Gość: Tom
IP: *.dip.t-dialin.net
25.03.03, 10:46
Dzisiaj w niemieckiej telewizji w zwiazku z wojna w Iraku i przedstawieniem
przez Busha kongresowi "kosztorysu" zaczeto dyskutowac na temat kosztow
odbudowy Iraku.
Koszt wojny jest szacowany na 80 000 0000 0000 dolcow (liczbe zer chyba
poprawnie policzylem - 80 miliardow)
Koszt jest porownywalny z pierwsza wojna, ale wtedy uczestniczylo duzo
wiecej panstw i USA samo ponioslo 12 miliardow kosztow (Niemcy zostaki wtedy
na 5 miliardow skasowani).
Na marginesie mozna jeszcze dodac, ze 80 % z tych miliardow ktore w 1991
zostaly w wojne "zainwestowane" trafifo zpowrotem do USA - czyli interes
prosty jak drut: robimy wojne, wciagamy sojusznikow, ooprozniamy magazyny i
sojusznikow kasujemy. Na "czysto" ze strony USA wygladalo to w 1991 tak:
Koszt calej wojny: 80 miliardow
w tym 12 miliardow poniesli sami amerykanie.
80% z 80 miliardow to 64 miliardy - te dostalo USA zpowrotem, co daje czysty
zyski 52 miliardy.
W przeciwienstwie do 1991 wiekszosc Panstw Uni nie bierze udzialu w tej
wojnie, czyli na kosztach siedzi kilka ktore lubia bombardowac.
Do tego dochodzi kwestia kosztow odbudowy - szacuje sie je na 200 miliardow.
Niemcy jak i Francja sa zdania, ze ten powinien glowny ciezar odbudowy
ponosic, kto zniszczyyl - czyli glownie USA i Anglia.
Poniewaz nie mieszkam w Polsce i nie jestem "na biezaco" interesuje mnie czy
ten temat w Polsce wogole jest poroszany i jak to widzi rzad polski?