d_nutka
23.10.02, 20:10
Jestem zbulwersowana postawą Zabużan skarżących Państwo Polskie o
odszkodowania za pozostawione mienie na wschód od Bugu.
Znam dobrze człowieka,wtedy młodego,który po odwiedzinach u rodziny na
przełomie lat 60/70 ubiegłego wieku na wschód od Bugu po powrocie ze łzami
w oczach opowiadał,jak to dobrze się stało,że jego rodzice mieli szanse i
zdecydowali się na imigrację do Polski w 45r.
Czy teraz zapomnieli o tym?
Ja tam byłam parę lat później i było jeszcze gorzej.
Czy mam opowiedzieć co widziałam i słyszałam?
Zgroza.
A u nas późny Gierek i zapowiedź wiatru od morza.
Ci Zabużanie nie chcą wiedzieć jaki los by ich spotkał gdyby pozostali w
swoich rodzinnych domach?
Czy ich prawie 50 letni zysk niematerialny nie jest przeliczalny?
Tylko” utracone” procenty od domniemanych zysków potrafią liczyć?
Przecież gdyby tam pozostali nie mieliby i tego mało co mają dziś.
Może im zaproponować w zamian powrót na ziemie przodków?
Ja bym tak zrobiła.
I ani jednej złotówki z tego co mi już Państwo ukradło.
A gdzie moje prawa?
Gdzie mój adwokat?
Kto obroni moich praw?
Praw zwykłego pracownika najemnego.
Bawicie się w Pana Boga?
Dajecie po uważaniu?
Wszystkim po złotówce, ale za różny przelicznik czasowy?
Ja to znam z przypowieści.
d_ wściekła już