jenisiej
06.02.07, 01:54
Jak podaje nieoceniona Gazeta:
> Sowiecki okręt podwodny zatonął u brzegów Danii
O kurka wodna, ten Putin jednak przesadza. Nie dość, że reaktywował Związek
Sowiecki, to jeszcze zabiera nam Danię, nasz tradycyjny (od czasów Breżniewa
i Jaruzelskiego) teatr wojenny?!
Czytamy dalej - chyba nie jest tak źle. Po prostu - jak wiadomo od zawsze -
Polak potrafi!
"
Na Morzu Północnym w odległości ok. 50 km na zachód od brzegów duńskich
zatonął w poniedziałek późnym popołudniem holowany z Gdańska były radziecki
okręt podwodny.
(...)
przyczyną wypadku była awaria (...) W tej sytuacji załoga prawdopodobnie
polskiego holownika (strona duńska nie mogła zdecydowanie potwierdzić jego
bandery), musiała podjąć decyzję o przecięciu liny łączącej go z tonącą
jednostką. 75 metrowej długości okręt podwodny zatonął na niewielkiej
głębokości na obszarze Jutlandzkiej Płycizny.
(...)
Okręt podwodny nr 194, kupiony w Rosji przed kilkoma laty przez prywatną
spółkę szwedzką, po pobycie w Sztokholmie został niedawno sprzedany do
Tajlandii i po remoncie w polskiej stoczni płynął właśnie do Bangkoku.
"
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3899273.html