Gość: Carmina
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
20.11.01, 00:32
• Re: No, no... Gość portalu: Miriam, 18-11-2001 21:59
__________________________________________________________
Przechodziłam przypadkowo - z tragarzami - tak, tak. Z listu Tumisi - co za
słodki nick - widzę, że niejaka Krysia ucierpiała od Ciebie. Oj carmina, carmina
nadal "odreagowujesz się" w necie? Pomaga przynajmniej? I co za egzaltacja!
jakaż maryna Miniszech.. LOL - Twoje ulubione. Usmiechasz się tylko jakoś
krzywo tym postem z którego - kubłami wynosić tego uniesienia ładnym widokiem
za oknem, pod oknem, pod psem, łapą i innymi przeległosciami.
Pozdrawiam Ciebie i twoje "Robactwo" oraz co się nawinie pod rekę.
twoja przyjaciółka - Miriam
_________________________________________________________________
Re: Dla KRYSKI & ALL Prosto z mostu! Autor: Gość portalu: Miriam
Data: 19-11-2001 20:34 adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
__________________________________________________________________
Krysiu Droga, nie znamy się - ale mimo to odzywam się, przyznaję - nie znając
sprawy, w której pono zrobiło Ci się przykro od Carminy. mam słabośc do imienia
Krystyna. moja przyjaciółka ma tak na imię. Chcę Ci coś powiedzieć, bo widzę,
że troszkę bractwo naskoczyło na Ciebie. posłuchaj :
Carmina pojawiła się czas jakiś temu, bylismy na forum zgrana paczką, był
jeszcze niejaki Luzer, Perła, Róża, Tyu częściej się odzywał i byłam ja.
Pewnego razu pojawiła się Carmina wraz z paroma osobami i rozepchnęła się ostro
łokciem, splagiatowała, oskarżyła, a potem beztrosko przeprosiła i warczała juz
ciszej. Ale nam nie spodobało się już to forum. Ona znalazła wszakże kilka osób
wpatrzonych w siebie oczami głodnego spaniela - i tak już ostało. I tak trwa.
Wiesz próbowałam z nią korespondować - na nic. Ilekroć się odezwałam - kłapała
tak głośno, że machałam na kobitę ręką. "Kobito, ach na to ci to - kompoty
warz!" Jak pisała Agnieszka - tak mówiłam sobie i z forum poszłam sobie precz!
Są osoby z którymi się nie da. Ona taka jest - nie da się. Odpuść sobie. Od
czasu kiedy na mnie i Perłę naskoczyła - mam taką awersję, że nie mogę się
przemóc zwłaszcza, że przeprosiła w taki sposób, że właściwie lepiej, żeby nie
przepraszała, bo świadomie impertynecko napisała : "przepraszam ją i jego, że
posadziłam iż zbanowali" - to chamstwo jest - jakby rzekł Perła. A ona na
poczatku była uprzejma, ale jak mawiał Szekspir - cham na początku zawsze jest
grzeczny - i wiedział co mówi, bo to potem napisał w jednej ze sztuk. Nie bójmy
sie tego słowa!
Na mój zmysł obserwacyjny - wiem, że zaraz nastapi AKCJA GROM na mnie bo ona tu
fan club ma - więc na mój zmysł - to forum jest bardzo dla niej ważne. I te
osoby. To część jej życia. Może bez forum i oczu w nią wpatrzonych stąd czułaby
się gorzej? Niech ma! Co Cię to kosztuje! Zostaw jej to!
Piszę bez ogródek, bo o takich sprawach, bolesnych - jakoś nikt się nie
zastanowił, że mnie i Perłę mogło to co ona zrobiła zaboleć, a bohater tego
ataku nawet nie zipnął w tej sprawie, pewnie także sie obraził - dla
towarzystwa.
Więc się Krysiu nie przejmuj, nie przejmuj. Grunt. Nie wiem coś nabroiła, ale
nie ma niczego takiego, żeby na forum nie mieć poczucia humoru - wedle mnie -
niestety - nie wedle carminy i jej fan clubu. Boh z nią. Usmiechy dla Ciebie,
przypatrz się tej gębie, co po forum chadza, to ciekawe z socjologicznego
punktu widzenia. Miriam
____________________________________________________________
Re: O BURANACH tu jest do Perły Autor: Gość portalu: Miriam
Data: 19-11-2001 20:49 adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
______________________________________________________________
Gość portalu: Perła napisał(a):
> Czy mógłby ktoś mi streścić w kilku zdaniach o czym ta ZAGORZAŁA dyskusja
jest?
>
> Przecież nie będę czytał 500 postów. Może jakiś litościwy tu jest i mi powie.
Nie Perła - to niemożliwe. Ja weszłam " z odruchu" obaczyć, co się dzieje.
Otóż -
tu nic się nie dzieje. I w tym metoda! Ci sami ludzie klepią w kółko swoje trzy
po trzy - i jesli im to robi dobrze - niech robią! Nawet z fajką w zębach albo -
jak prof Zin mój przyjaciel jak Wiesz - z piórkiem! Co Cię to obchodzi! Niech
dmuchają w tego balona! Pęknie - założą następny! Wszak od Kawiarenki Sułtan się
zaczęło...
Tylko na tym miało się skończyć, miało byc coś nowego - ale spodobało się - i
wiesz, jak to jest - muzyka serialna.
Że się pewna "dama hoża", która na mnie naskakiwała, po sprawie z niejakim -
miłym, cichym do słabości, dobrotliwym Witkiem - w ogóle odezwała i nie spaliła
czoła ze wstydu - to znaczy, że ona tego czoła nie ma! Czy musi mieć? ja się
Ciebie zapytowuję? niech gromia albo niech milczą - co nas to obchodzi!
Pozdrawiam Cię, właśnie wróciłam z Rivką w ramionach. Miriam
_______________________________________________________
Re: Oooooooooooooooooo! Autor: Gość portalu: Miriam
Data: 19-11-2001 21:26 adres: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
________________________________________________________
Już na moje wczorajsze, wieczorne odezwanie panny podniosły wargi i kiełki
swoje (nie pszeniczne ani z rzodkiewki, ani ekologiczne ani też wampiryczne,
takie sobie zwykłe, pożółkłe kły) pokazują, już cichutko warczą. Ale zaraz
znowu będa : podlewać i nawozić Hiacynta, głaskać Borsuka po łapkach, miziać
się do Scana, pocieszać, kwilić pitpilitać i pimpilić. Czemu? Bo oni do nich z
OCH! podchodzą. Inna rzecz, że czasami z żartem tak podchodzą.
Carmina zadaje pytanie retoryczne typu Co z ciebie wyrośnie czyli Co z ciebie
za człowiek?! No wyżymać można znaczenia sensów bogatych z tego pytania.
carminie się przykro zrobiło? Nie wygłupiaj się Carmina, komu jak komu, ale
mnie tego nie pisz, bo - słowo daję - śmiać mi się chce! Sama Cię namawiałam,
żebyś po tym - jak mnie i Perłę obraziłaś - wróciła mimo wszystko na forum,
prawda? Z tym, że Ty mnie do tego już nie namawiałaś. I sama siebie tym brakiem
gestu - podsumowałaś, jak nikt. Tylko TY ( To tylko Hemar, Kurko) W związku z
tym, żeś cyborg, ja czuję się zwolniona z traktowania Cię jak... Nie-Cyborga. I
odzywam się tak, jak na to w pełni zasługujesz. Jesteś nic nie warta. Rien de
tout. I właśnie Ci to mówię. Masz swoich popleczników, swoje szczury
kancelaryjne za plecami - miej je sobie! Warte ciebie. Ale to forum - i
publicznie chcę ci powiedzieć, co o tobie myślę. Co o takich - jak ty myślę, bo
fakt, że tu tak długo przetrwałaś mimo takiego - jak wtedy - zachowania -
świadczy o tych, co równiez byli i widzieli. I tyle. Możesz się odzywać albo i
nie - nie robi to po prostu już na mnie wrażenia. Wtedy tamtym oskarzeniem
zraniłaś mnie bardzo. I milczałabym, gdyby nie przypadek Krysi (Przypadek
Pekosinskiego?) szukasz nowego niewolnika co Ci w oczy będzie zaglądał a Ty
ferujesz wyroki - temu wolno, tamtemu - nie. I znajdują się głupcy w swojej
naiwności którzy chcą do Ciebie przemówić. Ale przeciez - nie ma do kogo.
________________________________________________________________________________
Miriam, podjęłaś dzielo Róży, pokazalas jak dyskutowac nie obrażając. Nie
niwecz tego. Wiem, ze sie różnimy, lecz róbmy to elegancko. Carmina