Gość: Ogorek
IP: *.dip.t-dialin.net
05.06.03, 22:51
Dla odmiany slucham Armstronga.
Cos mu sie pomylilo bo spiewa o "White Christmas".
Czy znacie taka sytuacje pata zyciowego?
To tak, ze sytuacja jest jakby troche niewygodna, wrecz
niebezpieczna (teoretycznie mowiac), ale nie mozna nic zrobic,
zeby ja zmiec.
W moim przypadku mialbym ochote rzucic ta cholerna
firma i oddalic sie od towarzystwa wspolnikow na dluzsza chwile
(n.p. 2 lata).
Ale jest to naturalnie ucieczka przed samym soba.
Ucieczka przed cholernym brakiem rozwiazania (n.p. przez
znalezienie grubej posadki w innej firmie).
Ucieczka przed dalsza konfrontacja z problemem.
Nie znam sytuacji, w korej taka ucieczka by sie udala.
Ogorek Uciekinier