Dodaj do ulubionych

Kartka z podróży

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.02, 13:18
www.zakopane.pl/camera/index.shtml

"W Górach jest wszystko, co kocham
I wszystkie wiersze są w bukach.
Zawsze kiedy tu wracam
biorą mnie klony za Wnukasmile
I czerwień kalin jak cyrylica pisze
i na trombitach jesieni głosi bór
Że jedna jest tylko mądrość:
Dzieło wzięte z Gór..."

Co Wam powiem, to Wam powiem, ale Wam powiem. Ciepłosmile Dzisiajsmile

Miriam
Obserwuj wątek
    • adamm00 a ja bylem w Tatrach 15.10.02, 16:21
      1 miesiac temu i spalem w 5 Stawach. Wlazlem na Orla Perć i zlazlem zaraz, gdyz
      stwierdzilem, ze takie "coś" wymaga ćwiczeń, nie zaś łażenia z biegu i szybkiej
      wizyty u św. Piotrasad((((. Ale poza tym są oczywiscie odjazdowe; odjazdowe sa
      też Bieszczady jeżdzone na rowerze smile) W Bieszczadach mieszka najwiekszy
      polski obszarnik - Dominik Jastrzębski (konkretnie przy Lutowiskach).
      • Gość: Miriam Świnica IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.02, 08:30
        "Nie leć jak na Węgry po tabak, ba powolućku... Nie spracaj, ba idź na zakosy,
        choć ik nie mos... krocaj blisko... nie siadoj ino se dychnij stojęcy, to nogi
        wyciągnij... Nie fafrz, kie idzes hore, a kie juz musis godać, to se stań...
        Zadnej nogi nie odrywaj, pokiel przedniom nie stanies... Nie idź ani pod dtugim
        prec, ani nad nim a pilnuj cobys wanty nie spuścił, patrzaj jak chodzujom
        owiecki... Kieś na turni, nie smies stanąć zadniom nogom ani sie rekom chycić,
        pokiel nie poprógujes, cy cie strzymie... Turni nie bośkaj, ba stój prosto jak
        drzewo ku nieb... Kieś kany nie był to przódzi patrzaj, a śtuderuj, kaby tu i
        wtórędy, cy cie puści, cobyś nie zanurknom sukajęcy na turniak... Kie ci zimno,
        to ino idź, a w śniegu nie siadoj... Kie idzez dołu a nie cięzko, to se mozes
        hipkać i na ciupadze, kie ci pilno... Ino uważaj na trawki... A po górak sie
        nie ozdzieroj bo to nie jarmark... Pospiwać se ta mozes kieś już w reglak..."

        Maciej Gąsienica Sieczka tak uczył chodzenia po górach. Idę na Świnicę,
        jako "Undula w noc" tylko bez jej nastawienia, że strach.
        Cosik mi sie widzi, co sie wróce wieczorkiem.
        A Jesień... "Dużo ognia" bo złocistości w różnych odcieniach, miedzie
        marokańskie i czerwienie. Utarła Ona w makutrze cztery żywioły i rozproszyła po
        aurze. Kadzidlane zapachy rozwiesiła. Zupełna i cudna wariatka. W potokach -
        barwy szmaragdów i malachitów... skąd? W łódeczkach liści klonów - woda. Trawy -
        balejaże niezwykłe złoto-brazowo-zielone. Łopany przy potokach podwiędłe, jako
        koronki po balusmile Cisza,a potoki szepczą, gadają, spiewają. O czym? Zagadka?
        Ptaki jakies mozartowskie klimaty... skąd? A co Ona ze światłem wyprawia! mokre
        kamienie jako jaszczurki się jawią, a korzenie drzew, splątane - jako
        labirynty... Bandy wróbli grasują, zza wegła i nagle, w człowieka, takie
        janosikismile W zieleni to raptem drzewo "wybucha" sobie złotem czystym, albo
        czerwony klon stoi oczywisty i cały w powitaniu. Pozwalam sobie bo wartosmile
        Wieczorem Teatr Witkacego i Pani Barbara Wachowicz, której jestem bardzo
        ciekawa.

        Zyczę wszystkim dobrego dnia

        Miriamsmile

        ps. Czytaliscie "początek" szczypiorskiego? Bardzo inna książka...
        • lady_hawk Witaj Miriam! 16.10.02, 10:24
          A do mnie wczoraj wlasnie Zakopane przyjechalo!
          Oscypek jeszcze w lodowce czeka na grono winogron, zeby razem z nimi wyladowac
          na konferencyjnym stole wink
          pozdrawiam
          L_h

          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          > "Nie leć jak na Węgry po tabak, ba powolućku... Nie spracaj, ba idź na
          zakosy,
          > choć ik nie mos... krocaj blisko... nie siadoj ino se dychnij stojęcy, to
          nogi
          > wyciągnij... Nie fafrz, kie idzes hore, a kie juz musis godać, to se stań...
          > Zadnej nogi nie odrywaj, pokiel przedniom nie stanies... Nie idź ani pod
          dtugim
          >
          > prec, ani nad nim a pilnuj cobys wanty nie spuścił, patrzaj jak chodzujom
          > owiecki... Kieś na turni, nie smies stanąć zadniom nogom ani sie rekom
          chycić,
          > pokiel nie poprógujes, cy cie strzymie... Turni nie bośkaj, ba stój prosto
          jak
          > drzewo ku nieb... Kieś kany nie był to przódzi patrzaj, a śtuderuj, kaby tu i
          > wtórędy, cy cie puści, cobyś nie zanurknom sukajęcy na turniak... Kie ci
          zimno,
          >
          > to ino idź, a w śniegu nie siadoj... Kie idzez dołu a nie cięzko, to se mozes
          > hipkać i na ciupadze, kie ci pilno... Ino uważaj na trawki... A po górak sie
          > nie ozdzieroj bo to nie jarmark... Pospiwać se ta mozes kieś już w reglak..."
          >
          > Maciej Gąsienica Sieczka tak uczył chodzenia po górach. Idę na Świnicę,
          > jako "Undula w noc" tylko bez jej nastawienia, że strach.
          > Cosik mi sie widzi, co sie wróce wieczorkiem.
          > A Jesień... "Dużo ognia" bo złocistości w różnych odcieniach, miedzie
          > marokańskie i czerwienie. Utarła Ona w makutrze cztery żywioły i rozproszyła
          po
          >
          > aurze. Kadzidlane zapachy rozwiesiła. Zupełna i cudna wariatka. W potokach -
          > barwy szmaragdów i malachitów... skąd? W łódeczkach liści klonów - woda.
          Trawy
          > -
          > balejaże niezwykłe złoto-brazowo-zielone. Łopany przy potokach podwiędłe,
          jako
          >
          > koronki po balusmile Cisza,a potoki szepczą, gadają, spiewają. O czym? Zagadka?
          > Ptaki jakies mozartowskie klimaty... skąd? A co Ona ze światłem wyprawia!
          mokre
          >
          > kamienie jako jaszczurki się jawią, a korzenie drzew, splątane - jako
          > labirynty... Bandy wróbli grasują, zza wegła i nagle, w człowieka, takie
          > janosikismile W zieleni to raptem drzewo "wybucha" sobie złotem czystym, albo
          > czerwony klon stoi oczywisty i cały w powitaniu. Pozwalam sobie bo wartosmile
          > Wieczorem Teatr Witkacego i Pani Barbara Wachowicz, której jestem bardzo
          > ciekawa.
          >
          > Zyczę wszystkim dobrego dnia
          >
          > Miriamsmile
          >
          > ps. Czytaliscie "początek" szczypiorskiego? Bardzo inna książka...
          • Gość: # Cosik mi sie widzi ze Ci kaś Perłe wywioło?/nt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 16.10.02, 10:53
            • Gość: AndrzejG a jak przyjdzie zimno IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 16.10.02, 11:09
              to sie rozgrzej 'herbatką z prondem'.
            • Gość: Miriam Rychtyk, ino na kilka dni:))) nt IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 08:58
          • Gość: Miriam Re: Witaj Lady Hawk! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 08:56



            Pomyślnego wszystkiego i konferencyi takoż, bardzo pozdrawiam... z górsmile))
            M.,




            lady_hawk napisała:

            > A do mnie wczoraj wlasnie Zakopane przyjechalo!
            > Oscypek jeszcze w lodowce czeka na grono winogron, zeby razem z nimi
            wyladowac
            > na konferencyjnym stole wink
            > pozdrawiam
            > L_h
            >
            > Gość portalu: Miriam napisał(a):
            >
            > > "Nie leć jak na Węgry po tabak, ba powolućku... Nie spracaj, ba idź na
            > zakosy,
            > > choć ik nie mos... krocaj blisko... nie siadoj ino se dychnij stojęcy, to
            > nogi
            > > wyciągnij... Nie fafrz, kie idzes hore, a kie juz musis godać, to se stań.
            > ..
            > > Zadnej nogi nie odrywaj, pokiel przedniom nie stanies... Nie idź ani pod
            > dtugim
            > >
            > > prec, ani nad nim a pilnuj cobys wanty nie spuścił, patrzaj jak chodzujom
            > > owiecki... Kieś na turni, nie smies stanąć zadniom nogom ani sie rekom
            > chycić,
            > > pokiel nie poprógujes, cy cie strzymie... Turni nie bośkaj, ba stój prosto
            >
            > jak
            > > drzewo ku nieb... Kieś kany nie był to przódzi patrzaj, a śtuderuj, kaby t
            > u i
            > > wtórędy, cy cie puści, cobyś nie zanurknom sukajęcy na turniak... Kie ci
            > zimno,
            > >
            > > to ino idź, a w śniegu nie siadoj... Kie idzez dołu a nie cięzko, to se mo
            > zes
            > > hipkać i na ciupadze, kie ci pilno... Ino uważaj na trawki... A po górak s
            > ie
            > > nie ozdzieroj bo to nie jarmark... Pospiwać se ta mozes kieś już w reglak.
            > .."
            > >
            > > Maciej Gąsienica Sieczka tak uczył chodzenia po górach. Idę na Świnicę,
            > > jako "Undula w noc" tylko bez jej nastawienia, że strach.
            > > Cosik mi sie widzi, co sie wróce wieczorkiem.
            > > A Jesień... "Dużo ognia" bo złocistości w różnych odcieniach, miedzie
            > > marokańskie i czerwienie. Utarła Ona w makutrze cztery żywioły i rozproszy
            > ła
            > po
            > >
            > > aurze. Kadzidlane zapachy rozwiesiła. Zupełna i cudna wariatka. W potokach
            > -
            > > barwy szmaragdów i malachitów... skąd? W łódeczkach liści klonów - woda.
            > Trawy
            > > -
            > > balejaże niezwykłe złoto-brazowo-zielone. Łopany przy potokach podwiędłe,
            >
            > jako
            > >
            > > koronki po balusmile Cisza,a potoki szepczą, gadają, spiewają. O czym? Zagadk
            > a?
            > > Ptaki jakies mozartowskie klimaty... skąd? A co Ona ze światłem wyprawia!
            > mokre
            > >
            > > kamienie jako jaszczurki się jawią, a korzenie drzew, splątane - jako
            > > labirynty... Bandy wróbli grasują, zza wegła i nagle, w człowieka, takie
            > > janosikismile W zieleni to raptem drzewo "wybucha" sobie złotem czystym, albo
            >
            > > czerwony klon stoi oczywisty i cały w powitaniu. Pozwalam sobie bo wartosmile
            > > Wieczorem Teatr Witkacego i Pani Barbara Wachowicz, której jestem bardzo
            > > ciekawa.
            > >
            > > Zyczę wszystkim dobrego dnia
            > >
            > > Miriamsmile
            > >
            > > ps. Czytaliscie "początek" szczypiorskiego? Bardzo inna książka...
    • Gość: Miriam Orawiak IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 08:25
      Orawiak w górach se zawiwasmile Dzisiaj chmury, chmury, chmury. Tez piknie tyle,
      że my to znaczy ja i znajomi i przyjaciele odpoczywamy bo nam ta Swinica dała w
      kość a jutro chcemy znowu iść. Zeszliśmy delikatnie na czterech łapkach i
      poszliśmy grzecznie do chałupy. Tybetańskie wczoraj widoki ze Świnicy.
      Jak w Himalajachsmile Wybitnie mnie sie te chmury nie podobają, naprawdę. A kamera
      tyle co nic pokazuje, ale zawsze coś.

      Jeszcze przyjdę dzisiaj a pozdrawiam

      Miriam

      ps. W nocy ktoś gwizdał na balkonie, około trzeciej w nocysmile))
      • Gość: # Re: Orawiak IP: *.wroclaw.tpsa.pl 17.10.02, 08:30
        Gość portalu: Miriam napisał(a):

        > Miriam
        >
        > ps. W nocy ktoś gwizdał na balkonie, około trzeciej w nocysmile))

        To jożech byl. Inoś udo'wała ze śpis.
    • Gość: SMART Miriam - córa Tel Avivu IP: ELIPSRV* / *.elelm-nyh.sulinet.hu 17.10.02, 08:33
      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      > <a
      href="http://www.zakopane.pl/camera/index.shtml"target="_blank">www.zakopane
      > .pl/camera/index.shtml</a>
      >
      > "W Górach jest wszystko, co kocham
      > I wszystkie wiersze są w bukach.
      > Zawsze kiedy tu wracam
      > biorą mnie klony za Wnukasmile
      > I czerwień kalin jak cyrylica pisze
      > i na trombitach jesieni głosi bór
      > Że jedna jest tylko mądrość:
      > Dzieło wzięte z Gór..."

      To brzmi prawie jak córa Koryntu, w w tych górach to pewnie w Poroninie
      lajlepiej ci się wygrzewa koszerne kosci?
      • Gość: Miriam Re: Miriam - córa Tel Avivu IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 09:10
        Gość portalu: SMART napisał(a):

        >
        > To brzmi prawie jak córa Koryntu, w w tych górach to pewnie w Poroninie
        > lajlepiej ci się wygrzewa koszerne kosci?

        Smarcie, jesli córa - to najpewniej bardziej Wrocławiasmile Twoje"żarcisko"
        strefnione.
        A jesli o Israel chodzi, to córa Jeruszalaim!
        A jesli o Pronin to ja zas nie wiem, o co Ci się rozchodzi.
        A w ogóle to po górach sie chodzi, a nie wygrzewa!

        pozdrawiam,

        Miriam
    • d_nutka Re: Kartka z podróży 17.10.02, 08:39
      Gdybyś ty Miriam własnym tekstem też umiała!
      d_
      • Gość: Miriam Re: Kartka z podróży IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 09:03
        d_nutka napisała:

        > Gdybyś ty Miriam własnym tekstem też umiała!
        > d_

        Danutka, to se poziroj na widok kamerowy i zeciepnij z dusycki wiersycek
        jakowysmile

        M
        • Gość: # Eeee... to pewnie jakis goral Ci napisal/nt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 17.10.02, 09:12
        • Gość: Miriam orawiak IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.02, 09:22
          Chmury opadły ale dalej nie wygląda to dobrzesmile
          Wczoraj bardzo dużo siostrzyczek zakonnych widziałam po górach chodzących i
          spiewających. Dostałam mały rózaniec i książeczkę do nabożeństwa. Dzisiaj
          położę w kościele, albo zostawię sobie na pamiatkę. Przejrzałam modlitewnik, i
          Wy, moi mili, macie te same modlitwy,a to znaczy, że mamy wspólne modlitwysmile))
          i mogę wam powiedzieć - które.
          Kto sie modli "książeczkowo" przed spaniem, wyjąwszy jedna modlitwę zwracającą
          się do Chrystusa - syćko to samo. Mówicie cała modlitwę np Słuchaj Israelu
          czyli Szma Israel. I ten sam psalm. Kto się modli rano wyjąwszy słowa co
          powyżej, to samo. Dalej nie patrzyłam. Nie ma miejsca na antysemityzmsmile
          Dzisiaj sobie pojedziemy na Kasprowy bo chwilowo nie mamy siły.
          Na sniadaniu pewna Angielka spozywająca jogurt i pestki dyni z przerażeniem
          patrzyła jak Jakub zaryzykował, i nałożył sobie parówek na talerz. Jakub się
          speszył widząc jej wzrok i wybakał coś do niej, rozpocząwszy tym samym
          pasjonująca rozmowę antropologiczną, bo to kobieta-antropolog.
          Słusznie zuwazyła, że wszystko co najważniejsze wydarzyło się w górach.
          Ja wychodze już bo pejzaże kuszą.
          Pozdrawiam wszystkich piszących bez agresji (zbędnej) smile

          M.,



          • d_nutka Re: orawiak 17.10.02, 09:51
            to co najważniejsze wydarzyło się i w górach i nad(w)morzem(czerwonym zresztą).
            ty, Miriam ,powinnaś o tym wiedzieć.
            mówiłam ci już:pisz własnym tekstem.
            czy zawsze twoje echo musi być innego literata?
            a teraz esej o Echo,to taka mitologiczna postać.
            napisz mi coś o niej.
            w górach echo lepiej słychać.
            nad morzem jest tylko szum fal.
            d_
    • Gość: Miriam Re: Kartka z podróży dla Krzysia i Basieńki IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.02, 13:16
      Wysłałam Wam telegram!
      I czekam...

      hej

      Miriam
    • bykk Re: do Miriam 19.10.02, 14:05
      Witaj Miriam.
      Widzę,że się "palentasz"smile po okolicy? Zakopiec,Sącz,a Krakowa to na trasie
      nie ma? Jakimi Ty drogami chadzasz,że o Kraków nie haczysz?smile)
      pozdrawiam Cię serdecznie
      hej!smile)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka