Dodaj do ulubionych

destrukcyjny program ............

06.09.06, 00:45

Jednodniowa wizyta premiera Jarosława Kaczyńskiego w Brukseli ponownie
wzbudziła zainteresowanie Polską pod rządami koalicji Prawa i
Sprawiedliwości.

Zachód przygląda się Polsce z niedowierzaniem, z podejrzliwością, z irytacją.
Jednak - niestety - nie bez pewnego zainteresowania, jak zawsze, gdy
podejrzewa wielki eksperyment społeczny. Czwarta Rzeczpospolita ma zerwać z
niemoralnym - według braci Kaczyńskich i wielu ich zwolenników - układem,
jaki legł u podstaw kraju po 1989 r. Była to Polska kompromisu i uwłaszczenia
nomenklatury. Kompromis pozwolił na bezkonfliktowe przejście z komunizmu do
kapitalizmu, zgodę na radykalną reformę rynkową. Prawda, że w dużej mierze
skorzystali na niej ludzie byłych elit komunistycznych, którzy akurat
znajdowali się w uprzywilejowanej pozycji, pozwalającej na przejęcie zakładów
pracy po PRL-u. Ale stworzyła ona także szansę tysiącom ludzi dostatecznie
energicznych i przedsiębiorczych. Skutecznie wykorzystali oni otwierające się
możliwości, zakładali firmy - zaczęli produkować, handlować, oferować usługi.
W szybkim czasie niesprawny system wiecznych braków przekształcono w kwitnącą
gospodarkę, stanowiącą wzór udanej przebudowy systemowej.

Wszelkie dalsze kłopoty Polski wynikały nie z radykalizmu reform, ale ze
stopniowego odstępowania od projektu transformacji. Pod naciskiem społecznym
zaczęto nakładać ograniczenia na swobodę przedsiębiorstw, sztywno regulować
rynek pracy, dotować nierentowne zakłady i utrzymywać kosztowne programy
socjalne.

Polska po 1989 r. pozostawiła rzesze niezadowolonych: nowy kapitalizm zaczął
dawać się we znaki, wielu nie mogło sobie znaleźć miejsca w nowej
rzeczywistości, zaś socjalistyczny program PRL-u okazał się za szczupły. Te
właśnie emocje wykorzystało Prawo i Sprawiedliwość. Coraz bardziej
skorumpowane i nieudolne elity władzy przedstawiono jako skutek zła tkwiącego
w Polsce po 1989 r. Rzekome oczyszczenie społeczeństwa z "agentów i
komunistów" ma doprowadzić do zerwania z układem, jaki powstał po obradach
okrągłego stołu, traktowanych jako niemoralne porozumienie wąskiej grupy.
Według tych wyobrażeń żeruje ona na społeczeństwie, wzbogaciła się i dalej
korzysta z dobrodziejstw, odzierając z nich zwykłych ludzi.

Tej przebudowie ma służyć radykalna lustracja oraz weryfikacja majątków. To
chwytliwe slogany i tylko slogany: nie ma znaczenia, czy ktoś naprawdę był
agentem, nie sposób dziś tego dowieść, ale też przed zarzutem nie można się
obronić. Zaś hasło "odebrać bogatym" trafia w podejrzliwość ludzi wobec
zamożniejszych jako nieuczciwie wzbogaconych.

Rewolucyjne zmiany, niezależnie jakie przyświecały im ideały, zawsze w
dziejach prowadziły do większych nieszczęść. Na programie "czwartej
Rzeczypospolitej" Polska wyjdzie biedniejsza, bardziej podzielona i
zdemoralizowana.

Quelle PDN(CK)
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka