Gość: luka
IP: *.k.mcnet.pl
11.10.02, 11:52
Pokojowa nagroda Nobla dla byłego amerykańskiego prezydenta Jimmy'ego Cartera
to "krytyka polityki obecnej administracji amerykańskiej" - powiedział Gunnar
Berge, szef komitetu noblowskiego przyznającego nagrodę.
/Onet.pl/
Jak widać, PNN otrzymuje się nie za jakieś zasługi, tylko jako symbol
osobistych poglądów członków komitetu noblowskiego na bieżącą politykę.
Szkoda, że te błazny nie były konsekwentne - powinni Noblem uhonorować
Saddama.