Gość: PMk
IP: *.pl
12.06.03, 10:29
Ostatnia afera SMSowa pokazuje starą różnicę pomiędzy elitami warszawskimi i
krakowskimi. Elity w Warszawie pływają w złotym klozecie. Problem polega na
tym,że woda w klozecie dawno nie spuszczana i strasznie cuchnie. Elity nie
zauważają nawet,że cuchnie ponieważ odżywiają się ekskrementami. Zamiast
spuścić wodę raczej gotowe są zablokować spłuczkę i aresztować hydraulika
czyli Rokitę. Oblewanie się drogimi perfumami nie może pomóc wywołuje tylko
wymioty, które wracają do złotego klozetu wywołując ponowną euforię elit itd.
Warszawska elita pod ubraniem nosi niepraną od lat bieliznę jak
niedożałowanej pamięci rumuński dyktator. Jedynie gęba pełna frazesów, za
którą nie ma już nic...