Dodaj do ulubionych

Podsumowanie

26.02.07, 13:20
Ordynuję pewne poglady w pigulce:

"Prawicowy autor nie potrzebuje tymczasem do napisania artykułu żadnej
bibliotecznej kwerendy /.../*. Wystarczy mu generyczny schemat - siada i
sobie stuka w klawiaturę, że mianowicie straszliwy terror politycznej
poprawności sprawia, że Unia prostuje banany i dlatego należy obniżyć
podatki, bo tylko wolny rynek uratuje nas przed feminazistkami, które
nienawidzą mężczyzn bo są brzydkie."

*Ani kontaktu z rzeczywistoscia - przypis moj - lj

wo.blox.pl/html
I dalej:

"Od dawna myślałem o eksperymencie demonstrującym działanie tego mechanizmu -
wymyślić sobie jakąś fałszywą tożsamość typu hrabia Marcin Dominik Dowgiełło-
Drucki-Lubecki i podrzucać prawicowym redakcjom tekst będący ewidentnym
bredzeniem chamsko zerżniętym z innego bredzenia, do wyrzygu przepełniony za
to prawicową słusznością ideolo."

Zazywac rano i wieczorem az zemgli.

Swoja droga - czyzby ten Orlinski czytywal FA?
Obserwuj wątek
    • xiazeluka Żeś sobie znalazł ałtoryteda 26.02.07, 13:32
      Toporny, zakłamany i żenująco głupi tekst towarzysza Orlińskiego, co stwierdzam
      całkowicie obiektywnie.
      • danus01 Re: Żeś sobie znalazł ałtoryteda 26.02.07, 14:27
        xiazeluka napisała:

        > Toporny, zakłamany i żenująco głupi tekst towarzysza Orlińskiego, co
        stwierdzam
        >
        > całkowicie obiektywnie.
        >

        "obiektywizm" Luki smile))
        a gdzie sie wtedy podziewa twoja ultraprawicowosc czy ultraliberalizm?
    • marcq Re: Podsumowanie 26.02.07, 14:19
      leje-sie napisał:

      > Ordynuję pewne poglady w pigulce:
      >
      > "Prawicowy autor nie potrzebuje tymczasem do napisania artykułu żadnej
      > bibliotecznej kwerendy /.../*. Wystarczy mu generyczny schemat - siada i
      > sobie stuka w klawiaturę, że mianowicie straszliwy terror politycznej
      > poprawności sprawia, że Unia prostuje banany i dlatego należy obniżyć
      > podatki, bo tylko wolny rynek uratuje nas przed feminazistkami, które
      > nienawidzą mężczyzn bo są brzydkie."
      >
      > *Ani kontaktu z rzeczywistoscia - przypis moj - lj
      >
      > ...
      >
      > Swoja droga - czyzby ten Orlinski czytywal FA?


      Bardzo prawdopodobne. Te hasła: prostowanie bananów, feminazistki,
      "politpoprawność" jako ciężki zarzut... skąd my to znamy?

      Co więcej: uderzyłeś w stół - i zaraz ktoś okazał się "nożycami". wink))
      Pewnie zaraz poleci na skargę, że Orliński ukradł mu sformułowania...

    • oleg3 Lewicowe widzenie świata 26.02.07, 14:42
      leje-sie napisał:
      > *Ani kontaktu z rzeczywistoscia - przypis moj - lj

      To pan Orliński opisuje rzeczywistość?
      Prasa i TV jest w Polsce opanowana przez prawicę. Na rynku dominują prawicowa
      GW z prawicową Polityką, zaś lewicowa GP i NCz! to niszowe gazetki. Podobnie
      jest w internecie (Onet) i wśród stacji telewizyjnych (TVN, Polsat). Kinga
      Dunin i Jacek Żakowski utrzymują się z handlu pietruszką. Pietruszkę hodują
      Gretkowska z Masłowską.
      • marcq Re: Lewicowe widzenie świata 26.02.07, 14:49
        oleg3 napisał:

        > leje-sie napisał:
        > > *Ani kontaktu z rzeczywistoscia - przypis moj - lj
        >
        > To pan Orliński opisuje rzeczywistość?
        > ... Na rynku dominują prawicowa
        > GW z prawicową Polityką, zaś lewicowa GP i NCz! to niszowe gazetki.


        Drobny szczegół: Politykę i GW ludzie po prostu KUPUJĄ, nie bici i nie
        przymuszani. GP i NCz! - jakoś nie chcą.

        Czyżby TAKA dominacja aż tak Cię bolała?
        • oleg3 Re: Lewicowe widzenie świata 26.02.07, 14:57
          marcq napisał:
          > Drobny szczegół:

          Mój stosunek do tego jest -w tym kontekscie- bez znaczenia, choć jest Ci pewnie
          znany. Cieszę się, że jednak podzielasz mój pogad, iż Pan Orliński opisuje swój
          świat, a nie rzeczywistość. Może nie chcą go drukować, co mnie wcale nie dziwi.
          • marcq Re: Lewicowe widzenie świata 26.02.07, 15:16
            oleg3 napisał:

            > marcq napisał:
            > > Drobny szczegół:
            >
            > Mój stosunek do tego jest -w tym kontekscie- bez znaczenia,choć jest Ci pewnie
            > znany. Cieszę się, że jednak podzielasz mój pogad, iż Pan Orliński opisuje
            > swój świat, a nie rzeczywistość. Może nie chcą go drukować, co mnie wcale nie
            > dziwi.


            Nie, nie podzielam. Wytknąłem tylko to, że czym innym jest opanowanie w sensie
            opanowania stanowisk i narzucenia "linii", a czym innym - tzw. rząd dusz. Ten -
            oby jak najdłużej pozostał przy GW i Polityce.
            • oleg3 Re: Lewicowe widzenie świata 26.02.07, 15:18
              marcq napisał:
              > Nie, nie podzielam. Wytknąłem tylko to, że czym innym jest opanowanie w sensie
              > opanowania stanowisk i narzucenia "linii", a czym innym - tzw. rząd dusz.

              Długoletnie ćwiczenia z dialektyki uniemożliwiają logiczne myślenie. To
              przypadek i Twój i Orlińskiego.
              • marcq Re: Lewicowe widzenie świata 26.02.07, 15:22
                oleg3 napisał:

                > Długoletnie ćwiczenia z dialektyki uniemożliwiają logiczne myślenie. To
                > przypadek i Twój i Orlińskiego.

                ...co wykazałeś mi niegdyś robiąc salto ze szpagatem "w temacie" logiki
                formalnej. Ale - niech mu będzie Wojtek. I ciesz się kolejnym zwycięstwem.
        • xiazeluka O rany 26.02.07, 14:57
          Towarzyszu, teza kretyna Orlińskiego była taka: "prawica opanowała media", a
          nie to, co ludzie najchętniej kupują.
          Jeśli więc nie kupują NCzasu!, to trudno uznać rynek za opanowany przez Prawicę.
          Róbcie czasami użytek z mięśnia ocznego.
          • felicia Re: O rany 26.02.07, 15:04
            xiazeluka napisała:

            > Towarzyszu, teza kretyna Orlińskiego była taka: "prawica opanowała media", a
            > nie to, co ludzie najchętniej kupują.

            Może WOrl brak precyzji? Media publiczne, oczywiście.
            F.
            • marcq Re: O rany 26.02.07, 15:13
              felicia napisała:

              > xiazeluka napisała:
              >
              > > Towarzyszu, teza kretyna Orlińskiego była taka: "prawica opanowała media",
              > > a nie to, co ludzie najchętniej kupują.
              >
              > Może WOrl brak precyzji? Media publiczne, oczywiście.
              > F.

              No, no... Telepatia? To samo i w tym samym czasie, co ja...
              Witaj, Felicjo, dawno Cię tu nie widziałem.
              smile
              M.
              • felicia Re: O rany 26.02.07, 15:16
                Hej, T. Mam "czasu troszkie"smile
                Nie martw się za bardzo, na pewno jesteśmy w mylnym błędzie.
                Pozdrawiam
                F.
                • marcq Re: O rany 26.02.07, 15:20
                  felicia napisała:

                  > Hej, T. Mam "czasu troszkie"smile
                  > Nie martw się za bardzo, na pewno jesteśmy w mylnym błędzie.

                  smile)))
                  Z całą pewnością. Ale czuję, że nasi rycerze prawicy zaraz nas "naprostują".
                  A mnie co poniektórzy pewnie nawet nazwą po imieniu. Kultura! Dla prawicy -
                  rzecz to przecież aaaarcyważna.

                  > Pozdrawiam
                  > F.

                  I wzajemnie, jeszcze raz.
                  M.
            • xiazeluka Re: O rany 26.02.07, 15:23
              Towarzyszowi Orlińskiemu brakuje nie tylko precyzji, poza tym posiał gdzieś
              swój mózg.
              Możesz mi powiedzieć, które to prasowe media publiczne opanowała prawica i czym
              się to mianowicie wyraża?
              • felicia Re: O rany 26.02.07, 15:25
                > Możesz mi powiedzieć, które to prasowe media publiczne opanowała prawica i
                czym
                >
                > się to mianowicie wyraża?
                >

                Mogę. Np. nadobecnością red. Semki (już niestety na etacie, a nie
                niezależnego), głównie na fonii i wizji.
                F.
                • xiazeluka Semka to taki grubasek podobny do kogoś innego? 26.02.07, 15:49
                  Gdzie go można znaleźć w ilościach hurtowych, bo nie zauważyłem? Częściej wpada
                  mi w oczy Ziemkiewicz, lecz to dla lewizny mało wygodny przypadek, ponieważ
                  włąśnie wygonili go z "Ringu" czy jak to się nazywało.
                • sz0k Re: O rany 26.02.07, 17:26
                  > Mogę. Np. nadobecnością red. Semki (już niestety na etacie, a nie
                  > niezależnego), głównie na fonii i wizji.

                  Względne "wyrównanie" stron jest dla Pani "nadobecnością". Kiedy jeszcze pare
                  lat temu jedynymi mordami w mediach były te same lewackie ryje pijące sobie z
                  dziubków, tok szoły i inne programy prowadziły tylko Żakowskie z Najsztubami to
                  wtedy media były wolne, bezstronne, zrównoważone, obiektywne itd. Jak teraz
                  zaczęli się gdzieś co i raz wyłaniać dla zachowania jakiejkolwiek choć namiastki
                  równowagi zdań Semki, itp. (bo do tego żeby Michalkiewicze się pojawiały to się
                  nigdy nie doczekamy) - to jest to "nadobecność" i "prawicowe media".
                  Uff to teraz już przynajmniej wiem dla kogo pisze taki Orliński. Ciekawie macie
                  w tym swoim światku, tylko co on ma wspólnego z rzeczywistością i prawdą?
                  • felicia Re: O rany 26.02.07, 18:17
                    sz0k napisał:
                    > Względne "wyrównanie" stron jest dla Pani "nadobecnością".

                    Szanowny Panie, tak, owszem. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby zamiast
                    względnego "wyrównywania" (czemu stosuje Pan cudzysłów?), zastosowano
                    bezwzględne. Nie wiem, w jakim Pan jest wieku, ale ja w takim, że takie
                    bezwzględne pamiętam. Niezależnie od tego, jakie "ryje" (jak Pan był uprzejmy
                    napisać) zadekretowane się pokazują i w jakiej intencji ("wyrównywania",
                    wyrównywania czy czegoś równie wartościowego).
                    Pana Michalkiewicza może Pan słuchać w radiu. Sama się dziwię, że żadnej
                    publicystyki w TVP nie prowadzi (chyba jeszcze nie?). Ale może ma więcej
                    zdrowego rozsądku niż pan Ziemkiewicz. A zresztą, może przyjdzie nowy prezes i
                    go na antenę wpuści.
                    F.
                    Ps Czy to do mnie pytanie:
                    > Uff to teraz już przynajmniej wiem dla kogo pisze taki Orliński. Ciekawie >
                    macie w tym swoim światku, tylko co on ma wspólnego z rzeczywistością i prawdą?
                    Nie wiem, czemu Pana miałby interesować mój "światek". Jeżeli naprawdę pyta Pan
                    mnie, chętnie odpowiem. Może dlatego - wg Pana - "mamy ciekawie" (że się
                    wypowiem w imieniu moich znajomych), że u Pana nuda?
                    F.
                    • sz0k Re: O rany 26.02.07, 21:36
                      > Szanowny Panie, tak, owszem. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby zamiast
                      > względnego "wyrównywania" (czemu stosuje Pan cudzysłów?),

                      Pisze o względnym "wyrównywaniu" (w cudzysłowiu) z prostego powodu - bo daleko
                      mu do chociażby namiastki równowagi, polegającej na dopuszczeniu do dyskursu
                      publicznego innych poglądów, a nie tylko lewicowych oraz odlewaczenia i
                      wprowadzenia odrobiny obiektywizmu wśród dziennikarzy/prezenterów/ect.

                      Zarówno Pani, jak i inne marqi, czy Żakowsko-Orlińskie istoty prezentujecie
                      natomiast charakterystyczne "gąbczaste zmichnikowienie mózgu" przejawiające się
                      tym, że pojawienie się w mediach jakiegokolwiek głosu odstającego, czy
                      krytykującego wiodącą linię Salonu (choćby był to 1 głos przeciw 1000
                      wypuszczonych z taśmy produkcyjnej salonu) - oznacza "oczywisty przechył w prawą
                      stronę", "przejęcie mediów przez prawicę", tudzież "kaczystów", "pogwałcenie
                      wolnego słowa" i wogóle demokracji.
                      Tak to właśnie "pokolenie Kuronia" kontynuuje jego światłą tradycję
                      "wyeliminowania wszelkiej ekstremy". Oczywiście w imię "wolności" i
                      "demokracji", tyle że socjalistycznej (zresztą innej i tak nie ma).
          • marcq Re: O rany 26.02.07, 15:11
            xiazeluka napisała:

            > Towarzyszu, teza kretyna Orlińskiego była taka: "prawica opanowała media", a
            > nie to, co ludzie najchętniej kupują.
            > Jeśli więc nie kupują NCzasu!, to trudno uznać rynek za opanowany przez
            > Prawicę.
            > Róbcie czasami użytek z mięśnia ocznego.


            Zrób go i Ty. I odróżniaj, co pisze Orliński, co Leje-sie, co Oleg, a co ja.
            Owszem, podobnie, jak Orliński twierdzę, że prawica (do której zaliczam m.in.
            PiS oraz LPR) opanowała media. Media PUBLICZNE.

            Tak, tak, wiem - dla Ciebie PiS i LPR to lewica... Tyle, że pojęcie
            prawicowości/lewicowosci nie ogranicza się do ekonomii i bywa używane dość
            dowolnie. Ty (ultraliberał, ale nie monarchista i ultraklerykał w jednym)
            dla Olega też pewnie jesteś lewicowcem...

            • oleg3 Z pewnym zdziwieniem 26.02.07, 15:15
              przeczytałem co marcq napisał do luki:
              >Ty (ultraliberał, ale nie monarchista i ultraklerykał w jednym)
              > dla Olega też pewnie jesteś lewicowcem...

              Czy dobrze pojąłem? Ja jestem monarchistą i ultraklerykałem?
              • marcq Re: Z pewnym zdziwieniem 26.02.07, 15:17
                oleg3 napisał:


                > Czy dobrze pojąłem? Ja jestem monarchistą i ultraklerykałem?

                Czy dobrze pojąłem? Sugerujesz, że NIE jesteś nim?
                • oleg3 Re: Z pewnym zdziwieniem 26.02.07, 15:21
                  marcq napisał:
                  > Czy dobrze pojąłem? Sugerujesz, że NIE jesteś nim?

                  A gdzie ja propagowałem poglądy monarchiczne czy ultraklerykalne? Prawdą jest,
                  że uważam dziedziczną monarchię za ustrój lepszy niż demokracja, ale najlepszy
                  jest model libertariański - bez państwa.
                  • marcq Re: Z pewnym zdziwieniem 26.02.07, 15:25
                    oleg3 napisał:

                    > marcq napisał:
                    > > Czy dobrze pojąłem? Sugerujesz, że NIE jesteś nim?
                    >
                    > A gdzie ja propagowałem poglądy monarchiczne czy ultraklerykalne? Prawdą jest,
                    > że uważam dziedziczną monarchię za ustrój lepszy niż demokracja

                    ...no właśnie...

                    > ale najlepszy jest model libertariański - bez państwa.

                    Jeszcze lepiej.
                    A co z klerykalizmem? Bo, jak przypuszczam, w Twoim modelu życia na Ziemi
                    światem rządzić będzie wyłącznie Duch Święty...

                    • oleg3 Re: Z pewnym zdziwieniem 26.02.07, 15:31
                      marcq napisał:
                      > ...no właśnie...
                      Nie jesteś w stanie zrozumieć prostego zdania?

                      > A co z klerykalizmem?
                      Było "ultraklerykalizmem". A co to jest "klerykalizm? Żonglujesz sobie
                      pojęciami by przypadkiem nie trzeba było zastosować logiki. Gdzie ja
                      twierdziłem, że kler ma kierować państwem? (Bo to chyba jest klerykalizm).
                    • xiazeluka Re: Z pewnym zdziwieniem 26.02.07, 15:32
                      marcq napisał:

                      > ...no właśnie...

                      Co "no właśnie", ofermo? Jeśli napiszę, że młot 12-funtowy jest lepszy do
                      wbijania hufnali od plastikowego młotka-zabawki, to nie znaczy, że jestem
                      amatorem młotów 12-funtowych! Można przecież wypożyczyć jeszcze kafar.

                      > A co z klerykalizmem?

                      A co ma być? Przecież to towarzysz przypisał Olegowi tę właściwość - Oleg ma
                      udowadniać, że nie jest wielbłądem?
                  • szar.nyblask zmieniles zdanie , , , zmądrzałeś , , ? 26.02.07, 15:33
                    > A gdzie ja propagowałem poglądy monarchiczne czy ultraklerykalne? Prawdą
                    jest,
                    > że uważam dziedziczną monarchię za ustrój lepszy niż demokracja, ale
                    najlepszy
                    > jest model libertariański - bez państwa.
                    >
                    >



                    bo jak wild sugerował swego czasu ze malzeństwo cywilne to zbedny balast, ktory
                    moznaby wykopac na smietnik historii , to upierales sie ze nie ma racji
                    • oleg3 Re: zmieniles zdanie , , , zmądrzałeś , , ? 26.02.07, 15:41
                      Mądry jestem od urodzenia smile)

                      Nie potrafię się odnieść do poruszonej przez Ciebie kwestii. Nie pamiętam.
                      Gdybyś dał link to co innego.
                      • szar.nyblask siadbym na wyszukiware , , , ale 26.02.07, 15:55
                        ale ty robisz dużo postów
                        często krótkich

                        z kolei wild robi mało postów
                        ale używając różnych loginów

                        a ja nie pamiętam czy to bylo rok temu dwa lata temu, trzy czy trzy i pół i
                        jakiego loginu używał. jedynie sądzę, że on sam tamten wątek założył

                        obawiam sie więc , że może być tak, że obejdziemy się smakiem
            • xiazeluka Towarzyszu Baranow-Capow 26.02.07, 15:29
              Towarzysz Orliński nabazgrał stek bzdur, klaka bezmyślnie urządziła owację,
              Oleg wypunktował głupstwa, które napisaliście w adresach pochwalnych. To bardzo
              proste.

              A jeszcze prostsze jest to: głupek Orliński nie pisze o "mediach publicznych",
              w ogóle słowo "publiczne" w tekście nie pada (raz tylko wspomina starożytne
              czasy Walendziaka w TVN, lecz to przecież czas przeszły), rozpisuje się o
              gazetach, tygodnikach, prasie.

              Nic nie widzisz, nawet tego, że to ja - a nie Oleg - jestem monarchistą.
              • felicia Re: Towarzyszu Baranow-Capow 26.02.07, 15:37
                A jeszcze prostsze jest to: głupek Orliński nie pisze o "mediach publicznych",
                > w ogóle słowo "publiczne" w tekście nie pada (raz tylko wspomina starożytne
                > czasy Walendziaka w TVN, lecz to przecież czas przeszły), rozpisuje się o
                > gazetach, tygodnikach, prasie.


                No fakt. To JEST argument. Zwłaszcza głupek.
                F.
                • xiazeluka Re: Towarzyszu Baranow-Capow 26.02.07, 15:46
                  "Głupek" to nie jest argument. To jest ocena. Argumenty były dookoła "głupka".
                  Pożyczyć Ci mikroskop, Felicjo?
                  • felicia Re: Towarzyszu Baranow-Capow 26.02.07, 15:50
                    Twoje oceny wspierają w sposób oczywisty argumenty. Więc może Ty, Luko,
                    Księciem się zwący, zamiast siedzieć z lupą, spójrz na owe argumenty z oddali.
                    F.
                    • xiazeluka Re: Towarzyszu Baranow-Capow 26.02.07, 15:56
                      Nie "wspierają", lecz "ozdabiają" rokokową sztukaterią. I trudno nie odnieść
                      wrażenia, że brak własnych argumentów skłania do czepiania się bazgrołów na
                      marginesach, przedstawicielko Eleganckiego Towarzystwa.
                      • felicia Re: Towarzyszu Baranow-Capow 26.02.07, 15:59
                        >xiazeluka napisała:

                        > Nie "wspierają", lecz "ozdabiają" rokokową sztukaterią. I trudno nie odnieść
                        > wrażenia, że brak własnych argumentów skłania do czepiania się bazgrołów na
                        > marginesach, przedstawicielko Eleganckiego Towarzystwa.

                        Dzięki za meritum, Luko, przedstawcielu ludu. Stylistycznie to bardziej niż
                        rokoko barok, a nawet "późny barak" (prawa autorskie: Jonasz Kofta).
                        F.
                        • xiazeluka Niczego inego nie oczekiwałem 26.02.07, 16:02
                          Saloniści tak mają: veni, vidi i pouczą z wyżyn swej boskości etyczno-
                          kulturalnej. Są ludzie, którym takie puste popisy imponują, mówią wtedy: "No!
                          Mocno powiedziane!", jednak zapytani grzecznie, a co konkretnie zostało
                          powiedziane, zapominają ozora w buzi i oglądają się na oddalających pospiesznie
                          w tumanie kurzu półbogów.
                          • felicia Re: Niczego inego nie oczekiwałem 26.02.07, 16:05
                            xiazeluka napisała:

                            > Saloniści tak mają: veni, vidi i pouczą z wyżyn swej boskości etyczno-
                            > kulturalnej. Są ludzie, którym takie puste popisy imponują, mówią wtedy: "No!
                            > Mocno powiedziane!", jednak zapytani grzecznie, a co konkretnie zostało
                            > powiedziane, zapominają ozora w buzi i oglądają się na oddalających
                            pospiesznie
                            >
                            > w tumanie kurzu półbogów.

                            Jak rozumię, uważasz, że Twe stylistyczne ozdobbniki głęboko zapadajom w pamińć
                            gawiedzi.
                            Salonistka
                            F.
                            • marcq ...ani ja ;)) 26.02.07, 16:35
                              felicia napisała:

                              > Jak rozumię, uważasz, że Twe stylistyczne ozdobbniki głęboko zapadajom w
                              > pamińć gawiedzi.
                              > Salonistka
                              > F.

                              ...a jeśli nawet nie one, to "przekaz niewerbalny" już na pewno.

                              Ach, te miny, te gesty... do "ciot" i "kretynów" kierowane. A gawiedź patrzy
                              - i już wie.
                              Bo któz moze mieć racje, jak nie tyn co tak głośno ruga?!
                              • xiazeluka Sio 26.02.07, 16:39
                                Czy służba salonowców nie pouczyła towarzysza, że to Salon pasuje na ludzi
                                rozumnych i kultulalnych? Dobijanie się do drzwi i wykrzykiwanie zza nich
                                peanów na cześć postaci zakutych w spiż niewiele towarzyszowi pomoże.
                            • xiazeluka Re: Niczego inego nie oczekiwałem 26.02.07, 16:37
                              Jeżeli gawiedzi tylko to zapada w pamięci, to wypada jedynie pozazdrościć
                              beztroskiej głupoty.
                              • felicia Re: Niczego inego nie oczekiwałem 26.02.07, 17:57
                                xiazeluka napisała:

                                > Jeżeli gawiedzi tylko to zapada w pamięci, to wypada jedynie pozazdrościć
                                > beztroskiej głupoty.
                                >

                                Też uważam, że lepiej, aby coś zapadało w pamięci oprócz "oddalających
                                pospiesznie w tumanie kurzu półbogów". Ale szans czytającym nie dajesz, wśród
                                pokrętności baroku, pardon, rokoka.
                                F.
        • jaceq Re: Lewicowe widzenie świata 26.02.07, 16:46
          marcq napisał:
          > Drobny szczegół: Politykę i GW ludzie po prostu KUPUJĄ, nie bici i nie
          > przymuszani. GP i NCz! - jakoś nie chcą.

          Ja sądzę, że groźba dekomunizacji, ale nie takiej na odp... się, ale takiej
          porządnej, jak w Chile, mogłaby w tym zakresie wiele zmienić.
      • jaceq Re: Lewicowe widzenie świata 26.02.07, 16:49
        oleg3 napisał:
        > Prasa i TV jest w Polsce opanowana przez prawicę. Na rynku dominują prawicowa
        > GW z prawicową Polityką, zaś lewicowa GP i NCz!

        Biorąc pod uwagę strony o szeroko pojmowanej gospodarce, to częściej mam
        wrażenie, że tak właśnie jest, niż że na odwrót.

        A GP to prawicowa była politycznie, ale kiedyś. Teraz to mogłaby być organem CzeKa.
    • leje-sie Czego Orlinski nie napisal, 26.02.07, 15:39
      a z czym "prawa strona" dyskutuje.

      Otoz Orlinski nie napisal, ze prawicowcy opanowali media.

      Napisal:

      "Ale kwestia prawicowych standardów jest sama w sobie ciekawa, bo faktem jest,
      że w dzisiejsze Polsce są niższe niż w publicystyce lewicowej".

      Czyli, i z czym sie zgadzam, ze sa leniwsi, glupsi, mniej oczytani, gorzej
      zorientowani.

      Mozna ich czytac dla rozrywki, ale nie ku pouczeniu.

      Ladnie to tak, prosze sz. p. dyskutantow klamac w zywe oczy?
      • xiazeluka czego lejesie nie zauważył 26.02.07, 15:47
        "Prawica tymczasem dość wcześnie opanowała różne media"

        Ładnie to tak kłamać, Śfedzie?
        • leje-sie Re: czego lejesie nie zauważył 26.02.07, 16:03
          Rzecz w tym, ze "rozne" media, nie znaczy "wszystkie" ani "znaczace"
          ani "wazne".

          Sames myslnika nie zauwazyl lub umyslnies pominal - bo Orlinski wyszczegolnia,
          jakie to "rozne" media mial na mysli:

          "Prawica tymczasem dość wcześnie opanowała różne media - pampersowską TVP,
          różne gazety zakładane tylko po to, by były głosem prawicy (jak
          dzienniki: „Nowy Świat” czy „Życie”wink. To był świetny czas dla wkraczającego na
          rynek pracy młodego narodowo-chrześcijańskiego konserwatywnego liberała./.../ W
          tym samym czasie wszelkiego rodzaju „Miesięczniki Katolicko-Narodowe"
          rozkwitały za pieniądze podatnika lub płatnika abonamentu telewizyjnego".

          Natlok publikacji byl wielki, tyle ze biedactwa wiedly chybko z niedomogi
          intelektualnej.

          No bo ktoryz z polskich koryfeuszy mysli prawicowej pozywnie pisze?
          • oleg3 Re: czego lejesie nie zauważył 26.02.07, 16:22
            Może dla odmiany zajmiemy się przykładem lewicowej publicystyki w wykonaniu
            Orlińskiego.
            galba.salon24.pl/index.html
            Wojciech Orliński, na etacie w dużej gazecie, dziennikarz kulturalny (cokolwiek
            ma na myśli przedstawiając się w ten sposób), lewicowy publicysta i pisarz
            (podobno – tak piszą w Wikipedii) postanowił opisać głośną ostatnio sprawę
            kłopotów Elizy Michalik, której zarzucono, że spora części jej tekstów jest
            przepisana od innych autorów. Nie będę się tutaj wdawał w ocenę pani Elizy (kto
            chciał ten już dawano poznał moje zdanie na ten temat), pragnę natomiast
            zachęcić drogich czytelników do zapoznania się ze sposobem, w jaki sprawę
            opisał ów pan dziennikarz (kulturalny):


            Wg Orlińskiego Eliza Michalik to znana kaczystka, gorliwa wyznawczyni braci
            Kaczyńskich i gwiazda zniewolonych przez reżim mediów publicznych. Zdemaskowali
            ją, oczywiście, dzielni lewicowcy. Całą winę za aferę, poza panią Elizą i
            PiSem, ponosi także kaczystowska Gazeta Polska… Przyznam szczerze, że gdy
            przeczytałem to po raz pierwszy to pomyślałem, że autor po prostu ma bardzo
            skąpą wiedzę na temat tego, o czym pisze i stąd takie brednie. Mimo, że
            redakcję dla której pracuje mam w… no nie szanuję jej… to jednak, w swej
            naiwności, za naturalną przyjąłem wersję wg której tak ordynarnie kłamać można
            jedynie w nieświadomości. Dlatego też wskazałem panu dziennikarzowi (chyba
            jednak nie tak kulturalnemu jak sądziłem) gdzie się pomylił. Czyli, że pani
            Eliza za posądzenie o kaczym waliłaby w mordę (gdyby jej warunki pozwoliły), że
            mało kto tak wściekle jak ona nie krytykuje rządu, że najbliżej jej do…
            powiedzmy, że do partii odpowiedzialnej za tych trzech, o których było
            wcześniej (erotoman, cwaniak, denat), że występuje nie w mediach kaczystowskich
            ale rozmaitych (włącznie z brylowaniem w TVN24), że akcję demaskacji
            przeprowadzili internauci o wszystkich możliwych odcieniach politycznych, że
            Gazeta Polska z panią Elizą ma od dłuższego czasu tyle wspólnego, że jej
            naczelny spotyka się z bohaterką skandalu w sądzie, że… itd. Co usłyszałem w
            odpowiedzi? "Przepraszam, już prostuję, jak mi strasznie wstyd, nie chciałem"?
            Wolne żarty… Raczej coś, co można w skrócie ująć tak: "a pocałuj ty mnie w…,
            będę pisał tak, jak mi pasuje, może i mówisz prawdę, ale moja prawda jest
            lepsza bo nadaje się do walenia wroga w pysk".
            ________________________________

            Ile czasu spedził w bibliotece? Zapoznał się z elementarnymi faktami?
            • leje-sie Ni z gruszki ni z pietruszki, 26.02.07, 16:50
              albo jak filip z konopi:

              > Może dla odmiany zajmiemy się przykładem lewicowej publicystyki w wykonaniu
              > Orlińskiego.

              Po czym zajmuje sie przypadkiem jakiegos galby. Czy ta galba to przyklad
              lewicowej publicystyki? Jesli tak, to dobrze dobrany - wyjatkowo wredny,
              nieuczciwy i manipulujacy jest to tekst.

              Zamiast cytatow - uczciwych - przerobki slow rozrabianego autora, by latwiej
              sie bylo z tym, czego nie napisal rozprawic.

              > Ile czasu spedził w bibliotece? Zapoznał się z elementarnymi faktami?

              Pytanie do mnie?

              A kto to taki ta p. Michalik? Powinienem ja znac, studiowac, czytywac? Mam sie
              jakos ustosunkowac do blogu - gatunku, ktory rzadzi sie swoimi prawami? Mam
              dokonac rozbioru tekstu galby, porownac z tym co napisal Orlinski, wytknac
              galbie nieuczciwosci - a do tego jeszcze zapoznac sie z historia plagiatow
              popelnionych przez p. Michalik, sporzadzic ich kompletna dokumentacje - jakby
              nie wystarczyly 3 przyklady?

              I co twoj obszerny cytat ma udowodnic, nawet gdyby kazde slowo galby bylo
              najprawdziwsza prawda? Ze niby krytyka Orlinskiego pod adresem prawicowych
              publicystow jest nieuzasadniona? Alez jest jak najbardziej uzasadniona. Jak
              narazie nikt z oponentow tezy Orlinskiego nie podwazyl.
              • oleg3 Re: Ni z gruszki ni z pietruszki, 26.02.07, 16:57
                Twój idol Orliński po prostu bredzi w tak prostej pod względem faktograficznym
                sprawie. A innych (oczywiście prawicowców) wysyła do biblioteki.
            • jaceq Re: czego lejesie nie zauważył 26.02.07, 17:13
              > Może dla odmiany zajmiemy się przykładem lewicowej publicystyki w wykonaniu
              > Orlińskiego.
              > galba...

              Czyli prędzej przykładem hm, "prawicowej" publicystyki w wykonaniu galby.

              Dalej mamy już tylko przydługie potwierdzenie tezy Orlińskiego, uwieńczone tym
              zabawnym*) "mało kto tak wściekle jak ona [E.M.] nie krytykuje rządu", co
              sugeruje, że cytowany autor nie tylko nie zapoznał się z elementarnymi faktami,
              ale się na nie wypiął bez zapoznawania się.

              Jeśli oczywiście przedtem przyjąć na moment założenie, że galba to bloger
              "prawicowy".

              ________________
              *) zabawnym - z powodu autora tego bonmotu "wściekłe ataki", który już się
              zdążył wpisać na stałe do politpoprawnej nowomowy którejkolwiek opcji politycznej.
              • jaceq PS 26.02.07, 17:23
                Tu jeden z przykładów, jak Pani Eliza "wściekle atakuje" pana premiera, jeszcze
                zanim jego rząd powstał:

                www.videofact.com/eliza3.htm

                Przy okazji, niejako jako skutek uboczny, mamy okazję zapoznać się ze stanem
                realizacji tego, czym była zaprzątnięta głowa pana premiera, kiedy jeszcze nie
                była głową pana premiera. (Nawet pojęcia nie miałem, że potrafię konstruować tak
                specyficznie barokowo-przeciwsymetryczne, piękne zdania.)
          • xiazeluka Re: czego lejesie nie zauważył 26.02.07, 16:36
            Tego nie doczytałeś, Śfedzie:

            "Oczywiście, można sobie wyobrazić podobny schemat uniwersalnego tekstu
            lewicowego, ale różnica polega na tym, że za taki tekst nikt nie zapłaci. Na
            bloga se go moża najwyżej wrzucić (stąd niniejszy). Natomiast na generyczne
            bredzenie prawicowe kupiec się zawsze znajdzie - jak nie „Gazeta Polska”
            to „Fronda”, jak nie Lisicki to Michalski, jak nie „Nowa Fantastyka” to „Gość
            Niedzielny”."

            Bardzo ładnie się to wpisuje w uprzednio wylamentowaną pretensję o "opanowaniu
            mediów".
            • leje-sie Czy moglbys jakos doprowadzic do stanu 26.02.07, 16:55
              czytalnosci twoje pytanie:

              > Bardzo ładnie się to wpisuje w uprzednio wylamentowaną pretensję
              o "opanowaniu
              > mediów".

              Jakies dwa zywe podmioty zamiast jednego bladego zaimka niewiadomo do
              czego/kogo sie odnoszacego?
              • xiazeluka Re: Czy moglbys jakos doprowadzic do stanu 26.02.07, 16:58
                Bardzo dobre pytanie, Śfedzie. O czym/o kim towarzysz Orliński właściwie pisze?
                Kogo ma na myśli, poza Michałkową czy jak jej tam? Uchwyciłeś sens bełkotu
                towarzysza Lewą Nogą - jest o nie wiadomo czym.
              • dachs Zaglodzony lewicowiec 26.02.07, 17:18
                Orlinski nieslusznie sie skarzy. ze:
                "Oczywiście, można sobie wyobrazić podobny schemat uniwersalnego tekstu
                lewicowego, ale różnica polega na tym, że za taki tekst nikt nie zapłaci."

                Istnieje kilka (kilkanascie moze nawet) tytulow w Polsce, ktore gotowe sa
                zaplacic za kazdy tekst zawierajacy postulaty sprawiedliwych podatkow,
                ograniczenia wolnego rynku, podwyzszenia zasilkow, ukarania kapitalistow,
                kontroli panstwa nad gospodarka, rynkiem, produkcja, inaczej myslacymi, inaczej
                zyjacymi itd.
                Taki tekst mozna sprzedac w nastepujacych pismach: "Trybuna", "Nasz Dziennik",
                "Tygodnik Solidarnosc", "Gazeta Polska", "Przeglad", "Superekspres", "Fakt", i
                pewnie w wielu innych, ale - jako cudzoziemiec - wymieniam tylko, te ktore
                mialem w reku.

                Jak Lejku spotkasz kiedys na swojej drodze wychudlego z niedozywienia, wybitnego
                dziennikarza lewicowego, to zamiast jalmuzny daj mu te liste.
                Przy okazji spytaj go, po co lewicowcy zakladaja gazety?
                Bo po co prawicowcy, to juz wiemy: "różne gazety zakładane tylko po to, by były
                głosem prawicy".
                Zarzut zaiste nie do odparcia.
                • leje-sie To wpis na 26.02.07, 19:17
                  poprawę humoru i dla dodania animuszu, ale nie kondycji polskiej "prawicy".

                  Innym jeszcze sposobem jest krzepkie pokrzykiwanie "wygraliśmy" - w nadmiarze w
                  powyższej dyskusji prezentowane. Zawszeć od tego raźniej wśród wrażej hurmy.

                  A mnie co obchodzi, zabiedzony lub nie, lewicowy publicysta? Tej strony
                  sprawność jest imponująca, tłok dobrych piór taki, że lewicowym
                  Ryboziemokorwinom przychodzi, jak to Orliński zauważył, pisywać na blogach lub w
                  gazetkach powielanych domowym sposobem. Ale dyskusja nie o tym.
                  • xiazeluka Rozkoszny Śfedzie 27.02.07, 09:47
                    Pokrzykiwania "wygraliśmy" wychodzą z gardeł po zakończeniu meczu, a nie przed.
                    Mylenie się masz we krwi.

                    PS. Jakiś Wojciech Orliński zamieścił w wczorajszym Judische Zeitung ogromny
                    artykuł, w którym plótł jakieś komunistyczno-pedalskie androny. Mogę się
                    założyć, że to ta sama nieszczęsna, zabiedzona ofiara "prawicowych mediów".
      • perla wiesz Lejku czego Orlinski nie napisał? 26.02.07, 19:01
        otóż nie napisał, iż dziennikarstwo to wyjątkowo świńskie zajęcie jest, i tylko
        psychiczna świnia jest w stanie zajmować się tym.
        Ja nie piszę o publicystach. Ja piszę o dziennikarzach.

        a co do kupowania GW jest, o czym tyu wspomniał. GW w 1989 roku dostała
        praktycznie całą kasę z Zachodu przeznaczoną dla Solidarności na rozwój prasy,
        to i mogła wypłynąć. Natomiast teraz, wystarczyłoby aby instytucje państwowe
        nie miały prenumeraty, to GW zdechłaby. Samych szkół jest kilkadziesiąt tysięcy
        (państwowych), to zobacz jakby nakład spadł, gdyby np. tylko szkoły przestały
        prenumerować to właśnie.
        • leje-sie Re: wiesz Lejku czego Orlinski nie napisał? 26.02.07, 19:30
          > a co do kupowania GW jest, o czym tyu wspomniał. GW w 1989 roku dostała
          > praktycznie całą kasę z Zachodu przeznaczoną dla Solidarności na rozwój prasy,
          > to i mogła wypłynąć.

          A owszem - wycofane maszyny drukarskie z La Liberation i przedszkole na ulicy
          Czerskiej w Warszawie.

          Istniejącymi i dobrze funkcjonującymi tytułami z epoki komunistycznej obdarzono
          m in partię braci Kaczyńskich. W rok zarżnęli kurę znoszącą złote jaja, czyli
          najpoczytniejszy naonczas polski dziennik "Express Wieczorny".

          A o "Fundacji Prasowej Solidarność" ktoś ostatnio słyszał?
          • perla Re: wiesz Lejku czego Orlinski nie napisał? 26.02.07, 19:49
            leje-sie napisał:

            > A owszem - wycofane maszyny drukarskie z La Liberation i przedszkole na ulicy
            > Czerskiej w Warszawie.

            to przedszkole dzieciom zabrali? No popatrz, tego nie robi nawet ten chciwy KK.
            A Ty Lejek to mi tu głodnych kawałków nnie wstawiaj. Dostali kasę. Agora miała
            kapitał założycielski 15 zł, aby za rok milionami obracać już. Gdyby tą kasę i
            te niby zepsute maszyny dostał np. NCz to on dzisiaj byłby na poycji GW właśnie.
        • perlisty Re: wiesz Lejku czego Orlinski nie napisał? 27.02.07, 11:33
          perla napisał: > otóż nie napisał, iż dziennikarstwo to wyjątkowo świńskie
          zajęcie jest, i tylko psychiczna świnia jest w stanie zajmować się tym.

          spokojnie przyjacielu, przy twojej niegramotnosci zostanie swinia ci nie grozi.
          naprawianie tapczanow to dobry fach i na tym sie skup.

          -----------------------------

          5,5 w porywach 6
    • piq wylało się coś 26.02.07, 20:06
      > "Prawicowy autor nie potrzebuje tymczasem do napisania artykułu żadnej
      > bibliotecznej kwerendy /.../*. Wystarczy mu generyczny schemat - siada i
      > sobie stuka w klawiaturę, że mianowicie straszliwy terror politycznej
      > poprawności sprawia, że Unia prostuje banany i dlatego należy obniżyć
      > podatki, bo tylko wolny rynek uratuje nas przed feminazistkami, które
      > nienawidzą mężczyzn bo są brzydkie."
      >
      > *Ani kontaktu z rzeczywistoscia - przypis moj - lj

      Jest to oczywiście konkretny i pełen nieodrzucalnych uzasadnien tekst
      Orlińskiego. Ale do rzeczy:
      1. Prawdziwie prawicowy autor nie musi siedzieć w bibliotece i przerzucać ton
      lewicowych wypocin intelektualnych biedactw, ponieważ prawdziwa prawicowość jest
      prosta i jasna: wolność, własność, sprawiedliwość według jasnych i czytelnych
      standardów. Wystarczy porównać zjawisko społeczne z jasnymi zasadami i rozumnie
      to poukładać, a głęboko słuszny tekst pisze się sam.
      Opis tego, co zawiera prawicowy tekst wg Orlińskiego, jest dowodem na głęboką
      frustrację autora z powodu niezagmatwania inkryminowanych przez niego tekstów.
      Są proste i oczywiste, więc trudno z nimi dyskutowac - co najwyżej można je
      bezsilnie próbować ośmieszać.

      2. Biedny jest Orlinski tym bardziej, że jego tekstów najwyraźniej nikt poważny
      nie chce publikować, a wpis jego jest oczywistym lamentem nad własną mizerią.
      Sam o tym pisze.
      3. Pragnę zwrócić uwagę, że publicystyka jest zawsze obciazona przekonaniami
      autora, i zwrot użyty przez biednego O. można przekuć dokładnie odwrotnie:
      > podrzucać lewicowym redakcjom tekst będący ewidentnym
      > bredzeniem chamsko zerżniętym z innego bredzenia, do wyrzygu przepełniony za
      > to lewicową słusznością ideolo.
      Tylko że Orlinski jest za głupi, by to dostrzec.

      Generalizując (pkt. 2 i 3): Orliński niestety bredzi, i to niezależnie od jego
      lewicowych poglądow. To są pozbawione jakiejkolwiek intelektualnej wartosci żale
      goscia, który jest za cienki, żeby równać sie z lepszymi - nawet z własnej drużyny.
      • rycho7 brak wiary w prawice choroba umyslowa 26.02.07, 20:35
        piq napisał:

        > Są proste i oczywiste, więc trudno z nimi dyskutowac

        Zgadzam sie, ze trudno z nimi dyskutowac. Skutkuje to stekiem obelg.

        Są prostackie i oczywiste jedynie dla wyznawcow Boga Ojca JKM.

        Prawdopodobnie istota jest tzw. "zloty srodek". Tyle, ze prawicowcy
        prawdopodobnie uwazaja, ze zloto nalezy sie im, w zwiazku z tym nie moze byc
        w "srodku".

        Byc moze dyskusja powinna dotyczyc "funduszu inwestowania zbiorowego".
        Prawicowcy bronia "nas" przed pewnymi inwestycjami pomawiajac je o "fundusz
        spozycia zbiorowego". Chodzi o inwestycje w oswiate, zdrowie, prokreacje.
    • dachs Wiesz Lejku, ze cos w tym jest 26.02.07, 20:13
      "Prawicowy autor nie potrzebuje tymczasem do napisania artykułu żadnej
      bibliotecznej kwerendy ..."

      To nawet wyglada dosc racjonalnie. Bo po co szukac po bibliotekach i wyszperywac
      mozolnie jakies watpliwe argumenty u przechodzonych aurorytetow, kiedy wystarczy
      wyjsc przed dom i porownac to sie widzi, ze wspomnieniem z lat 80tych, a jak
      kto starszy, chetnie moze siegnac pamiecia nieco dalej.
      smile
      • rycho7 pamietam ruiny Warszawy 26.02.07, 20:39
        dachs napisał:

        > kto starszy, chetnie moze siegnac pamiecia nieco dalej.

        Znam efekt rzadow prawicy polskiej do 1939 roku. Poruszajacy. A moze oni
        niczemu niewinni jak to prawica?
      • leje-sie Ech, polały się me łzy czyste, rzęsiste... 26.02.07, 20:39
        > wyjsc przed dom i porownac to sie widzi, ze wspomnieniem z lat 80tych, a jak
        > kto starszy, chetnie moze siegnac pamiecia nieco dalej.

        na wspomnienia z lat 80-tych.

        Argument dość niebezpieczny, dobry dla 20-latków i sklerotyków.

        Ja przynajmniej, i być może w odróżnieniu od ciebie, byłem wówczas o 20 lat młodszy.
        • dachs Re: Ech, polały się me łzy czyste, rzęsiste... 26.02.07, 21:12
          leje-sie napisał:

          > Argument dość niebezpieczny, dobry dla 20-latków i sklerotyków.
          > Ja przynajmniej, i być może w odróżnieniu od ciebie, byłem wówczas o 20 lat
          > młodszy.

          Hahahaha!
          Moze miales jestes inne doswiadczenia. Ja pamietam, jak ja zylem - a zylem
          stosunkowo dobrze - i jak zyja teraz moje dzieci.
          I juz zadna lewicowa teoria mnie nie przekona. Obojetnie czy bedzie mi ja
          wciskal Borowski czy Kaczynski.
    • antithesis kto i dlaczego sial u nas mafiokracje 26.02.07, 23:58
      warto przeczytac ku oswieceniu. Ano po to, zeby potem bezkarnie mozna bylo
      zamienic Polske z kolonie i instalowac u nas tarcze zaglady. o tym, ze w calej
      europie wschodniej wybory byly zmanipulowane/kupione przez mafie z wielka kasa
      zza oceanu wiedza juz wszystkie narody, poza polskim.

      www.monthlyreview.org/1206sussman.htm

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka