1) Rozczarowała nagroda w dziedzinie literatury. Otrzymali ją nieznani
Nigeryjczycy zalewający od kilku lat internet mało pomysłowymi historyjkami o
np. wdowie zamordowanego wodza, która ma 300 000 000 dolarów, a za marne 5000
$ (i pomoc w ich odzyskaniu!) gotowa jest podzielić się po połowie - w
rozmaitych wariantach. Nagroda została przyznana za to, że "udowodnili, iż
(wbrew powszechnej opinii) z literatury można nieźle żyć"!
2) Nagrodę w dziedzinie fizyki przyznano (pośmiertnie) śp. prof. Tomaszowi
Parnellowi (Uniwersytet Queensland, Australia) i Jego uczniowi, p. prof.
Janowi Mainstonowi - za "najdłuższy eksperyment świata". Profesor Parnell
rozpoczął go w 1927 roku. Wziął bryłę smoły używanej do uszczelniania łodzi
(jak każdy wie, jest to po zastygnięciu dość twarda substancja) i postanowił
udowodnić, że jest ona - jak każda smoła - ciągliwa. Umieścił ją w próbówce
przypominającej lejek, poczekał trzy lata, aż się w niej ułoży - i obciął
koniec próbówki.
Istotnie: smoła zaczęła kapać. Konkretnie: właśnie kończy się formować ósma
kropla. Trudno z tego wyciągać jakieś konkretne wnioski, bo temperatura
pomieszczenia jest zmienna - ale zazwyczaj przed lejkiem stoi tłumek
studentów. Nikomu jeszcze przez 78 lat nie udało się zaobserwować momentu
oderwania się kropli - ale wszyscy mają nadzieję. Podobno jest to ciekawsze
niż obserwować, jak rośnie trawa.
Można to samemu obejrzeć w
internecie
www.physics.uq.edu.au/pitchdrop/pitchdrop.shtml).
3) Już Izaak Newton zastanawiał się, czy w gęstej substancji płynie się
wolniej niż w wodzie. Bo z jednej strony większy opór - ale z drugiej i
ramiona mają się od czego odepchnąć. Laureaci z dziedziny chemii (?) - prof.
Edward Cussler i p. Brajan Gettelfinger, jego student z Uniwersytetu
Minnesoty, dokonali wiekopomnego dzieła: namówili rektorat, by pozwolił
napełnić 25-metrowy basen... kisielem; i za to zapłacił. Eksperyment wykazał,
że obie przyczyny się równoważą - i, wbrew intuicji, w kisielu płynie się tak
samo dobrze jak w wodzie. A na pewno smaczniej.
Pp. Cussler i Gettelfinger wyszli po odbiór nagród w samych slipkach.
4) W dziedzinie medycyny nagrodę otrzymał dr Gregg Miller z Oak Grove
(Missouri), który wynalazł (i opatentował) protezy jąder dla wykastrowanych
psów - w trzech różnych rozmiarach! P. Wilusiowi Clintonowi, który (jako
prezydent USA) przyznał się, że wykastrował swojego psa, wynalazca przesłał
jedną parę darmo. Za jedyne 100 dolarów (są i droższe modele) wykastrowany
pies może wyglądać jak pełnosprawny. Ciekawe, czy suczki uważają tak samo?
5) Znacznie ciekawsza jest praca p. prof. Józefa Gála (Uniwersytet im.
Wawrzyńca Eötvösa, Budapeszt) i p. prof. Wiktora Benno Meyer-Rochowa
("Uniwersytet Międzynarodowy", Brema, i Uniwersytet Oulu, Finlandia) - nie z
biologii, bo ta już była przyznana, lecz z "dynamiki płynów". Ich praca,
finansowana przez Komisję Europejską oczywiście, miała odpowiedzieć na pytanie
pewnej studentki, zadane na wykładzie o pingwinach Adeli, które wystawiają
tyłek poza gniazdo i z dużą siłą wyrzucają kał na znaczną odległość: "Z jaką
siłą?". Używając wyrafinowanych metod fizycznych, uniouczeni obliczyli - i
opublikowali w pracy "Ciśnienie wytwarzane przez pingwiny podczas wydalania
kału; studium nad ptasią defekacją" ("Polar Biology", 2003) - że 60 razy
większym niż ludzie. Na pytanie: "Po co ta praca?" - uczeni odpowiedzieli, że
nie wiedzą. Ja wiem: mają o jedną pracę naukową do CV więcej! Podejrzewamy
też, że obydwaj Panowie chcieli spędzić razem (na koszt uniopodatnika) noc
polarną na Ziemi Adeli. Na pewno zaś jest to nowy tryumf unionauki nad
kapitalistyczną Ameryką.
6) Z biologii Ig-Nobla otrzymał międzynarodowy zespół naukowców i perfumiarzy
za wywęszenie i skatalogowanie 131 zapachów wytwarzanych pod wpływem stresu
przez różne rodzaje żab. Niektóre pachną skoszoną trawą, inne curry, jeszcze
inne np. słodkimi orzeszkami. W bardzo wielu przypadkach zapach powstaje na
bazie substancji, która odstrasza komary. I to jest coś!
7) W dziedzinie dokumentacji uhonorowano p. dr. NakaMats (tak jest napisane na
stronie interentowej, choć na jego publikacjach zapis hieroglifów wskazuje
jednak na nazwisko Nakamatsu) Yoshiro.
P. Yoshiro zajmuje się "filozofią twórczości i wynalazczości", jest doktorem
inżynierii, prawa, medycyny i nauki (wykłada na Uniwersytetach Aomori i Kyushu
Kyoritsu), reprezentował Cesarstwo na Dniu Ziemi ONZ, został przez U.S.
Science Academic Society uznany za jednego z pięciu największych uczonych w
Historii (wraz z Archimedesem, Michałem Faradayem, Marią Curie-Skłodowską,
Mikołajem Teslą - wynalazcą lampy elektronicznej, jakby kto nie wiedział),
pierwszego wynalazku dokonał w wieku pięciu lat, jest honorowym obywatelem 15
miast w USA i Meksyku - resztę osiągnięć uczonego znajdą Państwo na stronie:
dr.nakamats.com/english/eng_index.php?p=cv.
Nagrodę otrzymał za to, że przez 35 lat spisywał menu każdego swojego posiłku
i robił ich dokumentację fotograficzną - by zbadać, w jaki sposób konkretne
dania wpływają na pracę jego genialnego mózgu. Ciekawe, czy brał pod uwagę
kolor talerza?
8) P. prof. Jakób Watson (Massey University, Palmerston Pn., Nowa Zelandia)
otrzymał nagrodę z agrokultury za pracę: "Znaczenie wybuchowych spodni p.
Ryszarda Buckleya; refleksje na temat postępu w okresie międzywojennym na
farmach Nowej Zelandii" ("Agricultural history" 2004). Pracę opublikował też
"CALIBER" (pismo Uniwersytetu Kalifornii, tom 78, nr 3), więc można ją
zobaczyć i przeczytać streszczenie na stronie:
tinyurl.com/blmv9.
Rzecz w tym, że do walki z zawleczonymi do Nowej Zelandii chwastami użyto
chloranu sodu - i okazało się, że rozpylony chloran tworzył z bawełnianymi
spodniami rolników mieszankę wybuchową.
Wreszcie nagrody nie ufundowane oryginalnie przez śp. Alfreda Nobla.
9) P. Gauri Nanda z Massachusetts Institute of Technology otrzymała Ig-Nobla z
ekonomii za "Clocky".
Jest to sprytny, acz prymitywny budzik, który po wyłączeniu spada z nocnego
stolika i turla się w kąt - po czym za kilka minut dzwoni ponownie. Zdaniem
Komitetu Ig-Nobla, zapewni to gospodarce ogromne korzyści z powodu
niespóźniania się do pracy.
10) Na koniec pokojową Nagrodę Ig-Nobla wręczono p. Klarze Rind i p. Piotrowi
Simmonsowi z Uniwersytetu Newcastle (Anglia), którzy w ramach badania układu
wzrokowego owadów zmuszali szarańczaki do oglądania filmu "Gwiezdne wojny" - i
przy okazji odkryli, że najżywiej reagowały na Dartha Vadera. Ciekawe, czy da
się zrobić pieniądze, sprzedając Murzynom strachy na szarańczę w postaci ww.
Vadera?
www.nczas.com/?a=show_article&id=2784