Szłam resztką sił, zawieja szalała wokół, mróz sciął wszystkie ciepłe uczucia.
Wtem...ta chatka. Zupelnie taka jak ta szkicowana przez Tete i Tumisie.
Nieduża, wciśnięta pod starym dębem w zaspę przepastną. Maleńkie zmrozone okna.
Dzrzwi nieduże, lekko pchnięte - łatwo ustąpiły .
I..juz po chwili...istne czary. Kominek rozpalony, ogien trzaska wesoło, lampa
naftowa na stole oswietla wszystko łagodnym blaskiem. Stół zastawiony, czeka.
Sa pitfurki i cebularze dla Hiacynta od pewnej zaprzyjaznionej osoby, LOL,
trunki rozmaite dla panow o stoickim usposobieniu. Jest ulubiony szezlong Ani,
moze limeryki sie uplota na nim jak dawniej. Czeka. Zawsze tu bedzie. Z pledem
kraciastym i filizanka herbaty. Moze orange usiadzie na brzezku...
Są sztalugi dla Tete, bez jej pędzla nic sie nie namaluje. Jest fotel
rattanowy, wolny od wszelkiej therentiew, dla Borsuka, by mógł wreszcie wyspac
się zimowo, odpoczac od stresow przytulony do przyjaciół. Jest gameboy i rzecz
jasna - grzaniec , dla Viatru cieplego od gór. Jest czajniczek z Tumisiowej
Herbaciarni, slucha tylko wlascicielki. Mag moze też zajrzy, jak kiedys - nie
wylaczy monitora

.
Izdebke wypelniaja dzwieki gitary, tetno zycia pod spokojna struną - to dla
Scana. Jest lina dla Kratesa, by w sniegu stac nie musial,i - LOL serdeczne.
Są poduchy wyszywane misternym "W" , dla Witkow dwoch, niedawno imieninowych.
Jest fajka nabita amforą dla Hasza, wiadomo, ile znaczy piekna smuga. Sa
wygodne miejsca pzry kominku dla uczestnikow zjazdu partii wiecznie zywej.
I pare słow niecierpkich i przyjaznych dla Tyu.

Mozna podziwac zdjecia z dotychczasowych obrad zjazdu parii jedynie slusznej,
alez debatuja!

)))
A przede wszystkim jest radosc z kazdego uczciwego nicka, ktory zajrzec
zechce

. Moze ktos dotyczas wyłacznie "merytoryczny"?

I w ogóle, w ogóle,LOL, nieźle jest. Jesli zaproszenie przyjmniecie. Bo tam na
zewnatrz zima. *Gdzies w sniegu ginie wilka trop i zaspy po pas* , jak spiewa
bard. A tu, wystarczy popchnac lekko drzwi......