Dodaj do ulubionych

WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!!

IP: *.autocom.pl / *.net.autocom.pl 13.09.02, 15:29
Tak, tak 3 razy !!

1. Pierwszy - podatek drogowy w benzynie

2. Drugi - winiety

3. Trzeci - każdorazowo przy bramce wjeżdżając na autostradę

A najbardziej bulwersuje fakt , że jest to czyste złodziejstwo bo pieniądze
na budowę autostrad są systematycznie marnowane.

Ale cóż się dziwić, skoro większość koalicyjnych urzędników rozpoczyna
działania od zmiany "parku maszynowego" na nowiutkie BMW oraz NISSANY.



Obserwuj wątek
    • Gość: ßOß Re: Harry poddaj się.. IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 13.09.02, 15:37
      ..głową betonu nie przebijesz. SLDowska mafia przeliczyła się szacując swoje
      zyski z udziałów w autostradach. Cóż pora na plan B. Nie mogli się dorobić jako
      udziałowcy w autostradach to próbują jako zarządzający budową autostrad. Jak to
      sie mawia: Jak wyrzucają cię drzwiami to wchódź oknem.
    • sala_paulina Czwarty powod !!!!!!!!!!! 13.09.02, 15:48
      A CO NA TO INWESTORZY??????
    • Gość: Piort Oszustwo z góry zaplanowane! IP: *.ppi / 192.168.1.* 16.09.02, 11:21
      To jest jawny kant! Gdyby rząd naprawdę chciał budować te autostrady i miał na
      to bussinesplan, to znalazło by się wiele banków chętnych do sfinansowania tej
      inwestycji i zarobienia na niej. Rząd chce wyciągnąć pieniadze od obywateli, bo
      oni nie mają kontroli nad rządowymi wydatkami, a każdy bank by dokładnie
      sprawdzał na co idą pieniądze. Ot zwykłe złodziejstwo.
      • Gość: Janusz Re: Oszustwo z góry zaplanowane! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 12:54
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > To jest jawny kant! Gdyby rząd naprawdę chciał budować te autostrady i miał
        na
        > to bussinesplan, to znalazło by się wiele banków chętnych do sfinansowania
        tej
        > inwestycji i zarobienia na niej. Rząd chce wyciągnąć pieniadze od obywateli,
        bo
        >
        > oni nie mają kontroli nad rządowymi wydatkami, a każdy bank by dokładnie
        > sprawdzał na co idą pieniądze. Ot zwykłe złodziejstwo.
        =======================
        Genialne! Ale Ty jesteś odważny. Tak podać do publicznej wiadomości taki tajny
        plan. Ja to bym się bał. Przecież te une bedą teraz Ciebie ścigać po całym
        świecie jak Kuklińskiego. Nigdzie miejsca nie zagrzejesz. No i na co Ci to było
        biedaku. Kto się teraz za Tobą ujmie. Wiesz, złodzieje są mściwi. O biedny Tysmile)
        Poprzedni rząd zrobił lepiej nic nie robiąc (ops poza dziurą budżetową) i
        nikogo nie okradł. Tak mi już teskno do nowego rządu platformy przefarbowanych
        lisków. Ci to dopiero nabudują dróg. Każdą złotówkę na drogi dadzą a jak
        zabraknie to pożyczą od emerytów i rencistów. Ewentualnie może służba zdrowia
        sie zrzuci, bo karetkami tak rzuca na polskich drogach, że już kilka razy
        zgubili pacjentów.
        Pozdrówka

        Janusz
    • Gość: Tutus Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! IP: *.ti.telenor.net / *.ti.telenor.net 16.09.02, 13:14
      Winiety to oplata za autrostrady ,ktorych nie ma ( te 100 kilometrow ktore juz
      mamy w wiekszosci nie spelniaja norm UE )
      Pol juz raz byl wplatany w afere defraudacji , to ma wprawe ....

      Tytus
      • Gość: Rewolucjonista Re: Przygody Marka Pola... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 13:21
        Gość portalu: Tutus napisał(a):
        > Pol juz raz byl wplatany w afere defraudacji , to ma wprawe ....

        Uwielbiam przygody z happy end'em. Powiedz mi coś więcej...
      • bykk Re: do Janusza szczecińskiego 16.09.02, 13:27
        Janusz,przestań już z tą dziurą budżetową,bo sam w to uwierzysz.
        Już tyle razy na ten temat były wyjaśnienia,a Ty dalej dziura.
        Pamiętasz może kto zakładał spółkę budowy autostrad?
        Kiedy to powstawała? Kto tam rządzi? Z jakich pieniędzy finansowano
        biurokratów? Jakie pensje mają prezesi? Dlaczego teraz czerwońcy chcą
        zmienić nazwę?
        pozdrawiam
        • Gość: Janusz Re: do skurczy(bykka) krakowskiego :)) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 16.09.02, 18:56
          bykk napisał:

          > Janusz,przestań już z tą dziurą budżetową,bo sam w to uwierzysz.
          > Już tyle razy na ten temat były wyjaśnienia,a Ty dalej dziura.
          > Pamiętasz może kto zakładał spółkę budowy autostrad?
          > Kiedy to powstawała? Kto tam rządzi? Z jakich pieniędzy finansowano
          > biurokratów? Jakie pensje mają prezesi? Dlaczego teraz czerwońcy chcą
          > zmienić nazwę?
          > pozdrawiam

          =======================
          Za pozdrowienia dziękuję. A teraz ad meritum.Nie zaprzeczę i nie potwierdzę, że
          stanowiska związane są z opcjami politycznymi przy władzy, ale do jasnej anielki
          niech te budowy wreszcie sie zaczną! Kadencja rządu się skończy, przyjdą inni i
          znowu obsadzą kierownicze stołki swoimi jak to u nas w zwyczaju. Chyba Bykku
          nie zaprzeczysz, że tak właśnie jest. Stawiam flaszkę taniego wina, że tym razem
          budowy dróg doczekają sie realizacji. Widziałem wystąpienie Pola w sejmie i
          argumentacja jego była przekonywująca. Pozyjemy - zobaczymy. Lewica potrzebuje
          na gwałt sukcesu i mozna być prawie pewnym, że mimo oczywistego wzburzenia
          pewnej części społeczności dodatkowym obciążeniem finansowym wszystko to
          zostanie zapomniane jeśli ruszą budowy. Tak wielkie inwestycje muszą siłą rzeczy
          napędzić koniunkturę na rynku pracy. Przed kolejnymi wyborami prace będą w toku
          na wielu odcinkach. To jest być albo nie być lewicy. Można o nich mówić różnie,
          ale jedno jest pewne: To nie są głupole.

          Janusz

          • bykk Re: do Janusza szczecińskiego:)) 16.09.02, 19:20
            Janusz,zgadzam się z Tobą w stu procentachsmile)
            (nie ciesz się,nie),ale tylko w dwóch punktach:
            1."pożyjemy zobaczymy"
            2."lewica potrzebuje na gwałt sukcesu"
            Idąc takim tokiem myślenia,może za chwilę wyskoczy Łapiński i wprowadzi
            zarządzenie w związku z tym,że służba zdrowia nie ma forsy,każdy ubezpieczony
            winien raz w roku płacić np.150zł,a może inny winietUPol krzyknie,że
            w zwiazku z trudną sytuacją emerytów i rencistów,każdy pobierający
            świadczenia musi raz w roku zapłacić np.78zł?
            Ja uważam,że płacić można,ale za coś co możesz użytkować,a nie za przyszłość.
            Zauważ Janusz,że to dokładnie tak samo chce zrobić w Białej P. nijaki
            Toy-Story,najpierw chce aby gmina wykupiła grunty,przekazała jemu,a on już
            wicie,rozumicie,nie bójcie się(skąd ja to znam?)!
            To właśnie takie działania prowadzą do ruiny!
            Pamiętasz przedpłaty na samochodzik? Fakt,czerwoni nie takie głupie,
            ale chcą z nas idiotów zrobić i dlatego "autostradowym skrytożercom mówię
            stanowcze nie"!
            pozdrawiam
            hej!
            • Gość: janusz Re: do Bykka krakowskiego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 17.09.02, 00:12
              bykk napisał:

              > Janusz,zgadzam się z Tobą w stu procentachsmile)
              > (nie ciesz się,nie),ale tylko w dwóch punktach:
              > 1."pożyjemy zobaczymy"
              > 2."lewica potrzebuje na gwałt sukcesu"
              ===========
              Dobre i tylesmile
              ===========
              > Idąc takim tokiem myślenia,może za chwilę wyskoczy Łapiński i wprowadzi
              > zarządzenie w związku z tym,że służba zdrowia nie ma forsy,każdy ubezpieczony
              > winien raz w roku płacić np.150zł,a może inny winietUPol krzyknie,że
              > w zwiazku z trudną sytuacją emerytów i rencistów,każdy pobierający
              > świadczenia musi raz w roku zapłacić np.78zł?
              ===========
              Nie wiem czy oglądałeś transmisję z sejmu. Pol wyraźnie argumentował, że
              winietki zaproponował aby z innych napietych budżetów ani grosza na drogi nie
              zabrać. Przytaczał liczne przykłady z różnych krajów (bynajmniej nie z dawnych
              demoludów), które jednak winietki wprowadziły. Z pustego i Salomon nie naleje -
              mówi stare przysłowie. Pomysł rządowy, jak każdy wyjmujący pieniądze z kieszeni
              obywateli nie należy być może do najszczęśliwszych, jednak pozwoli na
              rozpoczęcie oczekiwanej od dawna inwestycji. Na inwestycje tą łożyli będą ci,
              którzy najbardziej zainteresowani są - czyli zmotoryzowani. Następna sprawa to
              dopłata do inwestycji z budżetu Unii. Warunek tej dopłaty to zgromadzenie
              własnych środków przez inwestora, czyli państwo.
              ================
              > Ja uważam,że płacić można,ale za coś co możesz użytkować,a nie za przyszłość.
              ================
              Zgoda, ale zeby to użytkować, to trzeba wybudować a żeby wybudować, to trzeba
              mieć pieniądze. Masz jakieś wizje skąd panstwo miałoby na ten cel wziąć?
              ================
              > Zauważ Janusz,że to dokładnie tak samo chce zrobić w Białej P. nijaki
              > Toy-Story,najpierw chce aby gmina wykupiła grunty,przekazała jemu,a on już
              > wicie,rozumicie,nie bójcie się(skąd ja to znam?)!
              ================
              Prawdę mówiąc nie znam tematu. Jakaś hochsztaplerka?
              ================
              > To właśnie takie działania prowadzą do ruiny!
              > Pamiętasz przedpłaty na samochodzik? Fakt,czerwoni nie takie głupie,
              > ale chcą z nas idiotów zrobić i dlatego "autostradowym skrytożercom mówię
              > stanowcze nie"!
              ================
              Przedpłaty na samochodzik to były czasy głębokiej komuny. Dzisiaj takie
              działania nie mogą mieć miejsca. Co by nie powiedzieć, żyjemy jednak w innym
              kraju. Jest opozycja (raz z lewej, raz z prawej) i jej (tej opozycji) dobre
              prawo a i obowiązek na ręce rządzących spoglądać. W tym również jakaś nadzieja.
              ================
              > pozdrawiam
              > hej!
              ================
              Pozdrawiam również

              Janusz
      • Gość: jacek Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! IP: *.finspong.se 17.09.02, 19:54
        Jak siedzisz w Norwegii to moze bys byl upszejmy nie mowic "my mamy" ?
    • Gość: Nowy Dlaczego V.C. nie wypowiada się w takich sprawach? IP: *.torun.dialup.inetia.pl 16.09.02, 13:50
      Bo w Ameryce murzynów biją, a w Szwecji
      socjaldemokracja... On to jest jak Koziołek Matołek
      "szukał tego co jest bardzo blisko"
      Nowy
    • Gość: Na poczatek Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! IP: *.man.poznan.pl 16.09.02, 13:51
      Harry
      Na poczatek z tej kasy za winietki Pol wybuduje autostradę z Kaliningradu na
      Białoruś !! przecież Rosjanie muszą mieć możliwość swobodnego poruszania się po
      swym terytorium !!
      Mówisz, że to nieprawda ??
      A może chcesz się o to załozyć ?
    • balzer Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! 16.09.02, 19:06
      Miejmy nadzieje że sejm jednak tego idiotyzmu z winietami nie przyjmie,
      a jeżeli by sie tak zdarzyło to Kwachu powinien to natychmiast zawetowac.
    • Gość: Prezes Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! IP: *.ces.clemson.edu 16.09.02, 19:29
      Gość portalu: harry napisał(a):

      > Tak, tak 3 razy !!
      >
      > 1. Pierwszy - podatek drogowy w benzynie
      >
      > 2. Drugi - winiety
      >
      > 3. Trzeci - każdorazowo przy bramce wjeżdżając na
      autostradę
      >

      Dla pocieszenia smile
      Tutaj w USA taki system jest juz od dawna,
      tzn. placisz podatek w cenie benzyny,
      potem placisz coroczna oplate rejestracyjna
      a w niektorych stanach jeszcze oplate za badanie
      techniczne samochodu i/lub coroczny podatek od tegoz
      samochodu, po czym przy wjezdzie (lub wyjezdzie)
      na niektore (na szczescie stosunkowo nieliczne)
      autostrady musisz jeszcze zaplacic.


