IP: 212.160.135.* 26.11.02, 15:38
Jestem za pełną legalizacją wszelkich narkotyków. Bo korzyści ogromne są. Ci
co chcą się wykończyć, wykończą się szybko i nie będzie z nimi problemu.
Przestanie kwitnąć narkotykowy biznes, a to plaga prawdziwa jest. Z całego
świata będą przyjeżdżać narkomani do nas, co podniesie naszą dumę narodową
gdy będziemy widzieli ich leżących na ulicy. Tych wszystkich Niemców,
Szwajcarów, Anglików itd. Niech ćpają, dlaczego zabraniać jak tak bardzo tego
chcą? I tym sposobem zwalczy się problem narkomanii. Bo: narkotyki będą tak
tanie, że nikt takiego taniego g... nie będzie chciał brać. Poza tym widok
lężących pokotem na ulicy naćpanych narkomanów będzie najlepszą lekcją
antynarkomańską. Bo teraz narkotyki otoczone nimbem tajemniczości są. I
dlatego ćpają.

Perła
Obserwuj wątek
    • miriamfirst_ Re: Narkotyki:) i dusza:) 26.11.02, 15:47
      Jestem za legalizacją tzw miękkich narkotyków, jak marihuana zwana gandzią
      potocznie czyli canabis indica, której zalety jako "oleum" wychwalał już mości
      Zagłoba. Przypominam, że canabis jest rośliną, nie jest tworem sztucznym.
      Nielegalna roslinka? Pretensja do Pana Boga, jak powiedział Maleńczuk, a ja
      usłyszałam też? Jestem zdecydowanym przeciwnikiem chemicznych obróbek, i
      marihuany, i opiatów i całej reszty!!! I ćpania~!
      Nie chcę, żeby ktokolwiek umierał biorąc Extasy czy ćpając heroinę!

      Niech sobie skręci jointa i zapali, włączy ulubioną muzykę np Manu Chao i niech
      mu będzie szalom ve szalom!


      Miriam

      • Gość: Perła Re: Narkotyki:) i straty IP: 212.160.135.* 26.11.02, 15:52
        miriamfirst_ napisała:

        > Jestem za legalizacją tzw miękkich narkotyków, jak marihuana zwana gandzią
        > potocznie czyli canabis indica, której zalety jako "oleum" wychwalał już
        mości
        > Zagłoba. Przypominam, że canabis jest rośliną, nie jest tworem sztucznym.
        > Nielegalna roslinka? Pretensja do Pana Boga, jak powiedział Maleńczuk, a ja
        > usłyszałam też? Jestem zdecydowanym przeciwnikiem chemicznych obróbek, i
        > marihuany, i opiatów i całej reszty!!! I ćpania~!
        > Nie chcę, żeby ktokolwiek umierał biorąc Extasy czy ćpając heroinę!
        >
        > Niech sobie skręci jointa i zapali, włączy ulubioną muzykę np Manu Chao i
        niech
        >
        > mu będzie szalom ve szalom!
        >
        >
        > Miriam
        >

        Miriam, biznes kręci się dookoła "chemii". To gigantyczne pieniądze są, które
        później są inwestowane w różne podejrzane przedsięwizięcia. A to nas kosztuje.
        Bardzo kosztuje, bo tworzą się gigantyczne mafijne struktury mające pieniądze.
        Dzięki narkotykom.

        Perła
        • miriamfirst_ Re: Narkotyki:) i straty 26.11.02, 15:56
          Niczego nie "zczaiłes" Perła, z tego co napisałam. A napisałam, że jestem
          przeciwna narkotykom, a nie roślinkom, które sam Pan Bóg wymyślił, czyli
          marihuana. To się samosiejesmile potem suszy i ewentualnie wypala, Wiesz?
          Nie ma chemii. Również jestem przeciwna "strukturom mafijnym" i innym, co to
          wypisałeś. Nie jestem jednak przeciwna Panu Bogu, że zasiał trawkę, a Ty - tak?

          Miriamsmile
          • Gość: Perła Re: Narkotyki:) i zyski IP: 212.160.135.* 26.11.02, 16:00
            miriamfirst_ napisała:

            > Niczego nie "zczaiłes" Perła, z tego co napisałam. A napisałam, że jestem
            > przeciwna narkotykom, a nie roślinkom, które sam Pan Bóg wymyślił, czyli
            > marihuana. To się samosiejesmile potem suszy i ewentualnie wypala, Wiesz?
            > Nie ma chemii. Również jestem przeciwna "strukturom mafijnym" i innym, co to
            > wypisałeś. Nie jestem jednak przeciwna Panu Bogu, że zasiał trawkę, a Ty -
            tak?
            >
            > Miriamsmile

            Miriam, napisałaś: "Jestem za legalizacją tzw miękkich narkotyków". Czyli te
            roślinki uznałaś za narkotyki. Ależ oczywiście, niech palą, niech wstrzykuja
            sobie co chcą, niech produkują, uprawiają, handluja itd. Jestem za. Z powodów
            opisanych wyżej. Legalizacja osłabi, bardzo osłabi mafię. A my nie będziemy
            musieli wydawać pieniędzy na jakieś tam narkomańskie odwyki. Bo przy pełnej
            dostepności tych specyfików, narkomani wykończą szybko się.

            Perła
            • miriamfirst_ Re: Narkotyki:) i zyski 26.11.02, 16:06
              Gość portalu: Perła napisał:

              > miriamfirst_ napisała:
              >
              > > Niczego nie "zczaiłes" Perła, z tego co napisałam. A napisałam, że jestem
              > > przeciwna narkotykom, a nie roślinkom, które sam Pan Bóg wymyślił, czyli
              > > marihuana. To się samosiejesmile potem suszy i ewentualnie wypala, Wiesz?
              > > Nie ma chemii. Również jestem przeciwna "strukturom mafijnym" i innym, co
              > to
              > > wypisałeś. Nie jestem jednak przeciwna Panu Bogu, że zasiał trawkę, a Ty -
              >
              > tak?
              > >
              > > Miriamsmile
              >
              > Miriam, napisałaś: "Jestem za legalizacją tzw miękkich narkotyków". Czyli te
              > roślinki uznałaś za narkotyki. Ależ oczywiście, niech palą, niech wstrzykuja
              > sobie co chcą, niech produkują, uprawiają, handluja itd. Jestem za. Z powodów
              > opisanych wyżej. Legalizacja osłabi, bardzo osłabi mafię. A my nie będziemy
              > musieli wydawać pieniędzy na jakieś tam narkomańskie odwyki. Bo przy pełnej
              > dostepności tych specyfików, narkomani wykończą szybko się.
              >
              > Perła

              Kruca bomba, w ogóle znowu nic! To pewne grupy ludzi nazwały marihuanę -
              narkotykiem, Ty to byłeś łaskaw powtórzyć, i abyśmy się lepiej zrozumieli, w
              jednakich kodachsmile zaliczyłam z potocznej mowy i te roslinkę do narkotyków. A
              teraz serio, co palisz? Marlboro? Co to jest? Narkotyk? Nie? To przestań od
              dzisiaj! Możesz? Nie bardzo, bo Cie skręca za papierosem? Toż jestes
              uzależniony, czy to nie narkotyk? Nieee?
      • Gość: AdamM nie tak szybko Miriam - IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 26.11.02, 15:53
        zdrowie ma się jedno!!

        news.bbc.co.uk/1/hi/health/2407027.stm
        • miriamfirst_ Re: nie tak szybko Miriam - 26.11.02, 16:01
          Gość portalu: AdamM napisał:

          > zdrowie ma się jedno!!
          >
          > <a
          href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/health/2407027.stm"target="_blank">news.bbc
          > .co.uk/1/hi/health/2407027.stm</a>

          AdamM, a nie niepokoi Cię alkohol?
          Wszystko w nadmiarze szkodzi, o czym wkrótce przekonają się gorliwi wyznawcy
          chanuk i wieczerz wigilijnych - jedzenie też szkodzi, jeździ potem karetka
          pogotowia, bo ludzie skrętów kiszek dostają. Przy sformułowaniu w tym
          kontekście słowa "ludzie" zadrżała mi...klawiatura. Wszystko w nadmiarze -
          szkodzi.
          Alkohol nie jest zatem większą plagą? Przecież to jest najbardziej intratny i
          najbardziej legalny narkotyk świata. Tyle, że nie nazywa się produkujących -
          strukturami mafijnymi, ale kiedyś, dawno temu w Amerycesmile w czasach prohibicji -
          były i mafijne. Jak to łatwo zmienić, co?

          Pozdrawiam i życze moderato

          Miriamsmile
        • bimi Re: nie tak szybko Miriam - 26.11.02, 16:11
          Gość portalu: AdamM napisał:

          > zdrowie ma się jedno!!
          >
          > news.bbc.co.uk/1/hi/health/2407027.stm

          Widzisz miriamfirst - nie pal lepiej tego gówna, bo dostaniesz schizofrenii...
          Wszyscy przecież dostają - nawet BBC o tym pisze. Nie znajdziesz praktycznie
          schizofrena, który by kiedyś nie palił!

          A podobno nawet liczba chromosomów w komórkach się od tego zmniejsza - z 40
          nawet do 8 - czy jesteś świadoma niebezpieczeństw jakie na Ciebie czychają???

          hyperreal.info/drugs/go.to/art/66
          • miriamfirst_ Re: nie tak szybko Miriam - 26.11.02, 17:24
            bimi napisał:

            > Gość portalu: AdamM napisał:
            >
            > > zdrowie ma się jedno!!
            > >
            > > <a href="http://news.bbc.co.uk/1/hi/health/2407027.stm"target="_blank">new
            > s.bbc.co.uk/1/hi/health/2407027.stm</a>
            >
            > Widzisz miriamfirst - nie pal lepiej tego gówna, bo dostaniesz
            schizofrenii...
            > Wszyscy przecież dostają - nawet BBC o tym pisze. Nie znajdziesz praktycznie
            > schizofrena, który by kiedyś nie palił!
            >
            > A podobno nawet liczba chromosomów w komórkach się od tego zmniejsza - z 40
            > nawet do 8 - czy jesteś świadoma niebezpieczeństw jakie na Ciebie czychają???
            >
            > <a
            href="http://hyperreal.info/drugs/go.to/art/66"target="_blank">hyperreal.inf
            > o/drugs/go.to/art/66</a>




            Osobiste wycieczki, wykluczają marytoryczną dyskusjęsad

            Miriam
    • Gość: doku Brawo! IP: *.mofnet.gov.pl 26.11.02, 16:18
      Gość portalu: Perła napisał:

      > Jestem za pełną legalizacją wszelkich narkotyków.

      Zaskoczyłeś mnie zwolenniku zakazu strajkowania. A może zgodzisz się, żeby
      jednak było wolno strajkować?
      • Gość: Perła Re: Brawo! IP: 212.160.135.* 26.11.02, 16:21
        Gość portalu: doku napisał:

        > Gość portalu: Perła napisał:
        >
        > > Jestem za pełną legalizacją wszelkich narkotyków.
        >
        > Zaskoczyłeś mnie zwolenniku zakazu strajkowania. A może zgodzisz się, żeby
        > jednak było wolno strajkować?

        mylisz pojęcia. Strajk jest agresją wobec pracodawcy. Ćpanie sprawą tylko i
        wyłącznie danego człowieka jest.

        Perła
        • Gość: doku Tak twierdzili sowieci ... IP: proxy / *.mofnet.gov.pl 26.11.02, 16:32
          Gość portalu: Perła napisał:

          > Strajk jest agresją wobec pracodawcy.

          ... ale ludzie wolni uznają prawo do strajku za swoje prawo, tak jak prawo do
          zażywania narkotyków.
    • bimi A jak doszło do delegalizacji narkotyków? 26.11.02, 16:25
      Historia lubi się powtarzać - jak doszło do delegalizacji narkotyków - Artykuł
      z The Economist, 26 lipca 2001; tłumaczenie - Herbie

      WYBORCY – i rządy – zmieniają zdanie na temat sposobów postępowania w sprawie
      form działalności, które im się nie podobają. Kiedyś rządy zabraniały hazardu;
      dzisiaj prowadzą swoje własne loterie. Prostytucja, choć w większości krajów
      wciąż jest nielegalna, rzadko pojawia się na celowniku kampanii politycznych.
      Stosunek do alkoholu zmienił się w ciągu ostatniego półtora wieku. Podobnie jak
      stosunek do narkotyków.

      W dziewiętnastowiecznej Ameryce, aktywiści mówili o demonie drzemiącym w
      napojach alkoholowych w podobny sposób, w jaki obecnie mówią o narkotykach.
      Ruch abstynencki zrzucał na alkohol winę za przestępczość, „degenerację
      moralną”, rozbite rodziny i upadek firm. W Ameryce doprowadziło to do
      wprowadzenia prohibicji, wraz z towarzyszącą jej przestępczością i przemytem. W
      Anglii, aktywiści uzyskali ograniczenia w dostępie do alkoholu w formie nakazu
      zamykania pubów o określonej godzinie, co od tej pory do dzisiaj wprawia w
      zakłopotanie zagranicznych turystów. Być może to truizm, ale było to mniej
      kosztownym sposobem poradzenia sobie z niepożądanym nawykiem niż wprowadzenie
      [całkowitego] zakazu.

      Obecne narkotyki w XIX wieku były zwykłymi lekarstwami. Morfinę i opium można
      było bez problemu kupić zarówno w Europie jak i w Ameryce. Wiktoriańskie
      niemowlęta uspokajano za pomocą Godfrey’s Cordial zawierającego opium. Kokaina
      była podstawowym składnikiem leków na zwykłe przeziębienie. Kiedy w Atlancie
      zabroniono sprzedaży alkoholu, John Pemberton, producent napoju zdrowotnego
      zwanego French Wine Coca, opracował wersję bezalkoholową tego napoju, która
      jednak wciąż zawierała niewielką ilość koki – stworzył w ten sposób najlepiej
      sprzedający się napój bezalkoholowy na świecie. Jeśli chodzi o marihuanę,
      królowa Wiktoria zwykła podobno używać jej, aby uśmierzać królewskie bóle
      menstruacyjne.

      W XIX wieku, Brytyjczycy i Amerykanie nie tylko nie sprzeciwiali się handlowi
      narkotykami, ale notorycznie promowali go. W 1800 roku cesarski rząd Chin
      zakazał importu opium, używanego od dawna jako lek przeciwko biegunce, ale
      później stosowanego także w celach rekreacyjnych. Brytyjscy kupcy przemycali
      opium do Chin, aby zbilansować swoje zakupy herbaty, którą eksportowali z Chin
      do Wielkiej Brytanii. Kiedy władze chińskie skonfiskowały dużą ilość opium,
      Anglia interweniowała wysyłając swe okręty. Brytyjczyków poparły Francja, Rosja
      i USA i Chiny zostały zmuszone do zalegalizowania importu opium.

      Początkowe zabiegi Amerykanów o to, aby wyplenić używanie narkotyków w ich
      własnym kraju niewiele miały wspólnego z dbałością o zdrowie obywateli. Jedno z
      pierwszych amerykańskich praw federalnych zabraniających palenia opium wydane w
      1887 roku było skierowane przeciwko chińskim robotnikom sprowadzanym do
      Kalifornii, aby pracować przy budowie linii kolejowych i w kopalniach. Prawo to
      zabraniało Chińczykom przywozić opium, jednak zezwalało na jego import przez
      obywateli amerykańskich (podatek importowy od opium był znaczącym źródłem
      wpływów do budżetu federalnego). Twórcy Harrison Act z roku 1914, pierwszego
      prawa federalnego zakazującego pozamedycznego użycia narkotyków, wykorzystali
      strach przed „rozszalałymi od narkotyków, napalonymi seksualnie czarnuchami”.
      Natomiast ciekawostką związaną z rozpętaną w latach 30-tych kampanią przeciwko
      marihuanie był fakt, że Harry Anslinger, pierwszy „car narkotykowy” [szef
      komórki FBI ds. narkotyków], został mianowany przez Andrew Mellona, wuja swojej
      żony. Mellon, Sekretarz Skarbu, był jednocześnie skarbnikiem firmy DuPont, a
      sprzedaż konopi zagrażała interesom tej firmy wprowadzającej właśnie na rynek
      włókna syntetyczne. Rozsiewanie przerażających historii o marihuanie było
      sposobem na nadanie konopiom złej sławy. Oburzenie moralne zawsze działa
      efektywniej, gdy jest popierane przez kilka żywotnie zainteresowanych,
      majętnych osób.

      ------------------------------------------------------------------
      Źródło: hyperreal.info/drugs/go.to/art/109

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka