krzys52
15.03.03, 06:52
Złamane tabu Kościoła
Dariusz Jaworski 13-03-2003, ostatnia aktualizacja 13-03-2003 19:21
Nim się ukazała, już budziła kontrowersje. Teraz roznieci jeszcze większe
emocje. Pierwsza katolicka powieść o tym, co dzieje się dziś w polskim
Kościele. Książka Jana Grzegorczyka "Adieu. Przypadki księdza Grosera - pisze
o niej Dariusz Jaworski
....Jedni odczytają ją jako apologię kapłaństwa, inni - jako antyklerykalny
pamflet; jedni uznają ją za czytadło "z kluczem", inni - za symboliczną
opowieść o losach księdza we współczesnej Polsce; jedni autora przyrównywać
będą do Bernanosa i Mauriaca, inni - do Jerzego Urbana.
...Jedno jest pewne: powieść Jana Grzegorczyka ukazuje kościelne "samo życie"
(....)
Przez uchylone drzwi widać było pracującego przy komputerze pasterza
diecezji. Pośpiech okazał się niepotrzebny. Groser czekał na audiencję około
dwudziestu minut. Biskup powitał gościa raczej chłodnym uśmiechem.
- Cóż księdza sprowadza? - spytał.
- Ksiądz biskup raczył mnie wezwać przez swego sekretarza - odparł Wacław z
wielką powagą, apelując wyraźnie do poczucia humoru rozmówcy.
- Aha... - pokiwał głową biskup, otwierając jednocześnie szeroko usta i
masując je palcami.
Usiadł i przyglądał się Wacławowi dłuższą chwilę, chcąc go wyraźnie
sprowokować do pytania. A może zastanawiał się nad jego fryzurą. Groser
uśmiechnął się ciepło.
- Czy ksiądz ma świadomość tej krzywdy, którą wyrządził Kościołowi? - rzekł
wreszcie spokojnie biskup.
- Świadomość mam, tylko nie wiem, o którą krzywdę chodzi.
- Oszczędźmy sobie gierek słownych. Czy ksiądz nie rozumie, że to, co
napisał, jest gorsze niż paszkwile Urbana?
- Napisałem w życiu parę rzeczy.
- Prosiłbym, aby nie udawać. Chodzi o tekst, w którym ksiądz szydzi ze
stawiania pomników Papieżowi.
- Ja szydzę? - spytał zdziwiony Wacław. - Zastanawiałem się jedynie, czy
stawianie pomników Papieżowi jest czynnością ewangeliczną. Obrona Ewangelii
nie jest chyba działaniem przeciw Kościołowi?
Biskup ściągnął usta i pokiwał głową.
- I ksiądz nie zdawał sobie sprawy, jaki to wywoła odzew w prasie? No to
proszę spojrzeć: Miedziana mumia... Tu - biskup przysunął gazetę i wskazał
palcem zakreślony fragment:
"Groser demaskuje powiązania biskupa i biznesmena. Poświadczenie fikcyjnych
darowizn". Skąd ksiądz brał te informacje?
- To nieporozumienie. Takich spraw nie ma w ogóle w moim tekście. Nie
odpowiadam za to, co jakiś dziennikarz...
- Proszę czytać dalej. "Pomnik czy pralka do brudnych pieniędzy?" Ja i pan
Stoga na ławie oskarżonych. A bzdura ta ma swoją medialną lotność dzięki
księdzu. To ksiądz dopisał jej ideologię. Stał się natchnieniem tych
pismaków. Niech ksiądz pisze tak dalej ku uciesze SLD-owców. Wykańczają
każdego uczciwego prawicowego biznesmena. Kolasiński, Modrzewski, Kluska,
teraz Stoga. I proszę, znaleźli sobie pomocnika.
- Ja pisałem tylko o stawianiu pomników Papieżowi.
- No dobrze. Ma ksiądz inne wzorce?... Komu chce ksiądz stawiać pomniki?
- Jeżeli trzeba, to umarłym. Papieża kocham, dlatego nie chcę, żeby go
uśmiercano pomnikami, zakuwano w mosiądz. Dopóki żyje, kochajmy go żywego.
Pomnik to jak lawa w Pompei. Mamy inne drogi, żeby okazać Papieżowi naszą
miłość. Tym przysparzamy mu tylko wrogów. To jest nieludzkie pochować kogoś
za życia.
Biskup przerwał mu lekceważącym machnięciem ręki.
- To są jedynie literackie wzruszenia księdza. Ten rozpadający się naród
potrzebuje takich pomników jak latarni morskich. Czy ksiądz nie rozumie, że
to nie są czasy na tego typu dyskusje, że SLD, urbanowcy tylko czekają na
takie kąski?
- A kiedy wreszcie będzie ten czas? Przez całą komunę obowiązywała mentalność
okopowa.
- No więc lepiej pisać bzdury w imię wolności, tylko kto ma zbierać fekalia
po tych księdza eksperymentach?! Ksiądz mi przypomina dzidziusia, który
nauczył się pisać i tak się zachwycił, że teraz smaruje na murach
nieprzyzwoite wyrazy, bo coś umie, tylko nie rozumie...
Biskup zrobił się czerwony z emocji. W kącikach ust pojawiły się białe
nalociki. Misternie ułożona "pożyczka" rozwichrzyła się. Zza lewego ucha
dyndał długi kosmyk. Biskup Zdzisław nabrał powietrza.
- Przepraszam, nie tak chciałem z księdzem rozmawiać. Gdybym księdza nie
cenił, w ogóle by nie było tej rozmowy.
Dariusz Jaworski
::::::::::::::::::::
Na pierwszej stronie GW nadal dostepny jest caly artykul D.J. –
zainteresowanym polecam.
..
Gdy natrzasal sie z tych papieskich pomnikow J.Urban, czy ktos taki jak ja,
to pobozni ludzie, znaczy Wy, suchej nitki na nas nie zostawiali, przez co
wygladalismy jak przystalo na zaplutych karlow reakcji. W odroznieniu od
autora ksiazki, zarowno Urbana, mnie, jak i nam podobnym nie tyle
interesowalo, jakby na glowie postawione, budowanie pomnikow zyjacemu
modelowi, co, finansowanie tych najwiekszych budow polskiej transformacji
przez podatnika. A jak juz maja zyczenie stawiania Figur zyjacemu papiezowi
to ich sprawa – byle budowali za swoje.
....Na porzadku dziennym bowiem, tak jak budowa plebanii, kosciolow,
dzwonnic, parkingow wodociagow, kanalizacji, czy finansowanie obciazen z
tytulu zuzycia elektrycznosci, bylo finansowanie z samorzadowych budzetow
lokalnych pomnikow papieza (w skrocie Figur). Ciekawe czy autor wylowil ten
drobiazg. Jak i czy zwrocil uwage na rutynowe machloje i kanty w papierach, w
celu zatuszowania niezgodnych z prawem (pokatnie zalatwianych) wydatkow.
....Domyslac sie moge jedynie, ze zajety kosciolem od strony etycznej Autor
nie przeoczyl jednak tego mataczenia, poswiadczania nieprawdy, klamstw,
kretactw, oszustw w papierach ikwitach, itp. do ktorych to, w Duchu Swietym,
poczuwali sie reprezentanci lokalnych spolecznosci.
..
Bardzo jestem ciekaw Waszego zdania na ten temat – teraz gdy o Figurach
krytycznie wypowiada sie klecha, jakby nie bylo. Jesli jednak uwazacie, ze
wtykam nos w Wasze (prywate!) zdanie to bardzo prosze o potwierdzenie, ze
zdanie posiadacie – na swoj wylaczny uzytek. Przyznacie, ze w oczekiwaniach
raczej skromny jestem...
..
K.P.