Dodaj do ulubionych

do Pani Kunce, pana Euromira i pana Nurni

IP: *.dip.t-dialin.net 19.12.02, 23:56
Szanowni Panstwo,
moj krewniak, znany zapewne skadinad panstwu pan B. wyrusza wlasnie w droge
do Warszawy. Zamierza tam przebywac od 23 do 29 grudnia.
Zwierzyl mi sie, iz chetnie by Panstwa spotkal, najchetniej po Swietach,
w dniach 27-29 grudnia. Miejsce obojetne, jedyny warunek - dobre wino.
Wypuszczajac sie w te uciazliwa podroz, upowaznil mnie do podania Panstwu
numeru jego telefonu komorkowego, ktory wlaczy natychmiast po przekroczeniu
granicy Unii Europejskiej z Polska, co nastapi prawdopodobnie 22 grudnia w
godzinach przedpoludniowych.
O tej pory bedzie do osiagniecia pod numerem

0506914039

Nie wiem czemu, ale moj krewniak zdaje sie znajdowac szczegolna przyjemnosc w
Waszym towarzystwie
Nie jestem w stanie tego zrozumiec, ale byc moze winna temu jest roznica
pokolen.
Wybaczcie, prosze starszej pani te uwagi

ciotka Hildegarda

Obserwuj wątek
    • kunce Re: do Pani Kunce, pana Euromira i pana Nurni 20.12.02, 00:04
      Wielce Szanowna Pani Hildegardo,
      zaszczyt i przyjemność, jakim będzie spotkanie z Uroczym Krewniakiem Pani,
      najpełniej uświetni ostatnie dni mijającego roku. Pisząc to nie znam jeszcze
      planów Panów Euromira i Nurniego, pieszczę jednak w duszy nadzieję, że będą w
      tym okresie w Warszawie i sprawią, że dobre wino w tak doborowym towarzystwie
      wyda się jeszcze lepsze.
      Na ręce Łaskawej Pani przesyłam ukłony dla Niej i Drogiego Krewniaka
      Panna (ech, nadal panna) Kunka
      • Gość: belfegor Re: do Pani Kunce, pana Euromira i pana Nurni IP: A* / 163.121.23.* 20.12.02, 00:09
        kunce napisała:

        > Wielce Szanowna Pani Hildegardo,
        > zaszczyt i przyjemność, jakim będzie spotkanie z Uroczym Krewniakiem Pani,
        > najpełniej uświetni ostatnie dni mijającego roku. Pisząc to nie znam jeszcze
        > planów Panów Euromira i Nurniego, pieszczę jednak w duszy nadzieję, że będą w
        > tym okresie w Warszawie i sprawią, że dobre wino w tak doborowym towarzystwie
        > wyda się jeszcze lepsze.
        > Na ręce Łaskawej Pani przesyłam ukłony dla Niej i Drogiego Krewniaka
        > Panna (ech, nadal panna) Kunka

        -coś sie pan euromir do panny nie pali. Widać lubi panienki z bardzo dobrych
        domówsmile
      • Gość: S_tefan laske mu zrob kunce stara jestes to nie masz zebow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 20.12.02, 00:10
        laske mu zrob kunce stara jestes to nie masz zebow i mu chuja nie porysujesz.
        pewno chlopak lubi jak takie mamuski mu druta ciagna
        • Gość: EUROMIR EWENTUALNIE ...BEZE MNIE IP: *.cm-upc.chello.se 20.12.02, 00:42
          Wielmozna Pani Hildegardo,

          z cala pewnoscia zaszczytem i radoscia wielka bylaby dla mnie moznosc spotkania
          sie z Pani (dalekim?) Krewniakiem, w trakcie jego pobytu w Warszawie. Gdyby
          jeszcze w spotkaniu naszym mogliby zauczestniczyc Panna Kunka i Pan Nurni
          szczescie moje nie znaloby granic.

          Obecnie jestem w Sztokholmie. Tutaj tez zapewne spedze swieta Bozego Narodzenia.
          Niedlugo, pewnie juz pojutrze, bede mogl juz blizej powiedziec cokolwiek o
          moich planach na najblizsze dni. To, iz bede w Warszawie w najblizszym czasie
          nie ulega oczywiscie zadnej watpliwosci. Natomiast nie znajac szczegolow (czyt.
          dat) boje sie umawiac konkretnie.
          Pani Hildegardo, slyszalem, iz Krewniak zamierza przebywac w Polsce do Trzech
          Kroli. Gdyby, podkreslam - gdyby, bylo tak, iz przyjade do Kraju dopiero po
          Nowym Roku, to czy wowczas nasze wspolne spotkanie byloby wykluczone ?
          Pytam, poniewaz bardzo gustuje w winie i dobrym towarzystwie.

          Skoro Panna Kunka awansem wyraza zgode na proponowany termin i ja zrobie
          wszystko , aby sie do niego dostosowac.

          Caluje Pani dlon madame. Dozgonny sluga i podczaszy :

          Euromir
          • Gość: ciotka_Hildegarda Oj zmartwi sie moj krewniak gdy sie dowie IP: *.dip.t-dialin.net 20.12.02, 22:57
            Szanowny Panie Euromirze,

            czytam u Pana w liscie

            > Gdyby jeszcze w spotkaniu naszym mogliby zauczestniczyc Panna Kunka i Pan
            > Nurni szczescie moje nie znaloby granic.
            >

            Podobnie jakos wyrazal sie takze moj krewny.
            Tym bardziej, ze - jak twierdzil - winien jest ciagle Panu Nurniemu jakies
            wyjasnienie, na ktore mu wspomniany tak duzo czasu dal, ze sie na forum juz
            nieaktualne zrobilo.

            > Pani Hildegardo, slyszalem, iz Krewniak zamierza przebywac w Polsce do Trzech
            > Kroli.

            Z prawdziwa przykroscia (gdyz nie lubie mowic "nie" przystojnym mezczyznom)
            musze zaprzeczyc tej poglosce.
            Krewniak moj bedzie przebywal w nowej stolicy najdalej do 30-go grudnia,
            ktorego to dnia zaplanowal przeniesienie sie do Krakowa, gdzie zamierza bawic
            sie po krolewsku oczekujac nowego roku.
            Z Krakowa zamierza udac sie jeszcze do Zakopanego, a potem juz konmi
            rozstawnymi do Hannoveru.

            Wyglada na to, ze tym razem bedzie musial z zalem obejsc sie bez Panskiego
            towarzystwa.
            Ale, Panie Euromirze szanowny, jak go znam, to zwazywszy na perspektywe
            towarzystwa Panny Kunki moze mu nawet panska nieobecnosc jest na reke?
            (No, to swe troszke zemscilam za te plotki jakie rozsiewal o mnie i o Ottonie)

            Z prawdziwa przyjemnoscia pozdrawiam Pana, Panie Euromirze.
            Nieczesto spotyka sie dzisiaj tak dobrze wychowanych mlodych ludzi.
            Jezeli bedzie Pan kiedys na Renem, zapraszam serdecznie w odwiedziny.

            Z uszanowaniem

            Panska Hildegarda
      • Gość: ciotka_Hildegarda Re: do Pani Kunce, pana Euromira i pana Nurni IP: *.dip.t-dialin.net 20.12.02, 23:12
        Szanowna panno Kunko,
        jedynie wymogi etykiety, do ktorej ludzie mojego pokolenia tak bardzo sa
        przywiazani, kazaly mi Wacpanne tak oficjalnie tytulowac.
        Z prawdziwa radoscia przyjelam panienki sprostowanie w tej sprawie.
        Choc, przyznam, nie bez troski o mojego krewniaka.
        Miejmy nadzieje, ze pan Euromir jezeli sam sie nie zjawi to przynajmniej pana
        Nurniego namowi.

        Najblizsza okazja zawiadomie B., ze moze na Pania liczyc.
        Radosc jego bedzie - zapewniam - ogromna.

        Z powazaniem i sympatia
        Hildegarda
        • Gość: EUROMIR Pani Hildegardo... IP: *.cm-upc.chello.se 21.12.02, 00:09
          Wilemozna Pani Hildegardo,
          ja duzo wiem, a jeszcze wiecej sie domyslam - stad sformulowania w Pani poscie
          (aczkolwiek poczatkowo zamierzalem odebrac je tylko jako przedni zart) - treaz
          nie w smak mi, gdyz sadze, iz nie proponuje Pani nic innego jak przewrotny
          sposob na zaaranzowania spotkania Niewinnej Panny Kunki ze (zbereznym na
          pewno) Pani Krewniakiem (czy to nie aby Be?) - na dodatek poza mymi plecami !!!
          Bedac przekonany, iz mam do czynienia z Osoba nie tylko dobrego urodzenia, ale
          i wychowania sadzilem, iz podobna do wyczynianej manipulacja nie wchodzi w
          rachube. Jak widze pomylilem sie nie tylko diametralnie. Pomylilem sie rowniez
          srodze.
          Kategorycznie domagam sie wyjasnienien :

          Zawsze zyczliwy :

          Euromir

          PS
          Pomysl na uczynienie z Pana Nurniego przyzwoitki zupelnie chybiony...
          • Gość: ciotka_Hildegarda Szanowny Panie Euromirze IP: *.dip.t-dialin.net 21.12.02, 22:31
            Wielkim smutkiem napelnily mnie Pana niesluszne zarzuty wzgledem mojego
            krewniaka.
            Istotnie rodzine nasza cechuje zdrowy temperament - co najwyrazniej wyraza sie
            w jej licznosci - ale zeby wlasnie z panskich ust takie podejrzenia.

            Przeciez nie kto inny niz Pan swoimi dwznacznymi, a moze nieniedwuznacznymi
            aluzjami spowodowal, ze krewniak moj ( pan B.) zmuszony byl dla ochrony przed
            panska - nie bojmy sie tego starego, dobrego slowa - jurnoscia ,wyslac swoja
            legalnie przeciez poslubiona malzonke pod moja ochrone nad Ren.
            Jestem panu nawet, w pewnej mierze, zobowiazana do wdziecznosci, gdyz pozwolilo
            mi to spedzic urocze chwile z ta nadobna kobieta.
            Nie zmniejsza do jednak mojego niesmaku wobec publicznie wyrazanych przez pana
            sklonnosci voyerystycznych.
            Jakzez bowiem mam rozumiec panskie sformulowanie:
            "na dodatek poza mymi plecami !!! "

            Czy mam rozumiec, ze "na panskich oczach" byloby w porzadku?

            Nie jest wykluczone, ze w tej sytuacji moj krewniak zmieni plany i pozostanie w
            Warszawie tak dlugo, az otrzyma od Pana nalezna satysfakcje.

            Oddana Panu (mimo wszystko)

            ciotka Hildegarda


            • Gość: EUROMIR KOCHANA CIOCIU IP: *.cm-upc.chello.se 22.12.02, 02:51
              Kochana Ciociu Holdegardo,

              jak zapewnie sie domyslilas moj list ostatni do Ciebie psota byl i zartem.
              Jakze smialbym podejrzewac naszego Kochanego Kuzyna B. o jakies zupelnie
              nieistotne sprosnosci. I to bez wzgledu na to, czy wyczynialby je z (Panna)
              Kunka, czy tez z moja (sp.) zona.
              Nie badzmy malostkowi. Nie to sie liczy. Najwazniejsza rodzina.
              A propos pozyczki. Pieniazki jeszcze nie nadeszly. Cierpliwie ich oczekuje
              (liczac banknoty skrupulatnie na razie w wyobrazni).
              Co do daty spotkania z B. i zwiazanej z tym przesylki - (to B. ma byc tym tak
              przeze mnie oczekiwanym kurierem?) nie wypowiedzialas sie Ciociu jeszcze
              wiazaco. Martwi mnie to do tego stopnia, ze zapijam zal co wieczor, do lustra,
              co wywnioskujesz zapewne lacno z mego pisania.

              Zawsze Tobie oddany :

              Kuzynio - Euromir
              • Gość: nurni KOCHANA CIOCIU IP: *.dialup.warszawa.pl 23.12.02, 19:18
                pozwalam sobie zlozyc na Pani rece
                najserdeczniejsze zyczenia wesolych swiat

                ta droga zalczam niemniej serdeczne zyczenia dla p B
                nie uczynie tego osobiscie
                i troche szkoda

                nie bedzie okazji do przekazania Pani
                Wielce Szanownemu Krewniakowi
                prostych i szczerych slow szacunku

                ale zbyt zajetym pielegnowaniem wlasnego /forumowego/ samobojstwa
                pomysl ten poki co zdaje mi sie calkiem niezly

                mlodosc Droga /i Dojrzala/ Ciociu
                miewa swoje niezrozumiale prawa

                klaniam sie

                n...nieboszczyk

                ps
                przepraszam za zwloke
                mysle wolno za to dokladnie smile

                tez potrzebowalem duzo czasu
                • Gość: borsuk drogi nurni IP: 217.7.62.* 13.01.03, 12:46
                  Czas plynie strasznie szybko
                  i wyrywa coraz wieksze przerwy w korespondencji.

                  Szkoda ze sie nie spotkalismy.
                  Moglbym Ci wtedy osobiscie powiedziec,
                  za ktore Twoje, zwiezle jak zwykle,
                  a wyjatkowo jednoznaczne, pytanie
                  masz moja dozgonna wdziecznosc i szacunek.
                  (nie, zebym tylko za to jedno zdanie Cie szanowal,
                  ale bylo ono w warunkach tego forum rzadkim wyrazem
                  uczciwosci i odwagi cywilnej)

                  Ciocia przekazala mi Twoje mysli o forumowym samobojstwie.
                  Nie wydaje mi sie, zeby to byl dobry pomysl.
                  Wierz mi, mam doswiadczenie. smile)
                  Tak naprawde, samobojstwo mozna popelnic piszac, nie milczac.
                  Dzis chyba paru osobom to sie udalo.

                  Dlatego mam nadzieje, ze z uplywem czasu zmienisz zdanie.

                  Serdeczne pozdrowienia takze od Cioci, szczesliwej, ze zdjelem z niej obowiazek
                  pisania na tej nowomodnej maszynerii. (tak naprawde to ledwie toleruje
                  dlugopis, szczytem nowoczesnosci pozostalo dla niej wieczne pioro)
                  Zastanawiala sie, czy jestes nieboszczykiem juz na tyle, aby poslac Ci kwiaty.

                  Wyperswadowalem jej te niewczesny pomysl.

                  Czas, czas jest bardzo wazny.

                  Serdecznie Cie pozdrawiam

                  borsuk

                  • Gość: # Re: drogi nurni IP: *.wroclaw.tpsa.pl 13.01.03, 12:58
                    Gość portalu: borsuk napisał(a):

                    > Szkoda ze sie nie spotkalismy.
                    > Moglbym Ci wtedy osobiscie powiedziec,
                    > za ktore Twoje, zwiezle jak zwykle,
                    > a wyjatkowo jednoznaczne, pytanie
                    > masz moja dozgonna wdziecznosc i szacunek.
                    > (nie, zebym tylko za to jedno zdanie Cie szanowal,
                    > ale bylo ono w warunkach tego forum rzadkim wyrazem
                    > uczciwosci i odwagi cywilnej)
                    > borsuk
                    ################################

                    Fakt! Nie tylko za to jedno.Coz za niezwykla jednomyslnosc?
                    Dosiego roku zyczy panom
                    #

                    • Gość: borsuk drogi #-u IP: 217.7.62.* 13.01.03, 13:21
                      Nie mam tak calkiem pewnosci.
                      Czyzbys byl uszczypliwy?

                      Pozdrawiam Cie w Nowym Roku

                      borsuk

              • Gość: borsuk Panie Euromirze !!!! IP: 217.7.62.* 13.01.03, 12:50
                Czyzby podczas mojej nieobecnosci usilowal Pan naciagnac Ciocie na pieniadze?
                Pan?

                Rozumiem, ze potrzebuje Pan pieniedzy na swoje badania na temat "Chazarow w
                Wermachcie", ale zeby od starszej osoby??

                borsuk



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka