Brońmy snajpera w USA

27.10.02, 11:45
Ponieważ VC nie założył jeszcze takiego wątku - nieśmiało mu podpowiadam.
Snajperowi (a właściwie snajperom) w USA grozi kara śmierci.
Postępowa, lewicowa, część społeczeństwa skupiona wokół www.lewica.pl powinna
temu stanowczo zaprotestować.
Niedopuszczalne jest aby kołtuńskie, drobnomieszczańskie USA skazywało na tak
niehumanitarną karę młodych ludzi, wyrażających swoje niezadowolenie poprzez
zabijanie przypadkowych przedstawicieli tego społeczństwa (w tym dzieci).
Postepowcy z www.lewica.pl - do dzieła.

(Tekst w całości dedykuję VC - ja uważam, że sk...synów trzeba osądzić jak
najszybciej i wyrok wykonać).
    • Gość: Michał Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego hobby IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 11:52
      Imperialiści pastwią się nad snajperem i urządzają na biednego Afroamerykanina
      wyznającego religię miłości i pokoju nagonkę.
      On tylko realizował swoje życiowe marzenia.
      • Gość: V.C. Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 12:47

        Nie będę robił wyjątków od Dekalogu i humanizmu dla jednego , choćby
        najgorszego , psychopaty . Dożywotnie więzienie całkowicie wystarczy , by
        zapobiec jego morderczym skłonnościom .

        Jego pasierb ma 17 lat , więc według międzynarodowych norm nie można skazać go
        na karę śmierci .

        Poza tym , z tego co wiem , jest obywatelem Jamajki i USA nie mają prawa go
        skazywać .
        • new.yorker Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego 27.10.02, 13:12
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          >
          > Nie będę robił wyjątków od Dekalogu i humanizmu dla jednego , choćby
          > najgorszego , psychopaty . Dożywotnie więzienie całkowicie wystarczy , by
          > zapobiec jego morderczym skłonnościom .
          >
          > Jego pasierb ma 17 lat , więc według międzynarodowych norm nie można skazać
          go
          >
          > na karę śmierci .
          >
          > Poza tym , z tego co wiem , jest obywatelem Jamajki i USA nie mają prawa go
          > skazywać .


          Zle wiesz, mozna go skazywac.
          I mam nadzieje ze te dwa psy smierc dostana.


          • Gość: Prezes Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego IP: *.ces.clemson.edu 28.10.02, 18:40
            new.yorker napisała:

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > >
            > > Nie będę robił wyjątków od Dekalogu i humanizmu dla
            jednego , choćby
            > > najgorszego , psychopaty . Dożywotnie więzienie
            całkowicie wystarczy , by
            > > zapobiec jego morderczym skłonnościom .
            > >
            > > Jego pasierb ma 17 lat , więc według
            międzynarodowych norm nie można skaz
            > ać
            > go
            > >
            > > na karę śmierci .
            > >
            > > Poza tym , z tego co wiem , jest obywatelem Jamajki
            i USA nie mają prawa
            > go
            > > skazywać .
            >
            >
            > Zle wiesz, mozna go skazywac.
            > I mam nadzieje ze te dwa psy smierc dostana.
            >
            >

            Mam nadzieję że ty również
        • Gość: tato Obywatele Jamajki - do dzieła ! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.02, 15:44
          Gwałcić, rabować, mordować, bić, napadać...USA to raj dla Jamajczyków smile

          Gość portalu: V.C. napisał(a):
          > Poza tym , z tego co wiem , jest obywatelem Jamajki i USA nie mają prawa go
          > skazywać .
        • Gość: konus Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego IP: *.abo.wanadoo.fr 27.10.02, 15:45
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          >
          > Nie będę robił wyjątków od Dekalogu i humanizmu dla jednego , choćby
          > najgorszego , psychopaty . Dożywotnie więzienie całkowicie wystarczy , by
          > zapobiec jego morderczym skłonnościom .
          >
          > Jego pasierb ma 17 lat , więc według międzynarodowych norm nie można skazać
          go
          >
          > na karę śmierci .
          >
          > Poza tym , z tego co wiem , jest obywatelem Jamajki i USA nie mają prawa go
          > skazywać .
          ==================
          Jamajka nie domaga sie ekstradycji aby sadzic go u siebie,a dlaczego
          spoleczenstwo ma zywic i odziewac ludzi ktorzy do niego strzelali.Wydaje sie
          najbardziej logicznym aby odbyl sie jak najbardziej bezstronny proces,powinien
          odbyc sie on w innym stanie,najlepiej w Texasie.
          • Gość: Michał TAK UKARALIBY SNAJPERA LEWACY IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 16:15
            Znając debilizm pseudohumanistów i lewaków, którzy troszczą się zawsze o to,
            aby morderca był dobrze traktowany, to daliby snajperowi 25 lat i wypuścili po
            15.
            Snajper dostałby 25, bo by przeprosił i popłakał się.
            Debile też by się popłakały, a do tego podały jako okoliczność łagodzącą trudne
            dzieciństwo, dyskryminację rasową itd...
            Snajper spędziłby 15 lat w celi z TV, internetem i miałby dostęp do siłowni
            oraz biblioteki. Chodziłby też na basen i pisał książkę.
            Napisałby, że jest symbolem uciśnionej przez kapitalistów ludzkości.
            V.C. chodziłby w koszulce z jego podobizną.
            • Gość: V.C. do Michała IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 27.10.02, 17:04
              Gość portalu: Michał napisał(a):

              > Znając debilizm pseudohumanistów i lewaków, którzy troszczą się zawsze o to,
              > aby morderca był dobrze traktowany, to daliby snajperowi 25 lat i wypuścili
              po
              > 15.
              > Snajper dostałby 25, bo by przeprosił i popłakał się.
              > Debile też by się popłakały, a do tego podały jako okoliczność łagodzącą
              trudne
              >
              > dzieciństwo, dyskryminację rasową itd...
              > Snajper spędziłby 15 lat w celi z TV, internetem i miałby dostęp do siłowni
              > oraz biblioteki. Chodziłby też na basen i pisał książkę.
              > Napisałby, że jest symbolem uciśnionej przez kapitalistów ludzkości.
              > V.C. chodziłby w koszulce z jego podobizną.

              Mylisz sie . nigdy nie zalożyłbym takiej koszulki .
              • Gość: tato Re: do Michała IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.02, 17:10
                Gość portalu: V.C. napisał(a):

                > Gość portalu: Michał napisał(a):
                >
                > > Znając debilizm pseudohumanistów i lewaków, którzy troszczą się zawsze o t
                > o,
                > > aby morderca był dobrze traktowany, to daliby snajperowi 25 lat i wypuścil
                > i
                > po
                > > 15.
                > > Snajper dostałby 25, bo by przeprosił i popłakał się.
                > > Debile też by się popłakały, a do tego podały jako okoliczność łagodzącą
                > trudne
                > >
                > > dzieciństwo, dyskryminację rasową itd...
                > > Snajper spędziłby 15 lat w celi z TV, internetem i miałby dostęp do siłown
                > i
                > > oraz biblioteki. Chodziłby też na basen i pisał książkę.
                > > Napisałby, że jest symbolem uciśnionej przez kapitalistów ludzkości.
                > > V.C. chodziłby w koszulce z jego podobizną.
                >
                > Mylisz sie . nigdy nie zalożyłbym takiej koszulki .

                ale tylko tu się mylisz smile
        • janusz2_ Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego 28.10.02, 11:26
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          >
          > Nie będę robił wyjątków od Dekalogu i humanizmu dla jednego , choćby
          > najgorszego , psychopaty .

          W tym jednym zdaniu pomieściłeś taka ilość bzdur, że kwalifikuje się to do
          jakiegoś spiu rekordów.

          Piszesz o Dekalogu - oficjalną interpretację zasad Dekalogu przez Kościół
          Katolicki stanowi Katechizm. Wg. tejże oficjalnej interpretacji kara śmierci
          jest dopuszczalna.
          Zastanów się natomiast poważnie, jako socjalista, nad siódmym przykazaniem
          (nie kradnij).

          Humanizm - tym słówkiem ubawiłeś mnie setnie. Tak się składa, że ten frazes
          jest nadużywany właśnie przez najbardziej zbrodnicze systemy - mordercy spod
          znaku rewolucji francuskiej byli "humanistami", podobnie ideolodzy bolszewizmu.

          No i piszesz o "jednym" przypadku dla którego nie chcesz łamać
          swoich "uniwersalnych" zasad. Taka krótka pamięć?
          A mordercy pani notariusz (w których ujęciu uczestniczył Rutkowski)?
          A mordercy kasjerek i ochroniarza z Kredytbanku?
          A bydlęta, które utopiły czteroletniego Michałka (bo im przeszkadzał)?
          Nic nie jest w stanie złamać miłości do bandziorów prawdziwego "humanisty"?
          • Gość: Prezes Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego IP: *.ces.clemson.edu 28.10.02, 18:46
            janusz2_ napisał:

            > Gość portalu: V.C. napisał(a):
            >
            > >
            > > Nie będę robił wyjątków od Dekalogu i humanizmu dla
            jednego , choćby
            > > najgorszego , psychopaty .
            >
            > W tym jednym zdaniu pomieściłeś taka ilość bzdur, że
            kwalifikuje się to do
            > jakiegoś spiu rekordów.
            >
            > Piszesz o Dekalogu - oficjalną interpretację zasad
            Dekalogu przez Kościół
            > Katolicki stanowi Katechizm. Wg. tejże oficjalnej
            interpretacji kara śmierci
            > jest dopuszczalna.

            Kościól katolicki od dawna sprzeciwia się
            stosowaniu kary śmierci.



            • janusz2_ Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego 29.10.02, 11:34
              Gość portalu: Prezes napisał(a):

              > janusz2_ napisał:
              >
              > > Gość portalu: V.C. napisał(a):
              > >
              > > >
              > > > Nie będę robił wyjątków od Dekalogu i humanizmu dla
              > jednego , choćby
              > > > najgorszego , psychopaty .
              > >
              > > W tym jednym zdaniu pomieściłeś taka ilość bzdur, że
              > kwalifikuje się to do
              > > jakiegoś spiu rekordów.
              > >
              > > Piszesz o Dekalogu - oficjalną interpretację zasad
              > Dekalogu przez Kościół
              > > Katolicki stanowi Katechizm. Wg. tejże oficjalnej
              > interpretacji kara śmierci
              > > jest dopuszczalna.
              >
              > Kościól katolicki od dawna sprzeciwia się
              > stosowaniu kary śmierci.

              Nieprawda.
              Do 1998r punkt Katechizmu odnośnie stosowania kar brzmiał następująco:

              www.katechizm.opoka.org.pl/rkkkIII-2-2.htm
              "2266 Ochrona wspólnego dobra społeczeństwa domaga się unieszkodliwienia
              napastnika. Z tej racji tradycyjne nauczanie Kościoła uznało za uzasadnione
              prawo i obowiązek prawowitej władzy publicznej do wymierzania kar odpowiednich
              do ciężaru przestępstwa, nie wykluczając kary śmierci w przypadkach najwyższej
              wagi. Z analogicznych racji sprawujący władzę mają prawo użycia broni w celu
              odparcia napastników zagrażających państwu, za które ponoszą odpowiedzialność."


              Po zmianach zatwierdzonych przez Kongregację Nauki Wiary pismem z dnia 25
              kwietnia 1998 r. brzmi:

              "Wysiłek państwa, aby nie dopuścić do rozprzestrzeniania się zachowań, które
              łamią prawa człowieka i podstawowe zasady obywatelskiego życia wspólnego,
              odpowiada wymaganiu ochrony dobra wspólnego. Prawowita władza publiczna ma
              prawo i obowiązek wymierzania kar proporcjonalnych do wagi przestępstwa."

        • Gość: Prezes Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego IP: *.ces.clemson.edu 28.10.02, 18:42
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          >
          > Nie będę robił wyjątków od Dekalogu i humanizmu dla
          jednego , choćby
          > najgorszego , psychopaty . Dożywotnie więzienie
          całkowicie wystarczy , by
          > zapobiec jego morderczym skłonnościom .
          >
          > Jego pasierb ma 17 lat , więc według międzynarodowych
          norm nie można skazać go
          >
          > na karę śmierci .
          >
          > Poza tym , z tego co wiem , jest obywatelem Jamajki i
          USA nie mają prawa go
          > skazywać .

          Dlaczego nie ???
          Obywatelstwo nie ma tu nic do rzeczy.
          Kiedyś jakaś amerykańska wsza wandalizowała
          samochody bodajże w Singapurze.
          Został skazany na wychłostanie, bo takie tam jest
          prawo. I wyrok został wykonany.
          A ile tu było o to krzyku, że to niehumanitarne !
        • Gość: krupski rypczak Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego IP: *.nyc.rr.com 30.10.02, 02:23
          Gość portalu: V.C. napisał(a):
          " Dożywotnie więzienie całkowicie wystarczy , by zapobiec jego morderczym
          skłonnościom . Jego pasierb ma 17 lat , więc według międzynarodowych norm nie
          można skazać go na karę śmierci .
          Poza tym , z tego co wiem , jest obywatelem Jamajki i USA nie mają prawa go
          skazywać . "

          Ja nie chce zapobiegac, ja chce ukarac. Pasierb moze byc skazany wmysl prawa
          Virginii na kare smierci. Fakt, ze jest obywatelem Jamaiki nie zmienia statusu.
          Przestepstwa zostaly popelnione w USA i tu zostanie wymierzona kara.
          Czy chcesz powiedziec, ze jesli na przyklad polski turysta ukradnie samochod
          w USA to chroni go wyimaginowany immunitet gdyz jest obywatelem obcego panstwa?
          Co ty chory jestes?
          • Gość: mr_pope Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 12:05
            Człowiek, który popełnił przestępstwo może zostać skazany w conajmniej dwóch
            miejscach. W kraju, którego jest obywatelem oraz w kraju, w którym dokonał
            przestępstwa. Możliwe jest też, że zostanie skazany w kraju/stanie, w którym
            próbował dokonać zamachu, ale "nie wyszło". Tak więc mógłby być nawet bez
            obywatelstwa..
        • Gość: mr_pope Re: Okrutne społeczeństwo karze snajpera za jego IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 11:55
          Gość portalu: V.C. napisał(a):

          >
          > Nie będę robił wyjątków od Dekalogu i humanizmu dla jednego , choćby
          > najgorszego , psychopaty . Dożywotnie więzienie całkowicie wystarczy , by
          > zapobiec jego morderczym skłonnościom .
          >
          > Jego pasierb ma 17 lat , więc według międzynarodowych norm nie można skazać
          go
          >
          > na karę śmierci .
          >
          > Poza tym , z tego co wiem , jest obywatelem Jamajki i USA nie mają prawa go
          > skazywać .
          Okrutny jesteś, życzysz komuś dożywotnich męczarni w więzieniu, gdzie mnóstwo
          białych będzie ich bić i gwałcić.
          A co do dekalogu, słusznie, że się na niego nie powołujesz. Bo i tak tutaj nie
          ma zastosowania.
    • nurni Janusz nieszczecinski 27.10.02, 13:09
      wlasnie przed chwila poinformowalem VC
      o tym nieszczesliwym wydarzeniu
      /zlapaniu snajpera/

      myslalem ze bede pierwszy..sad

      nurni

      ps
      nie lubie Cie
      • nurni Re: Janusz nieszczecinski ....jeszcze jedno 27.10.02, 13:22
        mysle ze morderca/cy/ dostanie czapke
        i to nie dlatego ze takie prawo

        tylko rozchodzi sie w tym wszystkim o to
        by tym haniebnym uczynkiem
        zamaskowac LEGENDARNA juz
        nieudolnosc amerykanskiej policji

        pozdrawiam VC
        nurni

        Janusza2 dalej nie lubie...
    • andrzejg Re: Brońmy snajpera w USA 27.10.02, 16:14
      janusz2_ napisał:

      > Ponieważ VC nie założył jeszcze takiego wątku - nieśmiało mu podpowiadam.
      > Snajperowi (a właściwie snajperom) w USA grozi kara śmierci.
      > Postępowa, lewicowa, część społeczeństwa skupiona wokół www.lewica.pl powinna
      > temu stanowczo zaprotestować.
      > Niedopuszczalne jest aby kołtuńskie, drobnomieszczańskie USA skazywało na tak
      > niehumanitarną karę młodych ludzi, wyrażających swoje niezadowolenie poprzez
      > zabijanie przypadkowych przedstawicieli tego społeczństwa (w tym dzieci).
      > Postepowcy z www.lewica.pl - do dzieła.
      >
      > (Tekst w całości dedykuję VC - ja uważam, że sk...synów trzeba osądzić jak
      > najszybciej i wyrok wykonać).


      Dalej nie wiem za czym sie opowiadasz.W ostatnim zdaniu opowiedziałes się za
      skazaniem ich i wykonaniem wyroku, ale równie dobrze może to byc kara grzywny.

      Andrzej
      • Gość: tato :) IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 27.10.02, 17:12
        andrzejg napisał:
        > Dalej nie wiem za czym sie opowiadasz.W ostatnim zdaniu opowiedziałes się za
        > skazaniem ich i wykonaniem wyroku, ale równie dobrze może to byc kara grzywny.
        >
        > Andrzej

        Jak to za czym ? Janusz opowiada się za karą przymusowego seksu hehe wink
        No co ? Głupie pytanie, głupia odpowiedź smile

        Pozdro
        • janusz2_ Re: :) 28.10.02, 09:22
          Gość portalu: tato napisał(a):

          > andrzejg napisał:
          > > Dalej nie wiem za czym sie opowiadasz.W ostatnim zdaniu opowiedziałes się
          > za
          > > skazaniem ich i wykonaniem wyroku, ale równie dobrze może to byc kara grzy
          > wny.
          > >
          > > Andrzej
          >
          > Jak to za czym ? Janusz opowiada się za karą przymusowego seksu hehe wink
          > No co ? Głupie pytanie, głupia odpowiedź smile
          >
          > Pozdro


          Z Pamelą Anderson smile))
          • andrzejg Re: :) 28.10.02, 17:52
            Januszu.

            Może i pytanie było głupie , ale odpowiedź taty jeszcze głupsza.
            Przeczytaj swój post , który zrozumiałem jako prowokację wobec V.C.
            I czym kończy sie ta prowokacja?Okresleniem Twojego stanowiska wobec
            kary śmierci.Jednak nie jest to jednoznaczna deklaracja.Nic z niej nie wynika.
            Musze sie domyslać ,że jesteś za ta karą , ale dlaczego to ja mam pracować
            i uruchamiać swoje szare komórki.To Ty się sprzedajesz i sprzedaj się
            w sposób jasny i bez niedomówień.

            Andrzej
    • Gość: LOCKHEED SNAJPERZY: NAJPIERW WYKASTROWAĆ, POTEM ŚMIERĆ IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 27.10.02, 16:40
      • bykk Re: wydłubać oczy snajperom? 27.10.02, 17:26
        • bykk Re: wydłubać oczy snajperom? 27.10.02, 17:31
          Panowie,myślę,że nie wszystkim "snajperom" czapa!
          Fakt,nasz Snajper z F. ma inne poglądy niż np. ja,ale nie znaczy to,że
          należy mu się czapa! Janusz,bronię mimosmile,Snajpera ale u nas nie w USA.
          Ciekawe właśnie gdzie się podział Snajper,coś przebąkiwał o jakiejś
          kotlinie,górach?
          pozdrawiam
          hej!
          Nurni,a Ty za co jeśli można,nie lubisz Janusza numerowanego?
          Czyżby Ci ukradł jakiego księżyca?smile)))
          hej!
          • andrzejg Może mały konkurs? 27.10.02, 20:43
            bykk napisał:

            > Nurni,a Ty za co jeśli można,nie lubisz Janusza numerowanego?
            > Czyżby Ci ukradł jakiego księżyca?smile)))
            > hej!

            Stawiam na zsypka i poparcie janusza2 dla niego.
          • nurni Re: wydłubać oczy snajperom? do Bykka 31.10.02, 18:24
            bykk napisał:

            > Nurni,a Ty za co jeśli można,nie lubisz Janusza numerowanego?
            > Czyżby Ci ukradł jakiego księżyca?smile)))
            > hej!

            taki tam drobiazg
            ukradl mi pomysl jak dokuczyc VC
            nie lubie go i juz

            pozdrowienia
            nurni
            • janusz2_ Re: wydłubać oczy snajperom? do Bykka 04.11.02, 10:30
              nurni napisał:

              > bykk napisał:
              >
              > > Nurni,a Ty za co jeśli można,nie lubisz Janusza numerowanego?
              > > Czyżby Ci ukradł jakiego księżyca?smile)))
              > > hej!
              >
              > taki tam drobiazg
              > ukradl mi pomysl jak dokuczyc VC
              > nie lubie go i juz
              >
              > pozdrowienia
              > nurni

              O kurcze smile))
    • jastrzebiec A JA NADAL JESTEM PRZECIWKO KARZE SMIERCI 28.10.02, 19:28
      Nawet w tym przypadku choc, przyznam, trudno tu o przekonywujace argumenty.

      Kara smierci to nic innego jak ODWET. Zemsta.
      Z prewencja juz gorzej. Fakt, snajper po wykonanym wyroku smierci juz wiecej
      nikogo nie ustrzeli. Ten cel jednak mozna z powodzeniem uzyskac skazujac na
      dozywocie. Bez mozliwosci wczesniejszego warunkowego zwolnienia i w dobrze
      strzezonym wiezieniu. Ze to kosztuje? Bez przesady. Troche ruszyc glowa i prace
      sie zorganizuje aby choc odrobil koszty utrzymania. Kto tez powiedzial, ze musi
      miec w celi kolorowy TV, laptopa z internetem i dwie komorki? Prycza, siennik,
      drewniana lawa i okratowana zarowka.

      O ile przypadek snajpera jest rzeczywiscie trudny do obrony i wlasciwie nie da
      sie wykroczyc poza postulat chrzescijanskiego milosierdzia, to domaganie sie
      kary smierci dla owego 17-latka to juz, 'pardon' wyrazenie, czyste kurestwo.
      Barbarzynstwo!

      Zazwyczaj bronie Ameryki/USA; w tym jednak przypadku nie moge nie wytknac,
      delikatnie mowiac, niekonsekwencji. Siedemnastolatek w oczach wymiaru
      sprawiedliwosci jest wystarczajaco dorosly i dojrzaly aby go skazac na smierc
      za morderstwo, choc w tym przypadku golym okiem widac, ze glupek mial mozg
      doszczetnie wyprany przez doroslego w roli "ojca", ale nawet dwudziestolatek
      nie jest dostatecznie dojrzaly aby legalnie wypic butelke piwa.
      • Gość: luka Re: A JA NADAL JESTEM wrzaskunem IP: *.k.mcnet.pl 29.10.02, 12:09
        jastrzebiec napisał:

        > Kara smierci to nic innego jak ODWET. Zemsta.

        Nie. To potraktowanie ludzi jako odpowiedzialnych za swoje czyny. To dowód
        szacunku, a nie bezmyślnej zemsty.

        > Fakt, snajper po wykonanym wyroku smierci juz wiecej
        > nikogo nie ustrzeli. Ten cel jednak mozna z powodzeniem uzyskac skazujac na
        > dozywocie. Bez mozliwosci wczesniejszego warunkowego zwolnienia i w dobrze
        > strzezonym wiezieniu.

        A jeśli zamorduje w więzieniu gołymi rękoma strażnika, lekarza czy kapelana?
        Skażesz go z całą surowością na drugie dożywocie?

        > Kto tez powiedzial, ze musi
        > miec w celi kolorowy TV, laptopa z internetem i dwie komorki? Prycza,
        siennik, drewniana lawa i okratowana zarowka.

        Fałszywy humanitaryzm nie pozwala Ci go powiesić, ale znęcać się i torturować,
        aaaa, to co innego, przecież żyje, można jak najbardziej?

        > domaganie sie
        > kary smierci dla owego 17-latka to juz, 'pardon' wyrazenie, czyste kurestwo.
        > Barbarzynstwo!

        Bo co?

        > Siedemnastolatek w oczach wymiaru
        > sprawiedliwosci jest wystarczajaco dorosly i dojrzaly aby go skazac na smierc
        > za morderstwo, choc w tym przypadku golym okiem widac, ze glupek mial mozg
        > doszczetnie wyprany przez doroslego w roli "ojca",

        No i to jest właśnie kolejny argument ZA! Skoro ma mózg wyprany, to będzie
        mordował dalej, ponieważ mu etyka wisi.
        • jastrzebiec ZAS 'XzeLuka' DALEJ SWOJE 29.10.02, 19:29
          1. Kara smierci to jest odwet i tyle. Zawsze nieodwracalny, czasem zas dotyka
          niewinnego. Wiezienie jest w takim samym stopniu traktowaniem ludzi jako
          odpowiedzialnych za swoje czyny jak owa szubienica lub krzeslo elektryczne.

          2. Ryzyko, ze "zamorduje golymi rekoma straznika" jest mniejsze od ryzyka
          skazania na smierc osoby niewinnej.

          3. Jak widze, szczery humanitaryzm w przystepie szacunku i sympatii dla
          skazanca nakazuje Ci go powiesic aby ten nie musial pozniej zamartwiac sie
          dluzej nad tym czego dokonal.

          4. W sprawach nieletnich - gdzie jest granica dojrzalosci? Siedemnastkolatka
          mozna powiesic, dlaczego by wiec nie i pietnastolatka, moze nawet
          trzynastolatka? Przecie nawet parolatek ma wlasny mozg.
          • Gość: Michał Baju ! baju ! Będziesz w lewackim raju ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 29.10.02, 21:27
            KAŻDA kara jest odwetem.
            KAŻDA kara ma odstraszać.
            Jezeli ktoś jest przeciwko karze smierci, bo to odwet, to należy ZGODNIE Z TYM
            MYŚLENIEM zlikwidować kodeks karny i wypuścić bandziorów.
            Bedzie to bardzo humanitarne i nieodwetowe.

            Trzymanie kogoś do końca życia na koszt podatnikow w więzieniu i zapewnienie mu
            całkowitej bezkarności ( dwa razy dożywocie nie może dostać ) jest obrazą dla
            OFIAR.
            Prawo ma chronić ofiary, a nie przestępców.
            Jeżeli morderca żałuje za grzechy, to Pan Bóg to uwzględni.
            Ale jeżeli tylko udaje zal ze strachu przed egzekucją, to dopiero dostanie od
            Pana Boga za oszukiwanie.
            A sąd jest od oceny faktów, a nie od wysłuchiwania jęków mordercy.
            Jeżeli został uznany za poczytalnego, działał z premedytacją, to wcześniej miał
            się zastanowić, co robi.
            • jastrzebiec Re: Baju ! baju ! Będziesz w lewackim raju ! 30.10.02, 17:06
              Kara smierci jest odwetem. Jest tylko odwetem.

              Celem kary smierci jest rowniez odstraszanie. Ale kara smierci odstrasza
              nieskutecznie. Zbrodnie sa popelniane mimo to. Gdyby funkcja odstraszania byla
              skuteczna, w krajach w ktorych ta kara jest stosowana zbrodni zagrozonych kara
              smierci popelniano by mniej niz gdzie indziej. Tak nie jest.

              Rozumowanie, ze nalezy zlikwidowac kodeks karny bo kara smierci to odwet, moj
              polemista raczy mi wybaczyc, jest nonsensowne. Przeciwnicy kary smierci wcale
              nie postuluja puszczania mordercow wolno, w imie humanitaryzmu i milosierdzia,
              postuluja jedynie zastapienie tej kary dozywociem.

              Rownie absurdalne jest twierdzenie jakoby trzymanie kogos do konca zycia w
              wiezieniu stanowilo zapewnienie temu komus calkowitej bezkarnosci. Ostatecznie
              egzekucje mozna przeprowadzic tez tylko raz bez wzgledu na ilosc morderstw.
              Nieprawda?

              Prawo ma chronic ofiary. Bez watpienia. Ale prawo rowniez ma zapewnic
              oskarzonemu mozliwosc obrony oraz sprawiedliwy wymiar kary. Problem z kara
              smierci jest ten, ze egzekucja jest nieodwolalna. Niestety, zdarzaja sie
              przypadki skazania na smierc osoby niewinnej. Z wiezienia zawsze mozna
              wypuscic, mozna zatem „naprawic blad”, osoby pozbawionej zycia nie da sie juz
              wskrzesic.

              Wedle zwolennikow kary smierci, jej cele sa nastepujace:
              - ukaranie zbrodniarza za popelniony czyn,
              - wyeliminowanie ze spoleczenstwa, zeby nie popelnil podobnego czynu ponownie
              - odstraszenie innych, potencjalnych zbrodniarzy.

              Przeciwnicy odpowiadaja:

              - dozywotnie wiezienie jest wystarczajaco dotkliwa kara za zbrodnie,
              - dozywotnie wiezienie jest rowniez wystarczajaca forma eliminacji zloczyncy ze
              spoleczenstwa (choc wymaga szczegolnych srodkow zabezpieczajacych),
              - kara smierci nie jest skutecznym srodkiem odstraszania dla innych.

              Zasadnicza zas „wada” kary smierci jest jej – nieodwracalnosc, a zatem
              niemoznosc jej „odczynienia” w przypadku „pomylki” sadowej. Takie „pomylki”
              zdarzaja sie. Lista jest dosc dluga, dluzsza anizeli liczba przypadkow ponownie
              popelnionych przez uprzednio osadzonych i skazanych zbrodniarzy. Ten wlasnie
              rachunek „korzysci” i kosztow, a nie wylacznie wzgledy tzw. humanitaryzmu,
              nakazuja mi opowiedziec sie przeciwko stosowaniu kary smierci.
              • Gość: Michał Re: Baju ! baju ! Będziesz w lewackim raju ! IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 30.10.02, 18:21
                SKoro "kara smierci odstrasza
                nieskutecznie", to nie ulega wątpliowści, że również kary więzienia odstraszają
                nieskutecznie.
                Gdyby było inaczej, to nie byłoby włamań itd...
                A co do pomyłek, to są one promilem wyroków śmierci.
                Skazany na więzienie może w nim zachorować i efekt będzie taki sam jak w
                przypadku kary śmierci.
              • xiazeluka Re: Baju ! baju ! Będziesz w lewackim raju ! 31.10.02, 10:53
                jastrzebiec napisał:

                > Kara smierci jest odwetem. Jest tylko odwetem.

                Mandat jest odwetem. Jest tylko odwetem. Złośliwą szykaną policjanta wobec
                niewinnego kierowcy, który nic takiego nie zrobił, poza potrąceniem
                przechodzących na zielonym świetle przedszkolaków.

                > Celem kary smierci jest rowniez odstraszanie. Ale kara smierci odstrasza
                > nieskutecznie. Zbrodnie sa popelniane mimo to.

                1. Skąd wiesz, że nie odstrasza? Jak można obliczyć, ilu przestępców
                zrezygnowało z zabójstwa pod wpływem obawy bicia następnie zabitym?
                2. Jeżeli KS nie odstrasza, to znaczy że NIC nie odstrasza. Przyjęcie takiego
                rozumowania to prosta droga do likwidacji policji, sądów i więzień - bo
                przecież nie odstraszają.

                > Gdyby funkcja odstraszania byla
                > skuteczna, w krajach w ktorych ta kara jest stosowana zbrodni zagrozonych
                kara smierci popelniano by mniej niz gdzie indziej. Tak nie jest.

                Skąd to wiesz? W Polsce więcej jest morderstw obecnie, niż było to za czasów
                istnienia KS w kodeksie karnym!

                > Rozumowanie, ze nalezy zlikwidowac kodeks karny bo kara smierci to odwet, moj
                > polemista raczy mi wybaczyc, jest nonsensowne. Przeciwnicy kary smierci wcale
                > nie postuluja puszczania mordercow wolno, w imie humanitaryzmu i
                milosierdzia, postuluja jedynie zastapienie tej kary dozywociem.

                A dożywocie to nie odwet? Jak określasz granicę między jednym rodzajem kary a
                drugim? No i trzymanie 60 lat człowieka w zamknięciu to humanitaryzm i
                miłosierdzie?

                > Rownie absurdalne jest twierdzenie jakoby trzymanie kogos do konca zycia w
                > wiezieniu stanowilo zapewnienie temu komus calkowitej bezkarnosci.

                A nie? Co mu zrobisz, jak znowu kogoś zamorduje?

                > Ostatecznie
                > egzekucje mozna przeprowadzic tez tylko raz bez wzgledu na ilosc morderstw.
                > Nieprawda?

                Nieprawda. Wiszący na stryczku bandzior już nikomu krzywdy nie zrobi, Twój
                faworyt trzymany w pudle - owszem, ma taką możliwość. A Ty nie masz na niego
                jakiejkolwiek dolegliwszej sankcji niż ta, którą już mu zadałeś.

                > Problem z kara
                > smierci jest ten, ze egzekucja jest nieodwolalna.

                Każda kara jest nieodwracalna.

                > Niestety, zdarzaja sie
                > przypadki skazania na smierc osoby niewinnej.

                Oraz ukarania mandatem, skazania na więzienie czy okradzenie w majestacie prawa
                przez fiskus. Zlikwidować aparat ścigania i sądownictwo?

                > Z wiezienia zawsze mozna
                > wypuscic, mozna zatem „naprawic blad”, osoby pozbawionej zycia nie
                > da sie juz wskrzesic.

                Jak naprawisz "błąd" trzymanemu w pudle od 60 lat człowiekowi?

                > Przeciwnicy odpowiadaja:
                > - dozywotnie wiezienie jest wystarczajaco dotkliwa kara za zbrodnie,

                Nie o to tu chodzi. To nie sala tortur, kat nie dobiera sobie odpowiedniej
                wielkości obcęgów do wyrywania paznokci. Tu chodzi o podmiotowe traktowanie
                każdego człowieka, również mordercy. Jeżeli wie, że za zabicie bliźniego będzie
                wisiał - to należy jego wybór uszanować.

                > - dozywotnie wiezienie jest rowniez wystarczajaca forma eliminacji zloczyncy
                ze spoleczenstwa (choc wymaga szczegolnych srodkow zabezpieczajacych),

                Nie jest. Zawsze można uciec lub zabić kogoś na miejscu. A ukarać nie ma już
                jak.

                > - kara smierci nie jest skutecznym srodkiem odstraszania dla innych.

                Podobnie jak więzienie czy dożywocie. Argument całkowicie chybiony.

                > Zasadnicza zas „wada” kary smierci jest jej – nieodwracalnosc
                > , a zatem
                > niemoznosc jej „odczynienia” w przypadku „pomylki” sado
                > wej. Takie „pomylki” zdarzaja sie.

                Rozwiązać sądownictwo i aparat ścigania? Pomyłki się przecież zdarzają...

                > Ten wlasnie
                > rachunek „korzysci” i kosztow, a nie wylacznie wzgledy tzw. humanit
                > aryzmu, nakazuja mi opowiedziec sie przeciwko stosowaniu kary smierci.

                Skąd to wiesz? Podaj dane, zamiast przesądzać ex cathedra jak jest a jak nie.
          • Gość: mr_pope Ty tez jastrzebiec IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 12:34
            jastrzebiec napisał:

            > 1. Kara smierci to jest odwet i tyle. Zawsze nieodwracalny, czasem zas dotyka
            > niewinnego. Wiezienie jest w takim samym stopniu traktowaniem ludzi jako
            > odpowiedzialnych za swoje czyny jak owa szubienica lub krzeslo elektryczne.

            Kara śmierci nie powinna być odwetem, wtedy byłoby to faktycznie barbarzyństwo.
            Żadna kara nie powinna być odwetem/zemstą, tylko logiczną konsekwencją
            popełnionego przestępstwa. Ktoś, kto morduje ze świadomością, że czeka go za to
            kara śmierci zgadza się z taką sankcją. Podobnie jak złodziej czy oszust
            podatkowy zdaje sobie sprawę, że jeśli go złapią dostanie kilka lat odsiadki.
            Prawdą jest też, że czasem dotyka niewinnego. Niemniej jednak zapominasz o
            kilku ważnych kwestiach. Kara śmierci wykonywana jest nie dzień po ogłoszeniu
            wyroku, tylko wiele lat później. Jest czas na zdobycie w tym czasie
            przekonywujących dowodów uniewinniających skazanego. Pamiętaj, że obecna
            technika jest naprawdę wysoko posunięta. O ile kiedyśtam wykorzystywano
            tradycyjny wykrywacz kłamst rejestrujący pracę serca, teraz korzysta się nawet
            z urządzeń kontrolujących drganie mięśni twarzy itd.
            Istotne jest też (w kraju "cywilizowanym") że wątpliwości sąd rozstrzyga na
            korzyść oskarżonego. Wyklucza to, teoretycznie, skazanie tylko na podstawie
            zeznania jednej osoby, podczas gdy 10 innych mówi co innego.
            I oczywiście, że więzienia spełniają taką samą rolę jak krzesło czy szubienica.
            Ale wobec ludzi odpowiedzialnych za inne czyny.

            > 2. Ryzyko, ze "zamorduje golymi rekoma straznika" jest mniejsze od ryzyka
            > skazania na smierc osoby niewinnej.
            Ryzyko, że zginiesz w katastrofie samolotowej jest naprawdę bardzo niskie, a
            jednak ludzie się ubezpieczają, a firmy płacą niezłe sumy na bezpieczeństwo
            pasażerów. Po co?
            A tak poważniej, nie wszystkie zagrożenia można mierzyć poziomem "ryzyka".
            Napaść na strażnika czy kapelana to nie wybuch wygasłego wulkanu czy uderzenie
            komety, które można przewidzieć ze sporą dokładnością. Ci "obrońcy praw
            człowieka" ryzykują (jest lepsza nazwa?) życiem strażników...Jakiś czas temu w
            Kazachstanie w jednym z ośrodków karnych wybuchł bunt. Zamordowano 6
            strażników. I co powinno się zrobić z mordercami? Wypuścić bo ich czyn to wina
            pogłebiającej się frustracji spowodowanej niesłusznymi oskarżeniami?



            > 3. Jak widze, szczery humanitaryzm w przystepie szacunku i sympatii dla
            > skazanca nakazuje Ci go powiesic aby ten nie musial pozniej zamartwiac sie
            > dluzej nad tym czego dokonal.

            Zaraz, zaraz...mam uwierzyć, że wg Ciebie dożywocie jest gorsze od śmierci?


            > 4. W sprawach nieletnich - gdzie jest granica dojrzalosci? Siedemnastkolatka
            > mozna powiesic, dlaczego by wiec nie i pietnastolatka, moze nawet
            > trzynastolatka? Przecie nawet parolatek ma wlasny mozg.
            No właśnie? Gdzie jest ta granica?
            Dlaczego 17 latek nie może być ukarany, a 20latek tak? Kto ustala takie granice?
            Może w ogóle nikogo nie karać, bo przecież ta granica dojrzałości...
            Skoro ustalono taką granicę, to musieli się czymś kierować. I najwidoczniej 15
            latek nie pasował.
            • jastrzebiec Re: Ty tez jastrzebiec 30.10.02, 17:35
              1. Pomimo niewatpliwych postepow w procesie wykrywania przestepstw,
              rozwinietych procedur postepowania karnego, pomylki sadowe zdarzaja sie,
              niekiedy zreszta bardziej ze wzgledow personalnych anizeli "technicznych".
              Jedynym rzeczywiscie skutecznym srodkiem zabezpieczajacym przeciwko takim
              pomylkom jest – calkowite zniesienie kary smierci.

              2. Nie da sie calkowicie wyeliminowac ryzyka, ze skazany na dozywocie
              morderca „golymi rekoma” zamorduje straznika. Ale to ryzyko mozna bardzo
              ograniczyc. Z drugiej strony nie da sie calkowicie wyeliminowac ryzyka, ze
              powieszony rzekomy morderca okaze sie niewinny. Co lepsze? Albo, co jest
              mniejszym zlem? Ryzykowac zycie straznika, czy pogodzic sie z przypadkami
              zabojstw w majestacie prawa osob niewinnych?

              3. Na pytanie, co gorsze – dozywocie czy smierc, nie ma obiektywnej odpowiedzi.

              4. Kwestia pelnoletnosci wykracza poza samo zagadnienie „tak czy nie karze
              smierci”. Jesli przyjac dopuszczalnosc kary smierci, uwazam, ze wolno ja
              stosowac wylacznie w odiesieniu do osob pelnoletnich. Ustalenie granicy
              pelnoletnosci zawsze bedzie kontrowersyjne i, do pewnego stopnia, arbitralne.
              Ale musi byc konsekwentne. W USA tej konsekwencji nie ma wcale. Pomijam roznice
              stanowe. Chodzi mi o „przedmiot” pelnoletnosci. Wiec w jednej sprawie granica
              pelnoletnosci to 21 lat, w innej 18, a w jeszcze innej – 17, albo 16. Jest to
              nonsens, I zarazem – koniunkturalizm.
          • xiazeluka Re: ZAS 'XzeLuka' DALEJ SWOJE 31.10.02, 10:38
            jastrzebiec napisał:

            > 1. Kara smierci to jest odwet i tyle.

            Mandat otrzymany za wyprzedzanie na pasach również?
            Różnicowanie KS od innych prawnych szykan podważa kodeks karny w ogóle.

            > Zawsze nieodwracalny, czasem zas dotyka
            > niewinnego.

            Skazanie na 25 lat niewinnego również jest nieodwracalne!

            > Wiezienie jest w takim samym stopniu traktowaniem ludzi jako
            > odpowiedzialnych za swoje czyny jak owa szubienica lub krzeslo elektryczne.

            Jeśli tak, to dlaczego masz wątpliwości???
            Różnica polega na ciężarze zbrodni, reszta jest identyczna.

            > 2. Ryzyko, ze "zamorduje golymi rekoma straznika" jest mniejsze od ryzyka
            > skazania na smierc osoby niewinnej.

            WIĘKSZE! Mordercy skazanemu na dożywocie jest wszystko jedno! A pomyłki sądowe
            to rzecz karygodna, ale spotykana od czasu do czasu, jednak nie należy z tego
            robić argumentu "przeciw", ponieważ podważa to zasadność karania w ogóle. KS to
            kara wyjątkowa, orzekana za najpoważniejsze zbrodnie, udowodnione sprawcy w
            sposób nie budzący wątpliwości.

            > 3. Jak widze, szczery humanitaryzm w przystepie szacunku i sympatii dla
            > skazanca nakazuje Ci go powiesic aby ten nie musial pozniej zamartwiac sie
            > dluzej nad tym czego dokonal.

            Nonsens. Zbrodniarz zaryzykował - i przegrał. Wiedział, że jeśli komuś odbierze
            życie, to w razie schwytania będzie wisiał. To jego wybór, a nie mój. Nie ma
            przymusu mordowania bliźnich.

            > 4. W sprawach nieletnich - gdzie jest granica dojrzalosci? Siedemnastkolatka
            > mozna powiesic, dlaczego by wiec nie i pietnastolatka, moze nawet
            > trzynastolatka? Przecie nawet parolatek ma wlasny mozg.

            A odwrotnie? Gdzie jest ta granica? 18 lat? 21? 35? Jeżeli prawo zezwala 16-
            latkowi mieć prawo jazdy lub się żenić, to znaczy, że traktuje go jak
            dorosłego, z wszelkimi konsekwencjami. Sytuacja odwrotna jest nienormalna -
            nastolatek za zabicie kogoś idzie do poprawczaka i po ukończeniu 18 lat
            wychodzi na wolność.
    • bimi Biedni ludzie 29.10.02, 12:17
      Jeszcz kilka lat temu przez myśl by mi nie przeszło, że w USA będą łapać
      snajperów morderców, którzy nie wiedzą o swojej działalności. No i mieć na nich
      dowody. Oczywiście snajperów-morderców-muzułamanów - kogóż by innego?

      Bo jak rozumiem chodzi o tego 17-latka, tak? Chcą zabić 17-latka za to, że
      koleś zabił w policyjnym kraju kilkanaście ofiar celnym starzłem, bez
      pozostawiania jakichkolwiek dowodów, ani poszlak.
      Zdaje się ten 17-latek to był lepszy niż ci kolesie z ruskiej Alfy. Ciekawe,
      gdzie się tego nauczył? No i kiedy...
      • Gość: konus Re: Biedni ludzie IP: *.abo.wanadoo.fr 29.10.02, 12:27
        bimi napisał:

        > Jeszcz kilka lat temu przez myśl by mi nie przeszło, że w USA będą łapać
        > snajperów morderców, którzy nie wiedzą o swojej działalności. No i mieć na
        nich
        >
        > dowody. Oczywiście snajperów-morderców-muzułamanów - kogóż by innego?
        >
        > Bo jak rozumiem chodzi o tego 17-latka, tak? Chcą zabić 17-latka za to, że
        > koleś zabił w policyjnym kraju kilkanaście ofiar celnym starzłem, bez
        > pozostawiania jakichkolwiek dowodów, ani poszlak.
        > Zdaje się ten 17-latek to był lepszy niż ci kolesie z ruskiej Alfy. Ciekawe,
        > gdzie się tego nauczył? No i kiedy...
        ============================================
        Nawiedzony jaki czy co?
        • bimi Re: Biedni ludzie 29.10.02, 14:50
          Gość portalu: konus napisał(a):

          > Nawiedzony jaki czy co?

          Masz na myśli tego 17-latka?
          Na to wygląda - któż inny mógł by rozwalać tylu ludzi z równą skutecznością i
          zostać złapany gdy spał sobie z ojcem w samochodzie. Nie da się ukryć, że koleś
          musiał być nawiedzowny... wink


          A tak na poważnie.
          Pierdolone amerykańskie mendy!!! Płakać mi się chce jak sobie wyobrażam co oni
          tam robią. Biedni ci ludzie!!! Przecież to gorsze metody niż Stalin stosował,
          bo ten przynajmniej nie brał przypadkowych ludzi z ulicy i nie zwalał na nich
          swoich morderstw! A już na pewno nie wykorzytywał swoich mordów do siania
          nienawiści do mniejszości narodowych.
          • Gość: mr_pope Re: Biedni ludzie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 12:38
            bimi napisał:


            >
            >
            > A tak na poważnie.
            > Pierdolone amerykańskie mendy!!! Płakać mi się chce jak sobie wyobrażam co
            oni
            > tam robią. Biedni ci ludzie!!! Przecież to gorsze metody niż Stalin stosował,
            > bo ten przynajmniej nie brał przypadkowych ludzi z ulicy i nie zwalał na nich
            > swoich morderstw! A już na pewno nie wykorzytywał swoich mordów do siania
            > nienawiści do mniejszości narodowych.

            Popierdoliło Cię bimi? Sądziłem, że większych głupot niż te w obronie
            socjalizmu nie jesteś w stanie napisać. Myliłem się, ale masz u mnie za to
            plusa.
            Kurwa, przypadkowi ludzie z ulicy? Przedstawili dowody i koniec, nie pieprz
            teraz o przypadkowości, bo czarni i muzułmanie. Zwłaszcza, że od niedawna.
            Stalin lepszy bo nie brał ludzi z ulicy?
            Kurwa co jest lepszego w wybiciu 80 milionów ludzi "konkretnie wybranych" od
            aresztowania dwóch przypadkowych? (w co chyba jednak nie wierzysz?)
            Mimo tych przekleństw pozdrawiam serdecznie bimi i przepraszam, poniosło mnie.
            • bimi Re: Biedni ludzie 30.10.02, 15:54
              Gość portalu: mr_pope napisał(a):

              > Popierdoliło Cię bimi? Sądziłem, że większych głupot niż te w obronie
              > socjalizmu nie jesteś w stanie napisać. Myliłem się, ale masz u mnie za to
              > plusa.
              > Kurwa, przypadkowi ludzie z ulicy? Przedstawili dowody i koniec, nie pieprz
              > teraz o przypadkowości, bo czarni i muzułmanie. Zwłaszcza, że od niedawna.
              > Stalin lepszy bo nie brał ludzi z ulicy?
              > Kurwa co jest lepszego w wybiciu 80 milionów ludzi "konkretnie wybranych" od
              > aresztowania dwóch przypadkowych? (w co chyba jednak nie wierzysz?)
              > Mimo tych przekleństw pozdrawiam serdecznie bimi i przepraszam, poniosło mnie.

              Pierdol, pierdol...

              Tak samo wierzę w te ich dowody jak w to, że bezdomby 17-latek jest w stanie
              przez kilka tygodni, nie tylko mordować niczym zawodowy konadnos, ale jeszcze
              wodzić za nos wszystkie możliwe organy najbardziej policyjnego państwa świata.
              No i na koniec dał się zaskoczyć gdy spał z ojcem w samochodzie....
              A ten list na dwie strony, w którym żalił się, że nie może się dodzwonić pod
              numer, który mu podali; wiadomo już coś o tym? To też on napisał ten list, czy
              może jakiś dowcipniś? Bo dowcip to był przedni, muszę przyznać - po usłyszeniu
              go przez pięć minut ryłem przed telewizorem.

              A powiedz, wiesz może kto wąglika w Stanach rozsyłał? Pewnie niedługo się
              okaże, że też ci dwaj? wink
              • Gość: mr_pope Re: Biedni ludzie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.10.02, 19:54
                bimi napisał:


                >
                > Pierdol, pierdol...
                >
                > Tak samo wierzę w te ich dowody jak w to, że bezdomby 17-latek jest w stanie
                > przez kilka tygodni, nie tylko mordować niczym zawodowy konadnos, ale jeszcze
                > wodzić za nos wszystkie możliwe organy najbardziej policyjnego państwa
                świata.
                > No i na koniec dał się zaskoczyć gdy spał z ojcem w samochodzie....
                > A ten list na dwie strony, w którym żalił się, że nie może się dodzwonić pod
                > numer, który mu podali; wiadomo już coś o tym? To też on napisał ten list,
                czy
                > może jakiś dowcipniś? Bo dowcip to był przedni, muszę przyznać - po
                usłyszeniu
                > go przez pięć minut ryłem przed telewizorem.
                >
                > A powiedz, wiesz może kto wąglika w Stanach rozsyłał? Pewnie niedługo się
                > okaże, że też ci dwaj? wink

                Nikt też nie chciał uwierzyć, że komunistyczna organizacja terrorystyczna w
                Grecji składa się z synów pastora.
                • bimi Re: Biedni ludzie 31.10.02, 09:58
                  Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                  > Nikt też nie chciał uwierzyć, że komunistyczna organizacja terrorystyczna w
                  > Grecji składa się z synów pastora.

                  Za to z pewnością, wszyscy uwierzą w to, że tym, kto przez kilka tygodni
                  paraliżował życie w USA był brudny, bezdomny 17-letni muzułamnin.

                  Bo wszyscy, zdaje się w to wierzą...
                  Za to innych wersji nie rozwarza nikt. Bo po co? Wszak snajper już nie zabija.

                  Wiesz, wcześniej też się zastanawiałem czy zabójcą jest jakiś psychol, czy też
                  może jest to kolejna (po 11.09 i wągliku) zbrodnia żydo-amerykańskiej polityki.
                  Teraz jestem pewien. A wiesz co mnie upewniło? To, że snajper przestał zabijać
                  kiedy złapano 17-letniego bezdomnego muzułmanina i stwierdzono, że to on jest
                  snajperem. Poza tym, to co działo się przed jego złapaniem; apele policji,
                  numery telefonów, wyprowadzenie się snajpera z Waszyngtonu i listy długie na
                  dwie strony - po prostu stuprocentowo nierzeczywisty obłęd!

                  Swoją drogą ciekawostka, że najpierw snajperem był jego ojciec - ten nawet
                  podobno w operacji Pustynna Burza brał udział, a sąsiedzi słyszeli strzały na
                  podwórku i jak wypowiadał się pozytywnie o zamachach z 11.09. Ale widać miał
                  jakieś alibi... smile

                  A teraz, kiedy snajper już przestał zabijać nikt, moim zdaniem nie może tego
                  odkręcić. Dlatego tego biedaka najpewniej skarzą za zbrodnie, których on nie
                  popełnił. Ale czegóż to się nie robi w imię szlachetnej walki z terroryzmem...
                  • bimi A słyszałeś jak zabijał... 31.10.02, 10:25
                    "Jak podała bowiem policja, w bagażniku samochodu był wycięty otwór, snajper
                    wczołgiwał się do bagażnika, wystawiał lufę karabinu i strzelał do ludzi"

                    Ach te amerykańskie samochody! Ten to była np. "prawdziwa kupa złomu. W
                    telewizji wyglądał może całkiem nieźle, ale tak naprawdę to ledwo jeździł".

                    Popatrz: 17-latek, w samochodzie który ledwo jeździ, włazi do bagażnika i przez
                    wyciętą dziurę spokojnie obserwuje. Kiedy ktoś nadchodzi ten zabija go jednym,
                    celnym strzałem. Chyba, że najpierw upatrywał sobie ofiarę, a potem właził do
                    bagażnika... Ciekawe tylko czy właził klasycznie - przez bagażnik, czy może
                    zrobił sobie dziurę i przełaził do bagażnika od wnętrza samochodu. Chyba to
                    drugie, skoro się "wczołgiwał"...

                    Czy tak wyobrażałeś sobie snajpera jeszcze dwa tygodnie temu? smile

                    Poza tym zastanawiam się jak z tego bagażnika wychodził; bo niehybnie po
                    oddaniu strzału musiał to robić szybko, skoro go nie złapano, ani nawet nie
                    widziano. No a trzeba było później tym samochodem jeszcze odjechać. Że nikt
                    tego nie widział! Wszak samochód musiał się znajdować w zasięgu strzału, a że
                    bagażnik jest dość nisko, to sam samochód byłby bardzo dobrze widoczny z
                    miesca, gdzie stała ofiara.

                    I to wszystko jednen, bezdomny nastolatek...

                    info.onet.pl/579775,12,item.html
                    • Gość: mr_pope Re: A słyszałeś jak zabijał... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 31.10.02, 19:15
                      bimi napisał:

                      > "Jak podała bowiem policja, w bagażniku samochodu był wycięty otwór, snajper
                      > wczołgiwał się do bagażnika, wystawiał lufę karabinu i strzelał do ludzi"
                      >
                      > Ach te amerykańskie samochody! Ten to była np. "prawdziwa kupa złomu. W
                      > telewizji wyglądał może całkiem nieźle, ale tak naprawdę to ledwo jeździł".
                      >
                      > Popatrz: 17-latek, w samochodzie który ledwo jeździ, włazi do bagażnika i
                      przez
                      >
                      > wyciętą dziurę spokojnie obserwuje. Kiedy ktoś nadchodzi ten zabija go
                      jednym,
                      > celnym strzałem. Chyba, że najpierw upatrywał sobie ofiarę, a potem właził do
                      > bagażnika... Ciekawe tylko czy właził klasycznie - przez bagażnik, czy może
                      > zrobił sobie dziurę i przełaził do bagażnika od wnętrza samochodu. Chyba to
                      > drugie, skoro się "wczołgiwał"...
                      >
                      > Czy tak wyobrażałeś sobie snajpera jeszcze dwa tygodnie temu? smile
                      >
                      > Poza tym zastanawiam się jak z tego bagażnika wychodził; bo niehybnie po
                      > oddaniu strzału musiał to robić szybko, skoro go nie złapano, ani nawet nie
                      > widziano. No a trzeba było później tym samochodem jeszcze odjechać. Że nikt
                      > tego nie widział! Wszak samochód musiał się znajdować w zasięgu strzału, a że
                      > bagażnik jest dość nisko, to sam samochód byłby bardzo dobrze widoczny z
                      > miesca, gdzie stała ofiara.
                      >
                      > I to wszystko jednen, bezdomny nastolatek...
                      >
                      Widzę, że Twoim jedynym punktem zaczepienia jest to, że nie wierzysz iż 17latek
                      mógł strzelać...eech, naprawdę masz tyle zaufania dla ludzi?
                      • bimi Re: A słyszałeś jak zabijał... 04.11.02, 10:04
                        Gość portalu: mr_pope napisał(a):

                        > Widzę, że Twoim jedynym punktem zaczepienia jest to, że nie wierzysz iż
                        > 17latek mógł strzelać...eech, naprawdę masz tyle zaufania dla ludzi?

                        Nic nie widzisz, człowieku! Aby coś zobaczyć musiał byś najpierw otworzyć oczy.
                        Ale to Ci raczej nie grozi...
    • d_nutka Re: Brońmy snajpera w USA___i w Polsce 29.10.02, 12:24
      jak ja walę pro100 z mostu to już jestem snajper?
      a jak nawijam makaron na uszy to przeżyję?
      mój komuchu,kto mnie obroni jak nie ty?
      d_
      • Gość: .. Snajper mial misje i ucznia... IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 30.10.02, 18:57
        Byla to misja religijna majaca na celu zwrocenie uwagi
        swiata na:

        ..........

        Wypelnic formularz prosze!!!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja