Dodaj do ulubionych

Dziennikarz "GW" agentem SB

IP: 213.17.161.* 07.11.01, 11:39
Dzisiejsze gazety (Wyborcza i Rzeczpospolita) przynoszą oświadczenie pana L.
Maleszki dziennikarza „GW” potwierdzające fakt jego współpracy z policją
polityczną komunistycznego reżimu.

Osoba ta przyznała się do swej podłej działalności (m.in. donosy na kolegów ze
studiów) dopiero gdy sprawa przestała być dla kogokolwiek w środowisku
tajemnicą. Obawiam się, że jest to przypadek typowy dla środowisk „immanentnie
pouczających Europejczyków” z „GW”. Ileż to zdań o uczciwości i odwadze
cywilnej wyszło spod ich klawiatur! Teraz wydaje się dlaczego „GW” stara się za
wszelką cenę ośmieszyć ideę lustracji i dlaczego odnosi się do byłych SB-eków z
taką atencją... Cóż, przecież nie będą kąsać dłoni, która karmiła ich przez
tyle lat...

Sądzę, że po ujawnieniu tych faktów do publikacji „GW” na temat lustracji i
tematów pokrewnych należy podchodzić w szczególny sposób.

Bynajmniej nie zaskoczony
Galba
Obserwuj wątek
    • Gość: Zsypek I tak Kaucz prokurator sie zemscil... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 11:42
      • Gość: Galba Co ma Kaucz do ...? IP: 213.17.161.* 07.11.01, 11:52
        A co ma Kaucz do piernika? Proponuję lekturę newsa na ten temat na Onecie –
        dokładnie poznasz genezę „wpadki” Maleszki ps. „Ketman”.
        • Gość: Zsypek Re: Co ma Kaucz do ...? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 12:10
          Nie badz naiwniak stary. Bez urazy, a skad twoim zdaniem Onet, a przede
          wszystkim ten aktyw z Krakowa i Wroclawia od listu protestacyjnego na Maleszke
          maja na niego teczke? Co, wczesniej (czyli przez ostatnie 10 lat) nic nie
          wiedzieli lub nie wadzilo im? Tak raptem im sie zebralo na protesty? Ja sie
          zreszta spodziewalem tego typu numerow od momentu jak opublikowano nominacje na
          prokuratora woj. we Wroclawiu i nominacje Kaucza.

          Nie wiem czy zauwazyles, ze z polskich gazet to glownie GW publikuje brzydkie
          rzeczy o Kauczu.

          Dla zabawy wyobraz sobie takie political fiction

          1. Michnik napisal w GW ze Kaucz byl w stanie wojennym chujem (co jest zreszta
          prawda).
          2. Kaucz byc moze posiada "teczki" na roznych ludzi, ktore "zabezpieczyl" w
          okresie przelomu na prywatny uzytek.
          3. Kaucz sie wkurwil na Michnika i postanowil ze mu dokopie.
          4. Dostarczyl to co ma na Maleszke albo naiwniakom, albo innym teczkowcom,
          ktorym kazal dzialac, bo inaczej...
          5. I Maleszka sie przyznal. Co nie zmienia faktu, ze Kaucz jest chujem.

          A jesli to nie byl Kaucz osobiscie, to pewnie jego koledzy, ktorzy troszcza sie
          o jego kariere. Cos mi sie wydaje, ze to dopiero poczatek... Kwachu zablokuje
          lustracje oficjalna i IPN i jedyne informacje o b. agentach beda pochodzic ze
          zrodel SB-ckich. Chichoczacych cienko i cieszacych sie zyciem, w
          przeciwienstwie do tych nieszczesnikow, ktorymi sie kiedys wyslugiwali...

          • Gość: Galba 4 pytania IP: 213.17.161.* 07.11.01, 12:27
            1. Czy jeśli nawet Twoje domysły są prawdziwe zmienia to coś w ocenie postawy
            pana M.?
            2. Czy czytujesz inne tytuły poza „GW”? Bo ja bardziej kąśliwe teksty o panu
            Kauczu czytałem w Gazecie Polskiej, Rzeczpospolitej i Życiu.
            3. Zakładając, że masz rację – czy uważasz, że zastępca Prokuratora Generalnego
            sam podejmuje takie decyzje? Ja sądzę, że jeśli jest coś w tym o czym mówisz,
            to musiał maczać w tym palce ktoś znacznie wyżej postawiony...
            4. Co upoważnia Cię do pisania o komunistycznych kapusiach
            per „nieszczęśnicy”? – wiodło im się lepiej niż przeciętnemu Polakowi (choćby
            kwestie paszportowe)
            • Gość: Zsypek Re: 4 pytania IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 13:29
              Gość portalu: Galba napisał(a):

              > 1. Czy jeśli nawet Twoje domysły są prawdziwe zmienia to coś w ocenie postawy
              > pana M.?

              -
              • Gość: Galba Odpowiedź do 4 odpowiedzi IP: 213.17.161.* 07.11.01, 14:01
                Ad 1 – cieszę się.
                Ad 2 – czytelnicy GW nie są wcale tak łakomym kąskiem dla SLD – 5% społeczeństwa
                Ad 3 – „aktyw” (jak go nazywasz) nie obudził się teraz, są to ludzie głoszący
                swą niezgodę na akceptację zła nieprzerwanie od 10 lat
                Ad 4 – Ok. O nazewnictwo spierał się nie będę.
                • Gość: Zsypek Re: Odpowiedź do 4 odpowiedzi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 14:21
                  Gość portalu: Galba napisał(a):

                  > Ad 2 – czytelnicy GW nie są wcale tak łakomym kąskiem dla SLD – 5%
                  > społeczeństwa

                  ---Ja nie potrafie w procentach, ale wydaje mi sie, ze chodzi nie o
                  spoleczenstwo, tylko o elektorat glosujacy. Biorac pod uwage przecietna
                  frekwencje wyborcza to bylbym sklonny polemizowac z Twaja opinia.

                  > Ad 3 – „aktyw” (jak go nazywasz) nie obudził się teraz, są to
                  > ludzie głoszący
                  > swą niezgodę na akceptację zła nieprzerwanie od 10 lat

                  ---No nie wiem. Moze niektorzy. Inni, znani mi osobiscie, wrecz przeciwnie. Nie
                  bede wiecej pisac, bo nie chce wrzucac wszystkich do jednego wora, ale na widok
                  niektorych nazwisk to szczeka mi opadla z wrazenia. Tacy Herosi Dekomunizacyjni!!
                  Tacy Mezowie Niepokorni!!! I tacy dyskretni, ze nikt o tym nie wiedzial... Nie
                  tylko w ostatnich 10 latach, ale i w stanie wojennym tez. Stary, daj spokoj.

                  Faktem jest, ze nic tak ludzi nie wkurza jak zabrudzone pomniczki Wzorow
                  Moralnosci. Stad pewnie tez sie biora te emocje w stosunku do M. Ja sie podniecam
                  raczej kwestia uniewinniajacego wyroku na ZOMOwcach z Wujka. A jeszcze bardziej
                  emocjonuje sie tym, ze wszystkie dotychczasowe 'przecieki' o takiej czy innej
                  agenturze maja niejasny kontekst, i w takich sprawach zadne sledztwo sie nie
                  toczy. Wszyscy nieoficjalnie sa swiadomi, ze byli SBcy pozakladali agencje -
                  tzw. "detektywistyczne", ktore handluja materialami powszechnie uwazanymi za
                  niepubliczne lub tajne. Pochodzacymi z dawnych prokuratur i biur sledczych.

                  Banda SBkow publikuje doniesienia, ze taki czy inny byl agentem - czy uwazasz, ze
                  dla oczyszczenia moralnego spoleczenstwa?!! Jak zajmujesz sie glownie moralnoscia
                  pana M., to sam z nimi wspolpracujesz. O to im przeciez chodzilo, nie?

                  A moze jednak warto zadac pytanie, skad sie biora tego rodzaju informacje i
                  dlaczego akurat w danym momencie sa publikowane... Juz widze, jak sie wszyscy
                  dekomunizatorzy tu na tym Forum zlatuja, zeby zdekomunizowac Maleszke. Tematu
                  Kaucz juz nikt nie bedzie pamietal...

                  c.b.d.o.

                  • Gość: Porter Re: Odpowiedź do 4 odpowiedzi IP: *.orion.pl 13.11.01, 12:13
                    Moim zdaniem to nie prokurator Kaucz, tylko Osama Bin Laden rozpowszechnil
                    informacje o wspolpracy dziennikarza Gazety Wyborczej z SB.
                    Po pierwsze - po wystapieniu p. prezydenta Kwasniewskiego na warszawskim forum
                    walki z terroryzmem mogl Osama spodziewac sie wyslania do Afganistanu brygady
                    Grom, czego terrorysta ow boi sie wrecz strasznie. Wprowadzajac zamieszanie
                    wewnatrz kraju stworzyl sytuacje, w ktorej nikt nie zdecyduje sie wyslac
                    elitarnego oddzialu zagranice.
                    Po drugie, Osama zemscil sie tym samym za liczne, krytyczne artykuly, ktore na
                    jego temat przez ostatnie dwa miesiace opulikowala Gazeta.
                    Po trzecie ma tu znaczenie watek antysemicki: Osama jest antysemita i rad jest
                    zawsze dac temu wyraz. Taki zwierzecy atak, jak informacja o p. Maleszce jest
                    dla niego wymarzona okazja, bo on (jak to statnio powiedzial w wywiadzie dla
                    pakistanskiej gazety Waahad) uwaza GW za medium prezentujace zydowski punkt
                    widzenia.
                    QED
    • Gość: Hiacynt Re: Dziennikarz IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 11:48
      Gość portalu: Galba napisał(a):

      > Dzisiejsze gazety (Wyborcza i Rzeczpospolita) przynoszą oświadczenie pana L.
      > Maleszki dziennikarza „GW” potwierdzające fakt jego współpracy z po
      > licją
      > polityczną komunistycznego reżimu.
      >
      > Osoba ta przyznała się do swej podłej działalności (m.in. donosy na kolegów ze
      > studiów) dopiero gdy sprawa przestała być dla kogokolwiek w środowisku
      > tajemnicą. Obawiam się, że jest to przypadek typowy dla środowisk „immane
      > ntnie
      > pouczających Europejczyków” z „GW”. Ileż to zdań o uczciwości
      > i odwadze
      > cywilnej wyszło spod ich klawiatur! Teraz wydaje się dlaczego „GW”
      > stara się za
      > wszelką cenę ośmieszyć ideę lustracji i dlaczego odnosi się do byłych SB-eków z
      >
      > taką atencją... Cóż, przecież nie będą kąsać dłoni, która karmiła ich przez
      > tyle lat...
      >
      > Sądzę, że po ujawnieniu tych faktów do publikacji „GW” na temat lu
      > stracji i
      > tematów pokrewnych należy podchodzić w szczególny sposób.
      >
      > Bynajmniej nie zaskoczony
      > Galba

      Dla mnie jest oczywistym, że jeżeli w NRD, czy w Czechosłowacji
      około 70% dziennikarzy donosiło, kapowało, współpracowało,
      to przecież w takim wrednym, antysemickim polskim narodzie,
      musiało ich urodzić się więcej. Gdy dostęp do teczek będzie łatwiejszy,
      okaze się, kto nie zdążył ich wyczyścić. Ale tylko Ci najsłabsi się przyznają,
      reszta idzie w zaparte i pójdzie w zaparte.

    • Gość: Leonid Re: Dziennikarz IP: *.czajen.pl 07.11.01, 12:37
      Jest to dobitny przykład na to jak bardzo potrzebna jest w tym kraju
      lustracja.Człowiek ten kilkanaście lat udawał niezależnego dziennikarza a pisał
      to co mu towarzysze z SB kazali. Przeżyłem 38 lat w PRL i poniekąd rozumię tych
      ludzi, często podejmowali współpracę w trosce o życie i zdrowie swoje lub
      najbliższych.Wystarczyło tylko przed dziesięcioma laty przyznać się do
      współpracy i włos by im z głowy nie spadł zrobił tak np.Olechowski. Czy
      pamiętcie jaki był opór środowiska sędziowskiego przy powoływaniu Sądu
      Lustracyjnego.Świadczyć to może jedynie o tym jak wielkie wpływy w tym
      środowisku mają byli SBcy. Dlatego procesy Jarzelskiego,Kiszczaka,FOZU, Kopalni
      Wujek ciągną się w nieskończoność i zakończą się przedawnieniem. Wglądałoby to
      zapewne inaczej gdyby w odpowiednim czasie uruchomiono lustrację.
    • Gość: Inka Re: Dziennikarz IP: *.stacje.agora.pl 07.11.01, 13:26
      A kto lub co daje Ci prawo wydawac osad moralny na Maleszce? Widziales papiery?
      Widziales co konkretnie zrobil? Masz w reku niezbite dowody? Czy IPN wydal w
      tej sprawie oswiadczenie? Owszem Maleszka sie przyznal, ale nie przeginaj
      stary. Nie wiesz przeciez co zrobil.
      • Gość: Hiacynt Re: Dziennikarz IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 13:42
        Gość portalu: Inka napisał(a):

        > A kto lub co daje Ci prawo wydawac osad moralny na Maleszce? Widziales papiery?
        >
        > Widziales co konkretnie zrobil? Masz w reku niezbite dowody? Czy IPN wydal w
        > tej sprawie oswiadczenie? Owszem Maleszka sie przyznal, ale nie przeginaj
        > stary. Nie wiesz przeciez co zrobil.

        5 pytań + 2 zaprzeczenia = przegięcie
    • Gość: Galba A czy Ty...? IP: 213.17.161.* 07.11.01, 13:43
      1. A czy Ty wiesz co robił Oberkapo Schmadtke w Auschwitz? Co daje Ci prawo
      oceniania uczynków Siergieja Bułkowa w Katyniu? Etc....
      Tak wiem, że porównywanie „sprawy Maleszki” z Oświęcimiem i Katyniem to
      przesada ale chodzi mi o pewien typ rozumowania: prawo oceny mają tylko
      bezpośrednio zainteresowani – cóż, można i tak, ale co ma to wspólnego z
      wolnością myśli i słowa?
      2. W moim tekście nie chodziło o to by piętnować pana Maleszkę za fakt
      współpracy. Czym innym jest za to jego wieloletnie milczenie i strojenie się w
      piórka „sprawiedliwego”.
      3. IPN nie musi się wypowiadać: „Przyznanie się jest koroną dowodów” – jak
      mawiali Rzymianie.
      • Gość: Galba Post oczywiście do Inki IP: 213.17.161.* 07.11.01, 13:44
        • Gość: # Post oczywiście do Inki i nie tylko... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.11.01, 14:29
          Ostrzegalem przed zakazeniem "michnikoza" absolwentow szkol,
          w ktorych sfeminizowane kadry podobno nie wystawiaja stopni, zakres matury
          wybieraja uczniowie a matematyka i logika uczaca myslenia, nie zawraca sobie nikt glowy.

          Myslalem naiwny, ze kobieca intuicja i odpornosc na meska polityke
          chroni absolwentki antyedukacji przed naiwnoscia zyciowa a tu czytam:

          ******* " A kto lub co daje Ci prawo wydawac osad moralny na Maleszce?"

          On sam, gdy uzurpowal sobie prawo osadow moralnych w najwiekszym antypolskim dzienniku,
          zawlaszczonym uzurpatorsko opozycji antykomunistyczno-antyubowskiej.
          Ilu jest jeszcze takich jak Ty ? Bo nie sadze, ze jestes TW ze spalona teczka.

          ********* Widziales papiery?

          Dlaczego tylko w Polsce sa niedostepne. Tym bys sie zajela. Przyznal sie zaszantozowany
          dlatego, ze sa tajne i w posiadaniu manipulatorow. Taka chcesz Polske manipulowana
          agentura ?

          ********** Widziales co konkretnie zrobil?

          Skurwil sie zdrada narodu podpisujac lojalke. Nie wierz nikomu, ze ratowal zycie
          albo chociaz miejsce pracy. Zapytaj starszych. Prace sie wybieralo.

          ********** Masz w reku niezbite dowody?

          Ma je KGB, Stasi -(inst. Gaucka) i wiele wywiadow swiata - oprocz zainteresowanych
          czyli czytelnikow GW. Cos tlumaczyc Ci dalej dziecinko ? Wiesz teraz skad niezrozumiale
          decyzje rzadu, parlamentu, prokuratur, sadow itd. ? Ze szkoda dla Polakow ?

          *********** Czy IPN wydal w tej sprawie oswiadczenie?

          A czy nie przerwal ekshumacji po 3 dniach na rozkaz rabina. Uroczystosci sie odbyly
          Kieres oskarzyl narod w Ameryce i Polsce a oswiadczenia o znaleziskach
          zaprzeczajacych tym stwierdzeniom nie ma do dzis. Paniatno, malaja towariszczko ?

          *********** Owszem Maleszka sie przyznal, ale nie przeginaj ..... stary.

          Czyzby Ci malenka zabraklo odwagi dla jednego slowka, na ktore sobie niewatpliwie zasluzylas.

          ************* Nie wiesz przeciez co zrobil.

          To juz wiem jakich Polek jest Pan K. prezydentem - bo on w projekcie ustawy
          Cie poslucha. Rozumujecie wg tego samego 'magisterskiego" schematu:

          Jak zastaniesz meza "in flagranti" to uwierz mu natychmiast, ze sie przewrocil
          opadly mu spodnie, pekl r...k, a pechowo na pdlodze lezala jakas naga baba.

          Bardzo Cie sredecznie pozdrawiam i zycze poznania polityki od strony kuchni. #

        • Gość: # Post oczywiście do Inki i nie tylko... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.11.01, 14:29
          Ostrzegalem przed zakazeniem "michnikoza" absolwentow szkol,
          w ktorych sfeminizowane kadry podobno nie wystawiaja stopni, zakres matury
          wybieraja uczniowie a matematyka i logika uczaca myslenia, nie zawraca sobie nikt glowy.

          Myslalem naiwny, ze kobieca intuicja i odpornosc na meska polityke
          chroni absolwentki antyedukacji przed naiwnoscia zyciowa a tu czytam:

          ******* " A kto lub co daje Ci prawo wydawac osad moralny na Maleszce?"

          On sam, gdy uzurpowal sobie prawo osadow moralnych w najwiekszym antypolskim dzienniku,
          zawlaszczonym uzurpatorsko opozycji antykomunistyczno-antyubowskiej.
          Ilu jest jeszcze takich jak Ty ? Bo nie sadze, ze jestes TW ze spalona teczka.

          ********* Widziales papiery?

          Dlaczego tylko w Polsce sa niedostepne. Tym bys sie zajela. Przyznal sie zaszantozowany
          dlatego, ze sa tajne i w posiadaniu manipulatorow. Taka chcesz Polske manipulowana
          agentura ?

          ********** Widziales co konkretnie zrobil?

          Skurwil sie zdrada narodu podpisujac lojalke. Nie wierz nikomu, ze ratowal zycie
          albo chociaz miejsce pracy. Zapytaj starszych. Prace sie wybieralo.

          ********** Masz w reku niezbite dowody?

          Ma je KGB, Stasi -(inst. Gaucka) i wiele wywiadow swiata - oprocz zainteresowanych
          czyli czytelnikow GW. Cos tlumaczyc Ci dalej dziecinko ? Wiesz teraz skad niezrozumiale
          decyzje rzadu, parlamentu, prokuratur, sadow itd. ? Ze szkoda dla Polakow ?

          *********** Czy IPN wydal w tej sprawie oswiadczenie?

          A czy nie przerwal ekshumacji po 3 dniach na rozkaz rabina. Uroczystosci sie odbyly
          Kieres oskarzyl narod w Ameryce i Polsce a oswiadczenia o znaleziskach
          zaprzeczajacych tym stwierdzeniom nie ma do dzis. Paniatno, malaja towariszczko ?

          *********** Owszem Maleszka sie przyznal, ale nie przeginaj ..... stary.

          Czyzby Ci malenka zabraklo odwagi dla jednego slowka, na ktore sobie niewatpliwie zasluzylas.

          ************* Nie wiesz przeciez co zrobil.

          To juz wiem jakich Polek jest Pan K. prezydentem - bo on w projekcie ustawy
          Cie poslucha. Rozumujecie wg tego samego 'magisterskiego" schematu:

          Jak zastaniesz meza "in flagranti" to uwierz mu natychmiast, ze sie przewrocil
          opadly mu spodnie, pekl r...k, a pechowo na pdlodze lezala jakas naga baba.

          Bardzo Cie sredecznie pozdrawiam i zycze poznania polityki od strony kuchni. #

        • Gość: # Post oczywiście do Inki i nie tylko... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.11.01, 14:29
          Ostrzegalem przed zakazeniem "michnikoza" absolwentow szkol,
          w ktorych sfeminizowane kadry podobno nie wystawiaja stopni, zakres matury
          wybieraja uczniowie a matematyka i logika uczaca myslenia, nie zawraca sobie nikt glowy.

          Myslalem naiwny, ze kobieca intuicja i odpornosc na meska polityke
          chroni absolwentki antyedukacji przed naiwnoscia zyciowa a tu czytam:

          ******* " A kto lub co daje Ci prawo wydawac osad moralny na Maleszce?"

          On sam, gdy uzurpowal sobie prawo osadow moralnych w najwiekszym antypolskim dzienniku,
          zawlaszczonym uzurpatorsko opozycji antykomunistyczno-antyubowskiej.
          Ilu jest jeszcze takich jak Ty ? Bo nie sadze, ze jestes TW ze spalona teczka.

          ********* Widziales papiery?

          Dlaczego tylko w Polsce sa niedostepne. Tym bys sie zajela. Przyznal sie zaszantozowany
          dlatego, ze sa tajne i w posiadaniu manipulatorow. Taka chcesz Polske manipulowana
          agentura ?

          ********** Widziales co konkretnie zrobil?

          Skurwil sie zdrada narodu podpisujac lojalke. Nie wierz nikomu, ze ratowal zycie
          albo chociaz miejsce pracy. Zapytaj starszych. Prace sie wybieralo.

          ********** Masz w reku niezbite dowody?

          Ma je KGB, Stasi -(inst. Gaucka) i wiele wywiadow swiata - oprocz zainteresowanych
          czyli czytelnikow GW. Cos tlumaczyc Ci dalej dziecinko ? Wiesz teraz skad niezrozumiale
          decyzje rzadu, parlamentu, prokuratur, sadow itd. ? Ze szkoda dla Polakow ?

          *********** Czy IPN wydal w tej sprawie oswiadczenie?

          A czy nie przerwal ekshumacji po 3 dniach na rozkaz rabina. Uroczystosci sie odbyly
          Kieres oskarzyl narod w Ameryce i Polsce a oswiadczenia o znaleziskach
          zaprzeczajacych tym stwierdzeniom nie ma do dzis. Paniatno, malaja towariszczko ?

          *********** Owszem Maleszka sie przyznal, ale nie przeginaj ..... stary.

          Czyzby Ci malenka zabraklo odwagi dla jednego slowka, na ktore sobie niewatpliwie zasluzylas.

          ************* Nie wiesz przeciez co zrobil.

          To juz wiem jakich Polek jest Pan K. prezydentem - bo on w projekcie ustawy
          Cie poslucha. Rozumujecie wg tego samego 'magisterskiego" schematu:

          Jak zastaniesz meza "in flagranti" to uwierz mu natychmiast, ze sie przewrocil
          opadly mu spodnie, pekl r...k, a pechowo na pdlodze lezala jakas naga baba.

          Bardzo Cie sredecznie pozdrawiam i zycze poznania polityki od strony kuchni. #

        • Gość: # Post oczywiście do Inki i nie tylko... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.11.01, 14:30
          Ostrzegalem przed zakazeniem "michnikoza" absolwentow szkol,
          w ktorych sfeminizowane kadry podobno nie wystawiaja stopni, zakres matury
          wybieraja uczniowie a matematyką i logiką, uczaca myslenia, nie zawraca sobie nikt glowy.

          Myslalem naiwny, ze kobieca intuicja i odpornosc na meska polityke
          chroni absolwentki antyedukacji przed naiwnoscia zyciowa a tu czytam:

          ******* " A kto lub co daje Ci prawo wydawac osad moralny na Maleszce?"

          On sam, gdy uzurpowal sobie prawo osadow moralnych w najwiekszym antypolskim dzienniku,
          zawlaszczonym uzurpatorsko opozycji antykomunistyczno-antyubowskiej.
          Ilu jest jeszcze takich jak Ty ? Bo nie sadze, ze jestes TW ze spalona teczka.

          ********* Widziales papiery?

          Dlaczego tylko w Polsce sa niedostepne. Tym bys sie zajela. Przyznal sie zaszantozowany
          dlatego, ze sa tajne i w posiadaniu manipulatorow. Taka chcesz Polske manipulowana
          agentura ?

          ********** Widziales co konkretnie zrobil?

          Skurwil sie zdrada narodu podpisujac lojalke. Nie wierz nikomu, ze ratowal zycie
          albo chociaz miejsce pracy. Zapytaj starszych. Prace sie wybieralo.

          ********** Masz w reku niezbite dowody?

          Ma je KGB, Stasi -(inst. Gaucka) i wiele wywiadow swiata - oprocz zainteresowanych
          czyli czytelnikow GW. Cos tlumaczyc Ci dalej dziecinko ? Wiesz teraz skad niezrozumiale
          decyzje rzadu, parlamentu, prokuratur, sadow itd. ? Ze szkoda dla Polakow ?

          *********** Czy IPN wydal w tej sprawie oswiadczenie?

          A czy nie przerwal ekshumacji po 3 dniach na rozkaz rabina. Uroczystosci sie odbyly
          Kieres oskarzyl narod w Ameryce i Polsce a oswiadczenia o znaleziskach
          zaprzeczajacych tym stwierdzeniom nie ma do dzis. Paniatno, malaja towariszczko ?

          *********** Owszem Maleszka sie przyznal, ale nie przeginaj ..... stary.

          Czyzby Ci malenka zabraklo odwagi dla jednego slowka, na ktore sobie niewatpliwie zasluzylas.

          ************* Nie wiesz przeciez co zrobil.

          To juz wiem jakich Polek jest Pan K. prezydentem - bo on w projekcie ustawy
          Cie poslucha. Rozumujecie wg tego samego 'magisterskiego" schematu:

          Jak zastaniesz meza "in flagranti" to uwierz mu natychmiast, ze sie przewrocil
          opadly mu spodnie, pekl r...k, a pechowo na pdlodze lezala jakas naga baba.

          Bardzo Cie sredecznie pozdrawiam i zycze poznania polityki od strony kuchni. #

        • Gość: # Post oczywiście do Inki i nie tylko... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.11.01, 14:32
          Ostrzegalem przed zakazeniem "michnikoza" absolwentow szkol,
          w ktorych sfeminizowane kadry podobno nie wystawiaja stopni, zakres matury
          wybieraja uczniowie a matematyką i logiką, uczaca myslenia, nie zawraca sobie nikt glowy.

          Myslalem naiwny, ze kobieca intuicja i odpornosc na meska polityke
          chroni absolwentki antyedukacji przed naiwnoscia zyciowa a tu czytam:

          ******* " A kto lub co daje Ci prawo wydawac osad moralny na Maleszce?"

          On sam, gdy uzurpowal sobie prawo osadow moralnych w najwiekszym antypolskim dzienniku,
          zawlaszczonym uzurpatorsko opozycji antykomunistyczno-antyubowskiej.
          Ilu jest jeszcze takich jak Ty ? Bo nie sadze, ze jestes TW ze spalona teczka.

          ********* Widziales papiery?

          Dlaczego tylko w Polsce sa niedostepne. Tym bys sie zajela. Przyznal sie zaszantozowany
          dlatego, ze sa tajne i w posiadaniu manipulatorow. Taka chcesz Polske manipulowana
          agentura ?

          ********** Widziales co konkretnie zrobil?

          Skurwil sie zdrada narodu podpisujac lojalke. Nie wierz nikomu, ze ratowal zycie
          albo chociaz miejsce pracy. Zapytaj starszych. Prace sie wybieralo.

          ********** Masz w reku niezbite dowody?

          Ma je KGB, Stasi -(inst. Gaucka) i wiele wywiadow swiata - oprocz zainteresowanych
          czyli czytelnikow GW. Cos tlumaczyc Ci dalej dziecinko ? Wiesz teraz skad niezrozumiale
          decyzje rzadu, parlamentu, prokuratur, sadow itd. ? Ze szkoda dla Polakow ?

          *********** Czy IPN wydal w tej sprawie oswiadczenie?

          A czy nie przerwal ekshumacji po 3 dniach na rozkaz rabina. Uroczystosci sie odbyly
          Kieres oskarzyl narod w Ameryce i Polsce a oswiadczenia o znaleziskach
          zaprzeczajacych tym stwierdzeniom nie ma do dzis. Paniatno, malaja towariszczko ?

          *********** Owszem Maleszka sie przyznal, ale nie przeginaj ..... stary.

          Czyzby Ci malenka zabraklo odwagi dla jednego slowka, na ktore sobie niewatpliwie zasluzylas.
          W postaci stopnia i nie tylko...

          ************* Nie wiesz przeciez co zrobil.

          To juz wiem jakich Polek jest Pan K. prezydentem - bo on w projekcie ustawy
          Cie poslucha. Rozumujecie wg tego samego 'magisterskiego" schematu:

          Jak zastaniesz meza "in flagranti" to uwierz mu natychmiast, ze sie przewrocil
          opadly mu spodnie, pekl r...k, a pechowo na pdlodze lezala jakas naga baba.

          Bardzo Cie sredecznie pozdrawiam i zycze poznania polityki od strony kuchni. #

        • Gość: # Post oczywiście do Inki i nie tylko... IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.11.01, 14:32
          Ostrzegalem przed zakazeniem "michnikoza" absolwentow szkol,
          w ktorych sfeminizowane kadry podobno nie wystawiaja stopni, zakres matury
          wybieraja uczniowie a matematyką i logiką, uczaca myslenia, nie zawraca sobie nikt glowy.

          Myslalem naiwny, ze kobieca intuicja i odpornosc na meska polityke
          chroni absolwentki antyedukacji przed naiwnoscia zyciowa a tu czytam:

          ******* " A kto lub co daje Ci prawo wydawac osad moralny na Maleszce?"

          On sam, gdy uzurpowal sobie prawo osadow moralnych w najwiekszym antypolskim dzienniku,
          zawlaszczonym uzurpatorsko opozycji antykomunistyczno-antyubowskiej.
          Ilu jest jeszcze takich jak Ty ? Bo nie sadze, ze jestes TW ze spalona teczka.

          ********* Widziales papiery?

          Dlaczego tylko w Polsce sa niedostepne. Tym bys sie zajela. Przyznal sie zaszantozowany
          dlatego, ze sa tajne i w posiadaniu manipulatorow. Taka chcesz Polske manipulowana
          agentura ?

          ********** Widziales co konkretnie zrobil?

          Skurwil sie zdrada narodu podpisujac lojalke. Nie wierz nikomu, ze ratowal zycie
          albo chociaz miejsce pracy. Zapytaj starszych. Prace sie wybieralo.

          ********** Masz w reku niezbite dowody?

          Ma je KGB, Stasi -(inst. Gaucka) i wiele wywiadow swiata - oprocz zainteresowanych
          czyli czytelnikow GW. Cos tlumaczyc Ci dalej dziecinko ? Wiesz teraz skad niezrozumiale
          decyzje rzadu, parlamentu, prokuratur, sadow itd. ? Ze szkoda dla Polakow ?

          *********** Czy IPN wydal w tej sprawie oswiadczenie?

          A czy nie przerwal ekshumacji po 3 dniach na rozkaz rabina. Uroczystosci sie odbyly
          Kieres oskarzyl narod w Ameryce i Polsce a oswiadczenia o znaleziskach
          zaprzeczajacych tym stwierdzeniom nie ma do dzis. Paniatno, malaja towariszczko ?

          *********** Owszem Maleszka sie przyznal, ale nie przeginaj ..... stary.

          Czyzby Ci malenka zabraklo odwagi dla jednego slowka, na ktore sobie niewatpliwie zasluzylas.
          W postaci stopnia i nie tylko...

          ************* Nie wiesz przeciez co zrobil.

          Teraz juz wiem jakich Polek jest Pan K. prezydentem - bo on w projekcie ustawy
          Cie poslucha. Rozumujecie wg tego samego 'magisterskiego" schematu:

          Jak zastaniesz meza "in flagranti" to uwierz mu natychmiast, ze sie przewrocil
          opadly mu spodnie, pekl r...k, a pechowo na pdlodze lezala jakas naga baba.

          Bardzo Cie sredecznie pozdrawiam i zycze poznania polityki od strony kuchni. #

          • Gość: Inka Re: Post oczywiście do Inki i nie tylko... IP: *.stacje.agora.pl 07.11.01, 15:07
            dziekuje za pozdrowienia, ale chcialam sie zapytac, czy dobrze sie czujesz, bo
            zioniesz nienawiscia...
            • Gość: Hiacynt do Inki o zianiu nienawiścią IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 07.11.01, 17:03
              Gość portalu: Inka napisał(a):

              > dziekuje za pozdrowienia, ale chcialam sie zapytac, czy dobrze sie czujesz, bo
              > zioniesz nienawiscia...

              Ja też droga Inko zionę nienawiścią.
              Tak bardzo zionę, że ludzie pokroju Twojego podopiecznego,
              Pana redaktora Maleszki, od 12 lat robią w demokracji,
              dekomuniazacji i lustracji.
              Pouczją co jest dobre, a co złe.
              Mówią co jest nienawiścią, a co nią nie jest. Specjalizują się w tolerancji,
              kaci stali sie w ich ustach ofiarami. Przecież pan Maleszka też już jest ofiarą.
              Ofiarą takich nienawistników jak ja.

              Hiacynt Nienawiścią Ziejący
              • Gość: Puchaty Inka jaka jest każdy widzi IP: 217.67.194.* 08.11.01, 01:29
                polemika z ludźmi pokroju Inka czy LIMAK jest niekończącym się pasmem
                udręczenia, to jak rozmawiać z baronem Munchausenem o prawach grawitacji....

                a co do topica polecam szczególnie link:

                www.gazeta.pl/alfa/artykul.jsp?xx=1386&dzial=02010588

                przegięcie? ależ skąd!

                serdecznie pozdrawiam
                i kłaniam się

                puchaty.blog.pl
                • Gość: Hiacynt do Puchatego o Maleszki widzeniu demokracji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 07:41
                  Gość portalu: Puchaty napisał(a):

                  > polemika z ludźmi pokroju Inka czy LIMAK jest niekończącym się pasmem
                  > udręczenia, to jak rozmawiać z baronem Munchausenem o prawach grawitacji....
                  >
                  > a co do topica polecam szczególnie link:
                  >
                  > <a href="https://www.gazeta.pl/alfa/artykul.jsp?xx=1386&dzial=02010588">www.gaze
                  > ta.pl/alfa/artykul.jsp?xx=1386&dzial=02010588</a>
                  >
                  > przegięcie? ależ skąd!
                  >
                  > serdecznie pozdrawiam
                  > i kłaniam się
                  >
                  > puchaty.blog.pl

                  "Zabrakło też refleksji nad pytaniem, które z cech "mentalności
                  solidarnościowej" po 1989 r. utrudniały inkorporację owego ruchu do systemu
                  demokratycznego. Czy to nie mit jedności związku i bezwarunkowego skupienia się
                  wokół Wałęsy przyczynił się do tego, że w 1980 r. ruch "Solidarności" rozpadał
                  się w gorszącej atmosferze "wojny na górze"? Czy tradycja "styropianu" nie
                  przekształciła się z czasem w swoisty "kompleks legionowy" - elity
                  sprawiedliwych, którym należy się władza z racji zasług historycznych?"



                  Postkomuniści doskonale się inkorporowali w system demokratyczny w
                  przeciwieństwie do członków Solidarności. Za parę lat przeczytam,
                  że gdyby nie Solidarność, to znacznie wcześniej na bazie PRL zbudowano by,
                  państwo prawa, rzecz jasna doskonałe.
                  Kameleonom łatwo. Wiem już także, co gorszyło Pana Redaktora Maleszkę
                  i czemu, na odcinku sobie powierzonym przeciwdziałał.
                  Zgorszeniu.


                  Hiacynt Marny Demokrata
                  • Gość: Puchaty Re: do Hiacynta... IP: *.polkomtel.com.pl 08.11.01, 11:20
                    Najzabawniejsze jest to, że proces swoistej "inkorporacji" o którym wspominasz
                    chyba już się był rozpoczął, jeśli popatrzeć na Pana Kwaśniewskiego, który jak
                    sam stwierdził "wychowywał się" na "Kulturze", Longin Pastusiak okazuje się być
                    zacnym przyjacielem Stefana Kisielewskiego, a jednym z bardziej cenionych przez
                    Marka Borowskiego poetów jest Czesław Miłosz,O.Mandelsztam i Zbigniew Herbert.
                    itd.itd.

                    Tylko czekać, aż i Pani Hojarska okaże sie być wieloletnią i zagożałą
                    wielbicielką myśli prawniczej i dorobku Cesare Bonesana De Beccarii

                    Puchaty.
      • Gość: Inka Re: A czy Ty...? IP: *.stacje.agora.pl 07.11.01, 13:55
        Gość portalu: Galba napisał(a):

        > 1. A czy Ty wiesz co robił Oberkapo Schmadtke w Auschwitz? Co daje Ci prawo
        > oceniania uczynków Siergieja Bułkowa w Katyniu? Etc....
        > Tak wiem, że porównywanie „sprawy Maleszki” z Oświęcimiem i Katynie
        > m to
        > przesada ale chodzi mi o pewien typ rozumowania: prawo oceny mają tylko
        > bezpośrednio zainteresowani – cóż, można i tak, ale co ma to wspólnego z
        > wolnością myśli i słowa?
        Nie napisalam, ze prawo do oceny maja bezposrednio zainteresowani. Tylko prawo do
        oceny powinnismy miec po ujawnieniu FAKTOW.
        > 2. W moim tekście nie chodziło o to by piętnować pana Maleszkę za fakt
        > współpracy. Czym innym jest za to jego wieloletnie milczenie i strojenie się w
        > piórka „sprawiedliwego”.
        Nie przypominam sobie, zeby stroil sie w piorka "sprawiedliwego".
        > 3. IPN nie musi się wypowiadać: „Przyznanie się jest koroną dowodów”
        > ; – jak
        > mawiali Rzymianie.

        Zgadza sie.
        • Gość: Leonid Dziennikarz.. IP: *.czajen.pl 07.11.01, 14:20
          Zgadza się tylko po co przez 12 lat udawał kogo innego.
        • Gość: Galba Wyjątki z twórczości IP: 213.17.161.* 07.11.01, 14:32
          Gość portalu: Inka napisał(a):

          > Nie przypominam sobie, zeby stroil sie w piorka "sprawiedliwego".

          Niestety „GW” chroni dostępu do swoich cennych archiwów, stąd tylko skromny
          fragment twórczości pana Maleszki:

          „GW” 26.06.00 – „Nieboszczycy mają się nieźle”

          „Co więcej, prawicowcy umiarkowani na ogół nie widzą potrzeby, by wyraźnie
          dystansować się wobec prawicy radykalnej. Antysemitów uważa się w Polsce za
          normalnych partnerów dyskursu publicznego - udostępniając im łamy w umiarkowanej
          i statecznej prasie, publicznym radiu i telewizji, zapraszając do różnych
          nobliwych dyskusji.”

          „Rzeczpospolita” 14.10.00 - Zeznania Maleszki przed sądem w sprawie śmierci
          Pyjasa:

          „Lesław Maleszka mówił, że nie pamięta, by Pyjas opowiadał o inwigilacji SB. -
          Sam również niczego bym nie zauważył - stwierdził. Opowiedział o anonimach, jakie
          otrzymał Pyjas i jego koledzy. - Byliśmy pewni, że napisali je pracownicy SB -
          kontynuował świadek.”

          Pan Maleszka miał również bardzo dużo do powiedzenia w sprawie Jedwabnego,
          oczywiście „po linii”...


          • Gość: # Re: Wyjątki z twórczości IP: *.wroclaw.tpnet.pl 07.11.01, 14:40
            Dziekuje Ci Galba
            bo tych zaprzancow prawdy i zdrajcow
            trzeba zdemaskowac chocby po 11 latach.

            Szkod niestety nie odkupia. Sprzedawali sie taniutko.

            Etos Etyki - cholera jasna !
            Uczciwosci w "panstwie prawa".
          • Gość: Zsypek Galba, ale nie przeginaj z Jedwabnem IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 14:42
            Na wszelki wypadek wole nie wnikac co masz na mysli mowiac ze M. sie w sprawie
            Jedwabnego wypowiadal "oczywiscie po linii." Czy uwazasz, ze tylko byli agenci
            SB uwazaja ze Jedwabne to hanba dla narodu polskiego? Ja tak uwazam, paru moich
            kumpli nieagentow tez. To nas nie obrazaj.
            • Gość: Galba Dialektyka w modzie... IP: 213.17.161.* 07.11.01, 14:53
              Przypisujesz mi słowa, których nie napisałem. Z tego, że napisałem:

              „Pan Maleszka miał również bardzo dużo do powiedzenia w sprawie Jedwabnego,
              oczywiście „po linii”...”

              wynika wyłącznie, że pan Maleszka miał czelność pouczać Polaków samemu upychając
              trupy po szafach.


              Gość portalu: Zsypek napisał(a):

              > Na wszelki wypadek wole nie wnikac co masz na mysli mowiac ze M. sie w sprawie
              > Jedwabnego wypowiadal "oczywiscie po linii." Czy uwazasz, ze tylko byli agenci
              > SB uwazaja ze Jedwabne to hanba dla narodu polskiego? Ja tak uwazam, paru moich
              >
              > kumpli nieagentow tez. To nas nie obrazaj.

              • Gość: Zsypek Acha, cos sie niejasno napisze... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 14:56
                ... a potem inni pisza.. Jakbys z tym trupem w szafie jasniej sie wyrazil,
                tobym nie protestowal. smile
    • Gość: Zsypek Propozycja dla dziennikarzy z dowolnej gazety IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 15:12
      Nizej podaje tresc slynnego listu otwartego z Rzeczpospolitej. Wynika z niego,
      ze n.podpisani zaznali wstrzasu otrzymawszy wiadomosc o wspolpracy Maleszki.
      Czy ktos moglby sie tych osob zapytac, komu ten wstrzas zawdzieczaja, tj. od
      kogo i kiedy otrzymali ta wiadomosc?

      ZZ, czyli Zaciekawiony Zsypek.

      List Otwarty

      Jesteśmy rzecznikami Studenckiego Komitetu Solidarności, ośrodka opozycji,
      który funkcjonował w latach 1977 - 1980. Działalność w tym komitecie uznajemy
      za tytuł do dumy. Tym większy wstrząs wywołała w nas wiadomość, że jeden z nas,
      nasz przyjaciel i działacz SKS Lesław Maleszka przez cały ten czas
      współpracował ze Służbą Bezpieczeństwa.

      Fakt ten postanowiliśmy podać do publicznej wiadomości, gdyż dotyczy on całej
      opozycji przedsierpniowej. Co więcej, Lesław Maleszka jest publicystą, który
      niejednokrotnie w mediach wypowiada się na tematy polityczne.

      Wiemy, że do współpracy został zmuszony i że stanowiło to dla niego osobistą
      tragedię. Wiemy, że bez porównania większą odpowiedzialność i winę ponoszą ci,
      którzy ustrój tamten tworzyli i podtrzymywali. Podstawą jego było łamanie
      charakterów i tworzenie systemu donosicieli. Uznajemy jednak, że wszystko to
      nie usprawiedliwia zdrady naszego byłego przyjaciela.

      Uważamy, że jedynym wyjściem w takiej sytuacji jest ujawnienie prawdy i
      nazwanie rzeczy po imieniu.


      Bogusław Bek, Ewa Bielińska-Kulik, Iwona Galińska-Wildstein, Stanisław
      Huskowski, Grzegorz Małkiewicz, Andrzej Mietkowski, Renata Otolińska, Ziemowit
      Pochitonow, Anna Podgórczyk-Bernhardt, Józef Ruszar, Wojciech Sikora, Zbigniew
      Skóra, Bogusław Sonik, Danuta Sotwin-Skóra, Danuta Stołecka, Joanna Szlachta-
      Turkowska, Anna Szwed, Krzysztof Turkowski, Bronisław Wildstein



      • bush Dręczenie zwierząt 07.11.01, 15:17
        Drogi Zsypku!
        Wciąż znęcasz się nad biednym kotem odwracając go ogonem. Widzę, że bardziej
        interesują cię ludzie krzyczący „łapać złodzieja” niż sam obiekt ich ekspresji.
        Cóż, można i tak... tylko jaki to ma sens?
        • Gość: Zsypek Ja nie lapie zlodzieja tylko prokuratora Kaucza!!! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 15:28
          -
          • Gość: Galba 50% racji IP: 213.17.161.* 07.11.01, 15:35
            Słusznie!

            Ale to właśnie dzięki takim Maleszkom, Michnikom i Skalskim Jaruzelscy i
            Kiszczaki spokojnie pluskają się w jakuzzi.

            Dopaść jednych i drugich – oto moje hasło!!!

            Galba


            Gość portalu: Zsypek napisał(a):

            > -
            • Gość: Zsypek ok, POD WARUNKIEM, ZE ... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.11.01, 15:40
              ....Ktos sprawdzi, czy nie ma tu jakiegos tajemniczego wyplywu informacji z
              tajemniczych zrodel.

              Ostatecznie Al Capone tez nie siedzial za mafie, tylko za podatki. Ja juz
              przeboleje, ze niektorzy posiedza za ujawnianie tajemnic panstwowych,
              przysiegam!
    • Gość: DM Lustracja wiecznie zywa IP: *.mntp1.il.home.com 08.11.01, 06:03
      Czas na dziennikarzy! Nie oszukujmy sie. Przeciez tych donosicieli musialo byc co
      najmniej kilka procent spoleczenstwa. O ile nie wiecej. Szmaciarze zyja wsrod
      nas. Klaniaja sie, usmiechaja. A nie tak dawno donosili na nas na SB. Gosciu z GW
      jest totalnie skompromitowany. Byc moze przez niego zginal Pyjas. Zamiast
      zapowiadac szersze wyjasnienie sprawy, powinien ... Zreszta, od kiedy
      skompromitowani nie graja ... ?
      • Gość: Galba "Człowiek honoru" IP: 213.17.161.* 08.11.01, 07:25
        Owszem, gdyby był człowiekiem honoru powinien... myślę, że każdy wie co...
        • Gość: # Re: IP: *.wroclaw.tpnet.pl 08.11.01, 09:18
          Gość portalu: Galba napisał(a):

          > Owszem, gdyby był człowiekiem honoru powinien... myślę, że każdy wie co...

          Pani Inka, ktora oczywiscie podejrzewam o interesownosc w temacie,
          pozwolila sobie w swej utwalonej przez 11 lat bezkarnosci obrazania ludzi porzadnych
          przez najgorsze szmaty i nagradzajace sie nawzajem za nasze pieniadze,
          na chamski i glupi zarzut osobistej nienawisci.

          "Wielka robota" zarazania "michnikoza" kolejnych pokolen, coraz mniej pamietajacych realia,
          jej zdaniem, jest odwalona.

          Potega "faktu prasowego", zamilczania tematu, pisania historii klamliwej na zapotrzebowanie zaborcow,
          jak mama Adasia, atakowanie ludzi, ktorzy wskazuja na kolejny smierdzacy dowod - jacy ludzie i dlaczego
          wyrzadzili niepowetowana szkode dla przyszlosci Polski. NIEODWRACALNIE !!!!!!!

          Miernota, glupota czy zla wola lub falsz Inki kaze jej myslec standardami Pawlowa,
          jakich nabyla w redakcji GW. Nienawisc to rzecz osobista. Wolalbym, by Adas, Maleszka czy Inka,
          obrazili mnie do 10 -tego pokolenia, okradli ze wszystkiego.
          Ja sie nie obrazam za atak moja osobe - forumowicze to wiedza - materialnie - nigdy nie musialem sluzyc
          nikomu, mimo perfidnych werbunkow przez SB i zemst i klod w karierze zawodowej - dalem sobie rade.

          Ale ci Ineczko nie daruje - bo TY wredoto nie odnosisz sie do szkod dla Polski, do pokazanych
          szubrawskich, sterowanych UBecja dzialan na rzecz manipuacji tym narodem.
          Jego bytem materialnym i powodzeniem oddanym na pastwe tajniakom i ich szantazem wymuszanym przekretow.

          Mnie mozesz pisac - bezwstydnie i durnie o mleku matki, nienawisci i zoologii moich genow -
          - tak bylas wychowana, jak Twoi koledzy w GW.
          I podejrzewasz, ze moglbym nienawidzic szmatke do wycierania w kiblu ?
          Ja nienawidze brudu jaki ona pozostawia - jesli 11 lat jest nieprana, dzieki stalemu sprzeciwowi
          Takich jak Ty !!!!!!!!!!!! Czy jestes za prawdziwa lustracja ????????? Czy nie ?

          I nie pisz mi tylko o osobistej nienawisci - bo pomysle, ze masz tyle faldow kory ile kura
          w znanym dowcipie. Pozdrawiam, bo jest cien nadziei, ze glupio, naprawde glupio bronisz lustracji-
          lubiac kolege. Ale argumentacje masz tozsama z Olkiem, wnoszacym jako najpilniejsza potrzebe
          Polski, ustawe antylustracyjna. Jakby ta istniejaca nie byla kpina ze zdrowego rosadku i z takich jak ja.

          • Gość: Inka Re: IP: *.stacje.agora.pl 08.11.01, 09:36
            Zal mi cie kolego. Poszukaj psychiatry.
            • Gość: Hiacynt do Inki o psychuszkach IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 11:52
              Gość portalu: Inka napisał(a):

              > Zal mi cie kolego. Poszukaj psychiatry.

              Inko!

              Argumentów Tobie zabrakło?
              Jeżeli zabrałaś głos w obronie kolegi, to bądź konsekwentna.
              Nie uciekaj się, do wycieczek osobistych, Ty to rozpoczęłaś.
              I tak w swej łaskawości, chcesz by Hasz się sam obsłużył
              i poszedł do psychiatry. Poszukaj argumentów, poszukaj ich
              w swoim towarzystwie, chyba nie jesteś przygotowana
              do prawdziwej dyskusji.

              Hasza nie obrazisz, już wielu próbowało.

              pozdrawiam

              Hiacynt
            • Gość: # Re: IP: *.wroclaw.tpnet.pl 08.11.01, 12:25
              Gość portalu: Inka napisał(a):

              > Zal mi cie kolego. Poszukaj psychiatry.

              Wiem. Wiem. Tatus Ci opowiadal jak sie postepuje z antykomunistami.
    • Gość: Martin Zaczyna sie fala tego typu spraw IP: 193.0.73.* 08.11.01, 13:24
      To poczatek fali, ktora wlasnie przemija w Niemczech, gdzie Urzad Gaucka dziala
      juz od 10 lat. W miare ujawniania kolejnym osobom zawartosci ich teczek
      osobistych i nazwisk donoszacych na nich wspolpracownikow, opinia publiczna
      bedzie dowiadywala sie o coraz nowych agentach- do chwili, kiedy przesyci sie
      tematyka i nie bedzie chciala juz sluchac, tak jak jest teraz w Niemczech.
      Mysle, ze przyznanie sie pana redaktora (zaznaczam, nie czytalem artykulu) to
      nie forma spowiedzi, catharsis, ale wynik chlodnej kalkulacji. Wolal przyznac
      sie zanim ktorys z dawnych przyjaciol dostanie odpowiedz z IPN, bo wtedy z
      punktu widzenia psychologicznego jego sytuacja bylaby trudniejsza. Inni wola
      czekac, az przyjaciel z dawnych lat przesle im faksem cos, co napisali 20 czy
      30 lat wczesniej dla swojego oficera prowadzacego, a odnosnie czego mieli
      nadzieje, ze zostalo zniszczone podczas palenia akt.
      • Gość: # Re: Zaczyna sie fala tego typu spraw IP: *.wroclaw.tpnet.pl 08.11.01, 14:05
        Naprawde nie chodzi o koneksje prywatne i towarzyskie rodem z magla.

        Instytut Gaucka przeslal dwukrotnie matrialy Krzaklewskiemu znane Stasi
        o agentach Solidarnosci.

        Szantazowany nie oczyscil zwiazku. I to tlumaczy "gruby notes" Tomaszewskiego
        z popierajacymi go w terenie "dzialaczami". Obiekt zazdrosci Krzaklewskiego.

        Byl jedynym negocjatorem z ramienia AWS z Unia Wolnosci tak popierana
        przez Gazete Wyborcza.
        Kropiwnicki i szef katowickiej "S" Kempski, -" polski Giuliano" z telefonem zaufania afer gospodarczych,
        odeszli z grupy negocjacyjnej na znak protestu. Krzaklewski nie pozwolil im sprzeciwiac
        sie profesorom z UW.
        Wybory wygrala AWS na haslach "nigdy z Unia Wolnosci i z Balceroiczem.
        A Tomaszewski mail notes. Inki zawziecie walczyly przeciw ROPi PSL
        promujac UW do koalicji.

        Gra teczkami od Bolka, ktory pzryniosl "czarna teczke" do TVP w ramach swej kampanii,
        przez wsystkie dziwne afery z Gazpromem, rura, swiatlowodem, stoczniami,
        FOZZami, wielokrotnym rozpadem kazdej "prawicowej"partii, od Magdalennki, konwentu Sw
        Katarzyny, po ostantnia blyskawizcana nowele lustracji proponowana przez prezydenta "wszystkich ubekow"
        ( cyt. za min. spraw wewnetrznych) - weszla do kanonu polskiej polityki.

        Media przezarte agentura nie szukaja prawdy, tylko rozgrywaja polityczne
        opcje uzywajac epitetow, szyldow, etykietek itp. wypracowanych w Instytutach Propagandy,
        jakich nie brakowalo za komuny.
        Straty Polakow w setki mlrd $, od 11 lat promuje sie filmy, seriale, wystawy, komiksy
        tak szkalujace Polakow jak nigdzie zaden narod na swiecie. Gross i klamastwa.
        nagroda NIke. Wszystko popiera Gazeta Wyborcza ze soimi "Inkami".

        O ona bidulka nie wiedzac, co sie dzieje, posyla # -a do szpitala wariatow.
        Nie odpowiadajac na zaden zarzut. Oszolom czy juz wariat ? Nie kocha komunistow
        jak Inka ani tez ubekow ? Czy w swojej toalecie tez wyciera muszle nieprna 11 lat szmata ?

        Kto tu wariat ? Kto tu "nienawidzi" ? I komu wspolczuc ?
        Pozdrawiam biedna zagubiona w meandrach polityki w Polsce Inke.
        Moze cos "oczysci".
        T
        • Gość: Inka Re: Zaczyna sie fala tego typu spraw IP: *.stacje.agora.pl 08.11.01, 15:33
          Koles, nie zamierzam sie przed Toba tlumaczyc z moich sympatii czy antypatii
          politycznych. Rozmawiam ze zdrowymi na umysle. Naprawde Ci wspolczuje. Na tym
          koncze te zalosna korespondencje.
          Pa pa.
          P.S. Powodzenia w psychiatryku - kiedys sie tam pewnie znajdziesz.
          • Gość: Hiacynt Zaczyna sie fala tego typu spraw __do Inki IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 16:10
            Gość portalu: Inka napisał(a):

            > Koles, nie zamierzam sie przed Toba tlumaczyc z moich sympatii czy antypatii
            > politycznych. Rozmawiam ze zdrowymi na umysle. Naprawde Ci wspolczuje. Na tym
            > koncze te zalosna korespondencje.
            > Pa pa.
            > P.S. Powodzenia w psychiatryku - kiedys sie tam pewnie znajdziesz.

            Inko!

            Myślę, że jesteś gościem chwilowym na forum.
            Jak IPN udostępni archiwa może ponownie
            się pojawisz i kilka skierowań wypiszesz.

            pozdrawia Ciebie przyszły pacjent

            Hiacynt
    • Gość: snajper A kiedy zaczniemy lustrację księży ? IP: *.waw.cdp.pl 08.11.01, 16:22
      • Gość: Hiacynt do Snajpera lustracji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 16:36
        Gość portalu: snajper napisał(a):


        Zdecydowanie za!

        Dziennikarze i księża.
        Zlustrowanym i tak włos z głowy nie spada.
        Chyba po raz pierwszy się z Tobą zgadzam.
        Trzymam za słowo, jesteś przy władzy.
        • Gość: snajper Re: do Snajpera lustracji IP: *.waw.cdp.pl 08.11.01, 16:43
          Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

          > Gość portalu: snajper napisał(a):
          >
          >
          > Zdecydowanie za!
          >
          > Dziennikarze i księża.
          > Zlustrowanym i tak włos z głowy nie spada.
          > Chyba po raz pierwszy się z Tobą zgadzam.
          > Trzymam za słowo, jesteś przy władzy.

          Ja przy władzy ? Ach, gdy to była prawda ... smile)

          • Gość: Hiacynt Re: do Snajpera lustracji IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 08.11.01, 22:25
            Gość portalu: snajper napisał(a):

            > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: snajper napisał(a):
            > >
            > >
            > > Zdecydowanie za!
            > >
            > > Dziennikarze i księża.
            > > Zlustrowanym i tak włos z głowy nie spada.
            > > Chyba po raz pierwszy się z Tobą zgadzam.
            > > Trzymam za słowo, jesteś przy władzy.
            >
            > Ja przy władzy ? Ach, gdy to była prawda ... smile)
            >

            To co Snajperze.
            Jesteś za lustracją dziennikarzy?

            • Gość: snajper Re: do Snajpera lustracji IP: *.waw.cdp.pl 13.11.01, 13:23
              Jestem przeciwnikiem lustracji. Dlaczego sprawdzamy, czy X nie był
              współpracownikiem, a nie sprawdzamy, czy nie jest pedofilem ? Nie sprawdzamy,
              czy nie bije żony/męża. Nie sprawdzamy, czy nie jest złodziejem, mordercą,
              oszustem. Nie sprawdzamy, czy nie zdezerterował z wojska. Nie sprawdzamy, czy
              nie zajmował się przemytem. Dlaczego interesuje nas jedynie jego ewentualna
              współpraca z tajnymi służbami ? Czy naprawdę jedynie to dyskwalifikuje ? A te
              wszystkie rzeczy, które wymieniłem - nie ?

              Pozdrawiam.
    • Gość: Keson Re: Dziennikarz IP: 172.16.1.* 08.11.01, 18:38
      A zauważyliście, jak koledzy dziennikarze ze wszystkich mediow nabrali nagle
      wody w usta? Gdyby to sie przydarzylo jakiemukolwiek politykowi - wycie
      rozlegałoby sie nieziemskie. Ale, że to kolega po piórze (i w niektórych
      przypadkach - także po teczce TW), to nastąpiła głucha cisza. Sprawy nie ma
      K.
      • Gość: ALK Re: Dziennikarz IP: *.chello.pl 09.11.01, 13:59
        Cały wątek czyta się z zainteresowaniem. Wyjątkowo "brakuje" w nim bluzgów,
        których tu zwykle pełno. Poziom dyskursu na ogół wysoki (# zaniża trochę poziom
        idąc zbyt w inwektywy, ale to pewnie taki temperament). Może dlatego, że sprawa
        tak boli. (Każdy, kto żył wtedy może przypuszczać, że wokół siebie miał co
        najmniej kilku fałszywych przyjaciół).
        Mała uwaga: przekonanie, że dziennikarze to grupa, która szczególnie powinna
        być poddana lustracji, prowadzi na manowce. Jacy dziennikarze? Wszyscy? Także
        ci do "poczty złamanych serc", kulinariów oraz prasy fachowej? Przecież
        publicystyką zajmują się nie tylko dziennikarze. A może i redaktorów
        zlustrować? I korektę? Zresztą spora grupa dziennikarzy dzisiaj, dziennikarzami
        nie była wtedy (np. z racji wieku).
        Ja osobiście nie potrzebuje WIEDZIEĆ. Świń i tak jest pod dostatkiem tu i
        teraz. Nie interesuje mnie, kto na mnie donosił. Niech się gryzie po nocach, a
        jeżeli czuje się "wygrany" - tym gorzej. Czy ktoś mnie rozumie?
        • Gość: Inka Do ALKA IP: *.stacje.agora.pl 09.11.01, 14:36
          Jestes chyba jedynym czlowiekiem, bioracym udzial w tym watku, ktorego poglady
          sa mi bliskie. To napawa otucha. Pozdrawiam.
          • Gość: leonka Re: Do ALKA IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 09:08
            A mnie interesuje, jak ocenic dziennikarzy, którzy w tej chwili współpracujš z UOP. Czy to jest pozytywne? Czy tego trzeba sie wstydzic i ukrywac?
            l.
            • Gość: ALK Re: Dziennikarz - agent IP: *.chello.pl 10.11.01, 18:51
              Ince: dziękuję.
              Leonce: Co z UOP-em? Jeżeli o mnie idzie, kapusiów, prowokatorów i agentów nie
              trawię. Z etyką dziennikarską to w parze nie idzie. Każdy kapuś jest używany
              (nawet w słusznej sprawie) jak przedmiot.
              A gdyby powiedział, że jest takim przedmiotem, to chyba działać by nie mógł,
              nawet dlatego, że z roboty by go wywalili (nie wiem, nie mam doświadczenia).
              Brrr. Nie daj Boże mieć takie dylematy!
            • Gość: ALK Re: Do ALKA IP: *.chello.pl 10.11.01, 18:52
              Ince: dziękuję.
              Leonce: Co z UOP-em? Jeżeli o mnie idzie, kapusiów, prowokatorów i agentów nie
              trawię. Z etyką dziennikarską to w parze nie idzie. Każdy kapuś jest używany
              (nawet w słusznej sprawie) jak przedmiot.
              A gdyby powiedział, że jest takim przedmiotem, to chyba działać by nie mógł,
              nawet dlatego, że z roboty by go wywalili (nie wiem, nie mam doświadczenia).
              Brrr. Nie daj Boże mieć takie dylematy!
              • Gość: Lisek Czy dziennikarz moze byc wspolpracownikiem UOP? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 20:23
                Sadze, ze pewne zawody, ktore opieraja sie na zaufaniu publicznym, nie moga byc
                laczone z rola agenta sluzb specjalnych - nawet sluzb demokratycznego panstwa.
                Ciekawym casusem z tej problematyki jest przedwojenny proces posla Sylwestra
                Wojewodzkiego przed Sadem Marszalkowskim w 1927 roku. Posel Wojewodzki zostal
                oskarzony o wspolprace z II Oddzialem Sztabu Generalnego WP - a wiec wywiadem i
                kontrwywiadem wojskowym. Niezaleznie od politycznego charakteru calej sprawy
                (atak sanacji na Niezalezna Partie Chlopska), dzis istotne wydaje sie to, ze
                wspolpraca nawet z wlasnym wywiadem zostala uznana za rzecz nielicujaca z
                godnoscia posla. Mysle ze jest to nadal aktualne. Bycie agentem tajnej policji
                nie wydaje sie odpowiednia kwalifikacja do pelnienia zawodow zaufania
                publicznego - albo, albo.
        • Gość: Hiacynt do ALKa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 20:13
          Gość portalu: ALK napisał(a):

          > Cały wątek czyta się z zainteresowaniem. Wyjątkowo "brakuje" w nim bluzgów,
          > których tu zwykle pełno. Poziom dyskursu na ogół wysoki (# zaniża trochę poziom
          >
          > idąc zbyt w inwektywy, ale to pewnie taki temperament). Może dlatego, że sprawa
          >
          > tak boli. (Każdy, kto żył wtedy może przypuszczać, że wokół siebie miał co
          > najmniej kilku fałszywych przyjaciół).
          > Mała uwaga: przekonanie, że dziennikarze to grupa, która szczególnie powinna
          > być poddana lustracji, prowadzi na manowce. Jacy dziennikarze? Wszyscy? Także
          > ci do "poczty złamanych serc", kulinariów oraz prasy fachowej? Przecież
          > publicystyką zajmują się nie tylko dziennikarze. A może i redaktorów
          > zlustrować? I korektę? Zresztą spora grupa dziennikarzy dzisiaj, dziennikarzami
          >
          > nie była wtedy (np. z racji wieku).
          > Ja osobiście nie potrzebuje WIEDZIEĆ. Świń i tak jest pod dostatkiem tu i
          > teraz. Nie interesuje mnie, kto na mnie donosił. Niech się gryzie po nocach, a
          > jeżeli czuje się "wygrany" - tym gorzej. Czy ktoś mnie rozumie?

          Nie masz racji, a ja nie mam czasu by teraz szerzej uzasadniać.
          Ale!
          To, że Ciebie nie interesuje kto na Ciebie donosił, nie ma nic wspólnego z tym,
          że trzeba to ujawniać. Cóż z tego, że Pan Frasyniuk przebaczył Panu Kauczowi, cóż
          z tego, gdyby Pani Labuda się do tego dołączyła. Czy ich przebaczenie zmniejsza
          wymiar łajdactw Kaucza? Czy ich miłosierdzie pozwala mu zajmować stanowisko
          wymagające specjalnego morale?
          Dziennikarze - czwarta władza. Czy czwarta władza może mieć takie szkielety w
          szafie? Czytałeś zeznania Maleszki ze sprawy Pyjasa? On zawsze będzie wybielał
          to, czemu służył. Zawsze, nawet podświadomie. To tyle.
          Zbyt lekko zadajesz pytanie czy mnie ktoś rozumie.
          Bardzo łatwo być dobrym inaczej.

          • Gość: ALK Re: do Hiacynta IP: *.chello.pl 10.11.01, 20:54
            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

            > Nie masz racji, a ja nie mam czasu by teraz szerzej uzasadniać.

            Intuicyjnie się domyślam, w czym według ciebie nie mam racji. Cóż, wiem o tym.
            Ale to mój wybór w m o j e j sprawie. Co sądzą wszyscy? Może rozpisać referendum?
            Na pewno się zgadzam z poprzednim zdaniem: dzienikarze nie mogą współpracować z
            żadnymi służbami. Ale z tego jeszcze nic nie wynika (że tak uważamy). Pewnie
            niektórzy to robią. A jak są mało rozgranięci, to i podpuścić ich łatwo (mimo że
            o tym nie wiedzą).

            > Cóż z tego, że Pan Frasyniuk przebaczył Panu Kauczowi, cóż
            > z tego, gdyby Pani Labuda się do tego dołączyła. Czy ich przebaczenie zmniejsza
            > wymiar łajdactw Kaucza?

            Nie! Oczywiście że nie. Aczkolwiek pan Kaucz nie donosił, działał jawnie. No i tu
            mówimy o dziennikarzach. Co ich różni od pana Kaucza? Byli gorsi, czy mniej
            gorsi? Bo źli byli wszyscy, którzy się w te klocki bawili. Ale mam gorzką
            świadomość, że wszystkich łajdaków i tak się nie wyłowi (choćby dlatego że są
            poniszczone akta). Może więc... niech ich osądzi to, w co wierzą. Czy z tego
            powodu, Hiacyncie, nie będzies mógł spać?

            > Bardzo łatwo być dobrym inaczej.
            Nie zgadzam się: to nie jest łatwe. Ale to wybieram. Choćby dlatego, żeby szuja
            której akta zniszczono nie czuła z tego powodu błogiej satysfakcji. No i jeszcze
            z innych powodów, ale nie mam czasu, by je wszystkie opisywać...

            • Gość: Hiacynt do ALKa IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.11.01, 22:27
              Gość portalu: ALK napisał(a):

              > Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
              >
              > > Nie masz racji, a ja nie mam czasu by teraz szerzej uzasadniać.
              >
              > Intuicyjnie się domyślam, w czym według ciebie nie mam racji. Cóż, wiem o tym.
              > Ale to mój wybór w m o j e j sprawie. Co sądzą wszyscy? Może rozpisać referendu
              > m?
              > Na pewno się zgadzam z poprzednim zdaniem: dzienikarze nie mogą współpracować z
              >
              > żadnymi służbami. Ale z tego jeszcze nic nie wynika (że tak uważamy). Pewnie
              > niektórzy to robią. A jak są mało rozgranięci, to i podpuścić ich łatwo (mimo ż
              > e
              > o tym nie wiedzą).
              >
              > > Cóż z tego, że Pan Frasyniuk przebaczył Panu Kauczowi, cóż
              > > z tego, gdyby Pani Labuda się do tego dołączyła. Czy ich przebaczenie zmni
              > ejsza
              > > wymiar łajdactw Kaucza?
              >
              > Nie! Oczywiście że nie. Aczkolwiek pan Kaucz nie donosił, działał jawnie. No i
              > tu
              > mówimy o dziennikarzach. Co ich różni od pana Kaucza? Byli gorsi, czy mniej
              > gorsi? Bo źli byli wszyscy, którzy się w te klocki bawili. Ale mam gorzką
              > świadomość, że wszystkich łajdaków i tak się nie wyłowi (choćby dlatego że są
              > poniszczone akta). Może więc... niech ich osądzi to, w co wierzą. Czy z tego
              > powodu, Hiacyncie, nie będzies mógł spać?
              >
              > > Bardzo łatwo być dobrym inaczej.
              > Nie zgadzam się: to nie jest łatwe. Ale to wybieram. Choćby dlatego, żeby szuja
              >
              > której akta zniszczono nie czuła z tego powodu błogiej satysfakcji. No i jeszcz
              > e
              > z innych powodów, ale nie mam czasu, by je wszystkie opisywać...
              >

              Jest problemem, czy jeżeli akta stu agentów zniszczono, tych bardziej
              przebieglych, bardziej zasłużonych, to czy należy ujawniać akta niedobitków,
              nie wartych obrony, przez dawnych towarzyszy przeznaczonych być może do odstrzału.
              Nie odpowiadam na to pytanie, ale użyję innego argumentu.

              Czy eksdonosiciele, nie mogą sobie znaleźć innego zajęcia, czy muszą dalej
              kształtować opinię publiczną? Jeżeli już, to czy nie mogą się zająć
              dziennikarstwem sportowym, hobbystycznym, kącikiem złamanych serc?
              Jeżeli chodzi o Pana Maleszkę, to jeszcze jedna rzecz jest hańbiąca.
              On uchodził za przyjaciela. Może był ojcem chrzestnym dziecka swego
              przyjaciela? Świadkiem na ślubie? Powiernikiem?

              W czasie wojny AK-owcy złamani w śledztwie szli do lasu, mieli swych mężów
              zaufania. Zdzisław Najder "zapalniczka" poinformował Jana Olszewskiego o swych
              rozmowach z esbecją. Czymś innym jest kapuś, czymś innym kapuś przyjaciel.
              Agentka służb peerelowskich, znana sprawa, wyszłą za mąż za znanego pisarza i co?
              Dalej donosiła.
              • Gość: ALK Re: do ALKa IP: *.chello.pl 10.11.01, 23:33
                Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
                > Czy eksdonosiciele, nie mogą sobie znaleźć innego zajęcia, czy muszą dalej
                > kształtować opinię publiczną? Jeżeli już, to czy nie mogą się zająć
                > dziennikarstwem sportowym, hobbystycznym, kącikiem złamanych serc?

                ... no właśnie. A postulowana wcześniej powszechna lustracja dziennikarzy - jako
                proces - zakłada lustrowanie zapewne też tych od "złamanych serc, itd.". Czy to
                ma sens en bloc? Chociaż przecież i wśród nich byli tacy, którzy donosili...
                Kształtowanie opinii publicznej z kolei: jeżeli idzie o moją opinię, kształtują
                ją: mój rozum i moje sumienie; specjalnego wykształcenia do tego nie potrzeba.
                Jeżeli można się było zgadzać z nieszczęsnym Maleszką, to wcale nie dlatego, że
                coś się starał sączyć do ucha...

                > Jeżeli chodzi o Pana Maleszkę, to jeszcze jedna rzecz jest hańbiąca.
                > On uchodził za przyjaciela. Może był ojcem chrzestnym dziecka swego
                > przyjaciela? Świadkiem na ślubie? Powiernikiem?

                To mnie boli, Hiacyncie, i właśnie osobiście dotyka (nie żeby akurat
                Maleszka...). Cóż, muszę z tym żyć. Ale i oni muszą.

                > W czasie wojny AK-owcy złamani w śledztwie szli do lasu, mieli swych mężów
                > zaufania. Zdzisław Najder "zapalniczka" poinformował Jana Olszewskiego o swych
                > rozmowach z esbecją.

                ... Z tym różnie bywało. Wcale nie tak schematycznie. Jesteś pewien,że Najder o
                tym informował??? Kiedy??? A dlaczego Olsz o tym nic nie mówił?
                Pozdrawiam cię i życzę dobrej nocy.
        • Gość: krzyskar Re: do ALK i Hiacynta IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 11.11.01, 05:13
          ALK pozdrowienia.Twoje podejście do sprawy wydaje mi się najbliższe.Choć mnie
          rownież nie przyszło to łatwo , ale wolę sprawy współpracy ze służbami PRL
          zostawić sumieniu donosicieli niż karzącemu ostrzu lustracji.
          I to wcale nie z powodu chrzścijańskiego miłosierdzia a raczej z pobudek czysto
          racjonalnych.Tak jak i ty mam świadomość , że mniej lub bardziej aktywnymi
          współpracownikami było pewnie z 2% społeczeństwa.I wcale nie wierzę ,że robiło
          to ze strachu o życie czy pod wpływem szantażu.Poza nielicznymi wyjątkami
          (vide M.Jurczyk) od 56' roku była to tylko kwestia zbyt giętkiego kręgosłupa i
          oportunizmu.To łamanie charakterów itp to w większości wypadków zwykłe brednie,
          samousprawiedliwienia ludzi ,którzy w tamtym czasie dokonali takich wyborów za
          cenę awansu , paszportu , stypendium za granicą itp.
          Doświadczenie ostatnich 11 lat nauczyło mnie jednak ,że rozliczenia lustracyjne
          to tak naprawdę rozgrywki nie mniej brudne niż samo kapusiowanie.
          Hiacynt podaj mi proszę choć jeden spektakularny przykład udanej lustracji ,za
          którą nie stałaby mniej lub bardziej wyraźna rozgrywka
          polityczna.Tomaszewski,Jurczyk, Wałęsa,Kwaśniewski,Oleksy ,który z tch procesów
          cokolwiek wyjaśnił i co wniósł pozytywnego poza poczuciem , że tak naprawdę nic
          nie wiadomo.
          Hiacynt wydaje mi się ,że cię rozumiem.Tak jak ciebie razi mnie zbyt
          ostentacyjne bratanie się Michnika z Jaruzelskim i Kiszczakiem.Wstyd mi za
          to ,że w niepodległej Polsce nie można skazać ZOMO-wców z Wujka ani ustalić kto
          strzelał na Wybrzeżu , kto zabił Pyjasa czy Przemyka.Ale czy ty naprawde
          wierzysz , że przeprowadzona dzisiaj lustracja jest w stanie to zmienić.
          Pozdrowienia.
        • loubert Re: Dziennikarz 14.11.01, 13:31
          Gość portalu: ALK napisał(a):

          > Ja osobiście nie potrzebuje WIEDZIEĆ. Świń i tak jest pod dostatkiem tu i
          > teraz. Nie interesuje mnie, kto na mnie donosił. Niech się gryzie po nocach, a
          > jeżeli czuje się "wygrany" - tym gorzej. Czy ktoś mnie rozumie?

          JA.
          Malo nas wink Jestesmy elita wink))

          Lou Bert
          • Gość: # Re: Dziennikarz IP: *.wroclaw.tpnet.pl 14.11.01, 13:49
            loubert napisał(a):

            > Gość portalu: ALK napisał(a):
            >
            > > Ja osobiście nie potrzebuje WIEDZIEĆ. Świń i tak jest pod dostatkiem tu i
            > > teraz. Nie interesuje mnie, kto na mnie donosił. Niech się gryzie po nocach, a
            > > jeżeli czuje się "wygrany" - tym gorzej. Czy ktoś mnie rozumie?
            >
            > JA.
            > Malo nas wink Jestesmy elita wink))
            >
            > Lou Bert

            Czyzbyscie byli tolerancyjni dla siebie ?
            Bo wszystkie konsekwencje tego sposobu myslenia
            w jedynym kraju, ktory go zastosowal w praktyce,
            zmienily sie w kaleczace odpryski lustra przeciwnikow lustracji.
            Ostatnim byl Kaucz w Labude.

            Na okraglych stolach lustra nie pasuja. Wole kanty stolu niz kanciarzy przy stole bez kantow.
            Piszecie:
            "jeżeli czuje się "wygrany" - tym gorzej"
            Zgadzam sie - GORZEJ dla reszty.

            "Czy ktoś mnie rozumie" - oczywiscie, ze tak - niezlustrowani.

            Problem do zrozumienia z gatunku trywialnych. Bez pzdr i falszywych czulostek. #
    • Gość: Toto Re: Dziennikarz IP: *.proxy.aol.com 11.11.01, 01:47
      Jezeli mozna sie wtracic,
      wydaje mi sie ze wszyscy za duzo wagi przywiazuja do lustracji.Bez
      dekomunizacji ,nie ma to zbyt duzo sensu ,jezeli sie myle to prosze o korekte.
      Duza czesc Narodu jest umazana po uszy w czerwonym gownie, nie wydaje mi sie
      aby byli zbyt zainteresowani w odkrywaniu nowych "skruszonych na sile" jak owy
      dziennikarz.Te pare procent , ktore probuje podtrzymywac jakakolwiek
      swiadomosc to raczej donkiszoteria,niestety.
      Pozdro
      • Gość: L eonid Re: Dziennikarz IP: *.czajen.pl 11.11.01, 16:08
        Toto masz dużo racji. Ja jednak chciałbym wiedzieć czyj artykuł czytam.
    • Gość: Hiacynt Dziennikarze - Wolność prasy marzec 1968 IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 15:11
      Przygotowany przez Biuro Prasy KC PZPR, spis planowanych artykułów (wraz z
      nazwiskami proponowanych autorów, co nie oznacza, że wszyscy z nich przyjęli
      propozycję), które stanowiły fragment potężnej i odgórnie koordynowanej
      kampanii propagandowej, dającej odpór "wichrzycielom", "inspiratorom",
      "syjonistom" i "chuliganom politycznym"

      1. Polemika z odezwą studentów PW do mieszkańców Warszawy - Roliński - Trybuna
      Ludu.
      2. Spokojny wiec studentów czy zamierzona przez organizatorów prowokacja - R.
      Frelek - Trybuna Ludu.
      3. Co jest słuszne, a co nie w rezolucjach studenckich - M. F. Rakowski -
      Polityka.
      4. Czy prasa kłamie? (porównanie prawdomówności w naszej prasie i burżuazyjnej)
      - L. Krasucki - Trybuna Ludu, H. Korotyński - Życie Warszawy.
      5. "Mowa-trawa" (istotne przesłanki a fałszywe obiegowe pojęcia) - T. Toeplitz
      - Kultura.
      6. Walka ze złem w intencji studentów, a intencje organizatorów zajść - H.
      Pawłowska - Sztandar Młodych.
      7. Problemy socjalno-bytowe studentów - J. Feliksiak - Sztandar Młodych.
      8. Szkoły wyższe w planach inwestycyjnych - J. Feliksiak "Sztandar Młodych.
      9. Absolwenci wyższych uczelni, a rynek pracy (obecnie i w perspektywie - J.
      Główczyk - Życie Gospodarcze.
      10. Komu zależy na przeciwstawianiu robotników studentom - H. Pawłowska -
      Sztandar Młodych.
      11. O wolnościach obywatelskich - Sztandar Młodych.
      12. Na marginesie ustawy o wyższych uczelniach - Sztandar Młodych.
      13. Demokracja i wolność słowa - K. Grzybowski - Życie Literackie.
      14. Ostatnie wydarzenia w Polsce i Czechosłowacji, a globalna strategia
      imperializmu - J. Kolczyński - Trybuna Ludu.
      15. Rola RWE w przygotowaniu atmosfery sprzyjającej zamętowi - I. Krasicki -
      AR.
      16. O kampanii syjonistycznej przeciw Polsce - Zaręba - Sztandar Młodych.
      17. O klubie poszukiwaczy sprzeczności - H. Pawłowska - Sztandar Młodych.
      18. Fotoreportaż z Narewki - montaż - Walka Młodych.
      19. O tzw. Neumarkowie - Walka Młodych.
      20. 3-ci odcinek Apostołów - ("Manifest małowiernych") - Walka Młodych.
      21. Protest przeciw filmowi "Długa noc" - Walka Młodych.
      22. Wolność twórcza pisarza a jego obowiązki wobec społeczeństwa - W. Zalewski
      - Kultura.
      23. Gdzie są wielkie dzieła? (Co zatrzymała cenzura) R. Radgowski - Polityka.
      24. O jakich twórców upomina się Kisielewski - J. Wilhelmi - Kultura.
      25. Mieroszewski jako inspirator inspiratorów - Z. Broniarek - Trybuna Ludu lub
      Życie Warszawy.
      26. Wolność słowa a cenzura - J. Barecki - Trybuna Ludu.
      27. Kto, dlaczego i kiedy "rzucił" legitymację partyjną (w środowisku twórców i
      naukowców) - B. Gołębiowski - Trybuna Ludu.
      28. Kto i dlaczego wybrał wolność (począwszy od Światły) - K. Małcużyński -
      Trybuna Ludu.
      29. Polityka wydawnicza niektórych wydawnictw książkowych (pozycje antypolskie,
      rewizjonistyczne, prosyjonistyczne) - L. Wysznacki - Stolica.
      30. Dlaczego zwolniono z zajmowanych stanowisk w UW 6-ciu pracowników naukowych
      - krótkie komentarze w Trybunie Ludu i prasie codziennej po ogłoszeniu
      komunikatu; później - szersze opracowania na ten temat: M. Rakowski - Polityka,
      B. Chojnacki st. wykładowca Wydz. Filozofii UW - Kultura.
      31. Kogo i dlaczego władza demoralizuje (nadużycia gospodarcze, nadużywanie
      stanowisk, a rola krytyki i kontroli społecznej) - Z. Rybicki, prorektor UW -
      Prawo i Życie.
      32. Co się kryje pod pojęciem tzw. małej stabilizacji - T. Jaroszewski - Życie
      Warszawy.
      33. Polemika z tezą o zagrożeniu kultury narodowej, wylansowana na zjeździe
      ZLP. Nigdy w żadnym okresie historii nie było takich społeczno-ustrojowych
      warunków, nigdy też - tu nietrudno o argumenty, liczby, porównania - tak
      bujnie, się nie rozwijała - Trybuna Ludu.
      34. Próba określenia platformy zaangażowanej, partyjnej, ukazania, że
      stanowisko ekstremistów wśród literatów nie jest typowe dla tego środowiska. -
      Trybuna Ludu - (w oparciu o wypowiedzi literatów: Czeszko, Nawrocka, Gaworski).
      35. Przyjaciele pana Kisielewskiego (o Pobogu-Malinowskim, Nowaczyńskim i ich
      dziełach). - Trybuna Ludu.
      36. Wyższe uczelnie - skład socjalny studentów. O zjawisku pewnego spadku
      udziału młodzieży robotniczo-chłopskiej. Jak przeciwdziałać, co na przyszłość,
      gdzie źródła wykrzywienia proporcji. Trybuna Ludu.
      37. W prawach i obowiązkach nie ma podziału na uprzywilejowanych członków
      partii i przywilejów tych pozbawionych. O statutowych gwarancjach wewnątrz-
      partyjno??? demokracji. - Trybuna Ludu.
      38. Jawność krytyki - rola i miejsce partyjnego zebrania. Przeciw różnym formom
      pośrednich nacisków, załatwianiu spraw, kwitowaniu krytyki nad głową POP, obok,
      między sobą. - Trybuna Ludu.
      39. Rozprawa z teoriami Brusa, przeciwko fetyszowi prawa wartości - Wiesław
      Iskra - Trybuna Ludu.
      40. "Ciemniacy". Klasa robotnicza jako główna polityczna siła, jej miejsce i
      jej rola na wszystkich powojennych etapach kształtowania się naszego
      socjalistycznego państwa. O ofiarności, bezinteresowności, walce - powołanie
      się na najwcześniejsze przykłady z okresu pierwszych lat naszej władzy -
      Trybuna Ludu.
      41. Osobowe wzory socjalizmu - Trybuna Ludu.
      42. O Żółkiewskim, krytyce, jej rozwoju, drodze i manowcach - S. Kuszewski -
      Trybuna Ludu.
      43. Niektóre postulaty prowodyrów młodzieży akademickiej w świetle
      obowiązujących ustaw, rozporządzeń i konstytucji. - Trybuna Ludu.
      44. Jak przedstawia się organizacja naszych wyższych uczelni - Trybuna Ludu.
      45. Historia jednej transakcji. O sprawie wiceministra Kutina. - Trybuna Ludu.
      46. W jakich dziedzinach pracy konieczna jest afirmacja narodowa - Z. Załuski -
      Trybuna Ludu.
      47. Kogo i kiedy karać, a kogo bronić przed demagogicznymi oskarżeniami - R.
      Bratny - Kultura.
      48. Kto i dlaczego został zdjęty ze stanowisk (sylwetki i uzasadnienie) - J.
      Groszkiewicz - AR.
      49. Kompetencje, a odpowiedzialność (właściwy człowiek na właściwym miejscu,
      rotacja kadr "Karuzela") - Z. Szeliga - Polityka.
      50. Czego żądają w swych rezolucjach robotnicy - zbiorcze omówienie w Trybunie
      Ludu, przedruki w prasie terenowej i centralnej.
      51. Odpowiedzialność rodziców i wychowawców za postawę moralno-polityczną
      dzieci - A. Wysznacka - Sztandar Młodych i Przyjaciółka.
      52. Samorząd robotniczy a walka o praworządność i przestrzeganie ustawodawstwa
      pracy. - T. Lipski - Głos Pracy.
      54. Czy i dlaczego toleruje się na stanowiskach kierowniczych ludzi niepewnych
      politycznie - St. Mojkowski - Trybuna Ludu.
      55. Wpływ naszego potępienia agresji Izraela na sytuację w naszym handlu
      zagranicznym. Kadry w MHZ. - J. Ptaszek - Życie Gospodarcze.
      56. Czym podyktowane były zmiany kadrowe w wojsku po agresji Izraela - Gen.
      Polański - Żołnierz Wolności.
      59. Dlaczego prasa, radio i TV nie pisały wcześniej o syjonizmie J. Urbaniak -
      Trybuna Ludu.
      60. Dlaczego nie dano pełnej informacji o Zjeździe Pisarzy w Koszalinie i
      Warszawie (dlaczego tak długo ukrywano przeszłość Jasiennicy) - A. Syczewski -
      Kultura.
      62. Informacja o wydarzeniach w Czechosłowacji i Rumunii?
      63. Stanowisko inteligencji technicznej wobec ostatnich wydarzeń - W. Iwanicki
      - Przegląd Techniczny.
      64. Syjonizm a sprawy polityki gospodarczej (działalność syjonistów w świecie
      nauki i techniki - Katarzyński - Przegląd Techniczny.
      65. Sprawa stołówek i bufetów studenckich - Fichel - Gazeta Handlowa.
      66. Praca studenckich spółdzielni usługowych - Fichel - Gazeta Handlowa.
      67. Realizacja uchwały KERM w sprawie użytkowania samochodów służbowych -
      Szyndler - Życie Gospodarcze.
      68. Stypendia fundowane - T. Zapszalski - Życie Gospodarcze.
      69. Realne płace pracowników fizycznych i umysłowych - Beskid - Życie
      Gospodarcze.
      70. Kto i za co został aresztowany w czasie ostatnich zajść. - B. Seidler -
      Życie Literackie.
      71. Artykuł wstępny w "Kulturze" o sytuacji w Związku Literatów.
      72. Kariera "uczonego" - o J. Katz-Suchym - Prawo i Życie.
      73. O dziełach M. Lachsa - A. Klafkowski

      • Gość: Lisek Dziennikarze - dyspozycyjnosc i donosicielstwo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.11.01, 22:26
        Hiacyncie,

        Dokument, ktory zacytowales, jest bardzo ciekawy i oczywiscie dotyczy problemu
        wiarygodnosci dziennikarzy, ale w innym aspekcie: tam chodzilo o ich
        dyspozycyjnosc, a nie o donosicielstwo sensu stricto (choc oczywiscie niektore
        z planowanych artykulow mialy wymowe donosu).

        Casus Maleszki to zreszta jeszcze co innego. Jesli dobrze rozumiem, w okresie,
        kiedy zostal zwerbowany i donosil, byl jeszcze studentem, a nie dziennikarzem.
        W jego przypadku problemem jest, czy bycie bylym agentem jest kwalifikacja dla
        dziennikarza, a w kazdym razie dla publicysty, podejmujacego rowniez
        problematyke morale i imponderabiliow.

        Pozwole sobie powtorzyc cos, co napisalem powyzej, bo jestem ciekaw opinii
        Twojej i innych dyskutantow:

        Sadze, ze pewne zawody, ktore opieraja sie na zaufaniu publicznym, nie moga byc
        laczone z rola agenta sluzb specjalnych - nawet sluzb demokratycznego panstwa.
        Ciekawym casusem z tej problematyki jest przedwojenny proces posla Sylwestra
        Wojewodzkiego przed Sadem Marszalkowskim w 1927 roku. Posel Wojewodzki zostal
        oskarzony o wspolprace z II Oddzialem Sztabu Generalnego WP - a wiec wywiadem i
        kontrwywiadem wojskowym. Niezaleznie od politycznego charakteru calej sprawy
        (atak sanacji na Niezalezna Partie Chlopska), dzis istotne wydaje sie to, ze
        wspolpraca nawet z wlasnym wywiadem zostala uznana za rzecz nielicujaca z
        godnoscia posla. Mysle ze jest to nadal aktualne. Bycie agentem tajnej policji
        nie wydaje sie odpowiednia kwalifikacja do pelnienia zawodow zaufania
        publicznego - albo, albo.

        Pozdrowienia,
        Lisek
        • Gość: Hiacynt Re: Dziennikarze - dyspozycyjnosc i donosicielstwo IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 11.11.01, 22:45
          Gość portalu: Lisek napisał(a):

          > Hiacyncie,
          >
          > Dokument, ktory zacytowales, jest bardzo ciekawy i oczywiscie dotyczy problemu
          > wiarygodnosci dziennikarzy, ale w innym aspekcie: tam chodzilo o ich
          > dyspozycyjnosc, a nie o donosicielstwo sensu stricto (choc oczywiscie niektore
          > z planowanych artykulow mialy wymowe donosu).
          >
          > Casus Maleszki to zreszta jeszcze co innego. Jesli dobrze rozumiem, w okresie,
          > kiedy zostal zwerbowany i donosil, byl jeszcze studentem, a nie dziennikarzem.
          > W jego przypadku problemem jest, czy bycie bylym agentem jest kwalifikacja dla
          > dziennikarza, a w kazdym razie dla publicysty, podejmujacego rowniez
          > problematyke morale i imponderabiliow.
          >
          > Pozwole sobie powtorzyc cos, co napisalem powyzej, bo jestem ciekaw opinii
          > Twojej i innych dyskutantow:
          >
          > Sadze, ze pewne zawody, ktore opieraja sie na zaufaniu publicznym, nie moga byc
          >
          > laczone z rola agenta sluzb specjalnych - nawet sluzb demokratycznego panstwa.
          > Ciekawym casusem z tej problematyki jest przedwojenny proces posla Sylwestra
          > Wojewodzkiego przed Sadem Marszalkowskim w 1927 roku. Posel Wojewodzki zostal
          > oskarzony o wspolprace z II Oddzialem Sztabu Generalnego WP - a wiec wywiadem i
          >
          > kontrwywiadem wojskowym. Niezaleznie od politycznego charakteru calej sprawy
          > (atak sanacji na Niezalezna Partie Chlopska), dzis istotne wydaje sie to, ze
          > wspolpraca nawet z wlasnym wywiadem zostala uznana za rzecz nielicujaca z
          > godnoscia posla. Mysle ze jest to nadal aktualne. Bycie agentem tajnej policji
          > nie wydaje sie odpowiednia kwalifikacja do pelnienia zawodow zaufania
          > publicznego - albo, albo.
          >
          > Pozdrowienia,
          > Lisek


          Lisku!

          Oczywiście, że tak uważam. Ciekaw jestem jak to jest rozwiązane w innych krajach,
          o dużych tradycjach demokratycznych.
          Czwarta władza - władza służebna najbardziej. Powinna w imieniu społeczeństwa
          sprawować kontrolę. W ciągu ostatnich dziesięciu lat, byliśmy świadkami, gdy
          jakiejś sprawy wybuchały, gwałtowna polemika i potem zapadała cisza. Dlaczego?
          Pamietam chociażby jak upadał Pawlak, by nie posługiwać się innym przykładem.
          Niezależność dziennikarska i zaufanie do dziennikarzy, nawet w państwie
          demokratycznym niezbędna.
          Te rozpisne głosy, przytoczyłem po to, by przypomnieć jak to bywało.
          Wszystkie ważne wydarzenia, były rozpisane na głosy.
          To była manipulacja, ale byliśmy jednak w swym oporze na nią przygotowani.
          Czy dzisiaj łatwiej manipulować?
          Czy dzisiaj jesteśmy wolni od takiej manipulacji?

          pozdrawiam

          Hiacynt
          • Gość: ALK Re: Dziennikarze - dyspozycyjnosc i donosicielstwo IP: *.chello.pl 12.11.01, 09:07
            > Gość portalu: Lisek napisał(a):

            > > Sadze, ze pewne zawody, ktore opieraja sie na zaufaniu publicznym, nie mog
            > a byc laczone z rola agenta sluzb specjalnych - nawet sluzb demokratycznego pans
            > twa.

            > Bycie agentem tajnej policji nie wydaje sie odpowiednia kwalifikacja do
            pelnienia zawodow zaufania publicznego - albo, albo.

            Lisku, jak najbardziej masz rację. Ale jak to wykryć? Tajne służby nie publikują
            list swoich agentów. A agneci w stosownej rubryce też współpracy nie ujawnią...
            Można liczyć na ich słowo honoru, ale... itd.

            Gość portalu: Hiacynt napisał(a):
            > Oczywiście, że tak uważam. Ciekaw jestem jak to jest rozwiązane w innych
            krajach, o dużych tradycjach demokratycznych.
            > Czwarta władza - władza służebna najbardziej. Powinna w imieniu społeczeństwa
            > sprawować kontrolę. W ciągu ostatnich dziesięciu lat, byliśmy świadkami, gdy
            > jakiejś sprawy wybuchały, gwałtowna polemika i potem zapadała cisza. Dlaczego?

            Wiele wskauzje, że pewne tematy przez jakieś służby były inspirowane, ale jak to
            udowodnić? Może powinni się znaleźć rzeczywiście niezależni dziennikarze z
            niezależnej gazety, które te wątki powinni podjąć i prześledzić... Przydałoby się
            u nas z jedno Watergate. Ale chyba prasa jest za słaba i za bardzo uwikłana w
            różnego rodzaju koneksje, aby być w pełni niezależną.

            > Te rozpisne głosy, przytoczyłem po to, by przypomnieć jak to bywało.
            > Wszystkie ważne wydarzenia, były rozpisane na głosy.
            > To była manipulacja, ale byliśmy jednak w swym oporze na nią przygotowani.
            > Czy dzisiaj łatwiej manipulować?
            > Czy dzisiaj jesteśmy wolni od takiej manipulacji?

            Hiacyncie, to cenne, co przytoczyłeś z ponurej przeszłosci (skąd źródła?) i
            dobrzez ilustruje, że czytelnik też musi i może być krytyczny w stosunku nawet do
            takich manipulacji. Tyle że w sumie wtedy łatwiej było być krytycznym. To
            wszystko nie było podawane w demokratycznym, wolnym sosie. Było wiadomo, że jest
            cenzura, propaganda itd. A teraz? Zdarza się, ze ludzie wierzą w najtańsze
            bzdury... Nie opowiadam się oczywiście za powrotem tego, co było. Tyle że:
            demokracja wymaga zwiększenia obciążenia szarych komórek. Nie we wszystko, co
            napisane warto wierzyć. Oczywiście podawanie załganych faktów jest dla odbiorców
            pułapką najgorszą (ale od czego konkurencyjne gazety różnych opcji?), ale już
            sączenie jakiś treści w publicystyce nie grozi niczym (kto ma mieć przewrócone w
            głowie i tak ma).
            Tak więc reasumując: dzisiaj dziennikarze nie są mimo wszystko tymi inżynierami
            dusz z przeszłości. A więc nawet jako byli SB-ecy nie mogą tak szkodzić, jak nam
            się wmawia (a kto to robi?).
            Służby były i będą, a my się nie dajmy zwariować.

            Pozdrawiam i dziękuję za inspirującą dyskusję.

          • Gość: # Re: Dziennikarze - dyspozycyjnosc i donosicielstwo IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.11.01, 09:11

            > Czwarta władza - władza służebna najbardziej. Powinna w imieniu społeczeństwa
            > sprawować kontrolę. W ciągu ostatnich dziesięciu lat, byliśmy świadkami, gdy
            > jakiejś sprawy wybuchały, gwałtowna polemika i potem zapadała cisza. Dlaczego?
            > Czy dzisiaj łatwiej manipulować?
            > Czy dzisiaj jesteśmy wolni od takiej manipulacji?

            Ktos zarzuca mi "znizenie poziomu" w liscie do Pani Inki o "szmacie i czyszczeniu".
            Nie zgadzam sie. W tych samych listach rowniez podjalem probe zrozumienia jej motywow.

            A ze Pani Inka, redaktor i IV wladza "olala" kazdy moj argument , chociaz przytoczylem niemalo
            i to - centralnych dla bytu i przyszlosci narodu, - uznalem, ze dla kobiety tego pokroju
            myslenie "kuchenne" o "czyszczeniu" nieprana szmata trafi do wyobrazni.

            Trafilo jedynie posylanie do szpitali dla wariatow zamiast ustusunkowania sie
            do wazkich, wymienionych przeze mnie powodow.

            Nie pamieta lub udaje, ze byla to metoda "dyskusji" dozywotniej z opozycja w ZSRR i PRL,
            stosowana przez namiestnikow Stalina w okupowanym PRL i tak zazarcie broniona przez
            "rozowe rodzinki" i ich naiwnych slugusow.

            Co tam szantaze polityczne, gra teczkami, "nocne zmiany" rzadow probujacych
            wykonac uchwaly lustracyjne, zastepowanie przez "seriale" TVnieP procesow najwiekszych
            afer historii Polski.

            Nikt juz nie widzi zwiazku swego losu z szantazami poltycznymi, manipulacja medialna
            i kreowaniem kreatur do etosu ? Ja widze - w przeciwienstwie do lansowanych nachalnie
            i bezwarukowo, teorii oglupiania czytelnikow szufladkowaniem inwektywami.

            "Psychiczny Koles" Inki to chyba zupelnie kto inny niz #.

            Jaka jakosc elit politycznych, palestry i piora taki sposob odnoszenia do zacnych.

            • Gość: ALK Re: Dziennikarze - dyspozycyjnosc i donosicielstwo IP: *.chello.pl 12.11.01, 10:20
              Gość portalu: # napisał(a):

              > Ktos zarzuca mi "znizenie poziomu" w liscie do Pani Inki o "szmacie i
              czyszczeniu". Nie zgadzam sie. W tych samych listach rowniez podjalem probe
              zrozumienia jej motywow. A ze Pani Inka, redaktor i IV wladza "olala" kazdy moj
              argument , chociaz przytoczylem niemalo i to - centralnych dla bytu i przyszlosci
              narodu, - uznalem, ze dla kobiety tego pokroju myslenie "kuchenne"
              o "czyszczeniu" nieprana szmata trafi do wyobrazni.

              Nie Ktoś, ale ALK uważa nadal, że mówienie "szmata nieprana" do kobiety każdego
              pokroju nie tylko zaniża poziom, ale jest poniżej niego. Nie trafia do wyobraźni,
              ale budzi obrzydzenie.

              > Trafilo jedynie posylanie do szpitali dla wariatow zamiast ustusunkowania s
              > ie do wazkich, wymienionych przeze mnie powodow. Nie pamieta lub udaje, ze
              byla to metoda "dyskusji" dozywotniej z opozycja w ZSRR i PRL,
              > stosowana przez namiestnikow Stalina w okupowanym PRL i tak zazarcie bronion
              > a przez "rozowe rodzinki" i ich naiwnych slugusow.

              Wysyłanie się nawzajem do "szpitala dla wariatów" elegancją też nie grzeszy i
              jako argument świadczy raczej o bezsilności. Jednak jako dyskusja z opozycją nie
              jest używana nawet przez takie kreatury jak "różowe rodzinki" i ich "sługusów".
              Zdaje się, że wysyłanie do psychuszek było specjalnością sowiecką, nie
              peerelowską. Nie wiadomo nic o tym, by ktoś tego 'zażarcie bronił". Mimo wszystko
              tego rodzaju inwektywa anonimowo artykułowana na forum nie jest tym samym, co
              pielęgniarze z kaftanem wysyłani po konkretny adres.

              > Co tam szantaze polityczne, gra teczkami, "nocne zmiany" rzadow probujac
              > ych wykonac uchwaly lustracyjne, zastepowanie przez "seriale" TVnieP procesow
              najwiekszych afer historii Polski.

              No właśnie, co tam. Obniżenie poziomu publicznej debaty jest irytujące i groźne.
              Ale może zacząć od podstaw: od podwyższania poziomu choćby tu, na tym Forum. Poza
              tym: od myślenia nic nie zwalnia, nawet to, że w TV lecą jakieś seriale
              (Oglądasz? Ja nie; z drugiej strony nie sądzę, że oglądanie "procesów
              największych afer" byłoby oglądane).

              > Nikt juz nie widzi zwiazku swego losu z szantazami poltycznymi, manipulacja
              > medialna i kreowaniem kreatur do etosu? Ja widze - w przeciwienstwie do
              lansowanych nachalnie i bezwarukowo, teorii oglupiania czytelnikow
              szufladkowaniem inwektywami.

              Jeżeli, #, to widzisz, spróbuj przekonać innych do swego punktu widzenia. Używaaj
              jednak głowy, nie uczucia (głownie nienawiści). Używanie głowy chroni przed
              nachalną propagandą, fałszywym etosem oraz ogłupianiem.
              Pozdrawiam życzliwie ALK
              > "Psychiczny Koles" Inki to chyba zupelnie kto inny niz #.
              >
              > Jaka jakosc elit politycznych, palestry i piora taki sposob odnoszenia do zacny
              > ch.
              >
              >

              • Gość: # Re: Dziennikarze - dyspozycyjnosc i donosicielstwo IP: *.wroclaw.tpnet.pl 12.11.01, 12:00

                Przywrocmy proporcje w wakosci problemow i metod argumentacji.
                Nazywanie po imieniu rzeczy jakimi sa bylo przez wielu dziennikarzy
                polskojezycznych mediow uwazane za oszolomstwo.

                Teraz nadszedl etap stawiania diagnoz z zakresu waskiej specjalizacji medycyny.

                W Polsce "popeerelowskiej", by nie mowic o okupantach sowieckich i ich slugusach, utrwalaczach
                niewolniczych zachowan i myslenia, sam Nowicki - przedstawiciel srodowiska unijnego -
                potwierdzil, ze psychiatria byla na uslugach reżimu.

                Inicjatywy poselskie doprowadzily do zmiany przepisow, umozliwiajacych ubezwlasnowolnienie
                i posadzenie kazdego orzeczeniem lekarza.

                Dzis jest to niemozliwe. Wiec prosze o trzymanie sie faktow w przyganianiu # -owi

                Jesli #, "kratka Buckiego" do wyostrzania obrazu w starych roentgenach,
                przesadzil tym razem w uzmyslawianiu niebezpieczenstw dla interesu kazdego obywatela
                naszego panstwa, to nie jest to wina #.

                Jesli ja wymieniam najbardziej centralne powody i przytaczam tylko pare dowodow
                z ostatnich lat - moim zdaniem tak egzotycznych jak nieprawdodopodnych a jednak
                realnych - to juz nie moja rola bym "sprobowal kogos przkonac do swoich tez".

                Oponent musi zrozumiec i nie przemilczac az tak wazkich powodow, ktore tu wymienilem.
                Dziennikarze lekce sobie waza logike dziejow, ludzi o nawykach scislego rozumowania
                i doswiadczenie epiryczne starszych. Najlatwiej zamilczec jego argumenty - zastapic diagnoza.
                To widac ostro w tym watku. Kazde zdanie w pierwszym poscie Inki podwazylem
                logicznie i bez inwektyw. Chcialbym bys przejrzal moje reakcje od marca
                - nie obracal kota ogonem. Serdecznie pozdrawiam mimo, ze rozmydlasz problem,
                uzywajac oklepanego do absurdu "wytrycha" o "nienawisci"
                przez dziennikarzy GW.
                Pomnoz naklad przez 365 dni nastepnie przez 11 lat i porownaj do paru moich e- mailow.
                To pomoze Ci przywrocic proporce osadow zla.



    • lisekrudy Re: Dziennikarz - do ALK-a 12.11.01, 17:00
      Drogi ALK,

      Napisales:

      > Lisku, jak najbardziej masz rację. Ale jak to wykryć? Tajne służby nie
      > publikują list swoich agentów. A agneci w stosownej rubryce też współpracy
      > nie ujawnią... Można liczyć na ich słowo honoru, ale... itd

      Jednak w niektorych przypadkach (lustracja) pewne osoby z mocy prawa
      zobowiazane sa do poinformowania od swojej przeszlej wspolpracy ze sluzbami
      specjalnymi. Na przyklad Olechowski przyznal, ze wspolpracowal z wywiadem. I to
      wlasnie jest przypadek, w ktorym taka informacja moze miec znaczenie dla
      wyborcy. Byc moze Olechowski nie robil nic hanbiacego, jak twierdzi (notabene
      nie bylo osobnego wywiadu gospodarczego, z ktorym rzekomo wspolpracowal - byl
      po prostu wywiad, tj. Departament I MSW). Ale to, ze Olechowski jest bylym
      szpiegiem w mojej opinii sprawia, ze nie kwalifikuje sie on na ewentualna glowe
      panstwa, od ktorej nalezaloby oczekiwac nieposzlakowanego charakteru.

      Pozdrowienia,
      Lisek
      • Gość: ALK Re: Dziennikarz - do ALK-a IP: *.chello.pl 12.11.01, 17:32
        Lustracja dotyczyć ma więc przeszłości? Ponawiam więc pytanie (jeżeli ma
        chodzić o dziennikarzy), kogo uważać za dziennikarza. Czy także etatowców
        w "Tygodniku Mleczarza" albo "Nowościach z FSO"? Czy może każdego, kto wtedy w
        ogóle coś opublikował pobierając za to honorarium? Czy także korektę i
        maszynistki? Redaktorów? Członków ścisłych kolegiów i tzw. kierownictwa
        redakcji?
        Podejrzewam, że w stosunku do ew. pożytku, koszt (także społeczny) zbyt wysoki.
        A z kolei gdyby lustracja dotyczyła agentów czy współpracowników aktualnych, to
        byłaby bez sensu. Bo przestaliby być tajni i mogliby co najwyżej przejść na
        etat.
        • lisekrudy Re: Dziennikarz - do ALK-a 12.11.01, 17:34
          Ale ja mowile, rozszerzajac temat, o lustracji politykow.
          Lisek
    • Gość: Dr.FröJD AGENT_MICHNIK_AGENCI_MICHNIKA IP: *.cm-upc.chello.se 13.11.01, 02:25
      AGENCJA_MICHNIKA
      AGENCJA_CENTRALNO_EUROPEJSKA CUA
      SYKOANALISA?
      • Gość: # AGENT_MICHNIK_AGENCI_MICHNIKA IP: *.wroclaw.tpnet.pl 13.11.01, 14:33

        Pozwolilem sobie na podobny eksperyment z Inka
        jak z Limakiem - odbic jak lustrem jej bezczelna metode
        zakrzyczenia, uzywajac pytan niby to retorycznych GW,
        od 11 lat przyprawiajacych o mdlosci co uczciwsze osoby..

        I wyszlo kim jest Inka w dyskusji nieudawanej,
        jak z "kolesiami" z GW.

        Dziwi mnie tylko niezmiennie, jak latwo niektorzy dyskutanci niby przyznaja mi racje,
        a przylaczaja sie do obroncow Inki.
        Uzywajac argumentow, powtarzanych wlasnie przez niezlustrowanych
        dziennikarzy - agentow w swoich "gazetach wyboru zla".
        A zaden moj argument nie doczekal sie ani jednej riposty !!!!!!!

        Owoce ich perfidnych dzialan wymienilem, nawet tu po kilka razy.
        Nie moge nazwac rzeczy po imieniu ? Musi byc lansowana przez "kolesiow"
        Pani Inki "poprawnosc SELEKTYWNA", dzialajaca ochronnie dla obciazanych przszloscia?

        A zupelnie nie stosowana do ofiar. I tu nie ma mojej zgody, mimo kretactw
        erudycyjnych kretaczy.
        Rozumujac jak oni, po co sady i wyroki na przestepcow ? Przeciez niektorzy unikaja wpadki !!!!

        Pierwszy min. lansowany przez "kolesiow" Inki, Kozlowski, ktory zaprzepascil sprawe lustracji z
        premedytacja i dzis pisze w "TygodnikuPowszechnym":- Brzydzi mnie ten sposob zalatwiania sprawy".
        "Zastanowmy sie czy mowimy o plotkach czy o faktach".

        Obrzuca on blotem opozycje nie potepia zas Maleszki, choc prawda wyszla na jaw,
        lacznie zprzyznaniem sie zainteresowanego. To linia Unii Wolnosci od odpowiedzialnosci
        i G. Wybiorczej. Grozil Kozlowski w 1990, ze gdy beda otwarte teczki to bedzie ostatni dzien jego
        ministrowania.
        Dla mnie wielka szkoda, ze tak nie skonczyl. Przedkladanie bezpieczenstwa "autorytetow
        moralnych" z UW i komunistycznych oprawcow "gruba kreska" nad dobro Rzeczypospolitej !!!!!

        I jak tu widze w watku nie brakuje takich postaw ! Judaszowe - nie tylko nie ukaranie, ale nawet nie
        zadoscuczynienie moralne ofiarom systemu za cierpienia i represje.

        I wypraszam sobie ocenianie mnie przez takich, ktorzy nie potrafia oceniac
        sprawcow represji politycznych, ofiar Grudnia, Radomia, Gdanska, ...
        i ich obroncow atakujacych zaciekle ofiary zamiast oprawcow.
        To minimum przyzwoitosci w kazdej kulturze.
        Jak powiedzial Studencki K. Solidarnosci - "wspolpraca z tajna policja byla wspolpraca zmordercami
        kolegow".
        W przypadku p. Maleszki - "najblizszego kolegi". - cytaty.

        Bez pozdrowien dla "slepych moralnie" i "poprawnych wybiorczo-selektywnie". #
        Czytajcie dalej i stosujcie w dyskusji, matactwa agentow - ale nie ze mna.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka