Dodaj do ulubionych

o PIENIĄDZACH tu jest

IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 21:46
Niskie podatki to:
więcej pieniędzy w rękach obywateli.

Więcej pieniędzy w rękach obywateli to:
większy popyt towarów.

Większy popyt towarów to:
większa produkcja i handel.

Większa produkcja i handel to:
większe zatrudnienie.

Większe zatrudnienie to:
zmiejszenie bezrobocia.

Niskie podatki to:
mniejsza ochota na przekręty podatkowe.

Wszystko razem to:
większe wpływy do budżetu są.

Większe wpływy do budżetu to:
więcej kasy dla biednych jest.

To niech mi ktoś tu powie czemu LEWIZNA za wysokimi podatkami jest?
Obserwuj wątek
    • Gość: Mag Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: 64.95.214.* 11.10.01, 22:14
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Niskie podatki to:
      > więcej pieniędzy w rękach obywateli.
      >
      > Więcej pieniędzy w rękach obywateli to:
      > większy popyt towarów.
      >
      > Większy popyt towarów to:
      > większa produkcja i handel.
      >
      > Większa produkcja i handel to:
      > większe zatrudnienie.
      >
      > Większe zatrudnienie to:
      > zmiejszenie bezrobocia.
      >
      > Niskie podatki to:
      > mniejsza ochota na przekręty podatkowe.
      >
      > Wszystko razem to:
      > większe wpływy do budżetu są.
      >
      > Większe wpływy do budżetu to:
      > więcej kasy dla biednych jest.
      >
      > To niech mi ktoś tu powie czemu LEWIZNA za wysokimi podatkami jest?

      Bo maja paternalistyczne podejcie do swiata i uwazaja, ze lepiej jest rzadzic
      majac wiecej bata niz marchewki.
    • Gość: Arek Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.abo.wanadoo.fr 11.10.01, 22:23
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Niskie podatki to:
      > więcej pieniędzy w rękach obywateli.
      >
      > Więcej pieniędzy w rękach obywateli to:
      > większy popyt towarów.
      >
      > Większy popyt towarów to:
      > większa produkcja i handel.
      >
      > Większa produkcja i handel to:
      > większe zatrudnienie.
      >
      > Większe zatrudnienie to:
      > zmiejszenie bezrobocia.
      >
      > Niskie podatki to:
      > mniejsza ochota na przekręty podatkowe.
      >
      > Wszystko razem to:
      > większe wpływy do budżetu są.
      >
      > Większe wpływy do budżetu to:
      > więcej kasy dla biednych jest.
      >
      > To niech mi ktoś tu powie czemu LEWIZNA za wysokimi podatkami jest?

      Z jakiegos plakatu to spisales?
      • Gość: Perła Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 22:46
        Gość portalu: Arek napisał(a):

        > Gość portalu: Perła napisał(a):
        >
        > > Niskie podatki to:
        > > więcej pieniędzy w rękach obywateli.
        > >
        > > Więcej pieniędzy w rękach obywateli to:
        > > większy popyt towarów.
        > >
        > > Większy popyt towarów to:
        > > większa produkcja i handel.
        > >
        > > Większa produkcja i handel to:
        > > większe zatrudnienie.
        > >
        > > Większe zatrudnienie to:
        > > zmiejszenie bezrobocia.
        > >
        > > Niskie podatki to:
        > > mniejsza ochota na przekręty podatkowe.
        > >
        > > Wszystko razem to:
        > > większe wpływy do budżetu są.
        > >
        > > Większe wpływy do budżetu to:
        > > więcej kasy dla biednych jest.
        > >
        > > To niech mi ktoś tu powie czemu LEWIZNA za wysokimi podatkami jest?
        >
        > Z jakiegos plakatu to spisales?

        Na Tajwanie ten plakat widziałem.
        • Gość: Arek Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.abo.wanadoo.fr 14.10.01, 00:15
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Gość portalu: Arek napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: Perła napisał(a):
          > >
          > > > Niskie podatki to:
          > > > więcej pieniędzy w rękach obywateli.
          > > >
          > > > Więcej pieniędzy w rękach obywateli to:
          > > > większy popyt towarów.
          > > >
          > > > Większy popyt towarów to:
          > > > większa produkcja i handel.
          > > >
          > > > Większa produkcja i handel to:
          > > > większe zatrudnienie.
          > > >
          > > > Większe zatrudnienie to:
          > > > zmiejszenie bezrobocia.
          > > >
          > > > Niskie podatki to:
          > > > mniejsza ochota na przekręty podatkowe.
          > > >
          > > > Wszystko razem to:
          > > > większe wpływy do budżetu są.
          > > >
          > > > Większe wpływy do budżetu to:
          > > > więcej kasy dla biednych jest.
          > > >
          > > > To niech mi ktoś tu powie czemu LEWIZNA za wysokimi podatkami jest?
          > >
          > > Z jakiegos plakatu to spisales?
          >
          > Na Tajwanie ten plakat widziałem.

          I dlatego teraz do maciezy ciagna?
          P.S. Mysle ze stac cie na wiecej niz na wymienianke pustych, wiecowych sloganow?
    • Gość: max ślepa pazerność i rzekne dziwna wizja swiata :) IP: *.net.bialystok.pl 11.10.01, 22:37
      "a co jest w tym koszu? o kwior w proszku sie jadało?? a za co to?co? "


      dla mnie esensją takiego podejscia jest socjalizm w szwecji w fazie jego apogeum
      liczniki sprawdzanie zawartosci koszy na smiecie itp
      Michael Novak ( byly soc ) widzac so sie dzieje w jego ulubionym kraju ( wtedy )
      wytrzezwiał smile
      • Gość: Perła Re: ślepa pazerność i rzekne dziwna wizja swiata :) IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 22:48
        Gość portalu: max napisał(a):

        > "a co jest w tym koszu? o kwior w proszku sie jadało?? a za co to?co? "
        >
        >
        > dla mnie esensją takiego podejscia jest socjalizm w szwecji w fazie jego apogeu
        > m
        > liczniki sprawdzanie zawartosci koszy na smiecie itp
        > Michael Novak ( byly soc ) widzac so sie dzieje w jego ulubionym kraju ( wtedy
        > )
        > wytrzezwiał smile

        Max, Ty się uspokój. Bo nasi czerwoni w śmietnikach zaczną grzebać niedługo.
        Kawioru tam nie znajdą, ale butelkę po ćwiartce i owszem. A za co się piło?
        • Gość: bn Re: ślepa pazerność i rzekne dziwna wizja swiata :) IP: *.proxy.aol.com 11.10.01, 22:53
          Gość portalu: Perła napisał(a):

          > Gość portalu: max napisał(a):
          >
          > > "a co jest w tym koszu? o kwior w proszku sie jadało?? a za co to?co? "
          > >
          > >
          > > dla mnie esensją takiego podejscia jest socjalizm w szwecji w fazie jego a
          > pogeu
          > > m
          > > liczniki sprawdzanie zawartosci koszy na smiecie itp
          > > Michael Novak ( byly soc ) widzac so sie dzieje w jego ulubionym kraju ( w
          > tedy
          > > )
          > > wytrzezwiał smile
          >
          > Max, Ty się uspokój. Bo nasi czerwoni w śmietnikach zaczną grzebać niedługo.
          > Kawioru tam nie znajdą, ale butelkę po ćwiartce i owszem. A za co się piło?
          Jak to "za co"? Za swoje!
          pzdr

    • Gość: borsuk Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.dip.t-dialin.net 11.10.01, 22:48
      Perla,
      banaly opowiadasz. Toz to nawet aktorzy o tym wiedza. Taki np. Reagan.
      A taki Belka, mowia ekonomista, nie slyszal. Moze mu trzeba na uszko, poufnie,
      jako sensacje sprzedac.

      pozdro

      borsuk
      • Gość: Perła Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 23:11
        Gość portalu: borsuk napisał(a):

        > Perla,
        > banaly opowiadasz. Toz to nawet aktorzy o tym wiedza. Taki np. Reagan.
        > A taki Belka, mowia ekonomista, nie slyszal. Moze mu trzeba na uszko, poufnie,
        > jako sensacje sprzedac.
        >
        > pozdro
        >
        > borsuk

        Belka słyszał, tylko udaje, że głuchy jest. Bo niskie podatki to mniej władzy dla
        polityków jest.
      • Gość: Mag Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: 64.95.214.* 11.10.01, 23:11
        Drogi Borsuku,
        Reagan wiedzial, ze jak wiecej ludzi pojdzie na jego filmy, czyli sprzeda sie
        wiecej biletow, to on bedzie mial wiekszy dochod. "It's economy 101, stupid".
        Milosnicy wysokich podatkow mysla, ze jak milionera obloza 50%-owym podatkiem,
        to beda miec w reku pol miliona. A tymczasem, co beda mieli w reku od owego
        milionera, to karteczke z pozdrowieniami z Monte Carlo. Pamieta ktos Szweda
        Bjorna Borga ?
        • Gość: Perła Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.lublin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 23:19
          Gość portalu: Mag napisał(a):

          > Drogi Borsuku,
          > Reagan wiedzial, ze jak wiecej ludzi pojdzie na jego filmy, czyli sprzeda sie
          > wiecej biletow, to on bedzie mial wiekszy dochod. "It's economy 101, stupid".
          > Milosnicy wysokich podatkow mysla, ze jak milionera obloza 50%-owym podatkiem,
          > to beda miec w reku pol miliona. A tymczasem, co beda mieli w reku od owego
          > milionera, to karteczke z pozdrowieniami z Monte Carlo. Pamieta ktos Szweda
          > Bjorna Borga ?

          To prawda jest. Borg wolał wspomóc kasę kasyna w Monte niż budżet w Szwecji.
          Lepiej na tym wychodził.
    • Gość: Balzer Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.01, 23:26

      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Niskie podatki to:
      > więcej pieniędzy w rękach obywateli.

      Bez watpienia

      > Więcej pieniędzy w rękach obywateli to:
      > większy popyt towarów.

      Przewaznie, ale nie zawsze

      > Większy popyt towarów to:
      > większa produkcja i handel.

      Gorzej jednak jesli jest to popyt na towary zagraniczne, bo nie wszyscy Polacy chca
      kupowac polskie towary.

      > Większa produkcja i handel to:
      > większe zatrudnienie.

      Przy zalorzeniu kupowania polskich towarow

      > Większe zatrudnienie to:
      > zmiejszenie bezrobocia.

      Rozumie sie samo przez sie

      > Niskie podatki to:
      > mniejsza ochota na przekręty podatkowe.

      A tu sie nie zgodze, ochota na przekrety jest zawsze, bo zawsze chcemy placic mniej.

      > Wszystko razem to:
      > większe wpływy do budżetu są.

      Podsumowujac gdyby w Polsce panowaly faktycznie prawa wolnego rynku i wszystkie
      zasady ekonomiczne, to nizsze podatki dawaly by wyzsze wplywy do budzetu.
      Niestety w Polsce niewielu ludzi to jeszcze rozumie. Stanowczo trzeba rozwinac
      prywatna przedsiebiorczosc i zaczac produkowac wyroby o wysokim poziomie jakosci.
      Wtedy Polacy kupowaliby polskiee towary i cykl przez Ciebie podany, funkcjonowalby
      sprawnie.
      > Większe wpływy do budżetu to:
      > więcej kasy dla biednych jest.
      >
      > To niech mi ktoś tu powie czemu LEWIZNA za wysokimi podatkami jest?

      • samsaranathanal O podatkach do Balzera głównie 12.10.01, 00:34
        Witaj

        Mam kilka uwag do Twoich uwag smile))

        > Gorzej jednak jesli jest to popyt na towary zagraniczne, bo nie wszyscy Polacy
        > chca
        > kupowac polskie towary.
        >
        > > Większa produkcja i handel to:
        > > większe zatrudnienie.

        > Przy zalorzeniu kupowania polskich towarow

        Spotkałem się z następującym rozumowaniem i będę wdzięczny jeśli wskażesz mi,
        gdzie tu tkwi błąd:

        Czym płacą Polacy za zagraniczne towary? Złotówkami. A po co komuś złotówki? Żeby
        coś za nie kupić ( no, chyba, że ktoś jest kolekcjonerem złotówek...) A gdzie
        można coś kupić za złotówki? W Polsce. Co robią ze złotówkami zagraniczni
        właściciele tychże? Prędzej czy później kupują coś w Polsce. Czyli zwiększają
        popyt. Tu. U nas. Czyli, że nie ma większego znaczenia czy kupujemy polskie
        towary czy nie...


        > > Niskie podatki to:
        > > mniejsza ochota na przekręty podatkowe.
        >
        > A tu sie nie zgodze, ochota na przekrety jest zawsze, bo zawsze chcemy placic m
        > niej.

        No tak, ale ta ochota będzie występowała z różnym nasileniem. Im mniejsze podatki
        tym mniej chętnych (przestępstwa gospodarcze są wyjątkiem od zasady, że
        wykrywalność jest istotniejsza od surowości kar - jeśli chcesz, to mogę rozwinąć
        temat)

        Jest jeszcze jeden aspekt opbniżenia podatków, będący jednocześnie przesłanką na
        rzecz tezy "niższe podatki = większe wpływy"

        Wysokie obciążenia podatkowe powodują tzw transfer zysków za granicę. (Przykład:
        firma X zakłada przesiębiorstwo w Polsce - dajmy na to X Polska. X Polska jest
        sprawnym przedsiębiorstwem i przynosi duże zyski. Powiedzmy, że w Polsce te zyski
        zostałyby opodatkowane w wysokości 28%. Powiedzmy, że w Singapurze zyski
        zostałyby opodatkowane w wysokości 5%. Jak przetransferować zyski do Singapuru,
        żeby zaoszczędzić 23% zysku? To proste: wystarczy założyć firmę X Singapur i
        nakazać firmie X Polska zakupienie nowych technologii, albo usług doradczych za
        odpowiednią cenę). To jest nie do uniknięcia. Jeśli będziemy mieli niskie
        podatki, to tranfer zysków zmieni wektor - zyski będą transferowane do nas (vide
        Irlandia)...

        Pozdrawiam

        Sam

        • Gość: glorius Re: O podatkach do Balzera głównie IP: *.tychy.msk.pl 12.10.01, 00:47
          samsaranathanal napisał(a):


          >
          > Czym płacą Polacy za zagraniczne towary? Złotówkami. A po co komuś złotówki? Że
          > by
          > coś za nie kupić ( no, chyba, że ktoś jest kolekcjonerem złotówek...) A gdzie
          > można coś kupić za złotówki? W Polsce. Co robią ze złotówkami zagraniczni
          > właściciele tychże? Prędzej czy później kupują coś w Polsce. Czyli zwiększają
          > popyt. Tu. U nas. Czyli, że nie ma większego znaczenia czy kupujemy polskie
          > towary czy nie...
          >

          A o wymienialności złotówki słyszałeś. No można sobie sprzedać coś za złotówki i
          zyski wymienić na dolary bo po co kupować coś w Polsce jak można to zrobić gdzieś
          indziej albo wpłacić zyski do banku szwajcarskiego.
          Gdyby tak było jak piszesz to Polska nie miałaby tak dużego deficytu w handlu
          zagranicznym, który się utrzymuje od paru lat.
        • Gość: Balzer Re: O podatkach do Sama IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 01:05

          samsaranathanal napisał(a):

          > Spotkałem się z następującym rozumowaniem i będę wdzięczny jeśli wskażesz mi,
          > gdzie tu tkwi błąd:
          >
          > Czym płacą Polacy za zagraniczne towary? Złotówkami. A po co komuś złotówki? Że
          > by
          > coś za nie kupić ( no, chyba, że ktoś jest kolekcjonerem złotówek...) A gdzie
          > można coś kupić za złotówki? W Polsce. Co robią ze złotówkami zagraniczni
          > właściciele tychże? Prędzej czy później kupują coś w Polsce. Czyli zwiększają
          > popyt. Tu. U nas. Czyli, że nie ma większego znaczenia czy kupujemy polskie
          > towary czy nie...

          Zgadza sie, Polacy placa zlotowkami, ale zagraniczni przedsiebiorcy moga poprostu te
          zlotowki wymienic na dolary badz inna walute zagraniczna. Wtedy ten pieniadz
          z latwoscia moze poplynac zagranice i nici wtedy ze zwiekszenia popytu.
          A jak nie ma popytu to zgodnie z reakcja lancuchowa w Polsce nie powstaja nowe firmy
          i zwieksza sie bezrobocie. No chyba ze miejsca pracy zaczna tworzyc firmy
          zagraniczne co zreszta robia.
          >
          >
          > No tak, ale ta ochota będzie występowała z różnym nasileniem. Im mniejsze podat
          > ki
          > tym mniej chętnych (przestępstwa gospodarcze są wyjątkiem od zasady, że
          > wykrywalność jest istotniejsza od surowości kar - jeśli chcesz, to mogę rozwiną
          > ć
          > temat)

          Nie musza to byc koniecznie przestepstwa gospodarcze, kazdy chce placic jak najnizsze podatki
          i stosuje w tym celu jak najwieksze mozliwosci odliczen, kruczkow, tak by w ramach
          obowiazujacego prawa zaplacic jak najmniej. Znajdzie sie oczywiscie pare osob
          ktore beda sie staraly oszukac fiskusa, ale jak juz mowilem nie zalezy to raczej od wysokosci
          podatkow, tylko od chciwosci ludzi.

          > Jest jeszcze jeden aspekt opbniżenia podatków, będący jednocześnie przesłanką n
          > a
          > rzecz tezy "niższe podatki = większe wpływy"
          >
          > Wysokie obciążenia podatkowe powodują tzw transfer zysków za granicę. (Przykład
          > :
          > firma X zakłada przesiębiorstwo w Polsce - dajmy na to X Polska. X Polska jest
          > sprawnym przedsiębiorstwem i przynosi duże zyski. Powiedzmy, że w Polsce te zys
          > ki
          > zostałyby opodatkowane w wysokości 28%. Powiedzmy, że w Singapurze zyski
          > zostałyby opodatkowane w wysokości 5%. Jak przetransferować zyski do Singapuru,
          >
          > żeby zaoszczędzić 23% zysku? To proste: wystarczy założyć firmę X Singapur i
          > nakazać firmie X Polska zakupienie nowych technologii, albo usług doradczych za
          >
          > odpowiednią cenę). To jest nie do uniknięcia. Jeśli będziemy mieli niskie
          > podatki, to tranfer zysków zmieni wektor - zyski będą transferowane do nas (vid
          > e
          > Irlandia)...

          To prawda, tylko by to zrealizowac musialoby to byc zorganizowane na bardzo szeroka skale.
          Zagraniczni przedsiebiorcy musieliby byc pewni stabilnosci naszej gospodarki z czym na razie jest krucho.
          Uwazam ze w Polsce podatki sa stanowczo za wysokie, ale skoro w tej chwili mamy
          do czynienia z tak wysokim deficytem budzetowym, obnizenie ich na dzien dziesiejszy
          wydaje sie prawie niemozliwe.

          Pozdrawiam
          • samsaranathanal O wymianie złotówek na dolary i nie tylko... (także do gloriusa 12.10.01, 02:27

            Gość portalu: Balzer napisał(a):


            > Zgadza sie, Polacy placa zlotowkami, ale zagraniczni przedsiebiorcy moga popros
            > tu tezlotowki wymienic na dolary badz inna walute zagraniczna. Wtedy ten
            pieniadz z latwoscia moze poplynac zagranice i nici wtedy ze zwiekszenia popytu.
            > A jak nie ma popytu to zgodnie z reakcja lancuchowa w Polsce nie powstaja nowe
            > firmy i zwieksza sie bezrobocie. No chyba ze miejsca pracy zaczna tworzyc firmy
            > zagraniczne co zreszta robia.

            Być może kluczem do usunięcia niezgodności między naszymi koncepcjami jest
            określenie co to znaczy "wymienić złotówki". A właściwie co się dzieje ze
            złotówką wymienioną. Otóż, może się mylę, ale coś mi się zdaje, że tak czy
            inaczaj ta złotówka trafia w końcu na polski rynek. Jeśli złotówka zostanie
            wymieniona w polskim banku (czyli działającym w Polsce), to co zrobi ten bank ze
            złotówką? Puści ją w obieg w formie kredytu...

            Poza tym coś mi się zdaje, że przy masowej wymianie złotówek na np. marki wartość
            marki wzrośnie - a tym samym bardziej opłacalny będzie eksport niż import ( po
            prostu towary importowane staną się za drogie.) (jeśli spojrzymy na walutę jako
            na towar, to takie wnioskowanie może być uprawnione)... Potwierdzeniem tej teorii
            jest straszliwa walka firm eksportujących towary za granicę o ręczne obniżanie
            wartości złotego...

            > Nie musza to byc koniecznie przestepstwa gospodarcze, kazdy chce placic jak naj
            > nizsze podatki i stosuje w tym celu jak najwieksze mozliwosci odliczen,
            kruczkow, tak by w ramach obowiazujacego prawa zaplacic jak najmniej. Znajdzie
            sie oczywiscie pare osob ktore beda sie staraly oszukac fiskusa, ale jak juz
            mowilem nie zalezy to raczej od wysokosci podatkow, tylko od chciwosci ludzi.

            Jeśli obniżenie podatków nie będzie się wiązało z uproszczeniem systemu, to
            niestety muszę się z Tobą zgodzić. Jeśli jednak obetniemy wszystkie (albo chociaż
            część) możliwości odliczeń - ulgi, odpisy, kwoty wolne - to ilość "machlojkarzy"
            powinna się zmniejszyć drastycznie...

            pozdrawiam

            Sam
            • Gość: Stoik O oszukiwaniu IP: *.toya.net.pl 12.10.01, 02:38
              Wydaje mi się, że w naszych warunkach najlepszym sposobem uproszczenia systemu
              podatkowego byłoby wprowadzenie podatku liniowego (przy całkowitej rezygnacji z
              ulg). Nie mam żadnego zdania na temat jego walorów ekonomicznych, nie jest też
              przesadnie sprawiedliwy, ale na pewno zmniejszyła by się sensowność
              oszukiwania. Jedyny minus to konieczność zwolnienia kilku tysięcy
              niepotrzebnych urzędników z urzędów skarbowych.
              • samsaranathanal O podatku sprawiedliwym 12.10.01, 03:41
                Stoiku

                Co do spodziewanego efektu wprowadzenia podatku liniowego sporu nie ma. Podobnie
                jak ty dostrzegam jego zalety. Jednak moje poparcie jest warunkowe: warunkiem
                jest, że w wyniku wprowadzenia podatku liniowego zmniejszy się obciążenie
                podatkowe. Bo jeśli ma się zwiększyć - to wolę nawet system z 28 progami (byle
                obiążenia były dużo mniejsze)...

                Mam pewne wątpliwości co do Twojej tezy, że podatek liniowy

                "nie jest też przesadnie sprawiedliwy,"

                A może to jest trochę tak, że system z wieloma progami jest niesprawiedliwy?

                Wyobraź sobie, że jesteś przyzwoicie opłacanym pracownikiem w Polsce. Przyjmijmy
                ż pracujesz sobie 8h i do domku. Przyjmijmy, że średnio za 1h pracy dostajesz 19
                zł brutto. Przyjmijmy też, że Twój miesiąc roboczy wynosi 160h.

                średni miesięcznie dostajesz 3040 zł. Po odliczeniu 19% podatku (ok. 577zł)
                zostaje ci na rękę 2463 zł.

                W skali roku to oznacza zarobki w wysokości 36 480zł. Czyli pierwszy próg (I próg
                jest do 37 000) przez cały rok. Super.

                A teraz sobie wyobraż, że pracując na tym samym stanowisku jesteś trochę bardziej
                zaangażowany i bierzesz nadgodziny (przyjmijmy, dla uproszczenia, że nadgodziny
                są tak samo płatne jak zwykłe godziny pracy). Powiedzmy, że Twój miesiąc roboczy
                wynosi 180h

                średnio miesięcznie zarobisz 3 420
                Do końca listopada nic się nie zmienia: cały czas jesteś obłożony podatkiem 19%.
                Różnica pojawia się w grudniu - wpadasz w próg 30% czyli płacisz od całości o 11
                punktów procentowych więcej niż w zeszłym miesiącu.

                3420zł - 30% = 2349zł

                To oznacza, że pracując więcej zarabiasz mniej! W grudniu twoja pensja wyniesie
                2349. Gdybyś nie brał nadgodzin zarobiłbyś 2463zł!

                I jak sie do tego ma sprawiedliwość? Pracujesz więcej - zarabiasz mniej...

                Ktoś mi kiedyś powiedział, że progresja podatkowa to jest kara za dobrą jakość
                pracy i zaangażowanie. Po pewnym namyśle jestem skłonny przyznać mu rację..

                pozdrawiam

                Sam
                • Gość: Stoik Re: O podatku sprawiedliwym IP: *.toya.net.pl 12.10.01, 04:49
                  Do wyliczenia - to prawda, że w listopadzie i grudniu zarobię mniej, ale w
                  skali roku i taki zyskam, i to sporo. Myślałem raczej o biednych, niż o
                  bogatych. Tym niemniej o sprawiedliwości możemy nie dyskutować, bo i tak
                  wiadomo, że skutecznie biedaków może wspierać tylko społeczeństwo bogate, a
                  takim trzeba się najpierw stać.
                  Innymi słowy, kandydaturę nadal popieram.
            • Gość: glorius Do samsaranathanal IP: *.tychy.msk.pl 12.10.01, 12:30
              samsaranathanal napisał(a):

              >
              > Być może kluczem do usunięcia niezgodności między naszymi koncepcjami jest
              > określenie co to znaczy "wymienić złotówki". A właściwie co się dzieje ze
              > złotówką wymienioną. Otóż, może się mylę, ale coś mi się zdaje, że tak czy
              > inaczaj ta złotówka trafia w końcu na polski rynek. Jeśli złotówka zostanie
              > wymieniona w polskim banku (czyli działającym w Polsce), to co zrobi ten bank z
              > e
              > złotówką? Puści ją w obieg w formie kredytu...
              >

              Dobrze myślisz ale nie jest tak do końca jak uważasz. Mianowicie zauważ, iż mamy
              niekorzystny (i to bardzo niekorzystny) bilans handlu z zagranicą. Jest dla nas
              ujemny. A więc więcej importujemy niż exportujemy. Oczywiście zauważ, że bilans
              musi się w jakiś sposób równoważyć. W takim razie w jaki sposób jest finansowana
              ta niekorzystna różnica w handlu tak aby bilans wyszedł na zero? W dużym
              uproszczeniu - z kredytów... i to między innymi zagranicznych kredytów w dolarach
              czy markach lub innych dewizach. Dewizy te wymienia sie na złotówki po to aby na
              naszym rynku była możliwość zakup tych wspaniałych dóbr (inwestycyjnych i tych
              konsumpcyjnych). Następnie kupuje się te dobra i inne usługi zagraniczne w
              złotówkach a następnie sprzedawca idzie do banku i wymienia je nazad na dolary i
              inne tego typu waluty obce.
              Problem z tym, że kiedyś zacznie nam przyjść spłacać te kredyty...a tu może już
              być gorzej.
    • Gość: glorius Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.tychy.msk.pl 11.10.01, 23:41
      Nie zapomnijcie panowie i panie o tym, że oprócz dochodów budżet ma też wydatki,
      które JAKOŚ trzeba finansować.
      Niższe podatki - ok!! Jestem za ...ale to tylko slogan. Trzeba postawić pytanie -
      JAK NISKIE ONE MAJĄ BYĆ?
      Poza tym ...jakkolwiek niskie podatki by nie były to i tak ludzie mówiliby, iż są
      za wysokie.
      Oprócz podatków, które pal licho są jakie są, występuje jeszcze u nas takie mało
      państwo w państwie zwane ZUS na którego to łożyć musimy. Ta kolumbryna pożera
      straszliwe ilości pieniędzy. Co z nią zrobić...? Prywatyzować.... a co z tymi
      mniej zaradnymi życiowo? Zreformować ..ale jak?
    • Gość: XXL Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.echostar.pl 11.10.01, 23:55
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Niskie podatki to:
      > więcej pieniędzy w rękach obywateli.


      > Większe wpływy do budżetu to:
      > więcej kasy dla biednych jest.

      Jak taki jesteś mądry, to powiedz no jeszcze
      kochaniutki gdzie jest jeszcze źródełko
      tych 300 - 500 mld złotych na okres przejściowy
      od obniżenia podatków do efektów w postaći
      większych wpływów do budżetu (4 - 6 lat ).

      Nagroda Nobla gwarantowana .....

      • Gość: Stoik Do Perły o podatkach IP: *.toya.net.pl 12.10.01, 00:08
        Twój cykl jest bardzo ładny i prawdopodobnie wiele się w nim zgadza. Im
        bardziej jest prawdziwy, tym bardziej oczywiste, że nasi obecni władcy na to
        nie pójdą. Dlaczego? Odpowiedź dał XXL! Efekty po kilku latach. Do tego czasu
        rozczarowana populacja zupełnie by przestała popierać SLD, po czym nastałyby
        szczęśliwe rządy Samoobrony (co i tak grozi). Nie wymagaj od najlepszych w
        Polsce specy od socjotechniki, żeby sobie zakładali stryczek na szyję. Takich
        rzeczy mógłbyś wymagać od AWS i UW, gdyby rządziły, bo akurat te partie lubią
        usuwać sobie grunt spod nóg. Tak więc Twój program jeszcze przez parę kadencji
        nie będzie realizowany.
        Ze smutkiem (nie udawanym)
        • samsaranathanal Moja nieśmiała kandydatura do nagrody Nobla. 12.10.01, 02:49
          Otóż rzeczone pieniądze mogą być uzyskane z:

          1. Inwestycji zagranicznych (normalny inwestor inwestuje tam, gdzie produkcja
          jest najtańsza - opowiednio obniżymy podatki to inwestorzy zamiast w Irlandi,
          Singapurze i w Czechach będą inwetowali u nas. A inwestycje oznaczają
          zatrudnienie - a na wypłaty nałożony jest podateczek...

          2. Transeru zysków zza granicy (temat już poruszony przeze mnie w tym wątku)- a
          na wtransferowane zyski nałożony jest podateczek...

          3. Po obniżeniu podatków padnie mniej firm. Codziennie zdycha ileś tam firm ze
          względu na obciążenia podatkowe. Jak zdychają, to nie płacą podatków, prawda? A
          jak by nie zdechły, to by płaciły, prawda? No to do bilansu wysokich podatków
          trzeba doliczyć zysk utracony..

          Jest jeszcze jeden sposób na skrócenie "czasu przejściowego". Wprawdzie, żeby
          zadziałał musielibyśmy, jako państwo, cieszyć się sporą wiarygodnością, ale
          przy odpowiednio wysokich gwarancjach rządowych powinno się udać:

          Vacatio legis.

          Rozważmy co się stanie, jeśli ogłosimy, że obniżenie podatków nastąpi za dwa
          lata. Przykłady giełd, gdzie nawet plotka o przyszłym podniesieniu/obniżeniu
          stóp procentowych wywołuje kolosalny napływ/odpływ kapitału, wskazuje, że
          inwestorzy chcieliby jak najlepiej przygotować się do tego momentu. To oznacza,
          że inwestycje w infrastrukturę zaczną się dużo wcześniej niż "punkt zero". A
          jak już wspomniałem inwestycje oznaczają zatrudnienie - a na pensje...

          To rozwiązanie ma też tę zaletę, że ci dobrze przygotowani inwestorzy od razu
          zaczną dużą produkcję (okres preparacji przypada na te dwa lata).

          Do tego zarysu oczekiwanych wpływów należy dodać pieniądze wydawane na zasiłki
          dla bezrobotnych, którzy znajdą zatrudnienie w firmach inwestujących w
          Polsce... A to jak się zdaje kwoty niebagelne...

          Czy mogę liczyć na poparcie mojej kandydatury?


          pozdrawiam

          Sam
          • Gość: Stoik Re: Moja nieśmiała kandydatura do nagrody Nobla. IP: *.toya.net.pl 12.10.01, 03:29
            Kandydaturę popieram. Uważaj tylko, żebyś tej nagrody nie musiał dzielić z
            Balcerowiczem -sad
          • Gość: XXL Re: do kandydata do nagrody Nobla. IP: *.echostar.pl 12.10.01, 11:47
            Wielce szanowny samsaranathanal-u z bólem serca nie mogę
            poprzeć twojej kandydatury do rzeczonej nagrody.
            Co gorsze to chciałbym cię sprowadzić trochę na ziemię.

            > Otóż rzeczone pieniądze mogą być uzyskane z:
            > 1. Inwestycji zagranicznych (normalny inwestor inwestuje tam, gdzie produkcja
            > jest najtańsza - opowiednio obniżymy podatki to inwestorzy zamiast w Irlandi,
            > Singapurze i w Czechach będą inwetowali u nas. A inwestycje oznaczają
            > zatrudnienie - a na wypłaty nałożony jest podateczek...

            Niestety na koszt produkcji wpływają najwięcej płace i koszty bezpośrednie
            (surowce, energia, ubezpieczenia itp.) A tu dla wielu nie jesteśmy
            już krajem najtańszym. Inwestorzy przenoszą się na wschód.
            Poza tym większość firm nie płaci podatków ( poza lokalnymi i od płac )
            wykazując stratę lub co najwyżej zerowy dochód.
            Ponad to decyzja o inwestycji w danym kraju zależy od wielu czynników,
            koszt produkcji jest tylko jednym z nich. Inne to stabilność
            polityczna i prawna, logistyka (transport i telekomunikacja)
            kwalfikacje pracowników ( np. znajomość języków )itp.
            A z tym jak wiesz nie jest u nas najlepiej ....

            > 2. Transeru zysków zza granicy (temat już poruszony przeze mnie w tym wątku)- a
            > na wtransferowane zyski nałożony jest podateczek...

            A tu to byś wystraszył wszystkich inwestorów !!!!
            A do tego zyski transferuje się w zupełnie inny sposób. W postaci
            różnicy kosztów między kosztem importu surowców i technologii
            a eksportem gotowych wyrobów. Można to regulować tak, aby wynik
            finansowy firmy był zerowy. ( tzn. nie płaciła podatku dochodowego ).
            Nasze urzędy skarbowe nie są absolutnie przygotowane do kontroli
            tego procederu.

            > 3. Po obniżeniu podatków padnie mniej firm. Codziennie zdycha ileś tam firm ze
            > względu na obciążenia podatkowe. Jak zdychają, to nie płacą podatków, prawda?
            > A jak by nie zdechły, to by płaciły, prawda? No to do bilansu wysokich podatków
            > trzeba doliczyć zysk utracony..

            Drogoi sam...(coś tam, coś tam) firmy padają nie od podatków, tylko od braku
            zleceń i korzystnych zamówień. Bez produkcji nie ma podatków.
            Poziom podatków wpływa głównie na rozwój firm i nowe inwestycje.

            > Jest jeszcze jeden sposób na skrócenie "czasu przejściowego". Wprawdzie, żeby
            > zadziałał musielibyśmy, jako państwo, cieszyć się sporą wiarygodnością, ale
            > przy odpowiednio wysokich gwarancjach rządowych powinno się udać:
            > Vacatio legis.

            Tutaj to nie mam pojęcia co przez to rozumiesz ....

            > Rozważmy co się stanie, jeśli ogłosimy, że obniżenie podatków nastąpi za dwa
            > lata. Przykłady giełd, gdzie nawet plotka o przyszłym podniesieniu/obniżeniu
            > stóp procentowych wywołuje kolosalny napływ/odpływ kapitału, wskazuje, że
            > inwestorzy chcieliby jak najlepiej przygotować się do tego momentu.To oznacza,
            > że inwestycje w infrastrukturę zaczną się dużo wcześniej niż "punkt zero". A
            > jak już wspomniałem inwestycje oznaczają zatrudnienie - a na pensje...
            > To rozwiązanie ma też tę zaletę, że ci dobrze przygotowani inwestorzy od razu
            > zaczną dużą produkcję (okres preparacji przypada na te dwa lata).

            Drogi panie przecież my mamy SSE ( specjalne strefy ekonomiczne ), gdzie
            podatki są zawieszone na 10 lat, a później płaci się ze zniżką.
            Jakoś nie widać tam kolejki chętnych inwestorów ....
            Niektóre z nich zostały już zamknięte z braku chętnych.

            > Do tego zarysu oczekiwanych wpływów należy dodać pieniądze wydawane na zasiłki
            > dla bezrobotnych, którzy znajdą zatrudnienie w firmach inwestujących w
            > Polsce... A to jak się zdaje kwoty niebagelne...

            > Czy mogę liczyć na poparcie mojej kandydatury?

            No, naprawdę przykro mi, ale może za jakiś czas ..... smile))

            pozdrawiam

            XXL

    • civic_vtec Re: o co ty sie pytasz panie Perla? 12.10.01, 12:55
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Niskie podatki to:
      > więcej pieniędzy w rękach obywateli.

      > Niskie podatki to:
      > mniejsza ochota na przekręty podatkowe.

      > To niech mi ktoś tu powie czemu LEWIZNA za wysokimi podatkami jest?

      To teraz ja sie pytam:

      Czy pieniadze maja byc w rekach obywateli, sa przeciez lepsze rece wybrane
      demokratycznie?

      Dlaczego politycy maja zmniejszac ochote (takze swoja) na przekrety - w tym takze
      podatkowe?

      Perlo, idealizmem mi pachnie niepoprawnym z twojego watku smile

      vtec
    • Gość: piotrq Re: o PIENIĄDZACH tu jest TEZ IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.01, 15:02
      Bardzo ciekawy watek i z duzym zainteresowaniem przeczytalem wywody
      dyskutantow. Do sprawy chcialbym dorzucic jeszcze jeden aspekt: pieniadz
      zarabia na siebie tylko wtedy, gdy jest w ruchu. Pieniadz poza obiegiem
      zachowuje wylacznie wartosc nominalna, realna traci. Kwestia zasadnicza dla
      polskiej gospodarki jest zwiekszenie podazy pieniadza na rynku, co mozna
      uzyskac zwiekszajac ilosc (wzrost inflacji zaraz!) lub szybkosc obiegu
      pieniadza. Wzrost dochodow ludnosci b. szybko przeklada sie - zwlaszcza w kraju
      dosc ubogim, jak my, i o niewielkim doswiadczeniu ludnosci w inwestycjach
      kapitalowych (jezeli ktos ma pieniadze) - na wzrost wydatkow na rynku art.
      konsumpcyjnych, a ponadto na szybkosc obrotu pieniadzem, gdyz indywidualny
      konsument szybko podejmuje decyzje i szybko ja wykonuje. Jest to wiec
      dodatkowy efekt obnizenia podatkow dla osob fizycznych, ktory przyspiesza
      skutki tego obnizenia na rynku.
      Co do importu: z tego, co pamietam, wiekszosc polskiego importu to dobra
      inwestycyjne, czyli nowe technologie, maszyny, czesc surowcow i polproduktow
      itp. Wiekszosc firm zagranicznych producentow art. konsumpcyjnych, ktore sa
      powaznie obecne na polskim rynku, ma tu juz swoje oddzialy, i dokonuje
      przynajmniej finalnego "montazu" produktu w Polsce. Tu tez placi podatki.

      Jezeli chodzi o ubezpieczenia: to jest ogromny rezerwuar zmarnowanych
      pieniedzy. Znam takie rodziny (zwlaszcza na wsi) gdzie sa 4 dorosle osoby w
      domu i sa 4 renty inwalidzkie zakupione u miejscowego lekarza i jego kolegow
      (jednoczesnie jest 11-hektarowe gospodarstwo, w ktorym nikt nic nie robi, bo po
      co, skoro jest miesieczny dochod ponad 2200 zl). Uwazam, ze nalezy odciazyc
      budzet panstwa od swiadczen ubezpieczeniowych przez likwidacje ZUS-u (ktory i
      tak jest fikcja, bo budzet w zaleznosci od warunkow do niego doklada lub... z
      niego bierze - patrz odwolanie prezesa Gajka i powolanie Lewickiej, po czym
      nastapilo natychmiastowe przejecie forsy ZUSu przez budzet, na co Gajek by sie
      nigdy nie zgodzil). Mozna by to rozwiazac ustawa wprowadzajaca obowiazek
      ubezpieczenia w dowolnej firmie ubezpieczeniowej. One juz dopilnuja zeby nie
      bylo przekretow, pracodawcy mieliby mniejsze klopoty z rozliczeniami, budzet
      mialby na glowie tylko "stary portfel" ubezpieczeniowy, ale juz bez ogromnych
      kosztow funkcjonowania ZUSu. A prywatne firmy ubezpieczeniowe natychmiast
      wprowadzaja kapitaly na rynek finansowy, co oczywiscie podpiera gospodarke.

      To tyle na razie

      pozdrawiam wszystkich
      • Gość: XXL Re: o PIENIĄDZACH tu jest TEZ IP: *.echostar.pl 12.10.01, 18:16
        To nie tak, panie Piotrze, nie tak ....


        > Do sprawy chcialbym dorzucic jeszcze jeden aspekt: pieniadz
        > zarabia na siebie tylko wtedy, gdy jest w ruchu. Pieniadz poza obiegiem
        > zachowuje wylacznie wartosc nominalna, realna traci. Kwestia zasadnicza dla
        > polskiej gospodarki jest zwiekszenie podazy pieniadza na rynku, co mozna
        > uzyskac zwiekszajac ilosc (wzrost inflacji zaraz!) lub szybkosc obiegu
        > pieniadza.

        Ilość pieniądza : na rynku może być tylko tyle, ile ma pokrycia w towarze.
        Drukowanie pustuch pieniędzy ( poza dezorganizacją rynku ) nie
        spowoduje zwiększenia kapitału, wartość realna pozostanie taka sama.

        > Wzrost dochodow ludnosci b. szybko przeklada sie - zwlaszcza w kraju
        > dosc ubogim, jak my, i o niewielkim doswiadczeniu ludnosci w inwestycjach
        > kapitalowych (jezeli ktos ma pieniadze) - na wzrost wydatkow na rynku art.
        > konsumpcyjnych, a ponadto na szybkosc obrotu pieniadzem, gdyz indywidualny
        > konsument szybko podejmuje decyzje i szybko ja wykonuje. Jest to wiec
        > dodatkowy efekt obnizenia podatkow dla osob fizycznych, ktory przyspiesza
        > skutki tego obnizenia na rynku.

        Proszę zauważyć, że w Polsce tylko 20% ludzi ma oszczędności. A pieniądze
        można wydać tylko raz ( szybkość obrotu nic tu nie zmienia ).
        Pieniądze mogą być wydane na inwestycje, konsumcpje lub oszczędzane.
        Ten skomplikowany proces jest sterowany przede wszystkim przez
        Bank Centralny przy pomocy stóp procentowych. Wysokie stopy
        skłaniają do oszczędności ( większe dochody od banku ) niż
        do inwestycji ( drogi kredyt ). Tgz. efekt studzenia gospodarki.
        Niskie stopy skłaniają do inwestycji ( bo tam można lepiej
        zarobić ) jak i wzrostu konsumpcji ( tani kredyt ).
        Zbyt duży, niezaspokojony popyt powoduje też wzrost importu
        a to do wzrostu deficytu handlowego z zagranicą. W dłuższym
        okresie czasu prowadzi do kryzysu.

        > Co do importu: z tego, co pamietam, wiekszosc polskiego importu to dobra
        > inwestycyjne, czyli nowe technologie, maszyny, czesc surowcow i polproduktow
        > itp. Wiekszosc firm zagranicznych producentow art. konsumpcyjnych, ktore sa
        > powaznie obecne na polskim rynku, ma tu juz swoje oddzialy, i dokonuje
        > przynajmniej finalnego "montazu" produktu w Polsce. Tu tez placi podatki.

        Przepraszam, one starają się nie płacić podatków, a zyski transferować
        do swoich centrali. Niestety import inwestycyjny to tylko niewielka
        część importu ( nie chce podawać cyfr bo nie pamiętam 10 - 15% ? )
        >
        > Jezeli chodzi o ubezpieczenia: to jest ogromny rezerwuar zmarnowanych
        > pieniedzy. Znam takie rodziny (zwlaszcza na wsi) gdzie sa 4 dorosle osoby w
        > domu i sa 4 renty inwalidzkie zakupione u miejscowego lekarza i jego kolegow
        > (jednoczesnie jest 11-hektarowe gospodarstwo, w ktorym nikt nic nie robi,bo po
        > co, skoro jest miesieczny dochod ponad 2200 zl). Uwazam, ze nalezy odciazyc
        > budzet panstwa od swiadczen ubezpieczeniowych przez likwidacje ZUS-u (ktory i
        > tak jest fikcja, bo budzet w zaleznosci od warunkow do niego doklada lub... z
        > niego bierze - patrz odwolanie prezesa Gajka i powolanie Lewickiej, po czym
        > nastapilo natychmiastowe przejecie forsy ZUSu przez budzet, na co Gajek by sie
        > nigdy nie zgodzil). Mozna by to rozwiazac ustawa wprowadzajaca obowiazek
        > ubezpieczenia w dowolnej firmie ubezpieczeniowej. One juz dopilnuja zeby nie
        > bylo przekretow, pracodawcy mieliby mniejsze klopoty z rozliczeniami, budzet
        > mialby na glowie tylko "stary portfel" ubezpieczeniowy, ale juz bez ogromnych
        > kosztow funkcjonowania ZUSu. A prywatne firmy ubezpieczeniowe natychmiast
        > wprowadzaja kapitaly na rynek finansowy, co oczywiscie podpiera gospodarke.
        > pozdrawiam wszystkich

        Ubezpieczenia to wielka czarna dziura, spadek po czasach komunizmu.
        To dlatego potrzebna była reforma (o jej organizacji nie chce się
        wypowiada bo to temat rzeka ). Społeczeństwo polskie szybko się
        starzeje, znacznie wzrosła liczba emerytów. I to jest głównym powodem
        kłopotów ZUS i KRUS ( to właściwie dotacje dla rolników ) Likwidacja
        tych instytucji jest niemożliwa bo : na stary portfel muszą
        płacić teraz pracujący, państwo musi gwarantować część
        emerytury ( bo co się stanie jak prywatne towarzystwo źle
        zainwestuje ? ).

        Sprawy te nie są tak proste, jak by niektórzy chcieli.
        Przepraszam z uproszczenia.
        serdeczne pozdrowienia
    • Gość: doku jestem prawicowcem, ale rozumiem lewicę IP: *.mofnet.gov.pl 12.10.01, 15:48
      Lewica kombije tak:

      Niższe podatki to mniej pieniędzy w budżecie;
      mniej pieniędzy w budżecie, to niższe zasiłki dla bezrobotnych;

      bo lewica to taka formacja, która uznaje wyższość bezrobotnego stylu życia;
      bo lewica uważa, że praca jest dla frajerów;
      bo praca jest ciężka i nieprzyjemna;
      bo taką karę Bóg wymyślił za coś tam kiedyś, że teraz ludzie muszą pracować.

      A my - prawica - lubimy naszą pracę, pracujemy dlatego, a nie dlatego, że
      musimy i nie rozumiemy, jak ktoś może chcieć migać się od pracy w pracy i się
      nudzić zamiast pracować. Jeżeli prawicowiec jest na bazrobociu, to zaraz
      znajduje sobie coś do roboty, a gdy nikt go nie chce zatrudnić (to nie jest
      warunek konieczny), to robi coś, co lubi, na własny rachunek.

      Lewicowiec, to człowiek, który skrycie marzy o tym, żeby być bezrobotnym i
      otrzymywać wysoki zasiłek, wysokie stypendium, wysoką rentę i różne inne
      dodatki socjalne. Dlatego lewica lubi wysokie podatki.

      "Opodatkować frajerów!" - to ich dewiza.
    • Gość: misiatu Re: o PIENIĄDZACH IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 12.10.01, 15:59
      Niskie podatki to:- mniejsze wpływy do budżetu.
      Mniejsze wpływy do budżetu to niemożność zaspokojenia wszystkich potrzeb
      obywateli.
      Niemożność zaspokojenia wszystkich wszystkich potrzeb obywateli to:
      - mniejsze emerytury,
      - mniejsze zasiłki,
      - mniejsze pensje budżetówki i
      mniej pieniędzy w rękach obywateli.Dalej odwrotnie niż u Perły.Pzdr.
      • Gość: borsuk Re: o PIENIĄDZACH IP: *.dip.t-dialin.net 13.10.01, 21:44
        Gość portalu: misiatu napisał(a):

        > Niskie podatki to:- mniejsze wpływy do budżetu.
        > Mniejsze wpływy do budżetu to niemożność zaspokojenia wszystkich potrzeb
        > obywateli.
        > Niemożność zaspokojenia wszystkich wszystkich potrzeb obywateli to:
        > - mniejsze emerytury,
        > - mniejsze zasiłki,
        > - mniejsze pensje budżetówki i
        > mniej pieniędzy w rękach obywateli.Dalej odwrotnie niż u Perły.Pzdr.

        niskie podatki to wiecej pieniedzy na inwestycje w rekach prywatnych inwestorow.
        wieksze inwestycje to
        - wieksze zatrudnienie
        - zmiejszenie ilosci ludzi bioracych zasilki
        - wieksza ilosc obywateli placacych podatki
        - to przynajmniej takie same pensje dla budzetowki
        - to mniej pieniedzy na oplacanie przez wszystkich podatnikow
        elektoratu SLD - hutnikow, gornikow, ursusownikow i wszystkich
        tych, ktorzy juz od dawna nie zarabiaja na siebie.
        - pieniadze zaoszczedzone na kupowaniu glosow mozna wydac
        ma przekwalifkowanie i pomoc dla wyz. wym. grup.

        To inne juz bralismy. ponad 40 lat. Wyszlo z tego, ze juz papieru na drukowanie
        kartek brakowalo

        To jest tylko kwestia rozwazenia w sumieniu: ile polityk jest gotow zepsuc
        aby sie dostac do zlobu. AWS juz udowodnila, ze duzo. SLD pospiesza w tym samym
        kierunku.

        pozdrawiam Cie

        borsuk

        • Gość: misiatu Re: o PIENIĄDZACH IP: 10.129.131.* / *.acn.pl 13.10.01, 22:24
          Też się martwię,czy nie powtórzymy tego scenariusza.Pzdr.
    • choleryk Re: o PIENIĄDZACH tu jest 13.10.01, 08:34
      Gość portalu: Perła napisał(a):

      > Niskie podatki to:
      > więcej pieniędzy w rękach obywateli.
      >
      > Więcej pieniędzy w rękach obywateli to:
      > większy popyt towarów.
      >
      > Większy popyt towarów to:
      > większa produkcja i handel.
      >
      > Większa produkcja i handel to:
      > większe zatrudnienie.
      >
      > Większe zatrudnienie to:
      > zmiejszenie bezrobocia.
      >
      > Niskie podatki to:
      > mniejsza ochota na przekręty podatkowe.
      >
      > Wszystko razem to:
      > większe wpływy do budżetu są.
      >
      > Większe wpływy do budżetu to:
      > więcej kasy dla biednych jest.
      >
      > To niech mi ktoś tu powie czemu LEWIZNA za wysokimi podatkami jest?

      Bo lubią rządzić cudzą kasą , bez zadnej odpowiedzialnosci > Wysokie podatki
      wiecej kasy , tak im pasuje .
      Z drugiej strony ilez pychy trzeba miec zeby myslec ze potrafi sie sterowac
      takim skomplikowanym organizmem jak gospodarka .

      Pozdrawiam
      choleryk
      • Gość: Perła Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.01, 21:11
        choleryk napisał(a):

        > Gość portalu: Perła napisał(a):
        >
        > > Niskie podatki to:
        > > więcej pieniędzy w rękach obywateli.
        > >
        > > Więcej pieniędzy w rękach obywateli to:
        > > większy popyt towarów.
        > >
        > > Większy popyt towarów to:
        > > większa produkcja i handel.
        > >
        > > Większa produkcja i handel to:
        > > większe zatrudnienie.
        > >
        > > Większe zatrudnienie to:
        > > zmiejszenie bezrobocia.
        > >
        > > Niskie podatki to:
        > > mniejsza ochota na przekręty podatkowe.
        > >
        > > Wszystko razem to:
        > > większe wpływy do budżetu są.
        > >
        > > Większe wpływy do budżetu to:
        > > więcej kasy dla biednych jest.
        > >
        > > To niech mi ktoś tu powie czemu LEWIZNA za wysokimi podatkami jest?
        >
        > Bo lubią rządzić cudzą kasą , bez zadnej odpowiedzialnosci > Wysokie podatk
        > i
        > wiecej kasy , tak im pasuje .
        > Z drugiej strony ilez pychy trzeba miec zeby myslec ze potrafi sie sterowac
        > takim skomplikowanym organizmem jak gospodarka .
        >
        > Pozdrawiam
        > choleryk

        Gospodarka mniej skompilkowanym systemem jest, jeżeli politycy trzymają swoje
        łapska z daleka od niej.
        pozdrawiam - Perła
        • Gość: glorius Re: o PIENIĄDZACH tu jest IP: *.tychy.msk.pl 13.10.01, 22:15

          > Gospodarka mniej skompilkowanym systemem jest, jeżeli politycy trzymają swoje
          > łapska z daleka od niej.
          > pozdrawiam - Perła

          ...i łatwiej wpada w kryzys, kiedy nadchodzi dekoniunkyura albo kiedy nadchodzą
          wahania w niej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka