Dodaj do ulubionych

Augusto Pinochet - kto kłamie?

02.09.06, 16:18
lewica.pl
www.lewica.pl/index.php?id=9579
prawica.net
www.prawica.net/node/4490
Dwa sprzeczne opisy tego samego człowieka i tych samych zdarzeń.

Pytanie kto kłamie jest oczywiście retoryczne.
Obserwuj wątek
    • benek231 Oczywiscie klamie Klewiec oraz ty, zlodzieju 02.09.06, 16:45
      Podaje link do watku w ktorym, rozsadnie, nie zabierales glosu.

      Na tym forum malo kto kwestionuje zasadnosc wziecia za morde mozliwej rewolucji komunistycznej w
      Chile. Tu nie chodzi o rozlew krwi w pierwszych dwu, czy czterech, miesiacach wladzy wojskowych - o
      ktore gardluje swiatowa lewica. Chodzi o kolejne 24 miesiace sadystycznego mordowania, torturowania
      oraz znecania sie dla samej przyjemnosci znecania i zadawania cierpienia. O to biega z twoim
      rzeznikiem Piochetem, manipulancki debilu.


      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=42529125&a=42529125
      • oleg3 Twoją argumentację badzo osłabiają użyte 02.09.06, 16:53
        w niewłaściwym kontekście i skierowane do niewłaściwej osoby słowa powszechnie
        uznane za obraźliwe.

        A teraz idź wyprać koszulkę z Che bo sobie ją poplułeś.

        --
        Oleg
        • benek231 Zalosny jeste, zlodzieju-anafabeto 03.09.06, 16:19
          moja wypowiedz swiadczy o poparciu dla wojskowego przewrotu i uwalenia pelzajacego komunizmu,
          zatem ten Che padl byl na glowke tobie.


          oleg3 napisał:

          > w niewłaściwym kontekście i skierowane do niewłaściwej osoby słowa powszechnie
          > uznane za obraźliwe.

          no chyba nie masz pretensji o zlodzieja - przeciez okradasz mnie na pokrywanie kosztow wlasnego
          masturbowania duchowego.

          >
          > A teraz idź wyprać koszulkę z Che bo sobie ją poplułeś.
          >
          > --

          moj jad jest nie pierny.
          • benek231 Zalosny jestes, zlodzieju-analfabeto 03.09.06, 16:59
            moja wypowiedz swiadczy o poparciu dla wojskowego przewrotu i uwalenia pelzajacego komunizmu,
            zatem ten Che padl byl na glowke tobie.


            oleg3 napisał:

            > w niewłaściwym kontekście i skierowane do niewłaściwej osoby słowa powszechnie
            > uznane za obraźliwe.

            no chyba nie masz pretensji o zlodzieja - przeciez okradasz mnie na pokrywanie kosztow wlasnego
            masturbowania duchowego.

            >
            > A teraz idź wyprać koszulkę z Che bo sobie ją poplułeś.
            >
            > --

            moj jad jest nie pierny.


            PS Oczywiste ze Klewiec wybiera tylko to co wygodne, z prawicowego punktu widzena (lewica jest
            podobnie wybiorcza). Nie rozumiem jednak dlaczego - skoro reklamuje sie on jako znawca przedmiotu
            - nie wspomina o masowej ucieczce kapitalu z Chile. Jakby troska przemyslowcow czy bankierow o
            wlasne pieniadze, jako reakcja na "reformatorskie" zabiegi Allende (podobnie z lewicowymi ocenami),
            nie byla najnormalniejszym ze zjawisk.
    • danutki Re: Augusto Pinochet - kto kłamie? 02.09.06, 16:50
      oleg3 napisał:

      > Pytanie kto kłamie jest oczywiście retoryczne.

      dla mnie to nie jest typowo retoryczne pytanie
      doczytalam sie raczej zachwytu UPR-owca nad Pinochetem-a to niedobrze wrozy pod
      kazdym wzgledem.
      to juz wole w tym przypadku wierzyc lewicy
      • oleg3 Re: Augusto Pinochet - kto kłamie? 02.09.06, 16:57
        danutki napisała:

        > doczytalam sie raczej zachwytu UPR-owca nad Pinochetem

        Zachwyt jest, ale nad sprawnością lewicowej propagandy.
        • danutki Re: Augusto Pinochet - kto kłamie? 02.09.06, 17:19
          oleg3 napisał:

          > danutki napisała:
          >
          > > doczytalam sie raczej zachwytu UPR-owca nad Pinochetem
          >
          > Zachwyt jest, ale nad sprawnością lewicowej propagandy.
          >

          Olegu
          gdybym wiedziala,ze jestes zwolennikiem LPR-u nigdy bym nie napisala,ze Twoje
          argumenty za lewicowoscia NSDAP w jakimkolwiek stopniu mnie przekonuja.
          widze,ze lubisz ekstrema czyli ultraprawica zwalcza ultralewice lub odwrotnie.
          to nie dla mnie.
          • xiazelulka Re: Augusto Pinochet - kto kłamie? 02.09.06, 17:39
            Wszyscy kłamia. Każdy w swoim interesie, ale klamstwa prawiczkow jest wiecej,
            niestety. Podziwu godne, ze kiedy tylko przywrocono demokratyczne wybory narod
            chilijski znow wybral lewice. Widac nie kazdy moze sobie pozwolic na papier
            toaletowy a moze nawet wiekszosc nie moze i stad niezadowolenie z 'sukcesow'
            prawicy. Zbrodnie krwawego siepacza wlasnego narodu przewazyly. Wskazniki,
            ktorymi epatuje prawica sa gowno warte. Na przewrocie skorzystala tylko i
            wylacznie burzuazja, ktora bedzie chwalic, ze Pinochet wybudowal autostrady dla
            ich mercedesow.
          • oleg3 Re: Augusto Pinochet - kto kłamie? 02.09.06, 17:41
            > gdybym wiedziala,ze jestes zwolennikiem LPR-u

            Ja jestem zwolennikiem LPRu? Tej lewicowej partyjki?
            LPR reprezentuje wszystko co przyprawia mnie o mdłości.

            Ale zabierzmy się za sukcesy lewicowej propagandy. Na początek dwa.

            1) Śmierć prezydenta Allende. Nie zginął bohatersko walcząc z przeważającym
            przeciwnikiem tylko popełnił samobójstwo.

            2) Kwestia legalności przewrotu wojskowego. To chilijski parlament wezwał
            wojsko do usunięcia prezydenta. Kto o tym słyszał? Tylko "niepoprawni
            wielbiciele" Pinocheta.
            • wala.waleczna Re: Augusto Pinochet - kto kłamie? 02.09.06, 17:54
              oleg3 napisał:

              > > gdybym wiedziala,ze jestes zwolennikiem LPR-u
              >
              > Ja jestem zwolennikiem LPRu? Tej lewicowej partyjki?
              > LPR reprezentuje wszystko co przyprawia mnie o mdłości.
              - mnie też kochanieńki

              > Ale zabierzmy się za sukcesy lewicowej propagandy. Na początek dwa.
              >
              > 1) Śmierć prezydenta Allende. Nie zginął bohatersko walcząc z przeważającym
              > przeciwnikiem tylko popełnił samobójstwo.
              - w linkowanym artykule stoi i tym jak byk! w tym lewicowym.

              > 2) Kwestia legalności przewrotu wojskowego. To chilijski parlament wezwał
              > wojsko do usunięcia prezydenta. Kto o tym słyszał? Tylko "niepoprawni
              > wielbiciele" Pinocheta.
              - szyte grubymi nićmi, czyli nieprawdopodobne. Może ktoś z parlamentu jak np
              Giertych, coś chlapnął, ale żeby była taka uchwała to bujda na resorach.
              • oleg3 Waleczna Walu 02.09.06, 18:07
                Od kiedy to już (prawie) wszyscy wiedzą, że Allende popełnił samobójstwo? Przez
                długie lata byliśmy karmieni propagandową bajeczką.

                Niestety to nie (chilijski) Giertych coś tam chlapnąl. Była jak najbardziej
                formalna uchwała parlamentu.
                • wala.waleczna Re: Waleczna Walu 02.09.06, 18:30
                  oleg3 napisał:

                  > Od kiedy to już (prawie) wszyscy wiedzą, że Allende popełnił samobójstwo?
                  Przez
                  >
                  > długie lata byliśmy karmieni propagandową bajeczką.
                  - to nie jest wcale takie pewne z samobójstwem. Świadectwo reżimowego lekarza,
                  który robił autopsję niczego nie przesadza. Były wersje, że zginął podczas
                  bombardowania lub został zastrzelony przez puczystów. Ostatecznie to nie jest
                  takie wazne. Wazne jest, ze gdyby nie pucz Allende żył by dłuzej.
                  Pinoczetowska propaganda zadbała o to by nie traktować go po smierci jako
                  męczennika.

                  > Niestety to nie (chilijski) Giertych coś tam chlapnąl. Była jak najbardziej
                  > formalna uchwała parlamentu.
                  - 24 sierpnia 1973 r., Allende odpowiedział publicznie na zarzuty
                  parlamentu, określając deklarację parlamentu jako "przeznaczoną do tego, aby
                  zniszczyć prestiż kraju za granicą i spowodować zamieszanie wewnątrz Chile"
                  oraz twierdząc, że "jest to wyraz złych intencji, których źródłem są koła
                  militarystów". Zauważył też, że deklaracja jest prawnie nie wiążąca, gdyż nie
                  została przegłosowana przez 2/3 składu parlamentu, co było zgodnie z
                  konstytucją wymagane do wszczęcia procedury usunięcia prezydenta z urzędu.
                  Uznał on, że deklaracja jest niezgodna z prawem, gdyż wzywa siły zbrojne do
                  wystąpienia przeciw legalnie wybranemu prezydentowi i jego rządowi, co samo w
                  sobie narusza kilkanaście punktów konstytucji.
                  wala
                  • oleg3 Re: Waleczna Walu 02.09.06, 18:52
                    > Pinoczetowska propaganda zadbała o to by nie traktować go po smierci jako
                    > męczennika.

                    Za to lewicowa propaganda o to zadbała. Były tam jeszcze kłamstwa o ręce
                    jakiegś muzyka i tak dalej.

                    > Zauważył też, że deklaracja jest prawnie nie wiążąca, gdyż nie
                    > została przegłosowana przez 2/3 składu parlamentu, co było zgodnie z
                    > konstytucją wymagane do wszczęcia procedury usunięcia prezydenta z urzędu.
                    > Uznał on, że deklaracja jest niezgodna z prawem, gdyż wzywa siły zbrojne do
                    > wystąpienia przeciw legalnie wybranemu prezydentowi i jego rządowi, co samo w
                    > sobie narusza kilkanaście punktów konstytucji.

                    Nie kwestionował jednak faktu, że deklaracja została uchwalona. Naprzeciw
                    siebie stanęły dwie władze mające demokratyczną legitymację: prezydent i
                    parlament. To jednak coś innego niż jakiś pucz generałów.

                    • wala.waleczna Re: Waleczna Walu 02.09.06, 19:38
                      oleg3 napisał:
                      > > Pinoczetowska propaganda zadbała o to by nie traktować go po smierci jako
                      >
                      > > męczennika.
                      >
                      > Za to lewicowa propaganda o to zadbała. Były tam jeszcze kłamstwa o ręce
                      > jakiegś muzyka i tak dalej.
                      - nie jestem w stanie tego zweryfikowac pod kątem prawdziwości. Tobie widać
                      się udało skoro nie masz wątpliwości.

                      > Nie kwestionował jednak faktu, że deklaracja została uchwalona. Naprzeciw
                      > siebie stanęły dwie władze mające demokratyczną legitymację: prezydent i
                      > parlament. To jednak coś innego niż jakiś pucz generałów.
                      - Nie znam Konstytucji chilijskiej, ale w materiałach do których mam dostep
                      piszą wyraźnie o naruszeniu kilku konstytucyjnych zapisów. Gdzie zatem ta
                      zgodność z prawem, na które sie powołujesz?
                      Z prawem silniejszego zapewne.
                      wala
                  • dachs Załgany lament socjalistów 02.09.06, 22:15
                    wala.waleczna napisała:

                    > - 24 sierpnia 1973 r., Allende odpowiedział publicznie na zarzuty
                    > parlamentu, określając deklarację parlamentu jako "przeznaczoną do tego, aby
                    > zniszczyć prestiż kraju za granicą i spowodować zamieszanie wewnątrz Chile"
                    > oraz twierdząc, że "jest to wyraz złych intencji, których źródłem są koła
                    > militarystów".

                    A to mi do złudzenia coś przypomina: wystarczy zmienić parlament na byłych
                    ministrów, Chile na Polskę, a militarystów na łże elity.

                    Załgany lament socjalistów łączy ich przez oceany.
            • snajper55 Re: Augusto Pinochet - kto kłamie? 02.09.06, 21:45
              oleg3 napisał:

              > 2) Kwestia legalności przewrotu wojskowego. To chilijski parlament wezwał
              > wojsko do usunięcia prezydenta. Kto o tym słyszał? Tylko "niepoprawni
              > wielbiciele" Pinocheta.

              A społeczeństwo czechosłowacke wezwało na pomoc wojska radzieckie w 1968 roku.

              S.
              • oleg3 Re: Augusto Pinochet - kto kłamie? 02.09.06, 22:01
                snajper55 napisał:

                > A społeczeństwo czechosłowacke wezwało na pomoc wojska radzieckie w 1968 roku.

                O ile sobie przypominam to jesteś fanatycznym zwolennikiem parlamentarnej
                demokracji. Dla Pinocheta zrobisz jednak wyjątek. Zasady, jak zwykle,masz
                bardzo elastyczne.


              • wqrwiony Re: Augusto Pinochet - kto kłamie? 03.09.06, 18:52
                Żydów charakteryzują określone rodzaje zbrodni: oszustwo, fałszerstwo,
                oszczerstwo i przede wszystkim lichwa.
    • puzon21 Re: Augusto Pinochet - kto kłamie? 02.09.06, 19:05
      <http://www.cyberussr.com/hcunn/for/chile-73.html#2F> Nie wie lewiczka co robi
      prawiczka?
    • patience Prawico jestescie za 'braniem za morde' calej lewi 06.09.06, 13:52
      Jestescie za 'braniem za morde' CALEJ lewicy? Oprocz komunistow planujacych
      komunistyczny przewrot w Chile byla lewica, ktora planowala uczenie nedzarzy w
      favelas czytania i pisania... Zreszta to robili, za co wojskowi wypuszczali ich
      z samolotu na wolnosc bez spadochronu. Znam osobiscie czlowieka z grupy
      17osobowej, wrocil jako jedyny. Ukrywal sie przez wiekszosc czasu, bo jak
      wiadomo, elementarz i abecadlo to wstep do komunizmu.

      Tylko jak sie to ma do - podobno - nowoczesnych reform gospodarczych Pinocheta?
      W nowoczesnych przedsiebiorstwach analfabeci nie pracuja.
      • dachs Jeżeli się da to tak. :) Bo to okropna zaraza jest 06.09.06, 14:05

        • patience Ja jestem lewica. Poderzniesz mi gardziel? 06.09.06, 14:08
          wink)
          • pozarski Re: Ja jestem lewica. Poderzniesz mi gardziel? 06.09.06, 14:22
            Nie jestes lewica; jestes lewiczka.
          • dachs O podrzynaniu gardeł nie było mowy, 06.09.06, 14:40
            tylko o braniu za mordę, ew. za coś innego. "Zgodliwy" jestem smile)
      • pozarski Re: Prawico jestescie za 'braniem za morde' calej 06.09.06, 14:06
        Bo, jak wiadomo, tylko w lewicowych szkolach uczy sie dzieci alfabetu.
      • oleg3 Re: Prawico jestescie za 'braniem za morde' calej 06.09.06, 14:12
        Dyskusja w wszystkim i o niczym zaraz przeradza się w pyskówkę. Ja zaraz zacznę
        przyminać o zasługach tow. Pol Pota w krzewieniu oświaty.

        >lewica, ktora planowala uczenie nedzarzy w favelas czytania i pisania...
        Oczywiście czytania Kapitału i pisania postulatów antyimperialistycznych.
        • patience Jakie wszystkim i niczym? 06.09.06, 14:18
          Chyba ze wszystko i nic to dla ciebie lewicawink) Tak czy inaczej, jesli myslisz,
          ze w Chile jako lewica wystepowali wylacznie komunisci, to w tekim razie musisz
          przeprowadzic dowod jakis, dlaczego w tym jednym kraju na swieciekomunisci
          zdobyli monopol na lewice przed rewolucja a nie po. A Pinochet riezal wszyskich
          jak leci po rowno.
          • oleg3 Re: Jakie wszystkim i niczym? 06.09.06, 14:25
            Patience,

            ja nie kwestionuję, że reżim Pinocheta popełnił jakieś zbrodnie. Rzecz w
            kontekście i proporcji. To była wojna i wojsko nie strzelało -jak to
            przedstawiasz- do uzbrojonych w ołówki napaleńców uczących ludzi pisać i czytać.
            Przeciwnik był realny i groźny. Stosował przemoc a nawet terror.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka