Dodaj do ulubionych

czy ja na FK napisalam glupoty?

23.07.06, 10:15
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=45700071
Obserwuj wątek
    • zaisza Re: czy ja na FK napisalam glupoty? 23.07.06, 11:03
      A dlaczego pytasz?

      mnie jedynie to zdanie :

      "jesli elity sie nie do konca sprawdzily i tak nosne okazalo sie haslo
      wyborcze braci kaczynskich o łże-elitach,to moze jednak nadszedl czas na etap
      regresji do sredniej."

      zgrzyta.

    • oleg3 Nie troskaj się 23.07.06, 11:28
      Wartość poznawcza i informacyna Twojej wypowiedzi zmierza do NATURALNEJ
      średniej.

      Ja, pozbawiony poetyckiego ucha, niczego nie zrozumiałem.
      • danutki Re: Nie troskaj się 23.07.06, 11:47
        a jednak nie potrafie sie nie troskac, zwlaszcza po zmianie ordynacji wyborczej
        do samorzadow.
        swoja troske ujelam rzeczywiscie lekko "poetycko",ale jak inaczej opowiadac o
        przyszlosci gdy sie nie chce uzywac jezyka politykow,ktorzy zawsze duzo
        obiecuja a potem wychodzi im jakas magiczna srednia?
        moj watek w zamysle nie mial byc krytyka obecnych wladz polskich,a jedynie
        proba zrozumienia,ze moze ta droga jest obecnie dla Polski najlepsza.
        nie kieruje sie uprzedzeniami i chce wierzyc,ze polska prawica narodowa nie
        wejdzie na sciezki nacjonalistyczne,ksenofobiczne czy faszystowskie
        • oleg3 Re: Nie troskaj się 23.07.06, 12:00
          Już zaczynam rozumieć. Wystarczy pozbyć się skutków prania naszych mózgów, że
          elita powstaje z mianowania Saloonu.
          • danutki Re: Nie troskaj się 23.07.06, 12:19
            oleg3 napisał:

            > Już zaczynam rozumieć. Wystarczy pozbyć się skutków prania naszych mózgów, że
            > elita powstaje z mianowania Saloonu.
            >
            >

            prawie rozumiesz,bo mi raczej chodzi o to,zeby jednego prania mozgow nie
            zastapic innym praniem mozgow np.o lze-elitach
    • marcq Link za link ;) 24.07.06, 12:51
      danutki napisała:

      > czy ja na FK napisałam głupoty?

      Nie, Danusiu. To "tylko" utopia... wink Zasadna w tzw. "ogólnym przypadku",
      ale chyba jednak nie w tym. Więcej szczegółów tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=45700071&a=45748936
      Hej!
      smile
      M.
    • 7em hmmm 25.07.06, 12:54
      jesli chcesz stworzyc ładny i długi watek to musisz zadac pytanie niezwykle
      trudne i kontrowersyjne. podaje przykład: "gdzie Ja, Denatka, napisałam cuś
      mondrego i sensownego?"

      5040
      blog:
      • pozarski Re: hmmm 25.07.06, 13:02
        Fakt, ze obrazasz kobiete, niech swiadczy sam za siebie.
        • 7em Re: hmmm 25.07.06, 13:27
          aj waj jaka ja niedobra antysemita.


          5040
          • danutki Re: hmmm 25.07.06, 14:12
            7em napisał:

            > aj waj jaka ja niedobra antysemita.
            >
            >
            > 5040

            dobra czy niedobra nie ma juz teraz znaczenia,ale na pewno niemila antysemita
            i co z takiej niemilej antysemita wyrosnie to czas pokaze-juz pokazuje
      • danutki Re: hmmm 25.07.06, 13:55
        7em napisał:

        > jesli chcesz stworzyc ładny i długi watek to musisz zadac pytanie niezwykle
        > trudne i kontrowersyjne.

        a czy ja chce stworzyc ladny i dlugi watek?
        moze moja ambicja jest tylko stworzenie watku dajacego cos do myslenia ludziom
        chcacym poslugiwac sie rozszerzona wersja rozumu,czyli calym mozgiem
        podejrzewam,ze nic nie zrozumiales z tego zdania



        > podaje przykład: "gdzie Ja, Denatka, napisałam cuś
        > mondrego i sensownego?"
        >

        cos wyzej napisalam
        ale dlaczego robisz ze mnie denatke za zycia?
        zycia twego i zycia mego
        czy to madre?
        • 7em Re: hmmm 25.07.06, 15:56
          > ale dlaczego robisz ze mnie denatke za zycia?
          sama to sobie robisz. jestes reliktem stalinizmu. prezentujesz nazistowskie i
          neokomunistyczne poglady. tylko mocno nieswiezy truposz tak może.

          5040
          • marcq Z calutkim szacunkiem 25.07.06, 15:59
            ...mylisz, Siódemko, osoby.
            Relikt stalinizmu i nieświeży truposz o neokomunistycznych poglądach to JA.
            Zmień więc, proszę, obiekt zalotów.

            Marcq-Tyu


            7em napisał:

            > > ale dlaczego robisz ze mnie denatke za zycia?
            > sama to sobie robisz. jestes reliktem stalinizmu. prezentujesz nazistowskie i
            > neokomunistyczne poglady. tylko mocno nieswiezy truposz tak może.
            >
            > 5040
            • xiazeluka Nie ma pomyłki 25.07.06, 16:01
              Wy jesteście sturmbannfuehrer na emeryturze i pachnąca ciota o
              retrokomunistycznych poglądach.
              • marcq A ten brzęczy dalej 25.07.06, 16:03
                xiazeluka napisała:

                > Wy jesteście sturmbannfuehrer na emeryturze i pachnąca ciota o
                > retrokomunistycznych poglądach.


                Jestem kim jestem. NIE JEST tym czymś Danutka, buraku.
                • xiazeluka Skupcie narząd wzroku na plazmie 25.07.06, 16:08
                  Róznicę między wami podałem precyzyjnie.
        • marcq Noooo !!! 25.07.06, 15:57
          danutki napisała:

          > 7em napisał:
          >
          > > jesli chcesz stworzyc ładny i długi watek to musisz zadac pytanie niezwykle
          > > trudne i kontrowersyjne.
          >
          > a czy ja chce stworzyc ladny i dlugi watek?
          > moze moja ambicja jest tylko stworzenie watku dajacego cos do myslenia
          ludziom
          > chcacym poslugiwac sie rozszerzona wersja rozumu,czyli calym mozgiem
          > podejrzewam,ze nic nie zrozumiales z tego zdania
          >
          >
          >
          > > podaje przykład: "gdzie Ja, Denatka, napisałam cuś
          > > mondrego i sensownego?"
          > >
          >
          > cos wyzej napisalam
          > ale dlaczego robisz ze mnie denatke za zycia?
          > zycia twego i zycia mego
          > czy to madre?

          smile)))))))
          No i poradziłaś sobie, Danusiu.
          A ja dodam tylko, że i tak Siódemka nie przebił Luki w... jak to nazwał Piq?
          ?????
          aha!
          w bezpośredniości.
          wink)
          M.
          • xiazeluka Pospieszyliście się, towarzyszu 25.07.06, 15:59
            Kiedy gryzmoliliście tę dwukolorową laurkę coś Wam przemknęło obok nosa, odbiło
            się od ściany i wbiło w Wasz wątły kark.
            • marcq Natrętnej musze 25.07.06, 16:02
              xiazeluka napisała:

              > Kiedy gryzmoliliście tę dwukolorową laurkę coś Wam przemknęło obok nosa,odbiło
              > się od ściany i wbiło w Wasz wątły kark.

              Nudzisz się, czy to tylko prawacka solidarność?
              • xiazeluka Podliczam punkty 25.07.06, 16:09
                Na razie nie zdobyliście żadnego, towarzyszu. Poproście w KC o odsiecz.
                • danutki Re: Podliczam punkty 25.07.06, 16:59
                  daremnie
                  druga bramka pusta
                  nawet nie zauwazyles,ze tkwi w niej gosc z numerem 7
                  walcie sobie te punkty dalej razem
                  • xiazeluka Re: Podliczam punkty 25.07.06, 17:02
                    Tak, zauważyłem. Kiedy lewakom mecz nie układa się pomyśli, to biegną z
                    pretensjami do organizatorów zawodów, by zmienić zasady gry.
                    • marcq Re: Podliczam punkty 25.07.06, 17:09
                      xiazeluka napisała:

                      > Tak, zauważyłem. Kiedy lewakom mecz nie układa się pomyśli, to biegną z
                      > pretensjami do organizatorów zawodów, by zmienić zasady gry.


                      A któż tu biegnie z pretensjami do organizatorów, ćwoku??
                      Do kogo zresztą, do Agory???

                      Kiedy LUDZIOM KULTURALNYM nie odpowiada towarzystwo, opuszczają je
                      - nawet, jeśli "towarzystwo" wlecze się za nimi.
                      I mniejsza o wynik gry z TAKIM kimś.

                      Brawo, Danusiu. Tak trzymać!
                      smile
                      M.
                      • xiazeluka Brawo, tyuju! Brawo! 25.07.06, 17:20
                        Bardzo dobrze nie zrozumieliście żartu. Stąd gratulacje. No, nie zatrzymuję,
                        biegnijcie dalej do Agory. Tylko uważajcie po drodze na rzymskie patrole, jeśli
                        towarzysza zobaczą na gościńcu, to z pewnością wezmą za zbiegłego niewolnika.
    • wikul Re: czy ja na FK napisalam glupoty ? 25.07.06, 21:14
      A kto twierdzi że nie ?
      • danutki Re: czy ja na FK napisalam glupoty ? 25.07.06, 21:16
        wikul napisał:

        > A kto twierdzi że nie ?

        ja
        a ze swoim zdaniem bardzo sie licze
        • marcq Re: czy ja na FK napisalam glupoty ? 25.07.06, 22:04
          danutki napisała:

          > wikul napisał:
          >
          > > A kto twierdzi że nie ?
          >
          > ja
          > a ze swoim zdaniem bardzo sie licze

          smile))))))))))
          I tak trzymać, Danusiu! smile)

          Dobrej nocy.
          smile
          M.
        • basia Re: czy ja na FK napisalam glupoty ? 25.07.06, 23:32
          danutki napisała:

          > ja
          > a ze swoim zdaniem bardzo sie licze

          to przepraszm bardzo, po co sie pytac innych?
          • marcq Re: czy ja na FK napisalam glupoty ? 26.07.06, 09:03
            basia napisała:

            > danutki napisała:
            >
            > > ja
            > > a ze swoim zdaniem bardzo sie licze
            >
            > to przepraszm bardzo, po co sie pytac innych?


            Dlatego, że ci inni też mają swoje zdanie. Grzeczność (na ogół obca tutejszej
            prawicy - vide choćby ten wątek) nakazuje poznać je również i uwzględnić w
            dalszym postępowaniu.
            Czy masz jeszcze jakieś pytania, Basiu? Jak zawsze - chętnie odpowiem. Nawet
            jeśli, jak zazwyczaj bywa w Twoim przypadku, moje odpowiedzi pozostaną bez
            reakcji.
            wink)
            M.
            • danutki Re: czy ja na FK napisalam glupoty ? 26.07.06, 09:21
              a jednak pisanie o teorii regresji do sredniej w poziomie wypowiedzi na FQ ma
              swoje uzasadnione podstawy.
              po odbiciu sie od dna srednia kultury wypowiedzi wyraznie wzrosla smile
              • zuz15 Re: czy ja na FK napisalam glupoty ? 26.07.06, 09:30
                danutki napisała:

                > a jednak pisanie o teorii regresji do sredniej w poziomie wypowiedzi na FQ ma
                > swoje uzasadnione podstawy.
                > po odbiciu sie od dna srednia kultury wypowiedzi wyraznie wzrosla smile

                Co to za bełkot? Dwa zdania a nic z tego nie rozumem.
                • danutki Re: czy ja na FK napisalam glupoty ? 26.07.06, 09:42
                  zuz15 napisał:

                  > Co to za bełkot? Dwa zdania a nic z tego nie rozumem.

                  wstydziles sie to napisac pod swoim starym nikiem sas15,sus15 czy jeszcze jakos
                  tak?
                  niewazne
                  o wiele wazniejsze,bo znaczenie strategiczne,ma wyrazenie twojego buntu,ze na
                  tym poziomie ty juz niczego nie rozumiesz i trzeba zastosowac regres do
                  sredniej specjalnie dla ciebie abys nie poczul sie odrzucony
                  • zuz15 To wreszcie zastosuj 26.07.06, 09:47
                    lekturę będę miał ciekawą?
            • basia Re: czy ja na FK napisalam glupoty ? 26.07.06, 09:26
              marcq napisał:

              >
              > Dlatego, że ci inni też mają swoje zdanie. Grzeczność (na ogół obca tutejszej
              > prawicy - vide choćby ten wątek) nakazuje poznać je również i uwzględnić w
              > dalszym postępowaniu.

              tak? tylko czy jestes pewien, ze zawsze? uwazam, ze nie ma potrzeby zadawania pytania - ile jest 2+2.Chyba, ze dzieciom w przedszkolu.

              > Czy masz jeszcze jakieś pytania, Basiu? Jak zawsze - chętnie odpowiem. Nawet
              > jeśli, jak zazwyczaj bywa w Twoim przypadku, moje odpowiedzi pozostaną bez
              > reakcji.
              > wink)
              > M.

              moje pytania sa zbyt cenne, musze je oszczedzac, a jeszcze cenniejsze moje odpowiedzi smile
              • marcq Oszczędnej 26.07.06, 10:02
                basia napisała:

                > marcq napisał:
                >
                > > Dlatego,że ci inni też mają swoje zdanie.Grzeczność (na ogół obca tutejszej
                > > prawicy - vide choćby ten wątek) nakazuje poznać je również i uwzględnić
                > > w dalszym postępowaniu.
                >
                > tak? tylko czy jestes pewien, ze zawsze? uwazam, ze nie ma potrzeby zadawania
                > pytania - ile jest 2+2.Chyba, ze dzieciom w przedszkolu.

                TO pytanie dotyczyło jednakże kwestii nieco bardziej skomplikowanej, a przez to
                również bardziej niejednoznacznej. Poza tym: dureń zazwyczaj jest pewien swej
                nieomylności, natomiast Sokrates mówi: wiem, że nic nie wiem. Czy nie uważasz,
                że coś mało mamy tu Sokratesów?

                > > Czy masz jeszcze jakieś pytania, Basiu? Jak zawsze - chętnie odpowiem.
                > > Nawet jeśli, jak zazwyczaj bywa w Twoim przypadku, moje odpowiedzi pozostaną
                > > bez reakcji.
                > > wink)
                > > M.
                >
                > moje pytania sa zbyt cenne, musze je oszczedzac,

                Dziwne, Twoje dotychczasowe zwyczaje bynajmniej na to nie wskazywały.

                > a jeszcze cenniejsze moje odpowiedzi smile

                No tak - czasami rzeczywiście milczenie bywa złotem...
                wink
                M.
                • basia Re: Oszczędnej 26.07.06, 12:40
                  marcq napisał:

                  Chcesz porozmawiac o semantyce slowa "dwa", znaku graficznego "plus"?

                  w zwiazku z tym, ze masz watpliwosci ws spraw niewapliwych i jednoznaczych, ktore uwazasz, za niejednoznaczne, slowo "dureń" jest na miejscu.

                  > Dziwne, Twoje dotychczasowe zwyczaje bynajmniej na to nie wskazywały.

                  nie jestes tego pewnien, masz watpliwosci.
                  • marcq Re: Oszczędnej 26.07.06, 17:34
                    basia napisała:

                    > marcq napisał:
                    >
                    > Chcesz porozmawiac o semantyce slowa "dwa", znaku graficznego "plus"?

                    Jeśli nie masz innego tematu - czemu nie?

                    > w zwiazku z tym, ze masz watpliwosci ws spraw niewapliwych i jednoznaczych,
                    > ktore uwazasz, za niejednoznaczne, slowo "dureń" jest na miejscu.

                    Nie zrozumiałaś poprzedniego tekstu, więc powtarzam.
                    Dureń nie ma wątpliwości co do tego, że to on ma rację. Tak naprawdę NIE MA
                    racji, ale jego głupota nie pozwala mu ani na zrozumienie że (i dlaczego) jej
                    nie ma, ani nawet na wątpienie. Człowiek prawdziwie mądry - odwrotnie: zawsze
                    ma wątpliwości i zawsze woli sprawdzić, czy się nie myli.

                    > > Dziwne, Twoje dotychczasowe zwyczaje bynajmniej na to nie wskazywały.
                    >
                    > nie jestes tego pewnien, masz watpliwosci.

                    Czyli - nie jestem durniem. wink)
                    • basia Re: Oszczędnej 26.07.06, 18:05
                      marcq napisał:
                      (...)

                      oj, jak milo patrzec na kogos kto cieszy ze swojego tombakowego czegostam...

                      powiedzialam Ci wczesniej, ze tylko duren ma watpliwosci do spraw prostych i zastanawia sie nad oczywistosciami w stylu 2+2. Moja odpowiedz byla parafraza. Zmienilam Twoja definicje.

                      Twoje gornolotne Sokratesowe watpilowsci nijak sie do tego nie maja, do prostego działania.

                      A skoro masz watpliwosci do takiej oczywistosci, ze moje pytania i odpowiedzi sa cenne, to j.w.

                      i to by bylo na tyle.
                      • marcq Re: Oszczędnej 26.07.06, 18:25
                        basia napisała:


                        > powiedzialam Ci wczesniej, ze tylko duren ma watpliwosci do spraw prostych i
                        > zastanawia sie nad oczywistosciami w stylu 2+2. (...)

                        A ja nadal twierdzę, że tylko mędrzec potrafi w sprawach pozornie oczywistych
                        zobaczyć coś, czego inni zobaczyć nie umieli. I że tylko dureń nigdy nie ma
                        wątpliwości.
                        Zgodni jesteśmy w jednym: to by było na tyle.
                        Znaczy - pozdrawiam.

                        M.
    • ada08 Re: czy ja na FK napisalam glupoty? 26.07.06, 09:21
      Danutko,

      nawet jeśli - w co nie wierzę! - napisałaś głupoty, to i tak - czego jestem
      pewna! - nikt tego nie zauważył.
      Pozdrowienia smile
      a.
      • zuz15 Re: czy ja na FK napisalam glupoty? 26.07.06, 09:43
        ada08 napisała:

        > Danutko,
        >
        > nawet jeśli - w co nie wierzę! - napisałaś głupoty, to i tak - czego jestem
        > pewna! - nikt tego nie zauważył.
        > Pozdrowienia smile
        > a.


        Coś w rodzaju:
        jesteś w porzo (czytaj : piękna), tylko ten zez i pryszcz na nosie.

        • danutki Re: czy ja na FK napisalam glupoty? 26.07.06, 10:04
          zuz15 napisał:

          >
          > Coś w rodzaju:
          > jesteś w porzo (czytaj : piękna), tylko ten zez i pryszcz na nosie.
          >

          pryszcz na nosie to nie problem
          dzis jest jutro go moze nie byc,ale ten zez!
          bez operacji sie nie obejdzie
          madry moze zglupiec,ale czy glupi zmadrzeje?
          przed szkoda czy po szkodzie czy nie ma to znaczenia,bo i tak jest zawsze
          regres do sredniej po wytepieniu elit?
          • zuz15 Eee e ? Jakich elit? 26.07.06, 10:14
            Czy Ty się do nich zaliczasz? To co tu robisz w tej naftalinie?
            Powinnaś już być na Syb. w kibitce wieziona.

            Ale Ci podpowiem:
            nie staraj się o kwiecistość mowy, bo wydaje mi się, że jest to zasłona dymna.
            Mów wprost. Tylko prostota do mnie przemawia.
            I pozbądź się swego goryla.
            Wtedy może będziesz sobą i się jakoś dogadamy
            • pozarski Re: Eee e ? Jakich elit? 26.07.06, 10:22
              Zdaje sie, ze w nicku zuza nastapila literowka. Powinno byc: zez15. Mam
              nadzieje, ze poprawi.
            • danutki Re: Eee e ? Jakich elit? 26.07.06, 10:26
              czy ja sie zaliczam do elit?
              w pewnym sensie....jako dziewczyna z fabryki,ktora interesowala sie nie tylko
              iloscia i wycena przerobionych sztuk.
              moj jezyk jest bardzo prosty.prostszy juz byc nie moze w tematach ktore
              poruszam i ktore skierowane sa wlasnie do elit intelektualnych na forum,zeby to
              te elity wlasnie opisaly problemy kraju prostszym jezykiem zrozumialym dla
              dziewczyn i chlopcow z fabryk,aby ci nie ulegali tak latwo populistom wszelkiej
              masci.
              kogo masz na mysli piszac o moim "gorylu"?
              czyzbym go miala nie wiedzac sama o tym?
              • danutki Re: do zez15 26.07.06, 10:29
                zastanow sie zanim mi odpiszesz cokolwiek i pod jakimkolwiek innym nikiem.
                znikam na jakis czas
                • zuz15 Re: do zez15 26.07.06, 10:44
                  Nie szkodzi, kiedyś wrócisz i przeczytasz sobie.
                  Ja stąd też wybywam.
                  • pozarski Re: do zez15 26.07.06, 10:46
                    Jedz do Kraju.Tam na ciebie czekaja.
              • zuz15 Od końca zacznę, bo spieszę się 26.07.06, 10:42
                danutki napisała:
                kogo masz na mysli piszac o moim "gorylu"?
                > czyzbym go miala nie wiedzac sama o tym?

                Czytasz tylko swoje teksty?

                A co do początku
                To teraz się nie dziwię. Jak pracowałaś na taśmie,(komendy brygadzisty chyba
                rozumiałaś?) to trudno Ci ubrać w słowa to, co myśli Twoja głowa.
                • danutki Re: Od końca zacznę, bo spieszę się 26.07.06, 11:23
                  zuz15 napisał:

                  > To teraz się nie dziwię. Jak pracowałaś na taśmie,(komendy brygadzisty chyba
                  > rozumiałaś?) to trudno Ci ubrać w słowa to, co myśli Twoja głowa.

                  nie mam zamiaru prostowania tego co ty zrozumiales z mojej wypowiedzi,ktora
                  jednak dowodzi,ze
                  dialog ze mna-prosta dziewczyna,ktorej los innych prostych ludzi nie jest jej
                  obojetny-dla ciebie nic nie znaczy.
                  wywyzszasz sie ponad mnie?
                  a w czym niby jestes lepszy?
                  podaj choc jeden przyklad
                  • zuz15 a w czym niby jestes lepszy? 26.07.06, 13:40
                    danutki to co wyżej napisała:

                    W tym rzecz, że nie poczułem się lepszy, bo Twego krasomówstwa nie zrozumiałem.
                    Może w dość obcesowy sposób się do Ciebie wyraziłem w tej sprawie, ale my (my =
                    moje środowisko)tak się do siebie zwracamy. Wy się jak zauważyłem, też ze sobą
                    nie certolicie.
                    A powiedziałem Ci:
                    do mnie prosytym językiem mów.
                    • danutki Re: a w czym niby jestes lepszy? 26.07.06, 17:45
                      zuz15 napisał:

                      > A powiedziałem Ci:
                      > do mnie prosytym językiem mów.

                      jesli choc przez chwile masz nadzieje,ze dam sie sprowokowac do prostoty
                      maczugi w uzywanej przeze mnie mowie,to sie rozczarujesz.
                      nie ma takiej opcji aby czyjkolwiek prostacki jezyk na forum mogl mnie
                      sprowokowac do uzycia mowy,ktorej nie chce uzyc
                      7em juz probowal
                      Rychu tez
                      nic z tego panowie
                      nawet panie wam nie pomoga
                      • zuz15 Jestem lepszy w konkurowaniu o względy pań, 26.07.06, 18:08
                        w nocnych rajdach (sport ekstremalny) też jestem lepszy z pewnością od goryla.

                        maczugi bym nie używał, bo to staroświeckie, ale w bajkach maczuga nigdy nie
                        była prosta. Jakieś kolce i drapaki miała.
                        Nie chcę byś do mnie mówiła prostacko. Wątpię, czy potrafisz. I w tym też
                        jestem lepszy, lecz do pań się nie ośmielam swej wirtuozerii w tej umiejętności
                        użyć.
                        Twoja wola Pani.
                        Będę szukał wspólnego języka (o! w brydge też jestem lepszy) dalej.
                        • danutki Re: Jestem lepszy w konkurowaniu o względy pań, 26.07.06, 18:52
                          bez watpienia

                          i bez watpienia oddaje ci palme pierwszenstwa we wszystkich innych
                          interesujacych ciebie konkurencjach.
                          bo co to za przyjemnosc wygrac z gorszymi od siebie?ktory to antyczny filozof
                          juz odkryl?
                          • zuz15 Re: Jestem lepszy w konkurowaniu o względy pań, 26.07.06, 19:09
                            O nie. Filozofia mnie nudzi. Kotarbiński, Tatarkiewicz mnie nudzi. Nie
                            rozmawiam o kancie i niczym.
                            A nie wygrywam z gorszymi. Wygrywam z równymi. O. Wreszcie padło
                            słowo "rownanie". Takie koło zatoczyło. Równać do średniej było, czy równać w
                            górę było czy też równać do płaskiej było? Bo tego nadal nie rozumiem.
                            • danutki Re: Jestem lepszy w konkurowaniu o względy pań, 26.07.06, 19:33
                              zuz15 napisał:

                              > O nie. Filozofia mnie nudzi. Kotarbiński, Tatarkiewicz mnie nudzi. Nie
                              > rozmawiam o kancie i niczym.

                              i wcale ci sie nie dziwie
                              ci wszyscy panowie sa strasznie nudni i bawi ich bardziej rozmowa ze soba niz z
                              piekna kobieta

                              > A nie wygrywam z gorszymi. Wygrywam z równymi. O. Wreszcie padło
                              > słowo "rownanie". Takie koło zatoczyło. Równać do średniej było, czy równać w
                              > górę było czy też równać do płaskiej było? Bo tego nadal nie rozumiem.

                              to trudne rownanie
                              od paru lat nad nim sie zastanawiam
                              nie tylko zreszta ja
                              czy slyszales(czytales)cos Kena Vilbera np "Pasja myslenia"?
                              on wymyslil bardzo ciekawa teorie dla przetrwania czlowieka na ziemi,to znaczy
                              proby unikniecia jakiejs swiatowej wojny czy pozytywnego globalizmu.
                              w tym watku skupilam sie na jednym,ale kluczowym moim zdaniem,zagadnieniu jego
                              teorii przetrwania,czyli "regresu do sredniej",by ponownie....
                              to cos podobnego jak w fizyce zespol naczyn polaczonych i wyrownywanie sie
                              poziomow.
                              i pewnie dlatego PiS z przystawkami ma takie poparcie
                              • zuz15 Wyrzućmy to konkurowanie 26.07.06, 20:12
                                i skupmy się na tym równaniu.
                                Bez wodki tego nie rozbieriosz - powiedziałby Wania. O "Pasji myślenia" nie
                                słyszalem, nie czytałem a dobrych książek w domu kilkaset mam.
                                Ale znowu się przyczepię, jeśli piękna kobieto pozwolisz, co to za zdanie "on
                                wymyslil bardzo ciekawa teorie dla przetrwania czlowieka na ziemi" - to jest
                                całkiem bez sensu. Chyba że Ty tłumaczysz na nasz język z Twojego języka i
                                wychodzą takie nonsensy. Przetrwanie gatunku nawet nie wymyślił NOE.
                                I dalej, regres jest regresem, brzmi zawsze pejoratywnie. I do jakiej średniej?
                                Królik rodzi ile? a pantera ile?
                                Albo: światowa wojna i pozytywny globalizm połączone razem?
                                Czy jestem aż taki głąb? i co ma do tego poparcie.
                                Chyba, że jak się zdarza wielorybom, zgubienie kierunku i umieranie na plaży.
                                Takiego syndromu się boisz z tym poparciem dla PIS-u?
                                • danutki Re: Wyrzućmy to konkurowanie 26.07.06, 21:43
                                  zuz15 napisał:

                                  > i skupmy się na tym równaniu.

                                  rownanie?
                                  czy nie wyobrazasz sobie rownania jako czegos plaskiego?
                                  i tu juz sie roznimy
                                  bo cokolwiek wymyslil ten Ken Vilber,o ktorym wspomnialam przeczy wlasnie
                                  wszelkim zasadom odbioru "plaskiej ziemi",ktora ludzie wprawdzie widza jako
                                  okragly globus,ale jak ja przemierzaja dzien po dniu to ten globus jest dla
                                  nich plaski.
                                  porzucmy wiec rownania
                                  choc logika jest jak najbardziej wskazana i wymagana,aby zrozumiec 'kregi'
                                  czy 'piramidy' czy inne figury Kena Vilbera.
                                  polecam na poczatek jego ksiazke "Krotka historia wszystkiego"
                                  i jeden z ostatnich rozdzialow tej ksiazki-podstawowa intuicja moralna.
                                  i moze wlasnie dlatego,ze kieruje sie w swoim zyciu-jako dziecko kiedys
                                  nieswiadomie-jako osoba dorosla od lat "poszukujaca" -swiadomie intuicja
                                  moralna a nie martwymi przykazaniami,troskam sie o ....

                                  > Bez wodki tego nie rozbieriosz - powiedziałby Wania. O "Pasji myślenia" nie
                                  > słyszalem, nie czytałem a dobrych książek w domu kilkaset mam.
                                  > Ale znowu się przyczepię, jeśli piękna kobieto pozwolisz, co to za zdanie "on
                                  > wymyslil bardzo ciekawa teorie dla przetrwania czlowieka na ziemi" - to jest
                                  > całkiem bez sensu. Chyba że Ty tłumaczysz na nasz język z Twojego języka i
                                  > wychodzą takie nonsensy. Przetrwanie gatunku nawet nie wymyślił NOE.

                                  ale Ken Vilber wymyslil:"Ewolucja:duch w dzialaniu"-to cos nowego wspolczesnie
                                  czy mam ten temat dalej rozwijac?
                                  wolalam posluzyc sie swoim "technicznym" jezykiem "regresja do sredniej"

                                  > I dalej, regres jest regresem, brzmi zawsze pejoratywnie. I do jakiej
                                  średniej?

                                  a tu jest inaczej.regres do sredniej powoduje,ze poziom kultury,warunkow
                                  zycia,itd.itp.sie wyrownuje kosztem a raczej DZIEKI grupom ktore juz zyskaly
                                  pewien wysoki poziom

                                  > Królik rodzi ile? a pantera ile?
                                  > Albo: światowa wojna i pozytywny globalizm połączone razem?

                                  opisalam ten zwiazek wyzej

                                  > Czy jestem aż taki głąb? i co ma do tego poparcie.

                                  nie jestes glag
                                  gdybys nim byl to bys sie ani przez chwile nie zastanowil jak uzyskac ode mnie
                                  wiecej informacji
                                  a tak watek dobija juz prawie do setki

                                  > Chyba, że jak się zdarza wielorybom, zgubienie kierunku i umieranie na plaży.
                                  > Takiego syndromu się boisz z tym poparciem dla PIS-u?

                                  tak,boje sie popierac PiS z jego przystawkami
                            • danutki Re: a ja wysile sie na dowcip 26.07.06, 19:39
                              zuz15 napisał:

                              > O nie. Filozofia mnie nudzi. Kotarbiński, Tatarkiewicz mnie nudzi. Nie
                              > rozmawiam o kancie i niczym.

                              ja moge rozmawiac o niczym nieraz godzinami i pewnie dlatego obce mi sa kanty
                              • zuz15 Re: a ja wysile sie na dowcip 26.07.06, 20:14
                                Niech Ci będzie, żeś to Ty na to wpadła.
                                Ale można kochać też wszystko co okrągłe.
                                • zuz15 Re: a ja wysile sie na dowcip 26.07.06, 20:16
                                  Do dwudziestej pierwszej mogę pleść o niczym.
                                  • danutki Re:niestety,nie udalo mi sie zmiescic w wyznaczon 26.07.06, 21:13
                                    ym czasie plecenia o niczym
                                    w miedzyczasie plotlam z kims o czyms-waznym

                                    zuz15 napisał:

                                    > Do dwudziestej pierwszej mogę pleść o niczym.

                                    • zuz15 niestety,mi też. 27.07.06, 01:30
                                      Żałuję. Z Tobą mógłbym pleść o niczym.
                                      Jeżeli nie możesz pokonać przeciwnika, pokochaj go.
                                      Wygrałaś. Przeczytam Twoją "Pasję myślenia". Wtedy odnajdę Cię.
                                      • danutki Re: niestety,mi też. 27.07.06, 08:15
                                        zuz15 napisał:

                                        > Żałuję. Z Tobą mógłbym pleść o niczym

                                        powinnismy miec jeszcze niejedna okazje plesc o niczym tu na forum

                                        > Jeżeli nie możesz pokonać przeciwnika, pokochaj go.

                                        chyba to nie o mnie?
                                        z zalozenia nie traktuje nowo poznanych ludzi jako nieprzyjaciol czy
                                        przeciwnikow

                                        > Wygrałaś. Przeczytam Twoją "Pasję myślenia". Wtedy odnajdę Cię.

                                        w tym miejscu musze sprostowac swoj wczorajszy blad."Pasja myslenia"jest
                                        tytulem ksiazki o Kenie Vilberze a napisal ja Frank Visser.
                                        przepraszam za wprowadzenie w blad
                                        • stormbird Re: niestety,mi też. 27.07.06, 08:24
                                          lightmind.com/Impermanence/frankv.html
                                          salut !
                            • ewa8a Re: Jestem lepszy w konkurowaniu o względy pań, 27.07.06, 08:55
                              zuz15 napisał:

                              > O nie. Filozofia mnie nudzi. Kotarbiński, Tatarkiewicz mnie nudzi. Nie
                              rozmawiam o kancie i niczym.

                              Wiele tracisz. O ,,Niczym'' warto bardziej niż o niczym.
                              • pozarski Re: Jestem lepszy w konkurowaniu o względy pań, 27.07.06, 13:12
                                Tez czytam Nietzsche'a.
                                • ewa8a Re: Jestem lepszy w konkurowaniu o względy pań, 27.07.06, 14:10
                                  Choć to szaleniec, muszę przyznać, że najbliżej mi do niego.
                                  • zuz15 Re: Jestem lepszy w konkurowaniu o względy pań, 27.07.06, 18:40
                                    Nie tak szybko.
                                    Najdalej kochanie
                                    • ewa8a Re: Jestem lepszy w konkurowaniu o względy pań, 27.07.06, 21:26
                                      ble, ble, ble....
                                      Ignorantka filozoficzna wie lepiej ?
                              • zuz15 czytać Nietzsche'a. 27.07.06, 14:02
                                pozarski niżej podpowiada.
                                Ale sz.p.pomięła ( i słusznie, bo kto by się w taki upał trudził)akapit, że
                                każdy filozof mnie nudzi.
                                Ja lubię flirt bez zobowiązań uprawiać z osobami o szerokich horyzontach.
                                To jest właśnie rozmowa o niczym, a im dłuższa rozmowa, tym o inteligencji
                                błyskotliwszej świadczy.
                                Danutka dotrzymuje pola.
                                • ewa8a Re: czytać Nietzsche'a. 27.07.06, 14:17
                                  > Ja lubię flirt bez zobowiązań uprawiać z osobami o szerokich horyzontach.

                                  Posiadacz szerokich horyzontów ma przynajmniej elementarne wiadomości z zakresu
                                  filozofii, prekursorki wszelkich nauk. Ja akurat lubię takie osoby, choć
                                  flirtem niespecjalnie jestem zainteresowana.

                                  > To jest właśnie rozmowa o niczym, a im dłuższa rozmowa, tym o inteligencji
                                  błyskotliwszej świadczy.

                                  Moim zdaniem nie o inteligencji, a o maruderstwie.
                                  • ewa8a Re: czytać Nietzsche'a. 27.07.06, 14:20
                                    Dodam, że maruderstwo nie odnosi się absolutnie do Danusi. Danusia to
                                    indywidualistka i oryginał (bez pejoratywnych skojarzeń).
                                  • zuz15 O, śzanowna Pani, 27.07.06, 14:45
                                    już nasza dyżurna dama, Beata T w programie Kuby W. (program raczej
                                    młodzieżowy, ale błyskotliwością skrzy) wypowiedziała się na ten temat.
                                    Ona podziela akurat moje zdanie, no, niech będzie, trudno to przez gardło
                                    przechodzi, ale to ja podzielam Jej zdanie.
                                    • ewa8a Re: O, śzanowna Pani, 27.07.06, 14:51
                                      Beata T. to piękna niegdyś kobieta, ale gejzerem intelektu bym jej nie nazwała.
                                      Dlatego nie martwi mnie specjalnie, iż możemy obydwie mieć skrajnie różne
                                      poglądy.

                                      -
                                      ,,Nie byłoby tego, co teraz jest w Polsce, nie byłoby tej próby naprawy
                                      Rzeczypospolitej, gdyby nie ojciec dyrektor'' - premier J.Kaczyński
                                      • abprall Re: O, śzanowna Pani, 27.07.06, 14:54
                                        nienaturalna , egzaltowana arystoktaryczna atrapa...
                                        mogłaby się wiele od mojej babci nauczyć... no ale ona była „von”...
                                        • ewa8a Re: O, śzanowna Pani, 27.07.06, 14:57
                                          I do tego aktorka, o niewielkich możliwościach. Chciałam napisać warsztacie,
                                          ale mogłoby to dziwnie zabrzmieć.
                                      • zuz15 Re: O, śzanowna Pani, 27.07.06, 15:12
                                        Gejzer się podoba, gdy jest, gdy go nie ma, to niebytu się nie zauważa.
                                        Kuba przecież prawie przed Nią klękał. I ja bym to uczynił.
                                        A moje korzenie od "Panie Kochanku" się wywodzące też mi chluby nie przynoszą.
                                        • ewa8a Re: O, śzanowna Pani, 27.07.06, 15:26
                                          > Gejzer się podoba, gdy jest, gdy go nie ma, to niebytu się nie zauważa.

                                          Gdy go nie ma jest krótkotrwałe olśnienie, które na ogół szybko przemija.
                                          Powodem olśnienia bywa powłoka zewnętrzna, która z kolei w trakcie codziennego
                                          z nią bytowania staje się po jakimś czasie niezauważalna, dobrze zatem, gdy
                                          oprócz tych walorów jeszcze coś zostaje – dotyczy to rzecz jasna przypadku, gdy
                                          robi się jakieś plany dalekosiężne, w przypadku krótkiej znajomości pustka
                                          intelektualna moze być mało istotna (dla niektórych).
                                          • zuz15 Re: O, śzanowna Pani, 27.07.06, 16:51
                                            Druga krasomówcyni
                                            • ewa8a Re: O, śzanowna Pani, 27.07.06, 17:44
                                              Czy ja używam kwiecistej mowy ? Czy w mojej wypowiedzi było coś, co mogło
                                              zabrzmieć niejednoznacznie ? Moje posty to surowizna, brak mi fantazji i
                                              polotu Danusi, ale nie powinno być problemu ze zrozumieniem o co mi chodzi.
                                              • danutki Re: O, śzanowna Pani, 27.07.06, 17:55
                                                ewa8a napisała:

                                                > Czy ja używam kwiecistej mowy ? Czy w mojej wypowiedzi było coś, co mogło
                                                > zabrzmieć niejednoznacznie ? Moje posty to surowizna, brak mi fantazji i
                                                > polotu Danusi, ale nie powinno być problemu ze zrozumieniem o co mi chodzi.
                                                >
                                                >

                                                to samo moglabym napisac o sobie z wyjatkiem moze ostatniej czesci ostatniego
                                                zdania,ze w przeciwienstwie do Evy w moim pisaniu moga byc klopoty ze
                                                zrozumieniem o co mi chodzi.te klopoty 'ze zrozumieniem'traktuje jednak takze
                                                jako pewien atut stwarzajacy mozliwosc dowolnosci interpretacji i poglebiania
                                                haslowo na poczatek podanych tresci.
                      • rycho7 kompleks? nowy, do nazwania? 27.07.06, 11:22
                        danutki napisała:

                        > jesli choc przez chwile masz nadzieje,ze dam sie sprowokowac do prostoty
                        > maczugi w uzywanej przeze mnie mowie,to sie rozczarujesz.

                        > 7em juz probowal
                        > Rychu tez

                        Genialnosc wynalazkow polega na tym, ze kazdemu wydaja sie proste po ich
                        wynalezieniu. Ty Danusiu masz bez watpienia gigantyczy problem w dojsciu do
                        takiego inzynierskiego myslenia. Musisz cierpiec niepomierne meki w swym
                        zawodzie inzyniera. Czy zwiazalas sie z nim ze wzgledow sentymentalnych,
                        elektryki akumulatorow do wozkow widlowych?

                        Moze specjalizujesz sie w pompkach do pontonow do skakania przez plot?
                        • zuz15 Re: kompleks? nowy, do nazwania? 27.07.06, 13:55
                          Danutka z samych kompleksów się składa?
                          Tego nie zauważyłem.
                          Ona taką pozę przybrała.
                          Jest to cwana wyga.
                          • danutki Re: 99 kompleks?ow...postow i wystarczy 27.07.06, 14:42
                            zuz15 napisał:

                            > Danutka z samych kompleksów się składa?
                            > Tego nie zauważyłem.
                            > Ona taką pozę przybrała.
                            > Jest to cwana wyga.

                            nie tak cwana jak pozory myla
                            chcialam jeszcze cos dodac,ale po co?
                            kiedys przeczytalam zdanie,ze czlowiek(kobieta tez,a zwlaszcza kobieta)po 50tce
                            juz nikigo nie interesuje.nikt juz nie jest zainteresowany co mysli i czuje
                            i to jest prawda
                            na nic wiec moje kompleksy nawet jesli mialabym ich 99 i wiecej nawet
                            • ewa8a Re: 99 kompleks?ow...postow i wystarczy 27.07.06, 14:54
                              danutki napisała:

                              > kiedys przeczytalam zdanie,ze czlowiek(kobieta tez,a zwlaszcza kobieta)po
                              50tce juz nikigo nie interesuje.nikt juz nie jest zainteresowany co mysli i
                              czuje i to jest prawda

                              Może dlatego Agata Christie cieszyła się, że ma męża archeologa, a więc
                              konesera staroci. Ja na pięćdziesiąte urodziny być może zafunduję sobie
                              liffting, tak dla lepszego samopoczucia.
                              • ewa8a Re: 99 kompleks?ow...postow i wystarczy 27.07.06, 15:01
                                Albo zmienię męża na archeologa.
                            • zuz15 Re: 99 kompleks?ow...postow i wystarczy 27.07.06, 15:05
                              Ojojojojoj, to wiek jest przyczyną?
                              Niesłusznie, niesłusznie.
                              Przedziwe Życie po pięćdziesiątce się zaczyna.
                              Ja też polecam książkę:
                              J.M.Cooetzee "Wiek żelaza.
                              Z bohaterką pod względem fizyczności proszę się nie identyfikować.
                              Natomiast co do, jak p.koleżanka to nazywa, do do marudzenia - a to już jak
                              Pani chce. Ale myślę, ze książka Panią wstrząśnie.
                          • rycho7 nudnie cwana 27.07.06, 16:11
                            zuz15 napisał:

                            > Jest to cwana wyga.

                            O tym wlasnie w tym watku pisze. Problem polega na tym, ze czasami trafia na
                            takich, ktorzy go znaja jak zly szelag (to wcale nie znaczy, ze dobrze lecz
                            jednynie odruchowo "bioracych na zab"). Cwanosc natychmiast splywa do scieku i
                            pozostaje pustka. Wlasnie o ewentualnym wypelnianiu tej pustki dyskutuje z
                            D_natka.
                            • danutki Re: nudnie cwana 27.07.06, 16:20
                              rycho7 napisał:

                              >Wlasnie o ewentualnym wypelnianiu tej pustki dyskutuje z
                              > D_natka.

                              ty ze mna dyskutujesz?
                              nie zauwazylam tego
                              ale juz dawno temu zauwazylam,ze ...lepsza dla ciebie bylaby nudna pustka po
                              mnie
                              • rycho7 przemysl holocaustu 27.07.06, 16:47
                                danutki napisała:

                                > ty ze mna dyskutujesz?

                                Poprawiam sie, gadam do obrazu. Stawiam Cie w pozycji "zamiaru ewentualnego" -
                                jak Ci sie zechce to odpowiesz do rzeczy. O ile Cie na to w ogole stac (czego
                                nie wiem) oraz gdy Ci sie zechce.

                                > ze ...lepsza dla ciebie bylaby nudna pustka po mnie

                                To, ze Ty wiesz lepiej ode mnie co mysle to typowe. Wlasnie na tym polega
                                przemysl holocaustu. Na produkowaniu urojeni wrogow. W koncu bez "obrony"
                                Izrael by szczezl.
                              • zuz15 Odsłona Danutki pierwsza? 27.07.06, 16:49

                                > nudna pustka po mnie?

                                Taka wiara w siebie znaczy o kompleksach?
                                Odejdę, to was na pastwę nudy zostawię.
                                Duszą towarzystwa jestem.

                                Asekuruję się: to nie jest sarkazm, to podważanie nibykompleksów.
                                Tak naprawdę, Danutka uważa się za jedynie słuszną we wszystkim co mówi.
                                • rycho7 Prawda objawiona niesprawdzalna 27.07.06, 16:57
                                  zuz15 napisał:

                                  > Tak naprawdę, Danutka uważa się za jedynie słuszną we wszystkim co mówi.

                                  Ona widzi ta slusznosc w niezrozumialosci. Nawet trudno zaprzeczac.

                                  Program komputerowy w tym sensie tez jest w stanie mowic jedynie slusznie.
                                • danutki Re: Odsłona Danutki pierwsza? 27.07.06, 17:05
                                  jeden moj post i dwie odpowiedzi-jakze diametralnie rozne

                                  zuz15 napisał:
                                  >
                                  > > nudna pustka po mnie?
                                  >
                                  > Taka wiara w siebie znaczy o kompleksach?
                                  > Odejdę, to was na pastwę nudy zostawię.
                                  > Duszą towarzystwa jestem.

                                  a Rychu
                                  ttp://forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=45700476&a=45951047

                                  gdzie jest wiec prawda o mnie?
                                  najkrocej i najprawdziwiej to moge odpowiedziec,ze gdzies pomiedzy miejscem w
                                  ktorym mieszkam a miejscem skad wyszli(ponoc niedobrowolnie) moi przodkowie i
                                  do ktorego powrocili(ponoc dobrowolnie) ocaleni z zaglady po przejsciu przez
                                  2000 lat calej Europy.
                                  czy mi z tym dobrze?
                                  a czy ktos mnie sie pytal czy ja chce tego losu?
                                  moglam jednak starac sie zrozumiec dlaczego?
                                  • zuz15 Re: Odsłona Danutki pierwsza? 27.07.06, 17:22
                                    Noo! Jeśli Ty się odwołujesz do wieków, to wydajesz mi się podejrzana.
                                    Albo agitację prowadzisz, albo temat jakiś chcesz sprowokować. I chyba już
                                    takie coś masz za sobą, Rycha tak rozdrażniwszy.
                                    A skąd ja mogę wiedzieć, co było z moimi praprzodkami, gdy tu na cztery świata
                                    strony spoglądał Światowid? Może jakaś dawna antenatka popłynęła jako
                                    czarownica i została za to ukamienowana. Bo gdyby się utopiła, to byłaby
                                    sprawiedliwa.
                                    A ja nie z tego powodu mam sen niespokojny.
                                    • danutki Re: Odsłona Danutki pierwsza? 27.07.06, 17:30
                                      zuz15 napisał:

                                      > Noo! Jeśli Ty się odwołujesz do wieków, to wydajesz mi się podejrzana.


                                      no to co?
                                      konczymy dyskusje?
                                      z podejrzanymi chyba nie prowadzi sie powaznej rozmowy
                                      przynajmniej nie na rownych prawach

                                      > A ja nie z tego powodu mam sen niespokojny.

                                      ja natomiast sypiam juz przewaznie spokojnie
                                      • zuz15 Do tej pory to był flirt drapieżny 27.07.06, 17:48
                                        Nawet początku dyskusji nie zauważyłem. Bo nad czym. To wszystko było o niczym.
                                        Miło czas zleciał a ja zapomniałem już co obiecałem. Przeczytam ten Umysł
                                        drapieżny i odszukam Panią.Podyskutujemy.
                                    • rycho7 nie czuje sie rozdrazniony 27.07.06, 17:52
                                      zuz15 napisał:

                                      > Rycha tak rozdrażniwszy.

                                      Z tego, ze nie pisze polotpoprawnie nie wynikaja jakiekolwiek moje emocje. Ja
                                      po prostu dawno temu wyjasnilem sobie pare spraw. Miedzy innymi taka, ze to
                                      Pozarscy moga byc przawdziwymi Zydami poniewaz starcza im rozumu aby nie
                                      marnowac zycia na wojenki Izraela. Nawet mi nie zalezy na tym aby Pozarscy
                                      uwazali sie za Zydow bo to nie moj interes. Wazne, ze maja leb.

                                      Natomiast wywody Aszkenazi o ich korzeniach w Ziemi Kanaan to objaw nieuctwa.
                                      To jest wlasnie osadzenie tradycji gotowania czulentu wsrod czlonkow partii
                                      PiS. Czego obraz usiluje nie "rozumiec".

                                      > A skąd ja mogę wiedzieć

                                      Mozna przynajmniej chciec wiedziec. Nie jest to oczywiscie obowiazkowe.
                                      • danutki Re: nie czuje sie rozdrazniony 27.07.06, 18:02
                                        rycho7 napisał:

                                        > zuz15 napisał:
                                        >
                                        > > Rycha tak rozdrażniwszy.
                                        >
                                        > Nawet mi nie zalezy na tym aby Pozarscy
                                        > uwazali sie za Zydow bo to nie moj interes. Wazne, ze maja leb.
                                        >

                                        ciekawe co Pozarski na to
                                        zwlaszcza na ten swoj pozarski leb
              • rycho7 koszerna szyneczka 26.07.06, 12:27
                danutki napisała:

                > zeby to
                > te elity wlasnie opisaly problemy kraju prostszym jezykiem zrozumialym dla
                > dziewczyn i chlopcow z fabryk,aby ci nie ulegali tak latwo populistom
                > wszelkiej masci.

                To niestety jest zyczenie niewykonalne. Nie da sie wyjasnic zalet smakowych
                szynki ortodoksyjnemu zwolennikowi koszernosci. Podobnie jest z demokracja i
                tzw. cywilizacja zachodnia. Nie jest ona przeznaczona dla Papui - Nowe Gwineii
                bez procesu ksztalcenia odbiorcow. Dziewczyny i chlopcy z fabryk musza sie
                uczyc wiecej niz rozkraczania ud. W tym celu miedzy innymi wprowadzono
                powszechne szkolnictwo. Nawet juz dosc dawno aby ta nowinka zdazyla sie przyjac.
                • 7em Re: koszerna szyneczka 26.07.06, 19:04
                  populisci, faszysci, denniutkofobi i kto tam jeszcze. wszyscy ktorych radziecki
                  umysł juz nigdy nie zrozumie.


                  5040
                  • zuz15 Re: koszerna szyneczka 26.07.06, 19:11
                    A Ty ciągle walczysz z caratem?
              • marcq Pretendent na goryla kłania się ;)) 26.07.06, 17:37
                danutki napisała:

                > kogo masz na mysli piszac o moim "gorylu"?
                > czyzbym go miala nie wiedzac sama o tym?

                Widocznie tak. smile
                Wprawdzie odpowiedź nie padła, ale myślę, że chodzi o mnie.
                Wprawdzie bronił Cię jeszcze p. Pożarski, ale - mam nadzieję - nie będzie
                walczył ze mną jak lew o tę funkcję. wink)

                Ale w jaki sposób nie pozwalam Ci być sobą - nie wiem...
                • pozarski Re: Pretendent na goryla kłania się ;)) 26.07.06, 17:41
                  Nie, nie, wrecz przeciwnie; nie lubie funkcji.
    • rycho7 wspolczynnik "nieglupowatosci" 26.07.06, 12:19
      danutki napisała:

      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=45700071

      Usilowalem sie dosc dlugo powstrzymac od udzialu w tym watku. Rozwija sie on,
      wiec dorzuce swoje trzy grosze. Znam twoj sposob pisania Danusiu od dawna.
      Wiem, ze zbyt czesto starasz sie napisac na tyle niezrozumiale aby nikt sie nie
      przyczepil, ze piszesz glupoty. Teraz wchodzisz na wyzszy poziom obludy.
      Oczekujesz potwierdzenia, ze jest az tak niezrozumiale, ze o glupotach trudno
      wnioskowac. Otoz moge potwierdzic, glupot nie napisalas, wrecz przeciwnie, tym
      bardziej nie napisalas cokolwiek madrego. Zestawianie slow w zdania pod
      pozorem "poezji" nie jest zajeciem z kategorii madrosci. Swego czasu
      prezentowalem linki do programow sluzacych do kreowania nicka Hasz na tym
      forum. Te same programy potrafia zestawiac Twoje zdania. Ile
      punktow "nieglupowatosci" dasz tym programom komputerowym?
      • danutki Re: wspolczynnik "nieglupowatosci" 26.07.06, 12:46
        rycho7 napisał:

        >
        > Usilowalem sie dosc dlugo powstrzymac od udzialu w tym watku.

        coz wiec spowodowalo iz dalej juz nie mogles sie powstrzymac?
        zbyt jasno juz wyrazana najpierw "ukryta" mysl co autor mial na mysli?
        przestraszylo to ciebie?

        >Rozwija sie on,
        > wiec dorzuce swoje trzy grosze. Znam twoj sposob pisania Danusiu od dawna.
        > Wiem, ze zbyt czesto starasz sie napisac na tyle niezrozumiale aby nikt sie
        nie
        >
        > przyczepil, ze piszesz glupoty. Teraz wchodzisz na wyzszy poziom obludy.

        a teraz dowiedz mi mojej obludy,czyli zaczatkow moich watkow z intencja inna
        niz dyskutowanie na podany temat.


        > Oczekujesz potwierdzenia, ze jest az tak niezrozumiale, ze o glupotach trudno
        > wnioskowac. Otoz moge potwierdzic, glupot nie napisalas, wrecz przeciwnie,
        tym
        > bardziej nie napisalas cokolwiek madrego. Zestawianie slow w zdania pod
        > pozorem "poezji" nie jest zajeciem z kategorii madrosci.

        juz ktos kiedys postawil mi taki zarzut.bylo to dawno temu.czyli nihil novi dla
        mnie

        > Swego czasu
        > prezentowalem linki do programow sluzacych do kreowania nicka Hasz na tym
        > forum. Te same programy potrafia zestawiac Twoje zdania. Ile
        > punktow "nieglupowatosci" dasz tym programom komputerowym?

        a jaka jest skala?
        z tego co siebie znam raczej nie jest mozliwe podrobienie mojej "glupowatosci"
        przez zaden program komputerowy w 100%.
        swoje teksty rozpoznam zawsze
        • danutki Re: wspolczynnik "nieglupowatosci" 26.07.06, 13:02
          i jeszcze jedno rychu
          nie jestes wstanie wykonac jeszcze programu na to co ja mysle po przeczytaniu
          postow czy innych lektur.nie wiesz-jeszcze-czym sie kieruje w przyswajaniu
          jednej wiedzy a odrzucaniu innej,czyli jak to w starych papirusach napisano-
          oddzielic plewy od ziarna
          moja koszernosc czy jej brak przeslonily ci rzeczywisty oglad tego co sie wokol
          dzieje,a mnie nie zalezy wyprowadzac cie z bledu
          dlaczego?
          z prostej przyczyny
          zawsze dopuszczam do siebie mysl ze moge sie mylic....do czasu
          • danutki Re: wspolczynnik "nieglupowatosci"-uzupelnienie 26.07.06, 13:07
            danutki napisała:

            > zawsze dopuszczam do siebie mysl ze moge sie mylic....do czasu

            i po czasie
            i to sie nazywa wolnosc od czasu
            a teraz ....
            wrzuc ta mysl na swoj program komputerowy
            • rycho7 garbage in, garbage out 26.07.06, 13:39
              danutki napisała:

              > wrzuc ta mysl na swoj program komputerowy

              To jest znane od zarania informatyki. Informatycy w ogole nie widza w tym
              problemu. Nie szukaja rozwiazania. Smieci na wejsciu daja smieci na wyjsciu.
              Cos w tym dziwniego?
              • zuz15 garbage in, garbage out ?? 26.07.06, 13:52
                a recykling ?
                • danutki Re: garbage in, garbage out ?? 26.07.06, 14:18
                  zuz15 napisał:

                  > a recykling ?

                  wymaga wyzszego stopnia organizacji i dlatego....w Polsce prawie go nie ma
                  no
                  jest wyjatek
                  "gina" metalowe czesci wszelakiej dostepnej infrastruktury z narazaniem zycia
                  wlacznie,tak cenny bywa ten recykling dla niektorych
                  • zuz15 Re: garbage in, garbage out ?? 26.07.06, 14:31
                    danutki nieprawdę napisała: "w Polsce prawie go nie ma"


                    Gdy kupiłem raz ręczniki papierowe najtaniej, to były tak zrecyklingowane, że
                    zajebiście (strasznie) śmierdziały ręce mi po nich
                    • danutki Re: garbage in, garbage out ?? 26.07.06, 14:43
                      zuz15 napisał:

                      > danutki nieprawdę napisała: "w Polsce prawie go nie ma"


                      jak to nieprawde?
                      a o przekraczajacym normy europejskie recyklingu metali zelaznych i
                      niezelaznych to nie wspomnialam?

                      >
                      >
                      > Gdy kupiłem raz ręczniki papierowe najtaniej, to były tak zrecyklingowane, że
                      > zajebiście (strasznie) śmierdziały ręce mi po nich

                      rzeczywiscie o makulaturze nie wspomnialam,bo od czasu jak zostala zlikwidowany
                      w mojej okolicy skup makulatury za papier toaletowy to chyba tylko hurtowo
                      warto recyklinowac papier a detalista niech tam martwi sie sam
                      • zuz15 No to w połowie Danutkę przepraszam 26.07.06, 15:13
                        co tu wpisać, by było zgodnie z regulaminem.
                        Może to:
                        znam Was wszystkich jak własną dziurawą kieszeń,
                        tylko hasła zapomniałem.
                        Pięć kart kredytowych
                        N I P, pin, kod adresowy, 7 adresów mejlowych, no i najważniejsze: datę
                        urodzenia.
                        A bywa, że na drugi dzień zapominam, jak się nazywam.
          • rycho7 wspolczynnik "a co mnie to obchodzi" 26.07.06, 13:35
            danutki napisała:

            > nie jestes wstanie wykonac jeszcze programu na to co ja mysle po przeczytaniu

            Sprawa nie dotyczy w ogole tworzenia programow. Sprawa dotyczy, po pierwsze,
            ustalenia, czy niezrozumiale pisze czlowiek czy program. Po drugie, jezeli
            pisze czlowiek, to ustalenia czy nie moglby pisac zrozumialej, bez
            konstruowania jakichkolwiek dodatkowych programow, ktore by mu wszczepiono w
            umyslek, aby sledzic co mysli.

            > a mnie nie zalezy wyprowadzac cie z bledu

            Tu sie mylisz. W komunikacji miedzyludzkiej oczywistoscia jest sprzezenie
            zwrotne. Mowisz cos (TAKZE) do mnie aby to dotarlo. Jak Ci sygnalizuje, ze nie
            dociera to wprowadzasz CELOWE korekty tam gdzie cos jest zle.

            Ewentualnie mozesz chciec zaliczac sie do "szemrania strumyka". Ja nie musze
            ewentualnie dociekac "tresci". Moge regulowac glosnosc przez odleglosc
            porzebywania. TWOJE "mnie nie zalezy" dotyczy w takim przypadku ochoty
            zaliczania Cie do ludzi lub strumykow.
        • rycho7 nie do udowodnienia 26.07.06, 13:24
          danutki napisała:

          > a teraz dowiedz mi mojej obludy

          Jest to niewykonalne. Dotyczy intencji pisania przez Ciebie niezrozumiale. To
          ze piszesz niezrozumiale usilowalem ci udowodnic juz wielokrotnie. Jest to
          paradoks, poniewaz o niezrozumialosci w normalnej sytuacji wystarczyloby
          obwiescic. Ot tak, ja Ci pisze, ze nie rozumiem tego i tego i prosze abys mi
          wyjasnila (jak zyjacy autor). Oczekujesz dowodu na cos nie wymagajacego dowodu.
          Tu zakladasz na siebie pulapke. Jezeli oczekujesz czegos takiego to podsuwasz
          czytelnikom mysl, ze cos jest jednak ne w porzadku. Ta mysl wybitnie poglebiasz
          oczekujac dowodow na TWOJE intencje. Nie dosc, ze nie przyjmujesz do
          wiadomosci, czegos calkiem prostego, ze niezrozumiale, to jeszcze domagasz sie
          dowodu, ze klecilas zdania celowo niezrozumiale. Wyraznie przekombinowane.

          > > Zestawianie slow w zdania pod
          > > pozorem "poezji" nie jest zajeciem z kategorii madrosci.
          >
          > juz ktos kiedys postawil mi taki zarzut.bylo to dawno temu.czyli nihil novi
          > dla mnie

          Alez nie staralem sie byc oryginalny i nie usiluj odkrecic kota ogonem w ten
          sposob. Jestes dosc powszechnie i od dawna niezrozumiala. Ciekawe, czy ta
          wiedza cos Ci dala do myslenia? Przykladowo aby intencjonalnie pisac
          zrozumialej.

          > a jaka jest skala?
          > z tego co siebie znam raczej nie jest mozliwe podrobienie
          mojej "glupowatosci"

          Rozwijasz temat. Sa juz dwie skale. Jedna "glupowatosci", druga "oryginalnosci -
          identyfikowalnosci egzemplarza (instancji) programu komputerowego". Dodac
          moznaby jeszcze zapewne "poetyckosc" i "czestochowskosc".
          • danutki Re:rewanz? 26.07.06, 14:03
            udalo ci sie Rychu odpowiedziec na trzy moje posty z ktorych NIC nie
            zrozumialam.
            mozesz mi WYJASNIC o co ci w nich chodzi?
            czy nadal chcesz okreslic poziom mojej glupkowatosci przy pomocy jakiegos
            programu testujacego?
            ale zeby to pomierzyc,to trzeba samemu miec wszelakie dokumenty na swoj
            indywidualny(zbiorowy) poziom madrosci-inteligencji
            i o tym byl moj watek na FK
            czy jesli w takiej ekipie ponad polowa uczestnikow ma IQ srednie i ponizej
            sredniej to sa w stanie stworzyc jakikolwiek program,ktory bylby lepszy od juz
            istniejacych. i to nazwalam (zapozyczylam) regresem do sredniej
            • danutki Re:rewanz? 26.07.06, 14:10
              czy spozywajac przez lat kilkadziesiat "czulend w pisuarze"(twoje okreslenie)
              mozna wyksztalcic sobie bardziej zrozumiala mowe?
              • rycho7 kokietowanie 27.07.06, 11:14
                danutki napisała:

                > czy spozywajac przez lat kilkadziesiat "czulend w pisuarze"(twoje okreslenie)

                Nie dokladnie moje ze wzgledu na ortografie slowa "czulent". Jestes ostatnia
                osoba, ktora bym podejrzewal o wiedze co za potrawa jest czulent. Z tego co TY
                pisalas o tobie nie wynikala jakas specjalna twoja znajomosc tradycji twoich
                przodkow. To twoj problem a nie moj.

                Ja akurat lubie czulent barani. Ze wzgledu wspomnienia z dziecinstwa
                nawiazujace do korzeni z Podola. Zapach baraniny mi sie kojarzy. Dobrze.
                • pozarski Re: kokietowanie 27.07.06, 14:20
                  Moja matka robila czulent! Nie wiecie, co naprawde dobre.(baranina moze byc)
                  • rycho7 tym mnie nie zaskoczysz 27.07.06, 16:40
                    pozarski napisał:

                    > Moja matka robila czulent!

                    Prezentujesz sie dosc normalnie na forum. Wiec czulent do Ciebie pasuje. Nie
                    podejrzewam aby Cie ewentualnie obrazal. Sprobuj w Lodzi w
                    restauracji "Skrzypek na dachu".
                    • danutki Re: tym mnie nie zaskoczysz 27.07.06, 16:44
                      rycho7 napisał:

                      > Wiec czulent do Ciebie pasuje. Nie
                      > podejrzewam aby Cie ewentualnie obrazal. Sprobuj w Lodzi w
                      > restauracji "Skrzypek na dachu".

                      tylko najpierw sie upewnij czy nie przygotowali go w pisuarze o co podejrzewal
                      mnie Rychu.
                      obraza?
                      niech nie zartuje
                      co najwyzej niesmak
                      • rycho7 podaja kelnerki 27.07.06, 16:54
                        danutki napisała:

                        > tylko najpierw sie upewnij czy nie przygotowali go w pisuarze

                        Restauracja zatrudnia kelnerki, wiec z definicji nie moze byc koszerna.
                        Segregacji rasowej w toaletach nie sprawdzalem. To zapewnialoby koszernosc
                        pisuarow. Co teoretycznie samo w sobie jest mozliwe przy zatrudnianiu wylacznie
                        sprzataczy.

                        Pisuar sam w sobie moze byc naczyniem rytualnym i zachowywac swoja czystosc
                        przez wieki.

                        Oczywiscie D_natka z wdziekiem nosorozca nie odroznia pisuaru naczyniowego od
                        mentalnego. Na tym ponoc mialaby polegac jej "cwanosc". To raczej "cwanosc" po
                        straznikach z Workuty niz z Nalewek.
            • rycho7 klucz 27.07.06, 11:07
              danutki napisała:

              > czy nadal chcesz okreslic poziom mojej glupkowatosci przy pomocy jakiegos
              > programu testujacego?

              Wlasciwe tego powiniennem sie byl spodziewac. Ciaglej Twojej obrony przed
              posadzeniem o glupkowatosc.

              Nie rozumiesz sprawy podstawowej. Ja czytajac tekst niezrozumialy nie usiluje
              okreslac poziomu jego "glupkowatosci". Poziomu madrosci okreslac tym bardziej
              nie usiluje. Piszac tekst niezrozumialy wyprowadzasz sie sama spoza takich
              kategorii ocen. A programy komputerowe sa wspolczesnie zdolne do pisania
              tekstow pozornie zrozumialych. Intencja ich tworzenia nie obejmowala kategorii
              madrosci lub glupiosci. Totez porowenianie z nimi nie dotyczy tych kategorii. A
              w szczegolnosci nie sa one wzorcem w Sevres pod Paryzem.

              > ale zeby to pomierzyc,to trzeba samemu miec wszelakie dokumenty na swoj
              > indywidualny(zbiorowy) poziom madrosci-inteligencji

              Klamiesz. Pomiar nie oznacza jakiejkolwiek wszechwiedzy. To jest tylko zabawa z
              wyodrebnionym parametrem i jego wzorcem. Madrosc nie jest jednoparametrowa.
              Inteligencje juz podzielono na emocjonalna, ogolna i wiele innych.

              > i o tym byl moj watek na FK

              Nie wiem o czym byl Twoj watek. Nie bylo to zrozumiale. Twoje "wyjasnienie"
              niczego nie upraszcza.

              > czy jesli w takiej ekipie ponad polowa uczestnikow ma IQ srednie i ponizej
              > sredniej to sa w stanie stworzyc jakikolwiek program,ktory bylby lepszy od
              juz
              > istniejacych.

              Oczywiscie, ze teoretycznie jest to mozliwe. Program napisany przez glupkow
              moze byc tak komunikatywny, ze tabun glupow rzuci sie do jego realizacji i
              bedzie SKUTECZNIEJSZY. Teoretycznie Ty tez moglabys napisac cos zrozumialego.
              • danutki Re: klucz 27.07.06, 11:47
                rycho7 napisał:

                >Teoretycznie Ty tez moglabys napisac cos zrozumialego.

                ale tylko teoretycznie
                bo praktycznie zrozumiale moge opowiedziec jakis dowcip
                np.gadal Rychu do obrazu a Danutki swoje
                • zuz15 Odsłona Danutki druga 27.07.06, 17:04
                  Głupi dziad gadał do obrazu, bo nie wiedział, że obraz mu nie odpowie ani razu.

                  > a Danutki swoje

                  wie i przecież wyłuszczyła. Wina to czyja że zrozumiana nie została? .
                  • danutki Re: Odsłona Danutki druga 27.07.06, 17:13
                    zuz15 napisał:

                    > Głupi dziad gadał do obrazu, bo nie wiedział, że obraz mu nie odpowie ani
                    razu.
                    >
                    > > a Danutki swoje
                    >
                    > wie i przecież wyłuszczyła. Wina to czyja że zrozumiana nie została? .


                    moja wina,moja wina,moja bardzo wielka wina,bo nie dalam sie wlozyc w
                    przygotowane dla mnie ramy obrazu z podpisem:patrzcie-tak wyglada D_natka!
                    • zuz15 Re: Odsłona Danutki druga 27.07.06, 17:24
                      Widzę, że znasz tę formułkę Dowcipna
    • stormbird Re: czy ja na FK napisalam glupoty? 27.07.06, 08:27
      www.integralworld.net/pl/suny-foreword-pl.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka