Dodaj do ulubionych

Pęk Czerwonych Melancholii

IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 01:09

Chodzi w szalu czerwonym i złotym.
Przegląda się w owalu jeziora.
lecz jest chora. i nie wie o tym,
że ja pochowają w tym szalu.

Przyszła wreszcie. Rozrzuciła kasztany, lekką mgiełkę, woale, koronki, babie
lato. Jest. Ma grubą i długą do kostek, kolorową spódnicę, rude, długie włosy,
białą cerę. Orzechowe oczy. Przychodzą sny - inny czas, płynie inaczej. Sny
dokładnie jak u Schulza - czekają na nas jak łodzie weneckie, gotowe do
odpłynięcia. Ledwo uchwytna melancholia kończąca się pogodą. Inne światło,
miękkie, łagodne. Paleta barw rozłożona z przewagą złota. Zapach palonych
ognisk, jakieś dymy, czary, chochoły z różami w środku - niedługo. Szczególnie
pachnące poranki. Powietrze czasami smakuje. Smutki. A potem zadziwienia - jak
można było tak myśleć. Przeciez zawsze można skontrować Tangiem Anawa.
Pozdrawiam wszystkich a te melancholie - dla Was. czujecie jak pachną? jak
lilie Mercedes.
Obserwuj wątek
    • Gość: Scan Re: Pęk Czerwonych Melancholii IP: *.home.net.pl 01.10.01, 01:17
      Witaj Miriam. Brawo że jesteś, bo długo nie byłaś.
      Czerwień pieknym kolorem - ale nie w Melancholii.
      Pozdrawiam,
      Scan
      • Gość: Egon Re: Pęk Czerwonych Melancholii IP: *.proxy.aol.com 01.10.01, 01:27
        Gość portalu: Scan napisał(a):

        > Witaj Miriam. Brawo że jesteś, bo długo nie byłaś.
        > Czerwień pieknym kolorem - ale nie w Melancholii.
        > Pozdrawiam,
        > Scan

        Czerwien lsni,z dupy bzdzi,dupa dycha,komuch wdycha,komuch tu,dupa tam,ja was w
        dupie swinie(czerwone) MAM! OT I CALA PRAWDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Miriam Re: Pęk Czerwonych Melancholii IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 01:33
          Gość portalu: Egon napisał(a):

          > Gość portalu: Scan napisał(a):
          >
          > > Witaj Miriam. Brawo że jesteś, bo długo nie byłaś.
          > > Czerwień pieknym kolorem - ale nie w Melancholii.
          > > Pozdrawiam,
          > > Scan
          >
          > Czerwien lsni,z dupy bzdzi,dupa dycha,komuch wdycha,komuch tu,dupa tam,ja was w
          >
          > dupie swinie(czerwone) MAM! OT I CALA PRAWDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

          Nie przypuszczałam, że czerwien kojarzy się wam tylko i wyłacznie z polityką.
          Precz z czerwonymi różami! no tak... Ale - "swiat jest bogaty we formy a i w
          treśc niebiedny" jak pisze Sted.
          • Gość: Scan Re: Pęk Czerwonych Melancholii - Miriam IP: *.home.net.pl 01.10.01, 01:41
            Reguła Forum - prawda Miriam?
            Vis a vis na mieszka taka sobie typowa rodzina, glowa jej częściej w rowie niz w
            domu. Mają syna - Egona, nomen-omen. Czyżby to ten sam?
            S.

            Egon napisał:
            > > Czerwien lsni,z dupy bzdzi,dupa dycha,komuch wdycha,komuch tu,dupa tam,ja
            > was w
            > >
            > > dupie swinie(czerwone) MAM! OT I CALA PRAWDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Gość: Hiacynt tylko do Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 08:48
            Gość portalu: Miriam napisał(a):

            > Gość portalu: Egon napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Scan napisał(a):
            > >
            > > > Witaj Miriam. Brawo że jesteś, bo długo nie byłaś.
            > > > Czerwień pieknym kolorem - ale nie w Melancholii.
            > > > Pozdrawiam,
            > > > Scan
            > >
            > > Czerwien lsni,z dupy bzdzi,dupa dycha,komuch wdycha,komuch tu,dupa tam,ja
            > was w
            > >
            > > dupie swinie(czerwone) MAM! OT I CALA PRAWDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            >
            > Nie przypuszczałam, że czerwien kojarzy się wam tylko i wyłacznie z polityką.
            > Precz z czerwonymi różami! no tak... Ale - "swiat jest bogaty we formy a i w
            > treśc niebiedny" jak pisze Sted.

            Miriam, chyba jest uodporniona na takie wstawki jak powyższa.
            A ten pode mną chyba jakiś przewrażliwiony, czujący inaczej
            - czulcami ich ostatnio nazywam.
            Myślę, że jesteś uśmiechnięta, ten kawaler pode mną nie tęgi, nie licz na niego,
            on tylko z Egonami potrafi walczyć i obrażać. Jak będziesz w potrzebie to
            pamiętaj o mnie.

            Twój Hiacynt
            • Gość: Hiacynt Re: tylko do Miriam errata, ale też tylko dla Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 08:52
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: Miriam napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Egon napisał(a):
              > >
              > > > Gość portalu: Scan napisał(a):
              > > >
              > > > > Witaj Miriam. Brawo że jesteś, bo długo nie byłaś.
              > > > > Czerwień pieknym kolorem - ale nie w Melancholii.
              > > > > Pozdrawiam,
              > > > > Scan
              > > >
              > > > Czerwien lsni,z dupy bzdzi,dupa dycha,komuch wdycha,komuch tu,dupa ta
              > m,ja
              > > was w
              > > >
              > > > dupie swinie(czerwone) MAM! OT I CALA PRAWDA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
              > >
              > > Nie przypuszczałam, że czerwien kojarzy się wam tylko i wyłacznie z polity
              > ką.
              > > Precz z czerwonymi różami! no tak... Ale - "swiat jest bogaty we formy a i
              > w
              > > treśc niebiedny" jak pisze Sted.
              >
              > Miriam, chyba jest uodporniona na takie wstawki jak powyższa.
              > A ten pode mną chyba jakiś przewrażliwiony, czujący inaczej
              > - czulcami ich ostatnio nazywam.
              > Myślę, że jesteś uśmiechnięta, ten kawaler pode mną nie tęgi, nie licz na niego
              > ,
              > on tylko z Egonami potrafi walczyć i obrażać. Jak będziesz w potrzebie to
              > pamiętaj o mnie.
              >
              > Twój Hiacynt


              Miriam, ponownie. Jak wysłałem ten pode mną stał się nade mną. Lubi przeskakiwać,
              a podobno o stołki im nie chodzi. Nie o Tyu chodziło, ale wiesz przecież.
              Nade mną pierwszy to Egon, a pode mną to ten co pewnie będzie za czwilę nade mną.
              Mam nadzieję, że się uśmiechasz i że jesteś zaszczepiona.

              Pozdrawiam
    • tyu Re: Pęk Czerwonych Melancholii 01.10.01, 07:47
      Gość portalu: Miriam napisał(a):
      >
      > Chodzi w szalu czerwonym i złotym.
      > Przegląda się w owalu jeziora.
      > lecz jest chora. i nie wie o tym,
      > że ja pochowają w tym szalu.
      >
      > Przyszła wreszcie. Rozrzuciła kasztany, lekką mgiełkę, woale, koronki, babie
      > lato. Jest. Ma grubą i długą do kostek, kolorową spódnicę, rude, długie włosy,
      > białą cerę. Orzechowe oczy. Przychodzą sny - inny czas, płynie inaczej. Sny
      > dokładnie jak u Schulza - czekają na nas jak łodzie weneckie, gotowe do
      > odpłynięcia. Ledwo uchwytna melancholia kończąca się pogodą. Inne światło,
      > miękkie, łagodne. Paleta barw rozłożona z przewagą złota. Zapach palonych
      > ognisk, jakieś dymy, czary, chochoły z różami w środku - niedługo. Szczególnie
      > pachnące poranki. Powietrze czasami smakuje. Smutki. A potem zadziwienia - jak
      > można było tak myśleć. Przeciez zawsze można skontrować Tangiem Anawa.
      > Pozdrawiam wszystkich a te melancholie - dla Was. czujecie jak pachną? jak
      > lilie Mercedes.


      Te melancholie - dla nas. Jedna pewnie dla mnie?
      Dziękuję Ci za nią, Miriam. Melancholijna, ale prawdziwa - to ważne.

      Piszesz o Schulzu, gdzie indziej o Stachurze... a mnie kojarzy się Grechuta.
      ...podarowałem Pani pęk czerwonych melancholii...
      Tu - sytuacja jest odwrotna. Także dlatego, że nigdy Ci nie odpowiem, że TWOJE
      melancholie są takie brzydkie... mniejsza nawet o kolor...

      Dobrze, że jesteś.
    • Gość: Hiacynt Re: Pęk Czerwonych Melancholii IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 08:08
      Gość portalu: Miriam napisał(a):

      >
      > Chodzi w szalu czerwonym i złotym.
      > Przegląda się w owalu jeziora.
      > lecz jest chora. i nie wie o tym,
      > że ja pochowają w tym szalu.
      >
      > Przyszła wreszcie. Rozrzuciła kasztany, lekką mgiełkę, woale, koronki, babie
      > lato. Jest. Ma grubą i długą do kostek, kolorową spódnicę, rude, długie włosy,
      > białą cerę. Orzechowe oczy. Przychodzą sny - inny czas, płynie inaczej. Sny
      > dokładnie jak u Schulza - czekają na nas jak łodzie weneckie, gotowe do
      > odpłynięcia. Ledwo uchwytna melancholia kończąca się pogodą. Inne światło,
      > miękkie, łagodne. Paleta barw rozłożona z przewagą złota. Zapach palonych
      > ognisk, jakieś dymy, czary, chochoły z różami w środku - niedługo. Szczególnie
      > pachnące poranki. Powietrze czasami smakuje. Smutki. A potem zadziwienia - jak
      > można było tak myśleć. Przeciez zawsze można skontrować Tangiem Anawa.
      > Pozdrawiam wszystkich a te melancholie - dla Was. czujecie jak pachną? jak
      > lilie Mercedes.

      Miriam!
      Cieszę się, że Ciebie spotkałem. Wstałem lewą nogą i Małachowskiemu się dostało.
      oczywiście zasłużył, znasz mnie trochę. Miał pecha, od złego wątku rozpocząłem
      dzień. Hiacynty w pękach nie występują.

      Serdecznie pozdrawiam

      Hiacynt Ponury
    • Gość: tete Do Miriam IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 08:54
      Za piękny poranek z Twoim postem - konik cukrowy - nie do schrupania ale na
      szczęście.

      pozdrawiam, tete
      • Gość: Abe Re: Do Miriam IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 09:31
        Pani pachnie jak tuberozy
        - to nastraja i to podnieca.
        A ja lubię tuman narkozy,
        a najbardziej, gdy jest kobieca.
        Mówię ładnie? I melodyjnie?
        Zdania perlę jak z pereł kolię?
        Pani patrzy melancholijnie
        - skąd ma pani tę Melancholię?
        • Gość: orange Do Abe IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 10:24

          Dlaczego nie pachniesz jak tuberoza
          Białym kwiatem już nie podniecasz
          Umarły gdzieś groźne szały hipnozy
          Wciąż mijam słońce, lecz wciąż z daleka
          Bez końca bije dźwiękiem urwanym
          Serce wiosennym krzykiem złamanych

          Jesienna melancholia
          Smutek wiosennych kasztanów
          Żal liści przepadłych
          Skrzeku kormoranów
          Zachwycenia tego nie ma
          Jesień życia

          • viatr ___________ Nie_ma_czadu ... ; ( 01.10.01, 16:22
            Gość portalu: orange napisał(a):
            > Jesienna melancholia
            > Smutek wiosennych kasztanów
            > Żal liści przepadłych
            > Skrzeku kormoranów
            > Zachwycenia tego nie ma
            > Jesień życia

            hmmmmmmmMMMMMMMmmmmm....

            ... no trudno

            ... no cóż ?

            pzdr

            Viatr_______________________[zamarły]


          • Gość: Abe Re: Do Orange IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 16:50
            Witaj Półkwietny-Półowocowy.

            Rumieńce lata pobladły,
            liść złoty z wiatrem mknie
            i klonom ręce opadły
            i mnie.

            Chwilowo pozostał tylko skrzek kormoranów i proza życia.
            Minie dni kilka - pewnie się odmieni.

            Nieodmiennie serdeczne smile)))
            • Gość: orange Tytuł to nie adres IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 17:36

              Szkoda klonów zmrożonych
              Schowała się we mgle
              Za parę dni się zmieni
              Nie wiem jak kwitną Abe
              • Gość: Abe Re: Tytuł to adres - do Orange IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 01.10.01, 18:00
                Abe mają wonie słabe.
                - nie tuberozy
                - nie szał hipnozy
                - nie tuman narkozy.

                Ale ogrom zdziwienia i niedowierzania
                to zbyt mało, by odstąpić od okazania sympatii komuś, kto pomylił adres. smile)))
                • Gość: orange Abe... IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 18:44
                  Podparłem się Twoim wierszem, stąd tytuł, ale oczywiście nie było moim zamiarem
                  obrażanie Ciebie, ani kogokolwiek kto jeszcze się zgłosi, a zawsze się ktoś
                  zgłasza, dlatego lepiej już nie pisać.

                  Przepraszam. Bardzo Cię lubię.
    • Gość: Lisek Re: Pęk Czerwonych Melancholii IP: *.man.polbox.pl 01.10.01, 16:10
      Za poetycznie tu dla mnie. Wracam do kurnika, ale i tak pozdrawiam wszystkich
      Przyjaciol.
      Lisek
    • Gość: Carmina Re: Pęk Czerwonych Melancholii - okrponie melancholijne IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 18:12
      Nie dokazuj miła, nie dokazuj
      Przecież nie jest z Ciebie znowu taki cud
      Nie od razu miła, nie od razu
      Nie od razu stopisz serca mego lód

      To jest do Hiacynta Miriamowego. smile))) Podstaw sobie miły w miejsce miła smile))

      • civic_vtec Re: okrponie melancholijne - o szyby deszcz dzwoni... 01.10.01, 18:32
        ... a u mienia dusza szczipatielnaja.

        Carminy wszak czerwone są jak róże...

        Misz-masz z poplątaniem - dodać lód, bourbona i bez sody.

        A gitara niech w tle przypomina - oczi cziornyje.

        vtec z chandrą do pary.
        • Gość: Carmina Re: okrponie melancholijne - o szyby deszcz dzwoni... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 18:42
          civic_vtec napisał(a):

          > ... a u mienia dusza szczipatielnaja.
          >
          > Carminy wszak czerwone są jak róże...
          >
          > Misz-masz z poplątaniem - dodać lód, bourbona i bez sody.
          >
          > A gitara niech w tle przypomina - oczi cziornyje.
          >
          > vtec z chandrą do pary.

          Wyrzuć Pan tę chandrę, duszę szczypać zaprzestań - nie Carminy, a maki są
          czerwone tak jak róże, kaczuszki są nieduże i tak to w zyciu jest. A wszystko
          przez klimaty chorobliwie melancholijne, w katatonizm wpaść można jak nic. A
          przecież na dworze ładnie, ciepło, słońce pachnie złoto...U mnie tak jest,
          zapraszam, Civic i reszta.
          • civic_vtec Gdy kasztan w kieszeni przypomina... 01.10.01, 18:51
            swym obłym kształtem o przemijaniu kolejnego lata można sobie pomelancholic
            alkoholicznie. Raz na jakiś czas oczywiście.

            Dziś mi lepiej tutaj - nie ciagnij Carmino. Przecież lubie Was obie.

            Trzymaj kasztana - na szczęście. Ten szczególnie duży...

            vtec

            • Gość: Carmina Re: Gdy kasztan w kieszeni przypomina...Civil IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 19:42
              civic_vtec napisał(a):

              > swym obłym kształtem o przemijaniu kolejnego lata można sobie pomelancholic
              > alkoholicznie. Raz na jakiś czas oczywiście.
              >
              > Dziś mi lepiej tutaj - nie ciagnij Carmino. Przecież lubie Was obie.
              >
              > Trzymaj kasztana - na szczęście. Ten szczególnie duży...
              >
              > vtec
              __________________________
              Kasztany przypominają mi dzieciństwo, to bardzo ciepłe wspomnienia, ludzik,piesek
              z brzuszkiem w rude esy-floresy.
              A ciągnąć cię gdzieś? Civicu, niech mnie Pan Bóg zachowa od takiej
              lekkomyślności. wink
              Wiem,że nas lubisz, tete zresztą też zapraszam na lampkę wina przy lampce
              świeczkowej, na tarasie, w tle Sade cicho szemrze Lovers Rockiem, ciepła jest
              noc. Abe też ma tu swoje miejsce pod krzakiem starego bzu. Oczywiście na
              ławeczce, koło przyjaciół. Tu jeszcze lato się po katach kryje...
              • Gość: Miriam Re: dobre ciepło ognia IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 21:22
                Rozpaliłam w piecu. I znowu Schulz - nigdy dość. Piec już ma "ciepły brzuch".
                Nie pamiętam, kto tak okreslił ciepło pieca? Patrzę w ogien, słucham jak
                trzeszczą polana, drobne gałęzie, czasem którtki i treściwy mały dym. Ogień, ta
                moja sliczna salamandra tak miłośnie i tak niszcząco oplótł kawałki drzewne.
                Gień jest żywotny, jest intymny i uniwersalny. Płonie w naszym sercu, płonie w
                niebie. Tak pisze Bachelard. I dodaje poważny akord ze wszystkich zjawisk jest
                naprawdę jedynym, które może łączyć wartości przeciwne: dobro i zło. Rozświetla
                raj, pali w piekle. jest rozkosza i torturą. Jest kuchnią i apokalipsą. Sprawia
                przyjemnośc dziecku grzecznie siedzącemu koło niego ale karze wszelkie
                nieposłuszeństwo, kiedy chce sie igrać zbyt blisko z jego płomieniami. Jest
                bogiem opiekuńczym i straszliwym, dobrym i złym. Może sobie zaprzeczać. Jest
                więc jedną z zasad uniwersalnego wyjaśniania...
                Siedze w takiej odeń odległości, ze tylko przyjemnośc ciepła i spokoju czerpać
                mogę. I symfonię zapachu. Ognia oczywiscie.
                • Gość: Miriam Re: suplement IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 21:42
                  Skąd ja dzisiaj mam melancholię?
                  Skąds pewnie mam.

                  gdziekolwiek bedziesz, cokolwiek sie stanie
                  będą miejsca w książkach i miejsce przy stole
                  kasztan kiedy kwitnie lub owoc otwiera
                  będa drzewa ulice ktos nagle zawoła
                  ktos do drzwi zapuka pamięć przyniesie
                  z kwiatem i z godziną - z kolorem
                  gdziekolwiek bedziesz cokolwiek się stanie
                  gdziekolwiek będziesz...

                  Samotność jest piękna. I cisza. Bardzo twórcza. Bardzo samotna jest cisza, ale
                  pełna mysli. Samotność jest ceną za napisany wiersz (tak twierdzi Witek
                  Różanski), za przemyślenia, za cudowność bycia ze sobą. Muzo Wszelkiej
                  Pomyslności bądź wciąż ze mną. Delikatnością oddychaj. Łagodna moja samotności -
                  nie odchodź. Zostań.

                  • Gość: iwona O chwilowej samotności IP: *.legnica.dialog.net.pl 01.10.01, 22:13
                    ***Potrzeba chwilowej samotności jest tak intensywna, że jej brak oznacza
                    trudności, dolegliwości - chroniczne i nieuleczalne jak nawroty malarii...

                    Nie można się jej pozbyć.

                    Na zewnątrz wszystko wygląda w porządku, ale wewnątrz odczuwamy rozpacz,
                    próbując złapać oddech i szalejąc za czymś, co jest integralna częścią nas, jak
                    kolor oczu***


                    Cieszę się Miriam, że piszesz. To już ten czas na zamyślenia melancholijne wink)

                    pozdrawiam z lekką piwną melancholią. iwona
    • radca Re: Pęk Czerwonych Melancholii 01.10.01, 22:10
      Serdecznie Cie pozdrawiam Miriam.Jak to dobrze,ze sie odezwalas.
      Znowu pojawilo sie cieplo i swiatlo na Forum.
      To dobry znak ,bylo juz tak smutno i ponuro.

      pozdrawiam
      radca
      • Gość: Carmina Re: Pęk Czerwonych Melancholii IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 01.10.01, 23:14
        Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
        Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe...
        Całe szczęście, że naturą martwą jednak były smile)))))

        Póżno w Burano - więc @ll - dobranoc.
        • Gość: ethanol Re: Pęk Czerwonych Melancholii IP: 151.112.27.* 02.10.01, 03:28
          oho !!!, grafomanstwo znowu sie zebrabo na ssbat.
          • Gość: Hiacynt do Ethanola IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 07:42
            Gość portalu: ethanol napisał(a):

            > oho !!!, grafomanstwo znowu sie zebrabo na ssbat.

            Ethanolu!

            Sabat to jest nader ciemnogrodzkie słowo, nie wiem czy faceci mogą w czymś takim
            uczestniczyć. Wolę sabat od zjazdu, nawet nadzwyczajnego. Łza się w oku kręci, te
            słoły prezydialne, sukna, paprotki, miny.
            Ciesząc się, że nie jest grafwoman
            pozdrawia Ciebie

            Hiacynt Grafoman

            Hiacynt Grafoman
            • Gość: Carmina Grafoman.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 11:32
              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: ethanol napisał(a):
              >
              > > oho !!!, grafomanstwo znowu sie zebrabo na ssbat.
              >
              > Ethanolu!

              Grechuta - mimo iż kończy się na "a" jest rodzaju męskiego, nie wiem jak jego
              teksciarz.
              >
              > Sabat to jest nader ciemnogrodzkie słowo, nie wiem czy faceci mogą w czymś tak
              > im
              > uczestniczyć. Wolę sabat od zjazdu, nawet nadzwyczajnego. Łza się w oku kręci,
              > te
              > słoły prezydialne, sukna, paprotki, miny.
              > Ciesząc się, że nie jest grafwoman
              > pozdrawia Ciebie
              >
              > Hiacynt Grafoman
              >
              > Hiacynt Grafoman

              • Gość: Hiacynt do Czarownicy Carminy IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 12:09
                Gość portalu: Carmina napisał(a):

                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: ethanol napisał(a):
                > > > oho !!!, grafomanstwo znowu sie zebrabo na ssbat.
                > >
                > > Ethanolu!
                > Grechuta - mimo iż kończy się na "a" jest rodzaju męskiego, nie wiem jak jego
                > teksciarz.
                > >
                > > Sabat to jest nader ciemnogrodzkie słowo, nie wiem czy faceci mogą w czym
                > ś tak im
                > > uczestniczyć. Wolę sabat od zjazdu, nawet nadzwyczajnego. Łza się w oku kr
                > ęci,
                > > te
                > > słoły prezydialne, sukna, paprotki, miny.
                > > Ciesząc się, że nie jest grafwoman
                > > pozdrawia Ciebie
                > > Hiacynt Grafoman
                > > Hiacynt Grafoman

                Carmino!
                Nie chwytam.
                Sabat jest to zlot czarownic. Jakbyście się nie starały (wy Carminice), to w
                Ciemnogrodzie na spotkanie czarownic facetu nie przemycycie. Spróbujcie zatrudnić
                najlepszych plastyków i silikoniarzy, dajcie papiery beneluxowe - nic z tego.
                Każde dziecko ciemnogrodzkie powie - fałszywek.
                Gdyby chodziło o grafomana z tymi grechuckimi końcówkami, to zbyt pobieżnie
                przeczytałaś mego grafomaństwa dowody. Napisałem Grafoman i Grafwoman.

                Hiacynt Męski

                • Gość: Carmina Re: do Czarownicy Carminy IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 13:24
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  > Carmino!
                  > Nie chwytam.
                  > Sabat jest to zlot czarownic. Jakbyście się nie starały (wy Carminice), to w
                  > Ciemnogrodzie na spotkanie czarownic facetu nie przemycycie. Spróbujcie zatrudn
                  > ić
                  > najlepszych plastyków i silikoniarzy, dajcie papiery beneluxowe - nic z tego.
                  > Każde dziecko ciemnogrodzkie powie - fałszywek.
                  > Gdyby chodziło o grafomana z tymi grechuckimi końcówkami, to zbyt pobieżnie
                  > przeczytałaś mego grafomaństwa dowody. Napisałem Grafoman i Grafwoman.
                  >
                  > Hiacynt Męski

                  Hiacyncie Czarowny, ja wiem co to Sabbath, wierzaj. Ale nie o tym było, przemycać
                  faceta byłoby bezsensem, tam jest klub dla pań smile)))))). Na koniec warsztatów
                  jest występ Chip'n'Dales'ów ( pamietasz ten rysuneczek, który ci przesłałam...?)
                  Panowie mogliby nie wytrzymac tego psychicznie.LOL. Pozdrawiam Haicynta
                  Rycerskiego wink)) Pytałeś mnie niedawno o rękawiczki...


        • Gość: Scan Re: ------------Pęk Czerwonych Melancholii------------ IP: *.home.net.pl 02.10.01, 11:57
          Łabędź spiewa przed zgonem. - Czemu wolą Bożą
          Pewnych div szlag nie trafi, zanim dziób otworzą?

          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
          > Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe...
          > Całe szczęście, że naturą martwą jednak były smile)))))
          >
          > Póżno w Burano - więc @ll - dobranoc.

          • Gość: Hiacynt do Scana o czerwonych uszach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 12:30
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > Łabędź spiewa przed zgonem. - Czemu wolą Bożą
            > Pewnych div szlag nie trafi, zanim dziób otworzą?
            >
            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
            >
            > > Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
            > > Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe...
            > > Całe szczęście, że naturą martwą jednak były smile)))))
            > >
            > > Póżno w Burano - więc @ll - dobranoc.
            >

            Scanie jesteś niepoprawny.
            Zdaje się, że ta diva, już raz natarła Ci uszu.
            Jeżeli nie rozumiesz prostych divy myśli, po cóż się wcinasz.
            • Gość: Scan Re: do Scana o czerwonych uszach IP: *.home.net.pl 02.10.01, 13:53
              Nie chodzi o nacieranie uszu, tylko bardziej o te PROSTE myśli. Nie zaczepiam,
              nie rozmawiam, ale jeśli myśli PROSTE divy irytują - to piszę. Nie ukrywam, tego
              co czuję - ot takaja raznica. A i pamiętliwy nie jestem - wszak to zabawa nie
              życie.


              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

              > Gość portalu: Scan napisał(a):
              >
              > > Łabędź spiewa przed zgonem. - Czemu wolą Bożą
              > > Pewnych div szlag nie trafi, zanim dziób otworzą?
              > >
              > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
              > >
              > > > Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
              > > > Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe...
              > > > Całe szczęście, że naturą martwą jednak były smile)))))
              > > >
              > > > Póżno w Burano - więc @ll - dobranoc.
              > >
              >
              > Scanie jesteś niepoprawny.
              > Zdaje się, że ta diva, już raz natarła Ci uszu.
              > Jeżeli nie rozumiesz prostych divy myśli, po cóż się wcinasz.

              • Gość: Hiacynt Re: do Scana o czeronych uszach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 14:35
                Gość portalu: Scan napisał(a):

                > Nie chodzi o nacieranie uszu, tylko bardziej o te PROSTE myśli. Nie zaczepiam,
                > nie rozmawiam, ale jeśli myśli PROSTE divy irytują - to piszę. Nie ukrywam, teg
                > o
                > co czuję - ot takaja raznica. A i pamiętliwy nie jestem - wszak to zabawa nie
                > życie.
                >
                >
                > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: Scan napisał(a):
                > >
                > > > Łabędź spiewa przed zgonem. - Czemu wolą Bożą
                > > > Pewnych div szlag nie trafi, zanim dziób otworzą?
                > > >
                > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                > > >
                > > > > Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
                > > > > Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe...
                > > > > Całe szczęście, że naturą martwą jednak były smile)))))
                > > > >
                > > > > Póżno w Burano - więc @ll - dobranoc.
                > > >
                > >
                > > Scanie jesteś niepoprawny.
                > > Zdaje się, że ta diva, już raz natarła Ci uszu.
                > > Jeżeli nie rozumiesz prostych divy myśli, po cóż się wcinasz.
                >

                Dałeś upust irytacji

                Hiacynt Rozbrojony

                lecz czujny, ja całkowicie odmiennie pościk mojej(?)
                miłej Czarownicy zrozumiałem - pozytywnie
                Któż zrozumie kobiety?
                pozdrawiam

                Hiacynt do bicia dla wszystkich Pań, na Panach sobie odbiję
                • Gość: Carmina Hiacynt Rozumny IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 16:48
                  Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                  >
                  > Dałeś upust irytacji
                  >
                  > Hiacynt Rozbrojony
                  >
                  > lecz czujny, ja całkowicie odmiennie pościk mojej(?)
                  > miłej Czarownicy zrozumiałem - pozytywnie
                  > Któż zrozumie kobiety?
                  > pozdrawiam
                  >
                  > Hiacynt do bicia dla wszystkich Pań, na Panach sobie odbiję

                  Hiacyncie, wszystko w tytule. Znak zapytania w nawiasie traktuję jako kokieterię.
                  Bicia dzisiaj nie będzie. Ja nie lubię rozwiązań siłowych. Carmintulla Okrutnie
                  Nakręcona ( właśnie mój japoński służący zaczaił się gdzieś ćwiczebnie - walki
                  wschodu ćwiczę, no widzisz sam, że muszę, i to za niewinnośćsmile)) )

          • Gość: Carmina Do Scana - nie chce mi się z tobą gadać IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 13:17
            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
            >
            > > Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
            > > Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe...
            > > Całe szczęście, że naturą martwą jednak były smile)))))
            > >
            > > Póżno w Burano - więc @ll - dobranoc.
            _____________________________________________________
            Gość portalu: Scan napisał(a):

            > Łabędź spiewa przed zgonem. - Czemu wolą Bożą
            > Pewnych div szlag nie trafi, zanim dziób otworzą?


            Mogłabym dużo różnych rzeczy napisać, na przykład obrazić cię lub ośmieszyć, to
            proste, jesteś łatwym celem. Ale po co, skoro sam to robisz doskonalej? Twoja
            wypowiedź , jak wyżej, dużo mówi o tobie, niestety. lol
            • Gość: Scan Re: Do Scana - nie chce mi się z tobą gadać IP: *.home.net.pl 02.10.01, 14:04
              Opatrznie to zrozumiałaś, to nie zachęta do rozmowy, uchowaj Boże, raczej
              refleksja moja nad całokształtem.
              Są różne kanały nadawania i to wszystko.


              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
              > >
              > > > Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
              > > > Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe...
              > > > Całe szczęście, że naturą martwą jednak były smile)))))
              > > >
              > > > Póżno w Burano - więc @ll - dobranoc.
              > _____________________________________________________
              > Gość portalu: Scan napisał(a):
              >
              > > Łabędź spiewa przed zgonem. - Czemu wolą Bożą
              > > Pewnych div szlag nie trafi, zanim dziób otworzą?
              >
              >
              > Mogłabym dużo różnych rzeczy napisać, na przykład obrazić cię lub ośmieszyć, to
              >
              > proste, jesteś łatwym celem. Ale po co, skoro sam to robisz doskonalej? Twoja
              > wypowiedź , jak wyżej, dużo mówi o tobie, niestety. lol

              • Gość: Carmina Kanały? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 14:24
                Gość portalu: Scan napisał(a):

                > Opatrznie to zrozumiałaś, to nie zachęta do rozmowy, uchowaj Boże, raczej
                > refleksja moja nad całokształtem.
                > Są różne kanały nadawania i to wszystko.

                I tak trzymaj Scanie - po swoim kanale pełzanie. I nie zrozumiałeś tego
                opatrznie. smile))
            • Gość: Miriam Re: _____________________________Do CARMINY - IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 14:34
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
              > >
              > > > Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
              > > > Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe...
              > > > Całe szczęście, że naturą martwą jednak były smile)))))
              > > >
              > > > Póżno w Burano - więc @ll - dobranoc.
              > _____________________________________________________
              > Gość portalu: Scan napisał(a):
              >
              > > Łabędź spiewa przed zgonem. - Czemu wolą Bożą
              > > Pewnych div szlag nie trafi, zanim dziób otworzą?
              >
              >
              > Mogłabym dużo różnych rzeczy napisać, na przykład obrazić cię lub ośmieszyć, to
              >
              > proste, jesteś łatwym celem. Ale po co, skoro sam to robisz doskonalej? Twoja
              > wypowiedź , jak wyżej, dużo mówi o tobie, niestety. lol

              No tak Carmina. Jednak nie jesteś taka, jak myslałam. A sądziłam, że z
              feelingiem, poczuciem humoru i w ogóle ok. Wtrącam się, choc Scan nie
              potrzebuje "obrońców" Ale Wiesz co, Carmina? Czuję się wyróżniona przez Los, że
              ze mną także "nie chce ci sie gadać". Po tym, co i jak teraz piszesz. Po Twoim
              brutalnym i bez stylu odtrącaniu wyciagniętej, forumowej - mojej dłoni do siebie,
              po sformułowaniach do Scana "mogłabym obrazić cię lub ośmieszyć","łatwym jesteś
              celem". Niestety Carmino,to Twój list bardzo dużo powiedział o Tobie, niestety -
              żeby użyć Twego zakonczenia.Ominęłam milczeniem te "martwe natury" - złosliwości
              bez celu, sądziłam, że kiedys Ci się "znudzi", przejdzie Ci - ale nie, jak widać.
              zasmakowałaś. Trudno.
              Czerwona Melancholia dla Ciebie z Twojego powodu i pa pa. Miriam
              • Gość: Hiacynt do Miriam o rozumieniu zrozumieniu nudnych myśli kilka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 14:55
                Gość portalu: Miriam napisał(a):

                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                >
                > > > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                > > >
                > > > > Były tam obrazy wielkie, płótna kolorowe
                > > > > Z nieskromnymi kobietami szkice nastrojowe...
                > > > > Całe szczęście, że naturą martwą jednak były smile)))))
                > > > >
                > > > > Póżno w Burano - więc @ll - dobranoc.
                > > _____________________________________________________
                > > Gość portalu: Scan napisał(a):
                > >
                > > > Łabędź spiewa przed zgonem. - Czemu wolą Bożą
                > > > Pewnych div szlag nie trafi, zanim dziób otworzą?
                > >
                > >
                > > Mogłabym dużo różnych rzeczy napisać, na przykład obrazić cię lub ośmieszy
                > ć, to
                > >
                > > proste, jesteś łatwym celem. Ale po co, skoro sam to robisz doskonalej? Tw
                > oja
                > > wypowiedź , jak wyżej, dużo mówi o tobie, niestety. lol
                >
                > No tak Carmina. Jednak nie jesteś taka, jak myslałam. A sądziłam, że z
                > feelingiem, poczuciem humoru i w ogóle ok. Wtrącam się, choc Scan nie
                > potrzebuje "obrońców" Ale Wiesz co, Carmina? Czuję się wyróżniona przez Los, że
                >
                > ze mną także "nie chce ci sie gadać". Po tym, co i jak teraz piszesz. Po Twoim
                > brutalnym i bez stylu odtrącaniu wyciagniętej, forumowej - mojej dłoni do siebi
                > e,
                > po sformułowaniach do Scana "mogłabym obrazić cię lub ośmieszyć","łatwym jesteś
                >
                > celem". Niestety Carmino,to Twój list bardzo dużo powiedział o Tobie, niestety
                > -
                > żeby użyć Twego zakonczenia.Ominęłam milczeniem te "martwe natury" - złosliwośc
                > i
                > bez celu, sądziłam, że kiedys Ci się "znudzi", przejdzie Ci - ale nie, jak wida
                > ć.
                > zasmakowałaś. Trudno.
                > Czerwona Melancholia dla Ciebie z Twojego powodu i pa pa. Miriam

                Miriam!

                Uważam, że po prostu nie znamy się wszyscy nawzajem na tyle, by dobrze rozumieć
                "co autor miał na myśli". Ja pewnie należę do tych których trudno zrozumieć, a
                czasami bardzo trudno. To co mi sprawia największą przyjemność aluzje, gry
                słowne, niedomówienia czasami powodują, że można właśnie opacznie odczytać moje
                pisanie. Kilkakrotnie Ty też moje słowa zrozumiałaś odwrotnie. Ale przecież nie
                można się bez przerwy tłumaczyć. smile
                Ja nie mogę swojego stylu aż tak przystosowywać, by był całkowicie czytelnym i
                zrozumiałym. Stracę całą przyjemność z rozmawiania na forum.

                Myślę, że dotyczy to nas wszystkich. Co autorka miała na myśli? Starajmy się jak
                najlepiej rozumieć intencje. Pewnie trochę przynudziłem, ale ja zupełnie inaczej
                odczytuję pewne myśli. Na koniec. Słowa których używamy, czy całe zwroty, mogą
                dla czytelnika znaczyć coś absolutnie przeciwnego niż dla autora. Dzisiaj mnie
                coś takiego spotkało, coś niewinnego, zostało przez kogoś kto nie znał pewnych
                faktów na odwrót zrozumiane - dlatego to napisałem.

                pozdrawiam Ciebie i wszystkich

                Hiacynt

              • Gość: Carmina Miriam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 15:08
                > No tak Carmina. Jednak nie jesteś taka, jak myslałam. A sądziłam, że z
                > feelingiem, poczuciem humoru i w ogóle ok. Wtrącam się, choc Scan nie
                > potrzebuje "obrońców" Ale Wiesz co, Carmina? Czuję się wyróżniona przez Los, że
                >
                > ze mną także "nie chce ci sie gadać". Po tym, co i jak teraz piszesz. Po Twoim
                > brutalnym i bez stylu odtrącaniu wyciagniętej, forumowej - mojej dłoni do siebi
                > e,
                > po sformułowaniach do Scana "mogłabym obrazić cię lub ośmieszyć","łatwym jesteś
                >
                > celem". Niestety Carmino,to Twój list bardzo dużo powiedział o Tobie, niestety
                > -
                > żeby użyć Twego zakonczenia.Ominęłam milczeniem te "martwe natury" - złosliwośc
                > i
                > bez celu, sądziłam, że kiedys Ci się "znudzi", przejdzie Ci - ale nie, jak wida
                > ć.
                > zasmakowałaś. Trudno.
                > Czerwona Melancholia dla Ciebie z Twojego powodu i pa pa. Miriam
                _________________________________________
                No tak Miriam. Jednak jesteś taka jak myślałam. Scan nie potrzebuje obrońców,
                ale ty czujesz wewnętrzny imperatyw : kupą raźniej, prawda? Ale wiesz co,
                Miriam , czuję się wyróżniona, że chce ci się mnie strofować. Chociaż nie podoba
                mi się co, jak i w jakich okolicznościach do mnie piszesz. Tracisz styl, stay
                cool not angry, remember?
                Każdy twój post mówi dużo o tobie, histeria, trzepotliwość, jezyk nieładu,
                wymieszane z infantylna kokieterią. Nie jest to karalne, ale pośmiać się można
                troszkę. Nie czyni to ze mnie twojego osobistego wroga. Ja tez czasem muszę śmiać
                się z siebie, wielkie mi coś. O wyciąganiu forumowej ręki przez ciebie, nie wiem
                nic. Zaczepiałaś w sposób ambiwalentny, w mankiecie kryjąc igłę. Na twoje posty
                starałam się odpowiedzieć mniej więcej tym samym. Ja ciebie nie zaczepiłam nigdy.
                Martwe natury nie były żadną złośliwością, zaczęłaś wątek, który sprowokował do
                Grechucenia, to jego tekst. Nie wiem, chyba by mi się spodobał skierowany do
                mnie...ale to rzeczywiście kwestia tego, no... jak mu tam...feelingu. ( peelingu
                może?). I już to sobie kiedyś wyjaśniłysmy, że jesteśmy różne, chwała
                Najwyższemu, ku ewidentnie obopólnej naszej radości niewiasta. lol
                A ty znowu raczyłaś zejść z piedestału, zeby dokopać Carmince? No i dobrze, że
                masz w sobie trochę ludzkich uczuć, nie tylko te cynamony i melancholie. Naprawdę
                się cieszę, za każdym razem , gdy wychodzisz poza ramy wystudiowanej forumowej
                pozy swojej. Tylko w pojedynkę proszę, po kolei proszę, nie wszyscy na raz. A
                mnie melancholii nie dawaj, to nie dla mnie kwiat. smile))

                • Gość: Miriam Re: Carmina IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 17:35
                  Gość portalu: Carmina napisał(a):

                  > > No tak Carmina. Jednak nie jesteś taka, jak myslałam. A sądziłam, że z
                  > > feelingiem, poczuciem humoru i w ogóle ok. Wtrącam się, choc Scan nie
                  > > potrzebuje "obrońców" Ale Wiesz co, Carmina? Czuję się wyróżniona przez Lo
                  > s, że
                  > >
                  > > ze mną także "nie chce ci sie gadać". Po tym, co i jak teraz piszesz. Po T
                  > woim
                  > > brutalnym i bez stylu odtrącaniu wyciagniętej, forumowej - mojej dłoni do
                  > siebi
                  > > e,
                  > > po sformułowaniach do Scana "mogłabym obrazić cię lub ośmieszyć","łatwym j
                  > esteś
                  > >
                  > > celem". Niestety Carmino,to Twój list bardzo dużo powiedział o Tobie, nies
                  > tety
                  > > -
                  > > żeby użyć Twego zakonczenia.Ominęłam milczeniem te "martwe natury" - złosl
                  > iwośc
                  > > i
                  > > bez celu, sądziłam, że kiedys Ci się "znudzi", przejdzie Ci - ale nie, jak
                  > wida
                  > > ć.
                  > > zasmakowałaś. Trudno.
                  > > Czerwona Melancholia dla Ciebie z Twojego powodu i pa pa. Miriam
                  > _________________________________________
                  > No tak Miriam. Jednak jesteś taka jak myślałam. Scan nie potrzebuje obrońców,
                  > ale ty czujesz wewnętrzny imperatyw : kupą raźniej, prawda? Ale wiesz co,
                  > Miriam , czuję się wyróżniona, że chce ci się mnie strofować. Chociaż nie podob
                  > a
                  > mi się co, jak i w jakich okolicznościach do mnie piszesz. Tracisz styl, stay
                  > cool not angry, remember?
                  > Każdy twój post mówi dużo o tobie, histeria, trzepotliwość, jezyk nieładu,
                  > wymieszane z infantylna kokieterią. Nie jest to karalne, ale pośmiać się można
                  > troszkę. Nie czyni to ze mnie twojego osobistego wroga. Ja tez czasem muszę śmi
                  > ać
                  > się z siebie, wielkie mi coś. O wyciąganiu forumowej ręki przez ciebie, nie wie
                  > m
                  > nic. Zaczepiałaś w sposób ambiwalentny, w mankiecie kryjąc igłę. Na twoje posty
                  >
                  > starałam się odpowiedzieć mniej więcej tym samym. Ja ciebie nie zaczepiłam nigd
                  > y.
                  > Martwe natury nie były żadną złośliwością, zaczęłaś wątek, który sprowokował do
                  >
                  > Grechucenia, to jego tekst. Nie wiem, chyba by mi się spodobał skierowany do
                  > mnie...ale to rzeczywiście kwestia tego, no... jak mu tam...feelingu. ( peeling
                  > u
                  > może?). I już to sobie kiedyś wyjaśniłysmy, że jesteśmy różne, chwała
                  > Najwyższemu, ku ewidentnie obopólnej naszej radości niewiasta. lol
                  > A ty znowu raczyłaś zejść z piedestału, zeby dokopać Carmince? No i dobrze, że
                  > masz w sobie trochę ludzkich uczuć, nie tylko te cynamony i melancholie. Napraw
                  > dę
                  > się cieszę, za każdym razem , gdy wychodzisz poza ramy wystudiowanej forumowej
                  > pozy swojej. Tylko w pojedynkę proszę, po kolei proszę, nie wszyscy na raz. A
                  > mnie melancholii nie dawaj, to nie dla mnie kwiat. smile))
                  >
                  ____________________________________________________________________

                  Hm. I co tu takiej odpowiedzieć? belferce z recenzjami? Przekazanymi tak prosto
                  że aż prostacko. Wzruszam ramionami i tyle.
                  • Gość: Carmina Miriam IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 19:23
                    Gość portalu: Carmina napisał(a):

                    > > No tak Miriam. Jednak jesteś taka jak myślałam. Scan nie potrzebuje
                    obrońców, ale ty czujesz wewnętrzny imperatyw : kupą raźniej, prawda? Ale wiesz
                    co, Miriam , czuję się wyróżniona, że chce ci się mnie strofować. Chociaż nie
                    > podoba mi się co, jak i w jakich okolicznościach do mnie piszesz. Tracisz
                    styl, stay cool not angry, remember?
                    > > Każdy twój post mówi dużo o tobie, histeria, trzepotliwość, jezyk nieładu,
                    > > wymieszane z infantylna kokieterią. Nie jest to karalne, ale pośmiać się m
                    > ożna troszkę. Nie czyni to ze mnie twojego osobistego wroga. Ja tez czasem musz
                    > ę śmiać się z siebie, wielkie mi coś. O wyciąganiu forumowej ręki przez ciebie,
                    nie wiem nic. Zaczepiałaś w sposób ambiwalentny, w mankiecie kryjąc igłę. Na
                    twoje posty starałam się odpowiedzieć mniej więcej tym samym. Ja ciebie nie
                    zaczepiłam nigdy.
                    > > Martwe natury nie były żadną złośliwością, zaczęłaś wątek, który sprowokow
                    > ał do Grechucenia, to jego tekst. Nie wiem, chyba by mi się spodobał skierowany
                    > do mnie...ale to rzeczywiście kwestia tego, no... jak mu tam...feelingu. ( pe
                    > eling u może?). I już to sobie kiedyś wyjaśniłysmy, że jesteśmy różne, chwała
                    > > Najwyższemu, ku ewidentnie obopólnej naszej radości niewiasta. lol
                    > > A ty znowu raczyłaś zejść z piedestału, zeby dokopać Carmince? No i dobrze
                    > , że masz w sobie trochę ludzkich uczuć, nie tylko te cynamony i melancholie. N
                    > aprawdę się cieszę, za każdym razem , gdy wychodzisz poza ramy wystudiowanej
                    forumowej pozy swojej. Tylko w pojedynkę proszę, po kolei proszę, nie wszyscy na
                    raz . A mnie melancholii nie dawaj, to nie dla mnie kwiat. smile))
                    ____________________________________________________________________
                    > Hm. I co tu takiej odpowiedzieć? belferce z recenzjami? Przekazanymi tak prosto
                    > że aż prostacko. Wzruszam ramionami i tyle.
                    ____________________________
                    Ab re komplet-ne, dyskusji nie będzie. sad
    • civic_vtec Pytanie do Carminy, Miriam, Perły, Scana, Tyu i innych (kol. alf.) 02.10.01, 16:17
      Jaka pogoda ostatnio jest w Polsce? Mam wrazenie, ze fronty sie przewalaja,
      wyze i nize walcza ze soba nawzajem a pozytywna energia odplynela gdzies daleko.
      Tu w moim podbiegunowym swiecie wszystkich dzis nosi, ciezko usiedziec na
      miejscu i pewnie skonczy sie to spotkaniem ze szklaneczka w reku. Cale
      szczescie pozabijac sie nie mamy zamiaru - za bardzo sie lubimy.
      Czy nie widzicie wszyscy zwiazku tego co za oknem z tym co w sercu i na ekranie
      komputera? Do diabla, czy moze to juz kolejny atak terrorystow na swiat wink?

      Wypijcie za zdrowie - tym razem swoje przede wszystkim. Zdrowym ze zdrowymi
      latwiej.

      Pozdrawiam Was WSZYSTKICH

      vtec
      • Gość: Carmina Sytuacja meteo IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 16:35
        civic_vtec napisał(a):

        > Jaka pogoda ostatnio jest w Polsce? Mam wrazenie, ze fronty sie przewalaja,
        > wyze i nize walcza ze soba nawzajem a pozytywna energia odplynela gdzies daleko
        > .
        > Tu w moim podbiegunowym swiecie wszystkich dzis nosi, ciezko usiedziec na
        > miejscu i pewnie skonczy sie to spotkaniem ze szklaneczka w reku. Cale
        > szczescie pozabijac sie nie mamy zamiaru - za bardzo sie lubimy.
        > Czy nie widzicie wszyscy zwiazku tego co za oknem z tym co w sercu i na ekranie
        >
        > komputera? Do diabla, czy moze to juz kolejny atak terrorystow na swiat wink?
        >
        > Wypijcie za zdrowie - tym razem swoje przede wszystkim. Zdrowym ze zdrowymi
        > latwiej.
        >
        > Pozdrawiam Was WSZYSTKICH
        >
        > vtec
        ________________________
        Witaj kolego. Dobrze, że cię poznałam, idąc po cichu ryzykowałeś nieco. A ja się
        już nastawiłam, że tu może pojawić się Scam i obstawa przeydenta...No,ok, już nie
        mówię tak, bo teraz mówię do ciebie i szklaneczką o twoją trącając mówię " Twoje
        niegasnące" - Civicu.Zawsze doceniam twoje intencje. Pozdro ze słonecznego
        Burano - serio, bardzo piękny dzień. I ja w nastroju wernisażowym byłam, ale post
        Scama sprawił mi ogromną przykrość, wrażenie niezapomniane zostawił. Reszta
        zastała mnie już przygotowaną. Najlepszego - civic!
        • Gość: civic_vtec Re: w katowickim Burano juz pogoda swita IP: 10.240.68.* / *.adtranz.se 02.10.01, 16:48
          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          > Witaj kolego. Dobrze, że cię poznałam, idąc po cichu ryzykowałeś nieco. A ja
          > się już nastawiłam, że tu może pojawić się Scam i obstawa przeydenta...No,ok,
          > już nie mówię tak, bo teraz mówię do ciebie i szklaneczką o twoją trącając
          > mówię " Twoje niegasnące" - Civicu.Zawsze doceniam twoje intencje. Pozdro ze
          > słonecznego Burano - serio, bardzo piękny dzień. I ja w nastroju wernisażowym
          > byłam, ale post Scana sprawił mi ogromną przykrość, wrażenie niezapomniane
          > zostawił. Reszta zastała mnie już przygotowaną. Najlepszego - civic!

          A jakie doniesienia z innych stron - archipelagow, miast i miasteczek, pol
          jesiennie pustych? Czekam na wiesci.

          Wasz vtec


          • Gość: Carmina O meteo jeszcze raz _ civic IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 17:13
            Gość portalu: civic_vtec napisał(a):

            > Gość portalu: Carmina napisał(a):
            >
            > > Witaj kolego. Dobrze, że cię poznałam, idąc po cichu ryzykowałeś nieco. A
            > ja
            > > się już nastawiłam, że tu może pojawić się Scam i obstawa przeydenta...No,
            > ok,
            > > już nie mówię tak, bo teraz mówię do ciebie i szklaneczką o twoją trącając
            >
            > > mówię " Twoje niegasnące" - Civicu.Zawsze doceniam twoje intencje. Pozdro
            > ze
            > > słonecznego Burano - serio, bardzo piękny dzień. I ja w nastroju wernisażo
            > wym
            > > byłam, ale post Scana sprawił mi ogromną przykrość, wrażenie niezapomniane
            >
            > > zostawił. Reszta zastała mnie już przygotowaną. Najlepszego - civic!
            >
            > A jakie doniesienia z innych stron - archipelagow, miast i miasteczek, pol
            > jesiennie pustych? Czekam na wiesci.
            >
            > Wasz vtec

            Vitku, ja mam z okna widok fantastyczny, mówię realnie. Bardzo mój ogród
            pielegnuję i on mi się odpłaca praktycznie o każdej porze roku. Więc i teraz
            ogradza mnie od pustki jesiennych pól, brrrrr. Dziś w moim ogrodzie jesień
            przybrała nick letni, jest fantastycznie. Jak w reszcie kraju napiszę, gdy
            zobaczę w TV. Ale pięknie chyba, stare złoto i szkarłaty, resztki zieloności. A
            najpiękniej w zakolach Sanoka w przemyskiem, dwór Nozdrzec, park pałacowy w
            Krasiczynie, a trochę dalej - majątek Sieniawa. Byłeś? Bo warto, szczególnie
            teraz.

        • Gość: Miriam Re: Recenzja carminy IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 17:42
          To "midlle age crazy" Carminy! Nie zadne meteo! Nie możemy się zrozumieć
          dlatego! jest - powiedzmy po prostu - bezczelna jak grzmot - ale to się
          niektórym podoba. Mnie nie. Wyrwie człowiekowi z ręki melancholie, czy co tam
          biedny człowiek w ręku czy pod pacha ma i zawlecze do magla. Krzykliwe babsko i
          możecie we mnie gromy rzucać - zdania nie zmienię. Ona myśli, że
          mnie "podpuściła" do tego pisania, - nie! od pewnego czasu miałam zamiar jej to
          napisać. Babus rozszalały i tyle. Ale w necie niech bedzie nimfą z kiełbasa w
          reku. Hiacynt niech Ci płatki nie opadną z konfuzji.
          • Gość: Hiacynt do Miriam IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 17:49
            Gość portalu: Miriam napisał(a):

            > To "midlle age crazy" Carminy! Nie zadne meteo! Nie możemy się zrozumieć
            > dlatego! jest - powiedzmy po prostu - bezczelna jak grzmot - ale to się
            > niektórym podoba. Mnie nie. Wyrwie człowiekowi z ręki melancholie, czy co tam
            > biedny człowiek w ręku czy pod pacha ma i zawlecze do magla. Krzykliwe babsko i
            >
            > możecie we mnie gromy rzucać - zdania nie zmienię. Ona myśli, że
            > mnie "podpuściła" do tego pisania, - nie! od pewnego czasu miałam zamiar jej to
            >
            > napisać. Babus rozszalały i tyle. Ale w necie niech bedzie nimfą z kiełbasa w
            > reku. Hiacynt niech Ci płatki nie opadną z konfuzji.

            Przeczytałem

            Hiacynt Zwiędnięty
          • Gość: Carmina Kto się wcina tego wina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 19:02
            Gość portalu: Miriam napisał(a):

            > To "midlle age crazy" Carminy! Nie zadne meteo! Nie możemy się zrozumieć
            > dlatego! jest - powiedzmy po prostu - bezczelna jak grzmot - ale to się
            > niektórym podoba. Mnie nie. Wyrwie człowiekowi z ręki melancholie, czy co tam
            > biedny człowiek w ręku czy pod pacha ma i zawlecze do magla. Krzykliwe babsko i
            >
            > możecie we mnie gromy rzucać - zdania nie zmienię. Ona myśli, że
            > mnie "podpuściła" do tego pisania, - nie! od pewnego czasu miałam zamiar jej to
            >
            > napisać. Babus rozszalały i tyle. Ale w necie niech bedzie nimfą z kiełbasa w
            > reku. Hiacynt niech Ci płatki nie opadną z konfuzji.
            ____________________________________________________
            Kochani, to atak szału, żenujące. A już była taka świetna kreacja. Szkoda. Do tej
            pory nie mówiłam nigdy, że nie chcę się do Miriam odzywać, bawiła mnie ta gra,
            nie żywiłam niechęci. Teraz mi nic innego nie pozostaje, jak zakończyć bez
            odbioru, w kazdym razie nie akceptuje tego stylu wypowiedzi, bo to nie polemika
            tylko gardłowanie przekupki. Więdną nie tylko Hiacynty, ale i melancholie
            wystudiowne i niestety uszy. I to jest komentarz do mojego postu o pogodzie, i to
            do kogoś innego adresowany, wręcz niewiarygodne. Maglowego wątku nie zakładałam,
            bardzo mi żal. A klimaty wyśmienite były, nie wiem co w nich niby złego, za mało
            wyrafinowane? smile)))Civicu, chyba uznajesz coś takiego jak obrona konieczna?
            Jestem w jej trakcie smile)). Może wystarczy.
            • civic_vtec O koniecznej obronie 02.10.01, 19:07
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Civicu, chyba uznajesz coś takiego jak obrona konieczna?
              > Jestem w jej trakcie smile)). Może wystarczy.

              Wedlug mnie obie sie bronicie koniecznie - taki imperatyw kategoryczny.
              Przed kim? Kazda przed sama soba. Tylko po co?

              vtec
              • Gość: Carmina Re: O koniecznej obronie IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 19:18
                civic_vtec napisał(a):

                > Gość portalu: Carmina napisał(a):
                >
                > > Civicu, chyba uznajesz coś takiego jak obrona konieczna?
                > > Jestem w jej trakcie smile)). Może wystarczy.
                >
                > Wedlug mnie obie sie bronicie koniecznie - taki imperatyw kategoryczny.
                > Przed kim? Kazda przed sama soba. Tylko po co?
                >
                > vtec
                _________________________________________________
                Sorki, że odwołałam się do Twojej oceny. Nie sposób odpowiedzieć uczciwie, gdy
                chce się być bezstronnym za wszelką cenę. Więcej nie będę. smile))
            • Gość: Miriam Re: ufff, przeleciało ptaszysko? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 19:19
              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              > Gość portalu: Miriam napisał(a):
              >
              > > To "midlle age crazy" Carminy! Nie zadne meteo! Nie możemy się zrozumieć
              > > dlatego! jest - powiedzmy po prostu - bezczelna jak grzmot - ale to się
              > > niektórym podoba. Mnie nie. Wyrwie człowiekowi z ręki melancholie, czy co
              > tam
              > > biedny człowiek w ręku czy pod pacha ma i zawlecze do magla. Krzykliwe bab
              > sko i
              > >
              > > możecie we mnie gromy rzucać - zdania nie zmienię. Ona myśli, że
              > > mnie "podpuściła" do tego pisania, - nie! od pewnego czasu miałam zamiar j
              > ej to
              > >
              > > napisać. Babus rozszalały i tyle. Ale w necie niech bedzie nimfą z kiełba
              > sa w
              > > reku. Hiacynt niech Ci płatki nie opadną z konfuzji.
              > ____________________________________________________
              > Kochani, to atak szału, żenujące. A już była taka świetna kreacja. Szkoda. Do t
              > ej
              > pory nie mówiłam nigdy, że nie chcę się do Miriam odzywać, bawiła mnie ta gra,
              > nie żywiłam niechęci. Teraz mi nic innego nie pozostaje, jak zakończyć bez
              > odbioru, w kazdym razie nie akceptuje tego stylu wypowiedzi, bo to nie polemika
              >
              > tylko gardłowanie przekupki. Więdną nie tylko Hiacynty, ale i melancholie
              > wystudiowne i niestety uszy. I to jest komentarz do mojego postu o pogodzie, i
              > to
              > do kogoś innego adresowany, wręcz niewiarygodne. Maglowego wątku nie zakładała
              > m,
              > bardzo mi żal. A klimaty wyśmienite były, nie wiem co w nich niby złego, za mał
              > o
              > wyrafinowane? smile)))Civicu, chyba uznajesz coś takiego jak obrona konieczna?
              > Jestem w jej trakcie smile)). Może wystarczy.

              wink))) Babsztyl z ciebie straszliwy i to żenujące jest - tu masz rację
              Carmina.Ale mimo wszystko Cię lubię. Ja jestem taka: co w sercu to na języku.
              Rozsmieszyłas mnie teraz Ty. Namieszałaś i - poszłaś. To bardzo po twojemu. Ja
              nawet lubie ten twój prostolinijny styl. Ale, ale przypomnij sobie swoje własne
              ataki. Miałas ich parę, jak zakonotowałam.

    • Gość: borsuk melankoholia, glowodrzynalia i zal IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 16:42
      Obrazem kobiet nieskromnych
      Scan, Miriam obronca niezlomny
      Dotkniety sie poczul strasznie
      I jak na Carmine nie wrzasnie

      Abe nozykiem z tuberoz
      Ze skory Orange’a obiera
      Orange sie poczul dotkniety
      Do Abe mial sentymenty

      Miriam, lojalna i wierna,
      gdzie glowa, gdzie sempiterna,
      niepomna, na oslep naciera
      w obronie kawalera.

      Carmina, w jezyku nie slaba
      ochoczo Miriam oklada
      I jedna krzyczy przez druga,
      ze juz z ta pierwsza nie gada.

      O melancholii byc mialo
      O lisciach, paleniu smieci,
      co to sie z wami stalo
      jak dzieci k...a , jak dzieci.

      A teraz jeszcze slowka proza do Miriam.
      Ladny watek otworzylas. Sam sie nie udzielam, bo dla mnie troche zbyt
      sentymentalne, ale czytam chetnie.
      Gdy Carmina zawiesila w Twojej samotni obrazek z Grechuty, pomyslalem
      sobie jak on tu ladnie pasuje.
      Az tu nagle agresja. U Scana jeszcze moge zrozumiec. My mezczyzni niewrazliwcy,
      agresywne samce. Ale u Ciebie stapajacej nogami po oblokach?
      A moze jestes alfa-wilczyca.
      Nie gryzcie sie. Carmina stapa nogami po ziemi, jest tu miejsce dla Was obu.
      Wyciagnij jeszcze raz reke, a moze lape smile
      Problemow dosc gdzie indziej.

      Pozdrawiam was wszystkich
      Bardzo zaniepokojny iloscia halasu o nic
      borsuk
      • Gość: stoik Re: melankoholia, glowodrzynalia i zal IP: *.math.uni.lodz.pl 02.10.01, 16:53
        Borsuku, czy to całe Twoje? Wzbudziłeś moją ogromną zazdrość, chyba przestanę
        Cię lubić. Chyba że Carmina i Miriam się polubią, wtedy nie będzie wyjścia.

        Stoicko zepchnięty w niebyt artystyczny
        • Gość: borsuk Stoiku mozemy sie lubic jak zawsze IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 19:10
          to nie moje. To zapomniany utwor Pamfletyka z Cholerii z jego XIII-go
          tomu.Wczesny okres.
          Przelecialem rozne posty. Miriam wyglada na nieprzejednana. Jak sie bede dalej
          mieszal to dostane od obu, a obie potrafia przylozyc. Strach pomyslec, jak oba
          uszy odpadna.
          wycofuje do nory az furia przejdzie,
          pozrowienia
          borsuk
          • civic_vtec Re: Borsuku, czy uwazasz... 02.10.01, 19:16
            ze dzis juz tylko nora? A ja zapomnialem, ze palce nie tworza kompletu ze
            stolarka budowlana. Jak mi cos je przytnie to nawet plytkiego dolka nie bede
            mial czym wygrzebac.

            z nosem w dol - vtec
          • Gość: Stoik Po wsze czasy IP: *.toya.net.pl 02.10.01, 20:23
            Ach, Borsuku, kamień spadł mi z serca. Od tej pory będę Cię chronił przed
            myśliwymi, dbał o spokój nory Twojej i Twego potomstwa, i tak po wsze czasy.
            Bywaj zdrów i żeby Ci sierść nie wyschła.
      • Gość: Carmina Re: melankoholia, glowodrzynalia i zal - Bors IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 17:01
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Obrazem kobiet nieskromnych
        > Scan, Miriam obronca niezlomny
        > Dotkniety sie poczul strasznie
        > I jak na Carmine nie wrzasnie
        >
        > Abe nozykiem z tuberoz
        > Ze skory Orange’a obiera
        > Orange sie poczul dotkniety
        > Do Abe mial sentymenty
        >
        > Miriam, lojalna i wierna,
        > gdzie glowa, gdzie sempiterna,
        > niepomna, na oslep naciera
        > w obronie kawalera.
        >
        > Carmina, w jezyku nie slaba
        > ochoczo Miriam oklada
        > I jedna krzyczy przez druga,
        > ze juz z ta pierwsza nie gada.
        >
        > O melancholii byc mialo
        > O lisciach, paleniu smieci,
        > co to sie z wami stalo
        > jak dzieci k...a , jak dzieci.
        >
        > A teraz jeszcze slowka proza do Miriam.
        > Ladny watek otworzylas. Sam sie nie udzielam, bo dla mnie troche zbyt
        > sentymentalne, ale czytam chetnie.
        > Gdy Carmina zawiesila w Twojej samotni obrazek z Grechuty, pomyslalem
        > sobie jak on tu ladnie pasuje.
        > Az tu nagle agresja. U Scana jeszcze moge zrozumiec. My mezczyzni niewrazliwcy,
        >
        > agresywne samce. Ale u Ciebie stapajacej nogami po oblokach?
        > A moze jestes alfa-wilczyca.
        > Nie gryzcie sie. Carmina stapa nogami po ziemi, jest tu miejsce dla Was obu.
        > Wyciagnij jeszcze raz reke, a moze lape smile
        > Problemow dosc gdzie indziej.
        >
        > Pozdrawiam was wszystkich
        > Bardzo zaniepokojny iloscia halasu o nic
        > borsuk

        Borsuku, ja cię chyba aj alw ju, wirualnie rzecz jasna.
        Nie bój się, chyba już po krzyku. Jeszcze chwilę w postawie chi-an zastygnięta
        zostanę, oczy wokół głowy mając.....o tak.... ale zaraz potem płótno nastrojowe
        przenieść pomóż gdzie indziej, przytargamy potem na jakiś inny watek, gdzie go
        docenią. A ja qurcze z kuchni nikogo nie wywaliłam, i nikomu nie uchybiłam, ale
        tak właśnie lubię. Pozdro zaborsuczone okrutnie smile)))

        • Gość: borsuk narazie pod palme IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 19:22
          Jedna nieskromna nam obyczajow nie zepsuje. Ale czym przewiezc? Moze civic na
          swoj jacht wezmie, jak wroci z Lugano. O ile nie zapakuje calej ladowni
          obrazami do samotni.
          W razie czego zwiniemy w rulon i podkopem.

          I hold your hand in mine dear.
          virtually of course
          your badger
      • civic_vtec Re: melankoholia, glowodrzynalia i zal (ilustr.) 02.10.01, 17:08
        Przeczytalem Poemat z Nory i ujrzalem... E, ujrzalem juz wczesniej i tylko
        odpowiedniej formy plastycznej poszukac trzeba bylo.
        Sam pedzle trzymam slabo wiec pogrzebalem wsrod mistrzow i mam. Na scianie
        wieszam Kandinsky'ego Kompozycje Siodma - mam nadzieje, ze poziom abstrakcji
        jest wystarczajacy by nikt sie w tym niczego sensownego nie dopatrzyl.
        [ http://www.glyphs.com/art/kandinsky/comp7640.jpg ]

        Pozdrawiam Was galerycznie - vtec
        • Gość: Carmina Re: melankoholia, glowodrzynalia i zal (ilustr.) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 17:22
          civic_vtec napisał(a):

          > Przeczytalem Poemat z Nory i ujrzalem... E, ujrzalem juz wczesniej i tylko
          > odpowiedniej formy plastycznej poszukac trzeba bylo.
          > Sam pedzle trzymam slabo wiec pogrzebalem wsrod mistrzow i mam. Na scianie
          > wieszam Kandinsky'ego Kompozycje Siodma - mam nadzieje, ze poziom abstrakcji
          > jest wystarczajacy by nikt sie w tym niczego sensownego nie dopatrzyl.
          > [ http://www.glyphs.com/art/kandinsky/comp7640.jpg ]
          >
          > Pozdrawiam Was galerycznie - vtec
          _________________________________
          Myślę, że to bezpieczna opcja. Mnie w kazdym razie, i mówię to z całą mocą, nie
          uraża w niczym. smile)))))) I kolory gdzieniegdzie takie karminowe, ... yyyyy, rety,
          to może być faux pas ...zalecana ostrożność.

          • civic_vtec Re: melankoholia, glowodrzynalia i zal (ilustr.) 02.10.01, 17:31
            Carminko, usiadz spokojnie ze szklaneczka w dloni i kontempluj. Rozgadanie nie
            sklania do ekspresywnego wyzwolenia wrazen estetycznych. Mam nadzieje, ze na
            czesc towarzyska wernisazu slowno-malarskiego czas jeszcze przyjdzie - dzisiaj.

            Robiacy za kustosza - vtec
      • Gość: Hiacynt ___Borsuku Kochany IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 17:31
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Wyciagnij jeszcze raz reke, a moze lape smile


        Tfu, to brzmi prawie jak onegdajsze pocałunki.
        Mnie też oberwało się za Ciebie. Doszły mnie słuchy, że w gabinecie użyłem słów
        okropnie brzmiących dla uszu "Chamy i Żydy". Dla osób nie znających naszej
        świeżej historii, walk frakcyjnych puławian i natolińczyków, mogły istotnie
        zabrzmieć grożnie i antysemicko. Jaka jest prawda i co one oznaczaja my chyba
        wiemy. Wrócimy do gabinetu, jeżeli zajdzie potrzeba i wrócimy do Tych słów.
        Podpisuję się wszystkimi listkami, korzonkami, płatkami i czym tam jeszcze pod
        Twym zdaniem

        Hiacynt Rozczłonkowany
        • Gość: Stoik Do Hiacynta o Chamach i Żydach IP: *.toya.net.pl 02.10.01, 20:21
          Hiacyncie, zauważyłem już wcześniej Chamów i Żydów. Pamiętam ich doskonale, ale
          zabawne jest to, że te określenia się w ogóle w Polsce nie zestarzały. Łatwiej
          nas dzielić na Chamów i Żydów niż według jakichkolwiek innych kryteriów (no,
          paru się wyłamuje). Oczywiście wiemy, kto jest kto smile)
      • Gość: Miriam Re: o wierszyku IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 17:45
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Obrazem kobiet nieskromnych
        > Scan, Miriam obronca niezlomny
        > Dotkniety sie poczul strasznie
        > I jak na Carmine nie wrzasnie
        >
        > Abe nozykiem z tuberoz
        > Ze skory Orange’a obiera
        > Orange sie poczul dotkniety
        > Do Abe mial sentymenty
        >
        > Miriam, lojalna i wierna,
        > gdzie glowa, gdzie sempiterna,
        > niepomna, na oslep naciera
        > w obronie kawalera.
        >
        > Carmina, w jezyku nie slaba
        > ochoczo Miriam oklada
        > I jedna krzyczy przez druga,
        > ze juz z ta pierwsza nie gada.
        >
        > O melancholii byc mialo
        > O lisciach, paleniu smieci,
        > co to sie z wami stalo
        > jak dzieci k...a , jak dzieci.
        _________________________________________________________________


        wink)))))))))))))))))))))))))))
        Bardzo wierszyk. Masz w nim rację. Ale Wiesz, ja długo jestem cierpliwa, a
        przyłozyć także potrafie, zejśc na chwilę z tych obłoków i gwizdnąć tak, że aż
        ucho odpadnie!

        > A teraz jeszcze slowka proza do Miriam.
        > Ladny watek otworzylas. Sam sie nie udzielam, bo dla mnie troche zbyt
        > sentymentalne, ale czytam chetnie.
        > Gdy Carmina zawiesila w Twojej samotni obrazek z Grechuty, pomyslalem
        > sobie jak on tu ladnie pasuje.
        > Az tu nagle agresja. U Scana jeszcze moge zrozumiec. My mezczyzni niewrazliwcy,
        >
        > agresywne samce. Ale u Ciebie stapajacej nogami po oblokach?
        > A moze jestes alfa-wilczyca.
        > Nie gryzcie sie. Carmina stapa nogami po ziemi, jest tu miejsce dla Was obu.
        > Wyciagnij jeszcze raz reke, a moze lape smile
        > Problemow dosc gdzie indziej.
        >
        > Pozdrawiam was wszystkich
        > Bardzo zaniepokojny iloscia halasu o nic
        > borsuk

        • Gość: Hiacynt Re: o wierszyku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 17:54
          Gość portalu: Miriam napisał(a):

          Ale Wiesz, ja długo jestem cierpliwa, a
          > przyłozyć także potrafie, zejśc na chwilę z tych obłoków i gwizdnąć tak, że aż
          > ucho odpadnie!

          Gwizdnąć aż ucho odpadnie fatalnie brzmi smile)
          Lepiej piszesz z obłoków.

          Hiacynt Ogłuszony
          • Gość: Miriam Re: o wierszyku IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 18:04
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Gość portalu: Miriam napisał(a):
            >
            > Ale Wiesz, ja długo jestem cierpliwa, a
            > > przyłozyć także potrafie, zejśc na chwilę z tych obłoków i gwizdnąć tak, ż
            > e aż
            > > ucho odpadnie!
            >
            > Gwizdnąć aż ucho odpadnie fatalnie brzmi smile)
            > Lepiej piszesz z obłoków.
            >
            > Hiacynt Ogłuszony

            E tam ogłuszony! Przypominam, że jestem człowiekiem, i potrafie się wkurzyć,
            zasmiać, jem jak wszyscy i tak dalej. Trafiłam na kogoś, kto mnie obskoczył, a
            jest to osobnik płci podobno żenskiej, z tłuczkiem w ręku. Tego nie lubię.
            Czepia sie jak rzep. Krok w krok. Mam jej zwyczajnie dosyć. I w dosadnej formie
            przekazać się staram. Co mi nie przeszkadza usmiechac się ze spokojem rafaelowego
            aniołka. W obłokach, prosze Hiacynta, w obłokach. Nawet aniołowie mają granice
            cierpliwości i trzepna skrzydłem.
            Miriam Anielska
            • Gość: Hiacynt Re: o wierszyku IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.10.01, 18:10
              Gość portalu: Miriam napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > Gość portalu: Miriam napisał(a):
              > >
              > > Ale Wiesz, ja długo jestem cierpliwa, a
              > > > przyłozyć także potrafie, zejśc na chwilę z tych obłoków i gwizdnąć t
              > ak, ż
              > > e aż
              > > > ucho odpadnie!
              > >
              > > Gwizdnąć aż ucho odpadnie fatalnie brzmi smile)
              > > Lepiej piszesz z obłoków.
              > >
              > > Hiacynt Ogłuszony
              >
              > E tam ogłuszony! Przypominam, że jestem człowiekiem, i potrafie się wkurzyć,
              > zasmiać, jem jak wszyscy i tak dalej. Trafiłam na kogoś, kto mnie obskoczył, a
              > jest to osobnik płci podobno żenskiej, z tłuczkiem w ręku. Tego nie lubię.
              > Czepia sie jak rzep. Krok w krok. Mam jej zwyczajnie dosyć. I w dosadnej formie
              >
              > przekazać się staram. Co mi nie przeszkadza usmiechac się ze spokojem rafaelowe
              > go
              > aniołka. W obłokach, prosze Hiacynta, w obłokach. Nawet aniołowie mają granice
              > cierpliwości i trzepna skrzydłem.
              > Miriam Anielska

              Hiacynt Zmęczony

              Może każdy w przymiotnikowej formie na początku listu będzie się określał,
              to pomoże odczytać jego właściwy sens. Za aniołka ja tutaj robię,
              więc pewnie jesteś anielska, ale to ja jestem aniołkiem.

              Hiacynt Przy Nadziei

            • civic_vtec Re: o wierszyku___do Miriam 02.10.01, 18:11
              Miriam, usiadz spokojnie, zlap w rece cokolwiek i popodziwiaj Kandinskiego. Jak
              nie kompozycje VII to V a moze IX. Potrafisz znalezc tam cokolwiek sensownego?
              Na pozor nie - a moze jednak cos jest pod spodem, nie, nie... w IV lewa strona,
              albo lepiej VI gorny prawy rog.

              Lepiej Ci teraz?

              A moze lepiej do kochanego (mojego) Chagalla. Ladna byla retrospektywa w Lugano
              tego lata, wiesz?

              Pozdrawiam - vtec

              • Gość: Miriam Re: o wierszyku___do vtec IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 18:25
                civic_vtec napisał(a):

                > Miriam, usiadz spokojnie, zlap w rece cokolwiek i popodziwiaj Kandinskiego. Jak
                >
                > nie kompozycje VII to V a moze IX. Potrafisz znalezc tam cokolwiek sensownego?
                > Na pozor nie - a moze jednak cos jest pod spodem, nie, nie... w IV lewa strona,
                >
                > albo lepiej VI gorny prawy rog.
                >
                > Lepiej Ci teraz?
                >
                > A moze lepiej do kochanego (mojego) Chagalla. Ladna byla retrospektywa w Lugano
                >
                > tego lata, wiesz?
                >
                > Pozdrawiam - vtec
                >
                A dziekuję - i jeden i drugi - do mych ulubienców należą. Chwilowo trzymam w
                dłoniach oprócz laptopa "Lekcje mediolanskie" T. Kantora.
                Jakie obrazy wybrano do Lugano? Rym nie zamierzony.
                Pozdrawiam Miriam Spokojna

                • civic_vtec Lugano 02.10.01, 18:39
                  Zabilas mi cwieka, musisz poczekac do soboty (katalog w domu zostal) lub moze
                  cos w necie znajde. Ja odbieram takie wystawy oczami, dusza, nie skupiam sie na
                  tytulach (choc je czytam). A do tego ta Wloszka-przewodniczka - wdziek,
                  erudycja i przesliczny glos wink Calosc - Chagall i ona - uczta lukullusowa.

                  Co mi utkwilo w pamieci najbardziej - tryptyk Résistance-Résurrection-
                  Libération. Trzy duze plotna i zadziwiajaca tematyka. Chrystus.
                  Podobne wrazenia mialem w Zurychu gdy ogladalem Chagallowe witraze. Skad Zyd
                  wzial pomysl na przedstawienie wydarzen Nowego Testamentu?

                  A w kilka miesiecy pozniej dom w Sejnach blisko Bialej Synagogi. Kto go
                  wyposazyl w elewacje jak z plocien Marca?

                  W nastroju wernisazowym - vtec
                  • civic_vtec o Lugano - do Car-Miriam-iny 02.10.01, 18:59
                    Panie moje drogie! Dopelniacie sie wspaniale dlatego zescie az tak rozne. Gdy
                    trzeba ma kto dusze rozpoetycznic - gdy trzeba ma kto po prostu ja rozspiewac.
                    Gdy glodno - obie nakarmicie, choc inaczej. Gdy smutno - potraficie pocieszyc w
                    zadumie ale i rozweselic. I tylko radosny usmiech macie taki sam.

                    Jestescie tu teraz razem. Jak Black & White wink Jeżeli dolożycie jeszcze barw z
                    płocien - bedzie cala gama forum. Popatrzcie na Chagalla, na Kandinskiego.
                    Jakie zakupy zrobic dla Was u marchandow na jutro?

                    Ja juz zegnam na dzis - obrazy najlepiej ogladac w ciszy.

                    vtec
                    • Gość: Carmina Civic IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 19:27
                      civic_vtec napisał(a):

                      > Panie moje drogie! Dopelniacie sie wspaniale dlatego zescie az tak rozne. Gdy
                      > trzeba ma kto dusze rozpoetycznic - gdy trzeba ma kto po prostu ja rozspiewac.
                      > Gdy glodno - obie nakarmicie, choc inaczej. Gdy smutno - potraficie pocieszyc w
                      >
                      > zadumie ale i rozweselic. I tylko radosny usmiech macie taki sam.
                      >
                      > Jestescie tu teraz razem. Jak Black & White wink Jeżeli dolożycie jeszcze barw z
                      >
                      > płocien - bedzie cala gama forum. Popatrzcie na Chagalla, na Kandinskiego.
                      > Jakie zakupy zrobic dla Was u marchandow na jutro?
                      >
                      > Ja juz zegnam na dzis - obrazy najlepiej ogladac w ciszy.
                      >
                      Miły Vitku, wciąż ten sam, pokój za wszelką cenę miłujacy. Dobranoc. Spokojnych
                      snów.
                      > vtec

                    • Gość: Miriam Re: ________dobranoc IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 19:28
                      civic_vtec napisał(a):

                      > Panie moje drogie! Dopelniacie sie wspaniale dlatego zescie az tak rozne. Gdy
                      > trzeba ma kto dusze rozpoetycznic - gdy trzeba ma kto po prostu ja rozspiewac.
                      > Gdy glodno - obie nakarmicie, choc inaczej. Gdy smutno - potraficie pocieszyc w
                      >
                      > zadumie ale i rozweselic. I tylko radosny usmiech macie taki sam.
                      >
                      > Jestescie tu teraz razem. Jak Black & White wink Jeżeli dolożycie jeszcze barw z
                      >
                      > płocien - bedzie cala gama forum. Popatrzcie na Chagalla, na Kandinskiego.
                      > Jakie zakupy zrobic dla Was u marchandow na jutro?
                      >
                      > Ja juz zegnam na dzis - obrazy najlepiej ogladac w ciszy.
                      >
                      > vtec

                      Pakuje sie do łóżka z ksiązkami w kołdrze. Wiesz, u mnie rozgniewanie nie trwa
                      długo i nie jestem pamiętliwa. Właczam scanowe płyty - i dobranoc. A watek -
                      popsuty. I przez kąśliwość carminy i przez moją wybuchowość. A tam! Trudno. papa.
    • civic_vtec Przestancie obie biegac po calym watku i po forum 02.10.01, 19:30
      Nadazyc za Wami nie mozna nawet z turboladowaniem. Kwiaty i zwierzeta zescie
      wyploszyly, a i reszte przyjaciol tez.

      W porzadku - nie macie komu dolozyc? Ja juz paluchy tu wsunalem to i wiecej
      moge. Poprosze tylko rowno w oba uszy, bo nie lubie asymetrii.

      JESTESCIE GLUPIE BABY!!!
      • civic_vtec Re: No i wyrwalem sie... 02.10.01, 19:35
        Bedzie w uszy czy nie... Moze nie - dobranoc bylo ciche.

        Jutro znajdziemy nowe watki i nie pozwolimy ich popsuc smile

        Klimaty przyjda same...

        vtec
        • Gość: borsuk nareszcie prawdziwy mezczyzna IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 19:41
          Brawo civicu, warto bylo wysunac leb z nory zeby zobaczyc prawdziwego
          mezczyzne. Ale po za tem to mam interes do Ciebie. Chcemy z Carmina na Twoim
          jachcie przewiezc "nieskromne" na wyspe. Da sie?
          borsuk
          • civic_vtec Re: nareszcie prawdziwy mezczyzna - z jachtem 02.10.01, 19:56
            Jacht miernikiem bycia prawdziwym mezczyzna. To rozumiem. Tylko, ze pachnie mi
            to prasa hm, hm... "meska" wink

            Co tam - lodka jest bezkluczykowa, krzywdy sobie w wirtualu nie zrobicie,
            poproscie tylko viatra o dobry cug. Kilo wody!

            Ja dzis bezprzygodowo do lozeczka. Wystarczy mi.

            pozdrawiam - vtec
            • Gość: borsuk Re: nareszcie prawdziwy mezczyzna - z jachtem IP: *.dip.t-dialin.net 02.10.01, 20:07
              nie o jacht mi tu chodzilo, ale o Twoje podsumowanie. Walnales piescia w stol
              imponujaco. Ale poczekaj, moze jacht nie bedzie potrzebny
              milego wieczoru
              borsuk
              • Gość: Carmina Re: nareszcie prawdziwy mezczyzna ? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 20:31
                Gość portalu: borsuk napisał(a):

                > nie o jacht mi tu chodzilo, ale o Twoje podsumowanie. Walnales piescia w stol
                > imponujaco. Ale poczekaj, moze jacht nie bedzie potrzebny
                > milego wieczoru
                > borsuk

                Borsuku, nie, nie wolno pięścią w stół. To nie metoda. Ale civic juz tak ma, chce
                żeby wszyscy sie kochali , ale nie zawsze tak się da niestety. Nie lubię
                asekuranctwa, zadawalania wszystkich na wszelki wypadek, jednak intencje w civicu
                czuję szlachetne. Choć bardzo pokrzywdzona jego postawą dziś się poczułam. Na
                czarne mówił białe, ale przecież powinnam wiedzieć. I nie pytać osądu.
                A ja nie jestem głupia baba, głupi kto tak mówi. Lecz już nie dziś ten deseń, ok?
                I obraz, i jacht , albo bez. Jak będziesz chciał.
                Pozdro zmęczone i dobranoc.
            • viatr ___ Vi@tr ?_______________fffffffffffffffffuuuuuuuu________Proszę :-)) 02.10.01, 23:00
              civic_vtec napisał(a):
              > Co tam - lodka jest bezkluczykowa, krzywdy sobie w wirtualu nie zrobicie,

              > poproscie tylko viatra o dobry cug.

              Kilo wody! [ ? chyba stopy wody...? *****] wink)

              Acha !

              To ma być: " Kilo wody pod stopem ! "


              smile) fffffffffffffffffffuuuuuuuuuuuuuu

              Równa trójka....

              Do dyspozycji smile))))))))))

              Fale średnie.

              Grzywki fal od Kandyńskiego !


              pzdr

              Viatr__________________________[podymny]
          • civic_vtec Re: "prawdziwy" mezczyzna do Borsuka 03.10.01, 10:32
            A teraz "prawdziwie" mi wstyd, bo nie wytrzymalem i walnalem. Do tego wtedy,
            gdy cisza juz byla w galerii...

            dzien dobry - vtec
      • Gość: Civic Ja nigdzie nie biegam... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 20:18
        civic_vtec napisał(a):

        > Nadazyc za Wami nie mozna nawet z turboladowaniem. Kwiaty i zwierzeta zescie
        > wyploszyly, a i reszte przyjaciol tez.
        >
        > W porzadku - nie macie komu dolozyc? Ja juz paluchy tu wsunalem to i wiecej
        > moge. Poprosze tylko rowno w oba uszy, bo nie lubie asymetrii.
        >
        > JESTESCIE GLUPIE BABY!!!
        ______________________________________-
        Civic, głuptasie, miałeś juz spać. Ząbki, paciorek i aaaaaa. I wypraszam sobie.
        Napięciem przedmiesiączkowym nie da się wszystkiego usprawiedliwić. I proszę mnie
        tu nie uzywać argumentów MSzŚ - tego zwrotu nauczyłam się na forum smile. Jeszcze
        raz dobranoc, ale badź juz konsekwetny.

        • Gość: Carmina Re: Ja nigdzie nie biegam...to moje pisanie było nie Civicowe....sorki IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 02.10.01, 20:20
          Gość portalu: Civic napisał(a):

          > civic_vtec napisał(a):
          >
          > > Nadazyc za Wami nie mozna nawet z turboladowaniem. Kwiaty i zwierzeta zesc
          > ie
          > > wyploszyly, a i reszte przyjaciol tez.
          > >
          > > W porzadku - nie macie komu dolozyc? Ja juz paluchy tu wsunalem to i wiece
          > j
          > > moge. Poprosze tylko rowno w oba uszy, bo nie lubie asymetrii.
          > >
          > > JESTESCIE GLUPIE BABY!!!
          > ______________________________________-
          > Civic, głuptasie, miałeś juz spać. Ząbki, paciorek i aaaaaa. I wypraszam sobie.
          >
          > Napięciem przedmiesiączkowym nie da się wszystkiego usprawiedliwić. I proszę mn
          > ie
          > tu nie uzywać argumentów MSzŚ - tego zwrotu nauczyłam się na forum smile. Jeszcze
          > raz dobranoc, ale badź juz konsekwetny.
          >

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka