Dodaj do ulubionych

Perła roku

IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.03, 16:17
W corocznym plebiscycie na „Perłę i bubel legislacyjny” „Gazeta Prawna”
postanowiła przyznać tytuł bubla 2002 roku nowelizacji Ordynacji podatkowej z

Perłą roku – nieco na wyrost – zostały ustawy reformujące sądownictwo
administracyjne, czyli prawo o ustroju sądów administracyjnych z 25 lipca
2002 r. oraz ustawa z 30 sierpnia 2002 r.– prawo o postępowaniu przed sądami
administracyjnymi i przepisy wprowadzające. Nagrodzono w ten sposób
wprowadzenie drugiej instancji w sądownictwie administracyjnym. Na wyrost,
gdyż ustawa wejdzie w życie dopiero w 2004 roku


--------------------------------------------------------------------


Obserwuj wątek
    • oleg3 Re: Perła roku - jak tworzymy prawo 01.02.03, 17:22
      W trakcie dwóch najbliższych posiedzeń Sejmu posłowie będą mieli do
      przegłosowania 1100 (słownie - tysiąc sto) poprawek do kilku ustaw. W
      pierwszym podejściu głosować będą 600 (słownie - sześćset), w drugim 500
      (słownie - pięćset) poprawek. Tym samym padnie rekord z poprzednich kadencji,
      ustanowiony na poziomie 460 propozycji zmian.

      Wśród ustaw prawdziwymi rekordzistkami będą winietowe i okołowinietowe
      pomysły wicepremiera Marka Pola - prawie 300 poprawek, ustawa o
      zagospodarowaniu przestrzennym - 223, prawo budowlane - 200, ustawa o
      referendach idzie już bardzo skromnie - zaledwie 115 poprawek. Ponieważ jedną
      poprawkę głosuje się średnio jedną minutę, przegłosowanie 600 zajmie 10
      godzin. Pod warunkiem, że nikt nie zada żadnego pytania, że nikt nie będzie
      próbował rozpocząć dyskusji, a może nawet awantury. W piątej godzinie
      głosowań zapewne ponad 90 proc. osób biorących udział w tym karkołomnym
      przedsięwzięciu nie będzie wiedziało, co czyni. A co tak naprawdę uczyni,
      okaże się najpewniej za kilka miesięcy, gdy ustawy wejdą w życie, i albo będą
      natychmiast nowelizowane, albo skarżone do Trybunału, albo po prostu zatrują
      nam znów życie. Zdarzyć się też może, że na jakichś przepisach ktoś zrobi
      duże pieniądze. W takim szaleńczym sposobie stanowienia prawa wszystko jest
      możliwe.

      Sejm szczyci się swoją pracowitością, systematycznie otrzymujemy informacje,
      która to już setka ustaw jest uchwalana w tej kadencji, a ile setek jeszcze
      uchwalić trzeba. Tymczasem tak naprawdę opinia publiczna powinna oczekiwać na
      jedną zasadniczą wiadomość, o takiej mniej więcej treści: jeżeli do ustawy
      wprowadzono więcej niż 30 - 40 poprawek, to wraca ona do swojego właściciela
      i Sejm się nią już nie zajmuje.

      Jeżeli rząd nie radzi sobie z przedstawieniem dobrego projektu, niech pracuje
      tak długo, aż sobie poradzi. Ma przecież własne centrum legislacyjne. Jeżeli
      poselskie inicjatywy są marnej jakości, bo amatorzy pisali to, co im w duszy
      gra, to miejscem właściwym dla takiej produkcji jest kosz. Tak zresztą w
      przeszłości bywało, pamiętam projekty rządowe wycofywane po wprowadzeniu
      przez posłów ponad 30 poprawek. Przedkładający uznawał bowiem, że dalsze
      procedowanie żadnego sensu już nie ma, ponieważ zamiast spójnej i
      przemyślanej ustawy powstaje kolejny legislacyjny potworek, nadający się
      wyłącznie do szybkiej nowelizacji, ta nowelizacja znów do nowelizacji i tak
      bez końca.

      To szaleństwo czas przerwać nie półśrodkami w postaci zatrzymywania prac,
      powoływania specjalnych komisji badających zgodność z konstytucją,
      wewnątrzkoalicyjnych i międzypartyjnych targów, ale po prostu cięciem
      radykalnym. Pracuje przecież nadzwyczajna komisja regulaminowa, która może
      zająć się tą sprawą, a nie ograniczaniem władzy marszałka czy innymi tego
      typu zupełnie drugorzędnymi problemami, rozważanymi dla politycznej uciechy
      460 parlamentarzystów. Sejm zajęty głosowaniem ponad tysiąca poprawek staje
      się dziś jednym z największych szkodników w państwie.

      JANINA PARADOWSKA

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030201/publicystyka/publicystyka_a_1.html

      • Gość: AndrzejG Re: Perła roku - jak tworzymy prawo IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 01.02.03, 18:45
        oleg3 napisał:

        > W trakcie dwóch najbliższych posiedzeń Sejmu posłowie będą mieli do
        > przegłosowania 1100 (słownie - tysiąc sto) poprawek do kilku ustaw. W
        > pierwszym podejściu głosować będą 600 (słownie - sześćset), w drugim 500
        > (słownie - pięćset) poprawek. Tym samym padnie rekord z poprzednich kadencji,
        > ustanowiony na poziomie 460 propozycji zmian.
        >

        Teraz rozumiem , jak jest możliwa sprzedaż ustaw.Taki poseł naciska guzik
        według załączonego grafiku , bo nie jest w stanie ogarnąć wszystkich problemów.
        Projekty poprawek i sposób głosowania określa wąskie grono osób , a potem
        włączają w ruch maszynkę do głosowania i ... zgarniają kasę jak się uda.

        A.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka