Dodaj do ulubionych

Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa

04.10.01, 20:53
Północ już niedaleka, pora sprosić gości.

Przybywajcie łotry maści wszelakiej forumowej:
- zbiry lewicowcy walący na oślep młotem i tnący sierpem - na prawo
- kaci prawicowi wieszający lewaków zamiast liści
- gadzino centrystyczna najgorsza, bo mordująca wszelki fundamentalizm
- okrutni mordercy bajek niewinnych utopijnych
- utopielcy idei wielkich i nierealizowalnych
- truchła haseł przebrzmiałych
- terroryści niszczący wszystko co inne
- samobójcy polegli z ręki własnych argumentów
- ci co bywalcami forum od czasów niepamiętnych i niepamiętna ilością zbrodni
pamiętni
- nowicjusze zapalczywi gotowi do wszelkich wszeteczeństw
- gapie - hieny i sępy czekające na padlinę forumowa
Nikt kto tu wstąpił nie jest już niewinny!

Tu nie ma miejsca na łzawe wyznawanie win, na przeprosiny i wielkoduszne
przebaczanie. Liczy się tylko wielkość popełnionych zbrodni, nimi chełpić się
trzeba!

Stroje dowolne! Jeśli komuś konceptu brak polecam ortodoksyjny ubiór
Bułhakowowski - dla Pan nagość przybraną koafiurą z piór i pantofelkami, dla
Panów frak, biały gors i lakierki.

Jeden obowiązek ciąży na wszystkich - przywitać Królową balu i ucałować jej
nagie kolano. Kto to będzie - zobaczymy.

Trwać bal może nieskończenie, w mocy szatana jest godzinę dwunastą przeciagnąć
do jutra, do pojutrza, na wieczność.

Dziś jestem do Waszej dyspozycji
sługa uniżony Vitec Hondowicz Ciwikow.

!!! Oglaszam bal za otwarty !!!

!!!BAL!!!

Orkiestra tusz!

Niech żyje bal - bo to forum to bal jest nad bale
Niech żyje bal - drugie takie nie znajdzie się wcale...


Obserwuj wątek
    • civic_vtec Teraz już nie bedzie słychać... 04.10.01, 20:57
      To dobrze.

      Wychodząc odbierajcie kaftaniki białe i twarzowe.
      Oddział psychiatryczny jest już w pogotowiu, leczenie od jutra.

      Wasz vtec
      • Gość: Carmina Re: Teraz już nie bedzie słychać... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 21:16
        civic_vtec napisał(a):

        > To dobrze.
        >
        > Wychodząc odbierajcie kaftaniki białe i twarzowe.
        > Oddział psychiatryczny jest już w pogotowiu, leczenie od jutra.
        >
        > Wasz vtec

        ojej, a ja gdzie indziej już w przygotowaniach pomagam, lecę przenieść schody
        dywanowe i orkiestry walcowo-swingowe, pędem nabędę, narka

        • Gość: Krates Re: Teraz już nie bedzie słychać... IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 21:21
          Czemu się po prostu nie rozdwoisz, madam?


          Gość portalu: Carmina napisał(a):

          >
          > ojej, a ja gdzie indziej już w przygotowaniach pomagam, lecę przenieść schody
          > dywanowe i orkiestry walcowo-swingowe, pędem nabędę, narka
          >

          • civic_vtec Re: Car -Mina 04.10.01, 21:24
            Gość portalu: Krates napisał(a):

            > Czemu się po prostu nie rozdwoisz, madam?

            Car - po schody i orkiestre

            Mina - na postument, kolanko wystawic. Pierwszy gosc juz czeka!
            • tyu Re: Car -Mina 04.10.01, 22:44
              civic_vtec napisał(a):

              > Gość portalu: Krates napisał(a):
              >
              > > Czemu się po prostu nie rozdwoisz, madam?
              >
              > Car - po schody i orkiestre
              >
              > Mina - na postument, kolanko wystawic. Pierwszy gosc juz czeka!


              To nie całkiem tak.
              Na Kremlu jest Car-puszka i Car-kołokoł
              a my mamy - Car-minę!

              A co! Też sroce spod ogona nie wypadliśmy!




    • Gość: orange Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa IP: *.sieradz.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 21:14

      Wieczorny gość na czarno ubrany, czarny płaszcz i czarne wejrzenie.
      Ciągną się za mną wspomnienia strasznych czynów, z każdym słowem echa
      potępionych dusz, rozszarpanych serc...
      Bal dla nas, szalony bal, tu nie ma konwenansów, nie zobaczysz cnót, by królową
      spętać, po to tańczyć chcę.

      (pójdę tą nocą zaszaleć, pijcie aż do zapomnienia smile

      I już słychać pierwszy walc!

      • civic_vtec Gosc pierwszy 04.10.01, 21:26
        Przeszlosc plomieniem pomaranczowym go oswietla...

        ... Duszo przekleta, twoj obowiazek... pamietasz?

        Vitec HC
      • Gość: Carmi... Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa - Krates IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 21:40
        ...nella . Rozdwojenie jaźni, why not, mon cher. I'm going slightly mad, just
        very slightly mad. Schody, szezlong, szafa, sfortepian i juz tu, ja częsciowo tam.
        Pochwaliłeś oczy me , panie. Dziękuję, zwykle pionowe źrenice nie budzą
        entuzjazmu. smile))
        • Gość: Carmina Gość drugi IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 21:50
          Jestem bardzo okrutną Carminą, z t y c h z Burano. Mistrz Orff może zresztą
          wpadnie dziś na naszą uroczystość, prawie obiecał. A moja aura orfficzna będzie
          tu tłem skromnym dla innych pięknych klimatów. I obraz nieskromny z ciemnych
          piwnic wernisażu Grechuty.
          Lista moich przewin bardzo długa:
          Przede wszystkim jestem Wie-ćma. Mogę czar rzucić, na psa urok. Na Łysej i w
          Eastwick bywam. Ale nawet to mnie nudzi, długo tam nie bawię.
          W drugiej kolejności łowię ludzi w sieć i nie wypuszcam do końca, lecz nie dzieje
          się nic.
          Po kolejne - mogę być gęsią i szczypać potrafię mocno. Zdaje się, że mam na
          sumieniu parę ofiar.
          Mogę uderzyc burzą i deszczem jak ciemność. Zwłaszcza zdarzało mnie się w DM.
          Czasem jestem smoczycą, czasem kotem, waderą samotną, generalnie hybrydą
          najczęściej.
          Zionę czasem ogniem, co pali jak pochodnia. Jestem próżna, we włosy gęsie - piór
          kolorowych nawtykać lubię i łuski kolią pasującą przyozdobić.
          And last but not the least - zastrzeliłam z kuszy rekina, by przypodobac się
          pewnemu panu, który lubi płetwy. Jeść, rzecz jasna. A innego wysłałam z bardzo
          niebezpieczną osóbką balonem w przestworza, cóż...
          I nie przeszkodziłam pożarciu Terentiew Niny na bezludnej, to się stało
          błyskawicznie...
          To w dużym skrócie. Kolanko proszę, myślę, że to Małorzata być powinna, Królowa
          Margot, gdzież ona?...



          • civic_vtec Re: Gość drugi i straszny okrutnie 04.10.01, 21:54
            Na razie Carminello wieloosobowa mozesz tylko swoje wlasne kolanko... moze w
            wezowej postaci wygodnie bedzie? Chyba, ze ktorys z Panow swoje udostepni wink

            Vtec HC
            • Gość: borsemot Szefie co jest? to maja byc grzechy? IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 22:16
              Przeciez to sie w glowie nie miesci z czym nam tu ludzie przychodza.

              Slyszales mistrzu: " Czasem jestem smoczycą, czasem kotem, waderą samotną,
              generalnie hybrydą" Czy my tu jestesmy, zeby sie AWS'em zajmowac. Przeciez
              takiego stressu zadne pieklo nie wytrzyma

              Rekina - mowi - z kuszy zastrzelila. Ja go mistrzu przypadkowo znalem Sk..n byl
              ten rekin. A pozatem to jest sprawa dla Green Peace.

              Coz no z tym balonem moze nie bylo ladnie.
              Ale wszystko odkupila organizacja pożarcia Terentiew Niny na bezludnej wyspie,
              teraz lze, ze nie miala na to się stało, zadnego wplywu.
              Lze, to jest to.


              • Gość: Krates Łże czy liże... IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 22:19
                ...uważajcie na jej język.

                K

                Gość portalu: borsemot napisał(a):


                > Lze, to jest to.
                >
                >

                • Gość: borsemot Re: Łże czy liże... IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 22:29
                  lze od lgac. nie rob sobie nadziei filucie.
                  Mistrzu. ten chyba sie nada
        • Gość: Krates Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa - Krates IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 22:11
          Ty biegnij i tańcz a ja tu postoję na tarasie (szampan się mrozi)
          Yours madness makes we wild. Very slightly... That's the way I like most.
          Rozdwojenie to początek niewart wzmanki. Bal wciąż przyspiesza jak szalona
          lokomotywa. Ruszaj!

          Krates

          PS Twe źrenice budzą dreszcze a ten witam z entuzjazmem. K



          Gość portalu: Carmi... napisał(a):

          > ...nella . Rozdwojenie jaźni, why not, mon cher. I'm going slightly mad, just
          > very slightly mad. Schody, szezlong, szafa, sfortepian i juz tu, ja częsciowo t
          > am.
          > Pochwaliłeś oczy me , panie. Dziękuję, zwykle pionowe źrenice nie budzą
          > entuzjazmu. smile))

          • Gość: Carmina Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa - do Krates IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:16
            Gość portalu: Krates napisał(a):

            > Ty biegnij i tańcz a ja tu postoję na tarasie (szampan się mrozi)
            > Yours madness makes we wild. Very slightly... That's the way I like most.

            Wild thing...and dirty dancing, c'est moi.
            • Gość: Krates Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa - do Krates IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 22:27
              Widzę... dlatego mówię, idź na łów. Wolę Cię sytą niż głodną.

              Krates

              PS I schowaj ogonek bo ruchy jego koniuszka Cię zdradzają
              K

              Gość portalu: Carmina napisał(a):

              >
              > Wild thing...and dirty dancing, c'est moi.

              • Gość: Carmina Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa - do Krates IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:30
                Gość portalu: Krates napisał(a):

                > Widzę... dlatego mówię, idź na łów. Wolę Cię sytą niż głodną.
                >
                > Krates
                >
                > PS I schowaj ogonek bo ruchy jego koniuszka Cię zdradzają

                Uuuups... smile))

    • Gość: Mag Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa IP: 64.95.214.* 04.10.01, 21:52
      Probuje jeszcze raz, bo poprzedni post (excuse me) diabli wzieli:

      O wybacz, Messer, za spoznienie, na zaproszeniu bylo Sadowa 50, a tu adres
      Sadowa 302. Miotle (najnowszy model, z turbodoladowaniem, powinna Cie
      zainteresowac) zaparkowalam przed drzwiami, mam nadzieje, ze jej tu nie
      ukradna. Widze, ze gosci jeszcze niewiele, czy krolowa Margot juz sie
      pojawila ? Tylko szybko uwarze jakiegos diabelskiego trunku i postawie kociol
      przy drzwiach. Aaach, bal !
      MagHella
      • Gość: Carmina Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:02
        Gość portalu: Mag napisał(a):

        > Probuje jeszcze raz, bo poprzedni post (excuse me) diabli wzieli:
        >
        > O wybacz, Messer, za spoznienie, na zaproszeniu bylo Sadowa 50, a tu adres
        > Sadowa 302. Miotle (najnowszy model, z turbodoladowaniem, powinna Cie
        > zainteresowac) zaparkowalam przed drzwiami, mam nadzieje, ze jej tu nie
        > ukradna. Widze, ze gosci jeszcze niewiele, czy krolowa Margot juz sie
        > pojawila ? Tylko szybko uwarze jakiegos diabelskiego trunku i postawie kociol
        > przy drzwiach. Aaach, bal !
        > MagHella

        Maghello, enchante, jak paluszek? Czy Woland wie, że czekamy?

        • Gość: Mag Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa IP: 64.95.214.* 04.10.01, 22:48
          Paluszek OK, tylko szpony musialam lekko przypilowac przed balem. A te siniaki,
          to ta przekleta miotla; zrzucila mnie miedzy jakies glazy. Ach, zakryje je
          plaszczem moich plomiennych wlosow. Ktos tu mowi o czarnowlosych pieknosciach
          na szatanskim balu? Prawdziwe wiedzmy sa rude. No i gdzie Woland ?
    • ant. Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa 04.10.01, 22:22
      Jeśli będą nagie, o kruczoczarnych włosach, dwudziestoletnie czarownice, to
      wpadnę... z przyjemnością.
      • Gość: Carmina Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:28
        ant. napisał(a):

        > Jeśli będą nagie, o kruczoczarnych włosach, dwudziestoletnie czarownice, to
        > wpadnę... z przyjemnością.

        Mylisz z czarodziejkami, te dzisiaj hostessuja inną promocję smile .
      • civic_vtec Re: Ant. - lubieznik 04.10.01, 22:30
        ant. napisał(a):

        > Jeśli będą nagie, o kruczoczarnych włosach, dwudziestoletnie czarownice, to
        > wpadnę... z przyjemnością.

        Juz wpadles, po pachy. A jezeli do tego z przyjemnoscia, to i z lbem (masz go
        jeszcze na miejscu? A tramwaje szaleja, szaleja, szaleja..).
        Szampan czy koniak?
        Szukaj tu gdzies krolowej! Kolanko!

        Vitec HC
        • Gość: Carmina Przeraża mnie tylko myśl.... IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:37
          ...że jak oprzytomniejemy , to okaże się, że cały czas całowalismy kolanko
          civica. No w każdym razie ja mam to za sobą, trzeba przyznać, że bardzo było
          gładkie ( vitek, co stosujesz - depilator czy wosk? lol) Ej vitek , vitek, tyle
          zachodu tylko po to abysmy to kolanko...? Podziwiam samozaparcie - przerażajaca
          jest siła nałogu...smile))
          Idę szukać tego no...kanapek, jest tu jakiś bufet?
          • Gość: Anna Anna Karenina-ups to chyba nie Bal Tolstoja :) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:55
            Bal we wschodnim stylu... priekracno!!!
            Do stop lasi mi sie Behemot , w szafie wisza sobolowe szuby ,czapka z karakulow
            swietnie podkresla moj profil.
            Tak bym chciala ,dma byc ,ach dama byc ,ach dama byc..
            ..i na wyspach bananowych bananowke pic - znow pomylka smile stare przyzwyczajenia
            hehe smile
            Wielka dama tanczy sama...
            Kto mi poda szampana i kawior?
            Ania
            • Gość: borsemot Re: Anna Karenina-ups to chyba nie Bal Tolstoja :) IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 23:00
              szampana nietu. mozet byc stolicznaja z dorszowoj ikroj
          • Gość: Mag Re: Przeraża mnie tylko myśl.... IP: 64.95.214.* 04.10.01, 23:02
            Gość portalu: Carmina napisał(a):

            > ...że jak oprzytomniejemy , to okaże się, że cały czas całowalismy kolanko
            > civica. No w każdym razie ja mam to za sobą, trzeba przyznać, że bardzo było
            > gładkie ( vitek, co stosujesz - depilator czy wosk? lol) Ej vitek , vitek, tyle
            >
            > zachodu tylko po to abysmy to kolanko...? Podziwiam samozaparcie - przerażajaca
            >
            > jest siła nałogu...smile))
            > Idę szukać tego no...kanapek, jest tu jakiś bufet?

            To naprawde bylo meskie kolano ? Ale niech tam, z dwojga zlego wole meskie. A
            zagryche juz przynosze. Patelnie przyczepilam do miotly; przed balem usmazylam
            stos schabowych. A to wyznanie grzechow to mozna przeskoczyc ?
            MagHella
            • Gość: Krates Stos schabowych... IP: *.delta.com.pl 04.10.01, 23:08
              panierowanych?
              będzie gdzie głowę wtulić o świcie.

              K

              Gość portalu: Mag napisał(a):

              przed balem usmazylam
              > stos schabowych.
          • civic_vtec Re: Czyje to kolanko? 04.10.01, 23:25
            Remanent.

            Ilosc osob x 2 to powinna byc ilosc kolanek.
            no + 2 na borsuka + 6 na smoczyce.

            Wyszly mi 3 nadprogramowe luzem.

            Calujecie takie luzem - wszak Annuszka olej rozlala smile

            Vitec HC
    • Gość: borsuk Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 22:46
      fraka nie wzialem, moje barwy i tak czarno - biale, stad czerwone mnie drazni,
      zielone smieszy a inne nie rusza.
      Nieufny jestem, rozmiekczam, podgryzam, osobliwie fundamenty. Od krewniaka jeza
      igly pozyczam i jednego takiego ciagle kluje.
      Na niewiescie wdzieki lasy jestem nawet jak potwor albo smok. Ostatnie futerko
      z siebie zdejme i przehulam.
      No i lakomy jestem.
      To ja zezarlem Terentiew, nawet kosteczki nikomu nie zostawilem. Kobiete
      ukochana na niebezpiezne polowania na rekiny wysylalem, tylko zeby swoj
      niepohamowany apetyt zaspokoic.
      A nawet potajemnie sie cieszylem jak Hiacynt w balonie o malo nie zamarzl

      To gdzie kolanko?
      • Gość: carmina Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:50
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > fraka nie wzialem, moje barwy i tak czarno - biale, stad czerwone mnie drazni,
        > zielone smieszy a inne nie rusza.
        > Nieufny jestem, rozmiekczam, podgryzam, osobliwie fundamenty. Od krewniaka jeza
        >
        > igly pozyczam i jednego takiego ciagle kluje.
        > Na niewiescie wdzieki lasy jestem nawet jak potwor albo smok. Ostatnie futerko
        > z siebie zdejme i przehulam.
        > No i lakomy jestem.
        > To ja zezarlem Terentiew, nawet kosteczki nikomu nie zostawilem. Kobiete
        > ukochana na niebezpiezne polowania na rekiny wysylalem, tylko zeby swoj
        > niepohamowany apetyt zaspokoic.
        > A nawet potajemnie sie cieszylem jak Hiacynt w balonie o malo nie zamarzl
        >
        > To gdzie kolanko?

        Borsuku, civic krótko tylko udawał, ze ja mam stać koło kolumienki z ametystu,
        Tymczasem mam podejrzenia, ze to civic kolanko podstawia, jak myslisz? Podobno
        specjalnie uwiąził królową Margot, a własciwie wydał ją Farquadowi...
        • Gość: borsuk Re: Wielki Bal pod patronatem Michaiła Bułchakowa IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 22:58
          To jest bardzo mozliwe Carmino.
          Slyszalem ze on cala horde hiperborejow trzyma w alkowie ich do takich sztuczek
          uzywa. Czy moge Cie do nastepnego tanca. ale najpierw szampan wzglednie
          politycznie poprawnie szampani.

          borsuk
        • Gość: borsemot mistrzu cos tu nie gra IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 23:06
          ta kocica chyba cos zwachala, a ten czarno-bialy, no ten borsuk, chyba jej sie
          podlizuje. na wszelki wypadek przyniose maszynke do golenia i poprawimy kolanko
          • Gość: Hiacynt do Mistrza Borsermota Wielkiego IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 14:56
            Gość portalu: borsemot napisał(a):

            > ta kocica chyba cos zwachala, a ten czarno-bialy, no ten borsuk, chyba jej sie
            > podlizuje. na wszelki wypadek przyniose maszynke do golenia i poprawimy kolanko

            A fe.
            Albo ktoś chce mnie obcałowywać w usta,
            albo niedogolone kolano nadstawia. A fe. Zawróciłem się.
            Borsemocie, szczęściem wczoraj zaniemogłem. Zaksztusiłem się solennie
            kwaśną z mocną, a jak poprawiłem szpagatówką w kratkę to żem
            pijanym dzieckiem we mgle został

            Hiacynt Ubzdryn golony
            • Gość: borsuk Re: do Mistrza Borsermota Wielkiego IP: *.dip.t-dialin.net 05.10.01, 15:35
              Ach Hiacyncie,
              cos mi dzis melancholijnie. Zeby to byl prawdziwy bal to bym powiedzial, ze mam
              kaca.

              pozdrawiam Cie omdlalymi dlonmi

              borsem... aaa tam
      • Gość: borsemot mistrzu zwykly macho IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 22:53
        komu on tu chce zaimponowac. Terentiew zjadl, wielkie mi rzeczy, zeby ja
        przelecial, to by cos bylo.
        • Gość: Anna Errata IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 22:58
          Przepraszam ,ze sie wtrace ,ale Bulhakow nie pisze sie przez "ch" smile
          • Gość: borsemot do erraty IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 23:02
            jemu juz wsio rawno
          • Gość: Anna Do Hiacynta Kuszacego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 23:11
            Oto i jestem Hiacyncie nieodgadniony. Czyny twe zagadkowymi sa ,to jednak czyni
            je intrygujacymi. Zechcesz mi towarzyszyc na balu?
            PS. Balon przehandlowalam na karete z demobilu smile Spiesz sie . Mam bowiem
            niezwykla przystojnego stangreta. smile
            • Gość: Hiacynt Re: Do Anny w karecie IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.10.01, 23:15
              Gość portalu: Anna napisał(a):

              > Oto i jestem Hiacyncie nieodgadniony. Czyny twe zagadkowymi sa ,to jednak czyni
              >
              > je intrygujacymi. Zechcesz mi towarzyszyc na balu?
              > PS. Balon przehandlowalam na karete z demobilu smile Spiesz sie . Mam bowiem
              > niezwykla przystojnego stangreta. smile

              To cóż zaplanujemy uczynić ze stangretem?
              Czyż sława o mych czynach, aż tutaj dotarła?
              Mam nadzieję, że ta jej część dobra.
              Ruszaj Stan

              Hiacynt Stanowy

              • Gość: Anna Doniesienia z pojazdu kolowego IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 23:29
                Wszak to nieprzyzwoicie ,to dalbog jest grzechem...
                Mysli moje czystymi sa ,jak woda z saturatora ,lub jak fale wislane.
                Czyzbys podejrzewal mnie o niecne czyby?
                Spojrz mi gleboko w oczy ,czy moga klamac?
                Anna pytajaca
                • Gość: borsemot Re: Doniesienia z pojazdu kolowego IP: *.dip.t-dialin.net 04.10.01, 23:40
                  Hiacynt, uwazaj, moze,
                  Dzis wszyscy wzystko moga
                  • Gość: Hiacynt Re: Doniesienia z pojazdu kolowego do Anny i Behemota IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 14:37
                    Gość portalu: Anna napisał(a):
                    > Spojrz mi gleboko w oczy ,czy moga klamac?
                    > Anna pytajaca

                    Gość portalu: borsemot napisał(a):

                    > Hiacynt, uwazaj, moze,
                    > Dzis wszyscy wzystko moga

                    Anno, nie spojrzałem w Twe pytające, gdyż własne mnie się zapluszczyły,
                    ale zdaniem mego Przyjaciela Behemota, szczęście miałem.
                    Cóżeś Anno planowała, cóżeś Behemocie miły dostrzegł?

                    Hiacynt Uratowany

                    tym razem
                    • Gość: Anna Do Hiacynta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 21:06
                      Czyzbys cierpial na manie przesladowcza? smile Ja zadnych niecnych zamiarow
                      wzgledem Ciebie nie mialam. Borsemot pomylil fakty. Odniosl moj charakter do
                      roku 2001 ,a czasy kiedy odbyl sie ten bal sa na tyle odlegle ,iz serca kobiet
                      ich umysly i spojrzenia byly niewinne i czyste jak lza wink
                      Ania
                      • Gość: Hiacynt Re: Do Ani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 21:12
                        Gość portalu: Anna napisał(a):

                        > Czyzbys cierpial na manie przesladowcza? smile Ja zadnych niecnych zamiarow
                        > wzgledem Ciebie nie mialam. Borsemot pomylil fakty. Odniosl moj charakter do
                        > roku 2001 ,a czasy kiedy odbyl sie ten bal sa na tyle odlegle ,iz serca kobiet
                        > ich umysly i spojrzenia byly niewinne i czyste jak lza wink
                        > Ania

                        Aniu!

                        Przynajmniej jeden zamiarek to by się przydał,
                        aż tak niewinny to nie jestem. Właśnie niecny zmiarek - ale w znaczeniu -
                        nie przystojący damie smile.
                        Na balu, zawsze jakieś wytłumaczenie
                        dla swej słabości chwilowej znajdziesz.

                        Hiacynt Ladaco
                        • Gość: Anna Do Hiacynta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.01, 21:45
                          Czyzbys probowal znalezc we mnie wytlumaczenie ,dla swych niecnych planow wink ?
                          Do czego mnie pan namawia,zaczyna mnie to intrygowac Kusicielu Hiacyntowiczu ?
                          W mojwej glowie rodzi sie niejasne wrazenie ,ze ktos ciagnie mnie do zlego wink
                          Jest takie powiedzenie : Lepiej zgrzeszyc i zalowac ,niz zalowac ,ze sie nie
                          grzeszylo smile Ania
                          • Gość: Hiacynt Re: Do Ani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 22:01
                            Gość portalu: Anna napisał(a):

                            > Czyzbys probowal znalezc we mnie wytlumaczenie ,dla swych niecnych planow wink ?
                            > Do czego mnie pan namawia,zaczyna mnie to intrygowac Kusicielu Hiacyntowiczu ?
                            > W mojwej glowie rodzi sie niejasne wrazenie ,ze ktos ciagnie mnie do zlego wink
                            > Jest takie powiedzenie : Lepiej zgrzeszyc i zalowac ,niz zalowac ,ze sie nie
                            > grzeszylo smile Ania


                            Tak chcę mieć wymówkę, że uległem Twemu czarowi.
                            To ja chcę być namówionym, najlepiej nieświadomie
                            niech się stanie, a ja bedę zdziwionym,
                            na złą drogę sprowadzonym. Ale tylko na chwilkę małą.
                            Przecież mam ... w język się ugryzłem.
                            O czym to prawiłem???
                            Niejasności i wrażenia, bardzo miłe słowa,
                            zło rzecz dialektycznie względna.

                            Hiacynt Czyhający
                            • Gość: Anna Do Hiacynta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.01, 18:37
                              Przepszaszam Cie ,ze odpisuje tak rzadko ,ale jestem strasznie zapracowana i
                              dopiero teraz znalazlam czas ,zeby usiasc przed komputerem. Rety...juz nie
                              pamietam ,kedy mialam dzien wolny- chyba jakos tak w okolicach wakacji ,a i to
                              niezupelnie. Jakbym miala wolny wieczor ,poszlabym do kina na ,,Czesc Tereska"
                              Roberta Glińskiego. Dozo czytalam o tym filmie i bardzo mnie zaciekawil.
                              Wracajac jednak do tematu ,rety juz zapomnialam ,co chcialam Ci napisac- to
                              chyba poczatki sklerozy smile.Hmmm moglibysmy umowic sie tak ,ze pobawimy sie na
                              tym balu ,,bez orzekania o winie - chyba ,ze wytrawnym smile. Co Ty na to? Mam
                              niejasne przeczucie ,ze zostalismy tu sami i cala sala jest dla nas.
                              Ania













                              • Gość: Hiacynt Re: Do Ani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.01, 18:53
                                Gość portalu: Anna napisał(a):

                                > Przepszaszam Cie ,ze odpisuje tak rzadko ,ale jestem strasznie zapracowana i
                                > dopiero teraz znalazlam czas ,zeby usiasc przed komputerem. Rety...juz nie
                                > pamietam ,kedy mialam dzien wolny- chyba jakos tak w okolicach wakacji ,a i to
                                > niezupelnie. Jakbym miala wolny wieczor ,poszlabym do kina na ,,Czesc Tereska"
                                > Roberta Glińskiego. Dozo czytalam o tym filmie i bardzo mnie zaciekawil.
                                > Wracajac jednak do tematu ,rety juz zapomnialam ,co chcialam Ci napisac- to
                                > chyba poczatki sklerozy smile.Hmmm moglibysmy umowic sie tak ,ze pobawimy sie na
                                > tym balu ,,bez orzekania o winie - chyba ,ze wytrawnym smile. Co Ty na to? Mam
                                > niejasne przeczucie ,ze zostalismy tu sami i cala sala jest dla nas.
                                > Ania

                                Aniu, sala dla nas, ale wiele par oczu wpatrzonych.
                                Najciemniej pod latarnią, może w tłumie podziomków się schować?
                                Czy balonem polecimy do tunelu? .
                                Wina z karą musi być połączona, a gdyby kara byłaby miła?
                                Coś wymyślimy. Musisz na mnie uważać, przymrozki.
                                Filmów polskich za bardzo nie oglądam, zresztą prawie wszystko
                                jest nakręcone, na kluczyk.
                                Metro?

                                Hiacynt Foliowy



                                • Gość: Anna Do HIacynta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.01, 20:20
                                  Zdaje sobie sprawe ,ze wiele oczu patrzy... Kolejny reality show? Trzeba bedzie
                                  cos z tym fantem zrobic smile
                                  Przymrozki ,a moze by tak doniczka? Musimy wybrac jakas ladna i duzą by bylo Ci
                                  wygodnie smile
                                  Metrem nie jezdze zbyt czesto ,bo mi nie po drodze ,czesciej slucham
                                  metra ,poniewaz uwielbiam studio Buffo. Tutaj jednak nie uslyszymy musicalowych
                                  szlagierow. Ludzie wola przebywac na wyspie niz na wielkich balach smile
                                  Ania
                                  • Gość: Hiacynt Re: Do Ani ___NIe przesadzaj proszę. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.01, 21:59
                                    Gość portalu: Anna napisał(a):

                                    > Zdaje sobie sprawe ,ze wiele oczu patrzy... Kolejny reality show? Trzeba bedzie
                                    > cos z tym fantem zrobic smile
                                    > Przymrozki ,a moze by tak doniczka? Musimy wybrac jakas ladna i duzą by bylo Ci
                                    > wygodnie smile
                                    > Metrem nie jezdze zbyt czesto ,bo mi nie po drodze ,czesciej slucham
                                    > metra ,poniewaz uwielbiam studio Buffo. Tutaj jednak nie uslyszymy musicalowych
                                    > szlagierow. Ludzie wola przebywac na wyspie niz na wielkich balach smile
                                    > Ania


                                    Aniu!

                                    Duża doniczka? Przecież nie będzie mnie widać.
                                    Nikt nie uwierzy, że w niej mnie masz.
                                    Czy nie chcesz mnie mieć wyłącznie dla siebie?
                                    Nie uschnę???

                                    Hiacynt Narcystyczny

                                    dygresja:
                                    Metro - tak, lubię lekkie piosenki,
                                    ale Józefowicz jakoś zmarniał.
                                    Może był w zbyt dużej dla siebie doniczce?
                                    z oddali mało co widać, w jego materii
                                    uśmiechów sto metrów
                                    pa
                                    • Gość: Anna Do Hiacynta:A moze jednak przesadzę? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.01, 22:19
                                      > Aniu!
                                      >
                                      > Duża doniczka? Przecież nie będzie mnie widać.
                                      > Nikt nie uwierzy, że w niej mnie masz.
                                      > Czy nie chcesz mnie mieć wyłącznie dla siebie?
                                      > Nie uschnę???
                                      >
                                      > Hiacynt Narcystyczny
                                      >
                                      > dygresja:
                                      > Metro - tak, lubię lekkie piosenki,
                                      > ale Józefowicz jakoś zmarniał.
                                      > Może był w zbyt dużej dla siebie doniczce?
                                      > z oddali mało co widać, w jego materii
                                      > uśmiechów sto metrów
                                      > pa
                                      Oczywiscie ,ze chce miec Cie wylacznie dla siebie!!! smile Dopierpo teraz to
                                      zauwazyles . Ta doniczka jest wlasnie po to by nie bylo Cie widac i bym tylko ja
                                      mogla sie Toba cieszyc smile Ania Egoistyczna ( ale tylko w tej kwestii)

                                      • Gość: Hiacynt do Ogrodniczki Ani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 06.10.01, 23:09
                                        Gość portalu: Anna napisał(a):

                                        > > Aniu!
                                        > >
                                        > > Duża doniczka? Przecież nie będzie mnie widać.
                                        > > Nikt nie uwierzy, że w niej mnie masz.
                                        > > Czy nie chcesz mnie mieć wyłącznie dla siebie?
                                        > > Nie uschnę???
                                        > >
                                        > > Hiacynt Narcystyczny
                                        > >
                                        > > dygresja:
                                        > > Metro - tak, lubię lekkie piosenki,
                                        > > ale Józefowicz jakoś zmarniał.
                                        > > Może był w zbyt dużej dla siebie doniczce?
                                        > > z oddali mało co widać, w jego materii
                                        > > uśmiechów sto metrów
                                        > > pa
                                        > Oczywiscie ,ze chce miec Cie wylacznie dla siebie!!! smile Dopierpo teraz to
                                        > zauwazyles . Ta doniczka jest wlasnie po to by nie bylo Cie widac i bym tylko j
                                        > a
                                        > mogla sie Toba cieszyc smile Ania Egoistyczna ( ale tylko w tej kwestii)
                                        >

                                        Aniu!

                                        Jeżeli to nie eksperyment, jeżeli wiesz co czynisz?
                                        Jeżeli zapopatrzysz mnie w peryskop.
                                        Jeżeli, jeżeli,

                                        Hiacynt Jeż Ani
                                        • Gość: Anna Do Hiacynta ( teraz juz TYLKO mojego) IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.01, 01:01
                                          Ty ,ktory wchodzisz zegnaj sie z nadzieja - pisał Dante. smile
                                          Teraz jestes w mojej mocy ,Twoj los lezy w moich rekach...
                                          Wlasnie przynioslam ziemie prochniczna i paleczki nawozowe by zapewnic Ci
                                          optymalne warunki. Peryskop nie bedzie Ci potrzebny. Wsadzam Cie do doniczki ,a
                                          nie do wanny. smile Czy wiem co czynie?
                                          Hheheheheeehheeheheheehhhehhehhhehhehhhehhehhehhe ekhm ekhm - pelna
                                          konsternacja - alez naturalnie ,jako dyplomowany ogrodnik z 20-letnim stazem
                                          mogezapewnic ,ze moje kwalifikacje sa wysokie ( heheehhhehheeehe) ekhm ,ekhm -
                                          ach ten kaszel... i zaden listek Ci z lodyzki nie spadnie. Mam wrazenie ,ze
                                          pisze ,,Malego Ksiecia" -wersje dla feministek. Zamiast malego siecia mamy mala
                                          Anie ,a zamiast rozy - Hiacynt. smile
                                          Pozdrawiam ,zycze milej nocy - Ania
                                          PS> Faktycznie trzeba cos wymyslic ,bo czuje sie jak w Big Brother smile








                                          • Gość: Hiacynt Re: Do Ani ( teraz juz TYLKO twojego) - na jedną noc - próba IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.10.01, 02:04
                                            Gość portalu: Anna napisał(a):

                                            > Ty ,ktory wchodzisz zegnaj sie z nadzieja - pisał Dante. smile
                                            > Teraz jestes w mojej mocy ,Twoj los lezy w moich rekach...
                                            > Wlasnie przynioslam ziemie prochniczna i paleczki nawozowe by zapewnic Ci
                                            > optymalne warunki. Peryskop nie bedzie Ci potrzebny. Wsadzam Cie do doniczki ,a=
                                            > nie do wanny. smile Czy wiem co czynie?
                                            > Hheheheheeehheeheheheehhhehhehhhehhehhhehhehhehhe ekhm ekhm - pelna
                                            > konsternacja - alez naturalnie ,jako dyplomowany ogrodnik z 20-letnim stazem
                                            > mogezapewnic ,ze moje kwalifikacje sa wysokie ( heheehhhehheeehe) ekhm ,ekhm -
                                            > ach ten kaszel... i zaden listek Ci z lodyzki nie spadnie. Mam wrazenie ,ze
                                            > pisze ,,Malego Ksiecia" -wersje dla feministek. Zamiast malego siecia mamy mala
                                            > Anie ,a zamiast rozy - Hiacynt. smile
                                            > Pozdrawiam ,zycze milej nocy - Ania
                                            > PS> Faktycznie trzeba cos wymyslic ,bo czuje sie jak w Big Brother smile
                                            >
                                            >
                                            Aniu!
                                            Bardzo wcześnie zaczęłaś się parać ogrodnictwem tuszę,
                                            na kaszel dobry jest syrop hiacyntowy,
                                            kilka płatków h., łyżeczka cukru, podgrzać,
                                            dodać pól szklanki spirytusu
                                            na kaszel i sen hiacyntowy

                                            Aniu! Dlaczego jeszcze nie jesteś w łóżeczku, feministki porzuć,
                                            lepiej trzymaj z Hiacyntami, w wannie jeszcze nie spałem,

                                            Hiacynt Senny

                                            obiekt eksperynmentów

                                            • Gość: Hiacynt Aniu gdzie jestem?? IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.10.01, 12:43
                                              Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                                              > Gość portalu: Anna napisał(a):
                                              >
                                              > > Ty ,ktory wchodzisz zegnaj sie z nadzieja - pisał Dante. smile
                                              > > Teraz jestes w mojej mocy ,Twoj los lezy w moich rekach...
                                              > > Wlasnie przynioslam ziemie prochniczna i paleczki nawozowe by zapewnic Ci
                                              > > optymalne warunki. Peryskop nie bedzie Ci potrzebny. Wsadzam Cie do donicz
                                              > ki ,a=
                                              > > nie do wanny. smile Czy wiem co czynie?
                                              > > Hheheheheeehheeheheheehhhehhehhhehhehhhehhehhehhe ekhm ekhm - pelna
                                              > > konsternacja - alez naturalnie ,jako dyplomowany ogrodnik z 20-letnim staz
                                              > em
                                              > > mogezapewnic ,ze moje kwalifikacje sa wysokie ( heheehhhehheeehe) ekhm ,ek
                                              > hm -
                                              > > ach ten kaszel... i zaden listek Ci z lodyzki nie spadnie. Mam wrazenie ,z
                                              > e
                                              > > pisze ,,Malego Ksiecia" -wersje dla feministek. Zamiast malego siecia mamy
                                              > mala
                                              > > Anie ,a zamiast rozy - Hiacynt. smile
                                              > > Pozdrawiam ,zycze milej nocy - Ania
                                              > > PS> Faktycznie trzeba cos wymyslic ,bo czuje sie jak w Big Brother smile
                                              > >
                                              > >
                                              > Aniu!
                                              > Bardzo wcześnie zaczęłaś się parać ogrodnictwem tuszę,
                                              > na kaszel dobry jest syrop hiacyntowy,
                                              > kilka płatków h., łyżeczka cukru, podgrzać,
                                              > dodać pól szklanki spirytusu
                                              > na kaszel i sen hiacyntowy
                                              >
                                              > Aniu! Dlaczego jeszcze nie jesteś w łóżeczku, feministki porzuć,
                                              > lepiej trzymaj z Hiacyntami, w wannie jeszcze nie spałem,
                                              >
                                              > Hiacynt Senny
                                              >
                                              > obiekt eksperymentów
                                              >

                                              Hiacynt Zafoliowany
                                              • Gość: Anna Do Hiacynta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.01, 13:01
                                                Na jedna noc? Oczywiscie chodzi o doniczki! smile
                                                Nie spie w nocy ,bo musze sie wyrobic z materialem do przerobienia - ach
                                                zycie ,zycie. Rano wstaje i nie mam czasu odpisac ,bo ide na zajecia. Teraz
                                                nareszcie jestem w domu i zaraz zabieram sie do pisania. Przykro mi ,ale nie
                                                mam czasu na pisanie tak czeste jak bym chciala sad Jestes oczywiscie w
                                                doniczce smile - warunki optymalne ,temperatura pokojowa smileFeministka nie jestem -
                                                bo nie widze sensu bycia takowa. Jak bede chciala cos osiagnal ,to zrobie to
                                                jako ja i nie potrzebna mi zadna ideologia.
                                                Ania
                                                • Gość: Hiacynt Re: Do Ani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.10.01, 14:04
                                                  Gość portalu: Anna napisał(a):

                                                  > Na jedna noc? Oczywiscie chodzi o doniczki! smile
                                                  > Nie spie w nocy ,bo musze sie wyrobic z materialem do przerobienia - ach
                                                  > zycie ,zycie. Rano wstaje i nie mam czasu odpisac ,bo ide na zajecia. Teraz
                                                  > nareszcie jestem w domu i zaraz zabieram sie do pisania. Przykro mi ,ale nie
                                                  > mam czasu na pisanie tak czeste jak bym chciala sad Jestes oczywiscie w
                                                  > doniczce smile - warunki optymalne ,temperatura pokojowa smileFeministka nie jestem -
                                                  > bo nie widze sensu bycia takowa. Jak bede chciala cos osiagnal ,to zrobie to
                                                  > jako ja i nie potrzebna mi zadna ideologia.
                                                  > Ania

                                                  Materiał do przerobienia - krawcowa, i ogrodniczka w jednej osobie.
                                                  Jestem w dobrych rękach, temperatura 23 dla mnie najlepsza.
                                                  Temperatura! nie wiek - na mnie nie licz!

                                                  Hiacynt Półemeryt
                                                  • Gość: Anna Do Hiacynta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.01, 19:36
                                                    Oj zdziwilbys sie ile mam lat smile Powiem Ci tylko ,ze nie 23 - 23 lata temu nikt
                                                    sie mnie na swiecie nawet nie spodziewał. Wiek poemerytalny jest jak
                                                    najbardziej pozadany ,emerytalny jeszcze lepszy. Uwielbiam rozmawiac z osobami
                                                    duzo starszymi od siebie ,bo duzo wynosze z takich rozmow.
                                                    Ania
                                                  • Gość: Aniu Re: Do Ani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.10.01, 21:55
                                                    Gość portalu: Anna napisał(a):

                                                    > Oj zdziwilbys sie ile mam lat smile Powiem Ci tylko ,ze nie 23 - 23 lata temu nikt
                                                    > sie mnie na swiecie nawet nie spodziewał. Wiek poemerytalny jest jak
                                                    > najbardziej pozadany ,emerytalny jeszcze lepszy. Uwielbiam rozmawiac z osobami
                                                    > duzo starszymi od siebie ,bo duzo wynosze z takich rozmow.
                                                    > Ania

                                                    Aniu, nie pisz duż ostarszymi, gdyż ostatnie dane oficjalne w wątku o
                                                    anarchistach mówiły o 200 latach. Czyli nie mówmy o różnicy, a o wielokrotności.
                                                    Nie przeszkadza to temu, byś po odrobieniu lekcji spryskała mnie w doniczce wodą,
                                                    zimną wodą.

                                                    buziaczek i do łóżeczka

                                                    Hiacynt Matuzalem
                                                  • Gość: Hiacynt Re: Do Ani__Hiacynt Aniu IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.10.01, 22:19
                                                    Gość portalu: Aniu napisał(a):

                                                    > Gość portalu: Anna napisał(a):
                                                    >
                                                    > > Oj zdziwilbys sie ile mam lat smile Powiem Ci tylko ,ze nie 23 - 23 lata temu
                                                    > nikt
                                                    > > sie mnie na swiecie nawet nie spodziewał. Wiek poemerytalny jest jak
                                                    > > najbardziej pozadany ,emerytalny jeszcze lepszy. Uwielbiam rozmawiac z oso
                                                    > bami
                                                    > > duzo starszymi od siebie ,bo duzo wynosze z takich rozmow.
                                                    > > Ania
                                                    >
                                                    > Aniu, nie pisz duż ostarszymi, gdyż ostatnie dane oficjalne w wątku o
                                                    > anarchistach mówiły o 200 latach. Czyli nie mówmy o różnicy, a o wielokrotności
                                                    > .
                                                    > Nie przeszkadza to temu, byś po odrobieniu lekcji spryskała mnie w doniczce wod
                                                    > ą,
                                                    > zimną wodą.
                                                    >
                                                    > buziaczek i do łóżeczka
                                                    >
                                                    > Hiacynt Matuzalem

                                                    Aniu, to nie jakiś tajemniczy Aniu ma prawie tysiąc lat, tylko

                                                    Hiacynt Aniu
                                                  • Gość: Anna Do Hiacynta IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.10.01, 15:58
                                                    Mam dbac o roslinki? Zalatwione smile Watku o anarchistach nie czytalam. Swiat
                                                    ostatnio jest jakis mniej anarchistyczny. Anarchia kojarzy mi sie z rokiem 1936
                                                    w Hiszpanii i z molo z Sopocie. Dziwnbe zestawienie ... O ile pierwsze
                                                    skojarzenie jest zrozumiale dla osoby znajacej troche historie ,to drugie jest
                                                    moim osobistym. Otoz mam to do siebie ,ze lubie bacznie obserwowac . Na
                                                    sopockim molo zauwazylam napis : wolnosc konczy sie tam gdzie zaczyna sie
                                                    strach ,a pod spodem chyba jak na ironie znak anarchii. Na ironie- mysle ,ze
                                                    tak ,bo boje sie chaosu bardziej niz najmniej ustabilizowanego porzadku.
                                                    Przepraszam ,za te dwa nic nie znaczace watki,ale co jakis czaa zmieniam kanaly
                                                    w telewizorze i to co widze sklania mnie do refleksji. Czy glebokich? Czy
                                                    trafnych? Pewnie nie - biorac pod uwage moj wiek i niedoswiadczenie zyciowe.
                                                    Wokol dzieje sie tyle spraw ,ktore naprawde trudno ogarnac.Ciekawe czy z
                                                    wiekiem nabiore dystansu do pewnnych spraw? Tam w Kabulu umieraja niewinni
                                                    ludzie i chic ataki nie sa wymierzone w nich ,posrednio ponosza oni
                                                    konsekwencje czynow innych ludzi - terrorystow.Zastanawiam sie co by
                                                    bylo ,gdyby to na terytorium Polski schronil sie przywodca organizacji
                                                    terrorystycznej... Czy tez gineli by ludzie? Putin chce uznania akcji w
                                                    Czeczeni za antyterrorystyczna. Czy Nato ,a wiec i Polska na to przystanie?
                                                    Jeszcze niedawno slyszalam piosenke ,,Obejmij mnie Czeczenio" - podarunek dla
                                                    narodu walczacego o wolnosc.Czy teraz mammy cofnac obejmujace Czeczenow rece?
                                                    Przeciez przez 123 lata tez nie bylismy wolnym narodem i moze bardziej niz inni
                                                    powinnismy rozumiec ,co to znaczy .Czy to ,ze tamte czasy minely zwalnia nas z
                                                    obowiazku pamietania o naszej historii? Duzo ,tych pytan... A moze nie powinnam
                                                    ich zadawac. Moze lepiej wlaczyc telewizor i poogladac jakis serial i nie
                                                    przejmowac sie ? Moze tak jest latwiej ,ale czy lepiej? Ania
                                                  • Gość: Hiacynt Re: Do Ani o jej pytaniach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 22:00
                                                    Gość portalu: Anna napisał(a):

                                                    > Mam dbac o roslinki? Zalatwione smile Watku o anarchistach nie czytalam. Swiat
                                                    > ostatnio jest jakis mniej anarchistyczny. Anarchia kojarzy mi sie z rokiem 1936
                                                    > w Hiszpanii i z molo z Sopocie. Dziwnbe zestawienie ... O ile pierwsze
                                                    > skojarzenie jest zrozumiale dla osoby znajacej troche historie ,to drugie jest
                                                    > moim osobistym. Otoz mam to do siebie ,ze lubie bacznie obserwowac . Na
                                                    > sopockim molo zauwazylam napis : wolnosc konczy sie tam gdzie zaczyna sie
                                                    > strach ,a pod spodem chyba jak na ironie znak anarchii. Na ironie- mysle ,ze
                                                    > tak ,bo boje sie chaosu bardziej niz najmniej ustabilizowanego porzadku.
                                                    > Przepraszam ,za te dwa nic nie znaczace watki,ale co jakis czaa zmieniam kanaly
                                                    > w telewizorze i to co widze sklania mnie do refleksji. Czy glebokich? Czy
                                                    > trafnych? Pewnie nie - biorac pod uwage moj wiek i niedoswiadczenie zyciowe.
                                                    > Wokol dzieje sie tyle spraw ,ktore naprawde trudno ogarnac.Ciekawe czy z
                                                    > wiekiem nabiore dystansu do pewnnych spraw? Tam w Kabulu umieraja niewinni
                                                    > ludzie i chic ataki nie sa wymierzone w nich ,posrednio ponosza oni
                                                    > konsekwencje czynow innych ludzi - terrorystow.Zastanawiam sie co by
                                                    > bylo ,gdyby to na terytorium Polski schronil sie przywodca organizacji
                                                    > terrorystycznej... Czy tez gineli by ludzie? Putin chce uznania akcji w
                                                    > Czeczeni za antyterrorystyczna. Czy Nato ,a wiec i Polska na to przystanie?
                                                    > Jeszcze niedawno slyszalam piosenke ,,Obejmij mnie Czeczenio" - podarunek dla
                                                    > narodu walczacego o wolnosc. Czy teraz mammy cofnac obejmujace Czeczenow rece?
                                                    > Przeciez przez 123 lata tez nie bylismy wolnym narodem i moze bardziej niz inni
                                                    > powinnismy rozumiec ,co to znaczy .Czy to ,ze tamte czasy minely zwalnia nas z
                                                    > obowiazku pamietania o naszej historii? Duzo ,tych pytan... A moze nie powinnam
                                                    > ich zadawac. Moze lepiej wlaczyc telewizor i poogladac jakis serial i nie
                                                    > przejmowac sie ? Moze tak jest latwiej ,ale czy lepiej? Ania

                                                    Kochana Aniu!
                                                    Bardzo poważne rozmowy ze swym Hiacyntem w doniczce prowadzisz. Czeczenia.
                                                    Czy wiesz kto to był Zbigniew Herbert? Poeta. Według mnie, największy poeta
                                                    polski XX wieku. Pod koniec życia stał się Obywatelem Poetą, poczuł, że musi coś
                                                    więcej dla Polski zrobić. Udzielał wywiadów, pisał listy otwarte i dowcipne
                                                    felietony. Organizował pomoc dla Czeczenii, której los jest Tobie tak bliski, a
                                                    także występował o pełną rehabilitację pułkownika Kuklińskiego. Wielu osobom, ta
                                                    jego działalność się nie podobała. Daleko nie szukając Adamowi Michnikowi,
                                                    którego gośćmi pośrednio jesteśmy smile
                                                    Wysyłam list otwarty Zbigniewa Herberta do Prezydenta Czczernii Dudajewa, a także
                                                    artykuł. W wątku o felietonistach piszesz Aniu, że Twoimi ulubionymi są Groński
                                                    i Pilch. Grońskiego nie mam przyjemności czytywać, Pilcha czasami czytuję.
                                                    Zobacz jak pisał Herbert, a w drugim liście wysyłam, żeby się zmieściło jego
                                                    artykuł polemiczny o Czedczenii. Doprawdy dziwnym zbiegiem okoliczności, dzisiaj
                                                    mi przysłano "Węzeł Gordyjski" oraz inne pisma rozproszone, właśnie Zbigniewa
                                                    Herberta, jeszcze ciepłe, w tamtym tygodniu na rynku się ukazały.
                                                    Z tego węzła czerpię i wysyłam.
                                                    Pozdrawiam, ciekaw jestem co mi odpowiesz.
                                                    Powinnaś Aniu jak najwięcej pytań zdawać i pamiętać co Herbert często powtarzał
                                                    za Simone Weil "prawda jest wieczną uciekinierką z obozu zwycięzców"

                                                    Bardzo te słowa mi odpowiadają.
                                                    Twój Hiacynt

                                                    LIST DO DUDAJEWA
                                                    Panie Prezydencie!
                                                    W dramatycznych dniach, jakie przeżywa Niepodległa Republika Czeczenii,
                                                    przesyłamy na Pana ręce. Panie Prezydencie, wyrazy solidarności oraz naszego
                                                    pełnego moralnego poparcia.
                                                    List ten piszą do Pana osoby młode i stare, emeryci i studenci, przedstawiciele
                                                    różnych warstw społecznych i zawodów - pisarze, artyści, lekarze,
                                                    duchowni, prawnicy, robotnicy i dziennikarze.
                                                    Są wśród nas tacy, którzy wierzą w Boga, i tacy, którzy wierzą w ludzką
                                                    sprawiedliwość - ale wszystkich nas łączy głębokie przekonanie,
                                                    że rozstrzyganie sporów międzynarodowych za pomocą siły jest przejawem
                                                    barbarzyństwa,
                                                    a triumfy gwałtu, bezprawia, zniewolenia są krótkotrwale, złudne i nikczemne.
                                                    Polacy doświadczyli w historii wielu klęsk i upokorzeń. My także toczyliśmy
                                                    przez długie dziesięciolecia samotną walkę o elementarne prawo do wolności,
                                                    prawo do życia w godności, sprawiedliwości i bezpieczeństwie.
                                                    Walczyliśmy podobnie jak Wy w przeraźliwej pustce otaczającego nas świata,
                                                    a rządy bogatych, demokratycznych i potężnych państw zarzucały nam,
                                                    że burzymy ustalony porządek, dopuszczamy się bandytyzmu, anarchizujemy
                                                    ustaloną równowagę sił. W oczach ludzi obojętnych i sytych oprawcy grali rolę
                                                    ofiar.
                                                    Nie jesteście sami. Nasz podziw i szacunek budzą ci wszyscy odważni
                                                    i mądrzy Rosjanie, którzy protestują głośno na ulicach i placach rosyjskich miast
                                                    przeciw swemu rządowi, który zaryzykował, oślepiony jeszcze mitem imperium,
                                                    agresję w Czeczenii. Zarówno my, jak i oni wiemy dobrze, że ten,
                                                    który narzuca niewolę bliźniemu, sam staje się niewolnikiem.
                                                    Wierzymy w Wasze męstwo, bezprzykładną ofiarność i słuszność Waszej sprawy.
                                                    Wolna Czeczeniajest tylko sprawą czasu.
                                                    Niechaj Wszechmocny da Warn siłę i wytrwałość. Ludzie dobrej woli są po Waszej
                                                    stronie.
                                                    1995

                                                    Aniu, tej Czeczeni już nie ma.

                                                  • Gość: Hiacynt Re: Do Ani o jej pytaniach ____tylko dla Ani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.10.01, 22:03
                                                    Aniu, przebrnij przez ten artykuł polemiczny.

                                                    JESZCZE O CZECZENII
                                                    Pan Grzegorz Przebinda zatytułował swój artykulik („Tygodnik Powszechny" nr 51-
                                                    52 z dn. 18-25 grudnia 1994 roku) - Czeczeńców jest niecały milion. Dla mego
                                                    ucha (a nie jestem purystą językowym i sam popełniam błędy składniowe i
                                                    stylistyczne) - tytut ów brzmi, delikatnie mówiąc, niezgrabnie; mógłby ukazać
                                                    się w kleconym w pośpiechu dzienniku, np. „Gazecie Wyborczej", natomiast w
                                                    „Tygodniku", który zawsze dbał o poprawną polszczyznę, jest po prostu
                                                    nieprzyjemnym zgrzytem. Ot, taka pisanina na skróty. Czy nie lepiej byłoby
                                                    wydrukować Czeczeńcy liczą niecały miliona Ale zostawmy te językowe wątpliwości
                                                    nieocenionemu profesorowi Miodkowi, walczącemu od lat w telewizji o poprawność
                                                    ojczystej mowy.
                                                    Dla mnie, a może także dla innych czytelników, istotne jest pytanie, skąd p.
                                                    Grzegorz Przebinda dowiedział się, że ludność Czeczenii wynosi „niecały
                                                    milion". Z moich, stosunkowo świeżych źródeł angielskich i niemieckich wynika,
                                                    że kraj ten zamieszkuje 2 do 2,5 miliona rdzennych Czeczeńców. Pan Przebinda,
                                                    który jest chyba historykicm--amatorcm (tak jak ja i bardzo wielu z nas),
                                                    powinien wiedzieć, że nigdy, ani w Rosji carskiej, ani w Związku Radzieckim,
                                                    ani tym bardziej w czasie krótkiego okresu pieriestrojki nic sporządzono
                                                    żadnego wiarygodnego spisu ludności. Dlatego historycy, a także piszący o Rosji
                                                    dziennikarze, błądzą we mgle przypuszczeń i nigdy prawdopodobnie nie będziemy
                                                    znali dokładnie liczby ofiar stalinowskich zbrodni, ani poległych i
                                                    zamordowanych obywateli Związku w czasie II wojny światowej. Poruszamy się w
                                                    upiornej otchłani pełnej cieni - bez imienia. bez ludzkiej historii, bez
                                                    najmniejszego choćby znaku, że byli - bez grobów nawet.
                                                    Kiedy pan Przebinda dywaguje - jego sprawa dywaganta. Natomiast wnioski, jakie
                                                    wyciąga ze swoich dywagacji, budzą mój zdecydowany opór. Pragnąłbym, aby
                                                    zechciał mi publicznie dać odpowiedź na dwa zasadnicze pytania.
                                                    Pierwsze dotyczy źródła informacji. Pisze on, że spotykał się na początku
                                                    grudnia 1994 roku z moskiewskimi demokratami. Ostrożnie, a może z lojalności
                                                    dla swych informatorów, nie podaje, z jakimi demokratami. Ba, teraz wszyscy są
                                                    demokratami - i Jelcyn, i Graczow, i Zyrinowski nawet. Podobnie u nas, wszyscy
                                                    głośno deklarują mitość do demokracji (i reform) - Kwaśniewski, Moczulski i
                                                    nawet Lepper. Tutaj pan Przebinda nadużywa mojej cierpliwości, od publicystów
                                                    bowiem wymaga się jasnych sformułowań, a mgiełkę niedopowiedzeń zostawia -
                                                    poetom. Domyślam się, że Grzegorz Przebinda spotykał się w Moskwie z
                                                    długobrodymi, szlachetnymi i naiwnymi, działającymi jeszcze nielegalnie
                                                    demokratami, pracującymi na rzecz lepszej, ale dalekiej przyszłości. A oni go
                                                    zawiedli na całej linii, wykluczyli bowiem ze swych politycznych kalkulacji
                                                    interwencję rosyjską w Czeczenii. Więc pan Przebinda mści się na nich na tamach
                                                    katolickiego pisma społeczno-kulturalnego wychodzącego w Krakowie, za to, że
                                                    wprowadzili go w błąd i wróży, „że pozostaje im jedynie demonstracja pod
                                                    pomnikiem Puszkina, co jest może i wzruszające, ale mało skuteczne".
                                                    Nasuwa się uzasadnione przypuszczenie, że polityczny komentator „Tygodnika"
                                                    jest świeżym repatriantem, a w czasie „Solidarności" i stanu wojennego bawił na
                                                    biegunie, nie czytał gazet i badał historię lodu.
                                                    Drugie pytanie dotyczy przyszłych losów rozpętanej najazdem wojny rosyjsko-
                                                    czeczeńskiej. Cytuję - „Rosja nie dopuści - a będzie tu zawsze miała poparcie
                                                    Europy i Ameryki - do jakiejkolwiek dezintegracji terytorialnej w obrębie
                                                    Federacji".
                                                    Brzmi to proroczo - podziwiam pana Przebindę, że czyta w zamysłach Opatrzności
                                                    jak w otwartej księdze - ale traktując sprawy po ziemsku, trudno mi nie
                                                    zauważyć, że jest on nieuleczalnym, pachnącym trochę naftaliną Stańczykiem. I
                                                    trochę nieukiem, gdyż nie potrafi wyciągnąć wniosków z historii współczesnej, a
                                                    także z historii powszechnej. Historia bowiem jest nieprzewidywalna, a także
                                                    dobrze wiemy, że silny nie zawsze wygrywa ze słabszym. Więc słynne pytanie,
                                                    „ile Papież ma czołgów", jest już dla nas posiwiałym z głupoty dowcipem
                                                    Językoznawcy. Chyba że pan Przebinda jest zwolennikiem siły, a duchowa strona
                                                    dziejów jest mu obca, a nawet wroga. Jeśli tak, to nie mamy o czym mówić.
                                                    Reasumując, źródła Grzegorza Przebindy są wątpliwe, i chyba to nieładnie
                                                    popisywać się arogancją wobec rosyjskich demokratów, skazując ich na bezsilne
                                                    miotanie. Przewidywana przez niego klęska Czeczeńców jest wróżeniem z fusów,
                                                    więc nie zasługuje na poważną polemikę. Pan Przebinda zauważa łaskawie, że
                                                    „Czeczeni to bitni muzułmanie, choć mato liczni, sprawią jeszcze Moskwie
                                                    niejeden poważny kłopot". Kłopot - oto co się nazywa odpowiednie dać rzeczom
                                                    słowo. Ton prozy Przebindy {c'est le ton quifait la chanson) jest wyniosły,
                                                    pouczający, gburowaty. Oto Arcypolak - przedstawiciel narodu stojącego na samym
                                                    szczycie historycznych doświadczeń i poznania, przemawia w dniach prawdziwego
                                                    dramatu, gdy giną kobiety, dzieci i starcy, a także ci, których zmuszono do
                                                    zabijania, i ci, którzy bronią swojej godności i ziemi.
                                                    Cztery dni przed Wigilią zginęła mtoda amerykańska dziennikarka, która odważyła
                                                    się szukać prawdy o krwawych wydarzeniach u samego źródła. Podobno ratowała
                                                    ranną czeczeńską kobietę, usiłując ją przenieść poza linię ognia.
                                                    To bardzo łatwo pisać teraz nad Wisłą. Ale dla wszystkich, którzy posiadają
                                                    jeszcze organ zwany sumieniem jest jasne, jaki jest sens i jaka lekcja wynika z
                                                    czeczeńskiego dramatu. Co do tego nie mają żadnej wątpliwości ci, którzy
                                                    podpisują list do prezydenta Dudajewa z wyrazami solidarności i poparcia dla
                                                    muzułmańskich braci, tak jest - braci, w ich walce o wolność. A są to ludzie
                                                    znani i nieznani, artyści, literaci, sportowcy, lekarze, naukowcy, studenci,
                                                    licealiści, emeryci. Ludzie różnych profesji, różnych przekonań politycznych.
                                                    Dlaczego oni wiedzą, a redakcja światłego tygodnika jakby nie dostrzegała
                                                    rzeczy oczywistych? Pytam z czystej ciekawości.
                                                    1995
                                                  • Gość: Anna Moje pytania... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.10.01, 01:05
                                                    Dziekuje...
                                                    Jest pozno ,a ja jestem juz bardzo zmeczona. Dzis napisze tylko pare zdan ,ale
                                                    nie traktuj ich jako odpowiedz ,a raczej ,jako kilka wstukanych literek
                                                    potwierdzajacych moja obecnosc. Przeczytalam obydwa teksty. Wyglada na to ,ze
                                                    jutro w zatloczonych autobusie bede miala nad czym myslec. Ciesze sie i jestem
                                                    bardzo wdzieczna ,za danie mi materialow do refleksji - ostatnio malo ich
                                                    dookola. Wszystko ulega zaweżenie ,a najgorsze jest to ,ze rowniez ludzkie
                                                    horyzonty. Ciesz sie ,ze znalazla sie osoba ,ktorej moglam zadac pytania ,ktore
                                                    dreczyly mnie juz kilka dni ,ze ktos je zrozumial i odpowiedzial madrze i
                                                    rzetelnie. Smutny nastroj zapanowal w doniczce. Szkoda ,ze wszystkie moje
                                                    kwiaty nie sa zdolne do wymiany mysli. Przepraszam,ze nie odpowiem od razu ,ale
                                                    nie chcialabym tego robic na szybko i byle jak. Zyczę ,milej nocy badz
                                                    pogodnego poranka - w zaleznosci ,kiedy odbierzesz moj list. Ania
                                                  • Gość: Hiacynt Re: Miłe zdania... do Ani IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 08:59
                                                    Gość portalu: Anna napisał(a):

                                                    > Dziekuje...
                                                    > Jest pozno ,a ja jestem juz bardzo zmeczona. Dzis napisze tylko pare zdan ,ale
                                                    > nie traktuj ich jako odpowiedz ,a raczej ,jako kilka wstukanych literek
                                                    > potwierdzajacych moja obecnosc. Przeczytalam obydwa teksty. Wyglada na to ,ze
                                                    > jutro w zatloczonych autobusie bede miala nad czym myslec. Ciesze sie i jestem
                                                    > bardzo wdzieczna ,za danie mi materialow do refleksji - ostatnio malo ich
                                                    > dookola. Wszystko ulega zaweżenie ,a najgorsze jest to ,ze rowniez ludzkie
                                                    > horyzonty. Ciesz sie ,ze znalazla sie osoba ,ktorej moglam zadac pytania ,ktore
                                                    > dreczyly mnie juz kilka dni ,ze ktos je zrozumial i odpowiedzial madrze i
                                                    > rzetelnie. Smutny nastroj zapanowal w doniczce. Szkoda ,ze wszystkie moje
                                                    > kwiaty nie sa zdolne do wymiany mysli. Przepraszam,ze nie odpowiem od razu ,ale
                                                    > nie chcialabym tego robic na szybko i byle jak. Zyczę ,milej nocy badz
                                                    > pogodnego poranka - w zaleznosci ,kiedy odbierzesz moj list. Ania


                                                    Poranek mój, wedle Twojego życzenia miłym się stał,
                                                    za sprawą listu i tych "paru słów", ale jakże
                                                    właśnie miłych.

                                                    Twój Hiacynt



                                                  • Gość: Anna O Czeczenii raz jeszcze... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.10.01, 00:05
                                                    itam Cie Hiacyncie smile
                                                    Zgodnie z tym ,co napisalam postaram sie opisac moje odczucia ,po przeczytaniu
                                                    obydwu tekstow. O ile z artykulem p. Przebindy nie moge polemizowac (
                                                    musialabym przeczytac go w calosci) ,o tyle list Zbigniewa Herberta bardzo mnie
                                                    poruszyl.
                                                    Oczywiscie ,ze wiem ,kim byl Zbigniew Herbert. Interesuje sie poezja ,pozatym
                                                    eseje i dramaty Herberta sa rownie znane jak jego wiersze.
                                                    Ciagle nie moge pogodzic sie z tym ,co dzieje sie na swiecie. Proba realizacji
                                                    wlasnych interesow na cudzej krzywdzie burzy we mnie krew. Jestem mloda i pewne
                                                    idealy nie zdazyly sie jeszcze wypalic . Jeszcze wierze w sprawiedliwosc ,w
                                                    honor ,w marzenia. Tylko ,ze nie zamykam sie w swiecie iluzji ,mam
                                                    oczy ,uszy ,rozum i tak sie sklada ,ze korzystam z nich oraz wyciagam wnioski.
                                                    Staram sie tez duzo ,czytac ,wlasciwie caly wolny czas spedzam z osem w ksiazce
                                                    badz gazecie. Boje sie... boje sie przyszlosci - tego ,ze sie myle ,ze podazam
                                                    w zlym kierunku. Wlasciwie cale zycie przede mna . Zastanawiam sie jakie bedzie
                                                    to zycie ,czy bede potrafila sobie poradzic i wykorzystac dane mi szanse. Czy
                                                    bede potrafila pozostac soba ,czy nie dam soba manipulowac. Wszystko ,czego
                                                    pragne to zyc i przezyc to zycie godnie. Polska jest w NATO ,popiera
                                                    amerykanskie ataki. MY tworzymy Polske i Ty i ja. Niedawno posrednio
                                                    podpisalismy sie pod atakiem na Afganistan. Czy ja popieram te ataki? - Nie mam
                                                    pojecia. Kto powiedzial ,ze to wlasnie NATO ma racje ,a tamci nie. Nic nie jest
                                                    do konca biale ,ani czarne.Akcja w Afganistanie jest okreslana ,jako odwet na
                                                    terrorystach ,ale czy tylko oni poniosa jej konsekwencje? Razem z bombami leca
                                                    paczki z zywnoscia.., nie potrafie sie do tego ustosunkowac. Czy jest to akt
                                                    laski dla uciemiezonego narodu ,czy element propagandy? Ciekawa jestem jak
                                                    wielu ludzi zadaje sobie takie pytania ,jak wielu ludzi nad tym mysli. Niezbyt
                                                    wysoki udzial Polakow w wyborach swiadczy ,ze nie chca oni podejmowac decyzji -
                                                    wola biernosci. Sadze ,ze jeszcze nie przywykli do demokracji ,to tego ,ze to
                                                    oni kreuja swoja rzeczywistosc. Chcialabym zobaczyc jakies dane dotyczace
                                                    tegi ,ilu Polakow przeczytalo tekst konstytucji - ktory notabene kazdy swego
                                                    czasu dostal poczta do domu,Odeszlam od tematu. W pelni utozsamiam sie z listem
                                                    Herberta .Dzieki takim ludziom odzyskuje sie wiare w elementarnepoczucie
                                                    spawiedliwosci. Masz podobne zrodla? Podeslij mi je prosze. Moga dotyczyc
                                                    roznych problemow. Jesli znajdziesz ,cos ciekawego i uznasz ,ze warto jest
                                                    podzielic sie tym z innymi,to wyslij mi to prosze. Moj mail to
                                                    anula_on_line@poczta.onet.pl. POzdrawiam Ania
          • Gość: Carmina kołysanka na taką okazję jedyna.... Dobranoc. Carmina IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 23:13

            W karmazynowym dworze
            tysiąca sal
            tysiąca luster stopionych w błysk
            Sam wielki kapłan dzisiaj wydaje bal
            dla gości w których
            nie wierzy nikt...
            Falują krynoliny lekkie jak puch
            mankiety koszul błyszczą jak snieg
            nadworny kapłan daje do tańca znak
            i już do biegu szykują się...

            Usta, usta, usta spragnione
            Nektaru najsłodszego z bielutkich szyj
            Biała jak chusta twarz spod zasłony
            co tylko patrzy, żeby wysunąć kły

            Korowód przerazliwy sunie do drzwi
            okrutnych monstrów gorszych niż śmierć
            Jest Nosferatu wampir, piratów dwóch
            i Baskerville’ów szalony pies ...

            Usta....

            ( spokojnie, to tylko piosenka I.Trojanowskiej, z pamięci zawodnej )

            K o l o r o w y c h snów.

            • Gość: Anna UWAGA!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 23:16
              Kto teraz jest na sieci???
              Carminka ,Borsuk ,Vtec ,Abe??? Jestescie? Spotkajmy sie na chacie.
              Co wy na to ?Ania
              • Gość: Anna PS: UWAGA!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 23:19
                Aha zapomnialam podac na ktorym : Np.O wszystkim
              • civic_vtec Re: UWAGA!!!!!!!!! 04.10.01, 23:21
                Gość portalu: Anna napisał(a):

                > Kto teraz jest na sieci???
                > Carminka ,Borsuk ,Vtec ,Abe??? Jestescie? Spotkajmy sie na chacie.
                > Co wy na to ?Ania

                Niestety, nie dla mnie chatowne rozmowy. Technika nie dopuszcza. Czart pilnuje
                swego! A jezeli Wam bedzie latwiej?

                Vitec Hondowicz Nie-czatow
                • Gość: Anna Re: UWAGA!!!!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.10.01, 23:24
                  Trudno. W takim razie to nie ma sensu - albo wszyscy ,albo nikt. Zreszta chat
                  do piet nie dorasta takemu np. forum smile))
          • civic_vtec Diabel nie spi... 04.10.01, 23:16
            diabel jest czujny jak czekista. Poprawnie dyktowane "h" poprawil po swojemu, na
            szczescie w tresci postu pierwszego zostawil jak trzeba.
            Teraz wycina mnie z polaczen i hasa po serwerach. Nie wiem jak dlugo pozwoli byc
            z Wami. Jesli przepadne to nie po angielsku...

            Vitec HC


            Gość portalu: Anna napisał(a):

            > Przepraszam ,ze sie wtrace ,ale Bulhakow nie pisze sie przez "ch" smile

            • Gość: Krates Śpijcie sobie smacznie IP: *.delta.com.pl 05.10.01, 01:36
              a ja na dworzec... nie ma to jak podróż pociągiem o świcie w nieznane. Szampan
              w kieszeń płaszcza, schabowy do portfela i w drogę!

              Krates
              • Gość: Miriam Re: nam ciszy, nam wiatru potrzeba... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 06.10.01, 23:05
                Hej, gdzie jesteście, podobno Woland przelatywał własnie! Mr. Moonlight tak
                twierdzi. Tak mu zimno, albo go boli ząb, że chusteczką z jednej strony sie
                osłonił (księżyc , znaczy się). Ale Woland- przelatywał. Kochani, a gdzie sa
                Wasze ulice Sadowe? gdzie Wasze Małgorzaty i Wasi, Kobiety - Mistrzowie? gdzie?
                Ja sobie na razie z małym drinkiem w domu siedzę a jutro muszę na "Mała
                Steinberg" jechać i zobaczyć w czym nagrzeszyłam. Kto z Was był na "Małej" -
                niechaj napisze.To dla mnie bardzo ważne! Pozdrawiam Miriam
    • Gość: tete Czynne tylko nocą ? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 09.10.01, 09:38
      Diabły - diablice - diablęta - demony - deMono - pan-De-monice ... gdzież Wy !?
      Może bal się skończył
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka