Uwielbiam patrzec, jak Michnik buszuje na szczytach..

Jak robi
dokladnie to samo, co owe czerwone świnie, którym tak się kiedyś
walecznie przeciwstawiał... I jak dzisiaj nie ma już wśród jego
przyjaciół nikogo z tych, którzy kiedyś walczyli wraz z nim o wolnośc
Polski, są za to wyłącznie nasi dawni oprawcy...
Ech, piękna bajka, naprawdę piękna...