      > A najbardziej bulwersuje fakt , że jest to czyste
      złodziejstwo bo pieniądze
      > na budowę autostrad są systematycznie marnowane.
      >
      > Ale cóż się dziwić, skoro większość koalicyjnych
      urzędników rozpoczyna
      > działania od zmiany "parku maszynowego" na nowiutkie
      BMW oraz NISSANY.
      >
      >
      >
      • bykk Re: prawie panie Prezes,ale... 16.09.02, 19:46
        Prezes,ale tam płaci się za to co już jest,a nie za to,że może kiedyś,
        gdzieś,w przyszłości,być może będzie.
        Ja jadąc teraz np. do Częstochowy,mam wybór,jadę albo autostradą,wówczas
        płacę 10zł w jedną stronę,albo mogę jechać inną drogą i płacę wówczas
        na drogi tylko w paliwie i przeglądach.
        Natomiast jak winietUPol wprowadzi winietki,to będę płacił za winietkę,
        za autostradę,w paliwie i w przeglądach!
        Tu jest zładzijska zagrywa czerwońców!
        pozdrawiam
        hej!
        • Gość: Nowy Re: prawie panie Prezes,ale... IP: *.torun.dialup.inetia.pl 16.09.02, 19:54
          Normalnemu człowiekowi to nawet do głowy by nie przyszło.
          Prezesowi nawet do głowy nie przyszło, że Pol proponuje
          przyszły komunistyczny raj pięknych autostrad, ale płacić
          jak zwykle trzeba teraz. A z ideami komunistycznymi jest
          tak, że jak na razie nikt świetlanej przyszłości nie
          dożył. No chyba, że tak jak Miller, Pol&company na ideach
          kręci kaszanę i sprzedaje ogłupiałemu polskiemu ludkowi.
          Nowy
          • bykk Re: prawie panie Prezes,ale... 16.09.02, 20:37
            Witaj Nowy(może już stary?smile)!
            Tak jest jak stukasz,tylko niektórzy niestety mają zbyt krótką pamięć.
            Balzer,Ty to jesteś optymista,w Kwasa wierzysz?smile
            pozdrawiam
            hej!
        • Gość: mag Re: prawie panie Prezes,ale... IP: *.pgb.philips.com 17.09.02, 19:20
          Uwazam, ze nie masz racji Bykk cytujac ten nie bardzo przekonywujacy argument,
          ze placi sie za to czego nie ma. Kazda inwestycja musi zaczac sie od planu
          (ktory jest) i od zgromadzenia srodkow pienieznych na wykonanie planu. W tym
          tkwi plan Pola, ktory (miejmy nadzieje) ma szczere intencje co do budowy
          autostrad. My podatnicy powinnismy tez miec jaka wizje przyszlosci i zauwazyc,
          ze jest to nasza byc moze jedyna realna szansa na wybudowanie autostrad.

          Nie zapomnijmy tez o wsparciu, ktore oferuje UE: za kazdy zebrana zlotowke
          dostaniemy 3 od UE. Gdyby to ode mnie zalezalo, to zaczal bym zbierac na akord
          zeby jak najwiecej dostac od UE. To jest wielka szansa aby dac wymiar
          projektom takim jak budowa A3, A8 czy nawet A10, ktore obecnie nie sa wliczone
          w plan budowy do roku 2015. A byloby wspaniale gdyby plany budowy autostrad
          byly poszerzone o te wlasnie autostrady plus kilka innych (np. A7 i A9).
          • Gość: jacek Re: prawie panie Prezes,ale... IP: *.finspong.se 17.09.02, 20:04
            3:1 to moze wy dostajecie w g.b. czy gdzie ty tam siedzisz. Polska moze
            ewentualnie liczyc na 1:1 jesli "europejczycy" w miedzy czasie nie uchwala
            czego innego (vide doplaty do polskiego rolnictwa). Ja sam nie place, ale
            uwazam ze idea nie jest glupia, choc prawdopodobnie przy
            polskiej "przedsiebiorczosci" skonczy sie na kilkuset miljonach rocznie -
            starczy na pobocza.
        • Gość: Prezes Re: prawie panie Prezes,ale... IP: *.ces.clemson.edu 17.09.02, 21:37
          bykk napisał:

          > Prezes,ale tam płaci się za to co już jest,a nie za
          to,że może kiedyś,
          > gdzieś,w przyszłości,być może będzie.

          Nie wiem dokładnie na co idą pieniądze
          z podatków które płacę kupując benzynę
          czy rejestrując samochód.
          Przypuszczam, że jakaś część idzie na
          naprawy i ulepszanie dróg.

          Ponieważ są to opłaty relatywnie małe
          (no może z wyjątkiem tego podatku od własności,
          ale on jest w niewielu stanach) a benzyna jest tania,
          a drogi dość dobre, to nikt tu nie narzeka.

          Stan dróg w Polsce jest rzeczywiście tragiczny.
          Zaniedbania sięgają dziesięcioleci.
          Nawet w porównaniu do naszych sąsiadów z tzw. "obozu"
          (Czechy, Słowacja, Węgry) byliśmy i jesteśmy do tyłu.
          Podczas gdy oni budowali autostrady i dobre drogi
          do malutkich górskich miejscowości u nas szczytem
          osiagnięć byla gierkostrada i parę kilometrów autostrad
          zbudowanych za Hitlera, które po zmianach granic
          właściwie do nikąd nie prowadziły.

          Takich wieloletnich zaniedbań nie da się
          nadrobić z dnia na dzień.

          > Ja jadąc teraz np. do Częstochowy,mam wybór,jadę albo
          autostradą,wówczas
          > płacę 10zł w jedną stronę,albo mogę jechać inną drogą i
          płacę wówczas
          > na drogi tylko w paliwie i przeglądach.
          > Natomiast jak winietUPol wprowadzi winietki,to będę
          płacił za winietkę,
          > za autostradę,w paliwie i w przeglądach!
          > Tu jest zładzijska zagrywa czerwońców!
          > pozdrawiam
          > hej!
    • bykk Re:do Mag 17.09.02, 20:37
      Mag,masz prawo przecie tak uważać,to oczywizda.
      Moim zdaniem płacić za coś czego nie ma,to stara komunistyczna zagrywa.
      W moim życiu już to wiele razy przerabiano.
      Dlatego teraz dzięki za obietnicę,że może w 2015 roku pojadę wygodnie,może
      karawanem?
      Pisałem już do Janusza,że to dokładnie tak jak w Białej P. z "Toy-Story"smile.
      Poczytaj ile procent idzie z paliwa na drogi,dlaczego nie całość?
      Zawsze czerwońce robili z nas ciemniaków. Swego czasu np. z forsy ZUS-u
      budowali Hutę Katowice!smile To fakt,a takich kwiatków jest bardzo dużo,
      dlatego tym palantom nie wierzę. Nawet dzisiaj w TVPsld w "Forum"
      głosujących na nie było ponad trzykrotnie więcej.
      Nie,nie,nie i jeszcze raz nie,nie wierzę,że ta forsa w 100% pójdzie na drogi.
      Jeśli to wejdzie,przekonasz się.
      pozdrawiam Cię
      hej!
    • Gość: Piort Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! IP: *.ppi / 192.168.1.* 18.09.02, 08:14
      Ja jestem za budową autostrad, nawet jestem skłonny zapłacić za nie z góry, ale
      muszę mieć GWARANCJĘ, że te pieniadze zostana wydatkowane WYŁĄCZNIE NA BUDOWĘ
      AUTOSTRAD. Żyję już dość długo, aby wiedzieć, że każda suma będąca w dyspozycji
      administracji zostanie zmarnotrawiona. Moje pierwsze doswiadczenie zdobyłem w
      1958 roku, gdy zbierano fundusze na budowę pomnika Powstańców Warszawskich.
      Oddałem blisko połowę moich ówczesnych (b. małych, bo uczniowskich) zarobków i
      z niecierpliwością oczekiwałem pomnika. Powstała jedna komisja, potem druga,
      potem były dysputy uczonych na temat lokalizacji i po paru latach sprawa się
      rozmyła, a nigdy nie dowiedziałem się co się stało z zebranymi pieniędzmi.
      Potem już tylko z ironicznym zaciekawieniem obserwowałem zbiórki funduszy na
      inne cele, które nie doczekały się realizacji. Myślę, że rząd powinien, zanim
      obłoży nas nowym podatkiem, rozliczyć się z pieniędzy dotychczas nominalnie
      przeznaczonych na drogi. Utrzymanie dyrekcji i urzędników od dróg nie powinno
      obciążać funduszu na ich budowę i konserwację, to są pracownicy organów
      administracji publicznej i powinni być opłacani z budżetu, wtedy ich liczba
      będzie limitowana. Winiety w proponowanej formie to ZŁODZIEJSTWO. Howk!
      • bykk Re:do Piorta 18.09.02, 10:03
        Witaj Piotrze.
        Ja również jestem za budową dróg,to jest oczywiste,ale nie w taki sposób.
        Ty jesteś skłonny płacić nawet na zaś,ja nie. Sam piszesz,że masz przykre
        doświadczenia z datkami na jakieś cele. Ja również i dlatego nie wierzę
        czerwonym kłamcom. Niech ich banki(a jest kilanaście,związanych z lewakami,
        które powstały za nasze pieniądze) skredytują budowę,jak będę jeździł
        zapłacę,tak jak płacę teraz na krakowskiej autostradzie(autostrada? szkoda gadać
        na odcinku 64km 5 ograniczeń,zwężenia,roboty i tak ciągle od początku)!
        pozdrawiam Cię
        hej!
    • Gość: Rewolucjonista Re: Wybierzmy noramlność IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 10:29
      Takie były hasła przedwyborcze. Na czym ma ta normalność polegać?

      1 Płacimy akcyze w paliwie. Zgodnie z założeniami jest to zlikwidowany podatek
      drogowy od aut osobowych. Podwyższając cene paliwa wmawiano nam że jest to po
      to, aby w końcu podatek drogowy szedł na drogi. Nie można zwiększyć ilości
      pieniążków z akcyzy na drogi, bo te idą na służbe zdrowia i inne ubogie resorty
      którym nie można zabrać. Czy to jest normalność?

      2. Pamiętajmy że firmy transportowe ciągle płącą podatek drogowy od aut
      ciężarowych.Kto skontrolował ile % ich podatku idzie na drogi a ile do
      samorządów? Bo nie 100 % CZy to jest normalność?

      3 Kupując auta też płacimy akcyze, wytłumaczeniem której jest "Większa ilość
      aut więc potrzebne fundusze na nowe drogi" Co się dzieje z tymi pieniędzmi?
      Dlaczego nie są przeznaczane na budowę nowych dróg.

      4 Głupotą i naiwnością jest twierdzenie że 100% zwiniet pójdzie na budowe dróg.
      Z tej sumy odejdzie 22%. Pozostaje 78%. Koszta utrzymania zarządu kilkanaście
      %, zakupienie znaków informujących o tym że obecna droga jest już płatna
      (zważmy ilość skrzyżowań na których wymagane jest min 4 znaki po 300 PLN/szt)
      kolejne kilkanaście procent rozłożone na 10 lat. Jan kowalski płacąc 180PLN na
      winietke płaci jedynie ok 60PLN na budowe dróg. Nie wliczone zostały ewentualne
      afery związane z działalnością spólki zarządzającej. Sondaże mówią że 30%
      polaków chce płacić winietke, ale jakie pytanie jest w sondażach? Jeśli 100%
      pójdzie na budowę dróg. Zapytajmy się polaków co jeśli 78%, co jeśli 60% co
      jesli wg najczarniejszych szacunków 20%? Ile procent społeczeństwa poprze
      projekt? 30 osób z przyszłego zarządu spółki.

      5 Co z restrykcjami na granicach? Dlaczego do Polski można wwieźć każdą ilość
      paliwa. dlaczego rząd tak potrzebujący funduszy nie wprowadzi wzorem zachodnich
      sąsiadów tylko 200 litrów. Reszte kupujcie płącąc akcyze na nasze drogi?

      Dlaczego rząd nie przywróci normalności tak aby pieniądze na drogi szły na
      drogi. Nie zacznie pobierać opłat tranzytowych lub nie zmusi aut tranzytowych
      do kupowania nazsego paliwa z akcyzą czemu wreszcie nie wykorzysta wag
      zakupionych za 5 000 000 000 PLN aby wreszcie nakładać kary na przeładowane
      auta. Pienądze na drogi więc są, trzeba tylko chcieć je podjąć a nie sięgać do
      naszych kieszeni.

      Niema żadnych absolutnie żadnych gwarancji że więcej niż 50% pójdzie na drogi.
      Bardzo cicho mówi się o kosztach utrzymania spólki zarządzającej która ma być
      wyłączona spod ustawy kominowej. Czy znów kierowca prezesa ma zarabiać 30 000
      PLN, a księgowa 45 000 PLN. Szanowni Państwo. Kto chce dawać się okradać może
      być zwolennikiem budowy akcji winietkowej. Ja za 10 lat niechce mówić że znów
      nas oszukano. Winietki zaczne kupować w chwili kiedy będą autostrady.

      • bykk Re: Wybierzmy noramlność 18.09.02, 10:50
        Rewolucjonisto,właśnie dokładnie o to chodzi,ja również chętnie
        zapłacę za coś co istnieje,nigdy na zaś,to już było!
        pozdrawiam Cię Rew.smile
        hej!
      • Gość: Piort Re: Wybierzmy noramlność IP: *.ppi / 192.168.1.* 18.09.02, 15:39
        Gość portalu: Rewolucjonista napisał(a):

        > Takie były hasła przedwyborcze. Na czym ma ta normalność polegać?

        > 5 Co z restrykcjami na granicach? Dlaczego do Polski można wwieźć każdą ilość
        > paliwa. dlaczego rząd tak potrzebujący funduszy nie wprowadzi wzorem
        > zachodnich sąsiadów tylko 200 litrów. Reszte kupujcie płącąc akcyze na nasze
        > drogi? Dlaczego rząd nie przywróci normalności tak aby pieniądze na drogi
        > szły na drogi. Nie zacznie pobierać opłat tranzytowych lub nie zmusi aut
        > tranzytowych do kupowania nazsego paliwa z akcyzą czemu wreszcie nie
        > wykorzysta wag zakupionych za 5 000 000 000 PLN aby wreszcie nakładać kary na
        > przeładowane auta. Pienądze na drogi więc są, trzeba tylko chcieć je podjąć a
        > nie sięgać do naszych kieszeni.

        Zgadzam sie z większością Twoich spostrzeżeń, ale mam wątpliwości co do
        powyższego fragmentu. Zważ, że możemy się spotkać z retorsjami. Jeżeli nasz
        rząd za bardzo będzie doił obcokrajowców, to i oni nas. Teraz sobie jeżdżę po
        Niemczech samochodem campingowym i nie płacę za używanie dróg, nikt mi też nie
        sprawdza ilości paliwa i wolałbym aby tak pozostało. Co do ważenia ciężarówek,
        to jest jakaś paranoja. Spece od dróg twierdzą, ze jedna przeładowana
        ciężarówka niszczy drogę tak jak 3 tys. albo i 30 tys. samochodów osobowych.
        Naprawdę trzeba mieć duzo złej woli i ogromną żądzę pieniedzy, aby wmawiać
        ludziom, iż TIR-y jeżdżą przeładowane. Ciężarówka do transportu
        miedzynarodowego ma określone parametry, w tym ładowność i żaden właściciel nie
        będzie ryzykował uszkodzenia kosztownego samochodu i utraty ubezpieczenia dla
        niewielkiego zarobku. To może się zdarzyć na budowie, gdzie przeładowuje się
        wywrotki, podkłada klocki pod resory, a kupiony za grosze samochód ma się
        zwrócić w kilka miesięcy. Po prostu nasi drogowcy wymyślili, że nasze drogi nie
        wytrzymują takich obciążeń, jak europiejskie i zażyczyli sobie ogromnych kar za
        określone przez nich przeciążenie. Na szczęscie Trybunał Konstytucyjny uznał
        taką praktyke za niezgodną z konstytucją. Wyobrażasz sobie co by było, gdyby
        zarządca drogi mógł sobie arbitralnie określać parametry pojazdów mogacych się
        po nich poruszać i wysokośc kar za ich niedotrzymywanie? Po większości dróg
        mogłyby jeździć tylko rowery i to nie w upały, a kary były by w tysiącach
        złotych. Jak sobie wyobrażasz dotrzymywanie parametrów obciążenia na oś w
        transporcie miedzynarodowym? Z Hiszpanii do Rosji jedzie przez Europę
        załadowany normatywnie TIR, a obok drugi pusty, na granicy z Polską
        przeładowują częśc ładunku do tego pustego, aby nie niszczyć polskich dróg i po
        przejechaniu Polski znów doładowują do tego pierwszego? A może prościej by było
        budować drogi o europejskich parametrach i nie czepiać się? Przez Polskę musi
        przejechć okreslona ilość ton towarów, a rząd nie może się zdobyć na
        zorganizownie przewozu TIR-ów koleją, co z radością by powitali kierowcy TIR-
        ów, spedytorzy, drogowcy i reszta użytkowników dróg. Ale czego można się
        spodziewać po tych wszyskich rządzących - tylko złodziejstwa.
        • Gość: Rewolucjonista Re: W kwestii formalnej IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 18.09.02, 16:19
          Uwaga o dozwolonym litrażu paliwa dotyczy jedynie ciężarówek. Kłopot w tym że
          zysk jest większy niż straty z działań odwetowych.

          Piszesz że przeładowane auta to bzdura? Trzy minuty temu skończyłem prace i
          brak mi czasu na naukowe linki. Jako absolwent PW SiMR moge ci zdać relacje z
          badań naukowych. Jedna dobrze przeładowana ciężarówka niszczy "naszą" drogę jak
          przejazd 40 tyś aut osobowych. I niemówmy o niezgodności ze standardem UE. Fakt
          że drogi mamy poniżej norm EU nie świadczy o tym że przeładowana ciężarówka
          może po niej jechać. Ujmę to inaczej. Dopuszczalny nacisk na oś jest ustalany
          na podstawie jakośći naszych dróg, a przeładowywanie aut znacznie przyspiesza
          ich rozkład.

          Co do uczciwości przewożników, jest różnie. Nikt z Ukrainy nie wyśle do
          szczecińskiego portu dwóch ciężarówek zamiast jednej jedynie z obawy o swoje
          auto.
          Zresztą jak wiesz bywa tak że ciężarowka obciążenia dopuszczalnego na oś ma
          więcej niż droga. Ewentualne zaś zużycie auta rozkładające się na kilka lat
          daje doraźne oszczędności wśród konających dzisiaj firm którym notabene
          wienietki są gwoździem do trumny. Samochód albo trzeba będzie sprzedac albo
          zajmie komornik.
          Ale nie te problemy skłoniły mnie do wspomnienia owych 5 miliardów. Chodzi o
          konsekwencje w wydawaniu publicznych pieniędzy. Kupiliśmy coś, co się na razie
          kurzy, za ciężkie pieniądze. I nie chodzi tu o kary przeznaczone na
          modernizacje dróg. Chodzi o brak kontroli nad wydatkami. Kupujemy dziś coś co
          będzie potzrebne za pół roku, może rok, może wcale. Kto rozliczy agencje budowy
          autostrad za jej wyniki? Kto się dobrze przyjrzy jej wydatkom? Stawiam flaszkę
          że nieudacznicy z ww agencji znajdą pracę w nowej spółce na lepszych warunkach.
          Powtarzam, pieniądze będą prawdopodobnie marnowane i tym razem. Kto chce płacić
          dziś za samochód którym będzie jeździł za 5lat dealerowi o bardzo złej opini
          jest po prostu naiwny lub (przepraszam) głupi.
          • Gość: Piort jakość dróg IP: *.jelonki.home / 192.168.0.* 19.09.02, 05:55
            Różne są badania i są różni naukowcy. Za Gomółki dowodzili, że jedzenie mięsa i
            masła jest zabójcze dla zdrowia konsumenta. Skąd wyszło te 40.000!? Droga jest
            budowana na obciążenia w jednostkach masy/czas, czyli tyle to a tyle miloinów
            ton na dobę, i tylko niedostosowana do tego nawierzchnia może ulegać
            uszkodzeniu pod wpływem nacisków. Polskie firmy budowały drogi w Libii, w Iraku
            i w paru jeszcze innych krajach, i te drogi spełniaja światowe wymagania. Wedle
            Twojego rozumowania można by położyć dywanik asfaltowy wprost na łąkę
            (widziałem to w ZSRR przed przyjazdem dygnitarza), określić obciążalność na oś
            50kG i pobierać po 1000 zł kary za przeciążenie. Jedynym kryterium obciążenia
            jest nominalna ładowność pojazdu, jest tak zbudowany, aby nie niszczył
            normalnych dróg i w razie przekroczenia tej ładowności można mieć pretensje do
            przewożnika. Wszystkie wymysły naszych speców od dróg służą utrudnianiu życia
            kierowcom i wyciskaniu pieniędzy od ludzi. Przecież za winiety zapłacą także
            ci, którzy nie mają samochdów. W marchewce czy pieczywie.
          • Gość: Piort jakość dróg IP: *.ppi / 192.168.1.* 19.09.02, 08:12
            A jeszcze w sprawie karania przewoźników czy kierowców. Te kary w końcu
            zapłacimy my, zwiększone koszty przewoźnika zostaną doliczone do ceny towarów.
            Tu nie chodzi o ochronę dróg, lub tego co u nas nazywa się drogami, a o
            pieniądze dla urzędników. Po co powołano tę Inspekcję - tylko do nakładania kar-
            oni przecież z tego muszą się utrzymać i jeszcze odprowadzic coś do Skarbu, a
            zmienić nic nie są w stanie. Podobnie Straż Miejska - zyją z mandatów i gdyby
            nie mieli się do czego przyczepić, to by stracili rację bytu. Wystarczy
            popatrzec na mapę drogową Europy: na zachód, na wschód i na południe od nas są
            autostrady. Te kraje najpierw je zbudowały, a potem zwracają sobie koszt
            inwestycji pobierając opłaty za przejazd. Pomysł p. Pola smierdzi złodziejstwem
            na odległość, bo te winietki i Agencja to tylko sposób na uniknięcie kontroli
            wydatkowania pieniędzy przeznaczonych na budowę i konserwację dróg.
            • Gość: rewolucjonista Re: no właśnie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 08:52
              Co do kar dla przewożników:
              Zgadzam się że kary i tak pokryje klient w ten czy inny sposób. Natomiast zadań
              agencji nie negowałbym. Teraz jest trochr wolna amerykanka w materii aut
              ciężarowych. Policja drogowa nie jest wyposoażona w stosowne fanty i nie może
              kontrolować ciężarówek w dostateczny sposób. Powołanie specjalistycznej komórki
              kontrolującej tiry jest potrzebne, choc mam wątpliwości dlaczego musi to być
              osobna inspekcja zamiast wydziału policji drogowej. Co do zasad finansowania
              nie jestem pewien jak jest w rzeczywistości, ale projekt chyba przewidywał
              samofinansowaie się agencji z nakładanych kar, wysokość których powina
              mobilizować a nie dobijać firmy.

              Co do złodziejskości pomysłu winietek:
              Tak, tak, tak. Wszystko wskazuje że pieniądze te zostaną w ten sam sposób
              zmarnowane jak poprzednie. I tak jak uprzednio nikt winnych malwersacji i
              nieprawidłowego zarządzania nie rozliczy. Mądry człowiek daje się oszukać tylko
              raz.

              Co do porównań:
              Pamiętacie sprawe parkometrów? Jak piano że tzreba, że konieczne są fundusze,
              że to szansa na inwestycje. W warszawie trafia tylko kilka lub kilkanaście
              procent do kasy miasta z opłat parkometrowych. Reszta idzie na utrzymanie firmy
              zarządzającej i utrzymanie infrastruktury, kredytowanej za poręczeniem
              samorządu. Winietki jako żywo przypominają te sytuacje.

              I wogóle czy uważają nas za debili?
              Ciągle mówi się o 100% na drogi. Przecież to kłamstwo w żywe oczy. Kto zapłaci
              za znaki, winietki, utrzymanie agencji. Pan Marek Pol? Unia Europejska? Rząd?
              Zwrócą takim w dyskusji uwagę że VAT, oni się zgodzą że owszem VAT a za chwile
              znowu swoje 100%.Że do Vatu koszty winietek, owszem zgoda i dalej swoje
              100%.Dodając każde obciązenie dalej indoktrynują społeczeństwo że 100% na
              budowę dróg.
              • Gość: Janusz Re: no właśnie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 10:17
                Co do złodziejskości pomysłu winietek:
                Tak, tak, tak. Wszystko wskazuje że pieniądze te zostaną w ten sam sposób
                zmarnowane jak poprzednie. I tak jak uprzednio nikt winnych malwersacji i
                nieprawidłowego zarządzania nie rozliczy. Mądry człowiek daje się oszukać tylko
                raz.
                ==================
                To jakie masz propozycje? - czy państwo (czyli my) ma zaciągnąć kredyty na
                budowę autostrad? Zauważ,że jesteśmy krajem bardzo zadłużonym
                Jako mądry człowiek z pewnością bez trudu odpowiesz na te pytania.
                ==================
                I wogóle czy uważają nas za debili?
                Ciągle mówi się o 100% na drogi. Przecież to kłamstwo w żywe oczy. Kto zapłaci
                za znaki, winietki, utrzymanie agencji. Pan Marek Pol? Unia Europejska? Rząd?
                Zwrócą takim w dyskusji uwagę że VAT, oni się zgodzą że owszem VAT a za chwile
                znowu swoje 100%.Że do Vatu koszty winietek, owszem zgoda i dalej swoje
                100%.Dodając każde obciązenie dalej indoktrynują społeczeństwo że 100% na
                budowę dróg.

                ==================
                Jacy "oni" Przecież mamy rząd, który powstał w wyniku wolnych i demokratycznych
                wyborów. Wciąż pokutuje u niektórych z nas podział na "my" i "oni" Ustawia
                Ciebie ten podział na pozycji przeciwnika własnego państwa. Za znaki, winietki
                i w ogóle wszystko co zrobimy w naszym kraju zapłacimy my, czyli obywatele.
                Masz moze sposób na zmuszenie innych, zeby zapłacili?
                Wreszcie użyte przez Ciebie słowo indoktrynacja w kontekscie budowy dróg nie
                wydaje sie na miejscu. Budowa dróg to działanie gospodarcze a nie ideologia.
                Pozdrawiam

                janusz
                • Gość: Rewolucjonista Re: no właśnie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 10:50
                  Gość portalu: Janusz napisał(a):

                  > To jakie masz propozycje? - czy państwo (czyli my) ma zaciągnąć kredyty na
                  > budowę autostrad? Zauważ,że jesteśmy krajem bardzo zadłużonym
                  > Jako mądry człowiek z pewnością bez trudu odpowiesz na te pytania.

                  Patrz post
                  www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=13&w=2968309&a=3009890
                  Wszystkie punkty poza 4 mówią o oszczędnościach i wskazują miejsca pozyskania
                  środków. Obciążenia te są nakładane na kierowce, firmy transportowe, kupujących
                  auta właśnie w imię opodatkowania na rozbudowę dróg. Okazuje się że pieniążki
                  trafiają gdzie indziej. Oddajmy cesarzowi co cesarskie a na drogi to co jest
                  pobierane na drogi. W przeciwnym razie nic nie daje podstaw do zaufania że
                  winietki pójdą na drogi. Aby zaciągnąć nie w banku a u społeczeństwa kredyt w
                  postaci nowych obciążeń, trzeba rozliczyć się z poprzednich. Ze środków jakie
                  społeczeństwo łoży od 10 lat, przy marnych efektach. Chodzi tu o poważne
                  traktowanie społeczeństwa, bo czy pożyczyłbyś komuś po raz drugi pieniądze bez
                  zapytania co się stało z pierwszymi? Zdrowy rozsądek mówi że nie.


                  > Jacy "oni" Przecież mamy rząd, który powstał w wyniku wolnych i
                  demokratycznych wyborów. Wciąż pokutuje u niektórych z nas podział na "my"
                  >i "oni" Ustawia Ciebie ten podział na pozycji przeciwnika własnego państwa.

                  Czy 100% głosowało na SLDUP? Czy opozycja parlamentarna jest przeciwnikiem
                  państwa? Chyba nie te czasy, można być w opozycji do rządzących a nawet się z
                  nimi nie zgadzać. Jeżeli rząd reprezentuje moje interesey i dba o mnie to ja i
                  oni to my. Jak na razie ja to my a oni to oni.


                  >Za znaki, winietki i w ogóle wszystko co zrobimy w naszym kraju zapłacimy my,
                  > czyli obywatele.
                  > Masz moze sposób na zmuszenie innych, zeby zapłacili?

                  Za co płaci społeczeństwo powinno decydować społeczeństwo. Znasz wyniki badań
                  poparcia pomysłu winietek? Wyniki są daleko od poparcia społeczeństwa, a i tak
                  pytanie "...jeśli 100% z winietek pójdzie na budowę..." jest kłamliwe bo od
                  samego początku wiadomo że nie 100%


                  > Wreszcie użyte przez Ciebie słowo indoktrynacja w kontekscie budowy dróg nie
                  > wydaje sie na miejscu. Budowa dróg to działanie gospodarcze a nie ideologia.

                  Budowa dróg jest intersem narodowym. Słow indoktrynacja zostało przeze mnie
                  użyte nie w kontekście budowy dróg ale w kontekście przekonywania że 100%
                  środkówz winietek będzie przeznaczone na budowę dróg i ile dróg można za tę
                  sumę wybudować, oraz że przy tak napiętym budżecie jest to !!!jedyna!!! metoda
                  pozyskania pieniędzy.


                  Indoktrynacja (z angielskiego indoctrination – uświadamianie, wpajanie
                  przekonań), proces systematycznego i zorganizowanego wpajania członkom
                  społeczeństwa określonej ideologii leżącej w interesie państwa. Indoktrynacja
                  prowadzona jest za pomocą szczególnie zmasowanej i nieustępliwej propagandy,
                  stosowanej przez środki masowego przekazu, system oświaty szkolnej i
                  pozaszkolnej.
                  wiem.onet.pl/wiem/00417a.html
                  • Gość: Janusz Re: no właśnie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 12:08
                    Gość portalu: Rewolucjonista napisał(a):

                    > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                    >
                    > > To jakie masz propozycje? - czy państwo (czyli my) ma zaciągnąć kredyty na
                    >
                    > > budowę autostrad? Zauważ,że jesteśmy krajem bardzo zadłużonym
                    > > Jako mądry człowiek z pewnością bez trudu odpowiesz na te pytania.
                    >
                    > Patrz post
                    > <a href="www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                    f=13&w=2968309&a=
                    > 3009890"target="_blank">www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                    f=13&w=29
                    > 68309&a=3009890</a>
                    > Wszystkie punkty poza 4 mówią o oszczędnościach i wskazują miejsca pozyskania
                    > środków. Obciążenia te są nakładane na kierowce, firmy transportowe,
                    kupujących
                    >
                    > auta właśnie w imię opodatkowania na rozbudowę dróg. Okazuje się że pieniążki
                    > trafiają gdzie indziej. Oddajmy cesarzowi co cesarskie a na drogi to co jest
                    > pobierane na drogi. W przeciwnym razie nic nie daje podstaw do zaufania że
                    > winietki pójdą na drogi. Aby zaciągnąć nie w banku a u społeczeństwa kredyt w
                    > postaci nowych obciążeń, trzeba rozliczyć się z poprzednich. Ze środków jakie
                    > społeczeństwo łoży od 10 lat, przy marnych efektach. Chodzi tu o poważne
                    > traktowanie społeczeństwa, bo czy pożyczyłbyś komuś po raz drugi pieniądze
                    bez
                    > zapytania co się stało z pierwszymi? Zdrowy rozsądek mówi że nie.
                    ======================
                    Słuchałem wystąpienia Pola w sejmie. Gość wyrażnie i wielokrotnie podkreślał,
                    że nie chce rozpoczynac budowy dróg kosztem emerytów czy służby zdrowia.Masz
                    zatem zupełnie nie zakamuflowaną wypowiedź, ze spora część srodków uzyskanych z
                    akcyzy na paliwa zatyka dziury bynajmniej nie w drogach. Jest to tzw efekt
                    krótkiej kołdry: chcesz nakryć głowę to odsłaniasz nogismile
                    Jak do tej pory nie mieliśmy szczęscia do rządów, bo żaden nie rozliczył sie
                    przed społeczeństwem z wydatków. Chyba, ze jako rozliczenie potraktujemy
                    coroczne przedstawianie budżetu w sejmie i rozliczanie poprzedniego. Takie
                    formy demokracji u nas funkcjonują i spodziewam sie, ze bedą funkcjonować nadal.
                    ======================
                    >
                    > > Jacy "oni" Przecież mamy rząd, który powstał w wyniku wolnych i
                    > demokratycznych wyborów. Wciąż pokutuje u niektórych z nas podział na "my"
                    > >i "oni" Ustawia Ciebie ten podział na pozycji przeciwnika własnego państwa.
                    >
                    > Czy 100% głosowało na SLDUP? Czy opozycja parlamentarna jest przeciwnikiem
                    > państwa? Chyba nie te czasy, można być w opozycji do rządzących a nawet się z
                    > nimi nie zgadzać. Jeżeli rząd reprezentuje moje interesey i dba o mnie to ja
                    i
                    > oni to my. Jak na razie ja to my a oni to oni.
                    =========================
                    Rozumiem, ze SLDUP to nie jest koalicja Twoich marzeń. Bardzo dobrze sie składa
                    bo napewno jesteś tą osobą, która będzie mogła pochwalić sie osiągnieciami
                    poprzedniej koalicji w ogóle a budową dróg w szczególności (w końcu to główny
                    temat watku). Ciekawym o jakie Twoje interesy poprzedni rząd zadbał i czy byłeś
                    zadowolony.
                    =========================
                    >
                    >
                    > >Za znaki, winietki i w ogóle wszystko co zrobimy w naszym kraju zapłacimy m
                    > y,
                    > > czyli obywatele.
                    > > Masz moze sposób na zmuszenie innych, zeby zapłacili?
                    >
                    > Za co płaci społeczeństwo powinno decydować społeczeństwo. Znasz wyniki badań
                    > poparcia pomysłu winietek? Wyniki są daleko od poparcia społeczeństwa, a i
                    tak
                    > pytanie "...jeśli 100% z winietek pójdzie na budowę..." jest kłamliwe bo od
                    > samego początku wiadomo że nie 100%
                    ========================
                    Trudno się z Tobą nie zgodzić. Jednak społeczeństwo w wolnych wyborach
                    decyduje, jaki rzad bedzie dla dobra tegoż społeczeństwa niepopularne decyzje
                    podejmował. Zarzut, że rząd kłamie kulturalny dyskutant udowadnia lub pisze, że
                    podejrzewa, że tak może sie stać. Jeśli posiadasz dowody to z obowiazku
                    obywatelskiego i moralnego powinieneś aparat ścigania powiadomić.
                    ========================
                    >
                    > > Wreszcie użyte przez Ciebie słowo indoktrynacja w kontekscie budowy dróg n
                    > ie
                    > > wydaje sie na miejscu. Budowa dróg to działanie gospodarcze a nie ideologi
                    > a.
                    >
                    > Budowa dróg jest intersem narodowym. Słow indoktrynacja zostało przeze mnie
                    > użyte nie w kontekście budowy dróg ale w kontekście przekonywania że 100%
                    > środkówz winietek będzie przeznaczone na budowę dróg i ile dróg można za tę
                    > sumę wybudować, oraz że przy tak napiętym budżecie jest to !!!jedyna!!!
                    metoda
                    > pozyskania pieniędzy.
                    >
                    >
                    > Indoktrynacja (z angielskiego indoctrination – uświadamianie, wpajanie
                    > przekonań), proces systematycznego i zorganizowanego wpajania członkom
                    > społeczeństwa określonej ideologii leżącej w interesie państwa. Indoktrynacja
                    > prowadzona jest za pomocą szczególnie zmasowanej i nieustępliwej propagandy,
                    > stosowanej przez środki masowego przekazu, system oświaty szkolnej i
                    > pozaszkolnej.
                    > <a
                    href="http://wiem.onet.pl/wiem/00417a.html"target="_blank">wiem.onet.pl/wiem
                    > /00417a.html</a>
                    =======================
                    Dzięki za link. Właśnie udowodniłeś sam sobie, że nie rozumiesz tekstu pisanego
                    w mowie ojczystej:"Indoktrynacja (z angielskiego indoctrination –
                    uświadamianie, wpajanie
                    > przekonań), proces systematycznego i zorganizowanego wpajania członkom
                    > społeczeństwa określonej ideologii leżącej w interesie państwa."

                    A więc IDEOLOGII.

                    Pozdrawiam

                    Janusz
                    • Gość: rewolucjonista Re: no właśnie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 13:06
                      Gość portalu: Janusz napisał(a):
                      > Słuchałem wystąpienia Pola w sejmie. Gość wyrażnie i wielokrotnie podkreślał,
                      > że nie chce rozpoczynac budowy dróg kosztem emerytów czy służby zdrowia.Masz
                      > zatem zupełnie nie zakamuflowaną wypowiedź, ze spora część srodków uzyskanych
                      > zakcyzy na paliwa zatyka dziury bynajmniej nie w drogach. Jest to tzw efekt
                      > krótkiej kołdry: chcesz nakryć głowę to odsłaniasz nogismile

                      Zgoda. Tylko po co nowa kołdra skoro jedną już kupiliśmy? Nienalezy kołdry
                      wydłużyć? Poszukać jakiś fałdek na kołderce aby je rozprostować? taką fałdką
                      jest owy limit paliwa na granicach. Fałdką jest też agencja rozwoju dróg i
                      autostrad - studnia bez dna. Jest sporo fałdek naprostujmy je.


                      > Jak do tej pory nie mieliśmy szczęscia do rządów, bo żaden nie rozliczył sie
                      > przed społeczeństwem z wydatków. Chyba, ze jako rozliczenie potraktujemy
                      > coroczne przedstawianie budżetu w sejmie i rozliczanie poprzedniego. Takie
                      > formy demokracji u nas funkcjonują i spodziewam sie, ze bedą funkcjonować
                      > nadal.

                      Rozliczanie to nie tylko budżet

                      > Rozumiem, ze SLDUP to nie jest koalicja Twoich marzeń. Bardzo dobrze sie
                      > składa bo napewno jesteś tą osobą, która będzie mogła pochwalić sie
                      > osiągnieciami poprzedniej koalicji w ogóle a budową dróg w szczególności (w
                      >końcu to główny temat watku). Ciekawym o jakie Twoje interesy poprzedni rząd
                      > zadbał i czy byłeś zadowolony.

                      Zwolennikiem poprzedniego rządu byłem również krótko po wyborach do utworzenia
                      republiki kolesiów. Dlaczego nie zostali rozliczeni niewiem. Z całą pewnością
                      pwowinni. Jestem obiema rękami za tym aby NIK przetrzepał dokładnie państwowe
                      urzędy a winni malwersacji i niegospodarności ukarani. Bardzo liczyłem że SLD
                      wprowadzi zwyczaj oczyszczania sie z malwersacji poprzedników. Poza KGHM jest
                      cicho.

                      > Trudno się z Tobą nie zgodzić. Jednak społeczeństwo w wolnych wyborach
                      > decyduje, jaki rzad bedzie dla dobra tegoż społeczeństwa niepopularne decyzje
                      > podejmował. Zarzut, że rząd kłamie kulturalny dyskutant udowadnia lub pisze,
                      > że podejrzewa, że tak może sie stać. Jeśli posiadasz dowody to z obowiazku
                      > obywatelskiego i moralnego powinieneś aparat ścigania powiadomić.

                      Rozmijanie się z prawdą (celowe lub nie) że 100% pójdzie na winietki nie może
                      być zgloszone jako klamstwo. Brak ku temu podstaw prawnych. Po wprowadzeniu
                      ustawy i udowodnieniu że kłamliwe było obiecywanie owych 100% niczego nie
                      zmieni. Tak zwana "obietnica publiczna" nie jest w polsce w żaden sposób
                      rozliczana. Były już próby wyegzekwowania publicznych obietnic Wałęsy (słynne
                      100 mln)i Kwaśniewskiego.

                      > Dzięki za link. Właśnie udowodniłeś sam sobie, że nie rozumiesz tekstu
                      pisanego

                      > w mowie ojczystej:"Indoktrynacja (z angielskiego indoctrination –
                      > uświadamianie, wpajanie
                      > > przekonań), proces systematycznego i zorganizowanego wpajania członkom
                      > > społeczeństwa określonej ideologii leżącej w interesie państwa."

                      > A więc IDEOLOGII.

                      Napewno niczego sobie nie udowodniłem. O ile dobrze ciebie zrozumiałem spór
                      powstał o znaczenie słowa ideologia.
                      Czy tak?
                      • Gość: Janusz Re: no właśnie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 14:16
                        Gość portalu: rewolucjonista napisał(a):

                        > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                        > > Słuchałem wystąpienia Pola w sejmie. Gość wyrażnie i wielokrotnie podkreśl
                        > ał,
                        > > że nie chce rozpoczynac budowy dróg kosztem emerytów czy służby zdrowia.Ma
                        > sz
                        > > zatem zupełnie nie zakamuflowaną wypowiedź, ze spora część srodków uzyskan
                        > ych
                        > > zakcyzy na paliwa zatyka dziury bynajmniej nie w drogach. Jest to tzw efek
                        > t
                        > > krótkiej kołdry: chcesz nakryć głowę to odsłaniasz nogismile
                        >
                        > Zgoda. Tylko po co nowa kołdra skoro jedną już kupiliśmy? Nienalezy kołdry
                        > wydłużyć? Poszukać jakiś fałdek na kołderce aby je rozprostować? taką fałdką
                        > jest owy limit paliwa na granicach. Fałdką jest też agencja rozwoju dróg i
                        > autostrad - studnia bez dna. Jest sporo fałdek naprostujmy je.
                        =========================
                        Samo prostowanie fałdek nie wystarczy, bo kołdra nie dość, ze sfałdowana, to
                        jeszcze dziurawa. Prostowanie fałdek i zaszywanie dziur odbedzie sie w dniu
                        wyborów. Drobną kosmetykę wykona opozycja. Szczególnie jeśli oprócz wrzawy
                        zaproponuje lepsze rozwiązania w celu osiągniecia celu jakim jest budowa dróg a
                        nie pozyskiwanie elektoratu na bazie niezadowolenia społeczeństwa. Napewno masz
                        rację jeśli chodzi o nadmierny etatyzm. Jest to jednak wada naszego ustroju.
                        Puki co, lepszego na naszym kontynencie nie wynaleziono i wiele lat jeszcze
                        bedziemy na ten ustrój skazani.
                        ==========================
                        >
                        >
                        > > Jak do tej pory nie mieliśmy szczęscia do rządów, bo żaden nie rozliczył s
                        > ie
                        > > przed społeczeństwem z wydatków. Chyba, ze jako rozliczenie potraktujemy
                        > > coroczne przedstawianie budżetu w sejmie i rozliczanie poprzedniego. Takie
                        >
                        > > formy demokracji u nas funkcjonują i spodziewam sie, ze bedą funkcjonować
                        > > nadal.
                        >
                        > Rozliczanie to nie tylko budżet
                        ===========================
                        Racja. To również wybory do parlamentu.
                        ===========================
                        >
                        > > Rozumiem, ze SLDUP to nie jest koalicja Twoich marzeń. Bardzo dobrze sie
                        > > składa bo napewno jesteś tą osobą, która będzie mogła pochwalić sie
                        > > osiągnieciami poprzedniej koalicji w ogóle a budową dróg w szczególności (
                        > w
                        > >końcu to główny temat watku). Ciekawym o jakie Twoje interesy poprzedni rz
                        > ąd
                        > > zadbał i czy byłeś zadowolony.
                        >
                        > Zwolennikiem poprzedniego rządu byłem również krótko po wyborach do
                        utworzenia
                        > republiki kolesiów. Dlaczego nie zostali rozliczeni niewiem. Z całą pewnością
                        > pwowinni. Jestem obiema rękami za tym aby NIK przetrzepał dokładnie państwowe
                        > urzędy a winni malwersacji i niegospodarności ukarani. Bardzo liczyłem że SLD
                        > wprowadzi zwyczaj oczyszczania sie z malwersacji poprzedników. Poza KGHM jest
                        > cicho.
                        =========================
                        Byc może wiecej spraw nie udało sie wykryć.
                        =========================
                        > > Trudno się z Tobą nie zgodzić. Jednak społeczeństwo w wolnych wyborach
                        > > decyduje, jaki rzad bedzie dla dobra tegoż społeczeństwa niepopularne decy
                        > zje
                        > > podejmował. Zarzut, że rząd kłamie kulturalny dyskutant udowadnia lub pisz
                        > e,
                        > > że podejrzewa, że tak może sie stać. Jeśli posiadasz dowody to z obowiazku
                        >
                        > > obywatelskiego i moralnego powinieneś aparat ścigania powiadomić.
                        >
                        > Rozmijanie się z prawdą (celowe lub nie) że 100% pójdzie na winietki nie może
                        > być zgloszone jako klamstwo. Brak ku temu podstaw prawnych. Po wprowadzeniu
                        > ustawy i udowodnieniu że kłamliwe było obiecywanie owych 100% niczego nie
                        > zmieni. Tak zwana "obietnica publiczna" nie jest w polsce w żaden sposób
                        > rozliczana. Były już próby wyegzekwowania publicznych obietnic Wałęsy (słynne
                        > 100 mln)i Kwaśniewskiego.
                        ================================
                        Tak zwana obietnica publiczna jest rozliczana przy urnach. Obietnice publiczne
                        składaja wszyscy demokratycznie wybierani politycy na całym swiecie. Jedni z
                        tych obietnic wywiązują się lepiej i wtedy pozostają na kolejną kadencję a inni
                        gorzej i wtedy przechodzą do opozycji lub... nie wchodza do parlamentu.
                        ================================
                        > > Dzięki za link. Właśnie udowodniłeś sam sobie, że nie rozumiesz tekstu
                        > pisanego
                        >
                        > > w mowie ojczystej:"Indoktrynacja (z angielskiego indoctrination –
                        > > uświadamianie, wpajanie
                        > > > przekonań), proces systematycznego i zorganizowanego wpajania członko
                        > m
                        > > > społeczeństwa określonej ideologii leżącej w interesie państwa."
                        >
                        > > A więc IDEOLOGII.
                        >
                        > Napewno niczego sobie nie udowodniłem. O ile dobrze ciebie zrozumiałem spór
                        > powstał o znaczenie słowa ideologia.
                        > Czy tak?
                        ============================
                        Nie. Spór dotyczy słowa INDOKTRYNACJA. O indoktrynacji mówimy kiedy ktoś na
                        siłę wbija Ci do głowy ideologię.

                        Pozdrawiam

                        Janusz
                        • Gość: rewolucjonista Re: no właśnie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 15:19
                          Gość portalu: Janusz napisał(a):
                          > =========================
                          > Samo prostowanie fałdek nie wystarczy, bo kołdra nie dość, ze sfałdowana, to
                          > jeszcze dziurawa. Prostowanie fałdek i zaszywanie dziur odbedzie sie w dniu
                          > wyborów. Drobną kosmetykę wykona opozycja. Szczególnie jeśli oprócz wrzawy
                          > zaproponuje lepsze rozwiązania w celu osiągniecia celu jakim jest budowa dróg
                          > a nie pozyskiwanie elektoratu na bazie niezadowolenia społeczeństwa. Napewno
                          > masz rację jeśli chodzi o nadmierny etatyzm. Jest to jednak wada naszego
                          > ustroju. Puki co, lepszego na naszym kontynencie nie wynaleziono i wiele lat
                          >jeszcze bedziemy na ten ustrój skazani.
                          > ==========================

                          Tu rozbija się cała sprawa. W twoim mniemaniu budżet i plan budowy budowy dróg
                          należy ratować nowymi podatkami społeczeństwa bo budżet jest pogięty i
                          dziurawy. Ja uważam że społeczeństwo wystarczająco dużo płaci na budowe dróg,
                          tylko..... tylko te środki idą na co innego.
                          Skoro pieniądze z paliwa idą na służbe zdrowia napisz czemu rząd nie szuka
                          pieniędzy na służbe zdrowia tylko na budowe i modernizacje dróg?
                          Byc może pieniądze ze służby zdrowia z kolei zawieruszają się w szkolnictwie, a
                          pieniądze ze szkolnictwa w budżecie MWSWIA którego każdy boi się tknąć i
                          cokolwiek uszczknąć.(tu ukłon w stronę min. Łapickiego ale jedynie za odwage)
                          Podatki mamy nie małe, prywatyzacja też jakoś idzie. Najpierw oszczędności,
                          tych nie widze, później nowe podatki. I nie na litość boską czwarty na drogi
                          ale może drugi na służbe zdrowia i drugi na szkolnictwo?

                          > > Rozliczanie to nie tylko budżet
                          > ===========================
                          > Racja. To również wybory do parlamentu.
                          > ===========================
                          Rozliczanie po polsku to 4 lata ci 4 tamci. Mi chodzi o coś innego. Ukradł
                          zmalwersował niedopilnował- wyrok sądu - więzienie - konfiskata ukradzionego
                          majątku. Nie w 11 lat. W rok.

                          > =========================
                          > Byc może wiecej spraw nie udało sie wykryć.
                          > =========================

                          Zapewniam cie że można znależć więcej. Ze swojego podwórka znasz napewno niezłe
                          przekręty których nikt nigdy nie wyjaśnił.

                          > Tak zwana obietnica publiczna jest rozliczana przy urnach. Obietnice
                          publiczne
                          > składaja wszyscy demokratycznie wybierani politycy na całym swiecie. Jedni z
                          > tych obietnic wywiązują się lepiej i wtedy pozostają na kolejną kadencję a
                          inni
                          >
                          > gorzej i wtedy przechodzą do opozycji lub... nie wchodza do parlamentu.
                          > ================================

                          Podtrzymuje swoje wcześniejsze zdanie. Rozliczanie przez wyborców swoją drogą,
                          a dokładniejsza kontrola funduszów państwowych przez nik swoją drogą.

                          > ============================
                          > Nie. Spór dotyczy słowa INDOKTRYNACJA. O indoktrynacji mówimy kiedy ktoś na
                          > siłę wbija Ci do głowy ideologię.

                          Ideologia (z greckiego idéa – wyobrażenie, lógos – słowo, nauka), zbiór idei,
                          poglądów i przekonań opisujących rzeczywistość oraz zawierających jej ocenę i
                          zasady postępowania grup, ruchów społecznych i partii politycznych.

                          Serwowanie mi na siłe poglądu że tylko w ten sposób można rozwiązać problem
                          autostrad, oraz kłamliwego przekonania ze 100% idzie na drogi nazwałem
                          indoktrynacją. Powinienem przyznać się, że termin jest troche naciągany ale
                          fakt w jak zmasowany sposób powtarza się jako uzasadnienie owe kłamstwo
                          przypopmnaiła mi najlepsze czasy tego zjawiska.

                • Gość: Piort Januszu! Zastanów się! IP: *.ppi / 192.168.1.* 19.09.02, 11:53
                  Złodziejskość pomysłu winietek wychodzi już w założeniu! Jeżeli zamierzasz
                  zainwestować w coś, co będzie Ci przynosić zyski to, jeżeli Twój plan jest
                  realny, znajdzie się wielu chętnych do pożyczenia Ci pieniędzy na procent czy
                  za udział w przyszłych zyskach. Od pożyczania pieniędzy sa banki i konsorcja
                  banków, one dysponują praktycznie nieograniczonymi zasobami i fachowcami od
                  oceny Twojego planu. Rządy IIIRP juz sprzedawały różnym firmom (za miliardy)
                  koncesje na budowę autostrad i nic z tego nie wyszło. Wystarczyło by, aby
                  pozwolić (bez miliardowych opłat za koncesje) zbudować te autostrady dowolnym
                  firmom w zamian za odpowiednio długi okres pobierania opłat za korzystanie z
                  nich. Już one by zadbały i o przebieg trasy i o tempo robót i o technologię i o
                  opłacalność, byle polska administracja nie miała się prawa wtrącać.Tak
                  powstało, między innymi, londyńskie metro. A jak polskie rządy - począwszy od
                  Mieszka I po Leszka M - budują drogi, to widać gołym okiem. Gdyby nie Hitler i
                  Rokossowski, to nie mielibysmy nawet kawałka porządnej szosy. Winietki są
                  oczywistą próbą okradzenia społeczeństwa.
                  • Gość: Janusz Re: Januszu! Zastanów się! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 14:47
                    Gość portalu: Piort napisał(a):

                    > Złodziejskość pomysłu winietek wychodzi już w założeniu! Jeżeli zamierzasz
                    > zainwestować w coś, co będzie Ci przynosić zyski to, jeżeli Twój plan jest
                    > realny, znajdzie się wielu chętnych do pożyczenia Ci pieniędzy na procent czy
                    > za udział w przyszłych zyskach. Od pożyczania pieniędzy sa banki i konsorcja
                    > banków, one dysponują praktycznie nieograniczonymi zasobami i fachowcami od
                    > oceny Twojego planu.
                    ===========================
                    Zastanowiłem się i przyznaję Ci rację. Oczywiście dla pewnej części Twojej
                    wypowiedzi.
                    W normalnym kraju z wysokim PKB,na budowe autostrad i dróg szybkiego ruchu rząd
                    przeznacza pieniądze z budżetu a gdy tych za mało to pożycza. W naszym kraju,
                    gdzie PKB jest niski a dług publiczny i zadłużenie zagraniczne wysokie
                    przyjecie prostych rozwiązań (o których wyżej wspominałeś) nie wchodzi w
                    rachubę.Branie dalszych kredytów doprowadziłoby do tego, ze długu jako kraj nie
                    bylibyśmy w stanie obsłużyć. Jednak aby sie rozwijać potrzebujemy dróg, które
                    są krwioobiegiem gospodarki. Drogi wiec trzeba budowac a istniejące remontować.
                    Na ten cel potrzebne są olbrzymie fundusze, których brak. Gdzie zatem ma
                    siegnąć państwo jeśli inne sposoby finansowania nie wchodzą z wymienionych
                    wyzej przyczyn w rachubę. Państwo moze siegnąć tylko do kieszeni swoich
                    obywateli. Rozwiazanie z winietkami nie jest żadną nowością. Jeśli czytasz cały
                    wątek , to stoi tam jak byk, że winietki są i były w wielu krajach.
                    ==========================

                    Rządy IIIRP juz sprzedawały różnym firmom (za miliardy)
                    > koncesje na budowę autostrad i nic z tego nie wyszło.
                    ==========================
                    Nie tak całkiem nic. Autostrady zostały wytyczone. Wykonuje się projekty
                    techniczne. Załatwia sie sprawy zwiazane z wywłaszczeniem gruntów.Wykonuje sie
                    uzgodnienia z samorzadami itd.
                    ==========================
                    Wystarczyło by, aby
                    > pozwolić (bez miliardowych opłat za koncesje) zbudować te autostrady dowolnym
                    > firmom w zamian za odpowiednio długi okres pobierania opłat za korzystanie z
                    > nich. Już one by zadbały i o przebieg trasy i o tempo robót i o technologię i
                    o opłacalność, byle polska administracja nie miała się prawa wtrącać.

                    ==========================
                    Żadna firma na świecie nie sfinansuje tak ogromnego przedsięwziecia z własnych
                    funduszy. Potrzebne jest finansowanie przez banki a te jak wiesz nie udzielaja
                    kredytów bezinteresownie.
                    =============================



                    Tak
                    > powstało, między innymi, londyńskie metro. A jak polskie rządy - począwszy od
                    > Mieszka I po Leszka M - budują drogi, to widać gołym okiem. Gdyby nie Hitler
                    i
                    > Rokossowski, to nie mielibysmy nawet kawałka porządnej szosy. Winietki są
                    > oczywistą próbą okradzenia społeczeństwa.
                    ==============================
                    Lub jedyną możliwą w naszych warunkach próbą wybudowania jednak nowych połączeń
                    drogowych.

                    Janusz
                    • Gość: rewolucjonista Re: Przepraszam że się wtrącam IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 15:37
                      Gość portalu: Janusz napisał(a):
                      > Rozwiazanie z winietkami nie jest żadną nowością. Jeśli czytasz cały
                      > wątek , to stoi tam jak byk, że winietki są i były w wielu krajach.

                      Ale nie znam kraju gdze w odłegłosci kliku lub kilkunastu kilometrów od
                      owinietkowanej drogi nie byłoby drogi alternatywnej. Winietki tam to wybór nie
                      obowiązek.

                      Spróbój objechać polskie odcinki drogami alternatywnymi:
                      warszawa - częstochowa
                      warzsawa - płońsk
                      lublin - piaski

                      Powodzenia! Przypominam polne drogi udziału w zabawie brac nie mogą.
    • jacek#jw Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! 19.09.02, 12:30
      W odpowiednim czasie i odpowiednie ministerstwo (np finansów) oświadczy, że Pol
      nie uzgodnił z nim swoich propozycji, a budżet nie zawiera odpowiednich pozycji
      lub coś podobnego. W ten sposób autostrady nie pojawią się w naszym kraju. Tu
      potrzebny jest premier z jajami a nie takie coś jak w tej chwili mamy.
      • Gość: Janusz Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 14:57
        jacek#jw napisał:

        > W odpowiednim czasie i odpowiednie ministerstwo (np finansów) oświadczy, że
        Pol
        >
        > nie uzgodnił z nim swoich propozycji, a budżet nie zawiera odpowiednich
        pozycji
        >
        > lub coś podobnego. W ten sposób autostrady nie pojawią się w naszym kraju. Tu
        > potrzebny jest premier z jajami a nie takie coś jak w tej chwili mamy.
        >
        • jacek#jw Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! 19.09.02, 15:17
          Gość portalu: Janusz napisał(a):

          > "Mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna a po tym jak kończy" -
          powiedział
          >
          > kiedyś nasz premier. Ma jeszcze trochę czasu...

          Jednak różnice między ministerstwami występują już w tej chwili. Masz na myśli
          ich rozwój? Na marginesie Twojej dyskusji dodam, że pomysł z winietkami nie
          jest najlepszy, a z całą pewnością nie jedyny.


          > pozdrawiam
          >
          > Janusz
          • bykk Re:do Jacka 19.09.02, 15:22
            Jacku,dzięki że zaskoczyłeś pierwszy "w wiadomej sprawie" powiedziałby
            śmieć forumowy!
            pozdrawiam Cię
            hej!
            Ps. przepraszam,że nie na temat,ale dopiero Cię znalazłemsmile)!
    • Gość: normalny(chyba) Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! IP: *.mr.com.pl 19.09.02, 13:06
      Jakiś czas temu w jednym z portali brałem udział w dyskusji o
      winietkach.Niestety, mój tekst po kilku minutach został zdjęty
      (cenzura?).Również jakiś czas temu Panorama (TVP2)podała, że z akcyzy zawartej
      w paliwie co roku przybywa do budżetu ok. 2miliardów złotych(!).Dodając.do tego
      ewentualne dopłaty UE (3:1) wychodzi jakieś 8 MILIARDÓW złotych łącznie.No i
      teraz rodzi się pytanie: gdzie są pieniądze z akcyzy "paliwowej"?W
      cywilizowanym świecie płaci się za drogi istniejące(Czechy, Słowacja,
      Francja,Austria,Szwajcaria...itd). Nie będę miał nic przeciwko temu,żeby płacić
      za autostrady, drogi międzynarodowe itp.,czy w formie winietek, czy za
      odcinki.Ale... no właśnie, najpierw zbudować, a później wyciągać nam nasze
      pieniądze z kieszeni.Jeszcze jedno:potem też dokładnie rozliczyć się z tak
      pozyskanych środków(mam nadzieję, że podatek drogowy zawarty w akcyzie wówczas
      zniknie). pozdr. N(CH)
      • Gość: Janusz Re: Do Normalnego (chyba) IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 15:01
        Wybacz, ze nie odniosę sie do Twojej wypowiedzi, ale nie chciałbym pogłębiać
        Twoich watpliwości.
        Pozdrawiam

        janusz
      • bykk Re:do Janusza szczecińskiego:) 19.09.02, 15:12
        Witaj Janusz.
        Czytam i nie rozumiem,dlaczego tak bronisz tych winietek?
        Wczoraj podał Polsat,że na Słowacji odchodzą np. od winietek.
        Niestety,a raczej stety(zależy dla kogo) ja się na hasełko mydłka Millera
        jakosik nie łapię. Moim zdaniem on wcześniej skończy niz zaczał.
        Czekać? Na co? Ludzi otumaniają,wielu wierzy,a potem ręka w nocniku?
        Nie,ja dziękuję. Nie widzisz,że rządzący gonią swój ogon?
        Nie przekonasz mnie,że winietUPol ma rację! Takie moje skromne zdanie.
        Czy Ty wierzysz w te 100% na drogi? Jesteś poważny,znamy się na F. dosyć,
        nie jesteś siusiumajtek,dlaczego więc?smile)
        pozdrawiam Cię
        hej!
        • Gość: Janusz Re:do Bykka krakowskiego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 15:36
          bykk napisał:

          > Witaj Janusz.
          > Czytam i nie rozumiem,dlaczego tak bronisz tych winietek?
          ========================
          Powody wyłuszczyłem w postach powyżej.
          ========================
          > Wczoraj podał Polsat,że na Słowacji odchodzą np. od winietek.
          ========================
          A podali dlaczego?
          ========================
          > Niestety,a raczej stety(zależy dla kogo) ja się na hasełko mydłka Millera
          > jakosik nie łapię. Moim zdaniem on wcześniej skończy niz zaczał.
          ========================
          Jak napisałem wcześniej - ma jeszcze trochę czasu. Jego premierowanie ocenię po
          czynach a nie po obietnicach.
          ========================
          > Czekać? Na co? Ludzi otumaniają,wielu wierzy,a potem ręka w nocniku?
          > Nie,ja dziękuję. Nie widzisz,że rządzący gonią swój ogon?
          ========================
          Oj! widzę, widzę, To co mam zrobić. Przecie nie będę płakał jak jakaś baba.
          Robią to na co ich stać. Marna to pociecha, ale poprzednikom też nie wychodziło.
          ========================
          > Nie przekonasz mnie,że winietUPol ma rację! Takie moje skromne zdanie.
          ========================
          Nie usiłuję nikogo przekonywać. Zwróć jednak uwagę na fakt, że wszyscy
          dyskutanci Ciebie nie wyłączając chcieliby cudu.To znaczy aby autostrady
          wybudować a potem za nie płacić. Nikt jednak nie podał źródła finansowania
          mimo, że sytuacja w kraju jaka jest każdy widzi. Być może zatem celowe by było
          zrezygnowanie z budowy autostrad skoro kraju, którego jesteśmy obywatelami na
          te budowę poprostu nie stać.
          =========================
          > Czy Ty wierzysz w te 100% na drogi? Jesteś poważny,znamy się na F. dosyć,
          > nie jesteś siusiumajtek,dlaczego więc?smile)
          =========================
          A co mi pozostało?.Pol przedstawił plan rozbudowy autostrad. Wskazał żródła
          finansowania. Wskazał korzyści jakie z tego budowania wynikną. Mnie to
          przekonuję chociaż nie jestem siusiumajtek a raczej starszy pan. Komuś w końcu
          trzeba uwierzyć, inaczej nigdy niczego nie zbudujemy. Umówmy się Bykku tak: ja
          daję im (rządowi) ostatnią szansęsmile
          =========================
          > pozdrawiam Cię
          > hej!
          =========================
          Pozdrawiam równie serdecznie

          Janusz
          • bykk Re:do Janusza szczecińskiego 19.09.02, 18:13
            Janusz,OK!
            Pogadamy za kilka lat(jak dożyję)! Wiesz,ja w swoim życiu troszkę
            przeżyłem,więc tym "akuratnym" po prostu nie wierzę!
            Nie wierzysz?
            Szczecin Dąbie,Klęskowo ul.Łubinowa,dalej wiesz!
            Jeśli,mogę bliżej! Takie życie,przykro niestety!
            pozdrawiam
            hej!
            • Gość: Janusz Re:do Janusza szczecińskiego IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 21:16
              bykk napisał:

              > Janusz,OK!
              > Pogadamy za kilka lat(jak dożyję)! Wiesz,ja w swoim życiu troszkę
              > przeżyłem,więc tym "akuratnym" po prostu nie wierzę!
              ======================
              Budowa dróg to nie jest kwestia wiary. Drogi sa potrzebne aby myśleć o dalszym
              rozwoju naszego kraju. Nie jest ważne, czy drogi zacznie budować lewica a
              dokonczy prawica. Wstegi betonu czy asfaltu są apolitycznesmile
              ======================
              > Nie wierzysz?
              > Szczecin Dąbie,Klęskowo ul.Łubinowa,dalej wiesz!
              > Jeśli,mogę bliżej! Takie życie,przykro niestety!
              ======================
              A cóż to za szarada?! Oczywiście mozesz blizej. Nazwy te są mi bliskie.
              ======================
              > pozdrawiam
              > hej!

              Pozdrawiam również

              Janusz
    • Gość: sopocianin Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! IP: 209.21.105.* 19.09.02, 16:01
      Bez tych winiet zadnej autostrady nie da sie zbudowac, bo nie ma za co. Podatek
      na drogi ukryty w cenie paliwa od dawna uzywany jest na latanie diur
      budzetowych, i bez duzych ciec wydatkow nie da sie tych pieniedzy uruchomic.
      Pomysl z winietami jest dobry, pod warunkiem ze te pieniadze rzeczywiscie pojda
      na budowe drog, a nie na dofinansowanie kopaln, stoczni i innych pozostalosci
      pokomunistycznych.
      Poczatkowy pomysl z budowa autostrad przez system koncesji nie wypalil, bo z
      oplat za przejazdy nie da sie tego splacic - prognozowany ruch jest po prostu
      za maly na niektorych odcinkach, i zaden bank na to pieniedzy nie pozyczy, bo
      nie bedzie z czego oddac. Pamietacie te domagania sie gwarancji rzadowych? To
      wlasnie o to chodzilo.
      Co do umiejetnosci polskich firm budowlanych - budowa autostrady nie jest
      budowa promu kosmicznego, i na pewno sobie z tym poradza. Problem moze byc
      tylko z projektowaniem, bo w Polsce wszystko trzeba wymyslec od nowa.
      Wytrzymalosc drogi zalezy wylacznie od grubosci konstrukcyjnej, co oczywisciw
      wiaze sie z cena.....
      Slyszalem tez ze jest w RP powazny problem ze stosowaniem nawierzchni
      betonowych. Przy niedawnym remoncie obwodnicy Trojmiasta odmowiono
      alternatywnej oferty kontraktora na zastosowanie takowej..... Lepsze sa te z
      asfaltobetonu, co plyna latem i pekaja zima. A cement mamy wlasny, asfalt
      importujemy - Niemcy zrozumieli to dawno, nasi medrcy zakapuja moze za ???? lat.

      • Gość: mag Re: WINIETY - inne sporzenie na sprawe IP: *.pgb.philips.com 19.09.02, 19:30
        Niestety nadal nie moge zgodzic sie z opinia, ze 'bede tylko placil za
        zbudowane autostrady'. Uwazam, ze takie nastawienie na obecna rzeczywistosc i
        jedyny realny pomysl na finansowanie autostrad nie rozwiaze nic I tylko posunie
        nas bardziej do tylu.

        Nawiasem chcialbym dodac, ze moje tendencje polityczne sa raczej neutralne i
        nie chce uzywac tego forum na chwalenie lub krytykowanie obecnego rzadu. Moim
        glownym celem jest objektywna analiza programu budowy autostrad i wyloninie
        programu, ktory zakonczy sie sukcesem. Nie zalezy mi na tym jaka partia tym
        kieruje pod warunkiem, ze rezultat jest ten sam.

        Oto moje powody, ktore sklaniaja mnie do zaplacenia za winiety:

        1. Budowa autostrad w Polsce jest ryzykowna inwestycja na finansowanie ktorej
        nie wiele bankow komercyjnych ma ochote sie zgodzic z powodu zbyt wysokiego
        ryzyka lub dlugiego terminu realizowania zyskow (30+ lat). Pozostaje tez
        niemala kwestia wiarygodnosci Polski wobec inwestora na zwrocenie pieniedzy.
        Nie ma tez doswiadczen wedlug ktorych moznaby ocenic wysokosc dochodow z
        plantych autostrad w Polsce, wlanczajac wplywy z winiet. Sa wiec duze
        przeszkody na zdobycie funduszy z normalnych komercyjnych zrodel kredytowych.
        Dlatego wiec jestesmy do duzego stopnia zdani na wlasne sily. Wniosek:
        popierac winiety.

        2. Mamy gwarancje od UE, ze za kazda zebrana zlotowke dostaniemy 3 PLN od UE.
        Przypomnijmy tez, ze te obiecywane fundusze sa pieniedzmi ktore, jak nas
        informuja, 'nie trzeba zwracac'. Ale jest jednak warunek: musimy pokazac, ze
        potrafimy zebrac swoje wlasne pienadze aby zakwalifikowac sie na dotacje. Jest
        to preferencyje traktowanie Polski jako panstwa ‘biednego’. Inne ‘normalne’
        panstwa UE musza polegac na swoim budzecie na finansowanie projektow
        infrastrukturalnych. Wiec im wiecej zebierzemy, tym wieksza skala pomocy z
        UE. Wniosek: popierac winiety.

        3. Pan Pol gwarantyje prze ustawe, ze 100% pieniedzy zebranych z winiet
        pojdzie na autostrady. W rzeczywistosci, czesc pieniedzy zostanie zmarnowanych
        na administracje, nowe samochody, nowe pieczatki, wyposazenie biur, bankiety
        itd. Sa to jednak male pieniadze w porownaniu z budowaniem jednego kilometra
        autostrady (1km=22 mln PLN). Wniosek: popierac winiety z oporem.

        4. Mentalnosc u nas w Polsce musi przelamac bariere nieufnosci do wladz. Nie
        stanie to sie latwo gdyz poprzednie terminy programow budowy autostrad
        skonczyly sie fiaskiem i generalnym rozczarowaniem. Do tego dochodzi korupcja,
        falszerstwo, brak wiarygodnej publicznej kontroli, brak kompetencji, dziury w
        budzecie itd. Nie sklania to przecietnego obywatela na wielkie zaufanie do
        wladz co do sprawnego i kompetentnego kierowania kontraktami o gigantycznej
        wartosci jakimi sa budzety budowy autostrad (1 km=22 mln PLN). Generalne
        zaufanie do kompetencji wladz jest jeszcze niskie i przez wiele lat tak
        pozostanie. Wniosek: popierac winiety z wielka ostroznoscia.

        5. Autostrady maja strategiczne znaczenie dla panstwa w sferze ekonomicznej
        jak I spolecznej. Tworza one tak zwane korytarze, ktore poprawiaja lokalna
        koniunkture w promieniu ok 40 km od autostrady. Dla Polski jest wazne aby miec
        przynajmnie dwie autostrady polnoc-poludnie i dwie wschod-zachod. Kazda
        dodatkowa autostrada to juz bonus. Wniosek: popierac winiety.

        6. Autostrady to bezpieczniejsze poruszanie sie przez kraj. Kazdy kto jechal
        DK4 na wschod od Krakowa czy DK2 i przezyl zasluguje na medal. Autostrady to
        drastyczna redukcja wypadkow, stresu, czasu i przestepczosci na glownych
        drogach. Efekty socjalne sa samo-oczywiste i warto w nie zainwestowac sobie
        samemu. Wniosek: popierac winiety.

        7. Autostrady to zwiekszenie inwestycji w naszym kraju. Nikogo kto jest bez
        pracy nie trzeba dlugo przekonywac, ze zainwestowanie 180PLN teraz przerodzi
        sie szybciej w konkretne miejsce pracy niz nie wydanie tych pieniedzy i
        czekanie na laske losu. Inwestycje na tym polegaja, ze musi zabolec teraz aby
        potem nie bolalo. Wniosek: popierac winiety.

        8. Budowa autostrad z wlasnych srodkow poprawi wizerunek Polski w UE jako
        dobrego gospodarza ktory rozumie, ze aby konkurowac i zapewniac dobrobyt swoim
        obywatelom trzeba umiejetnie inwestowac w swoja infrastrukture. Bez inwestycji
        w drogi Polska za 5-10 lat przemieni sie w muzeum drog z 20 wieku a jej
        wizerunek pogorszy sie o ze zlego na jeszcze gorsze. Jest wiec w naszym
        interesie aby pokazac swiatu, ze umiemy byc ‘normalni’. Wniosek: popierac
        winiety.

        W sumie jest wiecej powodow aby popierac winiety niz aby nie popierac. Bilans
        podsumowania jest wiec udzielenie poparcia dla winiet pomimo kontrowersji jakie
        one wzbudzily i tych 180PLN, ktore i tak jakos rozejda sie po kosciach.

        Wydaje mi sie, ze glowny problemem jest nie to czy powinnismy placic za winiety
        ale raczej jak skutecznie kontrolowac te ogromne pieniadze (~500 mln PLN na
        rok). Uwazam, ze to jest jedyne kluczowe pytanie. Kwestia 'tak czy nie'
        raczej nie wchodzi w rachube – odpowiedz brzmi ‘tak’.

        Zapraszam wiec na dalsza dyskusje – mag.
    • jaceq Re: WINIETY - ZA AUTOSTRADĘ ZAPŁACISZ 3 RAZY !!! 19.09.02, 22:10
      www.fun.from.hell.pl/2002-08-26/marek_pol_winieta.jpg
    • Gość: rypski TROCHE REALIZMU IP: *.nyc.rr.com 20.09.02, 02:18
      Nie biadolcie tak, to tylko wstep do przyszlosci. Rozrosniety ponad miare
      aparat rzadowy potrzebuje bardzo duzo pieniedzy. Oczywiscie nie da sie zedrzec
      wszystkiego w formie podatku dochodowego to sie dowala do wszystkiego co ma
      nazwe. Ciekawe ile z kazdej podatkowej zlotowki konczy w czarnej dziurze.
      Raz ustanowiony podatek nigdy nie zostaje zniesiony, bo grozi to deficytem.
      Podaje przyklady zza oceanu. New York Thruway to platna autostrada z Nowego
      Jorku do Buffalo. Bony pozyczkowe dawno zostaly splacone a przy kazdym zjezdzie
      nadal placi sie myto i bedzie sie placilo do konca swiata. Rzad ciagle
      potrzebuje wiecej. W 1896 roku wprowadzono skromny podatek od telefonow na
      pokrycie kosztow wojny z Hiszpania. Wojna skonczyla sie 104 lata temu ale
      podatek nadal placimy. Zapnijcie pasy. Droga przed wami wyboista i kreta.
      tworczosc podatkowa rzadowcow wraz z ustawodawcami nie zna granic pomyslowosci.
      • Gość: krzys52 Re: TROCHE REALIZMU IP: *.proxy.aol.com 20.09.02, 03:05
        Gość portalu: rypski napisał(a):

        Zapnijcie pasy. Droga przed wami wyboista i kreta.
        ..
        ::::::::
        ..
        A nie byloby lepiej miec w zamian wiecej autostrad?
        ..
        K.P.
    • Gość: krzys52 ____ZCh-N ciegle Niezwyciezony____ :( __ IP: *.proxy.aol.com 20.09.02, 03:20
      ...bo autostrad jak nie bylo tak nie ma. A moze rzeczywiscie powinniscie
      zrezygnowac z autostrad i zaczac stawiac ten plot. Dookola skansenu. Ladny w
      lowicko kurpiowskie wycinanki i z kogutkami na slupkach.
      ..
      Ludzie!!! te gadke to juz slyszalem 10 lat temu (dziesiec lat, dekade temu).
      Padaly wtedy propozycje zdania sie na jakies firmy zagraniczne (byly niemieckie
      oferty) i splacania tych autostrad w trakcie ich uzytkowania. Do teraz juz
      byloby ich ladnych pare kilometrow. A ile jest? Ano G.
      ....Wtedy jednakze ZCh-N postawil sie jako obronca wartosci i niepodleglosci,
      albowiemw w wyniku autostrad zostalaby Polska podbita nie tylko MacDonaldami i
      wytruta spalinami. Ponadto kto to slyszal by pozwolic Niemcowi pluc nam w
      twarz - kiedy Polak potrafi. No i ile jest tych autostrad?
      Ludzie!!! przeciez to jest jeden z warunkow waszego rozwoju. A polozenie
      geograficzne samo podsuwa wam mozliwosc zarobku. Tymczasem jest ono ciagle
      postrzegane w Polsce jako przeklenstwo.
      Jak na razie ciagle wygrywa ZCh-Nowska koncepcja z kogutkami.
      ..
      K.P.
      • Gość: rypski Re: re:troche realizmu. do krzys52 IP: *.nyc.rr.com 20.09.02, 03:29
        To byla przenosnia.
        Piszac o wyboistej i kretej drodze mialem na mysli to , ze rzadowi jeszcze nie
        raz wpuszcza cie w maliny. I juz wkrotce zapomna wyjac rece z twoich kieszeni.
        Chowaj portfel.
        • Gość: krzys52 re:troche realizmu. od krzys52 IP: *.proxy.aol.com 20.09.02, 03:53
          Gość portalu: rypski napisał(a):

          To byla przenosnia.
          Piszac o wyboistej i kretej drodze mialem na mysli to , ze rzadowi jeszcze nie
          raz wpuszcza cie w maliny. I juz wkrotce zapomna wyjac rece z twoich kieszeni.
          > Chowaj portfel.
          ..
          ::::::::
          Wiem, ze byla to przenosnia. Ponadto nie z tego mojego posta pod ktorym wlasnie
          podpisales sie, w odpowiedzi. Wiem takze, ze jak na ironie w Polsce dominuja
          krete i wyboiste drogi, ktore nie sa przenosnia. W poscie o ZCh-Nie
          powiedzialem nieco wiecej. Bo autostrad jak nie bylo tak nie ma. Jakby na tych
          autostradach rzeczywiscie ciazylo przeklenstwo pieprzonego ZCh-Nu -
          Niesiolowskiego i Pilki. Jakby komus zalezalo by potencjalnie najbardziej
          tranzytowe miejsce w Europie nigdy nie wykorzystalo nie wykorzystalo swych
          mozliwosci. Przez dwanascie (juz) lat zrealizowali prawie zero kilometrow
          autostrad. Toz to jest osiagniecie samo w sobie, nie sadzisz.
          ..
          Na "moim" wybrzezu USA mam oczywiscie zbyt duze podatki surprised), niemniej mam tez
          rozwinieta siec autostrad. (ireszte infrastruktury). W Polsce nadal
          zastanawiaja sie kto tym razem na tym zarobi.
          Pzdr.
          K.P.

          • Gość: rypski Re: re:troche realizmu. od krzys52 IP: *.nyc.rr.com 20.09.02, 04:13
            Mysle, ze w tym wszystkim nawet nie chodzi o autostrady. Przykrywka do wyrwania
            pieniedzy, zgodnie z doktryna lewicy od tzw najbogatszych. Dziel i rzadz.
            Troche tak jak z wysokimi podatkami od papierosow. Publika niepalaca nawet tego
            nie zauwaza. Podobnie w Polsce nieposiadacze samochodow nie czuja sie dotknieci.
            Mowia sobie " Na biednego nie trafilo ".
            A swoja droga to nieudolnosc wladz polkich jest niemal wzorowa.
            Nie tylko w budowaniu drog.
            Oni tam nawet nie wiedza ile maja stanowisk pracy nieodkrytych jeszcze, ktore
            dla nas w USA sa tak oczywiste. Jako przyklad podam pozycje superintendenta i
            porterow w budynkach. Oni o tym nawet nie slyszeli a ludzi nie placacych
            czynszu co niemiara i brudne klatki schodowe.
            • Gość: krzys52 Re: re:troche realizmu. od krzys52 IP: *.proxy.aol.com 20.09.02, 04:44
              Gość portalu: rypski napisał(a):

              > Mysle, ze w tym wszystkim nawet nie chodzi o autostrady. Przykrywka do
              wyrwania pieniedzy, zgodnie z doktryna lewicy od tzw najbogatszych. Dziel i
              rzadz. Troche tak jak z wysokimi podatkami od papierosow. Publika niepalaca
              nawet tego nie zauwaza. Podobnie w Polsce nieposiadacze samochodow nie czuja
              sie dotknieci.
              ..
              :::::
              Z dojeniem palaczy to rzeczywiscie dranstwo. Wszedzie. Sam od kilku lat nie
              pale ale nie bardzo rozumiem dlaczego, dla zachowania rownosci opodatkowania,
              nie oblozono jakimis podatkami niepalacych. Dlaczego niby palacz ma dokladac do
              szkol, czy czego tam jeszcze, wiecej anizeli niepalacy? To nie jest
              konstytucyjnie rowne traktowanie.
              ..
              ::::::
              Mowia sobie " Na biednego nie trafilo ".
              ..
              ::::::
              Trafilo lub nie to i tak skutki opodatkowania dotkna tych wszystkich co teraz
              mowia, ze "na biednego nie trafilo". Wzrosna koszty przewozu towarow - obywatel
              zaplaci wiecej w sklepie.
              W Polsce najgorszy jest jednak ten kompletny brak zaufania spowodowany
              dotychczasowymi praktykami korupcyjnymi. Beznadzieja. Do tego kazda kolejna
              ekipa stara sie glownie o osobiste korzysci, bo zaklada, ze jak "oni" nie wezma
              to po nich wezma "tamci". I tak to sie kreci.
              Ale "Niemcowi" nie dali. Patriotycznie. Bo gdyby "Niemcowi" dali to sami by nie
              mieli. Prywatnie. Bardzo troskliwy ludek polityczny.
              ..
              Pzdr.
              K.P.


              • Gość: rypski Re: re:troche realizmu. od krzys52 IP: *.nyc.rr.com 20.09.02, 04:53
                Na mnie juz pora. Na dzisiaj zegnam.

                PS. Z przeslane historycznych. Wanda tez nie chciala niemca.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka