marcq 13.06.06, 18:30 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3415293.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wikul Re: C.d.n. 14.06.06, 00:14 marcq napisał: > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3415293.html Nie lubię Giertycha. To nie jest polityk z mojej bajki. Ale coraz bardziej wqrwia mnie jak jakieś rady europy czy inne pasożytnicze organy wpie..ją sie w nasze wewnętrzne sprawy. A tyle jest zła na swiecie gdzie mogliby wykazać sie jakąś aktywnością. Tylko żę to wymaga odwagi. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: C.d.n. 14.06.06, 14:00 wikul napisał: > jak jakieś rady europy czy inne pasożytnicze organy wpie..ją sie > w nasze wewnętrzne sprawy. W tym akurat konkretnym przypadku, wpiërdælają się raczej także, oprócz naszych, w swoje własne sprawy. Po pierwsze, chodzi o CODN, instytucję niekoniecznie doszczętnie polską. Po drugie, "Chodzi o podręcznik "Kompas. Edukacja o prawach człowieka w pracy z młodzieżą", opracowany przez międzynarodowy zespół autorów.(...) Książka jest oficjalnym poradnikiem Rady Europy; była też częścią przedsięwzięć edukacyjnych realizowanych w 2005 r. w Polsce, w ramach Europejskiego Roku Edukacji Obywatelskiej oraz polskiego przewodnictwa Rady Europy." I po trzecie wreszcie, but not ani last ani least "decyzja pana ministra, podyktowana partykularnymi interesami partyjnymi każe żywić obawy, iż dopuszczanie podręczników będzie oparte na podobnych zasadach". A się wzięło i podpisało co nieco poprzednio (i wg mnie - bardzo dobrze, pozwala to zabezpieczyć się jako-tako przed partyjniactwem hersztów parlamentarnych jaczejek mających poparcie w okolicach 2%). Odpowiedz Link Zgłoś
marcq C.d.n. II 26.06.06, 10:40 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3441857.html Odpowiedz Link Zgłoś
patience Re: Beda mieli trudnosci 26.06.06, 11:50 ze znalezieniem kogos na miejsce Fafocla. Jakby nie bylo, jet on wzocowym okazem 'kadr' LPR. Odpowiedz Link Zgłoś
marcq C.d.n. II - tekst artykułu 12.07.06, 13:31 Do kompletu, zanim i ta strona zniknie. Przy okazji uwieczniam opis paru faktów dotyczących profilu "Szczerbca" - pisemka będącego dla niektórych forumowiczów wiarygodnym źródłem informacji. Piotr Farfał, wiceprezes TVP, był nie tylko redaktorem rasistowskiego "Frontu", ale również publicystą faszyzującego "Szczerbca" i działaczem Narodowego Odrodzenia Polski "Szczerbiec" to organ prasowy NOP, partii wchodzącej w skład faszystowskiej międzynarodówki Europejski Front Narodowy. W stopce redakcyjnej gazety od końca lat 90. figuruje Roberto Fiore. To ikona faszystów - w 1980 r. był zamieszany w zamach w Bolonii, w którym zginęło 85 osób. Gazeta zamieszcza też teksty Davida Irvinga, brytyjskiego historyka, który siedzi teraz w więzieniu za negowanie Holocaustu i kłamstwo oświęcimskie. Piotr Farfał pisał do "Szczerbca" w 2000 r. Pięć lat wcześniej - co ujawniła "Gazeta" - redagował rasistowskie pisemko "Front". Po naszej publikacji wyparł się autorstwa większości tekstów we "Froncie" i tłumaczył: - Dałem się zmanipulować, jako szesnastoletni chłopak nieroztropnie pozwoliłem wykorzystać moje nazwisko i adres. Farfał: Kłamstwo jest istotą demokracji Co potem robił Farfał? - Piotr wstąpił do naszej partii i działał w NOP, zarówno na Dolnym Śląsku, jak i później na studiach w Szczecinie - mówi "Gazecie" Adam Gmurczyk, prezes NOP i naczelny "Szczerbca". - Zapamiętałem go, bo był zdolny. Kilka jego tekstów opublikowałem. Niestety, później związał się z Giertychem i bezideową LPR. Nasze drogi się rozeszły. Dzięki redakcji antyfaszystowskiego magazynu "Nigdy więcej" zdobyliśmy numer "Szczerbca" z 2000 r. z artykułem Farfała. Na okładce - krzyż roztrzaskuje płonącą gwiazdę Dawida. W środku - tekst Irvinga o generale Sikorskim i panegiryk Gmurczyka na cześć austriackiego nacjonalisty Jörga Haidera. Farfał przeprowadził totalną krytykę demokracji. "Nie można zmusić idioty, by stał się geniuszem; podobnie z demokracji nie można uczynić obrońcy interesów Narodu. Kłamstwo w demokratycznej maszynce do prania mózgów jest doraźnym instrumentem politycznym oraz celem o dalekosiężnych skutkach. Kłamstwa mniej istotne lub celowe prowokacje ujawnia się za pomocą mediów. W ten sposób wyrabia się w Narodzie poczucie zaufania do środków masowej informacji. Jednocześnie ukrywa się fakty, które mogłyby zagrozić istnieniu Systemu. Co oczywiście byłoby wielce niepożądane dla wszystkich prostytutek; mieniących się dziennikarzami - są oni przecież Systemu istotnym elementem" - pisał. W 2000 r. Farfał nie odróżniał komunizmu od demokracji. "Różnic pomiędzy nimi nie ma wielu - ocenił. - Kłamstwo jest istotą demokracji, jej najważniejszym nakazem. Prawdziwa natura demokracji daje nam jednak uczciwą odpowiedź na jedno proste, ale oczywiste pytanie: jakimi ludźmi być nie powinniśmy, by nie stracić godności, honoru i szacunku dla samych siebie. To oczywiste - nie możemy stać się demokratami". Tak pisał 22-letni Farfał, student prawa. Pankowski: Pisać do "Szczerbca" to kompromitacja Rafał Pankowski z "Nigdy więcej" już w 1998 r. apelował w "Gazecie": "Szczerbiec występuje przeciwko zasadności zarzutów postawionych hitlerowcom w Norymberdze (...). Niemcy mieli prawo działać brutalnie, a Polacy stanęli po prostu po niewłaściwej stronie". - Moje słowa nic nie straciły na aktualności - mówi Pankowski. - "Szczerbiec" się nie zmienił. Drukowano w nim - jeszcze przed pojawieniem się w gazecie tekstów Farfała - Leona Degrelle, dowódcę walońskiej dywizji Waffen SS, który do końca życia pozostawał fanatykiem Hitlera. Do dzisiaj antysemityzm nazywany jest przez redaktorów "Szczerbca" cnotą. Krótko mówiąc - jeżeli pan Farfał działał w NOP i pisywał do "Szczerbca", to wystarczający powód, żeby nie powierzać mu żadnej znaczącej funkcji. A już na pewno nie w publicznej telewizji. Farfał był wczoraj dla nas nieuchwytny. We wtorek zapowiedział, że wytoczy nam proces za naruszenie dóbr osobistych, i oddał się do dyspozycji rady nadzorczej TVP. Rada zbiera się 4 lipca - tego dnia zdecyduje, czy odwołać wiceprezesa z taką przeszłością. Nieoficjalnie wiadomo, że LPR - partia, która nominowała Farfała - szuka już kogoś na jego miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
marcq C.d.n. III ? 12.07.06, 13:02 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3478922.html Tym razem ze znakiem zapytania. Dlatego, że - jak ktoś gdzieś przytomnie zauważył - to właśnie RIP mógł paść ofiarą prowokacji, być czyimś narzędziem. A że podobno "nie miecz karać będziesz, lecz rękę która go trzyma", więc... Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: C.d.n. III ? 12.07.06, 13:10 marcq napisał: > <a href="wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3478922.html" a mnie sie nie chce (to znaczy na moim kompie)podany link moze juz moj stary gruchot nie nadaza za tym pedzacym czerwonym autkiem nie podyskutujemy Marcqu,bo w gazecie mam tylko pierwsza strone moglabym kupic-tylko po co? Odpowiedz Link Zgłoś
marcq C.d.n. III - uzupełnienie 12.07.06, 13:24 danutki napisała: > a mnie sie nie chce (to znaczy na moim kompie)podany link > moze juz moj stary gruchot nie nadaza za tym pedzacym czerwonym autkiem > nie podyskutujemy Marcqu,bo w gazecie mam tylko pierwsza strone > moglabym kupic-tylko po co? Mnie, co prawda, otwiera się bez problemu, ale (patrz komentarz obok sprzed paru minut) może nie otworzyć się np. za 4 tygodnie. Wklejam więc dla Ciebie (wraz z pozdrowieniami! ) oraz "ku pamięci" tekst artykułu. Przemysław Gosiewski uważa, że Zyta Gilowska mogła paść ofiarą prowokacji z udziałem Rzecznika Interesu Publicznego. Szef klubu parlamentarnego PiS odniósł się do dzisiejszej publikacji "Rzeczpospolitej". Według dziennika, były oficer SB z Lublina Witold W., zeznał, że Zyta Gilowska nie była agentką o pseudonimie "Beata", a cała sprawa to mistyfikacja. Przemysław Gosiewski powiedział, że publikacja potwierdza wątpliwości PiS co do postępowania Rzecznika Interesu Publicznego. Polityk dodał, że gdyby okazało się, iż RIP uczestniczy w pewnej grze, należałoby tę instytucję zlikwidować. Gdyby okazało się, że Rzecznik nie miał wystarczających dowodów, by wszcząć postępowanie lustracyjne przeciwko profesor Gilowskiej, to - zdaniem Przemysława Gosiewskiego - oznaczałoby, że dążono do osłabienia rządu. Gosiewski dodał, że Prawo i Sprawiedliwość jest zwolennikiem likwidacji instytucji Rzecznika Interesu Publicznego. Przewodniczący klubu ma nadzieję, że jeszcze przed parlamentarnymi wakacjami Sejm znowelizuje ustawę lustracyjną i ustawę o IPN. Zmiany w ustawie lustracyjnej dotyczą między innymi likwidacji Sądu Lustracyjnego i Rzecznika Interesu Publicznego. IPN wydawałby osobom zainteresowanym zaświadczenia o zasobach archiwalnych na ich temat. Projekt zakłada też znaczne rozszerzenie kręgu osób, podlegających lustracji - między innymi o dziennikarzy i samorządowców. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: C.d.n. III - uzupełnienie 12.07.06, 13:33 dzieki Marcqu za "przedruk" ale dlaa mnie sprawa robi sie coraz bardziej zagmaatwana,bo juz nie wiem kto kogo i gdzie "mistyfikuje" ta gra za skomplikowana dla mnie wiec chyba c.d.n.III nie uzupelnie zadnym swoim pomyslem,chocby nawet najbardziej szalonym Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Re: C.d.n. III - uzupełnienie 12.07.06, 13:43 danutki napisała: > dzieki Marcqu za "przedruk" > ale dla mnie sprawa robi sie coraz bardziej zagmatwana,bo juz nie wiem kto > kogo i gdzie "mistyfikuje" > ta gra za skomplikowana dla mnie wiec chyba c.d.n.III nie uzupelnie zadnym > swoim pomyslem,chocby nawet najbardziej szalonym I w porządku, Danusiu, bo też trudno byłoby "gdybać" przy takim zagmatwaniu sprawy - nie tej jednej zresztą. Może kiedyś dowiemy się, jaki był mechanizm oskarżenia Zyty? Dlaczego tak naprawdę RIP oskarżył ją i - ewentualnie - kto mu w tym "pomógł". I - dlaczego pomógł? Ale tekst niech trwa. Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Re: C.d.n. 12.07.06, 13:18 marcq napisał: > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3415293.html Tylko tyle. I zrobił błąd: w 4 tygodnie po wklejeniu linku wskazana w linku strona "prawdopodobnie została skasowana, zmieniono jej nazwę albo została czasowo usunięta". A szkoda: dotyczyła protestu "Europy" po skreśleniu przez Pana Ministra Romana Giertycha podręcznika uczącego tolerancji. Widać wystarczy Mu sama historia Polski... A te durne europejce niech se protestują. Nie z nami takie numery, Bru...! Rany, zapomniałem, że TAKIE cytaty TEŻ nie są już politpoprawne. C.d.n.? Odpowiedz Link Zgłoś
hymen Re: C.d.n. 12.07.06, 13:34 Marqu, ale o co Ci chodzi? O RIPa, Farfocla czy Giertycha? Odpowiedz Link Zgłoś
marcq C.d.n.- o co tu chodzi 12.07.06, 13:58 hymen napisał: > Marqu, ale o co Ci chodzi? O RIPa, Farfocla czy Giertycha? Dodam "kartofla" (to taki skrót myślowy w aspekcie wyzwisk użytych wobec Naszego Pana Prezydenta), a może wyczujesz lepiej, o co. Są działania NASZYCH polityków, które kasują w miarę dobrą opinię o Polsce lepiej, niż najlepiej robione "czarne pijary". Czyn Romcia też do nich należy. Tudzież wystawienie jakiegoś szczeniaka z zabazgraną przeszłością na wysokie stanowisko publiczne. Tudzież szemrane rozgrywki ludzi "wadzy" (już tej nowej, a nawet najnowszej), gdzie nie liczy się interes Polski, lecz... Dodając coś "pro domo sua" do przypadku Zyty G.: przecież tak samo zrobiono z Oleksym (rzekomy "Olin", czego dokumenty bynajmniej nie potwierdzają), czy z Cimoszewiczem (byłym już wtedy, co prawda, premierem, ale za to kandydatem na Prezydenta Polski). TAKIE chwyty, poza "uwaleniem" konkurencji, niszczą opinię i pozycję Polski! Ale, że płaci za to ktoś inny (czyli Polska), nie prowokator i nie "ręka, która go trzyma", więc... I dlatego robię tu sobie (z błędem technicznym zauważonym dziś) biblioteczkę spraw, które - podskórnie nadal trwając - kiedyś mogą odbić się nam czkawką potężniejszą, niż teraz można przypuszczać. Pozdrawiam. Marcq Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: C.d.n.- o co tu chodzi 12.07.06, 15:45 marcq napisał: > > Są działania NASZYCH polityków, które kasują w miarę dobrą opinię o Polsce > lepiej, niż najlepiej robione "czarne pijary". Marcqu jeszcze raz zwroce sie do ciebie o pomoc dydaktyczna co to znaczy "czarne pijary"? ostatnio spotykam te okreslenie w roznych forach i nie wiem co to jest? jacys zakonnicy? Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: C.d.n.- o co tu chodzi 12.07.06, 15:58 danutki napisała: > jacys zakonnicy? zajrzalam do googla kierunek historyczny "moj nos" mial nawet dobry ale co ci "czarni pijarzy"znacza dzis? Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Re: C.d.n.- o co tu chodzi 12.07.06, 16:14 danutki napisała: > danutki napisała: > > > jacys zakonnicy? > > zajrzalam do googla > kierunek historyczny "moj nos" mial nawet dobry > ale co ci "czarni pijarzy"znacza dzis? Zajrzyj również do odpowiedzi obok. M. Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Re: C.d.n.- o co tu chodzi 12.07.06, 16:13 danutki napisała: > ostatnio spotykam te okreslenie w roznych forach i nie wiem co to jest? > jacys zakonnicy? )) Nie, Danusiu, tu nie chodzi o zakon pijarów. Ongiś zasłużony, np. w szerzeniu oświaty w Polsce. To żargonowe określenie nawiązujące do angielskiego PR (czyta się "pi-ar") - public relations. To prawie po polsku, więc nie tłumaczę ) Spece od PR mają dbać o wizerunek swego podopiecznego - np. ważnego polityka. Co i jak ma mówić, jak się ubrać, jak uśmiechać, jak poruszać, gdzie bywać, by ludzie go "kupili". Ważne też są informacje na jego temat - oficjalne lub z tzw. przecieków. I tu właśnie pojawia się kwestia "czarnego PR-u". Najprościej tłumacząc - jest to rozsyłanie informacji o przeciwnikach podopiecznego, lub przygotowywanie scenariuszy zdarzeń, w które potem się tych przeciwników wplątuje, mających stawiać ich w jak najgorszym świetle, dyskwalifikować kogoś - czy to jako fachowca, czy jako człowieka. Czy prawdziwe (lepiej) czy kłamstwa (gdy brak prawdziwych) - jest to drugorzędne. Cel ma uświęcać środki. Tak właśnie oceniam różne "dziwne" rzeczy dziejące się wokół Gilowskiej, a wcześniej wokół Oleksego czy Cimoszewicza. Zniszczyć człowieka w taki sposób i w takim momencie, by ktoś inny na tym zyskał. To właśnie było "twórcze zastosowanie" tzw. czarnego PR-u. Kto na tym zyskał w przypadku Gilowskiej? Może kiedyś się dowiemy. Hej. M. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: C.d.n.- o co tu chodzi 12.07.06, 16:25 Nazywa sie ich tez spin doctors. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: serdeczne dzieki Marcqu 12.07.06, 16:42 i mam nadzieje,ze moja niewiedza nie przyniosla tobie wstydu jako mojemu przyjacielowi,za ktorego cie uwazam. i Pozarskiemu tez dziekuje spin doktors tez ma swoje konotacje Odpowiedz Link Zgłoś
marcq C.d. prac łopatologa :) 12.07.06, 18:46 danutki napisała: > i mam nadzieje,ze moja niewiedza nie przyniosla tobie wstydu jako mojemu > przyjacielowi,za ktorego cie uwazam. > i Pozarskiemu tez dziekuje > spin doktors tez ma swoje konotacje Danusiu! Przecież każdy ma prawo czegoś nie wiedzieć! I, jak mówią: gdy pytasz, wstydzisz się raz, gdy nie spytasz, masz powód do wstydu przez całe życie. A co do wspomnianego przez Pożarskiego zwrotu "spin doctors"- przetłumaczyłbym jego sens, jako "snujący" (przez analogię do pająków, choć tu może chodzić raczej o snucie intryg) albo, bardziej w duchu języka polskiego, "zastawiający sieci" doktorzy. Na kogo i na czyją korzyść - już wiesz. M. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: C.d. prac łopatologa :) 12.07.06, 18:52 Takie sobie przasniczki, jednym slowem. Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Re: C.d. prac łopatologa :) 12.07.06, 20:08 pozarski napisał: > Takie sobie przasniczki, jednym slowem. )))) Tak. A jak VIP zapłaci, to "przędą sobie (a ściślej - jemu), przędą cieniutkie niteczki"... Swoją drogą - kiedyś nazywano takich po imieniu: intrygantami. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: C.d. prac łopatologa :) 12.07.06, 22:05 > A co do wspomnianego przez Pożarskiego zwrotu "spin doctors"- przetłumaczyłbym... A nie lepiej - prościej: "nakręcacze"? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: C.d. prac łopatologa :) 12.07.06, 22:26 Moga byc nakrecacze, ale wg. mnie te przasniczki takie zgrzebne. Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Re: C.d. prac łopatologa :) 12.07.06, 22:28 pozarski napisał: > Moga byc nakrecacze, ale wg. mnie te przasniczki takie zgrzebne. Też racja. ) Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Re: C.d. prac łopatologa :) 12.07.06, 22:28 jaceq napisał: > A nie lepiej - prościej: "nakręcacze"? Chyba jednak nie. Nie oddaje to nastroju. Poza tym nakręcać można dużo, np. się. Proponuję rozwiązanie salomonowe i zwrot: spece (zamiast "doctors") od snucia intryg. Albo może skrót: neologizm "snuczyści"? Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: C.d. prac łopatologa :) 12.07.06, 22:35 Snuczysci? Skrot od czego? A poze spisy? Bo i pis w tym i teczki? Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Re: C.d. prac łopatologa :) 13.07.06, 09:45 pozarski napisał: > Snuczysci? Skrot od czego? To zbitka słowna pochodząca od "snuć" i końcówki "-ysta (-ista)" oznaczająca kogoś wykonującego coś związanego z rdzeniem wyrazu (np. dentysta, cyklista). Plus skojarzenie z innym słowem, użytym dość jednorazowo: puczyści (chodziło wtedy o nieudany pucz Janajewa & Co. w Rosji). > A poze spisy? Bo i pis w tym i teczki? Hmm... Mnie "spisy" kojarzą się ze spisami powszechnymi itp. (l.poj. "spis") albo... z kozaczyzną (l.poj. "spisa"). Więc gdyby rzecz działa się na Ukrainie, to ewentualnie... Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: C.d. prac łopatologa :) 13.07.06, 09:50 marcq napisał: > pozarski napisał: > > > Snuczysci? Skrot od czego? > mnie sie snuczysci podoba i niepodoba zalezy czy dotyczy moich opcji czy opcji przeciwnika to tak podobnie jak z Kalim dlaczego? bo te "snuczysci" kojarza mi sie z takim nieladnym powiedzeniem-snuje sie jak sm..d po gaciach Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Re: C.d. prac łopatologa :) 13.07.06, 16:25 danutki napisała: > mnie sie snuczysci podoba i niepodoba > zalezy czy dotyczy moich opcji czy opcji przeciwnika > to tak podobnie jak z Kalim > dlaczego? > bo te "snuczysci" kojarza mi sie z takim nieladnym powiedzeniem-snuje sie jak > sm..d po gaciach Też dość trafne skojarzenie. Ale, tym bardziej, niechże się snują po NIE MOJEJ garderobie... Hej! M. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: C.d. prac łopatologa :) 13.07.06, 16:32 marcq napisał: > Też dość trafne skojarzenie. > Ale, tym bardziej, niechże się snują po NIE MOJEJ garderobie... > > Hej! > > M. czyli nie swoich szmatek niech nie ruszaja i na osla nie wysylaja,lub gorzej jeszcze,bo do recyklingu Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Re: C.d. prac łopatologa :) 13.07.06, 20:47 danutki napisała: > marcq napisał: > > > Też dość trafne skojarzenie. > > Ale, tym bardziej, niechże się snują po NIE MOJEJ garderobie... > > > > Hej! > > > > M. > > czyli nie swoich szmatek niech nie ruszaja i na osla nie wysylaja,lub gorzej > jeszcze,bo do recyklingu Czyżbyś widziała związek między "snuczystami" a tutejszymi "nożycorękimi"?? Swoją drogą - gdybym wiedział, że będziesz taka szybka w odpowiedziach... dziś dwa razy zaskoczyłaś mnie! Hej! ) M. Odpowiedz Link Zgłoś
danutki Re: C.d. prac łopatologa :) 13.07.06, 21:10 marcq napisał: > Czyżbyś widziała związek między "snuczystami" a tutejszymi "nożycorękimi"?? tak mi sie to wlasnie brzydko skojarzylo normalnie tego typu skojarzenia nie sa u mnie na porzadku dziennym przepraszam Cie Marcqu,ze akurat przy Twojej propozycji nazwy,ale....mamy za to w nagrode przyzwoite okreslenie na tych nozycorekich snuczystów. Odpowiedz Link Zgłoś
jaceq Re: C.d. prac łopatologa :) 12.07.06, 22:46 > nakręcać można dużo, np. się. Ich sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: C.d. prac łopatologa :) 13.07.06, 20:50 Co jest z tym Hej? Po szwedzku to tylko czesc, ale mowi sie na dzien dobry, a tu Hej! na dowidzenia. Prosze o eksplanacje. Odpowiedz Link Zgłoś
marcq Eksplanifikując :) 16.07.06, 11:46 pozarski napisał: > Co jest z tym Hej? Po szwedzku to tylko czesc, ale mowi sie na dzien dobry, a > tu Hej! na dowidzenia. Prosze o eksplanacje. Z niejakim opóźnieniem dostrzegam pytanie (pewnie do mnie, bo w/w "hej" używam często), reaguję jednakowoż natychmiast. Po polsku też bywa używane jako "cześć", ale pod każdym względem, czyli "cześć" w sensie "do widzenia" również. Zwłaszcza wtedy, gdy to "widzenie" ma szanse mieć miejsce nie kiedyś tam, a niebawem. Czyli - hej Ci, panie Pożarski! M. Odpowiedz Link Zgłoś
pozarski Re: Eksplanifikując :) 16.07.06, 23:21 Dzieki i Hej Ci, panie Marcq! Po szwedzku na do widzenia mowi sie Hej da (nad a koleczko) i czyta sie hej do. Odpowiedz Link Zgłoś