Dodaj do ulubionych

abp Wielgus wyrządził wielką szkodę polskiemu.....

04.01.07, 23:36
...Kościołowi, doprowadzając go do najwiekszego współczesnego kryzysu.
Nie mniejszą szkodę wyrządzają obrońcy abp.Wielgusa, narażając wiernych
na rozterki i konflikty sumienia.
A to co wygadywał w wywiadzie z M.Olejnik abp Głóź to po prostu skandal.
Szczyt arogancji i pychy.

"Arcybiskup Stanisław Wielgus wyrządził Polsce "wielką szkodę o trudnych do
przewidzenia skutkach" - uważa niemiecki dziennik "Frankfurter Allgemeine
Zeitung". Komentarz "Szkoda wyrządzona Polsce" pióra Reinharda Vesera ukazał
się w czwartek w internetowym wydaniu gazety; w wydaniu drukowanym będzie
dostępny w piątek.
"Jego (abpa Wielgusa) początkowe wypieranie się współpracy z komunistycznym
wywiadem oraz próby przesunięcia zbadania (dokumentów) na czas po wyznaczonym
na niedzielę ingresie nie tylko zniszczyły jego własny autorytet, lecz zadały
także cios autorytetowi biskupów, którzy go bronili" - czytamy. "Oni oraz
Watykan, który popiera abpa Wielgusa, muszą teraz sami siebie zapytać, jak
dużo wiedzieli" - pisze Veser.
Czy ufali ślepo arcybiskupowi i nie chcieli dostrzec licznych sygnałów
ostrzegawczych, czy też działali wbrew własnej wiedzy? - pyta autor
komentarza.
Veser podkreśla, że abp Wielgus należał do biskupów, którzy w "często
prowadzącej do samozniszczenia" polskiej dyskusji o postępowaniu z "trującym
dziedzictwem komunistycznych służb specjalnych" nawoływali do umiaru i
rozsądku. Jednak po jego "tak spektakularnym zdemaskowaniu" w przyszłości
trudno będzie bronić takiego stanowiska, gdyż zawsze będzie się nasuwać
pytanie, czy przypadkiem ktoś nie chce znów czegoś ukryć - pisze Veser."

wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3830327.html
Obserwuj wątek
    • manny_ramirez Oczekiwalbym 05.01.07, 00:01
      ze Wielgus zrezygnuje, ale nie licze na to.
      • taras10 Re: Oczekiwalbym 05.01.07, 00:12
        Z dokumentow, ktore sciagnalem z Gazety Polskiej, wynika, ze (cytuje):
        "Posiada dobre warunki zewnetrzne /przystojny/. (..)utrzymywal kontakty o
        charakterze intymnym z kobietami(..)".
        A co Kosciol na to? Nikt z prasy, ani z TV nie wspomnial o tym - ze
        zrozumialych wzgledow.
      • wikul Re: Oczekiwalbym 05.01.07, 00:16
        manny_ramirez napisał:

        > ze Wielgus zrezygnuje, ale nie licze na to.


        Może w końcu zrezygnuje tylko smród pozostanie na długie lata. A i tak wielu
        bedzie myslało że ktoś go wrobił.
        • manny_ramirez Re: Oczekiwalbym 05.01.07, 01:30
          Sam sie wrobil podejmujac decyzje wspolpracy z SB.
          • palnick Wielgus nie zrezygnuje. 05.01.07, 23:28
            Kk pokazał prawdziwą swą mordę.
    • dachs Jakiś pożytek jednak z tego może być 05.01.07, 13:39
      > Jednak po jego "tak spektakularnym zdemaskowaniu" w przyszłości
      > trudno będzie bronić takiego stanowiska, gdyż zawsze będzie się nasuwać
      > pytanie, czy przypadkiem ktoś nie chce znów czegoś ukryć - pisze Veser."

      Zwłaszcza, jeżeli zajadle nawoływało się do lustracji innych.
      wirtualnemedia.pl/document,,2060936,Rydzyk_Atak_Wielgusa_to_walka_o_Warszawe.html
    • andrzejg Wielgusów pewnie jest więcej 05.01.07, 14:22
      za szkodę nie zwalałbym całej winy na niego

      Winni są wszyscy go awansujący.Skoro sprawa donosicielstwa jest tak wazna
      dla duchowieństwa, to papież wiedząc o jego związkach z SB powinien to
      głębiej sprawdzić, a nie dawać wiarę słowom biskupa.

      A.
      • pozarski Re: Wielgusów pewnie jest więcej 05.01.07, 14:28
        Ten papiez jednak sam sluzyl nieczystym silom,wiec i ma zrozumienie dla takich
        jak p.arcybiskup.Szkoda,ze ludzie(nie teczki),ktorzy duzo wiedza o korupcji
        kosciola przed 89,nie chca mowic.Gdyby chcieli,to hoho.Wystarczy przypomniec,ze
        morderca ks.Popieluszki mial bardzo duzo znajomych wsrod hierarchow kosciola.
        • wikul Wielgusów pewnie jest więcej, kpt.Pozarski jeden 05.01.07, 21:55
          pozarski napisał:

          > Ten papiez jednak sam sluzyl nieczysty silom,wiec i ma zrozumienie dla takich
          > jak p.arcybiskup.Szkoda,ze ludzie(nie teczki),ktorzy duzo wiedza o korupcji
          > kosciola przed89,nie chca mowic.Gdyby chcieli,to hoho.Wystarczy przypomniec,ze
          > morderca ks.Popieluszki mial bardzo duzo znajomych wsrod hierarchow kosciola.


          Jakimż to nieczystym siłom słuzył papież ? Kto nie chce mówić o korupcji i na
          czym ta korupcja polegała ? Jakich to znajomych miał Piotrowski wśród
          hierarchii koscielnej ? Nie trzymaj nas w niepewnosci. Wal !
          P.S.Pracowałeś w UB czy w wywiadzie ?
          • pozarski Re: Wielgusów pewnie jest więcej, kpt.Pozarski je 05.01.07, 22:03
            Nie musialem nigdzie pracowac i forum zdecydowanie nie jest forum na takie
            dywagacje.Mozesz mi wierzyc albo nie.Papiez,jak wiesz byl w hitlerjugend i
            sluzyl w hitlerowskiej armii.Sily nieczyste w samej rzeczy.
            • wikul Re: Wielgusów pewnie jest więcej, kpt.Pozarski je 05.01.07, 22:21
              pozarski napisał:

              > Nie musialem nigdzie pracowac i forum zdecydowanie nie jest forum na takie
              > dywagacje.Mozesz mi wierzyc albo nie.Papiez,jak wiesz byl w hitlerjugend i
              > sluzyl w hitlerowskiej armii.Sily nieczyste w samej rzeczy.


              Papież w Hitlerjugend ? Toż to rewelacja na skalę swiatową. To ta organizacja
              jeszcze istnieje ? Chyba tylko w konspiracji ? A Wermacht teraz nazywa sie
              Bundeshwerą.
              Ale dosyć żartów. Młody Ratzinger należał rzeczywiscie do Hitlerjugend. Nieznam
              szczegółów ale mobilizowano wtedy w Niemczech wszystko co sie ruszało. Tylko co
              to ma do rzeczy ?
              • pozarski Re: Wielgusów pewnie jest więcej, kpt.Pozarski je 05.01.07, 22:32
                Ma to do rzeczy,ze moze rozumiec Wielgusa inaczej nic ci,ktorzy nie zyli w
                totalitarnych systemach.
                • wikul Re: Wielgusów pewnie jest więcej, kpt.Pozarski je 05.01.07, 23:05
                  pozarski napisał:

                  > Ma to do rzeczy,ze moze rozumiec Wielgusa inaczej nic ci,ktorzy nie zyli w
                  > totalitarnych systemach.


                  W takim sensie jak tutaj napisałeś mogło mieć rzeczywiscie. Ale Papież NIE znał
                  materiałów o Wielgusie. Wszyscy którzy twierdzą że wiedział, kłamią. Papież po
                  prostu zaufał. W IPN-ie nikt z instytucji koscielnych nie szukał materiałów o
                  Wielgusie.
                  • pozarski Re: Wielgusów pewnie jest więcej, kpt.Pozarski je 05.01.07, 23:28
                    Nic nie wiem poza tym,co mowi Wielgus.A on twierdzi,ze wszystko powiedzial
                    papiezowi.Wiem za malo,zeby stanowczo stwierdzic cokolwiek,ale te IPNowskie
                    afery po prostu nie sa zbyt wiarygodne,bo sa zbyt wybiorcze.
                    • keyser_sose Mylisz się 07.01.07, 03:22
                      pozarski napisał:

                      > Nic nie wiem poza tym,co mowi Wielgus.A on twierdzi,ze wszystko powiedzial
                      > papiezowi.Wiem za malo,zeby stanowczo stwierdzic cokolwiek,ale te IPNowskie
                      > afery po prostu nie sa zbyt wiarygodne,bo sa zbyt wybiorcze.

                      Cos jednak wiemy. Wiemy jaką wersje wydarzeń upublicznił arcybiskup. Zakładam,
                      że taką właśnie przedstawił papieżowi (gdyby było inaczej kłamstwo natychmiast
                      by sie wydało)
                  • rycho7 wpadka Opus Dei 07.01.07, 19:51
                    wikul napisał:

                    > W IPN-ie nikt z instytucji koscielnych nie szukał materiałów o Wielgusie.

                    Opusdeikow w polaczkoladnii na peczki. Tym z IPNu sie nie chcialo? Wikulku
                    kopscolek jest wszechmogacy na bazie 2000 lat brandzlowania. W odroznieniu od
                    Twojego umyslku.
                    • wikul Re: wpadka Opus Dei 08.01.07, 00:06
                      rycho7 napisał:

                      > wikul napisał:
                      >
                      > > W IPN-ie nikt z instytucji koscielnych nie szukał materiałów o Wielgusie.
                      >
                      > Opusdeikow w polaczkoladnii na peczki. Tym z IPNu sie nie chcialo? Wikulku
                      > kopscolek jest wszechmogacy na bazie 2000 lat brandzlowania. W odroznieniu od
                      > Twojego umyslku.


                      Mozesz sie ode mnie odstosunkować, sfrustrowany gamoniu ? Znajdź sobie
                      podobnego do siebie abnegata.
              • andrzejg noo...chyba ma 05.01.07, 22:51
                wikul napisał:

                > Młody Ratzinger należał rzeczywiscie do Hitlerjugend. Nieznam
                > szczegółów ale mobilizowano wtedy w Niemczech wszystko co sie ruszało. Tylko
                > co to ma do rzeczy ?


                to tłumaczy zrozumienie grzechów młodego Wielgusa

                A.
                • xiazeluka Nie ma 08.01.07, 11:44
                  Do HJ powoływano przymusowo, ksiądz-satanista Wielgus poszedł na dobrowolną
                  współpracę.
                  • pozarski Re: Nie ma 08.01.07, 11:53
                    Powolywano?To byla mlodziezowa organizacja i przymus byl srodowiskowy,nie
                    organizacyjny.Niektorzy,na przyklad dzieci niektorych wierzacych i chwiejnych
                    politycznie(znaczy nienazistow,nie byly w hj i wlos im z glowy nie spadl.Nie
                    mowiac juz o tym,ze aby stac sie czlonkiem,musialo sie byc aryjczykiem.
                    • xiazeluka Nie opowiadaj głupot, Pozerski 09.01.07, 09:21
                      Jaka znowu "organizacja młodzieżowa" i "przymus środowiskowy", otumaniony
                      ślepcze? III Rzesza była socjalistyczną dyktaturą totalitarną, wszelkie
                      organizacje - począwszy od narodowo-socjalistycznych związków zawodowych,
                      poprzez narodowo-socjalistyczną pomoc społeczną a skończywszy na Młodzieży
                      Hitlerowskiej były pod kontrolą państwa, a nie jakiegoś "środowiska". Tobie się
                      naprawdę wydaje, że ZSMP w prl to była ot taka sobie "młodzieżowa organizacja"?

                      Po drugie - co to znaczy, że "trzeba było być aryjczykiem", rasistowski
                      fanatyku? Bycie aryjczykiem to okoliczność obciążająca?
                      • pozarski Re: Nie opowiadaj głupot 09.01.07, 10:24
                        xiazeluka napisała:

                        > Jaka znowu "organizacja młodzieżowa" i "przymus środowiskowy", otumaniony
                        > ślepcze? III Rzesza była socjalistyczną dyktaturą totalitarną, wszelkie
                        > organizacje - począwszy od narodowo-socjalistycznych związków zawodowych,
                        > poprzez narodowo-socjalistyczną pomoc społeczną a skończywszy na Młodzieży
                        > Hitlerowskiej były pod kontrolą państwa, a nie jakiegoś "środowiska". Tobie
                        się
                        >
                        > naprawdę wydaje, że ZSMP w prl to była ot taka sobie "młodzieżowa
                        organizacja"?
                        >
                        > Po drugie - co to znaczy, że "trzeba było być aryjczykiem", rasistowski
                        > fanatyku? Bycie aryjczykiem to okoliczność obciążająca?
                        >
                        Do 1939 hj nie byla obowiazkowa organizacja(a i wtedy nalezalo do niej 90%
                        niemieckiej mlodziezy;znaczy to,ze byla mlodziez,ktora do niej nie
                        nalezala,choc byla niemiecka),a porownywanie jej z zsmp to rzeczywiscie
                        kuriozum,na ktore nie ma co odpowiadac.Zas jesli bycie aryjczykiem jest dla
                        ciebie powodem do dumy,to dla mnie wystarczajace,zeby w ogole nie
                        odpowiadac.Niemcy byli rasistowskimi fanatykami debilu,no i widze,ze i ty tez
                        jestes.Ladny mi Polak.
                        • parcienastolec Re: Nie opowiadaj głupot 09.01.07, 10:29
                          pozarski - Niemcy byli rasistowskimi fanatykami debilu,no i widze,ze i ty tez
                          jestes.Ladny mi Polak.
                          ------------------------------------------
                          zapomniałeś dodać do / Niemcy byli rasistowskimi fanatykami debilu/ „tak jak
                          polaki nacjonalistami” ..
                          • pozarski Re: Nie opowiadaj głupot 09.01.07, 10:30
                            Dzieki,abi.
                        • oleg3 Re: Nie opowiadaj głupot 09.01.07, 10:49
                          Ja tylko na chwilkę smile

                          pozarski napisał:
                          > Do 1939 hj nie byla obowiazkowa

                          W którym roku BXVI został członkiem HJ ?

                          Oleg
                          • pozarski Re: Nie opowiadaj głupot 09.01.07, 11:09
                            Dobre pytanie!Od 41(przeczytalem w Wiki).Wiec kajam sie,ale tylko za Beniuche16.
                        • xiazeluka Prosiłem, byś nie opowiadał głupot, Pozerski 09.01.07, 14:00
                          W dołek o nazwie "data obowiązkowego..." wpadłeś sam, więc nie muszę Cię
                          popychać. Pochnę Cię w kilka następnych wilczych dołów:

                          a) dlaczego porównanie zmsp do hj jest kuriozalne? Zwykle deklaracje "nie ma co
                          odpowiadać" słyszę od ludzi, którzy w ogóle nie mają niczego do powiedzenia.

                          b) dlaczego, pytam po raz wtóry, bycie wysokim blondynem o niebieskich oczach
                          jest czynem nagannym i jak cechy anatomiczne mają się do poglądów politycznych,
                          Darwinie za dychę? Nie widzisz, że w tej chwili powielasz nazistowskie hasła
                          rasistowskie, debilu?
                          • pozarski Gadaj zdrow,debilu,ale nie ze mna. 09.01.07, 14:59

                            • xiazeluka Raus, du Idiot /nt 09.01.07, 15:26

                              • pozarski Ojczysty jezyk debila. 09.01.07, 15:29

                                • xiazeluka Po zapowiedzi autoreklamy 09.01.07, 15:48
                                  ...zapomniałeś wpisać zawartość. Traj yt egen.
                                  • pozarski Nie pocieszaj sie debilu. 09.01.07, 15:50

                                    • xiazeluka Dlaczego miałbym się pocieszać? 09.01.07, 15:55
                                      Nie jestem zmartwiony. Ty chyba przeciwnie, jako że masz problem z inwencją.
                                      • pozarski Debilu,to nie ja mam problem z inwencja, 09.01.07, 16:01
                                        tylko ty masz problem ze zrozumieniem.Ale czego sie mozna spodziewac po debilu,
                                        ktorego ojczystym jezykiem jest zbastardyzowany niemiecki,prosto z Kapitana
                                        Klossa?
                                        • xiazeluka To może masz problemy z potencją? 09.01.07, 16:08
                                          To by wiele tłumaczyło. Nicziewo, tawariszcz.
                                          • pozarski Debilu,nie jestes Krzysiem52?Macie podobne 09.01.07, 16:14
                                            poczucie humoru.
                                            • xiazeluka Jak Ty to robisz, Pozerski, że zawsze się mylisz? 09.01.07, 16:29
                                              Trenowałeś, masz to w genach, kupiłeś tę umiejętność na targu staroci?
                  • andrzejg Re: Nie ma 08.01.07, 13:56
                    xiazeluka napisała:

                    > Do HJ powoływano przymusowo, ksiądz-satanista Wielgus poszedł na dobrowolną
                    > współpracę.
                    >

                    Ileż on by teraz dał za chocby malutki przymusik...

                    A.
                    • pozarski Re: Nie ma 08.01.07, 14:13
                      andrzejg napisał:

                      >
                      > Ileż on by teraz dał za chocby malutki przymusik...
                      >
                      > A.
                      No,w swoim czasie(ale na tyle niedawno,ze kto chce pamieta)czytalem o podobnym
                      tlumaczeniu Herberta.Od Herberta jednak kazano sie wszystkim odpieprzyc,bo
                      czlowiek swiety i wielki poeta.Wprost wrecz przeprosil za ujawnienie prawdy.Cos
                      tu smierdzi.Wg mnie smierdza kaczki.
                      • oleg3 Re: Nie ma 08.01.07, 14:20
                        Pankaczyzm smile

                        To Herbert przyjął święcenia kapłańskie?

                        Oleg
                        • pozarski Re: Nie ma 08.01.07, 14:32
                          A po co?(Sprawowal,jak kazdy polski wieszcz rzady dusz.)Ja widze pewne
                          podobienstwo sytuacji;niewazne kto,co robil w zyciu.Nie patrze na sprawe z
                          punktu widzenia czlowieka wiary,ale widze,ze obaj - jeden hierarcha kk,drugi -
                          wybitny poeta,podlegli pewnej slabosci charakteru.I widze tez,ze sie jednego
                          potraktowalo bardzo lagodnie(choc juz nie zyl),a drugiego nie.Dlatego mowie,ze
                          cos tu smierdzi i ze smierdza mi kaczki.W koncu to oni rzadza w Polsce.
                          • oleg3 Re: Nie ma 08.01.07, 14:57
                            >widze,ze obaj - jeden hierarcha kk,drugi -
                            > wybitny poeta,podlegli pewnej slabosci charakteru.I widze tez,ze sie jednego
                            > potraktowalo bardzo lagodnie(choc juz nie zyl),a drugiego nie
                            Złośliwie mogę napisać, że poeta nie miał szansy kłamać w tej sprawie by dostać
                            Nobla (nie znaczy to iż moim zdniem poeta donosił). Ważne -dla mnie i pewnie i
                            innych katolików- jest złamanie przez Wielgusa zasad wyłóżonych w poniższym
                            dokumencie (podpisanym też przez biskupa płockiego St. Wielgusa).
                            www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WE/kep/memorial_25082006.html
                            P.S.
                            Jest info o nieżyjącym biskupie-współpracowniku SB. Nie sądzę by była jakaś
                            wielka burza.




                            Oleg
                            • pozarski Re: Nie ma 08.01.07, 15:49
                              oleg3 napisal:
                              > Jest info o nieżyjącym biskupie-współpracowniku SB. Nie sądzę by była jakaś
                              > wielka burza.

                              Zgadzam sie,ze odpowiedzialnosc zyjacego biskupa wobec wiernych jest wieksza od
                              niezyjacego poety wobec czytelnikow,ale mnie chodzilo bardziej o sposob w jaki
                              potraktowana ta i tamta afere.Prezydent mogl,gdyby chcial, poprosic o audiencje
                              u arcybiskupa i zapodac,co wie o jego nieczytych stosunkach z esbecja.Biskup by
                              przyznal wspolprace,nie ambarasowaloby sie calego kk i afery by(prawie) nie
                              bylo.Jasnym jest,ze wspolpraca z esbecja byla swinstwem bez wzgledu na to,czy
                              ktos podpisal papier,ze nie bedzie wspolpracowal,czy nie.Ludzie sa jednak
                              ludzmi i nie mnie sadzic,co bym zrobil,gdybym byl w sytuacji,w ktorej nigdy(na
                              szczescie)sie nie znalazlem.
                              • oleg3 Re: Nie ma 08.01.07, 16:07
                                "Prezydent mogl,gdyby chcial, poprosic o audiencje
                                u arcybiskupa i zapodac,co wie o jego nieczytych stosunkach z esbecja.Biskup by
                                przyznal wspolprace,nie ambarasowaloby sie calego kk i afery by(prawie) nie
                                bylo."
                                Bajki piszesz smile
                                Pomijając nieprotokolarną audiencję prezydenta u arcybiskupa, to jeszcze
                                arcybiskup musiałby chcieć.


                                Oleg
                                • pozarski Re: Nie ma 08.01.07, 16:23
                                  No,wlasnie wiedzialem,ze tu popelnie blad,ale poniewaz Kaczory uwazaja sie za
                                  superkatolikow,wiec pomyslalem,ze raczej prezydent do abp,niz odwrotnie.Jak by
                                  nie bylo,to mozna sie domyslac,ze Lech K.mial cos w reku juz kiedy bylo
                                  wiadomo,ze abp W.stanie sie metropolita.To jest jakas gra i to mi sie nie
                                  podoba.
                                  • andrzejg Re: Nie ma 08.01.07, 16:47
                                    sprawa śmoerdzi
                                    O nominacji wiedzieli dawno i na mocy konkordatu mieli prawo
                                    do tej nominacji sie odnieść ( w ostatniej chwili skorzystali
                                    z tej opcji?).Jeżeli nie wiedzieli , to do diabła z takim rządem,
                                    który ma w ręku wszystkie dokumenty i nie potrafi na czas sprawdzić.
                                    Jezeli wiedzieli, to jeszcze gorzej

                                    A.
                    • wikul Re: Nie ma 08.01.07, 21:02
                      andrzejg napisał:

                      > xiazeluka napisała:
                      >
                      > > Do HJ powoływano przymusowo, ksiądz-satanista Wielgus poszedł na dobrowol
                      > ną
                      > > współpracę.
                      > >
                      >
                      > Ileż on by teraz dał za chocby malutki przymusik...
                      >
                      > A.


                      Malutki przymusik był. Nakrzyczeli na niego, to znaczy jeden nakrzyczał.
    • andrzejg a tak swoją drogą mamy ukazany mechanizm 05.01.07, 14:27
      lustracji produkcji PiSu. Wczoraj w TVN24 ks. Górecki (chyba nie pomyliłem)
      nie mógł się nadziwić, dlaczegóż sprawa wyszła dopiero teaz, gdy cała procedura
      awansu jest długotrwała i wymaga odpowiedzi a wiele pytań ze strony całego
      środowiska. Otóż tak własnie będzie wyglądała lustracja w wykonaniu PiS.
      Teczki wyciągnie się we właściwym momencie na własciwego człowieka, a wyciągał
      będzie ten , który będzie miał do nich dostęp.



      A.
      • pozarski Re: a tak swoją drogą mamy ukazany mechanizm 05.01.07, 14:29
        I oznajmi ten fakt nie wszystkim mediom,a jedynie wybrancom.
      • manny_ramirez Re: a tak swoją drogą mamy ukazany mechanizm 05.01.07, 15:29
        dlatego dawno wszystkie powinne byly byc ujawnione.
    • benek231 Na pohybel temu zlodziejskiemu kosciolkowi !!! 05.01.07, 15:43
      Klechy stosuja do siebie zupelnie inna miare niz do swych parafian. Najpierw wymusili/wymanipulowali
      prawo obejmujace lustracja jedynie osoby publiczne, badz oskarzone o zbrodnie. Siebie samych za
      osoby publiczne nie uznaja w tym przypadku - osobami publicznymi sa wtedy gdy przychodzi do
      wciskania sie w sfere publiczna i wyciagania kasy od panstwa. Gdy o lustracje chodzilo to sutannowe
      szuje od razu ustawily sie w parafii - nie publicznej.

      Kiedy starajacy sie o paszport Kowalski zawinil znacznie mniej w wyniku podpisania zobowiazan wobec
      bezpieki to Kowalskiego nalezy zlustrowac gdy o publiczna funkcje sie ubiega. Biskup natomiast,
      klecha, ze sluzba publiczna nie ma nic wspolnego...

      Maja was za przyglupow, Wikulu, a wy nie macie nic przeciwko temu sad
      • taras10 Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 17:26
        aby teraz zrezygnowac z funkcji metropolity warszawskiego. Przeciez donosil dla
        kariery (jak wynika z dokumentow SB), a ma juz bardzo blisko do... No wlasnie:
        Jako arcybiskup warszawski musi zostac kardynalem, a jako kardynal bedzie
        wybieralny na konklawe. To po pierwsze.
        Po drugie: Kosciol boi sie otwarcia teczek, bo nikt nie byl tak inwigilowany,
        jak wlasnie Kosciol. Grzesznikow-donosicieli beda tysiace, a boje sie, ze
        dziesiatki z nich to dzisiejsi hierarchowie. Stworzenie precedensu - o to
        chodzi hierarchom. Jesli Wielgus zostanie na swoim stanowisku, to zaden ksiadz,
        zaden biskup nie zostanie juz ruszony. No bo skoro arcybiskup nie zostal, to i
        ich sie wybroni.
        Podejrzewam, ze taka wlasnie byla rozmowa w Watykanie. Albo Papiez sie godzi na
        potezne zachwianie Kosciolem, albo tez stworzymy precedens i powiemy stop!
        Rece precz od duchownych.
        Taki wlasnie scenariusz - moim zdaniem - napisano kilka miesiecy temu.
        Przeszkodzic temu moze opinia publiczna. Ona jest silniejsza.
        • jaceq Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 20:08
          > Po drugie: Kosciol boi sie otwarcia teczek, bo nikt nie byl tak inwigilowany,
          > jak wlasnie Kosciol. Grzesznikow-donosicieli beda tysiace, a boje sie, ze
          > dziesiatki z nich to dzisiejsi hierarchowie. Stworzenie precedensu - o to
          > chodzi hierarchom. Jesli Wielgus zostanie na swoim stanowisku, to zaden
          > ksiadz, zaden biskup nie zostanie juz ruszony. No bo skoro arcybiskup nie
          > zostal, to i ich sie wybroni.

          Możesz mieć wyżej rację.

          > Podejrzewam, ze taka wlasnie byla rozmowa w Watykanie.

          Niewykluczone też, że "zaufanie Watykanu" wynika z czego innego; że obecny
          Watykan nie przywiązuje aż takiej wagi do tego, co porabiali hierarchowie
          ...dzieści lat temu; ktoś gdzieś napisał, że wszak i B-16 był w Hitlerjugend
          (wprawdzie chyba ani jednego Shermanna nie zniszczył panzerfaustem i ani jednego
          Thunderbolta nie zestrzelił Flakiem, ale chyba powszechnie znany stał się ten
          fakt dopiero po konklawe).

          Przeczytałem sobie jeszcze raz, nieco dokładniej. Ciekawe te "akta Wielgusa",
          miejscami:

          bi.gazeta.pl/im/3/3828/m3828843.pdf

          W tzw. drugiej umowie o współpracy (pdf str. 43) po "Ja, Grey" dopisane jest
          "WIELGUS" jakby ciut inną ręką, a pod spodem jakby coś było innego. Czyja ręka
          dopisała "WIELGUS"? Przecież mikrofilm sporządzono dość dawno chyba? I w ogóle,
          sporo tam różnych dopisków.

          Poza tym, pierwszy raz widzę coś takiego, jak "umowa o współpracy". W mat. IPN,
          czy też publikowanych przez prywatnych "pokrzywdzonych", było zwykle donosiciela
          "zobowiązanie do współpracy", napisane (chyba?) własnoręcznie. Czyżby wywiad PRL
          był jakiś taki bardziej - bo ja wiem - handlowy? uprzejmy? od reszty bezpieki? I
          to "ściśle tajne" pojawiające się na najistotniejszych (z wiadomego powodu)
          dokumentach, gdy na innych, z tego samego okresu jest "tajne spec. znaczenia". Z
          tego co mi wiadomo, to takie klauzule były w ubeckiej biurokracji ściśle
          unormowane przez regulaminy i instrukcje. A tu taka dowolność?

          O ile się mogę zorientować, to początkowo Wielgus był inwigilowany przez SB, a
          sprawa jego rozpracowywania miała kryptonim właśnie "Grey". I potem co: agentowi
          daje się ten sam pseudonim, żeby go "wróg" mógł łatwiej zidentyfikować? To taki
          był lichy ten PRLowski wywiad i USA go nie podbiło? Zacharskiego tyle lat nie
          złapali?

          Coś mi to jednak leciutko, ale śmierdzi.

          A już zupełnie mi się nie podoba, że z pdf-a nie wyflamastrowano dokładnych
          danych rodziny Wielgusa przed publikacją. Nie wiem, czy ci ludzie żyją, czy nie,
          ale to nie ma najmniejszego znaczenia. Taka chyba właśnie jest ta,
          najdelikatniej mówiąc, niefrasobliwość lustracyjnych hunwejbinów. Doj...bać
          lustrowanemu donosicielowi, a przy okazji jego rodzinie też.
          • pozarski Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 20:27
            jaceq napisal:
            >Coś mi to jednak leciutko, ale śmierdzi.

            Wyglada na to,ze "michnikowszczyzna" moze miec duzo racji poddajac w watpliwosc
            prawdomownosc niektorych teczkowych dokumentow ,a takze fakt,ze ocena ludzi do
            dzis spoczywa w rekach esbekow i agentach komunistycznego wywiadu.
            • oleg3 Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 20:49
              pozarski napisał:
              > Wyglada na to,ze "michnikowszczyzna" moze miec duzo racji poddajac w
              > watpliwosc prawdomownosc niektorych teczkowych dokumentow ,

              A który dokument z teczki Wiegusa został zakwestionowany? Obie komisje i sam
              Wielgus nie kwestionują autentycznośći najważniejszego dokumentu.

              Przecież w całej sprawie idzie głównie o to, że Wielgus
              1) Podpisał zobowiązanie do współpracy co m.in. stanowiło złamanie reguł
              kościelnych
              2) Podpisał się pod listem Episkopatu potępiającym takie czyny
              3) Aż do dzisiaj kłamał, że niczego nie podpisywał.

              I to są bezsporne fakty. Reszta - co faktycznie robił, jakie były motywy i
              skutki to zupełnie inna sprawa. Nie mnie sądzić arcybiskupa.


              Oleg
              • jaceq Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 21:11
                oleg3 napisał:
                > 1) Podpisał zobowiązanie do współpracy

                Nie. Zawarł "umowę".

                > 3) Aż do dzisiaj kłamał, że niczego nie podpisywał.

                I to jest chyba najistotniejsze w tej całej sprawie.
              • pozarski Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 21:22
                On twierdzi,ze nie podpisywal zadnych zobowiazan esbekom i raz podpisal zgode w
                wywiadzie(przed wyjazdem do Monachium) o czym powiadomil jakiegos swojego
                zwierzchnika.Jesli chodzi o mnie,to wiem,ze koscielnicy robili rozne rzeczy dla
                pieniedzy,ale dobrze jest chyba znac fakty,jakimi byly,a nie jakimi sa
                przedstawiane przez media.
                • pozarski Re: Nie po to donosil tyle lat PS 05.01.07, 21:32
                  Sorry,spozniony refleks.Dopiero teraz przeczytalem oswiadczenie.No,to jest
                  kaputt.
            • wikul Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 22:12
              pozarski napisał:

              > Wyglada na to,ze "michnikowszczyzna"moze miec duzo racji poddajac w watpliwosc
              > prawdomownosc niektorych teczkowych dokumentow,a takze fakt,ze ocena ludzi do
              > dzis spoczywa w rekach esbekow i agentach komunistycznego wywiadu.


              Porównaj swój ten post z poprzednim i zdecyduj sie o co ci chodzi bo mam
              wrażenie że szybciej piszesz niz myślisz.
              Jacek słusznie zauważył że abp Wielgus "awansował" w hierarchii i podjął
              świadomie i dobrowolnie współpracę z WYWIADEM(z antykoscielnego dep.IV awnsował
              do Dep.I).A to już gruby kaliber, przeedłużenie wywiadu sowieckiego.
              • pozarski Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 22:31
                Wiesz,mnie sprawy kosciola nie interesuja,jako takie.Faktycznie nie
                przeczytalem jego ostatniego oswiadczenia,kiedy pisalem tamte posty,ale w PS to
                zaznaczylem.Nie rozumiem,dlaczego uwazasz,ze tamten,kapitanski,rozni sie o
                tych.Ja wiem,ale nie tylko ja,ze ksieza utrzymywali rozne kontakty ze
                sluzbami,miedzy innymi z podobnych powodow,co arcybiskup,ale nie
                tylko.Niektorzy robili to dla pieniedzy,inni dla mozliwosci sprowadzania sobie
                np zachodnich samochodow.Sa to sprawki dosc znane.Gdybys sledzil(w dokumentach
                z procesu) np torunski proces Piotrowskiego tez moglbys sie tego i owego
                dowiedziec.Nie chce tlumaczyc Wielgusa,ale z tego,co wiadomo on podpisal
                1 "umowe" przed wyjazdem do Monachium i nie dostarczyl informacji,na ktore
                liczyli pracodawcy.Wszystkiemu innemu(donosy na wspolstudentow i profesorow KUL
                zaprzecza i,jesli chodzi o mnie,nie moge z pewnoscia twierdzic,ze
                wspolpracowal.Jacek slusznie zauwaza,ze klamal,ale to juz zupelnie inna historia
                • wikul Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 23:01
                  pozarski napisał:

                  > Wiesz,mnie sprawy kosciola nie interesuja,jako takie.Faktycznie nie
                  > przeczytalem jego ostatniego oswiadczenia,kiedy pisalem tamte posty,alew PS to
                  > zaznaczylem.Nie rozumiem,dlaczego uwazasz,ze tamten,kapitanski,rozni sie o
                  > tych.Ja wiem,ale nie tylko ja,ze ksieza utrzymywali rozne kontakty ze
                  > sluzbami,miedzy innymi z podobnych powodow,co arcybiskup,ale nie
                  > tylko.Niektorzy robili to dla pieniedzy,inni dla mozliwoscisprowadzania sobie
                  > np zachodnich samochodow.Sa to sprawki doscznane.Gdybys sledzil(w dokumentach
                  > z procesu) np torunski proces Piotrowskiego tez moglbys sie tego i owego
                  > dowiedziec.Nie chce tlumaczyc Wielgusa,ale z tego,co wiadomo on podpisal
                  > 1 "umowe" przed wyjazdem do Monachium i nie dostarczyl informacji,na ktore
                  > liczyli pracodawcy.Wszystkiemu innemu(donosy na wspolstudentow i profesorowKUL
                  > zaprzecza i,jesli chodzi o mnie,nie moge z pewnoscia twierdzic,ze
                  > wspolpracowal.Jacek slusznie zauwaza,ze klamal,ale to juz zupelnie innahistori
                  > a


                  Mam nadzieję że wiesz kiedy i w jakich warunkach odbywał sie "toruński proces".
                  Kto mógł mówić i na jaki temat, decydował dyspozycyjny sąd. Powoływanie sie na
                  ten "proces" i czerpanie z niego wiedzy jest, delikatnie mówiąc, nieuczciwe.
                  Najlepiej pobierz z internetu materiały i zapoznaj sie z nimi to pogadamy.
                  (pdf 5,47 MB) wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3830875.html
                  • pozarski Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 23:29
                    Bedac w Szwecji mialem dostep do niektorych dokumentow,ale dobrze,przeczytam i
                    zobacze co jest w tym linku.
                  • pozarski Re: Nie po to donosil tyle lat PS 05.01.07, 23:31
                    Podajesz mi link do wiadomosci,ktora cztalem.Co z tymi dokumentami z procesu
                    torunskiego?Myslalem,ze podajesz mi do nich link.
            • jaceq Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 22:32
              pozarski napisał:
              > Wyglada na to,ze "michnikowszczyzna" moze miec duzo racji poddajac w watpliwosc
              >
              > prawdomownosc niektorych teczkowych dokumentow ,a takze fakt,ze ocena ludzi do
              > dzis spoczywa w rekach esbekow i agentach komunistycznego wywiadu.


              Raczej na pewno ma sporo racji. Z jednej strony - ściga się agentów, nie ściga
              się oficyjerów tychże agentów prowadzących i wyznaczających im zadania. Z
              drugiej - zastanawia bicie czołem przez jakąś część lustratorów przed Prawdą
              Objawioną w Kwitach Ubeckich. Przeczytawszy sobie "Oczami bezpieki" Cenckiewicza
              tak sobie pomyślałem, że to jest rzeczywiście "oczami bezpieki" i jako takie -
              ciekawy zaiste punkt widzenia. Ale to nie jest "oczami bezpieki". To jest
              "oczami Cenckiewicza tyle, że z pomocą kwitów ubeckich". I tak sobie myślę:
              przychodzi pora, uwarunkowana biologicznie, że jakaś część ubeków zaczyna
              odwalać kitę. I co - żadnemu z nich nie przyjdzie do łba napisać (w tajemnicy
              "spec. znaczenia" oczywiście, wszak nikt by nie chciał by spotkał go los
              ex-premiera Jaroszewicza) memuarów, wspomnień, pamiętników? Stary grzyb, stojący
              nad grobem, miałby niejedną ciekawą rzecz do powiedzenia, a przy tym - mógłby
              swojej progeniturze zapewnić nielichy dochód z tzw. praw autorskich do
              bestsellera (jakkolwiek uważam, że kupczenie (w tym obrót i dziedziczenie)
              prawami autorskimi jest hańbą naszych czasów). A tu - posucha. A wystarczyłoby
              złożyć rękopis u notariusza uiszczając niewygórowaną opłatę i nawet rodzina by
              się nie dowiedziała.
              Co powoduje, że żaden z nich jak dotąd, niekoniecznie wysokiego szczebla,
              wystarczyłby jakiś poruczniczyna, nie puszcza farby? Nie twierdzę, że byłoby to
              w jakiś sposób wiarygodne, ale w połączeniu z ubecko-ipnowskimi aktami mogłoby
              rzucić pewne światło, tak np. jak "wspomnienia" Walthera Schellenberga, szefa
              wywiadu SS, absolutnie subiektywne, pozwalają po latach spojrzeć na wiele spraw
              z nieco innego kąta.

              Ciekawe?

              pozdro.
              • pozarski Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 22:39
                Absolutnie sie zgadzam,ale tez sie nie dziwie,ze ci rozni porucznicy nie pisza
                wspomnien.To nawet nie los Jaroszewiczow go odstrasza,ale sam fakt
                rozpamietywania swoich grzechow.Watpliwe tez,czy bezpieka miala takie talenta
                jak JJ Rousseau.
                • rycho7 urojenia 05.01.07, 22:42
                  pozarski napisał:

                  > rozpamietywania swoich grzechow.

                  A Wy Towarzyszu Jewrieju zawsze cos musicie wmawiac? Grzechy nie sa z bajki
                  ateistow.
                  • pozarski Re: urojenia 05.01.07, 22:50
                    Ech,Rychujku,wracaj do lasu.
                • jaceq Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 23:07
                  pozarski napisał:

                  > Absolutnie sie zgadzam,ale tez sie nie dziwie,ze ci rozni porucznicy nie pisza
                  > wspomnien.To nawet nie los Jaroszewiczow go odstrasza,ale sam fakt
                  > rozpamietywania swoich grzechow.

                  Raczej wątpię. Raczej (jeśli nie los Jaroszewiczów), to będzie to:
                  • absolutna lojalność wobec swoich eks-szefów, swojej eks-ideologii itp.,
                  wynikająca ze swoistego kodeksu "honorowego" firmy,
                  • trzymanie się "tego co mam" bez względu, czy kaczyzm zabierze emeryturę /
                  rentę, bo "lepszy wróbel" etc.
                  • powód znany z Leonardo Sciascii (nie mylić z Mario Puzo!) "Każdemu, co mu się
                  należy [od mafii]". Kto czytał - ten wie: żyje się też po śmierci, a
                  przynajmniej wierzy się w to tak długo, jak długo widzi się swoje dzieci, wnuki
                  itp. Czyli - UKŁAD ŻYJE! (i ma się dobrze, mimo działań przygłupawego idealisty
                  Mańka Kamińskiego).

                  > Watpliwe tez,czy bezpieka miala takie talenta
                  > jak JJ Rousseau.

                  Talenty Ruso sobie odpuśćmy, mam o tym typie skrajnie nieobiektywną i
                  ambiwalentną opinię. Talentów żadnych nie miał też (nie pamiętam już) jakiś
                  gienierał ubecji, wydawszy książkę w czasach odwilży II poł 80-tych. Pisał o
                  czasach 40-50 i na trzy napisane wyrazy zełgał w czterech. Z tych wypocin
                  wynurzył się obraz totalnego głąba, ćwierćinteligenta w mundurze MO i potem SB
                  (nie chodzi mi bynajmniej o jego chwalbę dla tzw. sojuszy itp. ale o choćby styl
                  i tzw. ogólny obraz). Podobną książkę spotkałem tylko raz już uprzednio: była o
                  komunistycznej partyzantce moczarowsko-korczyńskiej na lubelszczyźnie, ale z
                  tamtej przynajmniej udało mi się zapamiętać tytuł: "na partyzanckich ścieżkach".
                  Qrwa, kto to był? Nie ciastoń, nie płatek, ki ch...j? Nie da się wyguglać, ale
                  to raczej znane nazwisko z lat 60/70, książka była żółta jak skóra chińska.
                  • pozarski Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 23:35
                    Poza Machujkiem nikt mi nie przychodzi do glowy.Powody nie pisania
                    pamietnikow,ktore podajesz sa oczywiscie prawdziwe,ale za odpowiednia sumke
                    zapewne by ktos cos mogl napisac.Moze nie emeryturka,a presja srodowiska;jak
                    mowisz - mafia.
                    • jaceq Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 23:50
                      Pozarski, raczej ich emerytury (jeszcze) nie są takie mikre. Ale z książki
                      sprzedanej w nakładzie powiedzmy 5-7 tys. egz. autor mógłby mieć 40 - 70 tys.
                      minus podatek. Oczywiście to nie jest nawet tojota awenziz, ale ja bym taką kasą
                      raczej nie pogardził. Być może więc mają więcej skądinąd za mołczanie i to jest
                      najbardziej prozaiczny, najprostszy, a więc chyba najbardziej prawdopodobny,
                      niepoderżnięty brzytwą Ockhama powód "milczenia owiec".
          • taras10 Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 23:45
            Masz racje co do ujawnienia danych, dotyczacych rodziny Wielgusa. Zwrocilem
            rowniez na to uwage.

            "Arcybiskup zaznacza w oświadczeniu, że nigdy nie zdradził Chrystusa i Kościoła"
            Czy miewanie stosunkow z kobietami (jesli nie jest wymyslem ubeka)nie jest
            zdrada Chrystusa? Informacja na ten temat w materialach (zdjecie 031.jpg)

            Arcybiskup Wielgus oświadczył, że nie wykonał żadnego zadania wywiadowczego.
            I o tym wspomnial, m.in. rowniez prof. Paczkowski. Nie jest to prawda.
            Pplk J.Mazurek w swoim raporcie z 5 wrzesnia 1977 roku wspomina,
            ze "Grey" "czesciowo wykonal zadanie" w Szwecji, w Uppsali, nawiazujac kontakt
            z prof. J.Trypucko z Centrum Badan Europy Wschodniej (informacja na ten temat w
            aktach, zdjecie 049.jpg). Czy "czesciowo wykonac" zadanie oznacza nie
            wspolpracowac? Dziwie sie, ze prasa nie wylapala tego.
            • pozarski Re: Nie po to donosil tyle lat 05.01.07, 23:57
              Prasa to wylapala,bo w prasie to czytalem.Smieszna historia z tym Trypucka,bo
              kiedy przyjechalem do Szwecji,jedynym slownikiem polsko-szwedzkim byl wlasnie
              slownik Trypucki.Fatalny,co tu duzo gadac.Sprawdze te historie z Centrum Badan,
              bo cos mi tu nie gra(tam wlasnie pracowal Stefan Michnik,przyrodni brat Adama).
              • taras10 Re: Nie po to donosil tyle lat 06.01.07, 00:05
                pozarski napisał:

                Sprawdze te historie z Centrum Badan,
                > bo cos mi tu nie gra(tam wlasnie pracowal Stefan Michnik,przyrodni brat
                Adama).

                Wielgus , jak wynika z akt, mial "w orbicie swojego zainteresowania miec
                rowniez Stefana Szechtera - Michnika, zam. w Uppsali" (akta, zdjecie 048.jpg)
                • pozarski Re: Nie po to donosil tyle lat 06.01.07, 00:08
                  Sam kiedys tam pracowalem,wiec Stefana M.znam,a w kazdym razie znalem,bo juz
                  dawno nie mieszkam w Uppsali i nawet nie wiem,czy biedaczek jeszcze zyje.
                  Osobiscie watpie,czy mogli sobie zdradzic wzajemnie jakies tajemnice.
            • jaceq Re: Nie po to donosil tyle lat 06.01.07, 00:00
              taras10 napisał:
              > "Arcybiskup zaznacza w oświadczeniu, że nigdy nie zdradził Chrystusa i Kościoła
              > "Czy miewanie stosunkow z kobietami (jesli nie jest wymyslem ubeka)nie jest
              > zdrada Chrystusa?

              Wybacz, ale chyba Ci się cos pokalapućkało powyżej. Ja np. miewam stosunki z
              kobietami, namiętnie i bez ograniczeń, i - aczkolwiek nie uważam się za
              katolika, przynajmniej formalnie - nie uważam tego faktu również za "zdradę
              Chrystusa" a wręcz przeciwnie. Nawet jeśli mającym stosunki był biskup czy inna
              Cholerna Fluorescencja. Więcej - z powodu jednopłciowości tego środowiska - brak
              ww stosunków skłonny byłbym uważać za objaw swego rodzaju choroby umysłowej albo
              celowe srånie we własne gniazdo.
              • taras10 Re: Nie po to donosil tyle lat 06.01.07, 00:13
                Mam poczucie humoru i przyjalem to jako dobry zart. A tak, juz powaznie: nie
                wszyscy zapewne wiedza o tym fakcie (obcowania Wielgusa z kobietami) i jakos
                niewygodnie bylo wspominac o tym w srodkach przekazu. A jest to przeciez
                ogromne oskarzenie: Wielgus slubowal czystosc.

                Piszesz jacequ:
                > celowe srånie we własne gniazdo.

                Czyzbym sie mylil, czy tez posiadasz skandynawska klawiature?


                • wikul Re: Nie po to donosil tyle lat 06.01.07, 00:25
                  taras10 napisał:

                  > Mam poczucie humoru i przyjalem to jako dobry zart. A tak, juz powaznie: nie
                  > wszyscy zapewne wiedza o tym fakcie (obcowania Wielgusa z kobietami) i jakos
                  > niewygodnie bylo wspominac o tym w srodkach przekazu. A jest to przeciez
                  > ogromne oskarzenie: Wielgus slubowal czystosc.
                  >
                  > Piszesz jacequ:
                  > > celowe srånie we własne gniazdo.
                  >
                  > Czyzbym sie mylil, czy tez posiadasz skandynawska klawiature?


                  Kto wie czy właśnie słabośc do kobiet nie doprowadziła go do współpracy ?
                • jaceq Re: Nie po to donosil tyle lat 06.01.07, 00:39
                  taras10 napisał:
                  > Czyzbym sie mylil, czy tez posiadasz skandynawska klawiature?

                  Owszem, mam taką. Mam też kilka innych: łotewską, estońską, a nawet (o zgrozo!)
                  baskijską. Planuję sobie sprawić kilka innych. USB is great. A jeszcze bardziej
                  - Character Map.

                  > przyjalem to jako dobry zart.

                  Niekoniecznie tak było. W sprawie Wielgusa akurat nie mi za bardzo jest do
                  śmiechu mimo, że nie darzę linii tzw. konserwatywnej w Kościele (której
                  reprezentatntem był ponoć Wielgus) zbytnim poważaniem. W sprawie Paetza - mego
                  ex-"pasterza" - jak najbardziej mi jest. I tym się różnię (m.in.) od opcji
                  księdza derechtora. Mogę ryczeć z gaci pw. "Roma" jeszcze kilka lat, tym
                  bardziej, że gacie takie suszą się też na płotach sporej części parafii.
            • jaceq Re: Nie po to donosil tyle lat 06.01.07, 00:29
              taras10 napisał:
              > Pplk J.Mazurek w swoim raporcie z 5 wrzesnia 1977 roku wspomina,

              Jest kwestią krytyczną, na ile ppłk Mazurek jest wiarygodniejszy od JF.
      • wikul Re: Na pohybel temu zlodziejskiemu kosciolkowi !! 05.01.07, 22:00
        benek231 napisał:

        > Maja was za przyglupow, Wikulu, a wy nie macie nic przeciwko temu sad


        Twój problem polega na tym że pakujesz wszysko lub wszystkich do jednego wora.
        Dlatego znajdujesz posłuch wyłącznie u ludzi podobnie widzacych świat w czarno -
        białych kolorach.
        • benek231 Re: Na pohybel temu zlodziejskiemu kosciolkowi !! 05.01.07, 23:11
          wikul napisał:

          > benek231 napisał:
          >
          > > Maja was za przyglupow, Wikulu, a wy nie macie nic przeciwko temu sad
          >
          >
          > Twój problem polega na tym że pakujesz wszysko lub wszystkich do jednego wora.
          > Dlatego znajdujesz posłuch wyłącznie u ludzi podobnie widzacych świat w
          czarno białych kolorach.

          A twoj problem polega na tym, ze jestes nieuczciwy. Rzucasz jakby podsumowanie
          jakims ogolnikiem, a do tego co napisalem wczesniej nie odnosisz sie. Pyskujesz
          wylacznie na moje podsumowanie, a ono nie wzielo sie przeciez z niczego.
          Wyjasnij moze wiecej na temat klorow, odnies sie do tego co napisalem
          wczesniej, a co objasnia dlaczego maja ciebie za glupa. I bedziesz wiedzial
          dlaczego jestes glup. Jesli tylko zrozumiesz co czytasz.


          • wikul Re: Na pohybel temu zlodziejskiemu kosciolkowi !! 05.01.07, 23:20
            benek231 napisał:

            > A twoj problem polega na tym, ze jestes nieuczciwy.Rzucasz jakby podsumowanie
            > jakims ogolnikiem,a do tego co napisalem wczesniej nie odnosisz sie. Pyskujesz
            > wylacznie na moje podsumowanie, a ono nie wzielo sie przeciez z niczego.
            > Wyjasnij moze wiecej na temat klorow, odnies sie do tego co napisalem
            > wczesniej, a co objasnia dlaczego maja ciebie za glupa. I bedziesz wiedzial
            > dlaczego jestes glup. Jesli tylko zrozumiesz co czytasz.


            No i jak z toba dyskutować ? Nie potrafisz bez prymitywnych epitetów.
            Bujaj sie Kretynie.
            • benek231 Po zlodzieju spodziewacieprawdzy, wy glupcy? 06.01.07, 17:40
              wikul napisał
              No i jak z toba dyskutować ? Nie potrafisz bez prymitywnych epitetów.
              Bujaj sie Kretynie.

              ===
              Eee tam, pobujajmy sie razem Kretynie surprised) Bo ty najwyrazniej nie dajesz sobie sprawy z tego, ze na moj
              pierwszy post nikt nie reagowal, bo zaden rozsadny czlowiek nie dyskutuje z oczywistosciami. Aktualna
              postawa kleru z Wielgusem na czele ustawia was parafian jako przyglupow z ktorymi nie warto sie
              liczyc - kler to jakosc znacznie wyzsza od was i stojaca poza wszelka krytyka. A juz z cala pewnoscia z
              waszej strony. Bo co wolno wojewodzie to nie tobie Smrodzie.
              To co napisalem stoi poza wszelka dyskusja i jedynie takie wodoglowie jak ty moglo ubzdurac sobie, ze
              stac je odrebny glos w tej materii. A tu nie ma z czym dyskutowac - trzeba przelknac te paskudna
              prawde, ze traktowani jestescie jak kupa smiecia.
              Ja wiem, ze lepiej udawac jest cos zgola innego i nie przyjmowac do wiadomosci nedzy wlasnych
              charakterow oraz postaw. Ale to juz inna sprawa...Kretynie.

              Wiem, ze do ciebie nic z tego nie dotrze z powodu ciezki, leb ale moze twoje prawnuczki majac wlasnie
              dostep do komputera cos na tym zyskaja.


    • rycho7 Re: abp Wielgus wyrządził wielką szkodę polskiemu 05.01.07, 22:14
      wikul napisał:

      > ...Kościołowi

      Wikulku, wszystko Ci sie popieprzylo. Katolicyzm to papizm. Biskup Rzymu nie
      jest zawsze Polakiem.

      Wielgus byl zapewne "oficerem" wywiadu watykanskiego. Wspolpracowal za wiedza
      Ojca Swietego (co za smieszny tytul). A Ty grzeszysz nie wierzac Kosciolowi.
      • andrzejg może i był, ale Kaczor wszystko naprawi 05.01.07, 22:23
        i będzie ład moralny
        • wikul Re: może i był, ale Kaczor wszystko naprawi 05.01.07, 23:13
          andrzejg napisał:

          > i będzie ład moralny


          A zauważyliscie że siedzą cicho jak myszy a nie jak kaczki. Tylko prezydent
          PiS-u oswiadczył ze MUSI być na ingresie. Kompletny brak wyczucia czy
          demonstracja ?
          • benek231 Oj miesza ci sei w glowce Wikulu, oj miesza :( 06.01.07, 01:48
            wikul napisał:

            > andrzejg napisał:
            >
            > > i będzie ład moralny
            >
            >
            > A zauważyliscie że siedzą cicho jak myszy a nie jak kaczki. Tylko prezydent
            > PiS-u oswiadczył ze MUSI być na ingresie. Kompletny brak wyczucia czy
            > demonstracja ?
            ====

            Jak to "prezydent PiS-u" ?! To juz zapomniales ze glosowales na tych palantow bo z tej samej co ty
            stajni?
            Starosc nie radosc co? Demencja poglebia sie u ciebie.
      • wikul Re: abp Wielgus wyrządził wielką szkodę polskiemu 05.01.07, 22:32
        rycho7 napisał:

        > wikul napisał:
        >
        > > ...Kościołowi
        >
        > Wikulku, wszystko Ci sie popieprzylo. Katolicyzm to papizm. Biskup Rzymu nie
        > jest zawsze Polakiem.
        >
        > Wielgus byl zapewne "oficerem" wywiadu watykanskiego. Wspolpracowal za wiedza
        > Ojca Swietego (co za smieszny tytul). A Ty grzeszysz nie wierzac Kosciolowi.


        O wszystko bym cie posądził ale nie o brak umiejetności czytania. Więc to
        raczej tobie(jak zwykle) wszystko sie popieprzyło. Spróbuj jeszcze raz
        przeczytać (uważnie) i napisać o co ci chodzi, bo to co nabździłeś powyżej
        to jakis bełkot nie na temat.
        • rycho7 Wikulku sprawiles mi wielka radosc. 05.01.07, 22:39
          wikul napisał:

          > to jakis bełkot nie na temat.

          Potwierdzasz, ze polski ludyczny "katolicyzm" nie ma nic wspolnego z
          chrzescianstwem. To oczywiste, ze pisze rzeczy z trudne dla Ciebie, wiec wedlug
          Ciebie belkot. Niebotyczny komplement.
          • wikul Re: Wikulku sprawiles mi wielka radosc. 05.01.07, 23:27
            rycho7 napisał:

            > wikul napisał:
            >
            > > to jakis bełkot nie na temat.
            >
            > Potwierdzasz, ze polski ludyczny "katolicyzm" nie ma nic wspolnego z
            > chrzescianstwem. To oczywiste,ze pisze rzeczy z trudne dla Ciebie,wiec wedlug
            > Ciebie belkot. Niebotyczny komplement.


            Skomplementuje cie jeszcze bardziej. Dalszy ciag bełkotu sfrustrowanego
            nadętego bufona.
            P.S.Bełkot nie jest ani trudny ani łatwy. Jest po prostu bełkotem.
            • benek231 Wikulku sprawiles mi wielka przykrosc :( 06.01.07, 01:44
              Mialem nadzieje, ze jakos odgryziesz sie Rychowi za to sponiewieranie, ale chyba zle sie czujesz...
              Potraktowal cie przeciez jak jakiegos obszczymurka, a ty za powaznego czlowieka pragniesz uchodzic.
            • rycho7 Kartofelki papcia zeszmacily w Canossie 07.01.07, 19:44
              wikul napisał:

              > P.S.Bełkot nie jest ani trudny ani łatwy. Jest po prostu bełkotem.

              Ocena na miare Twego umyslku. Zero argumentow, zero pomyslunku. Wszystko na co
              stac wode po kartofelkach.

              Podniesiona reke na Hitlerjugent obetniemy.
              • wikul Re: Kartofelki papcia zeszmacily w Canossie 08.01.07, 00:10
                Pogadaj z Kretynem, to twój poziom.
                • rycho7 katolski poziom "argumentacji" 08.01.07, 22:37
                  wikul napisał:

                  > Pogadaj z Kretynem, to twój poziom.

                  Wole pukac w dno. Fascynuje mnie czy wylicze spod ktorego dna Ty pukasz stuku.
              • taras10 Re: Kartofelki papcia zeszmacily w Canossie 08.01.07, 10:49
                rycho7 napisał:

                >Podniesiona reke na Hitlerjugent obetniemy>

                I slusznie,niech tylko sprobuja. A jak stoi sprawa z Hitlerjugend?
    • andrzejg ale się porobiło - zagadka dla Hasza 05.01.07, 22:22
      "Rzeczywiście, dlaczego miałby ustępować? Koledzy i rozmaici woluntariusze wspierają z całych sił. Kto mówi, że czarne jest czarne, a białe białe, ten jest wrogiem Kościoła. „Lustracyjne hieny!”, tokuje senator o ograniczonej odpowiedzialności, Niesiołowski, dla którego „Gazeta Polska” to coś gorszego niż bydło. Dla abp Gocłowskiego ta sama gazeta to „prawicowa gadzinówka”. Inni hierarchowie plotą o inkwizycji, samozwańczym świętym officjum, dziennikarskich szwadronach śmierci. Ksiądz Rydzyk, na salonach u którego w dobrym tonie jest nazywać Życińskiego „Żydzińskim”, a Pieronka „zdrajcą”, tym razem trzyma z nimi sztamę. Swym przymilnym głosem, którym uwodzi staruszki niczym tolkienowski Saruman, wezwał wiernych wyznawców, by masowo jechali z całej Polski na ingres, okazać zaatakowanemu przez wrogie media biskupowi swoje poparcie. Witamy, eminencjo, w panteonie Prawdziwych Polaków Pod Szczególną Pieczą Maryi, o, tu jest godne miejsce dla biskupa-kapusia, jak raz między milionerem wzbogaconym na szmalcownictwie i kolaboracji, a biskupem-pederastą, wykorzystującym kleryków."
      ==========================================================


      kto to napisał?

      A.
      • benek231 *....Hasza oblakalo ostatnio - ma oczy w slup :O)) 08.01.07, 02:12
        Wyglada przy tym znacznie gorzej niz Sadam Husajn, po wyciagnieciu z tej jamy.

        On bardzo dlugo nie chcial przyjmowac do wiadomosci agentury wsrod kleru. No i
        prosze zabili nam chlopa...jakby ogonem od sledzia w pysk dostal.

        Z niego juz nie bedzie nic! sad

        PS...Pedofilii wsrod kleru nie przyjmuje do wiadomosci nadal. I juz nie
        przyjmie. Jest w stanie przyjmowac jedynie przez smoczek.
        • andrzejg no nic...czasami trafisz ..Hasz ma oczy w slup 08.01.07, 21:24
    • benek231 Re: abp Wielgus wyrządził wielką szkodę polskiemu 06.01.07, 01:22
    • benek231 No przepisywac potrafisz Kretynie. Z mysleniem go 06.01.07, 01:25
      gorzej. Znacznie gorzej. To wlasnie dlatego ciagle popisujesz sie swoja glupota, Przyglupie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka