Mnie się widzi, ze ta osoba, ktorej nie znam i nie zamierzam osobiscie
poznac, jest jakas szpiegowska agentka. Nie wiem tylko czy SB, Zomo, Ormo,
czy jakiejs innej agencji przesladowan obywateli Polski nie zwiazanych z
ukladem, którzy maja odwage pisac i mowic o gigaprzekretach tegoz ukladu.
Dlaczegos ta nieszczesna osoba (zaraz wyjasnie dlaczego uwazam ja
nieszczesna) upatrzyla sobie moja skromna osobe jako glowny obiekt swych
agentualnych zainteresowan i atakow. Z obsesja maniaka weszy po wszystkich
forach kazde slowo które napisze i atakuje mnie osobiscie trujacym jadem,
choc ja prawie ja ignoruje i prawie nigdy nie reaguje na jej agresywno-
wulgarne zaczepki. Agentka Ewa atakuje mnie za to, ze smiem korzystac ze
swych demokratycznych praw i wypowiadac swoje opinie na rozne sprawy. Dobrze
wytresowana w szkole SB (?) agentka Ewa nie toleruje opinii odmiennych od jej
wlasnych. Widac musi być placona za te zalosna dzialalnosc, bo nie sposob
sobie wyobrazic, żeby ktos normalny chcial tracic tyle czasu i energii na
szpiegowanie wypowiedzi innych osob. Normalni ludzie się wypowiadaja,
dyskutuja lub sprzeczaja. agentka Ewa8a szpieguje. Jeśli jednak ta obrzydliwa
dzialalnosc jej wewnetrzna obsesja (co dopuszczam), to uwazam ja za
nieszczesna i radze się leczyc. Sa na te przypadlosc rozne pomocne leki. Aha,
a juz do bialej wscieklosci ja doprowadza, kiedy zaloze sobie inna sukienke,
np. koloru rozowego, albo o zgrozo spodnie. Makijazu nie uzywam

D
Wesolego aleluja i dyngusa wszystkim zycze!