Dodaj do ulubionych

Podatek liniowy jest podatkiem progresywnym !!!

IP: *.26.72.151.Dial1.Weehawken1.Level3.net 10.06.03, 20:04
"Marszałek Sejmu Marek Borowski: - Podatek liniowy nie jest zgodny z ideałami
socjaldemokracji, bo 18 proc. od 800 zł nie jest tym samym co 18 proc. od 8
tys. zł. Koniec, kropka".

Weźmy więc pod uwagę powyższą sytuację. 18% od sumy 800 złotych = 144 złote,
18% od sumy od 8 tysięcy = 1440 złotych. A więc te dwa podmioty nie płacą
takiego samego podatku, zarabiający 8 tys. płaci dużo więcej.
Niesprawiedliwym podatkiem w znaczeniu socjal-demokracji byłby ten sam
podatek, czyli gdyby zarabiający 800 złotych, 8 tys. złotych i 8 milionów
złotych płacili po 400 złotych równo do kasy państwa. Podatek liniowy (flat
tax) jest więc podatkiem progresywnym, ponieważ zarabiający więcej contribute
więcej do kasy państwa.
Prawdą jest natomiast, że podatek liniowy w zasadzie nie istnieje w państwach
zachodnich. W Stanach Zjednoczonych chciał go wprowadzić Steve Forbes,
świetny polityk i byznessmen (Szkot z pochodzenia). Ale polityczne elity go
przekrzyczały. Po prostu system polityczny to system z natury skorumpowany.
Czemu idą miliony na komitety wyborcze, przecież te pieniądze politycy
zwracają swoim kontrybutorom z nawiązką. O Uni Eurpejskiej nie wspominam.
Rosja wprowadziła ten podatek i za tym poszły inwestycje oraz mniejsza
korupcja w dziedzinie ściągalności podatków. Poza tym czy wiecie, że Polska
ma jeden z najlepszych systemów emerytalnych na świecie (nowoczesny i
przyszłościowy), a w USA system emerytalny jest jednym z najbardziej
zacofanych (social security). Trzeba trzymać się faktów, a nie z uporem
spoglądać na przestarzałe rozwiązania. Leszek Miller ma rację. Polska powinna
jak najszybciej wprowadzić podatek liniowy.
Obserwuj wątek
    • bimi To są jakieś brednie 10.06.03, 20:09
      Pokażcie mi jednego lewicowca, który był spoko, a który uważał, ze podatek
      progresywny ma sens?
    • indris liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! 10.06.03, 20:15
      Zróżnicowanie dochodów w systemie kapitalistycznym jest ewidentnie
      niesprawiedliwe. Jeżeli ciężko pracująca pielęgniarka zarabia 900 zł a równie
      ciężko pracujący prezes zarabia 70 000 to niesprawiedliwość jest ewidentna.
      Progresja podatkowa tę niesprawiedlliwość nieco zmniejsza.
      • bimi Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! 10.06.03, 20:25
        indris napisał:

        > Zróżnicowanie dochodów w systemie kapitalistycznym jest ewidentnie
        > niesprawiedliwe. Jeżeli ciężko pracująca pielęgniarka zarabia 900 zł a równie
        > ciężko pracujący prezes zarabia 70 000 to niesprawiedliwość jest ewidentna.
        > Progresja podatkowa tę niesprawiedlliwość nieco zmniejsza.

        Masz na myśli coś, jak wypłacanie odszkodowań pielęgniarkom, za to że są ludźmi
        gorszego rodzaju?
        Czy może raczej za to, że nie potrafimy sobie nawet wymysleć sprawiedliwego
        prawa? A może nie za to, że nie potrafimy, ale to, ze niewymyślanie
        sprawiedliwego prawa bardziej nam się opłaca?
        A podatek progresywny bardzo pomaga w uświadamianiu tym gorszym Polakom, że i
        tak mają lepiej niż mieliby normalnie...

        Nie w tym rzecz, żeby zmiejszać niesprawiedliwość. Rzecz w tym, aby z nią
        skończyć. I nie wierze że jest to niemożliwe. Wierzę za to, ze forsa rządzi
        światem. I ci co ją mają nie pozwolą jej sobie tak łatwo odebrać. Choćby mieli
        nawet płacić podatek progresywny... smile
      • letalin Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! 10.06.03, 20:30
        indris napisał:

        > Zróżnicowanie dochodów w systemie kapitalistycznym jest ewidentnie
        > niesprawiedliwe. Jeżeli ciężko pracująca pielęgniarka zarabia 900 zł a
        równie
        > ciężko pracujący prezes zarabia 70 000 to niesprawiedliwość jest ewidentna.
        > Progresja podatkowa tę niesprawiedlliwość nieco zmniejsza.

        Może i zmniejsza "niesprawiedliwość" ale ile innych rzeczy zwiększa...
        Bałagan, komplikacja , niezrozumiałość... Przepisy powinny być proste,
        podatkowe przede wszystkim, dlatego liniowy bez socjalistycznych udziwnień
        (ulgi , kwoty wolne od podatku itp. itd) jest dla mnie OK.

        Poza tym realnie pielęgniarka zapłaci 19% od swoich 900zł , a prezes ok. 15-
        16% od tych 70tys. I to nie jest OK.
      • Gość: Lobo Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! IP: *.chello.pl 10.06.03, 20:35
        indris napisał:

        > Zróżnicowanie dochodów w systemie kapitalistycznym jest ewidentnie
        > niesprawiedliwe. Jeżeli ciężko pracująca pielęgniarka zarabia 900 zł a równie
        > ciężko pracujący prezes zarabia 70 000 to niesprawiedliwość jest ewidentna.

        Jeżeli prezesowi ktoś chce płacić takie pieniądze to w czym problem? A że pielęgniarce nikt nie chce? No cóż ma w życiu pecha ...

        > Progresja podatkowa tę niesprawiedlliwość nieco zmniejsza.

        Progresja podatkowa to de facto karanie dobrze zarabiających za to, że dobrze zarabiają. I nie pieprz mi tu o solidaryźmie społecznym, bo gdybyś sam bardzo dużo zarabiał, to mało prawdopodobne, że poczuwałbyś się do niego i chciał oddawać lwią część swej krwawicy państwu, które ją zmarnuje albo rozda w formie rent i zasiłków leniom i wyłudzaczom.

        Lobo
        • Gość: gargamel Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! IP: *.tarnowskie-gory.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 07:19
          Gość portalu: Lobo napisał(a):

          > indris napisał:
          >
          > > Zróżnicowanie dochodów w systemie kapitalistycznym jest ewidentnie
          > > niesprawiedliwe. Jeżeli ciężko pracująca pielęgniarka zarabia 900 zł a rów
          > nie
          > > ciężko pracujący prezes zarabia 70 000 to niesprawiedliwość jest ewidentn
          > a.
          >
          > Jeżeli prezesowi ktoś chce płacić takie pieniądze to w czym problem? A że
          pielę
          > gniarce nikt nie chce? No cóż ma w życiu pecha ...
          >
          > > Progresja podatkowa tę niesprawiedlliwość nieco zmniejsza.
          >
          > Progresja podatkowa to de facto karanie dobrze zarabiających za to, że dobrze
          z
          > arabiają. I nie pieprz mi tu o solidaryźmie społecznym, bo gdybyś sam bardzo
          du
          > żo zarabiał, to mało prawdopodobne, że poczuwałbyś się do niego i chciał
          oddawa
          > ć lwią część swej krwawicy państwu, które ją zmarnuje albo rozda w formie
          rent
          > i zasiłków leniom i wyłudzaczom.
          >
          > Lobo

          Z moich obserwacji wynika że ci co dużo zarabiają to raczej nie pracują ani
          głową ani rękami poprostu wójek dał im stołek.
          • Gość: lobo Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! IP: *.chello.pl 11.06.03, 14:55
            Gość portalu: gargamel napisał(a):

            > Z moich obserwacji wynika że ci co dużo zarabiają to raczej nie pracują ani
            > głową ani rękami poprostu wójek dał im stołek.

            Owszem, z tym, że ten problem to kwestia obyczaju i kultury w życiu polityczno-społeczno-gospodarczym a nie ustawy podatkowej.

            Lobo
          • mr_watchman Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! 11.06.03, 15:03
            Gość portalu: gargamel napisał(a):

            > Z moich obserwacji wynika że ci co dużo zarabiają to raczej nie pracują ani
            > głową ani rękami poprostu wójek dał im stołek.

            Razem ze słownikiem ortograficznym, dzięki czemu wiedzą, jak napisać do wujka
            list z podziękowaniami.
      • Gość: XXL Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! IP: *.echostar.pl 10.06.03, 20:38
        indris napisał:

        > Zróżnicowanie dochodów w systemie kapitalistycznym jest ewidentnie
        > niesprawiedliwe. Jeżeli ciężko pracująca pielęgniarka zarabia 900 zł a równie
        > ciężko pracujący prezes zarabia 70 000 to niesprawiedliwość jest ewidentna.
        > Progresja podatkowa tę niesprawiedlliwość nieco zmniejsza.

        smile)))))))))))))))
        A ja już myślałem, że z czasów "wszystkim po równo"
        skutecznie nas wyleczono.
        A kto zabrania zarabiać tej pielęgniarce te 70.000 ???
        Zresztą mogła też objąć stanowisko prezesa, mogła
        tyle, że nie chciała.........

        • bimi Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! 10.06.03, 20:52
          Gość portalu: XXL napisał(a):

          > smile)))))))))))))))
          > A ja już myślałem, że z czasów "wszystkim po równo"
          > skutecznie nas wyleczono.
          > A kto zabrania zarabiać tej pielęgniarce te 70.000 ???
          > Zresztą mogła też objąć stanowisko prezesa, mogła
          > tyle, że nie chciała.........

          Raczej, nie miała właściwych korzeni........
          • mr_watchman Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! 11.06.03, 15:06
            bimi napisał:

            > Raczej, nie miała właściwych korzeni........

            Chyba znowu coś popieprzyłeś, tym razem z zielarstwem. Jak tam leczenie? Są
            jakieś postępy?
      • Gość: polishAM Do Indrisa. IP: *.26.72.151.Dial1.Weehawken1.Level3.net 10.06.03, 20:54
        Ok, zgadzam się, że sprawiedliwość musi być dla wszystkich więc rozpatrzymy
        skrajny przykład podatku BARDZO progresywnego. Dajemy więc ulge dla kopalni,
        albo redukujemy podatek do zera. Automatycznie musimy podnieść podatek dla
        firmy komputerowej lub programistycznej. Dochodzi do absurdu, ponieważ
        dochodowa i rozwijająca się firma rozgląda się za rajem podatkowym, zwija swój
        interes i rejestruje się na Bahamas. W ten sposób zarżnęliśmy kurę znoszącą
        złote jajka, a inwestujemy w byznes, który jest studnią bez dna. Rezultatem
        jest brak dochodów, brak inwestycji, brak postępu i brak dobrych miejsc pracy.
        Więc taki scenariusz daje rezultay odwrotny do zamierzonego. Musimy pamiętać
        również, że spółki wydają stosunkowo bardzo mały odsetek swoich zarobków na
        konsumpcję. Ich zyski są wydawane na rozwój i inwestycje co jest bardzo
        korzystne dla najuboższych. I teraz sprawa najważniejsza. O ogólnej zamożności
        społeczeństwa decyduje ogólna kondycja przedsiębiorstw i finansów. Dla mnie
        Indris dużo bardziej istotne są takie problemy jak warunki panujące w pracy.
        Warunki sanitarne i bezpieczeństwa. Krótki tydzień pracy, żeby kapitaliści nie
        zamienili nas w maszyny. Długie wakacje i dobra opieka medyczna. Dobra
        edukacja. Żeby to osiągnąć musimy jednak wprowadzić odpowiednie warunki w
        dziedzinie byznesu czyli podatek liniowy. W przeciwnym przypadku najlepsze
        przedsiębiorstwa wyprowadzą się, a zagraniczne nie będą się w naszą stronę
        oglądać. Ja uważam, że dla dobrobytu potrzebne są podstawy, czyli dobrze
        prosperujące przedsiębiorstwa. W końcu to one zapewniają pracę i inwestycje w
        zmieniającym się świecie nowych technologii. Lewicowość i socjalizm to
        szlachetna rzecz, bo przecież ten system powinien być dla ludzi i rodzin. Ale
        musi on być rozumiany dosłownie. Dobro człowieka to dobro naszych
        przedsiębiorstw i na odwrót. Zaznaczam, że jestem po lewej stronie i nie
        zgadzam się z ultraprawicową zasadą instrumentalnego traktowania człowieka.
      • Gość: P.S.J. Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 12:33
        > Zróżnicowanie dochodów w systemie kapitalistycznym jest ewidentnie
        > niesprawiedliwe. Jeżeli ciężko pracująca pielęgniarka zarabia 900 zł a równie
        > ciężko pracujący prezes zarabia 70 000 to niesprawiedliwość jest ewidentna.
        > Progresja podatkowa tę niesprawiedlliwość nieco zmniejsza.

        Weź jeszcze pod uwagę, za jakie kwoty odpowiada prezes, a za jakie -
        pielegniarka. Prezes może powedrować do pierdla albo placic z wlasnej kieszeni
        za nieprawidlowosci w firmie.

        Poza tym, jesli ktos chce w prywatnej firmie placic swoim pracownikom 70 000
        pensji, to jego prawo. Jak chcesz, to zaloz szpital,w ktorym bedziesz placic
        pielegniarkom 70 000. Powodzenia.
      • jacek#jw Re: liniowy jest podatkiem za mało progresywnym ! 13.06.03, 13:03
        indris napisał:

        > Zróżnicowanie dochodów w systemie kapitalistycznym jest ewidentnie
        > niesprawiedliwe. Jeżeli ciężko pracująca pielęgniarka zarabia 900 zł a równie
        > ciężko pracujący prezes zarabia 70 000 to niesprawiedliwość jest ewidentna.
        > Progresja podatkowa tę niesprawiedlliwość nieco zmniejsza.

        I wprowadza zróżnicowanie między ciężko pracującą pielęgniarką a opierdalającym
        się łapownikiem z kasy chorych, który do swoich kilku czy nawet kilkunastu
        tysięcy zł z posady dokłada drugie tyle z łapówek.
    • Gość: abc Polish cham to (nie tylko) ekonomiczny analfabeta IP: *.rdu.bellsouth.net 11.06.03, 05:08
      Rozplywajac sie nad zaletami podatku liniowego,kontrastuje go z wadami social
      security w USA. Social security oplacane jest ze skladek rownych dla kazdego.
      Dochody, do okreslonej granicznej sumy, opodatkowuje sie na ten cel ( to jest
      podatek) w stawce 14.5% ( polowa od pracodawcy, polowa od pracobiorcy).
      Wyplaca sie te rente wedlug INDYWIDUALNYCH dochodow i wniesionych oplat.
      Czyzby to nie podobe do podatku liniowego? To czemu jedno zle , drugie dobre?
      Poza tym , porownujac renty w Polsce i USA, chwali polski system, ktory
      nieproporcjonalnie obciaza mlode pokolenia, prowadzac do bezrobocia i
      paradoksalnej dystrybucji dochodow. Ogromna liczba emerytow ma emerytury
      wieksze od dochodow pracownikow. Wiele emerytow utrzymuje swoje bezrobotne
      dzieci, nie zdajac sobie sprawy z tego ze wysoki koszt tych emerytur
      przyczynia sie do rosnacego bezrobocia. Zamiast na infrastrukture ( drogi,
      edukacje) pieniadze ida na proporcjonalnie najbardziej zamozna klase emeryto i
      rencistow. Te oplaty , wliczane w koszt pracy, zniechecaja pracodawcow do
      zatrudnianaia nowych pracownikow. Wiec dziadki musza swe dorosle, bezrobotne
      dzieci utrzymywac. A wnuki nie maja przdnych laboratoriow w szkolach. Jak to
      mozna nazwac "mowoczesnym i przyszlosciowym"?
      wieksze
      Gość portalu: polishAM napisał(a):

      > "Marszałek Sejmu Marek Borowski: - Podatek liniowy nie jest zgodny z
      ideałami
      > socjaldemokracji, bo 18 proc. od 800 zł nie jest tym samym co 18 proc. od 8
      > tys. zł. Koniec, kropka".
      >
      > Weźmy więc pod uwagę powyższą sytuację. 18% od sumy 800 złotych = 144 złote,
      > 18% od sumy od 8 tysięcy = 1440 złotych. A więc te dwa podmioty nie płacą
      > takiego samego podatku, zarabiający 8 tys. płaci dużo więcej.
      > Niesprawiedliwym podatkiem w znaczeniu socjal-demokracji byłby ten sam
      > podatek, czyli gdyby zarabiający 800 złotych, 8 tys. złotych i 8 milionów
      > złotych płacili po 400 złotych równo do kasy państwa. Podatek liniowy (flat
      > tax) jest więc podatkiem progresywnym, ponieważ zarabiający więcej
      contribute
      > więcej do kasy państwa.
      > Prawdą jest natomiast, że podatek liniowy w zasadzie nie istnieje w
      państwach
      > zachodnich. W Stanach Zjednoczonych chciał go wprowadzić Steve Forbes,
      > świetny polityk i byznessmen (Szkot z pochodzenia). Ale polityczne elity go
      > przekrzyczały. Po prostu system polityczny to system z natury skorumpowany.
      > Czemu idą miliony na komitety wyborcze, przecież te pieniądze politycy
      > zwracają swoim kontrybutorom z nawiązką. O Uni Eurpejskiej nie wspominam.
      > Rosja wprowadziła ten podatek i za tym poszły inwestycje oraz mniejsza
      > korupcja w dziedzinie ściągalności podatków. Poza tym czy wiecie, że Polska
      > ma jeden z najlepszych systemów emerytalnych na świecie (nowoczesny i
      > przyszłościowy), a w USA system emerytalny jest jednym z najbardziej
      > zacofanych (social security). Trzeba trzymać się faktów, a nie z uporem
      > spoglądać na przestarzałe rozwiązania. Leszek Miller ma rację. Polska
      powinna
      > jak najszybciej wprowadzić podatek liniowy.
      • Gość: polishAM oszczędź sobie zyx IP: *.24.154.40.Dial1.Weehawken1.Level3.net 11.06.03, 08:57
        abc więc przyznałeś, że socjal security jest podatkiem. To jest właśnie
        problem, ponieważ jako plan emerytalny powinien on być zainwestowany w papiery
        dłużne i akcje, żeby zagwarantować odpowiedni dochód. A to jest podatek nigdzie
        nie inwestowany tylko konsumowany przez kolejne administracje. Nasze pieniądze
        uncle Sam przejada na wojnach i wypłaca milionerom, którzy stracili na
        inwestycjach w obligacje podczas kryzysu w Mexyku(1995) i Rosyjskiego (1998). A
        każdy powinien mieć wydzielone swoje własne konto z własnym planem emerytalnym
        jak w Polsce. Nie słyszałeś zyx o nadchodzącym kryzysie Socjal Security?
        • czubas Kryzys systemu emerytalnego przezywa kazdy... 11.06.03, 14:35
          Gość portalu: polishAM napisał(a):

          > abc więc przyznałeś, że socjal security jest podatkiem. To jest właśnie
          > problem, ponieważ jako plan emerytalny powinien on być zainwestowany w
          papiery
          > dłużne i akcje, żeby zagwarantować odpowiedni dochód. A to jest podatek
          nigdzie
          >
          > nie inwestowany tylko konsumowany przez kolejne administracje. Nasze
          pieniądze
          > uncle Sam przejada na wojnach i wypłaca milionerom, którzy stracili na
          > inwestycjach w obligacje podczas kryzysu w Mexyku(1995) i Rosyjskiego (1998).
          A
          >
          > każdy powinien mieć wydzielone swoje własne konto z własnym planem
          emerytalnym
          > jak w Polsce. Nie słyszałeś zyx o nadchodzącym kryzysie Socjal Security?


          ...a wlasciwie, to kazde panstwo. Kazdy kraj rozwiniety widzi, ze emerytury sa
          zbyt wielkim obciazeniem. Stad strajki we Francji, Wloszech czy Austrii, bo
          spoleczenstwo przyzwyczajone do tego, ze "panstwo da" nie chce sie tego wyrzec.

          Social Security to skladka niewielka, ale tez i nikt w USA nie planuje
          emerytury jedynie w oparciu o SS. Wiekszosc pracodawcow doplaca do prywatnych
          emerytur, badz ludzie musza sami takowe konta tworzyc. W USA raczej nie liczy
          sie na pomoc panstwa w tej mierze.
          Co roku dostaje sie wyciag z aktualnym stanem konta SS, ale masz racje, ze w
          praktyce te pieniadze to pieniadze budzetu, nie zadne lokaty. Bylu juz
          propozycje zmiany tego stanu rzeczy, ale niezbyt sie spodobaly. Niestety w
          przypadku lokat istnieje ryzyko, ze wyjmiemy mniej niz wlozylismy. Wszystko
          zalezy od koniunktury rynkowej oraz od operatywnosci firm zarzadzajacych.
          Jak na razie nikt nie wymyslil planu idealnego. W Europie Zachodniej emerytury
          zapewnia panstwo, ale zaczyna mu brakowac pieniedzy na ten cel. W USA to
          ludzie glownie musza sie troszczyc o samych siebie. Wiadomo, ze styl
          europejski jest przyjemniejszy dla pracobiorcow (mimo wyzszych podatkow), ale
          wyglada na to, ze nie bedzie trwal juz dlugo.
          • Gość: polishAM Re: Kryzys systemu emerytalnego przezywa kazdy... IP: *.26.68.224.Dial1.Weehawken1.Level3.net 11.06.03, 18:34
            Na pytanie czy ryzykownie jest inwestować pieniądze przeznaczone na emeryturę
            odpowiedź jest jednoznaczna. W okresie lat 40 nie ma mowy żeby pula pieniędzy
            się nie zwielokrotniła. Dodaj do tego 50 na 50 % inwestycję w akcje i obligacje
            (treasury bonds), czyli zrównoważony wariant i nawet takie spadki na giełdzie
            jak w ostatnich latach nie są w stanie spowodować strat. Ogólnie wraz z wiekiem
            zwiększa się ilość obligacji w portfolio, żeby zapobiec nadmiernej fluktuacji.
            • czubas A kto pyta? 11.06.03, 18:44
              Gość portalu: polishAM napisał(a):

              > Na pytanie czy ryzykownie jest inwestować pieniądze przeznaczone na emeryturę
              > odpowiedź jest jednoznaczna. W okresie lat 40 nie ma mowy żeby pula pieniędzy
              > się nie zwielokrotniła. Dodaj do tego 50 na 50 % inwestycję w akcje i
              obligacje
              >
              > (treasury bonds), czyli zrównoważony wariant i nawet takie spadki na giełdzie
              > jak w ostatnich latach nie są w stanie spowodować strat. Ogólnie wraz z
              wiekiem
              >
              > zwiększa się ilość obligacji w portfolio, żeby zapobiec nadmiernej
              fluktuacji.

              Nie pytalem czy jest ryzykowne, lecz stwierdzilem, ze "w przypadku lokat
              istnieje ryzyko, ze wyjmiemy mniej niz wlozylismy".
              I jest to niestety prawda. Ten rzekomo nowoczesny system emerytalny
              wprowadzony w Polsce jest tego dowodem. W niektorych funduszach juz koszty
              prowadzenia operacji sa wyzsze niz zyski (wiele osob juz obliczylo, ze
              trzymajac pieniadze w banku na rocznej lokacie zarobiloby wiecej niz w funduszu
              emerytalnym, a koszty bylyby mniejsze).
              W dluzszym okresie czasu (30 - 50 lat)miejmy nadzieje, ze pieniadze beda rosly,
              ale tego nikt zagwarantowac nie moze. Fundusze takze moga zbankrutowac,
              podobnie jak firmy, ktore je zalozyly.
              Dlatego niestety powtorze jeszcze raz, ze nie ma idealnego rozwiazania. Jak
              widac, wiekszosc ludzi w Europie Zach woli jednak te emerytury wyplacane z
              budzetu, bo przynajmniej jest to pewne.
              • Gość: polishAM Re: A kto pyta? IP: *.26.68.224.Dial1.Weehawken1.Level3.net 11.06.03, 19:23
                "W niektorych funduszach juz koszty prowadzenia operacji sa wyzsze niz zyski
                (wiele osob juz obliczylo, ze trzymajac pieniadze w banku na rocznej lokacie
                zarobiloby wiecej niz w funduszu emerytalnym, a koszty bylyby mniejsze)".

                Koszty to jest problem i państwo powinno mieć wgląd w wypłaty dla zakichańców
                (asset management jak ING, JP Morgan), z tym się absolutnie zgadzam. Powiedz to
                głośno i liberalna prasa zacznie rzucać argumentami typu Łukaszenka, Białoruś,
                Lepper, Ojciec Rydzyk, LPR.
                Natomiast co do zysków to w ostatnich trzech latach mieliśmy do czynienia z
                największym spadkiem na giełdzie od kryzysu 1929 roku. Uważam, że polskie
                fundusze zdały egzamin w tych warunkach na piątkę z plusem. To całkowity zbieg
                okoliczności, że fundusze zaczęły swoją działalność w tak nieszczęśliwych
                okolicznościach. W okresie 30-40 letnim na wykresie każdy nawet zapomni, że
                taki okres panował. Pamiętaj, że najbogatsi i możni tego świata dorobili się
                właśnie na akcjach.
    • Gość: babariba Podatek liniowy jest podatkiem progresywnym ! IP: *.sokolka.sdi.tpnet.pl 11.06.03, 05:24
      zgłoś się szyneczko z tymi rewelacjami do władz United States of America i do swojego stanowego parlamentu - zobaczymy jak cię potraktują.
      *********************************************
      Gość portalu: polishAM napisał(a):

      > "Marszałek Sejmu Marek Borowski: - Podatek liniowy nie jest zgodny z ideałami
      > socjaldemokracji, bo 18 proc. od 800 zł nie jest tym samym co 18 proc. od 8
      > tys. zł. Koniec, kropka".
      >
      > Weźmy więc pod uwagę powyższą sytuację. 18% od sumy 800 złotych = 144 złote,
      > 18% od sumy od 8 tysięcy = 1440 złotych. A więc te dwa podmioty nie płacą
      > takiego samego podatku, zarabiający 8 tys. płaci dużo więcej.
      > Niesprawiedliwym podatkiem w znaczeniu socjal-demokracji byłby ten sam
      > podatek, czyli gdyby zarabiający 800 złotych, 8 tys. złotych i 8 milionów
      > złotych płacili po 400 złotych równo do kasy państwa. Podatek liniowy (flat
      > tax) jest więc podatkiem progresywnym, ponieważ zarabiający więcej contribute
      > więcej do kasy państwa.
      > Prawdą jest natomiast, że podatek liniowy w zasadzie nie istnieje w państwach
      > zachodnich. W Stanach Zjednoczonych chciał go wprowadzić Steve Forbes,
      > świetny polityk i byznessmen (Szkot z pochodzenia). Ale polityczne elity go
      > przekrzyczały. Po prostu system polityczny to system z natury skorumpowany.
      > Czemu idą miliony na komitety wyborcze, przecież te pieniądze politycy
      > zwracają swoim kontrybutorom z nawiązką. O Uni Eurpejskiej nie wspominam.
      > Rosja wprowadziła ten podatek i za tym poszły inwestycje oraz mniejsza
      > korupcja w dziedzinie ściągalności podatków. Poza tym czy wiecie, że Polska
      > ma jeden z najlepszych systemów emerytalnych na świecie (nowoczesny i
      > przyszłościowy), a w USA system emerytalny jest jednym z najbardziej
      > zacofanych (social security). Trzeba trzymać się faktów, a nie z uporem
      > spoglądać na przestarzałe rozwiązania. Leszek Miller ma rację. Polska powinna
      > jak najszybciej wprowadzić podatek liniowy.
      • Gość: ads Re: Podatek liniowy jest podatkiem progresywnym ! IP: 194.181.186.* 11.06.03, 07:28
        Kłania się prawie elementarna matematyka. Liniowy onacza ten sam procent od
        każdej sumy a nie ten sam podatek. Progresywny jest wtedy gdy procent zalezy
        od wielkości dochodów. Tak jak jest teraz u nas.
        • panna.zuzanna Re: polishAM jest kompletnym idotą ! 11.06.03, 09:46
          Żeby syn rabina był taki głupi ?!!!!
          • Gość: P-777 Re: polishAM jest kompletnym idotą ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.06.03, 16:03
            panna.zuzanna napisała:

            > Żeby syn rabina był taki głupi ?!!!!

            To fakytycznie intrygujące.
            • Gość: polishAM Panna Zuzia to zalogowany pan w mycce. IP: *.24.153.218.Dial1.Weehawken1.Level3.net 13.06.03, 11:48
              Dzisiaj widziałem, że w Polityce podatek liniowy nazwano podatkiem POWSZECHNYM.
              To oczywiście w celu UPOWSZECHNIENIA go, z czym nie mam żadnego problemu. Taki
              trick reklamowy.
              • Gość: +++Ignorant Bezwględnie TAK podobnie VAT, cło, katastralny../n IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 13.06.03, 12:35

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka