d_nutka 28.02.03, 10:57 bardzo prosto najpierw rozpoznać komu pomaga najpierw rozpoznać komu zagraża najpierw rozpoznać czym zagraża a potem pisać doniesienia donieść może każdy(?) do NKWD do SB do Gestapo do szefa w pracy do żony do kolegi Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Hiacynt Re: mozesz pisac konkretnie a nie uogolnieniami? IP: 195.205.252.* 28.02.03, 11:04 możesz nie pouczać?? Hiacynt Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: mozesz pisac konkretnie a nie uogolnieniami? 28.02.03, 11:07 Gość portalu: Hiacynt napisał(a): > > > możesz nie pouczać?? > > Hiacynt sluchaj wojowniku forumowy. po pierwsze sie nie wtracaj, po drugie to ty pouczasz mnie, po trzecie jesli d_nutka zamieszcza watek, to zapewne chce by z nia polemizowac. jesli bedzie pisala w ten sposob, to ciezko wysadowac o co jej chodzi. a ty siedz cicho jak do Ciebie nie pisze( a tego nie robie!), bo nie lubie gadac z macicielami forumowymi.idz sobie zaloz kolejna wojne Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: mozesz pisac konkretnie a nie uogolnieniami? 28.02.03, 11:04 masz problemy ze zrozumieniem historii? Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: mozesz pisac konkretnie a nie uogolnieniami? 28.02.03, 11:11 d_nutka napisała: > masz problemy ze zrozumieniem historii? z historii mialam bardzo dobre oceny. mam czasami problemy z nadazaniem za meandrami Twojej madrosci i logiki. prosilam normalnie o wyjasnienie a mam ironiczna i lakoniczna odpowiedz. ok. taka najzwyczajniej jestes i juz. i pewnie to jest stad, ze ja polka chce skrzywdzic polke z korzeniami zydowskimi, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku No i gdzie te konkrety? Danutka nie może Ci ... IP: *.mofnet.gov.pl 28.02.03, 14:39 ... konkretnie pomóc, jeśli nie napiszesz konkretnie, na kogo potrzebujesz donieść. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: o 28.02.03, 11:17 wild napisał: > d_nutka napisała: > > > do żony > > a np. o czym? np o tym że ma w pracy koleżankę którą chyba za barzo lubi może być i donos do męża za to samo tylko odwrotnie och, tych doniesień może być wiele różnorodność potrzeb jest nieograniczona chociaż nie podobno tylko jest ich 10 Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: hehe 28.02.03, 11:55 Do tego żeby osiągnąć cel donosu potrzebna jeszcze "odpowienia" żona Odpowiedz Link Zgłoś
wild O:) 28.02.03, 11:57 d_nutka napisała: > np o tym że ma w pracy koleżankę którą chyba za barzo lubi i dlatego solidaryzujesz się z jego żoną? w cierpieniu i bólu? ))) to sie nazywa wspólnota pci? czy jakos tak? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Jak chronic bandytow ? 28.02.03, 11:08 d_nutka napisała: > a potem pisać doniesienia Nie informowac policji i prokuratury o popelnianych przestepstwach. Niebo gwiazdziste we mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wild z wyjatkiem "zalegalizowanych" bandytów?;) 28.02.03, 11:15 rycho7 napisał: > d_nutka napisała: > > > a potem pisać doniesienia > > Nie informowac policji i prokuratury o popelnianych przestepstwach. prokurator Wiesław Anarchia: "kopsnij zeta nawet jak nie ma sprawy - bo jak nie nasle policjantem Bolesławem Anarchią - syn Wiesława" > > Niebo gwiazdziste we mnie. a gwiazdy pięcioramienne? Odpowiedz Link Zgłoś
rycho7 Oplaty za leseferyczna policje :( 28.02.03, 15:08 wild napisał: > prokurator Wiesław Anarchia: "kopsnij zeta nawet jak nie ma sprawy - bo jak nie > nasle policjantem Bolesławem Anarchią - syn Wiesława" Czy oplata za oslugi leseferycznej policji to: lapowka, okup, podatek, cena? > > Niebo gwiazdziste we mnie. > a gwiazdy pięcioramienne? W tym watku niewatpliwie siedmioramienne swieczniki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miriam Re: Jak unieszkodliwić Prawego Człowieka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 11:14 d_nutka napisała: > bardzo prosto > > najpierw rozpoznać komu pomaga > > najpierw rozpoznać komu zagraża > > najpierw rozpoznać czym zagraża > > a potem pisać doniesienia > > donieść może każdy(?) > > do NKWD > do SB > do Gestapo > do szefa w pracy > do żony > do kolegi Chcesz tymi "niedopowiedzeniami" zasugerować, że prawdopodobnie pisywałam "donosy" na wiele osób, "nieszkodliwiałam" itd. Jak możesz stosować tak wstrętne metody - i nimi chcesz "bronić" tyu? Konkretnie napisz. A nie "co można". Odpowiedz Link Zgłoś
wild mnie sjeee wyyydaaaje... 28.02.03, 11:17 Gość portalu: Miriam napisał(a): > > do NKWD > > do SB > > do Gestapo > > do szefa w pracy > > do żony > > do kolegi że tuu chodzi o wytłumaczenie "donosu" na męża... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG Re: Jak unieszkodliwić Prawego Człowieka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.03, 14:39 Gość portalu: Miriam napisał(a): > > > Chcesz tymi "niedopowiedzeniami" zasugerować, że prawdopodobnie > pisywałam "donosy" na wiele osób, "nieszkodliwiałam" itd. > Jak możesz stosować tak wstrętne metody - i nimi chcesz "bronić" tyu? > > > Konkretnie napisz. A nie "co można". Skojarzyłem post D_nutki z sytuacją na forum będącą wynikiem m.in. Twoich zachowań.Jednak nie doszukiwałbym się w poście D_nutki , aż takich 'wstrętnych metod'.Musisz przyjąć ,że na bazie wydarzeń wokół Twojej osoby , będą tworzyły się wątki nie mające z Tobą nic wspólnego. Po prostu - był zaczyn - a potem fermentuje. A. Odpowiedz Link Zgłoś
tete D_nutka 28.02.03, 11:54 d_nutka napisała: > bardzo prosto > > najpierw rozpoznać komu pomaga > > najpierw rozpoznać komu zagraża > > najpierw rozpoznać czym zagraża > D_nutko, napisałabym jeszcze : - rozpoznać co dla niego jest ważne - rozpoznać co ważne dla jego najbliższych i przyjaciół - rozpoznać co ważne dla jego wrogów a później "umiejętnie" wykorzystać wiedzę. Okazuje się - że nie tylko Historia. Forum - też - w swoim specyficznym wirtualnym przenikającym w real świecie. Jednych kąsać, innych głaskać, tworzyć "byty" zależnie od sytuacji, trafiać w "czułe punkty", atakować, bawić się w "dobrego i złego policjanta". Tym łatwiej, że w sposób anonimowy lub prawie anonimowy. Szantaż / donos jest w tym wypadku cd. rozpoczętych na forum akcji. Oczywiście największym wrogiem staje się ten, który przejrzy plan, dostrzeże manipulację. Jest najważniejszym "celem" kolejnych działań.Jego trzeba zniszczyć przede wszystkim. Metoda skuteczna, stosowana od tysięcy lat. Przykro patrzeć - gdy ludzie - umiejętnie "pogłaskani" dają się prowadzić na smyczy... pozdrawiam Cię D_nutko ) tete Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Miriam Re: D_nutka IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 28.02.03, 11:58 tete napisała: > d_nutka napisała: > > > bardzo prosto > > > > najpierw rozpoznać komu pomaga > > > > najpierw rozpoznać komu zagraża > > > > najpierw rozpoznać czym zagraża > > > > D_nutko, > > napisałabym jeszcze : > - rozpoznać co dla niego jest ważne > - rozpoznać co ważne dla jego najbliższych i przyjaciół > - rozpoznać co ważne dla jego wrogów > a później "umiejętnie" wykorzystać wiedzę. Okazuje się - że nie tylko Historia. > > Forum - też - w swoim specyficznym wirtualnym przenikającym w real świecie. > Jednych kąsać, innych głaskać, tworzyć "byty" zależnie od sytuacji, trafiać > w "czułe punkty", atakować, bawić się w "dobrego i złego policjanta". Tym > łatwiej, że w sposób anonimowy lub prawie anonimowy. Szantaż / donos jest w tym > > wypadku cd. rozpoczętych na forum akcji. > Oczywiście największym wrogiem staje się ten, który przejrzy plan, dostrzeże > manipulację. Jest najważniejszym "celem" kolejnych działań.Jego trzeba > zniszczyć przede wszystkim. Metoda skuteczna, stosowana od tysięcy lat. > > Przykro patrzeć - gdy ludzie - umiejętnie "pogłaskani" dają się prowadzić na > smyczy... > > pozdrawiam Cię D_nutko ) tete Dokładnie - opisane przez tete "warunki" zastosował wobec mnie tyu. Macie oczy, ale nie widzicie, widzicie tylko to, co chcecie widzieć. M., Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lady_hawk Miriam IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.02.03, 14:13 > > > Dokładnie - opisane przez tete "warunki" zastosował wobec mnie tyu. > Macie oczy, ale nie widzicie, widzicie tylko to, co chcecie widzieć. > > M., Oni tego nie zobacza. A nawet, jak zobacza, to zaprzecza. I nie z powodu sympatii do tyu tylko, zeby Tobie dopiec. Zazdroscilam Ci umiejetnosci ufnego wyjscia "naprzeciw". Glowa do gory! L_h Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: Tete 28.02.03, 12:05 jest tak jak uzupełniłaś moją wypowiedź pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AndrzejG mała korekta IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 28.02.03, 14:31 Do zony (czy męża) jest 'informacja życzliwego'. Pomińmy toczące się tu na forum spory,A właściwie -spór. D_nutko.Jak odebrałabyś 'informację życzliwego' donoszącego Ci o wyskokach męza? Jak bys go oceniła? Powtórzę jeszcze raz - nie bierz pod uwagę toczących się tu wydarzeń. Pytam ogólnie. A. Odpowiedz Link Zgłoś
ada08 Re: Jak unieszkodliwić Prawego Człowieka 28.02.03, 17:49 d_nutka napisała: > bardzo prosto > > najpierw rozpoznać komu pomaga > > najpierw rozpoznać komu zagraża > > najpierw rozpoznać czym zagraża > A jeśli po tych rozpoznaniach dojdziemy do wniosku, ze to wcale nie jest Prawy Człowiek ? PS Donosy pomijam. Donos to paskudztwo. Zawsze. Ale jak unieszkodliwić Nieprawego Człowieka ? a. Odpowiedz Link Zgłoś
d_nutka Re: odpowiedź dla Andrzeja 28.02.03, 19:50 Andrzej zadał pytanie "Pomińmy toczące się tu na forum spory,A właściwie -spór. D_nutko.Jak odebrałabyś 'informację życzliwego' donoszącego Ci o wyskokach męza? Jak bys go oceniła? Powtórzę jeszcze raz - nie bierz pod uwagę toczących się tu wydarzeń. Pytam ogólnie." Andrzeju Pomińmy teraz inne spory. To ważne pytanie które zadałeś. Jest to pytanie o zaufanie do drugiego człowieka. Jest to też pytanie o zaufaniu do samego siebie. Byłam raz w sytuacji "takiego donosu" Nie był to jeszcze mój mąż. Sposób donosu mi się nie spodobał. A potem zapytałam czy to prawda. Usłyszałam w odpowiedzi kłamstwo. Uwierzyłam w kłamstwo, bo chciałam w nie uwierzyć. Uwierzyłam w odpowiedź kłamliwą bo miałam jeszcze zaufanie. I na moim zaufaniu, na mojej potrzebie zaufania zostało zbudowane kłamstwo. Po jakimś czasie uczyniłam dokładnie tak samo. Skłamałam, skłamałam tylko połowicznie, ale wystarczyło. Wystarczyło by na kłamstwach i półprawdach rozpocząć budowę wspólnego życia. Ale tamte kłamstwa nie dały o sobie zapomnieć. A ja powoli, krok po kroku, dzień po dniu miałam coraz większą tęsknotę za prawdą. Ludzie nie lubią prawdy. Ludzie boją się prawdy. Po wielu latach Uczyniłam coś dla siebie i nie skłamałam w odpowiedzi na zapytanie z donosu. To była potem rodzinna tragedia. Tragedia dla wszystkich ale najmniejsza dla mnie. Ja poczułam ulgę. Ulgę, że wreszcie nie będę musiała żyć w dalszym kłamstwie. I jestem w tym konsekwentna do dziś. To jest trudna droga. Ale wielu ludzi za to właśnie ceni mnie najbardziej. I ci są moimi przyjaciółmi. I nie ma między nami tematów o których nie możemy porozmawiać. To są trudne rozmowy. Rozmowy oparte o prawdę są zawsze trudnymi rozmowami, bo człowiek jest zmuszony do rewizji wizji siebie i rzeczywistości którą postrzega. A każdy dorosły i inteligentny człowiek jest przekonany, że jest tak jak widzi. To jest jak najbardziej normalne. Nie może być inaczej. Gdyby było inaczej nie mógł by podjąć żadnej decyzji. Gdzie tkwi jednak klucz zrozumienia? Użyję tu dziwnego i mało popularnego słowa. Tym słowem jest POKORA Tylko trzeba to słowo-klucz dobrze rozumieć. Pierwsze pytanie pokory? A może ja się mylę? Może to co widzę, słyszę i myślę zawiera jakiś błąd? Andrzeju Starałam się w tym poscie odpowiedzieć na twoje pytanie najszczerzej jak umiem i jakie tu są możliwości pozdrawiam d_nutka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pollak Re: Jak unieszkodliwić Prawego Człowieka IP: *.jgora.dialog.net.pl 28.02.03, 23:10 d_nutka napisała: > bardzo prosto > > najpierw rozpoznać komu pomaga > > najpierw rozpoznać komu zagraża > > najpierw rozpoznać czym zagraża > > a potem pisać doniesienia A na cóż tyle fatygi? Wystarczy że będzie próbował zrozumieć Twoje posty. Odpowiedz Link Zgłoś