmy także
      mieli w tym swój, całkiem pokaźny udział. Gra się więc toczy o przyszłe inwestycje.
      Póki Saddam rządzi w Bagdadzie Amerykanie (i my także) nawet nie mamy co
      marzyć, że będziemy mieć jakis swój udział w tym torcie. Stąd ich irytacja. Rosjanie
      mają dobre stosunki z Iranem, co nie znaczy że chcą przekształcenia tego kraju w
      mocarstwo atomowe. Iran jest dużym odbiorcą rosyjskiej broni, czyli Rosjanie
      zastąpili w tej roli Amerykanów (nowy powód do złosci). Pamiętać trzeba, że Rosja
      poza bronią nie ma zbyt wiele do zaoferowania.
      Tylko patrzeć jak w slady Rosji pójdą Francja, Chiny, Niemcy i inne kraje nie
      oglądając się na pomruki Amerykanów. Sami sobie winni, zamiast robić biznes
      stali się talibami swiata zachodniego.
    • sala.hamil Re: Rosja i Irak podpisza porozumienie gospodarcz 19.08.02, 11:08
      Uzywanie Tomaszu okreslenia,porownania, ze "Amerykanie stali sie talibami
      świata zachodniego" przeczy zasadom dobrego wychowanie, jest zaprzeczeniem
      wszelkich zasad dyplomacji,a w koncu jest zwyczajnie nieprawdziwe.
      Popartz na zbrodnie talibow, na ich" umilowanie wolnosci i wolnego slowa, na
      traktowanie kobiet, stosunek do pracy".
      Kojerzy Ci sie to ze Stanami Zjednoczonymi?
      Jesli tak to nie mamy o czym dyskutowac.
      Sala
      • Gość: Tomasz Re: Rosja i Irak podpisza porozumienie gospodarcz IP: *.ibch.poznan.pl 19.08.02, 11:35
        sala.hamil napisała:

        > Uzywanie Tomaszu okreslenia,porownania, ze "Amerykanie stali sie talibami
        > świata zachodniego" przeczy zasadom dobrego wychowanie, jest zaprzeczeniem
        > wszelkich zasad dyplomacji,a w koncu jest zwyczajnie nieprawdziwe.
        > Popartz na zbrodnie talibow, na ich" umilowanie wolnosci i wolnego slowa, na
        > traktowanie kobiet, stosunek do pracy".
        > Kojerzy Ci sie to ze Stanami Zjednoczonymi?
        > Jesli tak to nie mamy o czym dyskutowac.
        > Sala

        Piszę o Amerykanach jako o talibach swiata zachodniego, chcąc podkreslić ich ekstremizm w
        ramach własnie tego swiata, a nie widziany w skali globalnej.
        Zeby też było jasne chodzi mi o elity polityczne, media, finansejerę i tych wszystkich którzy
        czerpią profity z wojny a nie o przeciętnych Amerykanów, którzy są w zdecydowanej większosci
        porządnymi, ciężko pracującymi ludzmi. Problem odnosi się do polityków- ich podwójnych standardów,
        arogancji, cynizmu i hipokryzji. To są także cechy "prawdziwych" afgańskich talibów. Nie zapominaj też,
        że talibów nie byloby w Afganistanie gdyby nie zgoda Ameryki. Także obecny reżim nawet nie mysli
        spełniać kryteriów jakie stawia się zwykle przed cywlizowanym rządem. Los kobiet nie zmienił się po
        przegnaniu talibów. Paradoksalnie, kobiety miały najwięcej praw gdy w Kabulu byli Rosjanie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka