Dodaj do ulubionych

Jak pokochać śmierć

28.02.03, 07:07
urodzić się żydówką w Polsce
Obserwuj wątek
    • uriel1 To już - przesadziłaś. 28.02.03, 07:20
      Wiem, że przyznajesz się do żydowskiego pochodzenia. Czasem czytam Twoje
      teksty.
      Ale teraz to już przesadziłaś. Co chcesz powiedzieć - tak jesteś prześladowana
      w MOIM kraju że miła Ci myśl o śmierci? Aż prowokujesz prostackie zawołanie -
      no to wynocha do swojego kraju. D-nutko, dlaczego piszesz takie rzeczy. Na
      prawdę tak czujesz?
      • d_nutka Re: To już - przesadziłaś. 28.02.03, 08:05
        uriel1 napisał:

        > Wiem, że przyznajesz się do żydowskiego pochodzenia. Czasem czytam Twoje
        > teksty.
        > Ale teraz to już przesadziłaś. Co chcesz powiedzieć - tak jesteś
        prześladowana
        > w MOIM kraju że miła Ci myśl o śmierci? Aż prowokujesz prostackie zawołanie -
        > no to wynocha do swojego kraju. D-nutko, dlaczego piszesz takie rzeczy. Na
        > prawdę tak czujesz?


        uriel

        ty mnie nie wyrzucaj

        jakie masz do tego prawo?

        a gdzie gwarancja, że w izraelu też bym nie musiała pokochać smierci z ręki
        terrorysty?

        trzeba miecz uszy do słuchania i oczy do patrzenia by własciwie zrozumieć tytuł
        mojego wątku
        • uriel1 Re: To już - przesadziłaś. 28.02.03, 08:09
          No to wykorzystaj te uszy do słuchania i oczy do "dokładnego czytania". Ja Cie
          nie wyrzucam. Napisałem, że sama prowokujesz prostackie zawołanie typu... itd.
          Gdzie tu widzisz, że Cię wyrzucam?
          Zresztą - nieważne. Już iwem co chciałem wiedzieć, pozostaje tylko pytanie -
          czy żecyzwiście tak ci w Polsce źle. Na to nie odpowiedziałaś.
          • d_nutka Re: To już - przesadziłaś. 28.02.03, 08:22
            uriel1 napisał:

            > No to wykorzystaj te uszy do słuchania i oczy do "dokładnego czytania". Ja
            Cie
            >
            > nie wyrzucam. Napisałem, że sama prowokujesz prostackie zawołanie typu...
            itd.
            > Gdzie tu widzisz, że Cię wyrzucam?
            > Zresztą - nieważne. Już iwem co chciałem wiedzieć, pozostaje tylko pytanie -
            > czy żecyzwiście tak ci w Polsce źle. Na to nie odpowiedziałaś.


            urielu

            nadal ni rozumiesz

            czy tylko mi jest w Polsce źle?

            spytaj bezrobotnego

            spytaj bezdomnego

            spytaj ciężko chorego

            spytaj oszukanego

            spytaj okradzionego

            nie spotykasz takich?

            nie ma ich?
            • uriel1 Re: Teraz ja przesadziłem... 28.02.03, 08:27
              przepraszam za błąd. Oczywiście - rzeczywiście.
            • maretina Re: To już - przesadziłaś. 28.02.03, 10:40
              > czy tylko mi jest w Polsce źle?
              >
              > spytaj bezrobotnego
              >
              > spytaj bezdomnego
              >
              > spytaj ciężko chorego
              >
              > spytaj oszukanego
              >
              > spytaj okradzionego
              >
              > nie spotykasz takich?
              >
              > nie ma ich?
              d_nutko, zatem jak Ci jest zle w polsce to moze podaj powody, dla ktorych tak
              piszesz. cierpisz glod? jestes bezdomna? czy masz inny merytoryczny powod?
              pewnie, ze spotykamy ludzi, ktorym jest z jakiegos powodu zle. nam tez ciezko
              sie zye, bo czasy nie sa najlepsze. to rozumiem doskonale! ale powod jest mi
              zle bo jestem zydowka nawet w ustach zyda moze brzmiec antysemicko.
    • Gość: jeja zrób sobie przerwe. IP: 194.251.142.* 28.02.03, 08:13
      i nie ćpaj codziennie od samego rana.
    • Gość: Piort Re: Jak pokochać śmierć IP: *.man.polbox.pl 28.02.03, 08:23
      Danutko! Czy Ty aby nie przesadzasz? Każdy musi umrzeć i w czasch, które ja
      dobrze pamiętam a Ty chyba powinnaś o nich słyszeć, smierć była rzeczą normalną
      i każdy zdawał sobie sprawę że umrze. Żaden rozsądny człowiek nie robił z tego
      takich szopek jak teraz za podpuszczeniem lekarzy, którzy "ratują życie"
      osiemdziesieciolatkowi z zawałem. Musimy sobie uprzytomnić że umrzemy wszyscy,
      a za przedłużanie agonii słono płacimy służbie zdrowia. Czy wolała byś konac
      dwa lata podłaczona do rurek, pompek i elektrowni, z odleżynami, karmiona
      dożylnie, czy też umrzeć w miare szybko wsród rodziny czy przyjaciół. Aspekt
      ekonomiczny ma tu też istotne znaczenie, połowę wydatków na opieke medyczną
      ponosimy w dwóch ostatnich latach życia. Ja miałem wybór wobec jednoznacznej
      diagnozy, zrezygnowałem z "ratującej życie" operacji i ku zdumieniu lekarzy
      żyję i pracuję już dwa lata bez żadnych dolegliwości. Od tej pory unikam
      wszelkich lekarzy i leczenia. A umrę kiedy ja będę chciał, a nie kiedy mnie
      odłączą od aparatury. Czego i Tobie życzę.
      • d_nutka Re: Jak pokochać śmierć 28.02.03, 08:38
        Piort!

        nic nie przesadzilam i myślę podobnie jak ty i jeszcze z naddatkiem

        tym naddatkiem jest moja niezgoda na "recepty" uszczęśliwiaczy, którzy wiedzą
        lepiej ode mnie co mi ma dać szczęście w życiu

        tu na foru też jest wielu takich "uszczęśliwiaczy"

        mi np. radzili bym sobie chłopa znalazła, bo nie ma to jak "uszczęśliwiający"
        seks

        i widzę co dzień tych "uszczęśliwionych" seksem biedaków

        seks niestety też kosztuje

        dobry seks nie dla biedaka

        czy rozwijać temat?
        • Gość: Ania Re: Jak pokochać śmierć IP: *.upc.chello.be 28.02.03, 09:03
          d_nutka napisała:

          > Piort!
          >
          > nic nie przesadzilam i myślę podobnie jak ty i jeszcze z naddatkiem
          >
          > tym naddatkiem jest moja niezgoda na "recepty" uszczęśliwiaczy, którzy wiedzą
          > lepiej ode mnie co mi ma dać szczęście w życiu
          >
          > tu na foru też jest wielu takich "uszczęśliwiaczy"
          >
          > mi np. radzili bym sobie chłopa znalazła, bo nie ma to jak "uszczęśliwiający"
          > seks
          >
          > i widzę co dzień tych "uszczęśliwionych" seksem biedaków
          >
          > seks niestety też kosztuje
          >
          > dobry seks nie dla biedaka
          >
          > czy rozwijać temat?


          Danka piszesz takie glupoty,ze az sie w glowie nie miesci.Czy wg.Ciebie tylko
          platny seks jest dobry?Czy seks platny gdzie w gre nie wchodza zadne uczucia
          zadne emocje stawiasz wyzej nad seksem miedzy dwojgiem ludzi,ktorzy sie kochaja?
          A poza tym mezczyzni nie sa potrzebni jedynie do lozka.Bynajmniej ja wychodze z
          takiego zalozenia.
        • Gość: Piort Re: Jak pokochać śmierć IP: *.man.polbox.pl 28.02.03, 09:06
          Na temat uszczęsliwiaczy mamy podobne zdanie, według Tatarkiewicza jedyną droga
          do szczęscia jest niczego dobrego się nie spodziewać. Co do seksu, to zależy
          nie tyle do bogactwa w sensie materialnym, co od bogactwa inwencji i nie musi
          wcale kosztować. Moją receptą na szczęście jest totalny pesymizm, mam tylko
          miłe rozczarowania. Jetem mile zaskoczony że się zbudziłem nie z bólu, że
          dojechałem do pracy żywy i nie rozbitym samochodem, że w pracy nie trafił mnie
          szlag, że dotarłem do domu i nie zostałem otruty, ze parlament nie uchwalił
          winiet, że przyjaciel nie okazał się świnią i mam jeszcze szereg codziennych
          drobnych, miłych rozczarowań. Czego i Tobie życzę.
          • d_nutka Re: Jak pokochać śmierć 28.02.03, 09:12
            Piort

            i teraz nie mam zamiaru się z tobą nie zgodzić

            ja ten pesymizm nazywam jednak inaczej

            ot, po prostu życie
        • rycho7 Jak pokochać siebie 28.02.03, 09:44
          d_nutka napisała:

          > mi np. radzili bym sobie chłopa znalazła, bo nie ma to jak "uszczęśliwiający"
          > seks

          Czy jestes w stanie rozroznic stwierdzenie, ze brakuje Ci chlopa od rad abys
          chlopa znalazla. Wyraznie nie rozrozniasz. Pierwsze jest stwierdzeniem faktu -
          diagnoza dlaczego na forum zamieszczasz takie watki jak ten. Diagnoza dlaczego
          sie szamoczesz. Diagnoza na podstawie praktycznej obserwacji wielu podobnych
          przypadkow. Natomiast drugie byloby wnikaniem w twe osobiste zycie glebiej niz
          pozwala na to obecnosc na forum. Ty wcale nie musisz aktualnie zyczyc sobie
          znajdowania chlopa. Ja nie zalecalem Ci szukania chlopa. To Twoja suwerenna
          decyzja. Nie wiem o Tobie dostatecznie duzo aby udzielac Ci takich rad. I nie
          musze wiedziec.

          Uwazam wiazanie Twoich egzystencjalnych lekow z Twym etnicznym pochodzeniem za
          nieuprawnione i mocno nieprzyzwoite w kontekscie tego forum. Nic Cie nie
          usprawiedliwia w robieniu takiej prowokacji.

          Pozdrawiam
          • uriel1 Re: Jak pokochać siebie 28.02.03, 10:33
            rycho7 napisał:

            > Uwazam wiazanie Twoich egzystencjalnych lekow z Twym etnicznym pochodzeniem
            >za nieuprawnione i mocno nieprzyzwoite w kontekscie tego forum. Nic Cie nie
            > usprawiedliwia w robieniu takiej prowokacji.


            Uriel1: O to to to. Precyzyjnie napisanie.
            • uriel1 Re: Jak pokochać siebie 28.02.03, 10:36
              rycho7 napisał:

              > Uwazam wiazanie Twoich egzystencjalnych lekow z Twym etnicznym pochodzeniem
              > za nieuprawnione i mocno nieprzyzwoite w kontekscie tego forum. Nic Cie nie
              > usprawiedliwia w robieniu takiej prowokacji.
              >

              Uriel1: O to to to. Precyzyjnie napisane.
    • Gość: Ania Re: Jak pokochać śmierć IP: *.upc.chello.be 28.02.03, 09:10
      d_nutka napisała:

      > urodzić się żydówką w Polsce


      No to powiedz mi po co te twoje siostry i tylu innych Zydow do tej Polski
      wraca ,stara sie o obywatelstwo skoro tu jest tak zle.
      Dlaczego ty sama nie emigrujesz do Izraela panstwa stworzonego dla Zydow w
      koncu skoro czujesz sie w tym kraju tak nieszczesliwa?
      Nie pisz tylko,ze Cie wyrzucam z ojczyzny i temu podobnych bzdur, bo to ja sie
      pytam czemu narzekasz i narzekasz na te Polske i ciagle w niej siedzisz?
      Czemu ciagle obrazasz Polakow twierdzac,ze jestes dyskryminowana,podaj
      przyklady co Ci zlego robia?
      Inkwizycja hiszpanska wymordowala tyle tysiecy Zydow,Hitler wymordowal szesc
      milionow,a Danusia wstaje rano i dzien zaczyna od plucia Polakom w twarz.
      • d_nutka Re: Jak pokochać śmierć 28.02.03, 09:18
        Gość portalu: Ania napisał(a):

        > d_nutka napisała:
        >
        > > urodzić się żydówką w Polsce
        >
        >
        > No to powiedz mi po co te twoje siostry i tylu innych Zydow do tej Polski
        > wraca ,stara sie o obywatelstwo skoro tu jest tak zle.
        > Dlaczego ty sama nie emigrujesz do Izraela panstwa stworzonego dla Zydow w
        > koncu skoro czujesz sie w tym kraju tak nieszczesliwa?
        > Nie pisz tylko,ze Cie wyrzucam z ojczyzny i temu podobnych bzdur, bo to ja
        sie
        > pytam czemu narzekasz i narzekasz na te Polske i ciagle w niej siedzisz?
        > Czemu ciagle obrazasz Polakow twierdzac,ze jestes dyskryminowana,podaj
        > przyklady co Ci zlego robia?
        > Inkwizycja hiszpanska wymordowala tyle tysiecy Zydow,Hitler wymordowal szesc
        > milionow,a Danusia wstaje rano i dzien zaczyna od plucia Polakom w twarz.


        dzisiaj mam dzień "kochania Ań"

        a zwłaszcza takiej jednej Ani belgijskiej

        przecież ja tu na forum piszę też jako zwyczajna polska kobieta

        ze zwyczajnymi codziennymi troskami i radościami polskich kobiet

        jak mogło ci to umknąć?

        czy postrzegasz mnie tylko przez pryzmat moich przodków genetycznych?

        czy ty genetyk jakiś z wykształcenia jesteś?

        tylko geny u mnie zauważyłaś?

        jakiego mikroskopu używasz na co dzień?

        rasowego?
        • Gość: Ania Re: Jak pokochać śmierć IP: *.upc.chello.be 28.02.03, 09:32
          d_nutka napisała:

          >..>
          > dzisiaj mam dzień "kochania Ań"
          >
          > a zwłaszcza takiej jednej Ani belgijskiej
          >
          > przecież ja tu na forum piszę też jako zwyczajna polska kobieta
          >
          > ze zwyczajnymi codziennymi troskami i radościami polskich kobiet
          >
          > jak mogło ci to umknąć?
          >
          > czy postrzegasz mnie tylko przez pryzmat moich przodków genetycznych?
          >
          > czy ty genetyk jakiś z wykształcenia jesteś?
          >
          > tylko geny u mnie zauważyłaś?
          >
          > jakiego mikroskopu używasz na co dzień?
          >
          > rasowego?


          To nie ja uzywam mikroskopu.To Ty sama podkreslasz na ,ze jestes Zydowka ,to Ty
          piszesz odezwy do polskich antysemitow,to Ty piszesz ciagle o tym jaka jestes
          nieszczesliwa w tej Polsce,nawet otwierajacy post"Jak pokochac smierc"-urodzic
          sie Zydowka w Polsce" juz o czyms swiadczy.Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe,ze
          jest on obelga dla Polakow.
          Potraktowalas nas gorzej niz hitlerowcow,o czym to swiadczy pisac nie bede.
          Moje dni dobroci dla Danutek sie skonczyly,przeczytaj sobie post Mosze i
          przemysl sobie to co on napisal.



    • Gość: Piort Re: Jak pokochać śmierć IP: *.man.polbox.pl 28.02.03, 09:32
      Danutko, nie rozumiem czemu się obnosisz z żydowskim pochodzeniem, jeżeli
      czujesz sie z tego powodu dyskryminowana. Jesteś po pierwsze człowiekiem, po
      drugie dobrym (albo złym), po trzecie Polką z żydowskimi korzeniami. Te
      korzenie to ani twoja zasługa, ani wina i patrzenie na rzeczywistosc przez
      pryzmat pochodzenia etnicznego może doprowadzic do paranoi. Antysemityzm w
      Polsce jest powszechny, ale w sensie że Żyd = zły człowiek, nawet ludziom o
      czysto aryjskim pochodzeniu przypina się żydowskich przodków, jezeli chce się
      go poniżyc w oczach motłochu. Myślę, że masz jakiś kłopot i nie chcąc znaleźć
      winy w sobie, w swoim postepowaniu, przypisujesz go swojemu pochodzeniu. Daruj
      sobie.
      • d_nutka Re: Jak pokochać śmierć 28.02.03, 09:40
        Gość portalu: Piort napisał(a):

        > Danutko, nie rozumiem czemu się obnosisz z żydowskim pochodzeniem, jeżeli
        > czujesz sie z tego powodu dyskryminowana. Jesteś po pierwsze człowiekiem, po
        > drugie dobrym (albo złym), po trzecie Polką z żydowskimi korzeniami. Te
        > korzenie to ani twoja zasługa, ani wina i patrzenie na rzeczywistosc przez
        > pryzmat pochodzenia etnicznego może doprowadzic do paranoi. Antysemityzm w
        > Polsce jest powszechny, ale w sensie że Żyd = zły człowiek, nawet ludziom o
        > czysto aryjskim pochodzeniu przypina się żydowskich przodków, jezeli chce się
        > go poniżyc w oczach motłochu. Myślę, że masz jakiś kłopot i nie chcąc znaleźć
        > winy w sobie, w swoim postepowaniu, przypisujesz go swojemu pochodzeniu.
        Daruj
        > sobie.


        Piort

        Dziwne, pewnie rzeczywiście mam jakąś paranoję, bo jak o sobie sama myślę, to
        myślę jak o Danutce bez dodatkowych etykietek

        a tu na forum kreuję się na Żydówkę

        a inni się nie kreują

        tylko ja mam takie skrzywienie

        Borsuk to oczywiście jest borsuk

        Lisek to oczywiscie jest lisek

        Miriam to oczywiście jest Miriam

        a Perła to nasza perła w koronie

        no tak

        całkiem mi już odbiło
    • maretina Re: Jak pokochać śmierć 28.02.03, 10:32
      d_nutka napisała:

      > urodzić się żydówką w Polsce
      a co to ma wspolnego ze smiercia? przegiecie.
      nie dziele ludzi na zydow i na reszte tylko na dobrych i zlych.i dlatego wkurza
      mnie jak ktos robi z siebie meczennika z powodu swojej narodowosci d_nutko, to
      Ty i ludzie myslacy podobnie tworzycie te podzialy. nie widzisz tego?
      mam Tobie i Twoim ziomkom klaniac sie w pas za narodowosc? nie! jesli juz to
      predzej sie uklonie jak bedziecie dobrymi ludzmi albo gdy dokonacie czegos
      wielkiego.
      mam przepraszac za to ze jestem polka urodzona w polsce, a Ty nie? nie, to jest
      fakt, na ktory nie mialam wplywu. Ty tez nie. czy nie lepiej zyc ze soba w
      zgodzie zamiast na kazde nieporozumienie doszukiwac sie antysemityzmu w kazdym
      czlowieku?
    • bimi Maleńka depresyjka, czy kolejna scena wyrzutów? 28.02.03, 10:50
      Nie martw się, wiosna już nadchodzi. Jak Ci ludzie będą dokuczac za bardzo, to
      zawsze możesz iść pobiegać po lesie.
      Poza tym to, co może Cię spotkać najgorszego i tak przecież już kochasz, więc
      wygląda na to, że może już być tylko lepiej... smile

      Poza tymw weź się w garść dziewczyno - zawsze mogła byś mieszkać teraz np. w
      Iraku.
    • alfalfa Re: Coraz gorzej 28.02.03, 11:39
      się czujesz? Zmiana trybu życia powinna pomóc. Piszesz o wszystkich z
      problemami - czyzbyś czuła się ich rzeczniczką? Cierpisz za miliony? To może
      zrób miliony w brzęczącej monecie i rozdaj (załóż fundację, zbuduj szpital,
      sponsoruj badania naukowe itp)? Współczucie i idealizm są tanie a działanie?
      Nawet na małą skalę jest lepsze od biadolenia. Ale jakie to nudne, nie? I mało
      spektakularne. Polecam (jeśli można coś proponować) zająć sie pracą organiczną
      i odpuścić sobie romantyzm.
    • _karp Re: Jak pokochać śmierć 28.02.03, 12:22
      d_nutka napisała:

      > urodzić się żydówką w Polsce

      Zauważ, niedługo przyjdzie wiosna. A zresztą już teraz jest ładnie, zwłaszcza
      nad morzem.
      pzdr/K
      • d_nutka Re: Jak pokochać życie? 28.02.03, 12:26
        bardzo prosto

        wystarczy się urodzić
        • pro100 Re: Jak pokochać życie? 28.02.03, 12:39
          d_nutka napisała:

          > bardzo prosto
          >
          > wystarczy się urodzić

          # -ujesz na potęgę. Napisz coś pro100. (cugle ściągnięte, palcat w pogotowiu
          jabłko do pogryzienia też mam)

          pozdr anty
    • duch_tyu Umrzec! n/t 28.02.03, 12:44
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka