Dodaj do ulubionych

bosko jest

08.01.07, 21:43
trzech katoli rozmawia w TVN24
pełna zgoda, pełne pojednanie, tylko lekka rozbiezność ocen
Wielgus jest wspaniałym człowiekiem,który jeszcze niejedno osiągnie
ale odsunięcie było niezbędne.Nie ma pęknięcia w kościele, a biskupi, czy też
arcybiskpui , którzy nie przybyli na outGREYs, wyrazili jedynie swoje
zaniepokojenie, a nie sprzeciw.Wszyscy sie kochaja.Jest jedność.
Lepper kocha Jarka,Jjarek Romka, a Romek Endriu...i nawzajem


Lata 60-te?

Coś tam z komuny jest

A.
Obserwuj wątek
    • abstrakt2003 Re: bosko jest 08.01.07, 22:12
      dlaczego katoli?
      • andrzejg Re: bosko jest 09.01.07, 06:47
        abstrakt2003 napisał:

        > dlaczego katoli?

        w odróżnieniu od normalnych katolików

        A.
    • maureen2 Re: bosko jest 08.01.07, 23:02
      może jest on dobrym fachowcem od filozofii średniowiecza,wykładowcą przedmiotu,
      zapewne nie kradnie,nie pije,może jest w sumie porządny,nie słyszałem jego
      kazań.
      • wikul Re: bosko jest 09.01.07, 00:03
        Były przywódca strajku w szczecińskiej stoczni w 1980 r. i były prezydent
        Szczecina żąda od Skarbu Państwa blisko 300 tys. zł za proces lustracyjny,
        który ostatecznie wygrał - zapowiada "Rzeczpospolita". Polityk pozwał państwo
        za straty i krzywdy, jakich - jego zdaniem - doznał po uznaniu go przez
        warszawski Sąd Apelacyjny za kłamcę lustracyjnego. O lustracji Mariana Jurczyka
        było głośno kilka lat temu. W drugiej połowie lat 90. Jurczyk został senatorem,
        musiał złożyć oświadczenie lustracyjne. Napisał w nim, że "nie pracował, nie
        pełnił służby, ani nie był świadomym i tajnym współpracownikiem SB".
        Prawdziwość oświadczenia zakwestionował jednak rzecznik interesu publicznego i
        wytoczył mu proces lustracyjny. Zachowała się bowiem teczka personalna
        Jurczyka, teczka pracy, dwa napisane przez niego i podpisane zobowiązania do
        współpracy oraz "kilka informacji złożonych przez niego organom
        bezpieczeństwa" - przypomina dziennik. Proces trwał kilka lat. W 1999 r. Sąd
        Apelacyjny orzekł: Jurczyk skłamał w oświadczeniu i współpracował z SB z obawy
        o swoje życie. Po tym orzeczeniu Jurczyk stracił mandat senatora. Sąd Najwyższy
        nakazał jednak powtórzyć proces - ale znowu zapadł wyrok uznający Jurczyka za
        kłamcę. Dopiero w październiku 2002 r. ostecznie oczyścił go Sąd Najwyższy:
        uznał, że współpraca nie była tajna i nikomu nie zaszkodziła. Teraz
        działacz "S" uważa, że państwo powinno mu zapłacić za wyroki Sądu Apelacyjnego.
        Jego adwokaci w pozwie podkreślają, że Jurczyk jest osobą zasłużoną w walce o
        wolną Polskę. A wyroki ten wizerunek naruszyły, bo spowodowały krytyczne
        publikacje w prasie na jego temat. Na dodatek doprowadziły do tego, że
        pogorszył się stan zdrowia Jurczyka. "Przeżył ciężki stres i szereg upokorzeń
        mimo oczyszczającego wyroku. Przeciwko niemu prowadzono kampanię oszczerstw" -
        mówi adwokat Jurczyka, Andrzej Litwak. Były prezydent Szczecina domaga się 248
        tys. 480zł i 35 groszy (plus odsetki) za dochody, jakie mógłby mieć z pensji i
        diet do końca kadencji, gdyby nie stracił mandatu senatora. Na kolejne 30 tys.
        zł wycenia naruszenie czci i pogorszenie stanu zdrowia - czytamy w
        artykule "Jurczyk chce odszkodowania".
        • aquanet Re: bosko jest 09.01.07, 02:10
          wikul napisał:

          > Były przywódca strajku w szczecińskiej stoczni w 1980 r. i były prezydent
          > Szczecina żąda od Skarbu Państwa blisko 300 tys. zł za proces lustracyjny,
          > który ostatecznie wygrał - zapowiada "Rzeczpospolita". Polityk pozwał państwo
          > za straty i krzywdy, jakich - jego zdaniem - doznał po uznaniu go przez
          > warszawski Sąd Apelacyjny za kłamcę lustracyjnego. O lustracji Mariana Jurczyka
          >
          > było głośno kilka lat temu. W drugiej połowie lat 90. Jurczyk został senatorem,
          >
          > musiał złożyć oświadczenie lustracyjne. Napisał w nim, że "nie pracował, nie
          > pełnił służby, ani nie był świadomym i tajnym współpracownikiem SB".
          > Prawdziwość oświadczenia zakwestionował jednak rzecznik interesu publicznego i
          > wytoczył mu proces lustracyjny. Zachowała się bowiem teczka personalna
          > Jurczyka, teczka pracy, dwa napisane przez niego i podpisane zobowiązania do
          > współpracy oraz "kilka informacji złożonych przez niego organom
          > bezpieczeństwa" - przypomina dziennik. Proces trwał kilka lat. W 1999 r. Sąd
          > Apelacyjny orzekł: Jurczyk skłamał w oświadczeniu i współpracował z SB z obawy
          > o swoje życie. Po tym orzeczeniu Jurczyk stracił mandat senatora. Sąd Najwyższy
          >
          > nakazał jednak powtórzyć proces - ale znowu zapadł wyrok uznający Jurczyka za
          > kłamcę. Dopiero w październiku 2002 r. ostecznie oczyścił go Sąd Najwyższy:
          > uznał, że współpraca nie była tajna i nikomu nie zaszkodziła. Teraz
          > działacz "S" uważa, że państwo powinno mu zapłacić za wyroki Sądu Apelacyjnego.
          >
          > Jego adwokaci w pozwie podkreślają, że Jurczyk jest osobą zasłużoną w walce o
          > wolną Polskę. A wyroki ten wizerunek naruszyły, bo spowodowały krytyczne
          > publikacje w prasie na jego temat. Na dodatek doprowadziły do tego, że
          > pogorszył się stan zdrowia Jurczyka. "Przeżył ciężki stres i szereg upokorzeń
          > mimo oczyszczającego wyroku. Przeciwko niemu prowadzono kampanię oszczerstw" -
          > mówi adwokat Jurczyka, Andrzej Litwak. Były prezydent Szczecina domaga się 248
          > tys. 480zł i 35 groszy (plus odsetki) za dochody, jakie mógłby mieć z pensji i
          > diet do końca kadencji, gdyby nie stracił mandatu senatora. Na kolejne 30 tys.
          > zł wycenia naruszenie czci i pogorszenie stanu zdrowia - czytamy w
          > artykule "Jurczyk chce odszkodowania".

          A miał nadzieję, że powtórnie zostanie prezydentem Szczecina. Szczecinianie nie
          wybrali Jurczyka na kolejna kadencję, bo mają mu wiele do zarzucenia, m.in to,
          że nie dbał o miasto i inwestorów. Szczecin wygląda jak zaniedbana dziura lat
          80tych, a to przecież nasza przygraniczna wizytówka. Porównując Poznań, Wrocław
          i Szczecin ten ostatni zostaje daleko w tyle.

          Teraz Jurczyk znalazł okazję jak się odegrać na społeczeństwie: "chce
          odszkodowania".
    • keyser_sose My tak mamy:-) 09.01.07, 00:46
      Serio

      Jak ktoś przeprosi, ukorzy się, obieca poprawę to sprawę uważamy za załatwioną.

      Ja wiem, że w to trudno uwierzyć, ale tak własnie jest. Po tym poznasz szczerego
      wyznawcę Chrystusa smile

      MT 18:21-22

      Wcale bym się nie zdziwił, gdyby przeciwnicy arcybiskupa byli jego
      najgorliwszymi orędownikami przed Bogiem

      Pamietam, że zanim zostałem chrześcijaninem tkwiłem w w pewnej sprzeczności:
      wymagałem od chrześcijan postepowania, jakie uważałem za chrześcijańskie - a
      jednocześnie kiedy się z takim postepowaniem spotkaem nie wierzyłem, że to tak
      naprawdę...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka