Gość: picipolo IP: *.nowa-huta.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 13:45 Jak doprowadzic szefa do stanu sraczki ale tak zeby sie nie domyslił kto acz kryje sie za tym "złym"uczynkiem? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Rewolucjonista Re: jak wku...ć szefa? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 14:06 Pracowałem kiedyś w biurze gdzieszefowal francóz. Z uwagi na dzieci na forum nie będe opisywał jego stosunku do personelu i vice versa. Całe biuro umówiło się że będzie mu powtarzać przy byle okazji jak to blednie i zdnia na dzień gorzej wygląda.... Pracował dwa mce wrócił do francji bo mu nasz klimat nie służy. Ale to wymagalo gry zespołowej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: jak wku...ć szefa? IP: *.man.bialystok.pl 19.09.02, 14:15 Z francuzami nie wyjezdzajcie, ja niestety ciagle to pamietam i sie wstydze, i nie chce wracac wiecej do tego tematu i wy tez to w koncu wymazcie z waszego archiwum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewolucjonista Re: jak wku...ć szefa? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 14:27 Czego się wstydzisz. Publiczne przyznanie się do pewnych rzeczy pomaga łatwiej je znosić i się z nimi pogodzić. Proponuje w ramach animowości bach... uzewnętrznic się a napewno ci to pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: jak wku...ć szefa? IP: *.man.bialystok.pl 19.09.02, 14:10 Jak wku...c szefa sprawdzony 1. badz rzeczowy, stanowczy, usmiechaj sie chocbys chcial go w danej chwili zniszczyc 2. mow konkrety , nigdy nie klam 3. nie donos na kolegow z pracy bedzie wiedzial , ze nie jest panem twojego losu 4. a najlepiej wiecej usmiechaj sie do innych niz do niego ( wowczas jest jeszcze bardziej wsciekly) 5. trzymaj zawsze do niego dystans 6. jesli wiesz ze szef nie ma racji a on sie upiera ze ma , zrob wszystko aby udowodnic swoja racje chocbys mial wyleciec z roboty 7. i zawsze badz soba TO ALBO SZEF ZMIEKNIE ALBO SZUKAJ DRUGIEJ ROBOTY Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rewolucjonista Re: Dorotko? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 14:17 Jak czesto zmieniasz zajecia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG Re: Dorotko? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 19.09.02, 14:49 Gość portalu: Rewolucjonista napisał(a): > Jak czesto zmieniasz zajecia? A skąd Ci to przyszło na mysl? Właśnie Dorotka jest pracownikiem którego sie szanuje, a picipolo sra ze strachna widok szefa i dlatego uznaje grę podjazdową. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Dorotko? IP: *.man.bialystok.pl 19.09.02, 15:24 szefa sie nie wybiera szefa sie ma, ale jesli jest nieznosny to pograjcie na nosie dla poprawy wlasnego samopoczucia, ( tylko uwazajcie bo to niebezpieczna gra, tylko jak czlowiek nie ma nic do stracenia to moze sobie na to pozwolic i nie lubi swojej pracy) Wybiera sie tylko meza i to nie zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rewolucjonista Re: Dorotko? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 19.09.02, 15:26 Pytałem tylko z uwagi na punkt szósty... To choćbyś miał wylecieć z pracy. Czasami ośli upór nie jest najlepszy. Pozdrawiam upartych HEJ! Odpowiedz Link Zgłoś
andrzejg Re: Dorotko? 19.09.02, 15:39 Gość portalu: rewolucjonista napisał(a): > Pytałem tylko z uwagi na punkt szósty... > To choćbyś miał wylecieć z pracy. Czasami ośli upór nie jest najlepszy. > Pozdrawiam upartych HEJ! Ośli upór jest niewskazany, bo to w koncu nie biznes pracownika. Jednak pracownik z własna inicjatywą jest najlepszy dla firmy, bo w tych szczegółach dotycących wykonywanej pracy nikt nie bedzie sie lepiej orientował , jak sam ja wykonujący.Nalezy zaufac pracownikowi i wszelkie zgłaszane uwagi wysłychac z zainteresowaniem i dogłębnie przemysleć.Troszeczke zaufania , a zwróci sie w trójnasób. I nalezy wyłapywac takich podsrywaczy jak picipolo i wywalać na zbity pysk, bo jego spsób zachowania sie do szefa przekłada sie równiez na zachowanie sie wobec kolegów z pracy.Tacy psuja atmosfere pracy i brak reakcji może zagrozic funkcjonowaniu firmy. Andrzej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dorota Re: Dorotko? IP: *.man.bialystok.pl 19.09.02, 15:21 tylko 2 razy zmienialam prace, ale ostatnio myslalam ze wylece, postawilam sprawe za ostro jak na mojego szefa, ale wygralam, choc myslalam ze moge przegrac, ale co tam grunt to sie nie dac i wam tez to radze Odpowiedz Link Zgłoś